oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
Zbyszek's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 10.12.2010 - 12:07
Opiekun duchowy
Raz wskoczyłem w szkole podstawowej do wody i zanurzyłem się w glonach. Zanurkowałem miedzy nie jak szaleniec, Cos mnie gnało by wpłynąć w korytarz parę metrów pod wodę, miedzy ściśnięte zielsko. Powietrza zaczęło brakować a dziura się zaweżyła, blokując odwrót.Ani w lewo ani w prawo. Wtedy się przefazowalem, tracąc wzrok jakoś. Niby widziałem, ale nie rejestrowałem szczegółów. Przebiłem się a raczej miękko przelałem, czy przeniknąłem przez złowrogą zielenizna najkrótszą drogą , wprost do góry, słysząc tuz za uszami, bym więcej tego nie robił.Gdy wyszedłem z wody, patrzyłem na nią podejrzliwie, zastanawiając się, jak się przedarłem przez te geste chwasty, nie mając już prawie powietrza,Gdy się działo to dziwo, to nie oddychałem, tego jestem pewien, jakby było mi niepotrzebne,Po latach się wyrobiłem w podglądaniu zmiennych stanów swiadomosci i postrzegłem wielokrotnie opiekę niewidocznych dla mnie pomocników , uwaga mi grzęzła w bezruchu a ja obserwowałem z dystansu, jak moje ciało fizyczne wyprawia rzeczy niemożliwe dla mnie na codzien. Trzeba niezwyklej czujności, by wykryć kosmicznego ratownika.Najdziwniejsze wydaje mi sie jednak nasza zdolność do wspierania, czy pojawiania sie w czyimś życiu, gdy ktos zapragnie pomocy. Ludzie prosili mnie o wsparcie, znając jedynie mojego nika, pojawiałem się w niefizycznej postaci, przy kimś, gdy mnie przywołał w myślach, wiedząc, ze jest tam gdzieś w świecie Zbychu, kosmita, co chętnie w śnie ludzi odwiedza.Tak doszukałem się w sobie , skrytego tego wielgaśnego Zycha, grubasa kosmicznego, co rożne rzeczy potrafi, nawet o tym nie wiedząc.

Wszyscy tacy jesteśmy, wielgaśne kosmiczne szkraby, nie wiedzące do czego są zdolne.

 
« Następny starszy · Zbyszek's Notatnik · Następny nowszy »
 
Moje Albumy