|
|
Zauważyłam ostatnio ciekawe zjawisko. Otóż, gdy jestem zmęczona (fizycznie) i zwykle nieco wzburzona emocjonalnie (negatywnie), kiedy mój umysł jest rozbudzony, a jednocześnie apatyczny, zaczynam mie np. "zawroty głowy". Nastepowało to zwykle, gdy coś czytałam. Ze znużenia rozmywał mi się w oczach czytany tekst, często musiałam czytac wielokrotnie jedno zdanie, bo nie potrafiłam wyłapac jego sensu, złożyc w całośc wyrazów. W pewnym momencie po prostu zamykałam oczy i nagle miałam wrażenie albo cofania, albo szybkiego ruchu w przód. Najczęściej widzę geometryczne kształty (dosyc często trójkąty) wśród ciemności, bądź znajduję się w lesie, na polanie. Tym doświadczeniom towarzyszy niesamowicie silny ból... głowy (?), umysłu(?!), a potem zwykły ból głowy przez jakiś czas i złe samopoczucie (choc to ostatnie niekoniecznie zawsze). Przez cały okres trwania zjawiska widzę zarówno ciemnośc jak i pozostaly świat. Ogólnie byłam zaskoczona, ponieważ mam problem z wizualizacją - zamiast doswiadczac oglądam scenę z moim udziałem, a teraz wręcz przeciwnie - pole widzenia mam jak przy normalnym funkcjonowaniu.
|