ĆWICZENIE NA NAUKĘ LATANIA W CZASIE SNÓW:
Fruwanie w realu- super ćwiczenie
Eh wykryłem w toalecie coś ciekawego z patrzeniem. Wywołuje fruwanie nad posadzka. Potrzeba do tego jednolitych kafelek na podłodze mniejszych niż odległość miedzy oczyma z ciemnymi miedzy nimi śladami po kleju. Patrzymy na nie stojąc na nich. Przedłużamy ogniskowa wzroku na kilkanaście metrów az się dwa kwadraty nam nałożą. Gdy kontury kwadratów nam się nałożą ( z 2 powstaną 3) to odczujemy wrażenie szybowania parę metrów nad powierzchnia basenu. Trik jest tak genialny , ze stałem godzinami, ćwicząc zjawisko.
Cos jak magiczne obrazki tylko na wielka skale.
Posypałem pokruszony gips na kafelki co spowodowało powstawanie wrażenia wody w basenie. Symetria kafelek robiła glebie , powielając się a luźne kawałki gipsu zaburzały przestrzeń.
Poćwiczcie jest to tak genialne doznanie jak w astralu. Taka sama głębia , żywa jak poza ciałem.
Jak zrobię wzorki na kompie to wkleję do ściągnięcia. Mozna będzie wydrukować. Myślałem nawet o rożnych figurach geometrycznych nad którymi można będzie szybować. Wtedy trzeba poćwiczyć by elastycznie zmieniać glebie ostrości wzroku. Delikatny ruch głową wywołuje wtedy wielkie zaburzenia.Eh, genialny trik.
Gdy taki plan jest na parę metrów to można po nim skakać uwaga i zaczyna się zabawa, nie do porównania z tymi małymi obrazkami z książeczek magicznych.
- wielkie możliwości dla osób bez wyobraźni przestrzennej.
Ba można nawet ludzi uczyć szybować nad powierzchnia ziemi, by pozbyli się strachu wysokości.
No i oczywiście po takim patrzeniu w śnie się łatwiej lata , bo człowiek przyzwyczaja się do lewitacji i nie jest zmuszony przyzwyczajaniem do chodzenia na nogach.