No to zaczynamy. Poszedłem spać po pierwszej wstałem o 3 40 czyli tylko dwie i pół godziny snu a byłem wyspany jak nigdy(fakt przed snem trochę medytowałem)
Rozbudzałem się na forum i o 4 40 poszedłem z powrotem do łóżka. No i się rozluźniałem, na różne znane mi sposoby(okazało się, że za mocno się rozbudziłem), jak już czułem, że jestem blisko to zaczęły piać koguty(była godzina między 5 a 6 a na wsi o tej porze koguty szaleją hehe).
Wkurzyłem się, no ale dobra przestały, i znowu czułem, że jestem blisko iii.... pies sąsiadki wybiegł na ulicę zaczął szczekać jak szalony tuż przed moim oknem.
Tego było już za wiele, poddałem się, a miałem takie dobre chęci i czułem , że wyjdę. Strażnicy działają jak cholera, hehehe. Wcielają się w koguty i psy hahaha. Trzeba zainwestować kasę w obe zatyczki do uszu hahaha