Zmieniam profil bloga ciałka.net . Podstępnie w tematach związanych ze sztuka będę ukrywał stany swiadomosci.
Niby malowanie a będzie o gadaniu z niefizycznymi:) Niby filmy o malowaniu a będzie o transie.
Na blogu otworze forum sztuki i będę udzielał korekty malarskie od serca.
O TELEPATII
1,. Stojąc w pokoju, otworzyłem się na przyjaciela. Zamarłem jak zwykle w bezruchu, odczuwając jego obecność gdzieś w moim pobliżu, gdzieś w nieokreślonym planie swojego jestestwa. Bezkształtne pozdrowienie przemknęło mi się przez umysł. Dało się to odczuć jak niespodziewane zwrócenie mojej uwagi na jego obecność, rozpoznawalnej dla mnie jako ruch przyjaznej swiadomosci wewnątrz mojej jaźni.
Zadałem sobie wcześniej parę pytań, dotyczących mojej pracy. Nie rozumiałem następstw paru błędów. Po miesiącu rozmyślań, otrzymałem niespodziewanie odpowiedz z nierozpoznawalnej dla mnie przestrzeni, gdzieś poza mną, w planie w który mam jedynie wgląd, podczas świadomego śnienia. Przyjaciel, przypomniał mi moje pytanie, rozciągając je, aż wypełniło ono moją całą uwagę. Pytanie zamarło w bezruchu, stając się doskonale widoczne. Rozciągnęło się, umożliwiając wgląd w powstające we mnie napięcia.
Złożone odpowiedzi, niosące zrozumienie problemu, pojawiały się nagle w przejaśniającej swą klarowność swiadomosci. Dałem się prowadzić bez sprzeciwu. Wyjaśnienia problemu napływały w ustalonej przez niego kolejności. Ich jasność i niezwykła przejrzystość wprawiła mnie w zachwyt. Taka swoboda jest osiągalna dla mnie jedynie poza ciałem fizycznym, w wyższych planach duchowych. Ucieszyłem się bardzo na wyciągniecie czyjejś przyjacielskiej reki, kogoś z poza fizycznego planu. Dostrajając się do przybysza, odczułem wspaniała lekkość myśli. Kojarzenie stało się dla mnie prostym zajęciem a wyciąganie wniosków prosta czynnością.
Przecież nie mam zahamowań!! Wyraziłem się trochę niepewnie.
W odpowiedzi, postrzegłem we mnie parę przejaskrawionych przekonań, uzbieranych przez kilkanaście lat pracy na budowie. Były one cierpkim wspomnieniem nieudanych prób, skrywanym w pamięci, stanowiąc dla mojej jaźni materiał wyjściowy przy podejmowaniu decyzji. Parę bolesnych przeżyć misternie skrywanych przed świadomym wglądem. Stały się one balastem, z niewidoczna zawartością, zachowując przejaskrawione nieprzyjemne dla mnie emocje. To nimi kierowałem się przy podejmowaniu decyzji. Ich bolesne wspomnienie, aktywujące się w decydujących momentach, zniechęcało mnie do konstruktywnego myślenia. Szukając nowych rozwiązań, zamykałem się na nowe skojarzenia. Założyłem na siebie ograniczenia.
A wiec je znalazłem, nie bylem wobec siebie szczery. Nie wybaczyłem paru osobom mojej krzywdy i sam sobie szkodziłem ich podprogowym rozpamiętywaniem .
A wiec to mają ludzie na myśli mówiąc o radykalnym wybaczaniu.!!!
Konsekwencją tych blokad był wewnętrzny bałagan jakiego doświadczałem i niemożność beztroskiego tworzenia.
Oczywiście,-teraz staje się dla mnie proste. Przy postrzeganiu problemu, gnałem nieświadomie myślą do sprawcy krzywdy, żądając sprawiedliwości. Ile to razy narzekałem, ze przez niego, ach ten łobuz, gdyby nie on to ,- i tu stwarzałem wizje swojej uzasadnionej klęski.
Kierując ja do niego, nie spodziewałem się jego reakcji. On nie będzie przecież bezczynnie czekał, gdy go bombarduje zarzutami. Chroniąc swojego komfortu, reaguje nieświadomie, zarzucając mnie swoimi argumentami. Tak jak wtedy, bez skrepowania walczy o swoje, taki teraz przyjmując ta sama postawę, pragnie osiągnąć ten sam efekt.. A wiec mam wewnętrzne konflikty, za którymi skrywa się rywalizacja.
Oh.- jak bardzo ciężko jest uwierzyć, ze za naszymi czmychającymi myślami skrywa się niefizyczna konfrontacja.O telepatii pisze się jako o przypuszczalnej percepcji podprogowej, nie potwierdzonej testami naukowymi. Ustalenie warunków przebiegu telepatycznego połączenia ciągle wymyka się kontroli. Określana jest często nieświadomym postrzeżeniem , bez możliwości świadomego wglądu w treści przekazu. Niedostrzegalność tego zjawiska związane jest z ignorowaniem własnej percepcji, brak rozwiniecia niezbędnej do tego autorefleksji a przede wszystkim brakiem zaufania do siebie.
Czy telepatia jest możliwa? Oczywiście, ze tak. Doświadczamy jej ciągle, co rusz mając potwierdzenia. Wiemy, gdy ktoś do nas zaraz zadzwoni, gdy się za plecami na nas patrzy, czy o nas myśli, oddzielony setka kilometrów. Tysiące chaotycznych przykładów może przytoczyć każdy z nas na to niezwykle zjawisko, jakiego był świadkiem.
Dlaczego wiec ciągle jest tak trudno potwierdzić jej istnienie.
W Wikipedii pod hasłem telepatia znajdziemy:
„Zjawisko telepatii jest na ogół przypisywane zdolności umysłu ludzkiego do wysyłania oraz wybiórczego przechwytywania swoistych fal mózgowych nawet na duże odległości“
W tej uproszczonej definicji natrafiamy już na ograniczenia, jakie nałożono sobie przy badaniu tego duchowego zjawiska..
Wynik nie może być pozytywny.
Brak znajomości praw rządzących zjawiskiem i nieudolne analizy w laboratoryjnych warunkach, zasłoniły nam prawdę o naszej JAŹNI.
http://cialka.net/