Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Nie-mityczne Stwor-zenia ?
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Forum
BigMag
Czy istnieją ? Czy istniały ? Kim byli, byli lub są. Moim zdaniem...

Chupacabra (wym. /tʃupa'kabɾa/; hiszp. La Chupacabra, również chupacabras – dosł. wysysacz kóz, z hiszp. chupar – ssać, la cabra – koza) – legendarne latynoamerykańskie zwierzę, obiekt badań kryptozoologii, którego istnienia nie udało się wiarygodnie potwierdzić.

Jej rzekome występowanie powiązane jest z Portoryko (skąd pochodzą pierwsze informacje o tym zjawisku), Meksykiem i południowymi stanami USA. Nazwa rzekomego zwierzęcia wzięła się stąd, iż ma ono napadać na zwierzęta domowe i wysysać z nich krew.


Yeti – przyjęta powszechnie na Zachodzie nazwa mitycznego przedstawiciela niezidentyfikowanego gatunku (gatunków) zwierzęcia lub człowieka, występującego jakoby w odludnych, wysokogórskich rejonach Himalajów (Indie, Nepal, Tybet, Bhutan) oraz Syberii[1]; obiekt badań kryptozoologii. Tybetańczycy tę rzekomą, tajemniczą, budzącą strach istotę nazywają kanguli, Nepalczycy natomiast Yeti[2].


Pierwsze wzmianki o tym tajemniczym monstrum, znanym jako Nessie albo potwór z Loch Ness, datowane są już na VI w n.e., a do dnia dzisiejszego zgłosiły się setki osób, które podobno widziały potwora. Świadkowie opisują go dość szczegółowo, jako zwierzę liczące sobie około 10 metrów wysokości i posiadające nawet kilka garbów. Pojawiły się liczne fotografie, które ciągle na nowo ożywiają dyskusję na temat.


W połowie czerwca 2008 r. w jednym z miasteczek w Tajlandii znaleziono zwłoki dziwnej istoty. Pojawiły się pogłoski, że to szczątki hybrydy - mieszańca o DNA człowieka i istoty z kosmosu. Na miejsce przyjechało wielu dziennikarzy, ufologów i zoologów.

Lokalna ludność potraktowała zwłoki z szacunkiem i starała się ciekawskich utrzymać z daleka. Urządzono czuwanie przy wystawionych zwłokach i odprawiono rytuały, jak przy pogrzebie ludzkiej istoty. Choć pojawiły się domniemania, że to płód krowy z wadami genetycznymi, jednak nadal nie ma pewności jakiego rodzaju było to monstrum.


Tengu, to przerażający japońska istota . Ma ludzką głowę i korpus, ale ptasie nogi i ciało porośnięte j piórami.

Mumię Tengu można dziś podziwiać w muzeum miejskim w Hachinohe w prefekturze Aomori na północy Japonii. Zmumifikowane ciało demona należało do skarbów arystokratycznego klanu Nambu Nobuyori, który do połowy XVIII w. sprawował władzę w tym regionie. Tradycja nie mówi jednak, kto i gdzie pokonał demona, a następnie go zmumifikował.


W 2006 r. na wyspie Sachalin w Rosji odkryto leżące na morskim brzegu szczątki dużego drapieżnego zwierzęcia. Zwierzę miało ok. 7 m długości, tyle co dorosły okaz krokodyla, ale jego skóra nie była pokryta pancerzem tylko porośnięta sierścią szarego koloru, o włosach długich na 5 cm. Powierzchowne analizy układu kostnego i uzębienia tajemniczego zwierzęcia wykazały, że nie jest ono rybą.

Podobno szczątkami zajęły się rosyjskie służby i nie wiadomo gdzie przewieziono to tajemnicze znalezisko.



Kappa, to w japońskiej tradycji wodne stworzenia, o którego realnym istnieniu niczego nie wiadomo akademickim przyrodnikom. Kilka zmumifikowanych okazów kappy przechowywanych jest w japońskich świątyniach i muzeach.

Mumia kappy widoczna na zdjęciu znajduje się w zbiorach starego browaru Matsuura. W 1950 r. znaleźli ją stolarze remontujący ten budynek. Wcześniejsza historia tego monstrum nie jest znana. Właściciele Matsuura umieścili mumię w przeszklonym relikwiarzu i złożyli na małym ołtarzu, jako święte szczątki rzecznego bóstwa.









moim zdaniem istnieją :)
BigMag
Zamieszczajcie ciekawe zdjęcia
Woytas74
CYTAT(BigMag @ 27.04.2014 - 19:45) *
Zamieszczajcie ciekawe zdjęcia

najpierw ty zamieść jakieś ciekawe zdjęcia, a nie zdjęcia fake, które wzbudzają co najwyżej godny pożałowania śmiech wobec twórców tych marności
moyra
hmm... a czupakabry to przypadkiem ostatnio w klatce nie pokazywali? zostało chyba złapane...
bielik110
https://www.youtube.com/watch?v=6XSaVuyrDXY


Syrenek:) nie widzieliście:)
Deimond
Yeti – prawowity mieszkaniec Himalajów, oficjalnie nieistniejący tj. nieposiadający numeru PESEL, NIP oraz konta na Naszej Klasie. Nosi się na biało, pierze się w Vanishu Oxy Action i od czasu do czasu gdzieś się pokaże.

Spotkania z Yeti

Istnieją niewiarygodne świadectwa spotkania Yetiego. Poniżej przytoczone zostało kilka z nich:

Świadectwo Szerpy Drapa Poyaya:

Nagwa topa manku felli. Kastre min hola hola dekti mahlo... i tym podobnie przez 7 stron maszynopisu. Ogólnie - słabe stylistycznie i literacko.

Relacja austriackiego himalaisty Helmuta von Kenigera-Fasberga:
Ja, ja! Den wir wandern ober na die Góra, Schnee padal ganzen Zeit, Scheisse. Ja, ja! Keine Zeliniken, keine Wehrmacht, pusta, Mensch, pusta wie in Blendowska Desert. Mein Freund Richard taschtzchen grose Pletzak, ich bin Führer. Ja ja! Und hier naghle, zza Stein hoppen weisse Mann, etwas jak Santa Klaus - wiesse Tschape, grosse Nase! Estwas sprechen zu uns in niedernordwestschleswigholsteinische Sprache, aber wir nitz nie verstehen! Ja ja! Richard wola „Holla holla du! Steht one ruch, ich mache schöne Photo mit meine DDRische Photoappart!”. Aber der Mann nicht verstehen obersüdöstwienerneustadtdische mowa. Verfluchten Kerl! Ja ja! Wzion Beine za pas i laufen! A Schnee padal weiter. Verflucht. Ja ja! Wo ist mein Panzerfaust?

Relacja polskiego studenta Mirka Nizinnego:
Siedzielimy na chacie, zajefajnie było, trzecie 07 pękło, Badyl zaliczył zgona pod stół, Jacek nawijał do Eli, cycki jej macał, ona piszczała. Adamo nawijał coś o transcendencji i transmogryfikacji, nikt leszcza nie słucha, skoro taka impra jest. Feli wyciąga jeszcze ciepła berbeluchę na stół stawia, między pety, a tu kCenzura2a drzwi się otwierają, jakiś biały kolo na kwadrat się wbija. Adamo myślał, że psy, dowód debil wyciąga, coś o prawach człowieka nawija. Kolo stanął, mordę miał jak Himilsbach, flachę ze stołu skroił i spierdala! No to my, kCenzura2a, za nim. A on gdzieś się schował, godzinę my go szukali, Majkel buta zgubił. A Ela teraz w ciąży jest...

Badania naukowe

Celem odnalezienia Yetiego zorganizowano cztery ekspedycje naukowe w Himalaje. Jedna pomyliła Nepal z Bieszczadami, łapiąc jadącego na rowerze Zenona Nahujko, druga zatrzymała się w Amsterdamie i przeprofilowała się na badanie Cannabis sativa. Pozostałe dwie dotarły na miejsce i szlag je trafił i nadal prowadzą badania w terenie.
Ostatnio świat obiegła informacja, że amerykańscy naukowcy wyodrębnili DNA Yetiego z buraka pastewnego. Yeti zdementował te rewelacje na łamach „The Washington Post”.
Deimond
CYTAT(moyra @ 29.04.2014 - 18:06) *
hmm... a czupakabry to przypadkiem ostatnio w klatce nie pokazywali? zostało chyba złapane...


Tak złapali ...... borsuka chorego na jakiś rodzaj pasożyta skóry przez co był całkiem łysy:D
Ale tubylcy gromko orzekli że to jest to właśnie straszne stworzenie:D


Cóż można orzec - macie w mózgach klepki poprzestawiane od tych tajemnic i teorii spiskowych:D
BigMag

Jak zawsze posty deimonda suche jak piasek na piramidzie w gizie
Deimond
bo tu liczą się suche "fuck ty"
ma_sny
Nie którzy odrazu do siebie pasują a niektórzy odrazu sie ze sobą gryzą. Jaj Czern i biel. Wyjsnie ci BigMag czemu Cię nie lubie, szanujecie chyba moją wolność. Nie lubie Cię tylko wyłacznie dlatego że skrywasz do mnie jakoś dawną rane której już sam nie pamietasz.

..albo to JA ja atak jakby nie patrzec to z innych barw jesteśmy stworzni co do siebie nie pasują.Swiateł, dzwieków i innych diabłów.
Zielarz Gajowy
Dualizm.

Nie lubisz GO bo pewna część Ciebie nie lubi siebie:) BigMag jest spoko. Nawet rzeczywiście suche posty Deimonda są spoko:)
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.