|
|
Dzisiejszej nocy udało mi się całkowicie opuscić swoje Ciało ,a było to tak . Miałam bardzo stresujący dzień i nie mogłam się na niczym skupić i postanowiłam rzucić wszystko w cholere i zacząć medytować trochę wcześniej niż zawsze , odpaliłam sobie dyskografie The Doorsów i rozpoczełam wchodzic w stan relaksacji , i to było dobre posuniecie bo były momenty jakbym już zasypiałam ,ale muzyka trzymała mnie w stanie zawieszenia ,bo słuchałam w miare głośno i na słuchawkach , po 3 godz postanowiłam pójść spać ,dalej w stanie niesamowitego rozluznienia zaczełam powoli zasypiać ,po pewnym czasie rozpoczeły sie wibracje ,były jak wolne fale ,które przy uderzeniu sprawiały mi ból , ale nie zatrzymywałam tego i z czasem poczułam jak zaczyna szybko wibrować moje ciało ,poddałam się temu odczuciu i poczułam jakbym podniosła się w górę i przelatywała przez dziure ,kiedy przeleciałąm przez nia coś złapało mnie i zaczeliśmy z wielką prędkościa gdzieś lecieć ,przynajmniej miałam takie wrazenia bo miałam zamkniete swoje astralne oczy , cały czas ta postac bardzo szybko mówiła jedyne co udało mi się uchwycic to to,że ktos go poprosił ,aby pomógł mi wyjść z ciała ,kiedy postanowiłam widzieć co się dzieje ,ta postac mnie zostawiła i tylko widziałam jak z zawrotną szybkością lecę w strone lasu i w pewnym momencie zaczełam spadac ,chciałam się przenieść w inne miejsce ,ale nie wiedziałam ,jak zaczełam się szamotac i w tym momencie powróciłam do swojego ciała .Niesamowite przezycie ,ale zastanawia mnie dlaczego to cos odrazu mnie porwało i nie pozwoliło oswoić się z nową sytuacją
Dziwna sytuacja zdarzyła się ostatnio w nocy ,nocowało u mnie dwóch znajomych z Krakowa .Kiedy wszyscy ogarneliśmy się do spania ja medytowałam leżac w łóżku jak zawsze przed snem , nie miałam tej nocy wyjścia ,przynajmniej sobie nie przypominam ,lecz wiele razy budziłam się w nocy ,na nastepny dzień znajoma sie mnie pyta czy robiłam cos na telefonie ,kiedy odpowiedziałam ,że nie miałam go wcale w rekach po polożeniu sie spac to powiedziała ,ze sie przebudzała bo nad moją głową za każdym razem była stróżka światła wychodząca jakby z głowy. Jeżeli chodzi jeszcze o dziwne historie to jakis czas temu w nocy obudził mnie krzyk mężczyzny , to nie mógł być zaden mieszkaniec w moim domu ,były to słowa ,,znalazłęm księcia!'' i obudziłam się w stanie paraliżu .
Moje początkowe doświadczenia Zaczeło się to juz na początku liceum ,lecz wtedy nie wiedziałam ,że to są początki oobe ,czyli tak zwane paraliże senne ,które bardzo często mi sie przytrafiały ,po kilku miesiącach znajoma powiedziała mi ,że to początki wychodzenia z ciała ,pewnej nocy doznałam paraliżu w czasie snu ,zaczełam wychodzic z ciała ,poddałam się temu ,lecz było to tak strasznie dziwne uczucie ,że natychmiast chciałam spowrotem wrócic do ciałam ,czułam jak przez chwile unosiłam się nad ziemią , póżniej próbowałam sama wejsc w oobe ,lecz bez powodzenia ,zawsze przychodziło to samo ,spontanicznie .Na kilka miesięcy przerwałam praktyki ,coś wydarzyło sie w moim życiu i bardziej skupiałam sie na tym ,medytacja mi wystarczała ,od jakiegos czasu przed zasnieciem ,staram się spowodować oobe ,raz udało mi sie ,lecz dopiero po kilku godzinach snu ,przebudziłam sie i poczułam jak wychodzę z ciała ,ale oczywiscie zaraz wróciłam . Dwa dni temu podczas popołudniowej drzemki zaczełam wychodzić z ciała ,czułam jak cały czas unoszę się do góry i kiedy chciałam otworzyc oczy zobaczyc gdzie jestem ,zaczełam wracac do ciała . to tyle jeżeli chodzi o moje doswiadcznie :) na ta chwile |