Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Przewodnik
Forum OOBE > Podróże Mentalne > Zaawansowany Mentalnie
obenautka
Witam,

Od jakiegos czasu ,po wyjsciu z ciala ,moj malzonek spotyka przewodnika.Jego przygody przyprawiaja mnie o dreszcze,sa niezwykle.Jednak przewodnika sie boi :P
W czym problem? Otoz kiedy spotkali sie pierwszy raz,przewodnik polozyl dlon na jego ramieniu i telepatycznie przekazal : jestem przewodnikiem twojej zony,nie musisz sie mnie bac.
Dlugo rozmawiali,maz zadawal pytania a tamten odpowiadal.Byl duzo bardziej rozmowny z Nim niz ze mna! Spoko...moge to w sumie przezyc ale tak powaznie nie rozumiem dlaczego On nie ma swojego przewodnika?
Do tej pory myslalam,ze moj przewodnik jest moim tylko...
Macie jakies zdanie na ten temat?
MadziaKK
O, dawno cię nie było, znaczy nic nie pisałaś.

Ja mam teorię ;) Na podstawie swoich doświadczeń. To czego potrzebujemy, a raczej czyjej pomocy potrzebujemy w jakimś czasie, taki zjawia się prewodnik. Może trochę jest inaczej w przypadku opiekuna, jeśli jest jakaś różnica. Taki Anioł stróż, opiekun jest "przy" nas przez całe życie, gdy tylko go/jej potrzebujemy.


Negai1
Hmmm :D To że rozmawia z Twoim przewodnikiem nie oznacza że on nie ma swojego własnego ;) Przewodnicy są różni, mają różne powody do rozmów. Mają własną wole, to oni wybierają z kim rozmawiają, bo potrafią ocenić kto potrzebuje ich najbardziej :P Oczywiście rzadko się zdarza by jakiś przewodnik Chińczyka czy Amerykanina którego nie znasz rozmawiał z Tobą, bo jego twoje życie troszeczkę nie interesuje :P Ale skoro jesteś blisko ze swoim mężem to taka ,,wymiana przewodników" jest dość normalna. Każdy przewodnik jest na swój sposób inny, w zależności od tego jaką osobą ,,przewodzi" :D Dla przykładu ja też miałam kontakt z przewodnikiem mojego chłopaka, krótki ale jednak :P Natomiast on z nim porozmawiać nie umie. Dlaczego? Całkiem możliwe że po prostu przewodnik uznaje że na razie nie ma mu nic do powiedzenia, albo po prostu ten kontakt jest utrudniony. Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo mają zaburzony kontakt z opiekunem/przewodnikiem. Nawet ja jeśli przez wiele dni nie medytuje i nie pracuje nad sobą, czuje często że gdy ,,wołam go" nie słyszę odpowiedzi. Nie wynika to z tego że on nie chce ze mną rozmawiać tylko z tego, że mam zbyt niskie wibracje by usłyszeć jego głos :P

Dlatego pracuj nad sobą, medytuj, ucz się, a wkrotce porozmawiasz z opiekunem ;) Poza tym uwierz w to że to możliwe :D
Lisk
CYTAT
Ja mam teorię ;) Na podstawie swoich doświadczeń. To czego potrzebujemy, a raczej czyjej pomocy potrzebujemy w jakimś czasie, taki zjawia się prewodnik. Może trochę jest inaczej w przypadku opiekuna, jeśli jest jakaś różnica. Taki Anioł stróż, opiekun jest "przy" nas przez całe życie, gdy tylko go/jej potrzebujemy.

A ja zaś mam taką teorie ;) Anioł stróż, przewodnik, opiekun, mtj, dusza, wyższe ja, itd. to to samo - My :P nasza jaźń, jej "część"

I tak sobie myślę, jeśli taki "anioł stróż" jest przy nas przez całe życie, to co się z nim dzieje po naszej śmierci? zwalniają go z pracy? :P
Zielarz Gajowy
"Przewodnicy są różni, mają różne powody do rozmów. Mają własną wole"

Negai a skąd to wiesz? Jesteś w stanie udowodnić samej sobie, że Ty masz własną wolę? Przecież przeznaczenie wszystko tłumaczy. Jest tak jak być musi a nam się wydaje, że mamy jakikolwiek wpływ na wydarzenia...wolna wola to dogmat.
Se7en
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 12.02.2016 - 21:43) *
"Przewodnicy są różni, mają różne powody do rozmów. Mają własną wole"

Negai a skąd to wiesz? Jesteś w stanie udowodnić samej sobie, że Ty masz własną wolę? Przecież przeznaczenie wszystko tłumaczy. Jest tak jak być musi a nam się wydaje, że mamy jakikolwiek wpływ na wydarzenia...wolna wola to dogmat.


Tak samo nie udowodnisz nam, że przeznaczenia istnieje albo nie można go zmienić. Grząski temat, można się jedynie pogubić w tym wszystkim z takim podejściem, że coś się wie "na pewno".
Zielarz Gajowy
Mogę udowodnić, że przyszłość istnieje i jest ona z góry zaplanowana.

Mojemu staremu przyśniła się 6 w totka..kiedyś maniakalnie o tym myślał. Zapamiętał 3 cyfry i je drugiego dnia skreślił i trafił. Tych pozostałych co nie zapamiętał nie wcelował.

Jak wytłumaczysz istnienie przyszłości i widzenie w przyszłości? Ja tłumaczę to tylko w jeden sposób. Przyszłość nas wszystkich jest zapisana i czasem możemy nawet ją zobaczyć, ale i tak nie mamy na nią wpływu.

To tak jak z oglądaniem filmu, który ktoś wyreżyserował. Zaczynając oglądać film tylko reżyser (bóg) wie jak się zakończy. My nie znamy scenariusza, ale to nie oznacza, że środek, koniec filmu nie istnieje. Iluzja podejmowania decyzji i wolna wola to wymysły. Co byśmy nie robili to i tak wola Świadomości bo tylko ona istnieje.
obenautka
Magda czytalam was tylko :)
Lisk...Przewodnik to nie my choc bralam to kiedys pod uwage,chyba,ze jest to tylko jakis "fragment"nas samych...
Zielarz mam identyczne zdanie na ten temat.
No i nikt nie odpowiedzial mi dlaczego moj przewodnik "nalezy "jeszcze do kogos innego niz ja?
MadziaKK
CYTAT(Se7en @ 13.02.2016 - 23:29) *
Tak samo nie udowodnisz nam, że przeznaczenia istnieje albo nie można go zmienić. Grząski temat, można się jedynie pogubić w tym wszystkim z takim podejściem, że coś się wie "na pewno".


Można, ale też można zobaczyć to jakoś szerszą perspektywą.

CYTAT(Zielarz Gajowy @ 14.02.2016 - 09:03) *
Mogę udowodnić, że przyszłość istnieje i jest ona z góry zaplanowana.

Mojemu staremu przyśniła się 6 w totka..kiedyś maniakalnie o tym myślał. Zapamiętał 3 cyfry i je drugiego dnia skreślił i trafił. Tych pozostałych co nie zapamiętał nie wcelował.

Jak wytłumaczysz istnienie przyszłości i widzenie w przyszłości? Ja tłumaczę to tylko w jeden sposób. Przyszłość nas wszystkich jest zapisana i czasem możemy nawet ją zobaczyć, ale i tak nie mamy na nią wpływu.

To tak jak z oglądaniem filmu, który ktoś wyreżyserował. Zaczynając oglądać film tylko reżyser (bóg) wie jak się zakończy. My nie znamy scenariusza, ale to nie oznacza, że środek, koniec filmu nie istnieje. Iluzja podejmowania decyzji i wolna wola to wymysły. Co byśmy nie robili to i tak wola Świadomości bo tylko ona istnieje.


Też mi się przyśniły kiedyś liczby totlotka, akurat to były dwie (najmniejsza wygrana) multilotka wtedy. Pewność jaką miałam od razu po wstaniu, że te liczby będą, była tak oczywista dla mnie, że aż powalająca dla mojej mamy... I Skakałam do sufitu z radości, bo wysłałam obie, znaczy że się nic nie zmieniło jak chciałam mieć zysk. Wprawdzie, to było naprawdę najmniejsze co możanbylo wygrać w jakijkolwiek z tych gier, ale liczył się dla mnie fakt i emocje, uczucie pewności. Da się.

Teraz wprawdzie mi się nie przyśniły liczby, i nie dwie w multolotka, a 6 w lotto (dużego lotka) w medytacji, i to podwójnie, i jeszcze jedno potwierdzenie mam tych liczb. Więc nie maniakalnie, ale wierzę, że kiedyś właśnie te liczby dadzą mi zysk, kasę, zwyczajnie pieniądze. I że nie będie istotne, na co wydam.

A tak propos, nie wiem, czy Silverka będize chciała coś napisać, to dla niej kilka lat temu opiekun podpowiedział liczby (jak stała sobie w sklepie). Ale nie wysłała, a były...

Negai1
Ciekawe :P Powiem tak... ja uważam że istnienie zaplanowanej przyszłości nie zaprzecza istnieniu przewodników :P Fakt może źle sie wyraziłam z tym że mają ,,wolną wole", chodzi mi tlyko o to że nie robią wszystkiego co my chcemy bo mają włąsny scenariusz który muszą przejść :P

I ja to twierdze po moim kontakcie z opiekunem. Mój światopogląd utworzył się pod wpływem wielu czynników ale jednymi z nich była medytacja, świaodme śnienie, OOBE itd. Kiedyś w OOBE ktoś mi powiedział że tylko najbliższa przyszłość jest zdeterminowana. Tą dalszą wyznaczają wybory których dokonujemy. Choć jak teraz się tak zastanawiam to to jest niezrozumiałe... bo powiedzmy że dokonałam jakiegoś wyboru, ale został on zdeterminowany przez jakąś wyższą wole tak czy tak (Boga, czy jakąś inną siłe).

Wydaje mi się że wobec tego życie polega na tym by pogodzić się z takim stanem rzeczy ale jednak znaleźć w sobie odpowiednio dużo siły by dąrzyć ku marzeniom, choć i one bedą zdeterminowane przez wyższą siłe :D Wiec można by rzec że równie dobrze mogę wszystko walnąć i do końca życia nie ruszyć się z domu bo przecież ,,nie da się nic zmienić".

Ale pamiętajmy że życie to po prostu doświadczanie, mi podoba się wizja tego że fakt życie jest zdeterminowane ale my przed ,,podjęciem tego życia" sami wybrlaiśmy sobie tą drogę. I to mogło by być tą ,,wolną wolą" o jakiej tu dyskutujemy :P
Se7en
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 14.02.2016 - 09:03) *
Mogę udowodnić, że przyszłość istnieje i jest ona z góry zaplanowana.

Mojemu staremu przyśniła się 6 w totka..kiedyś maniakalnie o tym myślał. Zapamiętał 3 cyfry i je drugiego dnia skreślił i trafił. Tych pozostałych co nie zapamiętał nie wcelował.

Jak wytłumaczysz istnienie przyszłości i widzenie w przyszłości? Ja tłumaczę to tylko w jeden sposób. Przyszłość nas wszystkich jest zapisana i czasem możemy nawet ją zobaczyć, ale i tak nie mamy na nią wpływu.

To tak jak z oglądaniem filmu, który ktoś wyreżyserował. Zaczynając oglądać film tylko reżyser (bóg) wie jak się zakończy. My nie znamy scenariusza, ale to nie oznacza, że środek, koniec filmu nie istnieje. Iluzja podejmowania decyzji i wolna wola to wymysły. Co byśmy nie robili to i tak wola Świadomości bo tylko ona istnieje.


W to, że jestem tylko "wolą świadomości" nie mogę się zgodzić. Przyszłość jest z góry zaplanowana ale to nie znaczy, że coś w tym nie można zmienić. Trzeba walczyć o lepsze jutro, a nie zakładać, że nic nie zmienimy. Zmienianie świata zaczyna się od siebie, a skąd wiesz, że ten film który oglądasz to nie "sprawdzian" których uczestniczysz na chujowych warunkach. Z tego co wiemy to innych wymiarów jest sporo w których możemy uczestniczyć. Matrix wcale nie musi wyglądać tak jak w filmie. Niekoniecznie tak bezpośrednia droga do nieba nas czeka. Cała ta wędrówka przez ciemne doliny była by zbyt krótka. Reinkarnacja nie może tylko polegać na oglądaniu "filmów", jesteśmy częścią większej Świadomości którą trzeba w sobie odnaleźć.
Zielarz Gajowy
Trzeba walczyć o lepsze jutro

Walka z wiatrakami. Nic nie wywalczysz jeśli wolą Świadomości będzie to, abyś ciągle miał fazy psychiczne. Jeżeli wolą Świadomości będzie osiągnięcie przez Ciebie wewnętrznego spokoju, pokoju ducha to wystarczy, że będziesz akceptował każdą chwilę i odpuścisz jakąkolwiek walkę bo to co ma być to i tak będzie.

Jesteśmy zbyt malutcy, aby mierzyć się z planem Świadomości:) To tak jakby w zapasach mrówka chciała pokonać słonia.
Se7en
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 14.02.2016 - 21:45) *
Trzeba walczyć o lepsze jutro

Walka z wiatrakami. Nic nie wywalczysz jeśli wolą Świadomości będzie to, abyś ciągle miał fazy psychiczne. Jeżeli wolą Świadomości będzie osiągnięcie przez Ciebie wewnętrznego spokoju, pokoju ducha to wystarczy, że będziesz akceptował każdą chwilę i odpuścisz jakąkolwiek walkę bo to co ma być to i tak będzie.

Jesteśmy zbyt malutcy, aby mierzyć się z planem Świadomości:) To tak jakby w zapasach mrówka chciała pokonać słonia.


Skacz przez okno śmiało przecież i tak nic nie zmienisz, po co to wszystko skoro jesteś tylko planem.
Zielarz Gajowy
To czy skoczę czy zależy od Świadomości a nie od Ciebie i nie jestem tylko planem tylko aż planem:)

Dlaczego umniejszasz plan Świadomości?

Idąc do kina na jakiś film spróbuj zmienić jego zakończenie:) To, że wysadzisz kino i zakończysz proces wyświetlania tego filmu nie oznacza, że film nie został wyreżyserowany.

Ponadto ludzie co usiłują bronić swojej wolnej woli są najwyraźniej słabi skoro tak kurczowo trzymają się jakiegoś konceptu a wolna wola to tylko koncept i do tego religijny:)
Se7en
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 15.02.2016 - 10:11) *
To czy skoczę czy zależy od Świadomości a nie od Ciebie i nie jestem tylko planem tylko aż planem:)

Dlaczego umniejszasz plan Świadomości?

To czy skoczysz zależy od Ciebie jak jedynie mogę Cie zmanipulować albo przez te okno wypierdolić. Nie umniejszam "planu", przecież i tak nie mogę nic zmienić.
Se7en
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 15.02.2016 - 10:11) *
To czy skoczę czy zależy od Świadomości a nie od Ciebie i nie jestem tylko planem tylko aż planem:)

Dlaczego umniejszasz plan Świadomości?

Idąc do kina na jakiś film spróbuj zmienić jego zakończenie:) To, że wysadzisz kino i zakończysz proces wyświetlania tego filmu nie oznacza, że film nie został wyreżyserowany.

Ponadto ludzie co usiłują bronić swojej wolnej woli są najwyraźniej słabi skoro tak kurczowo trzymają się jakiegoś konceptu a wolna wola to tylko koncept i do tego religijny:)


To, że nie mogę zmienić zakończenia filmu w kinie nie oznacza, że nie mogłem pomagać w jego przygotowaniu. Jesteśmy tylko niedoskonałymi ludźmi, a Ty byś chciał mieć od razu na wszystko wpływ. Nawrzucaj jeszcze głupich zdjęć najlepiej z failami, powyzywaj od pisiorów, wtedy może nabijesz jeszcze więcej postów pieprząc głupoty.
Zielarz Gajowy
Piszę bo taka jest wola Świadomości. Ty mnie teraz atakujesz i obrażasz i taka jest wola Świadomości. Akceptuję to a Ty stwarzasz opór co potwierdza, że żadnej wolnej woli nie masz tylko realizujesz plan:)

Gdybyś był świadomy to nie byłbyś wobec mnie agresywny. Zatem jak ktoś kto nie jest świadomy może wpływać na Świadomość?:)

Wyluzuj się jeśli masz wolną wolę:) Wdech, wydech...:)
Se7en
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 15.02.2016 - 11:15) *
Piszę bo taka jest wola Świadomości. Ty mnie teraz atakujesz i obrażasz i taka jest wola Świadomości. Akceptuję to a Ty stwarzasz opór co potwierdza, że żadnej wolnej woli nie masz tylko realizujesz plan:)

Gdybyś był świadomy to nie byłbyś wobec mnie agresywny. Zatem jak ktoś kto nie jest świadomy może wpływać na Świadomość?:)

Wyluzuj się jeśli masz wolną wolę:) Wdech, wydech...:)


Tak jak Ty mnie zaatakowałeś wcześniej i obraziłeś tak samo mogę teraz Cię przeprosić albo jeszcze bardziej obrazić. Opcji jest wiele co mogę teraz zrobić, więc jakąś wolę mam ale i tak wszystko zrozumiesz na swoją modłę. Jestem świadomy swoim procesów myślowych i co się dzieje poza mną. Dlatego podjąłem wybór rozmowy z Tobą i to jest świadomość. Dobrze, że Ty jesteś świadomy, a raczej rozmawiam "aż z planem", który nie potrafi reagować na zjawiska Ciebie otaczające oraz procesy myślowe zachodzące w twojej głowie są tylko planem.
Zielarz Gajowy
mogę teraz Cię przeprosić albo jeszcze bardziej obrazić.

To są tylko wybory, które dają Ci poczucie podejmowania decyzji czyli iluzorycznego wpływu na życie.

To co ostatecznie zrobisz jest już zaplanowane i nie masz na to żadnego wpływu.

Rozumiem Twój opór bo skoro tyle lat myślałeś, że masz wolną wolę i nie poddawałeś tego krytyce to teraz trudno jest Tobie się przestawić. Tak działają na ludzi dogmaty religijne. Ślepa wiara.
Se7en
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 15.02.2016 - 11:50) *
mogę teraz Cię przeprosić albo jeszcze bardziej obrazić.

To są tylko wybory, które dają Ci poczucie podejmowania decyzji czyli iluzorycznego wpływu na życie.

To co ostatecznie zrobisz jest już zaplanowane i nie masz na to żadnego wpływu.

Rozumiem Twój opór bo skoro tyle lat myślałeś, że masz wolną wolę i nie poddawałeś tego krytyce to teraz trudno jest Tobie się przestawić. Tak działają na ludzi dogmaty religijne. Ślepa wiara.


Jak to udowodnisz, że to co zrobię już jest zaplanowane i nie mam na to żadnego wpływu. Poddaję krytyce świąt który mnie otacza ale także ten który jest we mnie. Nigdy nie wierzyłem w religie ani ślepo nie wierzę w to co przeczytam, cały czas wszystko stawiam pod znakiem zapytania. Wiec nie wiem skąd czerpiesz informacje o mnie chyba wysysając z palca. Więc nie obrażaj mnie.

Wiem, że nic nie wiem.
obenautka
Wasza rozmowa przypomina wszelkie proby wyjasnienia, osobie niewidomej, jak piekne moga byc kolory.
Kiedys "bylam na pustyni - "zylam tam sto lat i przez ten caly wiek nie padal deszcz.Nad ranem zapytalam przewodnika kiedy bedzie padac a On bez wahania odpowiedzial mi : Dzis o 17.30.Pomyslalam,ze kpi sobie...Dokladnie o tej godzinie zaczelo lac jak z cebra.
Sytuacji takich bylo wiele i dotyczyly one osob majacych wole podejmowania decyzji.Tak naprawde tylko jej iluzji.
I o czym tu deliberowac?:)
obenautka
Czy moge to udowodnic?Nie,nie moge.Mam informacje od przewodnika, skrajnie tragiczne dotyczace dwoch osob a raczej ich bliskich.Jedna z tych osob mnie tutaj czyta a poniewaz jest chora psychicznie bylaby w stanie kiedys powiedziec,ze to moja wina bo tak napisalam.Druga osoba to ktos z mojej rodziny,nie ma opcji,zebym jej o tym kiedykolwiek powiedziala.Czy to co wiem sie stanie tak jak stalo sie wiele juz rzeczy o ktorych wczesniej wiedzialam?Mam gleboka nadzieje,ze wyjatek czyni regule i ,ze ten raz moj przewodnik klamal.Nie mowil.Pokazal mi obrazy.
MadziaKK
No nie wiem, ja tam uważam że mam wolną wolę. I nie chciałabym jej nie mieć.

Na pustyni, żyjąc przez sto lat bez deszczu, człowiek oczekuje że następne sto też będzie takie samo. Ale to tylko podejście do tego czym jest doświadczenie, oparcie się tylko na tym co było. A jest jeszcze możliwość zmiany, kreowania świata, swojego świata. Nie wiesz, czy przewodnik nie zaplanował akurat tego deszczu na dzisiaj konkretnie o tej godzinie, żeby pokazać, że to ty dopiero jak zapytałaś o deszcze, zaplanował to na twoje życzenie?

Tak sobie myślę, że to jaki mamy wpływ na innych ludzi, właściwie nikt się nie dowie bezpośrednio, bo jst od razu obiektem badanym i tylko w swojej obecności "bada" swój wpływ na innych. Nie da się więc preprowadzić takiego doświadczenia... A każde spotkanie z kimś, nie da punktu odniesienia, jak jest bez nas.
obenautka
Z tym,ze moj deszcz to personifikacja Madzia. Mial wole,mogl padac lub nie,mogl tez padac za dzien,za miesiac lub rok.Co to za wola skoro ja wiedzialam wczesniej niz on sam, kiedy bedzie lalo?:)
Rozmawialam z Deszczem.On twierdzi,ze to byla jego decyzja hehe :)
Moj przewodnik to magia w czystej postaci.To najbardziej niesamowita ,niezwykla ( brak mi slow) postac jaka spotkalam w swoim zyciu.
Gdybym opisala co mowi ( nie tylko mnie ale malzonkowi rowniez,a wlasciwie przede wszystkim ) to wyslalibyscie mnie do lekarza.Zreszta moze naprawde pora sie tam udac :P
Zielarz Gajowy
Hmm...ciekawi mnie co on takiego mówi?:) Możesz coś zacytować?:)
Andy16
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny. Wmawianie sobie, że i tak nie mogłem / nie mogłam nic zrobić, bo i tak wszystko było zaplanowane. Ludzie, którzy czują się szczęśliwi, bardziej wierzą w to, że to ich własna zasługa - zasługa ich działań i decyzji.
Tak że proponuję najpierw odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania - czy jestem szczęśliwa z moim mężem, czy jestem szczęśliwy, że mam dzieci, czy moja praca to jest to, co chciałem robić, czy spełniłem swoje życiowe cele... A dopiero potem dyskutować na ten temat.
Rzeczywistość to wypadkowa intencji. To jest naukowo udowodnione:
http://www.epochinspired.com/inspired/1094...same-intention/
I myślę, że to o wiele lepszy dowód niż trafienie trzech liczb ze snu. Aczkolwiek sytuację ze snem da się wyjaśnić. Po prostu jeśli osoba, której śnią się liczby, bardzo mocno wierzy w to, że one faktycznie padną, to padną. Ale to musi być szczere, bez cienia wątpliwości. Założę się, że przeciętny, zwykły, szary człowiek nie tak prędko trafi liczby ze snu, jak osoba, która "wierzy w TAKIE rzeczy" (jak np. oobe).
nosołamacz
CYTAT(Andy16 @ 20.02.2016 - 05:56) *
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny. Wmawianie sobie, że i tak nie mogłem / nie mogłam nic zrobić, bo i tak wszystko było zaplanowane. Ludzie, którzy czują się szczęśliwi, bardziej wierzą w to, że to ich własna zasługa - zasługa ich działań i decyzji.
Tak że proponuję najpierw odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania - czy jestem szczęśliwa z moim mężem, czy jestem szczęśliwy, że mam dzieci, czy moja praca to jest to, co chciałem robić, czy spełniłem swoje życiowe cele... A dopiero potem dyskutować na ten temat.
Rzeczywistość to wypadkowa intencji. To jest naukowo udowodnione:
http://www.epochinspired.com/inspired/1094...same-intention/

I myślę, że to o wiele lepszy dowód niż trafienie trzech liczb ze snu. Aczkolwiek sytuację ze snem da się wyjaśnić. Po prostu jeśli osoba, której śnią się liczby, bardzo mocno wierzy w to, że one faktycznie padną, to padną. Ale to musi być szczere, bez cienia wątpliwości. Założę się, że przeciętny, zwykły, szary człowiek nie tak prędko trafi liczby ze snu, jak osoba, która "wierzy w TAKIE rzeczy" (jak np. oobe).

z podkreślonym sie zgodze, ale mam znajomego, któremu sie przyśniły liczby lotka puścił je i zgarnął 3 z iluś tam. nie wierzył, jedynie był w szoku, że mu sie udało. (chociaż sam jak grałem to na spontanie zgarniałem 3cyfry... ile ludzi ciągle zgarnia 3 cyfry nie wiem raczej sporo) kiedyś znałem kolesie, która zgarneła 5cyfr z 6 (też dzięki sposobie "przyjdą do mnie cyferki w nocy" kolejna osoba była w szoku)

można jedynie zakładać, że astral jest dla każdego elastyczny.
i jeśli chce sie żeby budynek zusu stanął w płomieniach wystarczy o tym myśleć (matematyczne prawdopodobieństwo jest zawsze) albo iść po kanister z bezyną...

myślenie rzyczeniowe to ściema. przeprowadzono badania naukowe na wszystko, nawet na to.
w tym przypadku badanie przeprowadzone na kobietach, które chciały schudnąć. jedne miały myśleć pozytywnie, a drugie negatywnie. schudły te, które myślały negatywnie i co zabawne utrzyymały wage na dłużej (nie miały efektu jojo) chociaż te które myślały pozytywnie miały dość ważny efekt psychiczny (były szcześliwe) wiec zależy kto co chce osiągnąć.
Zielarz Gajowy
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny.

Skąd to przekonanie?:) Mam żonę, dwójkę fajnych dzieci. Wymarzoną pracę itd...do tego wiem, że taka była wola Boga:) Normalnie straszne, że ufam Bogu:) Bogu ufają ludzie słabi:)

Usilne przekonanie o wolnej wali świadczy o słabości. Ego boi się śmierci więc wymyśla powtórne narodziny, aby stworzyć iluzję wieczności:) Tak samo z wolną wolą:) Ego boi się woli Boga zatem wymyśliło wolę jednostki:) To gdzie ta wola jednostki? W czym się przejawia bo nawet nie w tym kiedy chcemy iść siku zrobić:)
nosołamacz
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 20.02.2016 - 08:08) *
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny.

Skąd to przekonanie?:) Mam żonę, dwójkę fajnych dzieci. Wymarzoną pracę itd...do tego wiem, że taka była wola Boga:) Normalnie straszne, że ufam Bogu:) Bogu ufają ludzie słabi:)

Usilne przekonanie o wolnej wali świadczy o słabości. Ego boi się śmierci więc wymyśla powtórne narodziny, aby stworzyć iluzję wieczności:) Tak samo z wolną wolą:) Ego boi się woli Boga zatem wymyśliło wolę jednostki:) To gdzie ta wola jednostki? W czym się przejawia bo nawet nie w tym kiedy chcemy iść siku zrobić:)

a zrobić kupe też nie?
kurcze wszystko jest zaplanowane... XD
Zielarz Gajowy
Fajny program leci o kompozytorze polskim taki młodym bardzo, geniusz. Penderecki mówi, że to geniusz:)

Opowiadał jak komponuje, że nagle pojawia mu się cały utwór w głowie. Nie zaplanował go. Nie skomponował. Po prostu mu się objawia i to efekt jego woli czy raczej Istnienia?
obenautka
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 19.02.2016 - 21:58) *
Hmm...ciekawi mnie co on takiego mówi?:) Możesz coś zacytować?:)



Ostatnio np powiedzial,ze smieszy go nasz ( ludzi ) stosunek do naszego ciala...i rzucil telepatyczny przekaz,ze dla nas cialo to AZ cialo podczas gdy tak naprawde to TYLKO cialo.
Mowi bardzo duzo o mojej przyszlosci,ale sa to jakies pojedyncze sytuacje.Do dzis nie bylo ani jednego pudla...nawet w przypadku " stuletniej suszy " ;)
Mimo wszystko caly czas mam do tego wszystkiego dystans.To znaczy glowy nie dam, ale kiedy mowi mi,ze bedzie padalo, na bank zabieram ze soba parasol.
Dzieki niemu przestalam wierzyc w wolna wole.Wiem,ze jej nie ma.Wiem,ze wszystko jest juz zapisane,nie wiem tylko na pewno przez kogo i ...po co?
Podejmuje ciagle decyzje ale w glebi duszy wiem,ze one juz zostaly podjete. Moje odczucia, dotyczace jakiegos wplywu na bieg zdarzen to tylko iluzja...
obenautka
CYTAT(Andy16 @ 20.02.2016 - 05:56) *
W z góry ustalone przeznaczenie zwykle wierzą ludzie, którym życie nie wyszło i nie są w stanie lub nie mają siły go zmienić. To taki mechanizm obronny. Wmawianie sobie, że i tak nie mogłem / nie mogłam nic zrobić, bo i tak wszystko było zaplanowane. Ludzie, którzy czują się szczęśliwi, bardziej wierzą w to, że to ich własna zasługa - zasługa ich działań i decyzji.


Mylic sie...ludzka rzecz.
Lisk
CYTAT(obenautka @ 26.02.2016 - 17:52) *
Ostatnio np powiedzial,ze smieszy go nasz ( ludzi ) stosunek do naszego ciala...i rzucil telepatyczny przekaz,ze dla nas cialo to AZ cialo podczas gdy tak naprawde to TYLKO cialo.
Mowi bardzo duzo o mojej przyszlosci,ale sa to jakies pojedyncze sytuacje.Do dzis nie bylo ani jednego pudla...nawet w przypadku " stuletniej suszy " ;)
Mimo wszystko caly czas mam do tego wszystkiego dystans.To znaczy glowy nie dam, ale kiedy mowi mi,ze bedzie padalo, na bank zabieram ze soba parasol.
Dzieki niemu przestalam wierzyc w wolna wole.Wiem,ze jej nie ma.Wiem,ze wszystko jest juz zapisane,nie wiem tylko na pewno przez kogo i ...po co?
Podejmuje ciagle decyzje ale w glebi duszy wiem,ze one juz zostaly podjete. Moje odczucia, dotyczace jakiegos wplywu na bieg zdarzen to tylko iluzja...

Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu.
Może być też tak, że przewodnik coś ci mówi, ty w to wierzysz i to twoja wiara twoja wola tworzy tą rzeczywistość... Tak samo jak wielu ludzi usłyszało że są śmiertelnie chorzy i umarli, bo w to uwierzyli ;/ są też tacy którzy uwierzyli w to, że są zdrowi, no i co wtedy? "Cud"... żaden cud tylko wola i wiara.

Coś przewidzieć, a wiedzieć to dwie rózne rzeczy.
Dziecko może nie wiedzieć że jak wsadzi palec do gniastka to je prąd popieści. Ja to wiem i moge mu to powiedzieć bo rozumiem więcej od dziecka.
obenautka
CYTAT(Lisk @ 26.02.2016 - 19:11) *
Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu. A to że czegoś nie rozumiemy nie znaczy że tego nie ma. Równie dobrze może być tak że on coś ci mówi ty w to wierzysz i to twoja wiara twoja wola tworzy tą rzeczywistość... Tak samo jak wielu ludzi usłyszało że są śmiertelnie chorzy i umarli, bo w to uwierzyli ;/ są też tacy którzy uwierzyli w to, że są zdrowi no i co wtedy? "Cud"... żaden cud tylko wiara.

Coś przewidzieć, a wiedzieć to dwie rózne rzeczy.
Dziecko może nie wiedzieć że jak wsadzi palec do gniastka to je prąd popieści. Ja to wiem i moge mu to powiedzieć bo rozumiem więcej od dziecka.


Zawsze powtarzam, ze im czlowiek zna wiecej slow, tym ladniej moze sie wyslawiac. Niestety w POZA odkrylam,ze slowa wylacznie mnie ograniczaja. Wyrazenie typu "jest gdzies zapisane "jest tego dobrym przykladem. Na pewno rozumiesz co mam na mysli.
Dostalam w POZA wiele informacji na temat tego co sie wydarzy i wydarzylo sie.
Ludzie ktorzy brali udzial w tych wydarzeniach sa pewni tego,ze podejmowali decyzje i ze ta decyzja byla ich...ich wola. Jesli tak bylo...to dlaczego wiedzialam wczesniej co dokladnie zrobia? Jestem pewna, ze "POZA wie" co nastapi... a jesli cokolwiek lub ktokolwiek wie, to...gdzie tu jest miejsce na nasza wole? W zdecydowana wiekszosc obrazow ktore tam dostalam...nie wierzylam dopoki sie nie staly "prawda".

Nie chce nikogo przekonywac bo po pierwsze nie mam dowodow, a po drugie sama do konca nie ogarniam tego wszystkiego. :(
Zielarz Gajowy
Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu.

Czas to zmienność. Jest stan nie podlegający zmianom. To Świadomość.
MadziaKK
CYTAT(obenautka @ 26.02.2016 - 19:47) *
Zawsze powtarzam, ze im czlowiek zna wiecej slow, tym ladniej moze sie wyslawiac. Niestety w POZA odkrylam,ze slowa wylacznie mnie ograniczaja. Wyrazenie typu "jest gdzies zapisane "jest tego dobrym przykladem. Na pewno rozumiesz co mam na mysli.
Dostalam w POZA wiele informacji na temat tego co sie wydarzy i wydarzylo sie.
Ludzie ktorzy brali udzial w tych wydarzeniach sa pewni tego,ze podejmowali decyzje i ze ta decyzja byla ich...ich wola. Jesli tak bylo...to dlaczego wiedzialam wczesniej co dokladnie zrobia? Jestem pewna, ze "POZA wie" co nastapi... a jesli cokolwiek lub ktokolwiek wie, to...gdzie tu jest miejsce na nasza wole? W zdecydowana wiekszosc obrazow ktore tam dostalam...nie wierzylam dopoki sie nie staly "prawda".

Nie chce nikogo przekonywac bo po pierwsze nie mam dowodow, a po drugie sama do konca nie ogarniam tego wszystkiego. :(


No samo wychodzenie z ciała to juz taki skok swiadomosci, taki inny stan niz to w co ludzie przyjeli sie wierzyc od wszsytkich doroslych, ze samo to ciezko pojac. W sumie nie wiem, co bym zrobila z taka wiedza jakbym ja miala, taka, ktora by mi mowila, co kiedy i jak sie stanie. To samo ze bym to wiedziala bylaby przytlaczajaca i ... zycie staloby sie chyba nudne. Czy straciloby sens? Chociaz nie mam kontaktu z opiekunem w obe, ale mam chociaz teraz tylko sporadyczny, "na zywo", jak zlapie luzik, jak ja to anzywam, wycisze mysli, jakby sie przyjrze temu, co mysle i skad pochodzi. Ale to na przyklad, ze wiem, dostaje jakis taki niby obraz tego, kto bedzie mial jaka przyszlosc, jesli nie zmieni nic co ma do tej pory, nie jest od opiekuna. Odczuwam to jakos inaczej, jakbym siegaal wlasnie do czegos, gdzies, gdzie moge znalezc taki info, albo moj opiekun kieruje tam moja uwage...

No jakos tak.


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 27.02.2016 - 00:16) *
Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu.

Czas to zmienność. Jest stan nie podlegający zmianom. To Świadomość.


smiej sie, ale dobrze mowisz ;p
Lisk
CYTAT(obenautka @ 26.02.2016 - 19:47) *
Zawsze powtarzam, ze im czlowiek zna wiecej slow, tym ladniej moze sie wyslawiac. Niestety w POZA odkrylam,ze slowa wylacznie mnie ograniczaja. Wyrazenie typu "jest gdzies zapisane "jest tego dobrym przykladem. Na pewno rozumiesz co mam na mysli.
Dostalam w POZA wiele informacji na temat tego co sie wydarzy i wydarzylo sie.
Ludzie ktorzy brali udzial w tych wydarzeniach sa pewni tego,ze podejmowali decyzje i ze ta decyzja byla ich...ich wola. Jesli tak bylo...to dlaczego wiedzialam wczesniej co dokladnie zrobia? Jestem pewna, ze "POZA wie" co nastapi... a jesli cokolwiek lub ktokolwiek wie, to...gdzie tu jest miejsce na nasza wole? W zdecydowana wiekszosc obrazow ktore tam dostalam...nie wierzylam dopoki sie nie staly "prawda".

Nie chce nikogo przekonywac bo po pierwsze nie mam dowodow, a po drugie sama do konca nie ogarniam tego wszystkiego. :(

Ja wierze w to że można zobaczyć przyszłość, ale wierze też że można ją zmieniać i kreować.

"Bóg wie jak dany człowiek postąpi, ale nie decyduje jak ma postąpić" czy jakoś tak ;]

CYTAT(Zielarz Gajowy @ 27.02.2016 - 00:16) *
Ludziska zawsze podają ten argument; "wszytko gdzieś jest zapisane". Tylko gdzie? w przeznaczeniu, w czasie? jeśli tak to nie jest zapisane ;P Po prostu nie rozumiemy czasu.

Czas to zmienność. Jest stan nie podlegający zmianom. To Świadomość.

Czas to som zdarzenia a świadomość sobiem patrzy ;P
Zielarz Gajowy
Ja wierze w to że można zobaczyć przyszłość, ale wierze też że można ją zmieniać i kreować.

Zwłaszcza zmieniałeś sobie pieluchy jak miałeś roczek:)

Lisk to, że z wiekiem pojawiła Ci się iluzja podejmowania decyzji i wpływu na otoczenie to nie oznacza, że tak jest.

Gdyby tak było to każdy miałby takie same szanse a jaki wpływ na otoczenie i życie mają ludzie ogarnięci wojną i represjami?

Lisk wiesz kiedy miałem największy wpływ na życie? Jak pracowałem na pensji i chciałem więcej zarabiać:)

To wszystko co się wydarza to wola Nieba a ewentualny dylemat czy się z tym zgadzasz czy nie to nadal wola Nieba:)

Co do przewodników to dlaczego oni się ukrywają? Gdzie są przewodnicy na co dzień? Miliony dzieci cierpią głód...jaka jest rola przewodników? Czy przewodnicy mają realny wpływ na nasze źycie?
Lisk
Jak miałem roczek to nie miałem jeszcze wolnej woli bo nie miałem rozwiniętego ego, do tego czasu wszystkim steruje duszyczka.

Taki mają wpływ że sobie narobili karmy w poprzednich życiach, i teraz zbierają plon pod postacią wojen. No chyba że jest jedno życie (w co nie wierze) to wtedy się zgodzę, że nie ma równych szans.

Wola nieba, tia. Czyli to Niebo/Bóg morduje i gwałci, a nie ludzie?...
Bóg jest ponad wolną wolą - on ją kreuje.

A gdzie jest twoja jaźń na co dzień? oni też tam są ;P
Nikt się nie ukrywa, to my na co dzień mamy zawężoną świadomość i nie widzimy.
obenautka


CYTAT(MadziaKK @ 27.02.2016 - 01:24) *
W sumie nie wiem, co bym zrobila z taka wiedza jakbym ja miala, taka, ktora by mi mowila, co kiedy i jak sie stanie. To samo ze bym to wiedziala bylaby przytlaczajaca i ... zycie staloby sie chyba nudne.


Mowie Ci,jest zupelnie odwrotnie. Juz samo czekanie na : stanie sie czy sie nie stanie , napawa mnie emocjami :) Poza tym zupelnie niewiele to zmienia w moim przypadku.



CYTAT(Zielarz Gajowy @ 27.02.2016 - 00:16) *
Czas to zmienność. Jest stan nie podlegający zmianom. To Świadomość.


No no :) Co wplywa na zmiany jak nie doswiadczenia? Jesli swiadomosc sie nie zmienia to moim zdaniem jest absolutnym bezsensem,ze ona w ogole istnieje.



CYTAT(Lisk @ 27.02.2016 - 02:53) *
"Bóg wie jak dany człowiek postąpi, ale nie decyduje jak ma postąpić" czy jakoś tak ;]


Skoro Bog wie jak postapisz to juz nie musi decydowac o tym co zrobisz. Ty mozesz dokonywac wyboru...ale wlasciwie jakiego wyboru skoro Bog juz wie co zrobisz? Masz do wyboru biale lub czarne.Bog wie,ze wybierzesz biale. Zastanawiasz sie co wybrac biale czy czarne... Wiadomo, ze padnie na biale ale poddajesz sie iluzji woli :P

obenautka
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 27.02.2016 - 07:46) *
Co do przewodników to dlaczego oni się ukrywają? Gdzie są przewodnicy na co dzień? Miliony dzieci cierpią głód...jaka jest rola przewodników? Czy przewodnicy mają realny wpływ na nasze źycie?


Oni sie nie ukrywaja,sa tylko niefizyczni! Pragnij sie z nim zobaczyc,wyjdz z ciala i wolaj go...Przewodnik to najwieksza roznica jaka wystepuje miedzy OBE a LD.
Nie wiem jaka jest rola przewodnikow i nie wiem kim oni sa. Czy maja wplyw na nasze zycie? Na pewno....wplyw na mysli,sposob patrzenia na rozne kwestie, a co za tym idzie...zycie tutaj.
Zielarz Gajowy
Jesli swiadomosc sie nie zmienia to moim zdaniem jest absolutnym bezsensem,ze ona w ogole istnieje.

To trochę tak jak z lustrem. Wszystko się w nim odbija ale samo lustro pozostaje niewzruszone, niezmienne:) Po prostu jest:) Czy to oznacza, że istnienie lustra nie ma sensu?
obenautka
Nie sadzisz,ze porownanie swiadomosci do lustra jest malym uproszczeniem? :)
obenautka
Bieg zdarzen ma wplyw na komorki, na szczury, na nas ludzi a nie ma wplywu na swiadomosc? Naprawde w to wierzysz?
Wierzysz w to,ze swiadomosc jest tak martwa jak to lustro,ze bez wzgledu na...w s z y s t k o ONA sie nigdy nie zmieni?
Czym jest swiadomosc? Swiadomosc to JA i Ty i wszyscy inni...tylko bez ciala. Chcesz powiedziec,ze doswiadczenia Cie nie zmienia?
Poczytam jutro a teraz wszystkim milego dnia :)
Lisk
CYTAT(obenautka @ 27.02.2016 - 16:44) *
Skoro Bog wie jak postapisz to juz nie musi decydowac o tym co zrobisz. Ty mozesz dokonywac wyboru...ale wlasciwie jakiego wyboru skoro Bog juz wie co zrobisz? Masz do wyboru biale lub czarne.Bog wie,ze wybierzesz biale. Zastanawiasz sie co wybrac biale czy czarne... Wiadomo, ze padnie na biale ale poddajesz sie iluzji woli :P

To tak jak z dzieckiem, ojciec potrafi przewidzieć co zrobi dziecko, ale wiedza ojca nie neguje woli dziecka.
Wgl to mi się zdaje że Bóg jest poza takimi rzeczami ;P
MadziaKK
CYTAT(obenautka @ 27.02.2016 - 16:44) *
Mowie Ci,jest zupelnie odwrotnie. Juz samo czekanie na : stanie sie czy sie nie stanie , napawa mnie emocjami :) Poza tym zupelnie niewiele to zmienia w moim przypadku.


No no :) Co wplywa na zmiany jak nie doswiadczenia? Jesli swiadomosc sie nie zmienia to moim zdaniem jest absolutnym bezsensem,ze ona w ogole istnieje.


Skoro Bog wie jak postapisz to juz nie musi decydowac o tym co zrobisz. Ty mozesz dokonywac wyboru...ale wlasciwie jakiego wyboru skoro Bog juz wie co zrobisz? Masz do wyboru biale lub czarne.Bog wie,ze wybierzesz biale. Zastanawiasz sie co wybrac biale czy czarne... Wiadomo, ze padnie na biale ale poddajesz sie iluzji woli :P


HYm, ja nie wiem, miałam i w sumie mam jeszcze różne migawki tego co będzie, przeplatane z tym, jak się czuje jakaś osoba. Nie jest to dla mnie jakieś paranormalne. Umie tak każdy człowiek, ale mówi sobei, że to mi się przywidziało, albo coś tam. Potem nawymyśla swoich kilka możliwych akcji, czy zakończenia, czy możliwych zdarzeń i nie wie jak odróżnić te "pewne" od tych wymyślonych na poczekaniu. ;p

A to że wiem? Tak się zastanawiam, czy w moim przypadku właśnie to coś zmieniło, czy się tylko wkręciłam z tym, że ktoś mnie kocha nad życie... bo z jednej strony, sama płakałam jak bóbr i nie było i mi dośmiechu, ale przeżyłam to, i wiem, co w takim stanie się myśli, co czuje, jak łatwo się wkręcić w... a z drugiej strony... nie wiem, czy dalej nie myślałabym, że ci co reagują właśnie tak, to nie idioci tak zwyczjnie, przecież można zapanować nad emocjami. :p Ale nie można, jak założenie serca jest, że nie można. Wtedy naprawdę serce nie sługa, i tyle.

No i właściwie chciałam napisać coś innego.. ale już jak napisaam to, to mi się nie chce pisać długich postów. :]
obenautka
CYTAT(Lisk @ 27.02.2016 - 19:23) *
To tak jak z dzieckiem, ojciec potrafi przewidzieć co zrobi dziecko, ale wiedza ojca nie neguje woli dziecka.
Wgl to mi się zdaje że Bóg jest poza takimi rzeczami ;P

Potrafi przewidziec czyli zabawa w prawdopodobienstwo.Kazdy rodzic wie,ze 100 razy przewidzi ale raz nie :P
Przewidziec; domyslic sie a wiedziec na pewno, to spora roznica.

Madzia...smutne to co piszesz...
Przychodzi mi do glowy jeden komentarz na Twoje slowa...co Cie nie zabije to Cie wzmocni. Buziaki :)
Zielarz Gejowy
CYTAT(MadziaKK @ 27.02.2016 - 20:13) *
HYm, ja nie wiem, miałam i w sumie mam jeszcze różne migawki tego co będzie, przeplatane z tym, jak się czuje jakaś osoba. Nie jest to dla mnie jakieś paranormalne. Umie tak każdy człowiek, ale mówi sobei, że to mi się przywidziało, albo coś tam. Potem nawymyśla swoich kilka możliwych akcji, czy zakończenia, czy możliwych zdarzeń i nie wie jak odróżnić te "pewne" od tych wymyślonych na poczekaniu. ;p

A to że wiem? Tak się zastanawiam, czy w moim przypadku właśnie to coś zmieniło, czy się tylko wkręciłam z tym, że ktoś mnie kocha nad życie... bo z jednej strony, sama płakałam jak bóbr i nie było i mi dośmiechu, ale przeżyłam to, i wiem, co w takim stanie się myśli, co czuje, jak łatwo się wkręcić w... a z drugiej strony... nie wiem, czy dalej nie myślałabym, że ci co reagują właśnie tak, to nie idioci tak zwyczjnie, przecież można zapanować nad emocjami. :p Ale nie można, jak założenie serca jest, że nie można. Wtedy naprawdę serce nie sługa, i tyle.

No i właściwie chciałam napisać coś innego.. ale już jak napisaam to, to mi się nie chce pisać długich postów. :]



Też mam często migawki i znikające wizje ale sie już przyzwyczaiłam.
Drag0n
CYTAT(obenautka @ 10.02.2016 - 23:20) *
Witam,

Od jakiegos czasu ,po wyjsciu z ciala ,moj malzonek spotyka przewodnika.Jego przygody przyprawiaja mnie o dreszcze,sa niezwykle.Jednak przewodnika sie boi :P
W czym problem? Otoz kiedy spotkali sie pierwszy raz,przewodnik polozyl dlon na jego ramieniu i telepatycznie przekazal : jestem przewodnikiem twojej zony,nie musisz sie mnie bac.
Dlugo rozmawiali,maz zadawal pytania a tamten odpowiadal.Byl duzo bardziej rozmowny z Nim niz ze mna! Spoko...moge to w sumie przezyc ale tak powaznie nie rozumiem dlaczego On nie ma swojego przewodnika?
Do tej pory myslalam,ze moj przewodnik jest moim tylko...
Macie jakies zdanie na ten temat?

A mój przewodnik nic mi na początku nie mówił, dziwne to było bo po kiltu latach wziął mnie za plecy i pokazał niesamowite krainy, trzymał mnie cham i kierował tu i tam :D Kocham mojego przewodnika, czasami naprawdę potrafi uratować dupe w życiu realnym :D
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2020 Invision Power Services, Inc.