Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Ale Się Działo:) Wow! Obemaniacy Nie śpijcie, Do Boju!

oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
Artur_flyer's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 


entry 11.11.2007 - 08:38
Ojojojojoj!!! Ale się działo:) Wow!!! Boże nie wiem od czego zacząć:)

Po godzinnym rozbudzaniu położyłem się o 4:10, miałem o 4 ale pojawiła się nowa odsłona strony Darka, troszkę ją poprzeglądałem. W ogóle o tej godzinie było dużo Obemaniaków na forum. Czułem tą energię, wiedziałem, że będzie się dziać hihi.

Leżę, rozluźniam się, czuję niesamowitą miłość, wiem, że nie jestem sam na placu boju. Starałem się skupić na Zbyszku, przypominałem sobie pozytywne odczucia, które płynęły podczas słuchania Jego audycji o ciałkach, oraz wyobrażałem sobie jego fizyczny obraz.

Działy się dziwne rzeczy. Najpierw ta miłość, później, taki spokój, niefizyczny chłód, zero emocji i wtedy odczułem coś dziwnego.
Coś działo się z moim tzw. trzecim okiem, zawsze wydawało mi się, że ludzie odczuwają je dokładnie między brwiami, ale ja czułem je troszkę wyżej.
Dziwne to było hehe, takie niefizyczne łaskotanie tam czułem.

Leżałem, wydawało mi się, że minęło dużo czasu, no i w końcu pojawiły się wibracje i znany mi paraliż.

Tym razem postanowiłem poddać się temu, nie robić nic na siłę. Zwykle gdy tak robię głowa zaczyna się lekko unosić do góry, to samo z resztą ciała.

A tu zonk!!!! (i to będzie dobre)
Zrobię przerwę, nie wiem czy to był Zbycho, ale jeszcze nigdy tak nie miałem, było tak.

Coś złapało mnie za głowę i zaczęło ciągnąć do tyłu, rwało mnie dosłownie.
Później coś rozsunęło mi nogi jak do szpagatu, na koniec całe ciało przekręciło się w moją lewą stronę.

Po tych wszystkich zabiegach znowu udało mi się złapać wibracje i wyszedłem.


Wreszcie poszło gładko. Najzwyczajniej w świecie wstałem z łóżka. Oczywiście myślałem, że to real a ja tylko lunatykuję hehe. Było ciemno. Pomyślałem sobie, że rozwalę coś i gdy rano się obudzę to zobaczę czy jest to zniszczone (jeżeli nie będzie zniszczone hehe to rzeczywiści miałem oobe).

Zrozumcie mnie tam wszystko jest strasznie realne, ciężko odróżnić to co się tam dzieje od rzeczywistości fizycznej. Nie wiem co jest bardziej realne hehe.

Po omacku znalazłem jakąś gazetę, podarłem ją, następnie wykręciłem żarówki z żyrandola.
Świadomość zaczęła mi uciekać, naprawdę z tym dostrojeniem nie jest tak łatwo hehe.
Złapałem się za grzejnik, przytuliłem się i chwilę przy nim posiedziałem. Dobra było już lepiej, no może w końcu sobie polatam.
Nagle zrobiło się jasno (nie, że ja tak chciałem, to działo się poza mną, a może to moja podświadomość nie wiem).

Wszedłem na parapet, no tym razem polatam, nic mnie nie powstrzyma. Zerkam na ulicę, a tam dwa dzieciaki ścigają się rowerami. Znowu zwątpiłem, a jeżeli to real, spadnę i połamię sobie nogi?
Jeszcze raz postanowiłem to sprawdzić, wsadziłem malutki paluszek w okno , szyba delikatnie się rozciągnęła, jak guma, i paluszek przeszedł hehe, bardzo mnie to ucieszyło.
No dobra skaczę (ale ze mnie zapaleniec), no i skończyło się jak zwykle.........wylądowałem w ciele, nie potrafiłem już się odbić i wrócić tam.

I znowu zapomniałem o celu....hmmm nawet nie próbowałem zwrócić się do Mtj-ta, kimkolwieg by on nie był.

TYLKO TO LATANIE MI W GŁOWIE


Gdy już wróciłem do ciała, byłem strasznie podekscytowany, wyjście było niesamowicie realne WOW!!!! Zerknąłem na zegarek i kolejny szok!!!!
Całość trwała jedynie 50 minut, była 5, ach ten czas hihihi.

Leżałem strasznie podniecony, chciałem od razu złapać za klawiaturę i opisać to wszystko.
W końcu, przed szóstą, obróciłem się na bok i usnąłem. Nie pamiętam za bardzo co mi się śniło, jakieś strzępki.... hmmm..., na pewno coś związanego z forum, aa i jeszcze Andrzej Gołota, kąpał się w mojej łazience.


2 Stron V   1 2 >

Komentarze

pieczywo
post 11.11.2007 - 11:46
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy

Grupa: OOBE VIP
Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4



Czesto tak mialem,ze czulem podekscytowanie i wylatywalem od razu przez okno... teraz staram sie zapanowac nad emocjami i wykonywac cel. Musisz cobie ciagle przed proba powtarzac swoje Cele... to chyba jedyny sposob by w POZA sobie o nich w pore przypomniec.
Ciekawe czy Zbychu maczal w tym palce :)
User is offlineProfile CardPM
e_pomarancza
post 11.11.2007 - 18:00
Komentarz #2


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy

Grupa: OOBE VIP
Postów: 544
Dołączył: 04.10.2007
Skąd: ziemia ale nie zawsze
Nr użytkownika: 2211



Ja często jak nie byłam pewna czy jestem w realu czy astralu to robiłam cos czego nie umiem w realu. Najczęściej był to przewrót w tył na stojąco. Przewrotka. I tak się cieszyłam tym bo nigdy misie nie udało bez wspracia tego zrobić... Zawsze wtedy chciałam żeby to twało jak najdłużej, że tu można wszystko... Drugi sposób to lot. Ale zawsze cięzko mi sie wzlatuje w astralu z ziemi. DOpiero od 2-3 mertów nad ziemią lecę lekko. chyba, że od razu wpadam w astral lotem. Zależy od jakości wibracji. Tak się człowiek chce nacieszyć i umyka cel.
User is offlineProfile CardPM
Artur_flyer
post 11.11.2007 - 20:26
Komentarz #3





Guests






Kiedyś w szkole średniej grałem dużo w kosza. Oczywiście dla zabawy hehe, do żadnego klubu nie należałem(no dobra byłem za słaby haha, choć do reprezentacji klasy się łapałem, kochałem tą grę). Marzeniem każdego młodego adepta piłki koszykowej(hehe) jest włożenie jej z góry do kosza, tzw. wsad, slam dunk, smatch.
Mi w realu to się nie udawało.

Ale często mam sny , w których to robię i jak na ironię nie mogę złapać, że to sen hehe. Zrobię pare wsadów, po chwili zaczynam się zastanawiać, co jest grane, przecież ja tego nie potrafię.
Ale nie przeszkadza mi to i dalej to robię. Dalej śnię nieświadomie.

Dobre nie?

Muszę spróbować tego salta
:*
User is offline
pieczywo
post 13.11.2007 - 13:58
Komentarz #4


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy

Grupa: OOBE VIP
Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4



Oprocz salta czy lotu warto wlozyc reke w sciane (lub szafle czy cokolwiek mamy pod reka), Dla mnie jest to najlepszy sposob na sprawdzenie realnosci.
User is offlineProfile CardPM
sogliv
post 13.11.2007 - 17:19
Komentarz #5


Przyjaciel Rodziny
*****

Grupa: Podróżnicy
Postów: 52
Dołączył: 03.09.2007
Skąd: Wszedzie tam dzie trza..
Nr użytkownika: 1982



O żesz...artur moje gratulacje!!!..wyjść w pokoju to jedno z moich marzeń..bardzo sie ciesze,że wyszedłes:)..wiesz,daj sobie moze na razie spokój z tym lataniem,co?..pochodź sobie trochę i doświadczaj...a te dzieciaki to pewnie byli..nooo jak myslisz????..he.he..
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page

2 Stron V   1 2 >  
« Następny starszy · Artur_flyer's Notatnik · Następny nowszy »