No dobrze. Szkola się zaczęła, obowiązki narzucone przez życie się zaczęły...ciężko jednym słowem... Jednak przyznac muszę, że ma to swoją dobrą stronę. Mianowicie teraz mogę sporządzic "grafik"- plan swojego dnia. Cwiczenia relaksacyjne, medytacyjne robione dopiero od niecałych 2-3 tygodni były robione często raz na 2-3 dni... (te ferie źle wpływająna człowieka ^_^) Nie jest to zadowalające. Ale teraz mogę to zmienic i od dziś ta symboliczna godzina...16-17... będzie tą, w której moje działania drastycznie szybko zbliżą mnie do osiągnięcia swojego pierwszego, dziewiczego OOBE.
Wolności czas posmakowac... czas zacząc Życ...