Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Co Po śmierci....
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Forum
Shagy
Powiem szczerze że od małego intrygowało mnie co jest po śmieci...
Kilka lat temu obejrzałem film 'Nasz Dom' który powstał na podstawie pisma automatycznego.
I naprawdę zaspokoiło to moją ciekawość, pokazany tam jest czyściec dla grzeszników a przede wszystkim dla samobójców, ale jest też i piękne niebo, park.

Ale od jakiegoś czasu obserwuje że nie można bazować ani trochę na książkach, filmach które ktoś rzekomo przeżył, bo skąd można wiedzieć jaki cel przyświecał tej osobie wydającej książkę i co chciała osiągnąć.

Nie jest to łatwy temat, ale poza ciałem każdy może podszyć się pod kogoś bliskiego, miałem przypadki że coś się podszywało pod moich bliskich.

Teraz nurtuje mnie pytanie czemu każdy straszy że za samobójstwo idzie się do czyśćca, piekła itp.
Bazuje na twórczości chico xaviera który był medium i spisywał książki rzekomo od swoich przewodników, aniołów itp. Nie zaprzeczam że był medium, ale kto mu tak naprawdę dyktował i jaki cel mu przyświecał.

Dlaczego ludzie mają zakodowany strach przed śmiercią, a samobójstwo wymaga sporo odwagi tak naprawdę... temat rzeka ale ciekaw jestem czy ktoś się zastanawia co jest po życiu tu na ziemi ale tak naprawdę,
Se7en
Nie wiem od czego zacząć.
Bin
Zacznij od końca zn się od śmierci
Shagy
ja powiem szczerze śmierci nie boje się ani trochę, jak bym miał oddać za kogoś życie bez wahania bym to zrobił, ale jeśli chodzi o samobójstwo boje się, ale tylko i wyłącznie konsekwencji które rzekomo czekają na samobójce.


Jak miałem 3-5 lat i moi dziadkowie umierali, sąsiedzi, to się dziwiłem że ludzie wkoło płaczą, ja czułem bardziej radość ale nie pamiętam dlaczego.

Jak miałem z 3 lata to pamiętam miałem myśli że chciałbym już być stary i mieć to życie za sobą, tak jakbym wiedział że życie tu nie jest łatwe, albo jakby ktoś trochę na siłę mnie tu zrzucił i żałowałem tej decyzji.
Pamiętam te myśli wyrywkowo ale było to bardzo wcześnie.

Fakt wielu mówi że po śmierci klinicznej nie chcieli tu wracać, tam była lekkość błogość itp
Moim zdaniem zarządcy tego świata programują ludzi aby nie odchodzili z tego świata tak łatwo tylko żeby trochę pożyli i naprodukowali luszu ;)
Bin
CYTAT(Shagy @ 25.04.2016 - 11:23) *
Fakt wielu mówi że po śmierci klinicznej nie chcieli tu wracać, tam była lekkość błogość itp
Moim zdaniem zarządcy tego świata programują ludzi aby nie odchodzili z tego świata tak łatwo tylko żeby trochę pożyli i naprodukowali luszu ;)


Ja czułam się znudzona, że muszę przechodzić wszystko od początku a z drugiej strony nie chciałam zepsuć tej szansy.

Gdyby chcieli aby jak najwięcej ludzi żyło to inwestowaliby w medycyne i zmajstrowali gen długowieczności. Nie chodzi tu o samo to czy ktoś żyje czy nie tylko o sposób śmierci, czy ktoś go kropnie czy kropnie się sam. Tak jakby to burzyło jakiś porządek. Nie mamy prawa decydować o tym. Można wnioskować, że życie nie jest nasza własnością albo to komuś nie na
rękę.
Może J.A.M. siedzi przy maszynce do stawiania światów z kolegami. Zrobił co mógł żeby na świecie było wesoło i na tyle skomplikowanie, żeby się nie nudziło. Rzucił garść istotek ze sprawnymi mackami, żeby mogły majstrować i rozbudowywać opcje bo zastój jest końcem co widać po Minecrafcie.
Koledzy śmieją się z J.A.M.a jak mu się istotki wypisują z interesu bo to znaczy, że jest mało interesujący. Mogą cierpieć bo to część z palety możliwych działań ale nie zaprzestawać świadomie działania bo to burzy rozrost świata i psuje mu reputacje.
J.A.M. wmontował więc istotkom instynkt zamozachowawczy o ogromny strach przed śmiercią jako unicestwieniem. Wyłamanie oznacza samounicestwienie bo taki samobojca nie chce już nic tworzyć. Chce zniknąć, nie przeżywać tego co mu dane. Zamiast szukać innej opcji wyłacza się poprostu. Robi się niesmak bo tu wszystko jest, żeby nie było nicości i chaosu a ktoś i tak wybiera nicość ponad kreację i wzrost. Nawet jeżeli jest jakieś pożycie to on już jest tak zdegustowany i osaczony swoim cierpieniem, że tam nic nie zrobi.
Chyba, że ktoś wstanie rano i stwierdzi: O ładny dzień na sprawdzenie o co to lotto z tym całym umieraniem, może by tak dziś skoczyć z bungee bez bungee? Ot taki ciekawski drań. Ale ze świadomością, że i tak umrzemy i nie ma się co spinać to chyba warto poczekać. Szczegolnie że z wiekiem człowiek zauważa, że wszystko się szybko zmienia. A już szczególnie nasze emocje Nic wiecznie nie trwa a problemy tak długo się powtarzają że aż stają się oklepane i trywialne.
Bin
Się mi epopeja postawiła niechcący:0 Jak człowiek potrafi kosmos odkryć byleby nie wziąć się za
codzienność życia to zadziwiające...;) Komentował Jan Wężyk
Shagy
z kosmosem jest wielka ściema, wystarczy obejrzeć kilka filmików które nam pokazują.

a tu pokazują filmiki jak kobieta myje włosy

https://www.youtube.com/watch?v=kOIj7AgonHM

moim zdaniem gdzie 1 l wody w kosmos kosztuje kilka tysięcy dolarów raczej taka pani kosmonautka obcięła by włosy, a co jeśli latająca woda wpadnie do komputera ?
Poza tym tną filmiki na mniejsze (bo nagrywają to w samolocie gdzie opadanie trwa do 30s).
i te sztuczne włosy na żelu :D Ale to tak poza tematem głównym.



Jak ktoś szuka odpowiedzi to pojawia się ezoteryka i mówi że żyjesz aby doświadczać, ale moim zdaniem ciało nie jest potrzebne do doświadczania. To tak jakby powiedzieć że samolot nie jest potrzebny do transportu bo lepiej na hulajnodze się odpychać. Wiele ludzi czuje zmęczenie życiem ale czuje blokadę przed samobójstwem. Zarządca ładnie to wykombinował sobie...
Bin
Ja tam w kosmos wierzę, a nawet lubię i szanuję:)
Czy my koniecznie chcemy nie żyć czy może żyć w innym układzie? Takim łatwym i przyjemnym? Być królem życia:)
Po życiu hmmm... Ciała niet, ośrodka przyjemności niet, wzroku niet, jeść niet, logiki niet Ciekawe co to będzie za stan:0 Coś jak sen? A może nigdy nie umieramy naprawdę Budzimy się w innym życiu? Nawet nie na zasadzie reinkarnacji tylko od tak jak się budzimy codziennie? Skad wiemy czy to wszystko co nam pamięć mówi to prawda? Pamięć to trochę prądu. Można przemajstrować.:)
Nic nie jest oczywiste:0 a opcji jest miliony
Vamdou
CYTAT(Shagy @ 25.04.2016 - 12:52) *
(...) ale moim zdaniem ciało nie jest potrzebne do doświadczania.


Bez ciała nie byłbyś w stanie doświadczyć tej nieznośności przebywania w nim. Nie martwiłbyś się głodem, zimnem i zmęczeniem. Nie musiałbyś starać się przetrwać i kombinować.

;)
Se7en
CYTAT(Shagy @ 25.04.2016 - 12:52) *
z kosmosem jest wielka ściema, wystarczy obejrzeć kilka filmików które nam pokazują.

a tu pokazują filmiki jak kobieta myje włosy

https://www.youtube.com/watch?v=kOIj7AgonHM

moim zdaniem gdzie 1 l wody w kosmos kosztuje kilka tysięcy dolarów raczej taka pani kosmonautka obcięła by włosy, a co jeśli latająca woda wpadnie do komputera ?
Poza tym tną filmiki na mniejsze (bo nagrywają to w samolocie gdzie opadanie trwa do 30s).
i te sztuczne włosy na żelu :D Ale to tak poza tematem głównym.


Według Ciebie kosmos nie istnieje, czy może wierzysz w niebocentryzm? Na stacjach kosmicznych woda jest wielorazowego użytku i nikt ją nie handluje. Nie znaczy to, że piją swój własny mocz, tylko woda jest specjalnie filtrowana. Nie wiem skąd takie głupie domysły u Ciebie.
.




Bardzo ciekawy temat:

Is the bright white light and tunnel an alien trap for discarnate spirits?
http://cassiopaea.org/forum/index.php/topic,41435.0.html



Zielarz Gajowy
Po smierci jest kolejne zycie. Cykl narodzin i smierci do momentu kiedy nie umrzemy z czystym umyslem i z doswiadczeniem wspolczucia czyli pragnieniem aby wszyscy uwolnili sie od cierpienia. Jezelu umrzemy z czystym umyslem to kolejne ucielesnienie nie bedzie nam narzucone jak to sie dzieje w przypadku smierci kiedy umieramy czujac zlosc, przywiazanie itp.
MadziaKK
zawsze coś nowego
Lisk
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 26.04.2016 - 13:50) *
Jezelu umrzemy z czystym umyslem to kolejne ucielesnienie nie bedzie nam narzucone...

I co wtedy będzie? co dalej :P
Zyga
Na dworze zimno, szaro-buro i ponuro. Jednak dzięki Wam od razu zrobiło mi się lepiej. Świetny temat. Ciekawe spostrzeżenia. Jesteście mi bardzo bliscy. Mamy podobne myśli.

1. Życie trzeba sobie trochę urozmaicić.
2. Nic nie wiadomo, bo gdyby było wiadomo, to by nie było zabawy.
3. Żyjemy w ciekawych czasach.
4 Nie warto myśleć o śmierci, bo ona na pewno się zdarzy.
Foks
Reinkarnacja do kolejnych światów nie koniecznie jako człowiek, lub po prostu spotkanie z Bogiem w zależności jakim się jest tu na ziemi...
Pavveł
CYTAT
Co Po śmierci....

"Chuj wie".
Można wysnuć wiele koncepcji mniej lub bardziej sensownych, ale po co?... Nie zmienia to i tak faktu, że tego nie wiemy na 100% i się nie dowiemy, póki to nie nastąpi... także zamiast tracić czas i energię na jałowe domysły, myślę że bardziej warto poświęcić je na zastanawianie się, co przed śmiercią, czyli czy żyjemy takim życiem, jakim naprawdę chcemy, czy zrobiliśmy wszystko, co chcieliśmy, czy byliśmy sobą, czy wyraziliśmy to, czego pragnęliśmy.....
Bo cytując tekst jednej z piosenek Comy: "jałowe życie - jałowa śmierć".
.
Zmarły pyta się innego zmarłego:
- "Co Po Narodzinach?"
A ten mu odpowiada:
- "chuj wie"






: )
Lisk
CYTAT(Pożeracz Chmur @ 27.04.2016 - 21:45) *
Można wysnuć wiele koncepcji mniej lub bardziej sensownych, ale po co?... Nie zmienia to i tak faktu, że tego nie wiemy na 100% i się nie dowiemy, póki to nie nastąpi... także zamiast tracić czas i energię na jałowe domysły, myślę że bardziej warto poświęcić je na zastanawianie się, co przed śmiercią

Tak samo w świecie fizycznym - też nic nie jest pewne na 100% ale czy z tego powodu mam się nie zastanawiać jak to wszytko działa - bo "po co"? :/

Jakoś większość społeczeństwa myśli tylko i wyłącznie o tym co przed śmiercią, no i gdzie nas to doprowadziło? widzimy gdzie...
Lisk
.
Lisk
"W ten sposób wyobrażam sobie chwilę opuszczania ciała po raz ostatni, w chwili śmierci.

Przez kilka dni będziesz doświadczał projekcji w czasie rzeczywistym blisko świata fizycznego, aż skończy się twój zapas materii eterycznej. Wtedy przejdziesz przez drugą śmierć i wejdziesz w wymiar astralny. Tam oczyścisz się z wszelkich pragnień. Będziesz w stanie robić wszystko, co zawsze chciałeś, bez ograniczeń, wykorzystując potężne zdolności twórcze twojego podświadomego umysłu. Możesz tutaj zaspokoić każdą potrzebę i pragnienie, aż będziesz brać te pragnienie za iluzję, jaką naprawdę są.

Wtedy zrzucisz ciało astralne (ciało pragnień) i wejdziesz do wymiaru mentalnego. Tutaj zobaczysz swoje przyszłe życie, zbadasz i wyrazisz każdą myśl jaką kiedykolwiek miałeś i każde działanie, które kiedykolwiek podjąłeś. Tutaj twoje myśli, wspomnienia i doświadczenia zostaną dodane do zapisów Akaszy (zbiorowej świadomości). Jest to zapisane doświadczenie całej ludzkiej egzystencji w wymiarze fizycznym.

Zrzucając ciało mentalne wejdziesz w wymiar buddyczny. Tutaj pozostaniesz na bezkresne leczenie, odpoczynek, pokutę, przebaczenie i zrozumienie siebie samego. W tym świecie twoje wewnętrzne rany zagoją się i twoją duszę będzie przepełniać boska miłość. Twój duch stanie się odnowiony i doskonały raz jeszcze.

Wtedy zrzucisz ciało buddyczne i wejdziesz w wymiar atmiczny. Tutaj poczekasz w boskiej obecności na tych, których kochasz. Potem, pewnego dnia, wkroczysz na nowy wymiar egzystencji, gdzie ostatnia wielka tajemnica życia zostanie ci objawiona..."
Zielarz Gajowy
Ostatnia wielka tajemnica? Co potem?
Pavveł
CYTAT(Lisk @ 28.04.2016 - 03:11) *
Tak samo w świecie fizycznym - też nic nie jest pewne na 100% ale czy z tego powodu mam się nie zastanawiać jak to wszytko działa - bo "po co"? :/

Nie tak samo. To, co przed smiercia możesz badać, a uzyskaną wiedzę stosowac w praktyce, a to, co po smierci nie, przynajmniej nie teraz, lecz po niej. Nawet OoBE zaliczylbym do badania tego, co przed smiercia, bo obeujac nadal nie umarles i nie masz pewnosci czy po smierci ciala bedzie tak samo.
Mnie np. opisy swiata dokonane przez Darka Sugiera nie przekonuja, a raczej sklaniaja do opinii, ze jest opętany/manipulowany przez istote opisana mniej wiecej na blogu ciemnanoc.pl, jako Sorat.

CYTAT(Lisk @ 28.04.2016 - 03:11) *
Jakoś większość społeczeństwa myśli tylko i wyłącznie o tym co przed śmiercią, no i gdzie nas to doprowadziło? widzimy gdzie...

Smialbym twierdzić, ze wlasnie pewna część społeczeństwa nie mysli o tym, co przed smiercia, niektorzy nawet totalnie.
W zasadzie pewna czesc społeczeństwa wgl nie mysli, tylko bezkrytycznie odtwarza w pewnych aspektach i w pewnym stopniu pewne schematy i reaguje w utarty sposob, oparty glownie na pochodnych strachu, a nie na zyciu i poczuciu wlasnego wyboru. Pewna czesc społeczeństwa nie "słucha", nie "patrzy", tylko "gada". Pewna czesc społeczeństwa nie ma tez wlasnych myśli, tylko chaos informacji w glowie, szum, halas i rozne wdruki. :/
Krukos
ciekawe czy człowiek po śmierci bez kalkulatora obliczy ile to jest milion psięcet razy sto dziewięćset. Bo chciałbym to policzyć?
a ja śmiem twierdzić ze blog ciemności jest opętany przez balbazurów i inne gady
Lisk
CYTAT(Pożeracz Chmur @ 28.04.2016 - 20:30) *
Smialbym twierdzić, ze wlasnie pewna część społeczeństwa nie mysli o tym, co przed smiercia, niektorzy nawet totalnie.
W zasadzie pewna czesc społeczeństwa wgl nie mysli, tylko bezkrytycznie odtwarza w pewnych aspektach i w pewnym stopniu pewne schematy i reaguje w utarty sposob...

No właśnie - tyle żo to nie jest pewna część tylko większość - większość nie myśli, tylko odtwarza schematy
Lisk
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 28.04.2016 - 12:28) *
Ostatnia wielka tajemnica? Co potem?

Zielarz Gajowy
Niesamowite. Kaczyński bez poznawania tajemnic jest bogiem dla swoich wyznawców:) Nawet prezydent jest mu usłużny:)

Bin
Ja tam planuję po śmierci nie być sztywniakiem i przestać się martwić o byt:)
Lisk
Shagy
jak ja kocham ludzi którzy przeczytali "2" książki i zaczynają "opowiem wam o tym czy tamtym i tak jest bo tak mówię.... :D
MadziaKK
liczba przeczytanych książek nie świadczy o tym, co się wie, masz skostniałe szkolne poglądy
Lisk
CYTAT(Shagy @ 02.05.2016 - 23:06) *
jak ja kocham ludzi którzy przeczytali "2" książki i zaczynają "opowiem wam o tym czy tamtym i tak jest bo tak mówię.... :D


On nie mówi że tak jest, on tylko opowiada historyjki :P
Lisk
.
Temat powinien brzmieć: Co Po śmierci Oobe parku...






.
DonBuziallo
Osobiście, nie karmiłbym się bredniami ludzi,
którzy uważają się za chodzącą Wikipedię,
ale zagłębiłbym się bardziej w relacje osób, które przeżyły śmierć kliniczną, odwiedziły świat dusz i dane im było powrócić do świata żyjących fizycznie. Oni z pewnością opowiedzą najlepiej o tym "Co Po Śmierci".
Pavveł
Czy osoby bedace na wycieczce turystycznej w jakims hotelu w Egipcie wiedza wszystko o Egipcie czy raczej bardzo niewiele?
Nie polecalbym bezgranicznie ufac takim relacjom, tym bardziej ze tak jak ld i oobe, mogą byc przeladowane wlasnymi filtrami i ograniczone do wlasnej percepcji.
DonBuziallo
Istotnie przebywają w świecie dusz podczas takiej śmierci, dość krótki okres ziemskiego czasu, jednakże wystarczająco długo z punktu odniesienia do czasu jaki płynie Tam, a raczej do jego bezmiaru, gdyż relacjonują że pojęcie Czasu jako takiego tam nie istnieje. Żyją w wieczności. Zatem czy percepcją i imaginacją własnego umysłu, nazwiesz spotkania z "żyjącymi tam" zmarłymi członkami rodzin, ich wiadomościami dla żyjących krewnych, oraz szczegółowe opisy przebiegu operacji, a potem reanimacji na sali operacyjnej z najdrobniejszymi detalami? Tylko zaraz nie wmawiaj głupot, że Ci ludzie przebywali w stanie równym Oobe, bo świat astralny w większej mierze jest naszą własną projekcją, lub co częściej światem i życiem równoległym, drugim aspektem naszego Ja, gdzie napotkane postacie i scenariusze nie mają zupełnego pokrycia z otaczającą nas rzeczywistością.
Jednakże ich relacje zupełnie pokrywają się z prawdą, wielokrotnie poświadczaną przez żyjących.
masa
:)
Lisk
CYTAT(DonBuziallo @ 06.05.2016 - 01:59) *
Istotnie przebywają w świecie dusz podczas takiej śmierci, dość krótki okres ziemskiego czasu, jednakże wystarczająco długo z punktu odniesienia do czasu jaki płynie Tam, a raczej do jego bezmiaru, gdyż relacjonują że pojęcie Czasu jako takiego tam nie istnieje. Żyją w wieczności. Zatem czy percepcją i imaginacją własnego umysłu, nazwiesz spotkania z "żyjącymi tam" zmarłymi członkami rodzin, ich wiadomościami dla żyjących krewnych, oraz szczegółowe opisy przebiegu operacji, a potem reanimacji na sali operacyjnej z najdrobniejszymi detalami? Tylko zaraz nie wmawiaj głupot, że Ci ludzie przebywali w stanie równym Oobe, bo świat astralny w większej mierze jest naszą własną projekcją, lub co częściej światem i życiem równoległym, drugim aspektem naszego Ja, gdzie napotkane postacie i scenariusze nie mają zupełnego pokrycia z otaczającą nas rzeczywistością.
Jednakże ich relacje zupełnie pokrywają się z prawdą, wielokrotnie poświadczaną przez żyjących.

Astral to świat emocji i symboli, a nie świat konceptów, na pierwszy rzut oka nie wszystko musi pokrywać się z rzeczywistością, co nie znaczy że się nie pokrywa.
Jakby nie było, astral to też część rzeczywistości, tak samo jak fizyk.

Mało ludzi wskakuje na wyższe światy duchowe. Ciało emocjonalne też żyje przez jakiś czas, dlatego większość ludzi nawet nie zdąży wyjść poza astral. Duża część opisów dotyczy tylko tego co dzieje się na niższych planach (np. na sali operacyjnej itp.) a opisy światów duchowych/wieczności - to malutki odsetek w nde.

Ten pan trzy razy miał nde


masa
Nie chcem ale muszę.
Zielarz Gajowy
Mało ludzi wskakuje na wyższe światy duchowe.

Wystarczy miłować bliźniego swego jak siebie samego i już masz zajebisty wymiar duchowy.

Niestety miłowanie jest zbyt trudne. Lepiej się wkurwiać i tłuc lewaków, gejów itd. To są zajebiste wyżyny duchowe. Agresja i przemoc. Co tam miłowanie. Srać na astral. Lepiej doświadczać miłowania bliźniego niż bujać się po astralu a potem mieć podnietę, że się tam było:)
masa
Może dla Ciebie za trudne ważne żebyś robił to w czym jesteś dobry i dla siebie. Kłaniam sie Panu nisko co w ,entalnym gównie tkwi o złotym kolorze. Jebać dobro. Oddawać tylko tyle co ci dali z procentem.
Zielarz Gajowy
Dlatego oddaje krew:-) w tym jestem dobry:-)
Lisk
A jaką czekoladę dostałeś?
Orzechy były?
Zielarz Gajowy
Orzechowe, mleczne, kokosowe, bakaliowe i białe. Taki mix jest zawsze. Ja oddaję co miesiąc płytki krwi i dostaję 12 czekolad. Czasem 15 jak wezmą mnie na oddanie podwójnych płytek.

Mam ARh- i zawsze jest zapotrzebowanie. Do tego płytki trafiają do dzieci (hematologia) zatem jest motywacja a w zasadzie to już jakieś uzależnienie bo lubię wkłucie i cały ten alarytuał oddawania krwi.

We Wrocławiu jest tak, że za najwyższe odznaczenie przejazdy komunikacją są darmowe. Podmiejskie, nocne, pośpieszne..wszystkie za darmo:)
MadziaKK
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 07.05.2016 - 07:38) *
Orzechowe, mleczne, kokosowe, bakaliowe i białe. Taki mix jest zawsze. Ja oddaję co miesiąc płytki krwi i dostaję 12 czekolad. Czasem 15 jak wezmą mnie na oddanie podwójnych płytek.

Mam ARh- i zawsze jest zapotrzebowanie. Do tego płytki trafiają do dzieci (hematologia) zatem jest motywacja a w zasadzie to już jakieś uzależnienie bo lubię wkłucie i cały ten alarytuał oddawania krwi.

We Wrocławiu jest tak, że za najwyższe odznaczenie przejazdy komunikacją są darmowe. Podmiejskie, nocne, pośpieszne..wszystkie za darmo:)


Ja 12 czekolad kupuję na tydzień :p

Po śmierci nie zjem... ;)
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2020 Invision Power Services, Inc.