Franki's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 02.12.2007 - 12:23
Nie pamietam, o ktorej zasnalem, ale pamietam, ze wstalem cos kolo 3. Polozylem sie spac z powrotem i tak lezac troche zlapal mnie paraliz. Wibracje stawaly sie coraz mocniejsze, a pod powiekami widzialem rozne fajne kolory i ksztalty. Po chwili zaczal wylaniac sie obraz sciany. Nie kierowalem prozby do NP o wyciagniecie tylko rekom astralna zaczalem pocierac posciel, zeby uzyskac dostrojenie jak najszybciej sie da. Po chwili pojawil sie bot-strazak-chuj :(. Zlapal mnie i wyciagnal do gory, w tym momencie przestalem widziec i pojawila sie ciemnosc. Zorientowalem sie, ze wisimy kolo szafy, wiec zaczalem pocierac szafe rekom :). Bot odciagnal mnie od szafy i zaczal mowic, ze jesli chce wyjsc, musze zaplacic.....Spytalem sie go, jak zaplacic, ale on nic nie odpowiadal, tylko latal. Po chwili chwycil mnie za gardlo i zawislismy w powietrzu, a ja nie mialem juz zadnych pomyslow :/. Zaczalem wzywac MTJ, zeby mi pomogl, ale go nie bylo. W mojej glowie zjawila sie dziwna mysl, zeby znalesc sie na dywanie i zaczac go pocierac. Pomyslalem, ze leze na dywanie i zadzialalo, zaczalem trzec dywan, podczas gdy bot trzymal mnie za pas i sciskal. Zlapalem lepsze dostrojenie bo duzo lepiej widzialem. Zobaczylem moja mame lezaca w lozku i cos do mnie krzyczaca, obok lezal ojciec, ktory sobie smacznie spal ale byl bardzo spocony. Nie wiem co we mnie wstapilo, poczulem gniew, zlosc, ze nie moge nic zrobic. Wstalem z dywanu razem z botem i probujac wyrwac mu sie, uderzylem go tylem glowy w twarz, nastepnie lokciem w zebra. Bot mnie puscil na chwile. Unioslem sie w gore, przed tym zlapalem jakies krzeslo i rzucilem nim przed siebie. Bot znowu zaczynal sie do mnie przyczepiac, ale poczulem, ze cofa mnie, ze powoli wracam do ciala, a po chwili znalazlem sie w snie. :]. To wyjscie, bylo znacznie dluzsze niz inne.

entry 01.12.2007 - 12:07
Wstalem dzis 3:45, rozbudzilem sie, wrocilem do lozka pokrecilem sie troche bo zasnac nie moglem, az wkoncu znalazlem odpowiednia pozycje. Lezalem tak troche, polswiadomy i poczulem, ze sie zaczyna. Zlapal mnie paraliz (fajne uczucie :P), ocknalem sie i czuje wibracje. Potrwaly moze z pare sekund, i dla testu probowalem sie troche poruszyc cialem astralnym. Udalo mi sie to, gdy nagle czuje, jak ktos mnie wyciaga za "szmaty" z ciala i leci ze mna do gory latajac po pokoju. Znowu ten jebany bot-straznik. Latal ze mna tak dookola pokoju chyba specjalnie zebym nie mogl sie dostroic. Na poczatku olewalem go, postanowilem nie myslec. Przez chwile tak sobie wegetowalem, gdy nagle wpadlem na genialny pomysl wyjebania mu w morde. Chcialem go przycelowac w twarz rekom ale to na nic ;/. Poruszalem nia jak w wodzie, a nawet wolniej. Zlapal mnie za gardlo i chyba chcial tym przestraszyc. Troche przestraszyl, ale to nie zadaje bolu, czuc w miejscu trzymania jego reki takie male dziwne pradziki :). Jakos znalazlem jego druga reke, zlapalem za palca i go wyginalem, tak zlamalem chujcowi palca :). Zaczalem wyginac mu palca tak, ze nie mogl byc caly, ale dziwna rzecz sie stala, a mianowicie ten jego palec byl jak z gumy :(. Wyginalem go, ale on po prostu sie nie lamal.

Ehh, ja chce juz byc w OSPUO normalnie :( :(. Co wyjscie, to bot .....

entry 29.11.2007 - 11:52
Obudzily mnie w nocy wibracje, wyciagnalem niefizyczna reke i podrapalem sie po glowie, po czym wybudzilem sie, poszedlem wysikac i zasnalem :). To by bylo na tyle.

entry 28.11.2007 - 12:05
Zrobilem sobie pare dni przerwy (wyspalem sie wrescie) i postanowilem wczoraj (znaczy dzisiaj w nocy) zrobic sobie male wyjscie. Zasnalem kawalek po 22 obudzilem sie 2:15 przelozylem poduszke na druga strone (tak dla zasady bo i tak zaraz wracam na swoja strone i wychodze). Zrobilem sie troche senny i po prostu zasypialem nie dopuszczajac do utraty swiadomosci bez wiekszego wysilku. Zaczalem czuc sie tak fajnie (efekty odplywania, odczepiania sie czesci ciala :P), a po jakims czasie chwycil mnie paraliz. Lezalem sobie wtedy na boku, poczulem jak NP lapie mnie za reke i podnosi ja do gory, wiedzialem ze to juz nie c.f. Po chwili zaatakowal mnie ten fagas co nie pozwala mi wyjsc, ale ta sytuacja byla juz na prawde dziwna :|. NP ciagnal mnie za reke probujac wyciagnac z ciala, a ten ktos zlapal mnie za szyje z boku i nie pozwalal mnie wyciagnac. Dociskal mnie do ciala. NP ciagnal coraz mocniej, ale to nic nie dalo i po chwili puscil mnie i znikl gdzies. Poczulem, ze znowu nic nie moge zrobic, ale przyszla mi mysl, zeby spytac sie tego kogos co mnie trzyma, kim jest i co do chuja ode mnie chce. Zadalem mu pytanie "Kim jestes?" nie uslyszalem zadnej odpowiedzi, ale poczulem, ze moge ruszac rekoma. Zlapalem go za twarz i zaczalem ja dotykac (hmm, ona byla tak realna jak bym dotykal kogos w realu) i tutaj doznalem szoku. Jak tak dotykalem tej twarzy, to zorientowalem sie, ze dotykam samego siebie!!!. Wszystkie szczegoly jego twarzy zgadzaly sie z moimi, nos, mala blizna pod okiem, wlosy na glowie byly identyczne, nawet palce byly takie same.

Mam na 100% pewnosc, ze to bylem ja tylko starszy, poniewaz ten ktos co mnie trzymal mial maly zarost, a ja nie mam :D. Probowalem odepchnac jego glowe i zrzucic go (wisial nade mna), ale to na nic, byl jak skala ani drgnal. Spytalem go czego ode mnie chce?. Hmm, nie moglem uwierzyc, ale on mnie opierdalal, zaczal na mnie krzyczec, ze nie daruje tego mojemu ojcu (lol, co ma moj ojciec do tego....) i takie tam rozne rzeczy krzyczal, ktorych nie moge sobie przypomiec, ale mialy cos wspolnego z wychodzeniem z ciala, tyle zapamietalem. Tak sobie darl morde na mnie (nie werbalnie), a ja bylem w szoku, wiec postanowilem zakonczyc, to i zaczalem myslec o ciele i poruszac palcami u rak. Po chwili sie wybudzilem i myslalem, ze to sen, ale tak samo myslalem, jak pierwszy raz wyszedlem z ciala. Teraz wiem, ze to nie byl sen tylko realne.

Ehh, resumujac. 10 wyjscie bylo wkoncu troche inne, bo straznik raczyl sie odezwac i pozwolil mi poruszac rekoma bo zazwyczaj siada mi na plecach lak leze na glebie, i tak sobie siedzi na mnie :]. Ten straznik lubi widocznie gryzienie, bo znowu czulem jego zebiska wstretne (nie, nie bol, dotyk zebami). Mam nadzieje, ze przy 100 wyjsciu da mi chociaz troche pochodzic po pokoju :/.

entry 17.11.2007 - 17:03
Obudzilem sie o 3 nad ranem probowalem zrobic OOBE nic mi sie nie udalo, wiec postanowilem zasnac i poczekac na paraliz. Kolo 7 rano zlapal mnie paraliz. Na poczatku z malymi wibracjami, po chwili zaczely sie bardzo mocne. Chcialem nimi kierowac, ale sie nie dalo :|. Czulem je tylko na glowie i okropne buczenie :|. Po chwili zaczalem slyszec "wiertarke" i za pare sekund zaczela ruszac mi sie glowa. Mowie, o zaczynaja mnie wyciagac, zaraz wyjde. Wibracje zaczely zanikac, a po chwili znowu byly bardzo silne.

Poczulem jak wychodze, ktos ciagnal mnie za glowe w strone kuchni. Tutaj zaczely sie problemy, bo ten ktos to nie byl na 100% NP. Zaczal mnie strasznie sciskac, ze ruszyc sie nie moglem i zaczal mnie gryzc w reke. Co prawda nie czulem bolu, ale wiedzialem, ze cos mnie gryzie w reke...Zaczalem sie smiac, ale nie moglem tak do konca bo budzilem sie w c.f. Znowu zaczely sie wibracje i znowu ktos wyciagal mnie za glowe w strone kuchni, chcialem sobie wyobrazic, ze moge go zabic i w niego strzelam czyms, ale nic sie nie dzialo on dalej mnie ciagnal gdzies i chcial mi zrobic krzywde. Gdy wrocilem znowu do ciala postanowilem o niczym nie myslec, a po chwili znowu mnie wyciagnelo tym razem kleczalem na dywanie chociaz, go nie czulem :|. Gdy chcialem go poglaskac, wrocilem do c.f i normalnie sie obudzilem.

Co to bylo :|. Czy, to byl sen? Oczywiscie podczas tego nic nie widzialem ani nic nie czulem, nie wiem dlaczego. Przez pewien moment wydawalo mi sie, ze leze w lozku pod koldra glowa w dol i ktos mnie wyciaga, ale nie czulem zadnego dotyku ani czegos takiego podczas wyjsc. Wczesniej snily mi sie sny typu "ze ktos robi mi zdjecia podczas wyjscia i widac, jak z ciala wychodzi dusza".... W ogole, to nie przypominalo mi, to pierwszego wyjscia, nie mialem juz takiego uczucia jak przy 1 wyjsciu (nie czulem, ze lece, zadnego opadania, ani nie bylo pisku w uszach, ktory mialem przy pierwszym wyjsciu jak cos mnie wyciagalo).

entry 16.11.2007 - 05:24
Nie no, nie jestem w stanie ukryc emocji, kurwa udalo mi sie !!!!! To bylo niesamowite !!!

To moze zaczne jak to sie stalo, a najlepiej opisze wszystko :).

Polozylem sie o godzinie 22 bo nie chcialem juz probowac OOBE, tylko nauczyc sie LD. Poczytalem wczesniej troche w internecie o tym. Zrobilem tak jak bylo w opisie (sztuczka z kartami, ktora polega na wyciagnieciu jednej karty z talli i nie patrzac na nia, polozyc w jakims widocznym miejscu. Potem o niej ciagle myslec przed zasnieciem, ze musze sprawdzic co to za karta). Polozylem i tak sobie o niej myslalem, az zasnalem i obudzilem sie o 2, nie majac zadnego LD :(. Pomyslalem, sobie jak juz nie spie, to sprobuje OOBE. Nie rozbudzalem sie nawet tylko przelozylem poduszke na druga strone lozka i zaczalem. Lezalem sobie i skupialem sie na oddechu. Po pewnym czasie bylem bardzo rozluzniony, gdy nagle ojciec zaczal halasowac w kuchni (no nie uwierzycie, ale on kurwa zaczal tluc kotlety na obiad !!!.........). Mysle sobie, no to zajebiscie, to juz mam po OOBE. Probowalem ignorowac ten halas, ale sie nie dalo. Po godzinie lezenia postanowielm, wiec zakonczyc cwiczenie i polozyc sie spac. Polozylem poduszke z powrotem na druga strone, polozylem sie na brzuchu i probowalem wrocic do cwiczenia LD :). Leze sobie tak na brzuchu i moje mysli zaczynaja robic sie realniejsze, czasami nawet nie mialem pojecia skad one sie braly. Lezalem tak sobie i zaczelo mi cos przeszkadzac, mysle sobie - chuj nic juz dzisiaj nie wyjdzie. Polozylem sie na lewym boku i tak sobie leze probujac zasnac (nigdy praktycznie nie spie na lewym boku), wsluchuje sie w rytm serca i mysle tam o pierdoloach. Nie wiem jak to sie stalo, ale nagle poczulem jak zlapal mnie totalny paraliz. Nawet nie wiem czy stracilem na moment swiadomosc. Nie przestraszylem sie bo znam go juz od tylu lat ;). Leze tak sobie i zaczynam czuc jak w bani mi buczy coraz bardziej. W klatce piersiowej poczulem bardzo mocne wibracje, mysle sobie to jest to, to jest szansa !!!. Zaczalem myslec o nich i nie moglem w to uwierzyc, ja normalnie nimi sterowalem !!. Zaczalem przesuwac je w strone nog, potem glowy, az poczulem je na czaszce, wtedy pomyslalem sobie zwroce sie do NP!. W myslach powiedzialem "Moj Niefizyczny przyjacielu, pomoz mi wyjsc wyciagnij mnie, prosze". Wibracje staly sie jeszcze mocniejsze, po chwili poczulem czyjs dotyk na nodze (stopie), i delikatne wyciaganie. Podczas, gdy czulem, ze wyciaga mnie uslyszalem pisk, dzwonienie w uszach. Nie moglem w to uwierzyc, ja normlanie lecialem !!!. Czulem sie jak duzy balon z powietrzem, zaczalem czuc jak opadam na ziemie powolutku i tak lekko. Po chwili poczulem grunt, to byl dywan :). Leze na nim i probuje sie ruszyc, ruszalem sie jak jakas galaretka pomyslalem, sobie poglaszcze go. Zaczalem go dotykac normlanie go kurwa czylem, to bylo takie realne !!!!!!!!!. Chcialem wstac i otworzyc oczy, ale nie moglem ich otworzyc, a przy probie ich otwierania czulem wibracje (jak to mozliwe na ciele astralnym? :|), nie udalo mi sie ich otworzyc. Zaczalem sie czolgac po dywanie i po chwili poczulem jakis lek, a w myslach (ja nie moge otworzyc oczu, nic nie widze nie chce tak jakos odruchowo pomyslalem o ciele). Po chwili znalazlem sie w ciele. Otworzylem oczy i pierwsza mysl (SEN !!!?), nie to nie byl sen przeciez to bylo OOBE. Chcialem zasnac jak najszybciej drugi raz, ale emocje jakie mi towarzyszyly nie pozwalaly na to. Ciagle jak zamykalem oczy mialem, to uczucie opadania i, ze leze na dywanie. To bylo niesamowite!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kurwa, ale jestem szczesliwy nie potrafie sie do tej pory uspokoic :) :) :) :) :) :) :) :)

Mam nadzieje, ze uda mi sie, to drugi raz (od chwili kiedy zlapal mnie paraliz, reszta byla banalna do wykonania, nie moge w to uwierzyc z jaka latwoscia mi to przyszlo, przeciez to byla dopiero moja 4 proba OOBE !!!!!!!!).

entry 15.11.2007 - 05:47
Nie rozumiem co zle robie :(. Za 1 i 2 proba czulem bardzo dziwne uczucie unoszenia sie rak, cieplo i cos w rodzaju emocji milosnej, a teraz 0 objawow :(. Nie mam pojecia co sie stalo, nawet paralize juz mnie nie mecza, a meczyly tyle lat ......Moze jest to spowodowane tym, ze nie regularnie sypiam np. klade sie spac o 23, wstaje o 3:30 rozbudzam sie 45-60 min, potem probuje OOBE i juz nie klade sie spac. Zazwyczaj potem po poludniu spie 3-4 godziny (przy zasypianiu probuje OOBE), budze sie pozyje troche, a potem znowu o 23 spac. Moze tez tym, ze moj ojciec (Kurwa on jest botem jakich w astralu chyba nie ma !!!) ciagle, jak nie lazi do kuchni i z powrotem, to chrapie jak pojebany, wiec probujac OOBE zazwyczaj slysze cialge jego chrapanie.

Dzisiejsza proba.

polozylem sie spac o 9:10, gdzie przy zasypianiu probowalem OOBE (nie wyszlo, bo bylem za bardzo zmeczony i nawet nie wiem kiedy stracilem swiadomosc, za to mialem glupi sen, gdzie ktos pukal do drzwi, a ja nie chcialem otworzyc, to po chwili same sie zamki otworzyly O.o i przede mna stanelo 2 panow, ktorzy chcieli mnie zamknac....Mialem tez drugi sen, ale nie moge sobie go przypomniec - mama mnie zawolala i zostalem tak jakby wyrwany), obudzilem sie o 1:30 i o 3:30 dostalem sms'a od Mesha. O godzinie 4:10 przystapilem do OOBE. Rozlozylem sobie na dywanie koc, a drugim sie przykrylem. Oczywiscie jak to zawsze bywa w myslach przyzywalem NP i wyobrazalem sobie jak unosze sie, latam etc (przy okazji probowalem ignorowac chrapanie ojca .....). Lezalem tak 1,5h i jedyne co czulem, to jakby czesciowe wylaczenie sie rak i znikniecie uczucia, ze jestem czyms przykryty.

Nie wiem co sie dzieje :/. Wiem jedno, nawet gdybym mial zawalic szkole przez nie chodzenie do niej z powodu nie przespanych nocy, to i tak uda mi sie wyjsc z ciala !!!. Chce poznac, to silne uczucie milosci NP opisywane przez Darka Sugiera i sprawdzic na wlasnej skorze czy jest ono tak silne.

entry 14.11.2007 - 06:37
To byla najgorsza proba OOBE ;/. Zrobilem 4:1 rozlozylem sobie kocyk na dywanie (:P), wylaczylem telewizor, wyciszylem komorke zapalilem sobie lampke nocna od kompa tak zeby mi nie przeszkadzala (hmm, z ta lampka, to dlatego zeby nie chodzic po ciemku czy cos, jakby udalo mi sie wyjsc z ciala :D) i polozylem sie. Leze gapie sie w ciemnosc, minelo z 30 minut i nic, kompletnie nic, nawet nie czulem lekkosci, ciepla, kompletnie nic (moze dlatego, ze ojciec kaszlal i na podworku wlaczyl sie komus alarm w samochodzie, a do tego ciagle przeszkadzala mi slina ;/).

Mam nadzieje, ze nastepnym razem bedzie lepiej.

entry 13.11.2007 - 21:25
Stalo sie!. Zarazilem sie checia wyjscia z ciala od kolegi i postanowilem tez sprobowac. Po przeczytaniu paru poradnikow (R. Monroe, Dark Sugier) postanowilem zaczac od zaraz, a ze byla prawie noc, wiec nic nie stalo na przeszkodzie w rozpoczeciu dzialan. Polozylem sie spac przed 22 ustawiajac budzik na 2:00. Po obudzeniu (wcale nie chcialo mi sie spac, wrecz przeciwnie cos od srodka wyrwalo mnie z lozka i kazalo sie rozbudzic) posiedzialem troche przed kompem, przy okazji naczytalem sie postow, ktore wplynely negatywnie na moja psychike (szatan, demony i takie tam chuje, ktore jak mowi Darek nie moga mi nic zrobic :P), jednak lek zawsze pozostaje, co przeszkadzalo mi musze przyznac dosc znacznie. Minelo z 50 minut, wiec wskoczylem do lozka zmieniajac pozycje spania (nogi na miejsce glowy), polozylem sie wygodnie na plecach zamknalem oczy i teraz czekac. Juz po pierwszych minutach towarzyszyla mi przyspieszona akcja serca i inne takie przeszkadzajace rzeczy.

Gapilem sie tak w ciemnosc pod powiekami, czekajac i w myslach przywolujac mojego NP, na ktorym probowalem wywrzec presje "Jesli mnie kochasz, to wyciagnij mnie, pomoz mi nie zostawiaj mnie" i takie tam :P. Lezalem sobie tak pukajac palcem w lozko i tak zlecialo z 15 minut. Zrobilo mi sie dziwnie, zaczely latac mi oczy pod powiekami, a po chwili moje cialo zaczelo sie gwaltownie ogrzewac oczywiscie reakcja na ta sytuacje bylo walenie serca. Zaczalem oddychac glebiej i uspakajac sie w podswiadomosci. Uczucie bylo coraz silniejsze, po pewnej chwili czulem cos w rodzaju (jak sie komus podoba pewna dziewczyna, to ma sie takie dziwne uczucie - nie, nie ruchanie :P) ale troche inne (troche mnie to podniecilo, a zarazem przestraszylo). Zaczalem czuc jakby moje rece byly wyjebiscie lekkie, jakby byly przyciagane powolutku magnesem do gory strasznie dziwne uczucie, cos jak falowanie na powierzchni wody. Zrobilem cos czego potem zalowalem, a mianowicie otworzylem oczy i zerwalem sie z lekiem z lozka ;/. Jednak bajki o istotach, ktore moga mnie tam skrzywdzic okazaly sie troszke silniejsze.

Mam nadzieje, ze ten lek minie :).

 
Mój obraz

Moje Albumy