Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Eksperyment Pomoc
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Forum
pływak
witam wszystkich i proszę o pomoc tych, którzy mnie znają lub też nie. Chodzi o doładowanie energetyczne mojej mamy, która ma raka złośliwego i chyba niewiele zostało jej życia, pomóc może tylko cud. Może takie doładowanie energetyczne pomoże chociaż na jakiś czas i ją wzmocni. Eksperyment miałby wyglądać tak: chętni do pomocy skupiają energię i przekazują ją na mnie (dlatego łatwiej będzie tym, którzy mnkie znają). Koncentracja energii odbędzie się w niedzielę 5-go października, będę się z wami łączył astralnie od godziny powiedzmy 20-tej, kto może później niech dołączy, rozłączę się dopiero wtedy, gdy stwierdzę, że strumień energetyczny docierający do mnie zostanie przerwany, co będzie oznaczać, że albo transmisja się zakończyła, albo nastąpił brak korelacji fal nadawca-odbiorca. Osoby doświadczone, które już brały udział w takich eksperymentach, wiedzą dobrze o co chodzi i proszone są o pomoc!

Emmi
Ja bym poszła w tym kierunku: http://piotrbein.wordpress.com/2012/02/13/...rzyb-uleczalny/ tzn. zaczęłabym szukać informacji o osobach, które lek na raka wynalazły i w dziwnych okolicznościach zniknęły. Może dlatego, że ich metody działały? :)

POZDRAWIAM MAMĘ
Luu
Nie wiem czy to pomoże, bo mało punktów zaczepienia ale pomyślę ciepło o Twojej mamie w niedzielę o 20 :).

Wiem, co to znaczy mieć chorego na raka w rodzinie, niestety u nas przekonania osoby chorej były zbyt silne. To było jedno z trudniejszych doświadczeń, wiedzieć w czym problem ale nie móc nic zrobić ...

Życzę Wam żeby się udało!
Pozdrawiam
Konopix
Na Twoim miejscu zamieściłbym zdjęcie, może ktoś kto potrafi, pomoże bezpośrednio...
Foks
http://horoskop.wp.pl/kat,112834,title,Sod...l?ticaid=1138e9

Odnośnie sody czytałem tu ;-)Ciekawy artykuł Emi.
Jesteśmy z tobą, i z całego serca życzę zdrowia mamie. Jak wyjde z siebie, poprosze o pomoc ale nie wiem czy tak sie da nie znając tej osoby...

http://phkillscancer.com/baking-soda/8th-d...lkaline-tune-up
Zielarz Gajowy
Kuracji antyrakowych jest naprawdę sporo. Pytanie czy chory jest na tyle zmotywowany, aby zacząć kurację? Jeśli tak to jaką? Jest tego naprawdę sporo.

http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_l...reussa_cz1.html
Krukos
ja bardziej ufam lekarzom niż zielarkom. Zielarki wymyślają nowe nazwy dla ziół żeby z naiwnych ludzi wydobyć kasę, tacy naiwni ludzie w akcie desperacji się na to nabierają. Ch*j wyzysk. Jeżeli lekarz mówi ze coś nieuleczalne to jest to nieuleczalne. A ze znajdują się jacyś oszuści co twierdzą ze się uzdrowili to niech do jasnej płoną w piekle. Broń boże odradzam płacenie za uleczanie na odległość.
Zielarz Gajowy
Jeżeli lekarz mówi ze coś nieuleczalne to jest to nieuleczalne.

Suchwiec jest to najbardziej debilny tekst jaki przeczytałem w tym roku:)

Poczytaj sobie o OSTROPEŚCIE PLAMISTYM. Lekarze jakoś nie wspominają jak skutecznie leczyć zniszczoną wątrobę. Zalecają jakieś chujstwa a o ostropeście gówno wiedzą? Niech idą po na nauki do zielarek i zielarzy i TY też idź głupcze:)

http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Cooking/...5b-18dc0ae10eba
lordini
Może autor by wrzucił jakąś fotkę dla lepszego kontaktu telepatycznego i proponuję skupiać się na aurze eterycznej , która odpowiada za zdrowie ;)
pływak
Podaję linka na facebooka, gdzie jest mój profil na pierwszym miejscu. Dzięki również osobom, które się wypowiedziały za wszelkie rady ale trzymam się mojej propozycji eksperymentu i wierzę, że znajdzie się sporo osób, które się ze mną połączą transcendentalnie i przekażą mi swoją energię a ja podam ją dalej. https://www.facebook.com/groups/topobe/members/
Krukos
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 03.10.2014 - 20:19) *
Jeżeli lekarz mówi ze coś nieuleczalne to jest to nieuleczalne.

Suchwiec jest to najbardziej debilny tekst jaki przeczytałem w tym roku:)

Poczytaj sobie o OSTROPEŚCIE PLAMISTYM. Lekarze jakoś nie wspominają jak skutecznie leczyć zniszczoną wątrobę. Zalecają jakieś chujstwa a o ostropeście gówno wiedzą? Niech idą po na nauki do zielarek i zielarzy i TY też idź głupcze:)

http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Cooking/...5b-18dc0ae10eba

gdybyś wiedział to medycyna zbadała te zioła i z ostropestu plamistego jest produkowany lek Sylimarol
lordini
Chętnie bym użyczył mojego spektrum, ale najpierw własne sprawy muszę pozałatwiać
Zielarz Gajowy
gdybyś wiedział to medycyna zbadała te zioła i z ostropestu plamistego jest produkowany lek Sylimarol

Na cholerę produkować coś z czegoś co ma w sobie wszystkie niezbędne właściwości? Weź se suchowiec zmiel ziarna ostropestu i po prostu łyżeczkę zmielonych nasion popij wodą.
Luu
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 03.10.2014 - 18:22) *
Kuracji antyrakowych jest naprawdę sporo. Pytanie czy chory jest na tyle zmotywowany, aby zacząć kurację? Jeśli tak to jaką? Jest tego naprawdę sporo.
kuracja kuracją ja myślę że motywacja, czyli zmiana postawy jest najważniejsza!
Jakś czas temu bywałam codziennie w hospicjum, wpadła mi wtedy w ręce książka "Anatomia duszy". Rozmawiając i obserwując postawy umierających, zobaczyłam, że właściwie bardzo wiele się zgadzało z tego, co pisała ta Pani.

Bez przewartościowania życia nie ma wyleczenia z raka - tak to wiedzę.

Terapia to tylko przyczynek do podjęcia pracy nad zmianami. Kto się nie chce zmienić, trzyma swoje żale, urazy, niestety - moim zdaniem nic mu nie pomoże.
Myślę, że terapie trzeba dobrać do siebie, do swoich wad, braków, predyspozycji itp bo trzeba po prostu w nią wierzyć aby się powiodła.
Ja wybrałabym np. terapią Gersona. Profilaktycznie stosuję dużo świeżych soków, zupę lubię Hipokratesa i świetnie się po tym czuję, natomiast nie "widzę" tej terapii u osoby, która, np. nie cierpi soku z buraka i marchewki.

CYTAT(suchowiec @ 03.10.2014 - 19:53) *
ja bardziej ufam lekarzom niż zielarkom. Zielarki wymyślają nowe nazwy dla ziół żeby z naiwnych ludzi wydobyć kasę, tacy naiwni ludzie w akcie desperacji się na to nabierają.
sorry, chyba było dokładnie odwrotnie...
Medycyna konwencjonalna uważa się za taką mądrą, a w większości jej wiedza jest ściągnięta z natury ( polecam choćby poczytać historię firmy Bayer), co gorsza człowieka nie traktuje jako całość, tylko leczy się pojedyncze organy, wyleczą jedno, zniszczą 10 innych ... będziesz ich klientem do śmierci.

Do tego nie ma praktycznie profilaktyki, lekarze nie składają od dawna przysięgi Hipokratesa, tylko "Przyrzeczenie lekarskie". Cała filozofia to, jesteś chory, nie trać czasu, kup od nas tabletkę, wyzdrowiejesz szybko łatwo i przyjemnie, tylko że to tak nie działa! Za rok będziesz potrzebował dwóch tabletkek, za 10 lat 10 itd - bo niszczysz nimi naturalną odporność organizmu, w końcu dopadnie cię zawał albo rak i do piachu - ale korporacja zarobiła swoje.
Tu fajnie zostało to podsumowane.

CYTAT(Zielarz Gajowy @ 03.10.2014 - 22:55) *
gdybyś wiedział to medycyna zbadała te zioła i z ostropestu plamistego jest produkowany lek Sylimarol

Na cholerę produkować coś z czegoś co ma w sobie wszystkie niezbędne właściwości? Weź se suchowiec zmiel ziarna ostropestu i po prostu łyżeczkę zmielonych nasion popij wodą.
dokładnie, do tego, 30 maleńkich drażetek sylimarolu kosztuje coś koło 10zł (z konserwantem, wypełniaczem i brwnikami w otoczce), za co mogę mieć kilogram naturalnego świeżutkiego ostropestu, który starczy mi na rok dla całej rodziny, albo dłużej - bo też mielę 1 łyżeczkę dziennie do koktajlu lub soku.
Prosto naturalnie i bez pośredników!

PS
Jak otworzyć link autora jesli ktoś nie ma FB?
Krukos
CYTAT(Luu @ 04.10.2014 - 12:02) *
sorry, chyba było dokładnie odwrotnie...
Medycyna konwencjonalna uważa się za taką mądrą, a w większości jej wiedza jest ściągnięta z natury ( polecam choćby poczytać historię firmy Bayer), co gorsza człowieka nie traktuje jako całość, tylko leczy się pojedyncze organy, wyleczą jedno, zniszczą 10 innych ... będziesz ich klientem do śmierci.

Do tego nie ma praktycznie profilaktyki, lekarze nie składają od dawna przysięgi Hipokratesa, tylko "Przyrzeczenie lekarskie". Cała filozofia to, jesteś chory, nie trać czasu, kup od nas tabletkę, wyzdrowiejesz szybko łatwo i przyjemnie, tylko że to tak nie działa! Za rok będziesz potrzebował dwóch tabletkek, za 10 lat 10 itd - bo niszczysz nimi naturalną odporność organizmu, w końcu dopadnie cię zawał albo rak i do piachu - ale korporacja zarobiła swoje.
Tu fajnie zostało to podsumowane.

w takim razie postaw sobie pytanie. Kto tworzy rozwiązanie dla nowych chorób? badania nad chorobą(szereg testów na zwierzętach), czy zielarki metodą prób i błędów podając całą gamę ziół leczą nieznaną chorobę
zielarki ch*a wiedzą, szczególnie te, które udają ze mogą wyleczyć raka, biorąc za leczenie nawet 10 tyś złotych, a co ma zrobić taki biedny człowiek? Nabiera się na to jak baranek. Przecież i tak umrze i tak.
Nie mówię ze lekarze są jacyś wybitnie lepsi od zielarek. Ale jeżeli widzę ze zielarka potrafi wyleczyć chorobę z którą nie potrafi sobie poradzić lekarz to mi tu coś nie pasuje.

dla mnie to co piszesz to bajki, bo wszyscy chcą dla mnie źle? Może lekarz chce dla kogoś żeby on brał 10 tabletek? ch8a wiesz. Wydaję mi się ze apteka jest "oddzielna" i lekarz nie czerpie ze sprzedaży leków żadnych korzyści.
masz jakieś błędne myślenie skoro myślisz ze to korporacja wypisuje leki pacjentom

weź idź się schowaj, zanim rozpoczniesz podważanie czyichś słów, denerwują mnie tacy ludzie, a najlepsze w tym wszystkim ze jeszcze podajesz link do artykułu, który napisała jakaś Marlena. Jeżeli napisał by to jakiś lekarz to wtedy bym w to uwierzył prędzej. Bo widzisz lekarz nie może sobie pozwolić na pisanie jakichś bzdur i wiem ze prędzej bym uwierzył w to co on napisał. P*lić to Marlenę jeżeli podważa lekarzy, w ch*j jak taka mądra to czemu nie została doktorem? tylko ma tytuł jak napisać śłitaśny artykuł i zrobić ludziom wodę z mózgu?
Negujta mnie po wieki, pie**le was!!! I weź zachowaj tu jakąś kulturę, jeżeli większość ludzi są sami idioci mimo to mają cię za idiotę i chcą ci wcisnąć jakiś kit.
Zielarz Gajowy
ch*a
P*lić
ch*j
pie**le

I weź zachowaj tu jakąś kulturę,


:)

Twoja wiedza na temat praktyk zielarskich jest żadna. Pewnie nawet na przeziębienie wpierniczasz antybiotyki:) Suchowiec idź do lekarza bo po Twoich postach diagnoza jest prosta. Jesteś chory:)

Tak poważniej jednak. Wytłumacz mi geniuszu dlaczego na problemy z wątrobą w telewizji reklamowane są same tabletki a nie ostropest plamisty?:)
Luu
CYTAT(suchowiec @ 04.10.2014 - 14:25) *
w takim razie postaw sobie pytanie. Kto tworzy rozwiązanie dla nowych chorób? badania nad chorobą(szereg testów na zwierzętach), czy zielarki metodą prób i błędów podając całą gamę ziół leczą nieznaną chorobę
wiesz, że lekarz chińskiego cesarza, płacił życiem jeśli by cesarz zachorował?

Lekarz powinien być po to aby utrzymywać człowieka w ZDROWIU a nie od produkowania chorych i coraz to nowszych leków dla nich.

Powiem tyle, odporny organizm nie potrzebuje leków ani lekarzy.

CYTAT(suchowiec @ 04.10.2014 - 14:25) *
Wydaję mi się ze apteka jest "oddzielna" i lekarz nie czerpie ze sprzedaży leków żadnych korzyści.
masz jakieś błędne myślenie skoro myślisz ze to korporacja wypisuje leki pacjentom
to źle Ci się wydaje, tak lekarze za wypisywanie konkretnych recept jak i aptekarze za polecanie konkretnych produktów dostają wysokie gratyfikacje (zbierają punkty jak "szaraki" na BP), mam znajomych aptekarzy co cały świat zjeździli dzięki temu... "konferencje" dla lekarzy na Bali czy Hawajach to nic nadzwyczajnego, wystaczy wypisać x recept jakiegoś tam koncernu.

CYTAT(suchowiec @ 04.10.2014 - 14:25) *
a najlepsze w tym wszystkim ze jeszcze podajesz link do artykułu, który napisała jakaś Marlena. Jeżeli napisał by to jakiś lekarz to wtedy bym w to uwierzył prędzej. Bo widzisz lekarz nie może sobie pozwolić na pisanie jakichś bzdur i wiem ze prędzej bym uwierzył w to co on napisał. P*lić to Marlenę jeżeli podważa lekarzy, w ch*j jak taka mądra to czemu nie została doktorem? tylko ma tytuł jak napisać śłitaśny artykuł i zrobić ludziom wodę z mózgu?
podaje link do artykułu, który wyraża podobne do moich poglądów (nie jako do eksperta), kto zainteresowany sobie przeczyta - przecież nie będę wszystkiego klepać w tym temacie.

A kto w co uwierzy, to jego sprawa. Mnie już dawno faza na "zbawiania świata" minęła ;).

Ps
Jeszcze jedno, bo wyszło tak jak korporacje chcą, że nikt ze świata medycyny tego nie popiera, a to nie prawda, jest wiele medycznych nurtów, tylko mniej głośnych od tego głównego komercyjnego, np. tamta strona akurat oparta jest o prace:
-dr Dean Ornish
-dr Joel Fhurman
-dr Ewa Dąbrowska
-dr William Davis

Deimond
Suchowiec ma trochę racji - ale to nie lekarze odkrywają choroby i lekarstwa a biolodzy, chemicy, toksykolodzy,wirusolodzy i pewnie wielu innych .
I nie dyskredytował bym ich zasług.
Więc jeśli ktoś pisze artykuł o teoriach spiskowych że winni są lekarze to mam mieszane uczucia co do znajomości tematu przez takie osoby które nie potrafią rozróżnić podstawowych ról w tym procesie.

Ostatni przykład wirus eboli.
Ktoś się czuje na siłach do walki bez wspomagania? proszę bardzo.
Z bardziej błahych powodów umierały tysiące ludzi . Grypa Hiszpanka na ten przykład zabrała miliony istnień - a leczono się ziołami bo innych metod wtedy nie było - widocznie mało skutecznie?
Nie po prostu czasem natura jest okrutna. A naukowcy szukają sposobów aby uzyskać lepsze efekty.
Zielarz Gajowy
Wiesz Deimond gdyby takie środki finansowe władowali w lecznictwo naturalne jak w chemiczne to byśmy inaczej gadali:)

Niestety kasa jest ładowana w chemię a naturalnych sposobów np. na bóle migrenowe jest sporo:) Po co zatem faszerować ludzi tą chemią? Chemia powinna być minimalizowana. Np. ibuprom dla dzieci uważam za bardzo dobry wynalazek itp.

Raka i wiele innych ciężkich chorób można z powodzeniem leczyć różnymi metodami naturalnymi, ale niestety badań naukowych nie prowadzi się, gdyż okazało by się, że mafia farmakologiczna bardzo by ucierpiała finansowo.

Można by różne eksperymenty przeprowadzać na innych stanach świadomości i leczeniu tym sposobem dolegliwości, ale też chyba nauka ma w dupie te najmocniejsze z darów natury a silne bóle kręgosłupa leczy mikstura z muchomorów czerwonych, którą wmasowujemy w bolące miejsca, ale który lekarz o tym dzisiaj wie?:) Do tego kwas mrówkowy czyli mrówki zalane spirytusem i tak samo wmasowywać naprzemiennie z muchomorami:)

Lekarz powinni posiadać wiedzę z zakresu naturalnych metod lecznictwa a jak jest dzisiaj? Który lekarz powie jak wyleczyć chore zatoki czymś innym niż to:)



Wielu pewnie nawet o ziołowych inhalacjach nie wspomnie:) Tak to wygląda wg mnie. Za dużo sztywnej chemicznej wiedzy a za mało sprawdzonych naturalnych niezawodnych metod.
Deimond
Wiesz ja nie mam nic przeciw ziołom - a nawet wręcz przeciwnie - stosuję je tam gdzie mają one zastosowanie i mają szansę zadzialać.
Taki apel łączmy wiedzę a nie dzielmy.

Jednakże z punktu widzenia chemii to bez różnicy czy coś jest z ziół czy sztuczne - to te same pierwiastki w takim samym układzie. Po prostu to bez znaczenia a liczy się ekonomia.

Zioła to też chemia - chyba wiesz o co mi chodzi? Wszystko to chemia. Odpowiedni układ pierwiastków. Więc troszkę się tu mylisz.

Inna sprawa jest że zioła oprócz głównego składnika mogą posiadać dodakowe wzmacniające składniki(chemiczne swoją drogą) jak inhibitory IMAO. Ale do tego dochodzi się już powoli.

Różnica między nami jest jedynie taka że Ty widzisz w tym mistycyzm i ja to szanuje i rozumiem - a chemicy czyste wzory matematyczne(choć i są tacy którzy widzą coś w tym więcej i poszukuja tego).

Także nie ma o co się spierać.

Po prostu występuje duża doza niezrozumienia - ale i ja posiadam negatywny stosunek do organizacji WHO narzucającej nam co jest zdrowe a co nie itp. To Takie duże organizacje są groźne bo działają lobbystycznie pod dyktat koncernów a lekarze do tylko pionki decyzyjne mające zdiagnozować i zapisać.

Więc sprawa jak zwykle jest nieco bardziej złożona.



Deimond
PS : To takie troszkę zabawne jak się to obserwuje z boku . Dziś widziałem taki oto przykład:

Stare plemię stosowało łodzie i żagle i harpuny do polowania na wieloryby aby się wyżywić.
Młodzi wśród plemienia chcieli się unowocześnić i zamontowali silniki napędzające łodzie - choć starszyzna oponowała.
Połowy mieli większe - ale nie chcieli karmić wioski tylko zarabiać.

Następny dokument:

Naukowcy myślą jak przetransportować lodowiec do wybrzeży tropikalnej wyspy, której mieszkańcy cierpią z powodu braku słodkiej wody pitnej.
Stosując symulacje okazuje się że mogą zastosować żagle i spadochrony do obniżenia kosztów paliwa do transportu. Jednocześnie sprawdzają wszystkie aspekty włącznie z wpływem na środowisko obecności tej góry.

To różnorakie wizje - ale chodzi o to aby łączyć tradycję - wcześniejsze doświadczenia w dobrym celu i będzie dobrze. W to wierze . Nie potrzebne nam spory. Stare z nowym zawsze kiedyś się ściera(i dogrywa płynnie) już od wieków. Pytanie w jakim celu i czy w dobrej sprawie.
lordini
Oczyściłem twojej mamie aurę eteryczną, różnica powinna być minimalna, bo mało doładowany byłem. Ale mogę to powtórzyć

ok, powtórzyłem to
Luu
CYTAT(Deimond @ 05.10.2014 - 18:04) *
Ostatni przykład wirus eboli.
Ktoś się czuje na siłach do walki bez wspomagania? proszę bardzo.
Z bardziej błahych powodów umierały tysiące ludzi . Grypa Hiszpanka na ten przykład zabrała miliony istnień - a leczono się ziołami bo innych metod wtedy nie było - widocznie mało skutecznie?
Nie po prostu czasem natura jest okrutna. A naukowcy szukają sposobów aby uzyskać lepsze efekty.
Ebola to właśnie dowód na to jak nie uczciwy jest przemysł farmaceutyczny (sprawdź do kogo należny patent ;) ).
A tu ktoś zamieścił dość ciekawe przemyślenia na ten temat.

Co do epidemii, to prawda jest taka, że w większości wiążą się z kiepskimi warunkami życia i znikają gdy te warunki się poprawiają a nie w wyniku jakichś działań medycznych.
Tu znów trochę teorii spiskowych dla zainteresowanych ;)

CYTAT(Deimond @ 05.10.2014 - 19:38) *
Jednakże z punktu widzenia chemii to bez różnicy czy coś jest z ziół czy sztuczne - to te same pierwiastki w takim samym układzie. Po prostu to bez znaczenia a liczy się ekonomia.

Zioła to też chemia - chyba wiesz o co mi chodzi? Wszystko to chemia. Odpowiedni układ pierwiastków. Więc troszkę się tu mylisz.

Inna sprawa jest że zioła oprócz głównego składnika mogą posiadać dodakowe wzmacniające składniki(chemiczne swoją drogą) jak inhibitory IMAO. Ale do tego dochodzi się już powoli.
a leki często zawierają też niestety składnik szkodliwe, barwniki, wypełniacze, konserwanty, np. spotkałam się z lekiem na alergię barwionym błękitem brylantowy, który paradoksalnie objawy alergii wzmacnia.

Wszystko to chemia, problem w tym, że współczesny człowiek stracił szacunek do natury, myśli, ze jest od niej mądrzejszy, a to nie prawda.

CYTAT(Deimond @ 05.10.2014 - 19:38) *
Różnica między nami jest jedynie taka że Ty widzisz w tym mistycyzm i ja to szanuje i rozumiem - a chemicy czyste wzory matematyczne(choć i są tacy którzy widzą coś w tym więcej i poszukuja tego).
właśnie problem w tym, że nowoczesna medycyna traktuje człowieka jak sumę organów, więc odrzuca mistycyzm, a tak leczyć skutecznie się nie da.
Rytuały, mają na celu zmianę myślenia (medycyna też zna efekt placebo), bo błędne myślenie jest ostatecznie przyczyną wszystkich chorób.

... chodzi o to aby łączyć tradycję - wcześniejsze doświadczenia w dobrym celu i będzie dobrze. W to wierze . Nie potrzebne nam spory. Stare z nowym zawsze kiedyś się ściera(i dogrywa płynnie) już od wieków. Pytanie w jakim celu i czy w dobrej sprawie.
tu się zgadzam, tyle, że druga strona raczej nie chce współpracować ;) już nawet biorąc mleko niepasteryzowane wprost od rolnika łamie unijne prawo, he he
UE chce też przecież zakazu stosowania leków naturalnych już nawet jakieś dyrektywy zostały powprowadzane, mnie to nie dotyczy bo zioła zbieram sama, ale słyszałam narzekania.

Pytanie do autora
Jak tam po wczorajszym energetyzowaniu?
pływak
dzięki wszystkim, któzy wzięli udział wczoraj wieczorem w przekazywaniu energii, czułem to wyraźnie, i czułem was kochani, chyba wiele osób osób się ze mną łączyło telepatycznie bo widziałem wiele twarzy, obcych ale i znajomych. Seans trwał 3 godziny, w końcu wyczerpany zasnąłem i dziś wcześnie rano przekazałem energię mamie i ciekaw jestem co się będzie działo. Poza energią próbuję różnych innych metod, bo tylko to nam pozostało, lekarze nie dają nadzieji...
I jeszcze taka refleksja: szkoda, że nie dało się uratować tej aktorki, Ani Przybylskiej, to tragedia, że jednak rak ją pokonał i nikt nie mógł pomóc. Wierzę w przekazywanie energii i uzdrawianie grupowe.
Krukos
CYTAT(Luu @ 06.10.2014 - 12:10) *
a leki często zawierają też niestety składnik szkodliwe, barwniki, wypełniacze, konserwanty, np. spotkałam się z lekiem na alergię barwionym błękitem brylantowy, który paradoksalnie objawy alergii wzmacnia.

napisz dokładnie jak się nazywał ten lek
tak jakbyś miała ograniczone spojrzenie na różne sprawy, jeden lek mówi ci ze wszystkie leki to siajstwo, piszesz o jednym leku żeby udowodnić wszystkim że wszystkie leki to siajstwo?

ja barwników i konserwantów itd. się nie lękam, bo bym nawet nie jadał cukierków jak bym tego tak się bał
Luu
CYTAT(suchowiec @ 06.10.2014 - 14:46) *
napisz dokładnie jak się nazywał ten lek
tak jakbyś miała ograniczone spojrzenie na różne sprawy, jeden lek mówi ci ze wszystkie leki to siajstwo, piszesz o jednym leku żeby udowodnić wszystkim że wszystkie leki to siajstwo?
nie wszystkie, niektóre leki ratują życie ale uważam, że nasze społeczeństwo nadużywa leków i lekarze zbyt chętnie je zapisują. Dziś mój 5 latek, który nigdy nie był leczony antybiotykiem to ewenement, nie wspominając o starszym dziecku!

Nazwy leku nie pamiętam, bo to nie mój lek tylko kiedyś opiekowałam się osoba, która miała takie problemy i musiałam się nauczyć rozkminiać na czynniki pierwsze wszelkie składniki leków i w ogóle produktów spożywczych, niestety sporo tego jest, to nie tylko kwestia niebieskich pigułek na alergię.
Ja od dobrych 15 lat żadnej tabletki nie łyknęłam i jakoś dziwnym trafem czuje się świetnie, w przeciwieństwie do czasów kiedy lekarzom wierzyłam.
CYTAT(suchowiec @ 06.10.2014 - 14:46) *
ja barwników i konserwantów itd. się nie lękam, bo bym nawet nie jadał cukierków jak bym tego tak się bał
Jeśli chodzi o konserwanty, to oczywiście odporny silny organizm powinien sobie z nimi radzić, Człowiek ma wiele świetnych mechanizmów oczyszczających. Niestety obecnie tak jesteśmy z każdej strony atakowani, że mało kto ma szansę naturalnie nie przekroczyć maksymalnych dawek szkodliwych substancji, np takie lsl, niby tylko lekko wysuszające i drażniące, ale masz to we wszystkim od pasty do zębów po płyny do naczyń. Dlatego ja unikam kiedy mogę, nie jestem fanatykiem ale jak tylko mam wybór, to wybieram naturalnie nie przetworzone, bez konserwantów. Dla mnie efekty są więcej niż, zadowalające, a chyba o to chodzi, żeby się czuć dobrze, lekko, mieć dużo energii, nie?
diaboliq
CYTAT(pływak @ 02.10.2014 - 13:52) *
witam wszystkich i proszę o pomoc tych, którzy mnie znają lub też nie. Chodzi o doładowanie energetyczne mojej mamy, która ma raka złośliwego i chyba niewiele zostało jej życia, pomóc może tylko cud. Może takie doładowanie energetyczne pomoże chociaż na jakiś czas i ją wzmocni. Eksperyment miałby wyglądać tak: chętni do pomocy skupiają energię i przekazują ją na mnie (dlatego łatwiej będzie tym, którzy mnkie znają). Koncentracja energii odbędzie się w niedzielę 5-go października, będę się z wami łączył astralnie od godziny powiedzmy 20-tej, kto może później niech dołączy, rozłączę się dopiero wtedy, gdy stwierdzę, że strumień energetyczny docierający do mnie zostanie przerwany, co będzie oznaczać, że albo transmisja się zakończyła, albo nastąpił brak korelacji fal nadawca-odbiorca. Osoby doświadczone, które już brały udział w takich eksperymentach, wiedzą dobrze o co chodzi i proszone są o pomoc!

Jest mi bardzo przykro z tego powodu, dopiero dziś to czytam i postaram się dziś wieczorem przekazać trochę energii dla twojej mamy i obiecuje że pomodlę się za nią. Wiara i modlitwa naprawdę czynią cuda! Darek Sugier uzdrowił swoją mamę która też chyba miała raka i mam nadzieję że tobie też się uda. Pamiętaj że z pomocą Pana Boga wszystko jest możliwe!
Uśmiechnij się
W skrócie mówiąc

Metod leczenia nowotworów jest sporo, poczynając od zapperów po wyżej wymienione, Raymond Rife ponoć wyleczył wszystkich swoich pacjentów używając generatora plazmowego. Wiele jest sposobów leczenia w internecie, nie sposób ich wszystkich wymienić bo by strony nie starczyło na NTV, porozmawiajmy TV i wielu innych stronach są audycje z ludźmi którym się to udało.

https://www.youtube.com/watch?v=wkYOlMXzxF4

Lousi Hay wyleczyła się z raka poprzez pracę nad swoją psychiką, Katie Goodman też się wyleczyła. Pewien hipnoterapeuta, mówił że osoba chora na raka musi chcieć żyć i dodatkowo musi uwierzyć że wyzdrowieje, no i musi nie wierzyć negatywnym diagnozom, lekarzy i innych speców tej maści.
Deimond
CYTAT(Uśmiechnij się @ 06.10.2014 - 23:31) *
i musi nie wierzyć negatywnym diagnozom, lekarzy i innych speców tej maści.

Przepraszam - ale przez takich debili wielu ludzi umiera bo szukają pomocy wśród szarlatanów. Co innego placebo i pozytywne myślenie - to na pewno nie zaszkodzi.
Uśmiechnij się
CYTAT(Deimond @ 07.10.2014 - 00:37) *
Przepraszam - ale przez takich debili wielu ludzi umiera bo szukają pomocy wśród szarlatanów. Co innego placebo i pozytywne myślenie - to na pewno nie zaszkodzi.

Chodziło o to aby osoba która jest chora nie wkręciła sobie nocebo, i jeśli metody leczenia zawiodły to ważne jest aby chory w tej sytuacji nie uwierzył że to koniec i że np. za parę dni umrze.
Deimond
CYTAT(Uśmiechnij się @ 07.10.2014 - 02:10) *
Chodziło o to aby osoba która jest chora nie wkręciła sobie nocebo, i jeśli metody leczenia zawiodły to ważne jest aby chory w tej sytuacji nie uwierzył że to koniec i że np. za parę dni umrze.

A to w takim układzie przepraszam że się uniosłem bo zrozumiałem to inaczej. Wiadomo że trzeba myśleć pozytywnie - to pomaga organizmowi w walce. Dodam że prawie każdy ma jakiś nowotwór - ale organizm sobie z nim radzi sam.
Pavveł
Pestkami wyleczyć raka
Zielarz Gajowy
Dobry materiał Paweł. Lepiej już nie pisz nic z głowy tylko wklejaj artykuły. Ja tak robię i jestem mistrzem prestiżu:)

Letril jest naturalną substancją, tak samo jak zioła. Nie można jej opatentować, więc nie można na niej zarobić. Można natomiast na niej stracić. I to bardzo dużo. Gdyby ludzie dowiedzieli się masowo, że B17 leczy raka, przemysł farmakologiczny poniósłby gigantyczne straty z powodu zaniechania chemioterapii. Skończyłyby się nie tylko zyski ze sprzedaży chemii, ale również nie byłoby przyzwolenia na potężne dotacje na wieczne badania i dopłaty do leków. Nic więc dziwnego, że losy B17 to tajemnicza historia pełna przemilczeń, fałszu, zastraszeń i histerii zamiast rzetelnej naukowej dyskusji.

Ważne info:

Pestki moreli zalecane są jedynie przy diecie antyrakowej. Osoby zdrowe nie powinny ich spożywać!

Dla ciekawskich właściwości innych pestek:

Pestki winogron - zawierają przeciwutleniacze, neutralizują działanie wolnych rodników, a tym samym przeciwdziałają chorobom nowotworowym. Nie dopuszczają do utleniania niebezpiecznego dla zdrowia "złego" cholesterolu i chronią przed niekorzystnym procesem przyspieszającym rozwój miażdżycy tętnic. Zmniejszają także ryzyko występowania chorób wieńcowych.

Pestki cytrusów, w szczególności grejpfruta - zawierają bioflawonoidy (zwane potocznie witaminą P), które wykazują silne działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybiczne. Są naturalnym środkiem poprawiającym odporność organizmu.

Pestki jabłek - pomagają pozbyć się cholesterolu. Poza tym charakteryzują się bardzo wysoką zawartością witaminy B17 uznawaną przez medycynę niekonwencjonalną za bardzo skuteczną w walce z rakiem. Kilka pestek tego owocu zaspokaja również dzienne zapotrzebowanie każdego z nas na jod.

Pestki agrestu oraz kiwi - są bogate w pektyny. Dzięki właściwościom spulchniającym stanowią znakomity środek przeciw zaparciom.

Pestki arbuza - zawierają dużo potasu. Chronią przed nadciśnieniem tętniczym. Usprawniają działanie mięśni.
Krukos
tak mi coś nie pasuje ten artykuł Pavła, za dużo takiego przekonywania na siłę w tym artykule
znalazłem trochę coś innego na temat B17: http://pl.wikipedia.org/wiki/Amigdalina
Zielarz Gajowy
Suchowiec taka kontra:)

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/witamina...-lekarstwo-raka

To takie teraz gdybanie. Jak pewnie każdy wie zmarła Ania Przybylska a teraz znalazłem takie coś. Ciekawe czy nasi lekarze o tym wiedzieli i czy zastosowali?

http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/aronia-u...eciwnowotworowy
Zielarz Gajowy
Opinie podzielone. Ciekaw jestem co naukowcy i lekarze twierdzą o tzw. cudownych uleczeniach, których jest dość sporo:) Jaki lek ich uleczył skoro nie leczyli się w ogóle?:)

Czasem jak czytam opinie to na raka jest tylko CHEMIA! Sranie w banie. Skoro ta chemia jest taka dobra to czemu tylu ludzi umiera na raka? Ciekawe ile umiera z powodu samej chemioterapii, która wyniszcza i osłabia cały organizm przecież.

http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_l...pia_zabija.html

http://www.longevitas.pl/index.php?id=100




Luu
Podawałam osobie chorej na raka gorzkie migdały, u nas nie podziałało, przy czym tak jak pisałam wyżej, moim zdaniem to nie jest wina kuracji jako takiej, tylko nastawienia chorego.
Dlatego właśnie popieram terapie Gersona, bo ona jest tak radykalna, że wymaga zmiany całego stylu życia, żeby jej podołać.

CYTAT
Ciekawe ile umiera z powodu samej chemioterapii, która wyniszcza i osłabia cały organizm przecież.
oj, myślę że sporo. Ludzie po chemii padają jak muchy (do tego polecam przyjrzeć się jak konstruowane są statystyki wyleczeń, ciekawa lektura ;) )
Ja bym chemioterapię porównała do strzelania z armaty do komara, owszem czasem uda się zabić komara ;) tylko jakim kosztem?
Krukos
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 08.10.2014 - 07:30) *
Opinie podzielone. Ciekaw jestem co naukowcy i lekarze twierdzą o tzw. cudownych uleczeniach, których jest dość sporo:) Jaki lek ich uleczył skoro nie leczyli się w ogóle?:)


zielarz nie opinie podzielone, tylko koleś złamał tego spierającego się, gościu nie miał pojęcia jak działają firmy produkujące leki, poczytaj jeszcze dokładnie na innych stronach ze produkcja leku amigdalina jest zakazana, i nie można opatentować z tego powodu ze jest szkodliwa, zresztą po co produkować coś co nie ma właściwości przeciwnowotworowych

jeżeli widzę w tych sklepach z medycyną naturalną kupno przez Internet lek z napisem amigdalina b17, to od razu wiem ze to podróbka, po prostu te sklepy oszukują sprzedając jakieś witaminki


o cudownych uleczeniach w Internetach można się naczytać sporo, a ile w nich prawdy to każdy wie, poczytaj je

podejrzewam ze chemioterapia to prawdopodobnie testy na ludziach, ktoś musi testować nowe leki, które powstają na raka
Zielarz Gajowy
Suchwowic jeszcze raptem kilka lat temu wiesz co było zakazane? STEWIA. Naturalny słodzik - roślina. Była zakazana bo? Pewnie dlatego bo taka szkodliwa:)

http://stewia.zielniczek.pl/

Jeżeli dla Ciebie to co zakazane jest wykładnikiem to raczej zweryfikuj swój pogląd:)

Koncerny farmaceutyczne walczą z ziołami i jak zioła zostaną zakazane to oznaczać będzie, że ludzie po nich umierali?:)

Co do tego obrazka produktu co wlepiłeś to jak w allegro wpiszesz amigdalina to sporo różnych produktów wyskoczy. Wszystkie to podróby grożące śmiercią?
Krukos
zielarz a ty czytać ze zrozumieniem to potrafisz?: )
na allegro masz podróbki i tyle w temacie, to są zwykłe witaminy
""(Prunus armeniaca L..) standaryzowany na zawartość amigdaliny""
czyli wychodzi ze nie zawiera tej samozwańczej witaminy b17

zielarz czemu witaminy z allegro mimo ze się nazywają b17, a które nie zawierają b17 mają niby grozić śmiercią?

A to mi daje zielarz wiele do myślenia, ze medycyna naturalna wciska ludziom kit, i słusznie ze ktoś walczy z tymi oszustami.

Wiadomym jest ze koncerny farmaceutyczne chcą zysku, ale i ludzie którzy sprzedają żywność tez chcą zysku, ale czy to znaczy ze ich produkt jest zły? Niekoniecznie. Wychodzi ze do końca to nie można zaufać nikomu, ze nie ma co bronić firm farmaceutycznych ani zielarzy. Bo wśród tych i tych jest czasami sprzedawane placebo.
Zielarz Gajowy
Suchwoiec patrz!!!!!!!!!!!!!! Śmierć za 27,99zł. Masakra. Dreszcze mam.

http://allegro.pl/pestki-jadra-moreli-1kg-...4618888999.html

Ty lepiej mi wytłumacz dlaczego STEWIA kilka lat temu była zakazana:) No wytłumacz mi to stary:)

Co do tych pestek to pewnie modyfikacje genetyczne sprawią, że np. morele będą bezpestkowe:) Tak dla bezpieczeństwa bo wielu ludzi po połknięciu pestki zeszło z tego świata:)

A to mi daje zielarz wiele do myślenia, ze medycyna naturalna wciska ludziom kit, i słusznie ze ktoś walczy z tymi oszustami.


Chodzi Ci o kit pszczeli?

http://www.pasieka.rostkowski.info/propolis.html

Dlaczego wg Ciebie to oszustwo?:) Pewnie to spisek pszczół i pszczelarzy:)
Luu
he he ciekawe info w tej aukcji:
"Maksymalna dzienna ilość spożycia według UE to 2 jądra moreli Nie należy jej przekraczać!"
Ehhh ta UE,a ja jadam to jak orzeszki i nic mi nie jest, podobnie uwielbiam pestki z jabłek wyjadać.
Co wiecej nigdy nie dryluje wiśni do nalewek i wina, wychodzi pyszne i nikt się nie zatruł, choć w internecie też można znaleźć, że to śmiertelna trucizna w dodatku paskudnie gorzka.

I kto tu komu wciska kit?
Krukos
CYTAT(Luu @ 11.10.2014 - 10:30) *
he he ciekawe info w tej aukcji:
"Maksymalna dzienna ilość spożycia według UE to 2 jądra moreli Nie należy jej przekraczać!"

przecież to ktoś wymyślił, dla lepszej sprzedaży produktu, wątpię ze unia ma taki standard
Luu
CYTAT(suchowiec @ 11.10.2014 - 13:04) *
przecież to ktoś wymyślił, dla lepszej sprzedaży produktu, wątpię ze unia ma taki standard
ano ktoś wymyślił, nawet konkretnie, to ktoś z FDA ;)
CYTAT
Agency alerts consumers about possible risk from eating bitter apricot kernels

Tuesday 11 April 2006
The Agency is warning people about the possible risk to health from excess consumption of bitter apricot kernels and is issuing advice on safe levels of use.

The Agency's scientific committee, the Committee on Toxicity of Chemicals in Food, Consumer Products and the Environment (COT), expressed concern that when ingested, bitter apricot kernels can produce cyanide.

The COT therefore considered a safe intake is equivalent to one to two kernels a day.

Powinno byc też tu: http://www.codexalimentarius.org/, ale szczerze, to nie chce mi się w tym grzebać, bo i tak mam te ich zalecenia gdzieś.
Marmistrz
Bardzo dobrze działają gorzkie pestki moreli :). Potwierdzone naukowo, zarówno w profilaktyce, jak i samym leczeniu raka. Garść dziennie.

CYTAT(Luu @ 11.10.2014 - 10:30) *
he he ciekawe info w tej aukcji:
"Maksymalna dzienna ilość spożycia według UE to 2 jądra moreli Nie należy jej przekraczać!"
Ehhh ta UE,a ja jadam to jak orzeszki i nic mi nie jest, podobnie uwielbiam pestki z jabłek wyjadać.
Co wiecej nigdy nie dryluje wiśni do nalewek i wina, wychodzi pyszne i nikt się nie zatruł, choć w internecie też można znaleźć, że to śmiertelna trucizna w dodatku paskudnie gorzka.

I kto tu komu wciska kit?


Atakują ten naturalny suplement twierdząc, że zawarte tam cyjany są toksyczne dla ciała. Niestety dla nich, cyjany te w reakcjach chemicznych niszczą tylko chore komórki, w zdrowych po prostu ten związek nawet nie powstaje. 2 pestki dziennie to bzdura, również jem to jak orzeszki od lat i polecam wszystkim, którzy w rodzinie mają palaczy lub osoby z podwyższonym ryzykiem. Natura daje nam wszystko, co potrzebujemy, jedyną wadą tego jest....taniość. Jeśli wszyscy przejdziemy na naturę, ten cały biznes farmacyjny, biznes trucia ludzi, po prostu padnie.
Zielarz Gajowy
Nie padnie, ale ludzie zaczynają coraz częściej dostrzegać naturalne formy leczenia i z nich korzystają. Podstawa to profilaktyka. Zdrowe odżywianie, oczyszczanie krwi, jelit i ruch:)
Krukos
ludzie to naiwni są, po co jeść coś co z rakiem nie ma nic wspólnego
to ze ja piję alkohol to nie znaczy ze jest on trucizną?
mogę pić alkohol mimo ze on jest szkodliwy, mało tego mogę go pić coraz więcej
bo ludzie mają przekonanie ze jak coś jest trucizną to musi od razu zabić
pływak
dziękuję wszystkim za dobre rady, częściowo skorzystałem, ale i tak mama mi zmarła niedawno i już nic nie pomogło. Starałem się przekazywać jej swoją energię, może trochę przedłużyłem jej życie, nie wiem...
pływak
kilka miesięcy przed śmiercią mojej matki umówiłem się z nią (wtedy jeszcze żadne z nas nie wiedziało, że mama jest śmiertelnie chora), żeby dała mi znak jak odejdzie. Nie bardzo wiedziałem co by to miało być, w końcu wymyśliłem, żeby przesłała mi smugę światła w kolorze zieleni. Zapytała wtedy jak ma to zrobić, a ja jej odpowiedziałem, że nie wiem, ale ona będzie potem wiedziała jak. Minęło trochę czasu, potem mama rzeczywiście odeszła w cierpieniu a ja pogrążyłem się w bólu i nie potrafiłem się z tą śmiercią pogodzić. A potem zacząłem wypatrywać znaku, na jaki się umówiliśmy z mamą. Nie miałem pojęcia gdzie i kiedy to będzie, ale wierzyłem, że się pojawi.
Oczywiście nie każdy mi uwierzy, ale znak się naprawdę pojawił i to tak jak myślałem. Przez kilka dni w jednym miejscu na niebie była zielona poświata wielkości kilku metrów kwadratowych, o nieokreślonym kształcie. Było to na wysokości mojego mieszkania w Norymberdze, a mieszkam dość wysoko i to kilka razy pod rząd. Postanowiłem to zjawisko sprawdzić. Ponieważ z dołu nic nie widziałem, ale wiedziałem w którym miejscu miasta to miejsce na niebie się znajduje, więc wybrałem się tam. Długo szukałem czy jakaś dyskoteka albo bar nie kieruje snopa światła na niebo, ale nic takiego nie miało miejsca. Zresztą po kilku dniach zielona smuga zniknęła bezpowrotnie a ja tylko podziękowałęm duszy mojej matki za ten znak i wtedy byłem już pewien, że dusza odeszła z ziemi. Od tego czasu jedyny kontakt mam z nią i innymi zmarłymi tylko we śnie.
Dziwne co?
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.