|
|
No i probuje. Do metody 4+1 jest mi ciezko sie ustawic, poniewaz jestem strasznym spiochem :P Ale bede probowac. Nadal staram sie medytowac. Wyciszac siebie. Pomimo wszystkiego co tu przeczytalam, nadal do konca nie wiem, na czym mam skupic swoja uwage przed proba 'wyjscia'. W dalszym ciagu musze czytac i cwiczyc, czytac i cwiczyc... Wkoncu mi sie uda : )
Wczoraj poraz pierwszy dowiedzialam sie w ogole o czyms takim jak OOBE. Wczesniej nawet cos o tym czytalam, ale myslalam, ze sa to pojedyncze przypadki, na podstawie ktorych powstal szereg filmow lub o podobnej tematyce. W zwiazku z najszowszymi wiadomosciami, zaczelam czytac o tym w internecie, znalazlam strone oobe.pl i to tym sposobem znalazlam sie na forum. Poczytalam, poczytalam i postanowila sprobowac. OCZYWISCIE (; za pierwszym razem nic mi nie wyszlo - zasnelam. Dzis od rana cztajac wiele artykolo, ludzkich przezyc i opisy trenignow postanowilam przedewszystkim zajac sie medytacja, tzw. relaksacja calego organizmu. I tu znow przerobilam kilkanascie lektur zawartych na stronach internetowych. Wbrew pozor medytacja wcale nie jest taka prosta. Udalo mi sie osiagnac cos w stylu 'wyciszenia' ale nie zupelnego. Nie moglam zapanowac [jakby moglo sie wydawac, ze najlatwiejsza konczyna], mianowicie nad rekoma. Nie moglam ich do konca rozluznic. No to i znow - zaczelam czytac. Doszlam do kolejnch wnioskow i dzis jak tylko uda mi sie wrocic ze szkoly, bede dalej szkolila swoje [jak narazie] minimalne umiejetnosci. A porpo samego OBEE, dowiedzialam sie, ze jest ono swiadome i nieswiadome. Musze sie przyznac, ze nie raz doswiadczylam nie swiadomego OOBE. Kilkakrotnie 'snilo' mi sie, ze wisze niemalze pod sufitem i obserwuje swoje cialo, gdy spi. Ta naprawde nie wiem ile to moglo trwac, nie pamietam takich szczegolow, poniewaz je bagatelizowalam. Teraz wydaje mi sie, ze wiem o co chodzilo ( ; A wiec, czas zbierac dupke w troki i dalej pracowac nad swoja duchowoscia i darzyc do doskonalosci (; |