Zbyszek's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 09.04.2012 - 01:29
Wklejam kolejny filmi o malarstwie abstrakcyjnym, WIOSNA

http://youtu.be/2xQljBnWpOg

Jechalem w aucie nudny odcinek drogi. Uwiesilem sie za ciezarowka i czlapalem z ograniczona uwaga, rozmyslajac o uszach Maryni. Nadciagnela niespodziewanie mysl w moim umysle o 3 metrowym plotnie. Silne wyobrazenie z dziwnym szybowaniem w wirtualnej przestrzeni, jakby fragmenty wewnetrzenego dilogu ozyly, umozliwiajac podpatrzenie w nim akcji jakos z boku, akcji ktorej nie towarzyszylo zrozumienie a jedynie bierne podsluchiwanie. Wyostrzajac uwage wyciagnalem z pamieci brakujace i pasujace moim zdaniem mysli, strajac sie je zrozumiec i zinterpretowac. To byl moja wypowiedz w tym wewnetrznym dialog. No tak duze plotna, 3 slysze wyraznie gdzies z boku. Ach trzy, no jasne zglosilem sie na wystawe w miescie z trzema obrazami i nie zmieszcza sie w moim aucie bo przeciez za duze, musze poprosic Wolfganga i przywozke. O Wolfgang gdzie jestes?
Utrzymujac mysl o Wolfgangu dlugi czas, rozbudowywalem tym razem aktywnie dialog,- plotna , Wolfgang, i tak w kolko, za duze trzeba przywiezc. Na szosie bylo pusto, jechalem wiec nadal uwieszony za ciezarowko, rozmyslajac o mojej pracy. Przed wjechaniem do miasta, zadzwonil Wolfgan pytajac, czy nie chcialbym odebrac plotna z drukarni , bo wyrzucaja, setki metrow , leza w kontenerze. Tak, juz, zaraz tam bede, odpowiedzialem, usmiechajac sie pod nosem, Ach, to takie plotno 3 metrowe. Jakies 500 kilo. Potrzebne bylo jego auto , by je do mnie przywiezc. Wolfi wahal sie godzinami , czy zadzwonic do mnie, gdyz wiedzial ze bedzie wozenie i bede wisial mu na glowiepol dnia a czas leci i praca nie wykonana. Ha , wlasnie wtedy gdy go mentalnie prosilem by je przywiozl, cos w nim peklo i zadzwonil do mnie z wiadomoscia.
Z zywymi rozmawia sie tak samo jak z martwymi. Te wewnetrzene dialogi sa jak rozmowa cieni, zapominamy je gdy sie skoncza, czesto nie rejestrujac nawet swiadomie ich przebiegu.
NA odleglosc i z bliska. Gdy ktos stoi przy nas , to rozmowa staje sie klarowna. Mozemy wyraznies lyszec nawet slowa zmarlego, bez uruchamiania krzywiacej interpretacji.
Ciekawe rzeczy sie dzieja dookola nas. Problemem stanowi postrzeganie niefizyczne a nie brak czyjejs checi do kontaktow z nami. W takiej sytuacji naukowiec jest skazany wylacznie na siebie, na wlasne wnioski, gdyz wieloletnim wysilkiem intelektualnym ogluchl i mu intuicja sie zatkala. A bez niej ni…… jedynie sieczka wlasnych wnioskow i zarliwa obserwacja psychoobiektow.
Co bylo ciekawe, mianowicie pracowalem w innym miescie i zniechecilem sie do pracy. Nie zastanawiajac sie nad przyczyn, pojechalem do domu, w sam raz, by dojechac we wlasciwym czasie do drukarni. pozdro badacze

 
« Następny starszy · Zbyszek's Notatnik · Następny nowszy »
 
Moje Albumy