|
  |
Błyski, Zefir, Mrowienie...strach |
|
|
feni
|
05.05.2008 - 05:50
|
Guests

|
Witam. Chciałbym poprosić o wyjaśnienie tego co to było i może w miarę możliwości doradzenie co powinienem poprawić, itp.
Otóż wczoraj położyłem się z zamiarem osiągnięcia ob, dotąd nigdy mi się to nie udało :/. Przed położeniem się, słuchałem trochę dźwięków z: BrainWave Generator. Położyłem się po 22 ok 23. Wrzuciłem sobie na mp3 kawałek: Lucid Dreaming with Wolves, a przed nim: DJ Sasha & John Digweed - Rabbit in the Moon - Out Of Body Experience. Kiedy minął ten pierwszy i słuchałem tego LDWW to poczułem, że chyba coś się zaczyna. Lekkie mrowienie i takie uczucie jakbym tracił nogi :) czy też miał je z waty albo po prostu, że tracę ję. Zawsze właśnie zaczyna się to od nóg, a potem wchodzi na ręce, niestety gorzej jest z dalszą częścią ciała :/ Zresztą też, jak mi to wejdzie na nogi, itp. to czasami mam tak, że zauważam, iż mam lekko napięte mimo wszystko nogi. Idąc dalej. Wsłuchując się w ten kawałek i nie zasypiając, a parząc się w tą ciemność (oczy zamknięte) zaczynałem odczuwać jakby jakiś wiatr, tzn. jakoś od górnej części i też po lewej stronie twarzy czułem taki lekki zefirek. Nie realne aby to było coś z zewnątrz, bo okna były zamknięte, a ja nawet jak oddychałem to przez nos. W pewnym momencie czułem jak twarz staje się lżejsza, a potem ogólnie jakoś tak jakbym niby ciało miał tu ale świadomość była. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale po prostu nogi i ręce miałem tak jak w/w lecz mimo wszystko czułem je, a czasami zauważyłem, że mam napięte więc rozluźniałem, najbardziej dziwił mnie ten zefir i ogólnie sprawa z twarzą i miałem tez wrażenie, że moje ciało śpi ale świadomość nie, mógłbym tak do samego rana i nie chciałoby mi się spać tak jakby ciało wypoczywało. Powiecie, że to było ob, no właśnie nie. Idąc dalej, gdy tak leżałem i słuchałem tego kawałka i coraz bardziej wtapiałem się w sumie w niego, w pewnym momencie poczułem jakby silniejsze wibracje, wtedy też jak i wcześniej miałem dziwne błyski to z lewej to od góry, a czasem jakby robiło się jaśniej, a to nie realne, bo było już ok 24 (kawałek LDWW trwa ponad 1h, z poprzednim to ok 1:10). Wtedy otworzyłem oczy i patrzyłem sie w sufit próbując utrzymać ten stan czyli rozluźnione nogi i ręce i probując rozluźniać i usypiać dalsze części ciała oraz wsłuchując się w kawałek i myśleć tylko o osiągnięciu ob. W pewnym momencie jakoś dziwnie zacząłem się czuć, serce zaczęło mi niesamowicie walić, zaczęło się robić jasno i jakoś tak dziwnie, nie miałem pisków, itp. ale w pewnym momencie przeleciał mnie strach i kurde odpuściłem :/ Nie 1 raz to miałem może z 2 albo 3, a z opisów wiem, że to było blisko ob. Jednak nie wiem co zrobić z tym strachem. Ogromnie chce osiągnąć ob. Potem mówiłem sobie, że nie może tak być, że muszę wyjść i nadal się gapiłem w sufit i miałem dziwne wrażenia jak przed tą jasnością, itp., że jestem gdzieś w niebie sufit nie był biały ale jakby go nie było jakby było niebo ale ob nie miałem, bo chcąc sprawdzić, poruszałem rękoma i dotknąłem ściany. otem poleżałem tak jeszcze trochę i w końcu odpuściłem i poszedłem spać. Całość trwała ponad 1 h ok 1:30-40.
Powiedzie mi, co to wszystko było ten zefir to dziwne uczucie, że twarz staje mi się lekka, że mimo tego, iż czułem ale miałem rozluźnione ręce i nogi i w sumie były z waty to były wibracje i ogólnie całe ciało jakby spało, a ja czułem się lekki tzn. głównie świadomość czyli umysł i tak jakbym nie wiem jak to określić wszystko było takie lekkie ale nie było ob. Czy można mieć ob z otwartymi oczami? Bo jak wytłumaczyć to, że w pewnym momencie otworzyłem oczy i nagle ta jasność sie pojawiła, itp. choć przyznam, że wcześniej wizualizowałem ale i tak przecież serce waliło, wiem to czakra serca, a nie serce, bo tak to już bym kipnął :P Jak mi to wytłumaczycie, bo ja tego nie pojmuję. Jak wytłumaczyć ten sufit, że jakby go nie było ob na bank nie miałem sprawdzałem i zawsze wiedziałem, że leżę w cf, a jak chciałem iść dalej to się podnosiłem ale cf, a wcześniej próbowałem podnieść się i unieść pod sufit. Jak pokonać ten cholerny strach, po prostu w pewnym momencie lekko się przestraszyłem tego co jest i pomyślałem, a jak wykituję :P normalnie to się nie boję śmierci, itp. przeszedłem przez wiele rzeczy i śmierci się nie boję ale jakoś miałem lekkie przerażenie z tym co będzie dalej to nieznane, itp. i to jest główną przyczyną. Może ktoś mi to wszystko wytłumaczy co to wszystko znaczy i gdzie popełniam błąd, jak to z tymi wibracjami i rozluźnieniem, przecież się rozluźniam, itp. ale nadal czuję ciało ale wibracje się pojawiają, ba nawet idzie to wszystko dalej. Chciałbym aby ktoś to sensownie wyjaśnił i powiedział co i jak, bo próbuję już wyjść od dawna ale dopiero 2-3 raz mam tą jasność, itp. wcześniej miałem jakby głębszy trans i potem jasność i rożne dźwięki ale teraz miałem to z otwartymi oczami. Z góry dzięki za pomoc.
|
|
|
|
|
|
sir tup2s
|
05.05.2008 - 22:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 198
Dołączył: 20.12.2007
Skąd: Słupsk
Nr użytkownika: 2940

|
Mylisz drętwienie z paraliżen przysennym, nie utrzymuj świadomości cały czas, przyśnij na moment na chwile, by wejsc w stan paraliżu, bo inaczej bedziesz lezał cała usrana noc i nic z tego nie wyjdzie. Zawsze mam tak, że rece, nogi, znikaja, ale wiem ze moge nimi ruszac, to jest omyłkowe.
Przysnij, na kilka sekund, pozniej utrzymuj swiadomosc przez kilkanascie, i tak w kolko. Po pewnym czasie powinnienes wpasc w paraliż.
A co do strachu? Nie ma sie czego bać, pomyśl sobie że to tylko sen z wieksza doza doznan, z dobrym dostrojeniem.
Życze powodzenia :)
|
|
|
|
|
|
Ktzysiek
|
06.05.2008 - 12:35
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 6
Dołączył: 13.01.2008
Skąd: Dębica
Nr użytkownika: 3208

|
Do : feni Widzę że w miarę szczegółowo opisałeś to co Ci się przydarzyło jestem początkujący tak jak i Ty więc może Ci jakoś pomogę gdyż zaledwie 2 dni temu udało mi się pierwszy raz :D. Tak wiec przejedzmy do rzeczy to co opisujesz jest bardzo podobne do moich początków, muszę zaznaczyć jako tak nie wiedziałem świateł ani nic mi się nie rozjaśniało tak jak tobie. Ale jak opisujesz że zaczęło Ci dziwnie walić serce, to jest to bardzo zbliżone do mojego pierwszego wyjścia, ale wszystko tu zależy jakie było to bicie, bo u mnie zajeżyście szybkie nie naturalnie wiec pasuje żebyś napisał czy Ty też takie miałeś jak tak, to mogę Cię uspokoić że jest to tak zwana czkra serca a nie serce bo jak by Ci tak szybko biło serce jak mi wtedy to byś kaputną ;). I musze Ci powiedzieć że ja jak tak szybko mi biło to zaraz po tym miałem OOBE oczywiście przed tym miałem wibracje a potem cakra serca, :D na początku czułem jak zaczynam się odklejać (plecy, głowa) a potem mnie wyrzuciło na podłogę i nie jest powidane jak masz leżeć ja leżałem akuratnie na boku. Jeszcze chciałbym Ci napisać coś o właśnie tych wibracjach bo musisz się dowiedzieć czy miałeś takie prawdziwe. A wic jak ja zaczynałem to też parę razy mi się wydawało że miałem wibracje a to guzik prawda, wibracje to jest naprawdę coś dziwnego jak miałem pierwszy paraliż z wibracjami to jak prawie wszyscy pawie się osrałem :D , i tu wcale nie żartuje, jako przejaw paraliżu to czułem że „ktoś” albo „coś” naciska mi na nogi, potem na ręce a potem na klatkę piersiową, naprawdę dziwne uczucie ale to jest normalne w paraliżu przy sennym, no i zaraz po tym paraliżu zacząłem odczuwać wibracje tak się wtedy wystraszyłem że zacząłem próbować się uwolnić z tego, a znałem zasadę że trzeba pomyśleć o ciele fizycznym i poruszać nim, na początku wibracje trochę się nasiliły a potem ustały i się obudziłem ;). Teraz coś o osiągnięciu OOBE hmm ćwiczę już ze 6 miesięcy a dopiero niedawno zacząłem osiągać ciekawe efekty, no i moje pierwsze OOBE. Po pierwsze żadna z muzyka mi do tego nie pomogła choć osiągałem podobne stany do Twoich, po drugie nie czytaj za dużo gdyż czasem może Cię to prowadzić na złą drogę i nie osiągniesz OOBE, bo w tym wszystkim o to chodzi że każdy powinien dojść do swojej własnej metody, nie możesz się nastawiać że coś musi być bo nie u wszystkich np: wibracje występują. Naprzykład mnie swego czasu zablokowało to że gdzieś przeczytałem że w oobe się nie oddycha i za przeproszeniem gówno prawda ;) zależy od osoby czy odczuwa oddech czy jest w takim relaksie że o nim nie myśli. Ja się nastawiłem że mam nie oddychać i w ogóle mi nic nie wychodziło. I jeszcze coś ważnego mi się jeszcze ani razu nie udało osiągnąć oobe zaraz po położeniu się spać tzn. relaksie tak jak napisał kolega wyżej (sir tup2s) najlepiej jest po chwilowym zaśnięciu tzn. masz przysnąć na chwilkę i potem odzyskujesz świadomość razem z paraliżem i wibracjami ja tak ostatnio miałem. W przeciągu ostatnich 2 tygodni wibracje osiągnąłem (prawdziwe) 4 razy tą właśnie techniką może nie jest to powalający efekt ale, zawsze coś. I musze powiedzieć że dopiero przy 4 wibracjach udało mi się wyjść bo wcześniej się bałem ;) . A teraz już nie. Masz tu linki do materiału który mi pomógł ostatnio. LINK 1LINK 2Myśle że Ci w czymś pomogłem :D Życzę sukcesów
|
|
|
|
|
|
feni
|
06.05.2008 - 16:52
|
Guests

|
Do: Ktzysiek
Wspaniała odpowiedź, na coś takiego czekałem. Bez obrazy dla pozostałych ale nic mi nikt nie pomógł, a tu 1 kolega w 1 poście napisał wszystko co mi siedziało w głowie, na co miałem pytania, itp.
Jeśli chodzi o serce to naprawdę tak mam, tak wali, że lepiej nie gadać ale to nie serce, bo jak już razem wspomnieliśmy już dawno bym odleciał for ever :P Jednak dopiero 2 raz coś takiego mam, gdyż ja jestem osobą, która dzień w dzień tego nie robi, właśnie robię to trochę inaczej, a mianowicie, robię jakiś krok potem go analizuję wszystko co się działo, itp. i idę dalej. Życie mnie nauczyło aby być sceptykiem :P Ale z 2 strony chciałbym już mieć ob jednak wiem, że na pewno jeszcze trochę muszę zdziałać. Cały czas zastanawia mnie jak to jest z tymi wibracjami, bo ja niby leże i jakoś nogi odpływają ale czasami widzę, że mam je napięte i kurde dalej to nie idzie zazwyczaj ręce i nogi ale teraz już mniej więcej wiem o co biega z tymi wibracjami. Co do oddechu to masz rację człowiek się naczyta i potem myśli, że coś robi źle, a tu g*** prawda :P Ale i tak warto czytać, bo można się wielu rzeczy dowiedzieć, gdyż bez tego nie powinno się wychodzić, bo moim zdaniem można narobić sobie problemów. W każdym razie czytać ale nie przyjmować wszystkiego, bo tak jak ty ja uważam, że trzeba opracować własną metodę i nie słuchać wszystkiego, bo się zablokujemy i nie wyjdziemy. Jak odczuwasz to "odklejanie"? Ja raczej nie doszedłem jeszcze dotąd więc nie wiem hehe. Czyli tak jak piszesz i kolega powyżej, muszę zastosować się do paraliżu czyli usnąć i za chwilę się obudzić. A właśnie kiedy zazwyczaj próbujecie? Rano, wieczorem, po południu, gdy jesteście wypoczęci, zmęczeni czy inaczej jakoś.
Ja zauważyłem u siebie, że dobrze jest próbować jak jest się wypoczętym tzn. ja na razie próbuję zazwyczaj po południu po 15 coś takiego, bo wtedy jestem czasami wolny i nie zmęczony, a co do zmęczenia, to zauważyłem, że mi chyba łatwiej osiągnąć te kilka rzeczy jak np: jest wolne se odpocznę, a potem spróbuje. Choć np: jak jesteśmy śpiący to najlepiej w kime potem się obudzić i spróbować, taka drzemka w ciągu dnia jest oki, bo przynajmniej się nie zaśnie podczas prób. Nie próbowałem jeszcze metody 4+1 i nie wiem czy warto, tzn. nastawiałem se budzik ale zawsze obudziłem się o wiele później :P
|
|
|
|
|
|
Dexarz
|
06.05.2008 - 19:25
|
Guests

|
To że mamy wibracje ,nie znaczy ze to już oobe ,ani że opuściliśmy ciało ...To jest tlyo oznaka że czujemy w tmy miejscu cialo astralne (przynaumim ja to tka odbieram) ...Aby miec oobe z takimi wibracjami trzeba je wzmocnic ,afrmacja lub wizualizacją ,albo po prostu przyśnić ..Ja mam czesto taki stan ze leze na lozku ,mam wibracje ,piski wszystko ,ale jednak niemoge wyjsc ...Dopiero teraz zdaje sobie sprawe że musze nasilić stan i przysnac na 2-3 sekundy ...Potem est juz gladko ...
Radzę powtarzać afirmację np "Ja się nie boję" podczas tego stanu i w ogóle podczas dnia ...Jestem specem od afirmacji ,wiec jakby co wbijaj na gg ... uważaj abyś za bardzo nie nasilił stanu ,bo możesz osiągnąć to co ja miałem w moim ostatnim OoBE (w blogu mowa)...
W tym własnie oobe co jam ialem to mialem takie dobre dostrojenie ,tak silne wibracje ,ze nie mogłem wrócic do cf ...Bałem sie że zmarłem ,ale to juz pozostawie dla siebie ...
|
|
|
|
|
|
Ktzysiek
|
06.05.2008 - 20:00
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 6
Dołączył: 13.01.2008
Skąd: Dębica
Nr użytkownika: 3208

|
Widzę że trafiłem w sedno dałem Ci takie odpowiedzi ponieważ sam szukałem ich zanim mi się udało i też mnie nurtowały dlatego teraz jak mi się udało, będę się starał pomagać ;).
Chciałeś wiedzieć kiedy wychodzimy, albo próbujemy, mi pierwsze oobe wyszło po południu w niedzielę koło 15, a wyglądało to tak położyłem się o 14 i sapałem 1h wstałem bo budzik dzwonił ustawiłem znowu za 1h i poszedłem dalej spać nie nastawiałem się jakoś strasznie że musze mieć oobe ostatnie w ogóle widzę że pomaga mi jak nie stawiam oobe na straszną konieczność, po prostu wtedy pomyślałem sobie fajnie by było jak by wyszło ale nie musi być i zasnąłem koło 15 spałem i spałem i w końcu odzyskałem świadomość, no a dalej to wibrację , czakra serca no i to odklejanie. Odklejanie jak by Ci to wytłumaczyć coś w stylu że zaczynasz się unosić ale tak jak by na twoje żądanie , porównał bym to prawie do normalnego wstawania, ale potem jakoś dziwnie mnie wyrzuciło na podłoge, potem jak już szedłem (chyba) też czułem lekkie unoszenie, wiesz nie mogę się za dużo wypowiadać bo to dopiero pierwszy raz i nie wszystko idealnie pamiętam, naddatek krótko to trwało, musze zacząć badać to dokładniej to wtedy podam wam szczegół. Wiesz to że wyszedłem to jestem w 100% pewien że to było na serio ale świadomość miałem w granicach 70% musze nad nią popracować to wtedy będę więcej zapamiętywał, w ogóle to ja wcześniej maiłem sny że mam oobe one są mylące ;), bo bardzo pragnąłem tego to mi się przyśniło hehe.
Teraz chciał bym Ci napisać coś właśnie o tym wychodzeniu w przeciągu tych 6 miesięcy zauważyłem że w technice 4+1 coś jest zauważ że moje pierwsze oobe było podobne nieważne jakie długo nie śpisz to wszystko zależy od osoby spałem 1 h wstałem nastawiłem budzik napiłem się i poszedłem spać, coś w tym jest i udało się . Taksami jak miałem te 3 wibracje to spałem cała noc wstałem bo mnie budzik obudził przestawiłem i powrotem się położyłem i pyk wibracje. Musze się przyznać że tak jak ty też mi się nie chciało zrobić prawdziwego 4+1 budzik dzwonił a ja dalej szedłem spać. Parę razy mi wyszło ale to z musu wstawałem o 4 rano i zawoziłem starszego na pociąg i wracałem ale chyba z bardzo byłem rozbudzony i się nie udawało, czasem jakiś ciekawsze stany wyszły ale nic nadzwyczajnego. Ja często próbuję zaraz po pójściu spać (21-24) ale jeszcze nigdy nie osiągnąłem w ten sposób nawet wibracji no może parę razy prawie ale chyba za mało się rozluźniłem.
Także jak sam widzisz pora nie jest regułom moje pierwsze wibracje osiągnąłem w sumie prawie przez 4+1 położyłem się wieczorem o 20:00 przespać tak na 1 h ale nie obudziłem dopiero koło 23 tata mnie obudził wstałem przebrałem się i poszedłem spać, potem nie wiem po jakim czasie ale coś chyba koło 2h coś mi się śniło i nie wiem w jaki sposób pomyślałem o oobe i „pyk” wibracje przyszył nie wiem czy miałeś to „pyk” jest to prawie jak pstrykniecie palcami ale taki w głowie, po tym „pyk” zawsze odzyskuje niby świadomość i dostaje wibracji.
Musze Ci powiedzieć że dobra jest właśnie technika osiągania oobe przez LD (świadome śnienie) tzn. spisz po pewnym czasie zauważasz że to sen i myślisz sobie o OOBE i „pyk” powinno się coś wtedy udać.
No opisałem Ci już prawie wszystkie wibracje moje ;) zostały tylko 2 hehe dla ciekawostki opisze Ci je, niestety nie pamiętam kiedy je osiągnąłem ale najprawdopodobniej nad ranem, wyglądał to tak nie wszystko idealnie pamiętam ale było tak :D jestem w śnie na moim łóżku i wiedze moją komórkę paczę na nią i słyszę że „coś” klika po niej ale nikogo nie widzę wic postanowiłem odblokować klawiaturę i paczę na ekran a tam „coś” znowu pisze widzę jak klika po klawiszach pierwszą literkę jaką naciska jest O no to ja od razu pomyślaełem to „coś” napisze oobe i nawet nie paczyłem co dalej i dostałem wibracji lecz wtedy się jeszcze trochę bałem i przerwałem je. Potem byłem trochę zły że to zrobiłem no ale mi przeszło.
Kolega wyżej ma racje zapomniłem napisać o najważniejszym ja jak dostaje wibracje to teraz otwieram się na nie tak w głębi ducha mówię sobie musze się otworzyć na to, i ostatnio to mi pomagało, w przeciągu tych 2 tygodni. O i jeszcze npiszę o pisku ja ów taki mam jak dostaje wibracji to się nasila dziwny ale mi nie przeszkadza a wręcz pomaga po prostu jak się nasila to wiem że będzie się coś działo zaraz :D dobry wskaźnik, a dobre jest to że jak się wyciszę to taki delikatny pisk słyszę zawsze nawet teraz :D
No to się troszki spisałem :D napisz jeszcze co chciał byś wiedzieć to w miarę jak będę wiedział to odpiszę, tu u góry troszkę chaotycznie pisałem ale powinieneś coś z tego wyciągnąć. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
feni
|
07.05.2008 - 12:04
|
Guests

|
DexarzCzytałem to co na blogu napisałeś i całkiem niezłe przeżycie nie powiem. Kurde ja już wszystkiego chyba próbowałem i nic :/ Wizualizuję i tez nic. Napiszcie mi czy jak tak sobie leże i próbuję skupić sie na 1 myśli, odciąć ciało, itp. to czy patrzycie w tą ciemność czy robicie tak jak idziecie spać czyli zamykacie oczy i tyle nie skupiacie się na tym co dalej. Normalnie sam nie wiem czy gdzieś błąd robię czy co. Najlepiej jakby ktoś opisowo napisał wszytko od początku do końca co i jak robi. Nie chce się trzymać tego ale chce zobaczyć co źle robię, co poprawić, itp. KtzysiekTen 2 link nie działa :/ Dzięki, że pomagasz może wreszcie mi się uda :P Czyli u ciebie to wyszło przypadkowo poszedłeś spać o 14 obudziłeś się o 15 i znów lulu, śniłeś i odzyskałeś świadomość i dalej poszło samo :) Właśnie, a mam pytanie, bo w książce i na forach spotykam się, że aby wyjść trzeba o czymś myśleć, tzn. trzeba się skupić na jakimś celu czy wy myślicie o czymś, macie jakieś cele, itp. Ja to po prostu chciałbym badać nowe otoczenie, itp. Co do tego odklejania to wiesz ja miałem swego czasu pewien problem z lekkością pisałem o tym tu: http://www.oobe.pl/park/Zawroty-Glowy-Uczu...osci-t2490.htmlMianowicie miałem tek, że osiągałem ld i powiem wam, że coraz częściej mi to wychodziło i tak jak tam piszę, chciałem bardzo, ogromnie mieć świadomy sen i unosić się w nim czyli polatać sobie :P No i zaczęły się problemy, bo w realu czułem się lekki jakbym miał odlecieć ale więcej w tamtym poście, może to coś wam podpowie, itp. Ja chciałem zrobić 4+1 ale normalnie nie obudziłem się, po prostu twardo spałem :) Owszem technika ld jest super, tylko jakoś jak przerwałem to jakiś czas temu o czym pisałem w w/w poście to teraz trudniej z tą świadomością ale sposób jest taki jak wcześniej robiłem i działa czyli mówić sobie w ciągu dnia czasami ale najlepiej przed zaśnięciem, że chce się odzyskać kontrolę nad snem. Czasami to już nie wiem czy miałem trans czy nie czy wszedłem głębiej czy nie czytając to wszystko. Jedno jest pewne ld miałem i problem z lekkością i ogólnie zauważyłem dziś, że jak zacząłem próbować to znów coś się dzieje ze mną w ciągu dnia, nie jest tak jak wcześniej, że czułem, iż zaraz odlecę :P ale to coś mniejszego. Ja robię to mniej więcej tak: Jak jest normalny dzień i przychodzę i jestem zmęczony to kładę się lulu ale próbuję wyjść, czasami usypiam potem budzę się i próbuje. Próbowałem też przed snem ale już takim normalnym nie w ciągu dnia wtedy też miałem ld. Choć tak naprawdę mało tego wszystkiego mam to zauważyłem tak jak pisałem, że jak ma się wolne np 3 dni i 1 dnia się odeśpi zaległe, a 2 się zacznie próbować to ma się jakby więcej siły, tak na razie to widzę ale mogę się mylić. Na początku robiłem tak, że kładłem się, skupiałem się na 1 myśli np: jak unoszę się pod sufitem lub latam balonem albo wspinam się po linie (tak wyczytałem na forum alby spróbować), próbuję rozluźnić nogi, itp. ale tu jest najgorzej, bo mimo tego nadal je czuje, ba czasami zauważam, że niby są lekkie, a okazuje się, że je naprężam :/ Jak tak leżę to próbuje odciąć sie od wszystkiego. Do tej pory chyba tak naprawdę raz udało mi się wejść w trans choć tego nie jestem pewien ale ktoś tak to określił, bo nagle słyszałem dźwięki, itp., a w pokoju cisza była do tego ten blask/jasność, itp. no i czakra serca. Teraz znów dźwięków nie ma ale jest ta jasność i ten lekki zefirek, wczoraj jak leżałem to tez było, nie realne, że mam przeciąg, itp. wszystko szczelne, a jeśli nawet to czułbym inaczej, a odczuwam to jakby coś się ruszało to raz z 1 to z 2 strony dmucha leciutko. Teraz znów z czakrą serca też jest problem, bo już tak nie ma, choć ost. było. Popróbuje jeszcze i poszukam czegoś co w końcu mi pozwoli wyjść. A może jak ktoś już jest dobry to przyjdzie do mnie i mnie wyciągnie :P Moi przyjaciele astralni chyba nie chcą mnie wyciągnąć albo nawet nie pozwalają mi wyjść albo się założyłem z nimi, że będę ich prosić, a oni mają mi nie pomagać :P No nic próbuje dalej, jak coś komuś przyjdzie do główki to pisać :D
|
|
|
|
|
|
Dexarz
|
07.05.2008 - 17:48
|
Guests

|
To tak ...
Ja za 1 razem to po prostu obudzielm sie rano ...Probowalem technik wizualizacyjnych i pomagałem afirmacjami np "Dzisiaj bedę miał oobe" i takei tam ...Jednak to nie dzialalo ,wiec poszedlem spac ...SPie.Jak to czasami u mnie bywa zapomniałem o czym śnie i znalazlem sie w tym paralizu.Wtedy zaczałem poruszać ciałem astralnym i wyszedłem na 3-4 sekundy ...
Najlepiej jest po prostu nie chciec za bardzo oobe ,pomyśleć najwyżej ze jest możliwosć aby to sie stało i pojsc po prostu spać ...Z czasem zaczniemy budzic sie w paralizu ,a tu już niedaloko do wyjscia bo wystarczy poglebic stan (np. przysypiajc na sakunde ,dwie ) i wykorzystujac ten moment do wyjscia ...Potem nauczymy się rozrozniać wibracje i nauczymy w pełni świadomie wchodzic w paraliż ...
Miałem ten sam problem co ty feni ,ale po roku udało mi sie wyjsc ... Nie należy chciec za bardzo oobe ...np ja dzisiaj będąc już w slabych wibracjach ,pomyslalem co napisać po oobe w blogu ...W efekcie jeszcze troszku wibracje sie wzmocnily i nie moglem wyjść ...Jedynei co udało mi się osiągnąć to chwilowa masturbacja i przyciagneicie istoty astralnej (atrapy mojej siostry) do sexu
|
|
|
|
|
|
Ktzysiek
|
07.05.2008 - 23:30
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 6
Dołączył: 13.01.2008
Skąd: Dębica
Nr użytkownika: 3208

|
No więc 2 link już chodzi naprawiłem, jest tam ciekawy tekst troszkę zaskakujący ale ciekawy.
A teraz do tego jak to robimy jak już pisałem zaraz po położeniu mi jeszcze się nie udało ale ja robie to tak: kładę się a potem to różnie czasem na początku skupiam się na oddechu aż do momentu gdy zacznę czuć zdrętwienie, potem zaczynam się skupiać na pisku tym takim co zawsze go słyszę taki delikatny i staram się o niczym nie myśleć a jest to cholernie trudne zawsze się jakaś myśl przypelęta no ale staram się o niczym nie myśleć tylko wsłuchiwać w pisk no i tak doszedłem parę razy prawie do wibracji tzn. tak mi się wydaje bo pisk narastał i tętno przyśpieszało wraz z oddechem i coś się zaczynało dziać lecz zaraz przechodzi i zawsze się wkurwaim i idę spać :D.
Kolega Dexarz ma racje ja również zauważyłem że właśnie jak nie nalegam na oobe nie stawiam go jako konieczność to wtedy się udaje odzyskać świadomość po jakimś tam czasie no i wibracje. Mi przecież się tak udało za 1 razem nie stawiałem że musi być tylko fajne by było prawie o oobe nie myślałem.
Ja dalej będę próbował osiągnąć zaraz po zaśnięciu ale wiem że jest to ciężkie :) jak doświadczę coś nowego to na pewno dam znać.
Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
feni
|
08.05.2008 - 04:46
|
Guests

|
1 rzeczy tu nie rozumiem w tym 2 linku co podałeś masz napisane: CYTAT Czym jest świadomy sen, eksterioryzacja, OBE, podróż astralna lub też wyjście z ciała, dostrojenie, przesunięcie fazy? To jedno i to samo! Czyli jeśli pójdę spać i odzyskam świadomość to będę miał ob ale tylko jeśli będę mieć pełną świadomość. Dobrze rozumiem, bo się już pogubiłem. Nadal jak próbuje czuję ten zefirek co to kurde jest? Może jakaś energia.
|
|
|
|
|
|
feni
|
09.05.2008 - 04:14
|
Guests

|
No dobra ale ten zefirek pojawia się nawet po 2 minutach od rozpoczęcia kolejnej próby. I jak to rozumieć w końcu :P
|
|
|
|
|
|

|
 |
|