po kilku juz probach wyjscia z ciała, zauważyłem ze coraz łatwiej i szybciej dochodze do stanu, gdzie cialo jest maxymalnie rozluźnione (wręcz jakby spało, a umysł nie). wtedy zazwyczaj mogę wykreować obraz w mojej głowie, bardzo realistyczny obraz. podczas dzisiejszego 4+1 bardzo szybko uzyskałem stan opisywany wcześniej, lecz nie czułem żadnych wibracji, prądów w moim ciele. w pewnym momencie zauważyłem, że rozmawiam z ludźmi we śnie (zazwyczaj byli to moi znajomi), którzy udzielają mi rad jak wyjść z ciała, lub po prostu rozmawiają miedzy sobą. słyszalem w głowie wyraźnie ich głosy, które po jakimś czasie zaczęły maxymalnie mnie rozpraszać a bardzo chcialem poczuć wibracje. no i niestety po paru próbach zrezygnowalem nie mogąc się wystarczająco skoncentrować.
może coś robię źle? może to tylko kwestia ćwiczeń, a taką mam nadzieję.