Ale miałem wczoraj doła. Dziś też jeszcze mam.
Badzo dziwne, że pomimo tego udało mi się wyjść, niestety na parę sekund tylko. Może i dobrze bo byłem w złym stanie psychicznym i nie wiadomo co bym tam stworzył.
Nie ustawiałem zegarka. W nocy obudziły mnie wibracje. Wyrwałem się. Znalazłem się w jakimś pomieszczeniu bez światła. Widziałem tylko STRASZNA CIEMNOść, PUSTKę, NIC.
To odzwierciedlało stan mojej duszy. Po chwili wróciło mnie do ciała.