Dauji's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 20.07.2011 - 06:55
20.07.2011.

Sama data już pokazuje, że zaprzestałem prób OOBE na jakiś czas, głównie z powodu efektów jaki i braku czasu...
Dziś w nocy, około 2:50 po raz drugi w tym miesiącu 'wyszedłem', a przynajmniej tak mi się wydaje.

Nad ranem, około 2:48 obudził mnie głośny piorun i odgłosy burzy. Uderzenie było na tyle mocne, że spowodowało włączenie alarmu w naszym samochodzie. Korzystając z chwili przebudzenia poszedłem do kibelka. Załatwiłem co miałem załatwić, a gdy myłem ręce 'po' przeszło mi przez myśl, żeby spróbować wywołać wibracje-skoro już się obudziłem, jest wciąż ciemno i cicho, to może warto byłoby choć podjąć taką próbę.

Wróciłem do łóżka, przytuliłem się do mojej śpiącej jak kamień partnerki, zamknąłem oczy i zacząłem skupiać się na 2sekundy po czym zapadać w krótki 2-3 sekundowy sen. Robiłem tak przez chwilę, po czym nie bardzo wiem co się działo, aż do momentu jak poczułem wibracje w całym ciele. W sumie trudno je opisać, ale to trochę takie uczycie jakby całe ciało drżało, najmocniej w obrębie splotu słonecznego i brzucha. Całkiem miłe odczucie. Spróbowałem wtedy wyjść. Chwile to trwało, i gdy już wyszedłem to znalazłem się od razu koło okna, na którym akurat nie było żaluzji. Wszystko wyglądało dość normalnie i realistycznie (przez okno wpadało światło latarni), do tego stopnia że zacząłem się zastanawiać czy wyszedłem czy po prostu stoją 'cały'pod oknem. Zdziwiło mnie że trzymam bochenek chleba w dłoni. Pomyślałem że dobrze byłoby to jakoś sprawdzić mój stan-pomyślałem, że spróbuję unieść się nad podłogę-po chwili byłem w górze! Zrobiłem kilka fikołków w powietrzu-niezwykłe to uczucie :)
Z powrotem stanąłem na podłodze i pomyślałem, że spróbuję uderzyć pięściami w drzwi. Niestety moje ciosy przechodziły przez drzwi, a zamiar i sama próba kosztować musiały mnie sporo energii, bo poczułem jak zaczyna mnie cofać do ciała. Odpuściłem więc uderzanie w drzwi, i skupiłem się na tym by pozostać poza ciała-przyciąganie ustało.
Później nie do końca wiem co się działo, ale nawiązałem jakiś kontakt, pierwszy z kobietą, tak po 40-stce, jakoś tak dziwnie znajomo mi się z nią rozmawiało, miałem nawet wrażenie jakbym rozmawiał z własną intuicją... Zresztą ona też coś o tym nie wprost wspominała.
Potem był ktoś, kto pracował przy mikroskopie. Był mi bardzo przychylny, udzielał rad i wskazówek.
Na chwilę wyskoczyłem przez okno, i udałem się do jakiegoś mieszkania-nie wiem po co i dlaczego, ale miałem jakieś takie dziwne wrażenie że idę do mojej kobiety (choć ta leżała obok mnie w łóżku). Wpadłem do mieszkania, było ciemno, spali jacyś ludzie, i była tam kobieta która nie spała i która mnie widziała-ucieszyliśmy się na swój widok-zamieniliśmy parę słów, po czym poczułem że zaczyna mnie wciągać do ciała-zanim wyskoczyłem przez ścianę w kierunku mieszkania, w którym leżałem w łóżku, powiedziałem żeby odnalazła moje ciało (cokolwiek to miało znaczyć). Czułem, że muszę stamtąd uciekać, bo zaczynałem się dusić, tak jakby brakowało mi tlenu. Wpadłem do laboratorium wcześniej wspomnianego pana z mikroskopem, a on od razu podłożył mi do głowy coś na kształt maski tlenowej, i od razu zrobiło mi się lepiej.

Czułem też narastąjące napięcie seksualne, i obudziłem się z potężnym wzwodem.

Chwile nie mogłem po tym zasnać.
Poleżałem chwilę, po czym postanowiłem wywołać wibrację raz jeszcze, dodam że z powodzeniem.

entry 24.03.2011 - 16:04
Dziś w nocy, a właściwie nad ranem miałem ciekawe zdarzenie. Poszedłem spać około 23. Przebudziłem się pierwszy raz około 2:25, po czym znowu zasnąłem. Następnie przebudziłem się o 3:58. Wstałem i zabrałem się za parę rzeczy na kompie. I tak mi zeszło do około 5:40. Wróciłem do łóżka, jednak nie bardzo czułem się na siłach żeby jakoś zamierzenie zabierać się za próby wyjścia. Po prostu poleżałem chwilę na plecach, odprężając całe ciało, rozluźniałem się, pozostając przez cały czas świadomym. Po około 10minutach przewróciłem się na lewy bok i kontynuowałem relaksację, czując że pomału zapadam w sen. W uszach dało się słyszeć taki trudny do nazwania szum, który zazwyczaj towarzyszy mi zaraz przed tym jak zasypiam.
Po chwili (nie wiem jak długiej) poczułem że widzę na jedno oko (lewe), to znaczy zobaczyłem jakby przez szczelinę światło wdzierające się między powieki. Pomyślałem że samoczynnie otworzyło mi się trochę oko i załapałem się na pierwsze światło budzącego się dnia. Po jakimś czasie załapałem, że wciąż mam zamknięte powieki, i wtedy kiedy widziałem to światło też obie miałem szczelnie zamknięte. Po jakiejś chwili poczułem unoszenie, czułem że w pokoju jest już co raz jaśniej, i zacząłem się kręcić nad swoim ciałem fizycznym o 360 stopni, przy czym oś wokół której wirowałem przebiegała przez pępek. Co jakiś czas mnie cofało. Przez chwilę też widziałem pokój w którym się znajduję, i wyglądał on inaczej niż ten fizyczny, ten w którym spałem.
Pomyślałem żeby zobaczyć swoje śpiące pod kołdrą ciało, jednak nie widziałem twarzy. Widać było coś jak zarys ciała pod przykryciem, jednak nie widziałem samego ciała. Wtedy pomyślałem, że wcale nie wyszedłem i położyłem się z powrotem na swoje miejsce.

Ciekawe przeżycie, tym bardziej że nie wiem czy to był tylko sen, w który zapadłem leżąc na boku, czy rzeczywiście na chwilkę wyszedłem....

entry 12.03.2011 - 23:39
Właściwie pierwsze próby wyjścia odbywałem ponad rok temu. Z tamtego okresu pamiętam, że udało mi się wywołać wibracje o których pisze Monro'e. I przez kilka nocy doznawałem coś jakby paraliżu-leżałem w pełni świadom, jednak bez możliwości wykonania jakiegokolwiek ruchu, nawet wydanie odgłosu było awykonalne.
Pamiętam jeszcze jak, którejś nocy obudziłem się w takim stanie i widziałem swoją własną twarz-to było dość przerażające i nieoczekiwane. Pamiętam też, że ktoś wtedy był w pokoju-trudno powiedzieć 'kto' to był. Pamiętam, że bałem się. Którejś takiej nocy, po prostu spadłem z łóżka-jednak nie fizycznie, bo zanim spadłem czułem ten paraliż, o którym już wspominałem. Próbowałem dostać się do drzwi, krzyczeć, prosić o pomoc. Dotarłem do drzwi, upadłem po czym natychmiast znalazłem się w łóżku, zdolny wykonać ruch.

Kilka dni temu zapisałem się na kurs oobe na stronie głównej.
Zacząłem prowadzić dziennik, tyle że w zeszycie.
Może jutrzejszy wpis dokonam od razu tutaj.