oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
Artur_flyer's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 


entry 14.12.2007 - 10:07
Położyłem się o 4.

Kurcze kochani, jakie to proste, naprawdę proste. Trzeba się tylko skupić, chcieć tego wyjścia.

Leżę, w głowie szumy hihihi, bardzo łatwo się rozluźniłem.
Takie ciepło przechodziło przeze mnie. Bardzo przyjemne uczucie.

Lekka utrata świadomości.... i bum.
Są wibracje, ale takie leciutkie spokojne.
O dziwo, oddzieliłem się bez problemu. Dopiero później zaczęły się problemy hehe.
Spadłem na podłogę, nie mogłem się ruszyć.Wiedziałem, że jak tylko spróbuję wstać to świadomość ucieknie do ciała.
Więc zacząłem się dostrajać. Tarłem rączką o dywan.Wyraźnie czułem materiał z którego był zbudowany.
Wszystko jak w realu. Było ciemno.
Dobra, próbuję wstać.......i bum, świadomość już jest w ciele grrrr....

Oki znowu usnąłem, jestem na dachu.
Tak,tak, złapałem świadomość. Super. W końcu jestem w innym miejscu niż ten mój pokój hehehe.
To był jeden z naszych budynków gospodarczych.
Był dzień. Postanowiłem zeskoczyć. Oczywiście nic nie bolało hehe. Wylądowałem gładko.
Miałem bardzo dobrą widoczność, ucieszyłem się z tego.

Wyraźnie widziałem nasz traktor i przyczepę.
A to co?
Mój piesek Skubi, który zmarł parę lat temu.
Ale się ucieszyłem, pogłaskałem go.
Pomyślałem sobie, nio teraz czas na jakiś dłuższy lot. Postanowiłem wzbic się wysoko, wysoko.
No i standard!!!
Cofka, byłem już u siebie w łóżku.

Sny?
Dużo snów jeszcze mialem. I to wszystko wydarzyło się w niecałe 2 godziny :)
Opisałem je w temacie o snach na forum.

Pozdrawiam.
Arti_latający

 
« Następny starszy · Artur_flyer's Notatnik · Następny nowszy »