|
|
Ostatnio zauważyłem, że dosyć często rano jak się budzę i muszę iść do szkoły a mi się nie chce wstawać to nieświadomie wyobrażam sobie, że idę do łazienki, ubieram się i idę coś zjeść. To wszystko wydaje się takie realne, ale po chwili wraca mi świadomość i wiem że leżę. Wątpię, że to jest Oobe ale na pewno coś z tym związanego. Miałem tak już dużo wcześniej, ale dopiero niedawno zauważyłem że to może mieć z tym jakiś związek. Następnym razem spróbuję to wykorzystać :)
Na razie chwilowo kończę z oobe, a będę próbował doświadczyć LD. Jak już to opanuję (a to nie będzie łatwe bo ostatnio sny mam niewyraźne i ich nie pamiętam), to będę próbował przejść z LD do oobe. Na razie więc chyba nie będzie tu dużo wpisów...
Kurde no już dwa raz kiedy kładłem się spać próbowałem przypomnieć sobie cały dzień. Za pierwszym razem doszedłem do tego, że poszedłem do szkoły, ale ciągle się rozkojarzałem i w końcu zasnąłem. Za drugim razem czyli wczoraj nie doszedłem nawet do szkoły i zasnąłem. W obu przypadkach korciło mnie żeby się ruszyć aż nie mogłem się skupić. Nie wiem, może to dlatego że za bardzo sobie wizualizuję że np. idę i moje nogi chcą iść :D Dobra trzeba będzie coś wykombinować.
Heh wczoraj położyłem się spać ok. 21:30, bo byłem trochę niewyspany. Nastawiłem sobie budzik na 3:30. Zasnąłem ok. 23. Obudziłem się o 3:00, wyłączyłem budzik i wstałem bo nie chciało mi się czekać tej pół godziny. Zrobiłem 20 brzuszków, poczytałem i jakoś zleciało 45 min. Następnie położyłem się i zrelaksowałem. Jednak jakiej techniki bym nie próbował (było w tym też nie robienie niczego) nie chciało dojść do żadnych wibracji. Leżałem tak i leżałem. Wydaje mi się, że nie mogłem się skupić, dlatego, że wiedziałem że dzisiaj trzeba iść do szkoły i wmawiałem sobie że się nie wyśpię. Nie leżałem długo - jakieś 20 min. W końcu wkurzyłem się i poszedłem spać. Podsumowanie: niepotrzebne budzenie się w nocy w wyniku czego zmęczenie i niewyspanie... Walę to, na razie nie robię 4+1, bo nie da się tego zgrać ze szkołą. Mogę ewentualnie budzić się ok. 6. Zobaczymy jakie będą efekty...
Wczoraj dostałem zadanie aby zrobić 4+1. Położyłem się spać o 22:30 i nastawiłem budzik na 3:30. Leżałem tak i rozmyślałem o Oobe i o tym wszystkim. Byłem tak podekscytowany że nie mogłem zasnąć. Szlag trafił całe ćwiczenie. Ok. 1 w nocy wyłączyłem budzik i darowałem sobie, bo musiałem wcześnie wstać dzisiaj. Zasnąłem jakiś czas później. Przez to jestem jeden dzień do tyłu. Mam nadzieję że tej nocy nie będę miał takich odpałów. Pozdrawiam czytających. |