oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
Zbyszek's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 16.07.2009 - 10:35
Śmiałem się z pustki gdy trafiłem w jej środek.
To nasza jaźń,, nasz rdzeń. Jest jałowym biegiem przy zmianie biegu na wyższy. Gdy dojrzejemy to łączymy się z nasza wyższą częścią wspólna wola, zachowując własny podmiot. Wspólna tożsamość , jeden cel ale nadal ziarniści w swej naturze.Sporo relacji krąży po świecie o tym stanie, gdy wchodzi w człowieka Bóg i staje się jego narzędziem, współodczuwając jego decyzje jak swoje.
Nie jest łatwo go zaprosić i stać się fragmentem całości, Najmniejsza nieskoordynowana decyzja czy brak zrozumienia, wywołuje w nas protest, Budząc własną, pragnącą czegoś wole, zrywamy łącza, co natychmiast kieruje nas nas na indywidualne tory.
Przestrzegając przed pragnieniami, ma się na myśli ciężkie negatywne emocje, które przezywamy wciągnięci w konkurencje. Gdy się ich pozbędziemy staniemy się bardziej twórczy. Nikt nie wzywa do utraty wszystkiego, ale jedynie tych brzydkich przywar, dla naszego dobra, bo będzie nam lżej, lepiej i piękniej.
Bezruch nie jest celem a twórcza praca.
Kazdy z nas jest świetlista i złocista postacią. Nie widać tego gdyż nasz blask jest zakryty, otaczającą go substancja ciał niefiz. Słuchać świetlistych znaczy słuchać kogoś okrytego jednym płaszczem mniej. Podróżnicy mentalni świeca się dla tych w ciele astralnym. Nie ma co wiec robić farabeli gdy się ktoś pojawi w naszym pobliżu i świeci jak neon. Cokolwiek by on nie powiedział to należy zawsze samemu myśleć i rozpoznawać jego intencje po czynach a nie po rozsypanych cukierkach.
Dobrze prosić świetlistych o pomoc. Pozbawieni ciała astralnego są wolni od emocji, Wchodząc w nas wnoszą w nas swoje uczucia, delikatne doznania.
Moga przejrzeć nasze wnioski i wyłapać blednę skojarzenia, poprawia i podsuną nowe rozwiazania.
Ich pomoc jest dla nas bardzo cenna i warto z niej korzystać.
Nie ujmuje nam to naszej samodzielności ani nie dyskwalifikuje w biegu do mety.
Naszym celem jest wspólna twórczość i poznanie logicznych powiązań a nie szukanie za wszelka cenę samodzielnie rozwiązań.

Kiedyś narozrabiałem niefizycznie. Podpadłem komuś rzucającemu płatne uroki.Pewna pani na zadupiu świata, spowodowała u znajomego wypadek samochodowy.. Pokręciłem się w jej czarodziejskiej kuli, robiąc śmieszne miny. Otaczających ja pomocników zaaresztowałem strasząc konsekwencjami. Wracając do ciała myślałem, ze to koniec przygody.Wiele miesięcy miałem ich na głowie. Wywołali solidne szkody pośród mich znajomych. 5 aut zostało zeszrotowanych w krótkim czasie, nawet moja córka roztrzaskała auto. Raz wydoili mi cala energie w rodzinie. Padliśmy w trojkę w jednej chwil na podłogę.

Dali sobie wreszcie spokój a ile było przy tym gadania.
Eh, przypominam sobie pytania przewodnika, gdy się wybierałem wtedy do tej kuli na straszenie tej wiedzmy. CZY CHCESZ TEGO- , zabrzmiały słowa w moim umyśle.
Tak tak , odpowiedziałem wtedy bezmyślnie, szykując się wynudzony na ciekawe przygody..

 
« Następny starszy · Zbyszek's Notatnik · Następny nowszy »
 
Moje Albumy