Ostatnio najczęściej nie pamiętam swoich snów, ale co nie co moja pamięć zarejestrowała - z wczoraj czy przedwczoraj... Kręciłam się po jakimś budynku. Zdaje mi się, że to był szpital. Było tam jedno takie dziwne piętro. Ludzie siedzący przed drzwiami na tym piętrze mieli powykrzywiane miny i sprawiali wrażenie przerażonych - jakby dosłownie strach wprowadzał ich w jakąś psychozę, co powodowało dziwne gesty i zachowania. Nie pamiętam po co tam byłam i co właściwie robiłam, ale wiem na pewno, że to miejsce śniło mi się już wcześniej, chociaż w rzeczywistości nie sądzę, abym kiedykolwiek widziała je na oczy.
W dalszej części tego samego snu byłam na parkingu przed tym budynkiem. Odkluczyłam samochód i w tym momencie coś odwróciło moją uwagę. Ktoś poprosił mnie, żebym podeszła na moment, a kiedy się z powrotem odwróciłam, to zauważyłam, że mojego samochodu już nie ma. W tym śnie to był biały samochód - taki, jak dawniej mieliśmy. Zadzwoniłam do kogoś (nie pamiętam kto to był) i powiedziałam, że jakaś kobieta prosiła mnie, żebym pomogła jej przymocować fotelik dla dziecka, a potem zorientowałam się, że nie mam samochodu. Tyle pamiętam z tego snu.
Dzisiaj śniło mi się coś o tramwajach, biletach i kontrolerach, ale nie wiem zupełnie o co tam chodziło. Po raz kolejny miałam jednak nieodparte wrażenie, że to już kiedyś było! Nie był to sen ani trochę naładowany pozytywnymi emocjami. Było w nim dużo nerwów, pośpiechu i pewnego rodzaju strachu.
Coś na zasadzie LD łamane na OBE przytrafiło mi się w ostatnich dniach. Mniejsza o to, co to było, bo uczucie naprawdę błogie. Takie unoszenie się do góry. Miałam to nie pierwszy raz, a nawet nie pierwszy raz widziałam mniej więcej to samo, spoglądając z góry - to było biurko, a na nim przybory, zeszyty, itp. Jak tak się unosiłam, to czułam jakby łaskotanie wewnątrz - bardzo przyjemne uczucie. To coś takiego, jak niektórzy czują, jadąc samochodem z górki :) Nie mogę tylko pojąć dlaczego wręcz maniakalnie unoszę się i unoszę. Często mi się to zdarza.
Jakiś czas temu (to akurat nieco dawniej) przypomniało mi się jeszcze zdarzenie, o którym chyba nie pisałam tutaj, a jest dosyć ważne. Otóż, niedawno podczas snu zwiedziłam miejsce, w którym często bywałam w dzieciństwie. Chodzi o miasto Inowrocław. Byłam tam. Wcześniej wielokrotnie bez mojej kontroli śniła mi się ta okolica, ale wtedy wszystko działo się nie tak, jak bym chciała, chodziłam nie tam, gdzie bym chciała, a czynności wykonywane przeze mnie były dostosowane do zdarzeń ze snu - to były po prostu zwyczajne sny. Pomyślałam, że to dlatego, że brakuje mi tego miejsca i bardzo chcę się tam znaleźć. Dlatego wykorzystując LD czy też OBE, zjawiłam się w Inowrocławiu. Pojawiłam się na początku w punkcie, który zawsze wydawał mi się tajemniczy i którego się bałam. Nie wiem dlaczego, ale jak byłam mała, to wymyśliłam sobie, że właśnie tam nigdy nie zapuszczę się, nie pójdę, bo tam nie wolno, może mnie spotkać coś złego. Wystartowałam więc stamtąd i po kolei obeszłam wszystkie znane mi miejsca, przyglądając się dokładnie każdemu szczegółowi i myśląc o tym, jak dawniej wyglądał albo co kiedyś było w danym miejscu. Od tamtej pory Inowrocław na razie mi się nie śnił. Myślę, że tego właśnie potrzebowałam - znaleźć się tam na chwilę i nasycić wspomnieniami.
Wielu snów nie opisałam wcale. Przypomina mi się na przykład, że kiedyś przeżyłam coś podobnego do odwiedzin u tego małego chłopca. Z tym, że tym razem była to dziewczynka. Tego typu akcji też było więcej. Zawsze kiedy znajdę się w domu jakiegoś dziecka, to ono jest dla mnie miłe, a jego rodzice to zawsze potwory! Albo wrzeszczą na to dziecko albo machają na mnie ręcznikiem jakby mówili "a paszła won!" :) Za każdym razem jest mi też trochę smutno, bo wiem, że marne szanse, abym trafiła drugi raz w to samo miejsce.
O ile poprawi się mój stan pamięci albo wydarzy się w końcu coś ciekawszego, będę opisywać na pewno częściej wszelkie przeżycia. Ponadto, znalazłam kartkę papieru, na której kiedyś opisałam pewien sen. Tutaj go nie ma, a jest naprawdę... chory :D Taki strasznie dziwny. Dlatego być może go przepiszę i tutaj.