PS. z ostatniej chwilki.
Właśnie czytam książkę znajomego, co przeżył trzęsienie ziemi.( 1000 śmiertelnych ofiar).
Budzac sie z komy,zaczął widzieć srebrny sznur wychodzący z głowy ludzi. Po wielu szalonych latach poszukiwań napisał książkę.
Sznur ścigał nawet helikopterem, szukając jego końca.
Zwierzęta nie maja żadnego sznura łączącego z WJ
-jak z nim porozmawiam to napisze resztę. Eh znam go od lat a nie wiedziałem o tym.
Ukrywał się:))