Fokus


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 03.03.2010 - 16:39
po reaktywacji mojej zajawki na oobe, po uslinych probach od kilku dni dzisiaj przydarzyla mi sie dziwna sytuacja. a wiec tak, stwierdzilem ze nie moge palic zielonych lisci, jesli chcę wyjść, czyli przez te kilka dni treningu umyslowego nie paliłem :) przez ten czas, gdy tylko znalazlem wolna chwile od razu bralem sie za czytanie oobe artykułow/poradnikow oraz 1 czesc ksiazki Monroe'a, co bardzo mnie nakręcało i nawet jestem zadowolony z efektów - mimo, ze z ciala nie wyszedlem.
okolo godziny 12tej zapalilem jointa w szkole:) zmeczony po wfie, lecz wyluzowany maxymalnie po lekcjach udalem sie na przystanek(godz. 15~, nie czując juz thc w głowie), gdzie okazalo się ze autobus mam za 17min. po jakiejs chwili złapałem masakryczną zawieche (tzn przez dluzszy czas nie zdajac sobie w 100% z tego uwagi wpatrywalem się w jeden punkt. gdy w myślach się 'ocknąłem' okazalo się ze mam miękkie kolana, przed oczami robi mi sie biało, a tym co mnie najbardziej zdziwiło, a moze raczej przestraszyło i to wchooy bylo kołatanie serca. nigdy w zyciu czegos takiego nie czulem, szczerze mowiac nie wiedzialem czy zaraz nie pierdolne na zawał.
dodam tez ze nie za bardzo zdawalem sobie sprawe z obecnosci masy ludzi naokolo mnie, przez jakis czas dalej wpatrywalem sie w ten sam punkt, próbując uspokoic serducho, a faza dalej sie powiekszała. bylem wchooy przestraszony. myslalem ze zaraz jebne na chodnik. po jakims czasie nadjechal autobus i musialem przerwac rozkmine w głowie, i o dziwo okazalo sie, ze gdy przeszedlem sie 5metrow wszystko ustało!:o bylem bardziej wyluzowany, serca wogole nie czułem.
i teraz nasuwają się wnioski: serce wcale wcale mi tak mocno nie bilo, pracowalo normalnie a prawdopodobnie czakra serca zrobiła to całe 'zamieszanie'. lecz nie winie jej za to:) mysle ze monotonne wpatrywanie sie w jeden punkt 'sprowokowało' ją. czekam na komentarze :)

entry 09.05.2009 - 08:45
po kilku juz probach wyjscia z ciała, zauważyłem ze coraz łatwiej i szybciej dochodze do stanu, gdzie cialo jest maxymalnie rozluźnione (wręcz jakby spało, a umysł nie). wtedy zazwyczaj mogę wykreować obraz w mojej głowie, bardzo realistyczny obraz. podczas dzisiejszego 4+1 bardzo szybko uzyskałem stan opisywany wcześniej, lecz nie czułem żadnych wibracji, prądów w moim ciele. w pewnym momencie zauważyłem, że rozmawiam z ludźmi we śnie (zazwyczaj byli to moi znajomi), którzy udzielają mi rad jak wyjść z ciała, lub po prostu rozmawiają miedzy sobą. słyszalem w głowie wyraźnie ich głosy, które po jakimś czasie zaczęły maxymalnie mnie rozpraszać a bardzo chcialem poczuć wibracje. no i niestety po paru próbach zrezygnowalem nie mogąc się wystarczająco skoncentrować.
może coś robię źle? może to tylko kwestia ćwiczeń, a taką mam nadzieję.

entry 07.05.2009 - 13:17
zapłacilem 3,66zl za kod aktywujacy, zalogowalem sie, i oto jestem.
pierwszy raz uslyszałem o OOBE jakiś czas temu podczas programu na tv4 bodajże "strefa tajemnic" :)
dopiero teraz stwierdziłem ze chce sie za to wziąc. od 2-3 dni probowalem sie zrelaksowac, ustawialem sobie budzik na 3-4 nad ranem ale skutki byly mizerne, nie potrafilem sie wystarczajaco skupic. wczoraj o północy przed pójsciem spac stwierdzilem ze nie zaszkodzi maly OOBE "trening". miałem chyba jakis dobry dzien, bo relaksacja szła mi nadzwyczaj dobrze (wcześniej szybko się zniechęcalem, ze nic sie nie dzieje i szedłem spać). po około 20 minutach czułem jakby coś się we mnie złamało. licząc od 1 do 100, od 100 do 1, poczułem ze obraz przed oczami mi wiruje, czułem się jakbym się kręcil wokół własnej osi, czułem prądy przechodzące przez moje ciało, jakby ładunki elektryczne, cos w tym stylu:). dodatkowo serce zaczęło mi bić jak szalone. po 1 takiej próbie wyjścia z ciala, ktora odczulem bardzo silnie, nie otwierajac oczu próbowalem jeszcze 2 razy, lecz na wibracjach się konczylo. nie mogłem się przełamać zeby wyjść z ciala, a bardzo tego chciałem ale i tak pomyślałem sobie "Ok, jest dobrze, piierwszy raz doszedlem tak daleko", otworzylem oczy i stwierdzilem, że przydałoby się w końcu spać, lecz nie moglem zasnąć. dalej czułem silną energie w mojej glowie, czułem jakby była naelektryzowana. leżąc tak okolo godzine, zasnąłęm ;)

dzisiaj będę znowu próbował, jest coraz lepiej, nie zniechęcam się już.