oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
Joko's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 31.03.2009 - 12:39
Tak wiem, że mój tytuł nie bardzo zdradza o co tu chodzi. więc bynajmniej chodzi o sen. Dziwny, bo jakby był w dwóch częściach. parę tygodzni temu miałam sen. Śniła mi się szkoła, moja podstawówka. spóźniłam się na wf, właśnie ubierałam sie w strój kiedy wyjrzawszy przez okno zobaczyłam boisko szkolne. wszystko było szare: niebo, ziemia, ludzie, zatopione w takiej okropnej melancholi i smutku, nie potrafię tego opisać, bo to był bardzo osobisty ból, bo nie wiem jak to opisać. był poprostu mój. zobaczyłam że w innej części boiska, pośród wielkich liści coś się szamota, i szarpię. wybiegłam wyjściem ewakuacyjnym i dotarłam do miejsca gdzie rozgrywała się scena, teraz liście sięgały mi do kolan. zobaczyłam kota, uwiązanego za łapkę metalowym drutem, jak sidła na zające, albo cos takiego. To była najochydniejsz kreatura jaką kiedykolwiek widziałam. Nie miał jednego oka, podziargany na pyszczku, z nadgryzonym uchem, wyliniałym futrem, które odsłaniało prześwity opchlonej skóry. Jak bardzo odrzucał mnie ten zwierzak, tak jakby nagle pokochałam. nagle był moja najulubieńszym kociakiem. nie rozumiem tego. ale moja miłość do "Marcusa" ( markusa, dla niedomyślnych) podzieliła z nagła cała dyrekcja, i jakby i reszta świata. stał sie maskotką szkoły. reszta snu zdaje mi się rozmyta, nie pamiętam...

 
« Następny starszy · Joko's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz