Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Wstydliwe Pytanie
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Forum
Karamoon
Piszemy tutaj prawdę, więc moje pytanie.

Kto z was ćwiczył ld/obe po to aby spełnić swoje seksualne fantazje.

Tylko szczere odpowiedzi, czy było to dla was priorytetem ?
Osobiście ćwiczę się w śnieniu aby pohamować popędy, czyli wykorzystanie śnienia do terapii.
Gdy śnię nawet nieświadomie, potrafię zatrzymać pewne sny dotyczące sfery intymnej.
Czytałem że można medytować podczas snu, czyli jest możliwy rozwój osobisty ku dobrej dla siebie ścieżki..

Pozdrawiam

ma_sny
Problem popędu seksualnego w poza dotyka każdego, jestem pewny że większość, kiedyś starała się wykorzystać poza do zaspokojenia potrzeb tego rodzaju, pewnie że jest możliwy rozwój osobisty, z tego co pamiętam ktoś pierwszy raz robił salta w poza, później w realu, ktoś inny rozwijał w jakiś sposób swoją twórczość przewalając ją tutaj. Możliwy jest rozwój osobisty aczkolwiek dla każdego to często co innego. No zobacz jakie możliwości drzemią w poza, mówienie że można tam wszystko jest pewną dozą ignorancji lub nie wiedzy ale możliwości masz przeogromne i od ciebie zależy co z nimi zrobisz jak w życiu bo przecież to nasza zwykła egzystencja kiedy śpimy przez 99.9% populacji uznana za nie wartą uwagi ale mimo wszystko to prawie połowa twojego życia.
TyHu
tak, ale w oobe mialem wieksza kontrole(można powiedziec całkowitą) nad popedem niż w realu. W realu może też mógłbym mieć kontrole ale życie by było bez tego nudne i to jest jedyny powód.
Pavveł
CYTAT(Karamoon @ 26.03.2014 - 23:03) *
Osobiście ćwiczę się w śnieniu aby pohamować popędy, czyli wykorzystanie śnienia do terapii.
Gdy śnię nawet nieświadomie, potrafię zatrzymać pewne sny dotyczące sfery intymnej.
Czytałem że można medytować podczas snu, czyli jest możliwy rozwój osobisty ku dobrej dla siebie ścieżki..


CYTAT(ma_sny @ 26.03.2014 - 23:25) *
Problem popędu seksualnego [...]

A kto powiedział, że to problem? o.O' Ludzie, próbujecie tłumić coś, co jest naturalne i dobre.... Problemy to powstają właśnie z tłumienia tego i niewyżycia..... Znajdźcie sobie kogoś, kto zechce z Wami pobaraszkować i się wyżyjcie raz czy parę razy, a dobrze, aż się Wam znudzi... Tylko bez gwałtów proszę ^^. A jak trudno o kogoś takiego w danym momencie, to sobie powyobrażajcie, a przy odrobinie większej intensywności takich myśli może się Wam nawet fajna scenka przyśnić ;)

A ja za to słyszałem, że można medytować za dnia, czyli i tu możliwy jest rozwój osobisty ku dobrej dla siebie ścieżki, dasz wiarę? ;)
Neuro.
To jest problem, bo sen się od razu kończy ;)
Foks
CYTAT(Neurocosmic @ 27.03.2014 - 17:37) *
To jest problem, bo sen się od razu kończy ;)

Jak byłem młodszy miałem fajne LD-ki które kończyły się zmazami nocnymi....To były sny;-)

W trakcie LD staraj sie patrzec w jeden punkt, np trawnik dostrój się:) Nie lepiej spaść z wysokości i się wbić w ziemie, to lubie aż się flaki przewracają i ta adrenalina:) Mi to daje więcej szczęścia niż erotyki....A jak chcesz orgazmu to sobie pooglądaj w LD a nad ranem zmarszcz sobie...Ja otwieram drzwi różnych mieszkań i szukam panienek....A jak nic z tego nie wyjdzie podkładam bombe i rozwalam wszystko budząc się wypoczętym jak nigdy, dzięki takim snom nie było by przemocy....Powaga Bomba hehe

JA bym tak chciał z kosmitom w trijo


Jeszcze jedno, jak u was ze stanami upojenia w śnie moje są realne że nie muszę ćpać w normalnym życiu...
Neuro.
CYTAT(Foks @ 27.03.2014 - 20:14) *
...
Jeszcze jedno, jak u was ze stanami upojenia w śnie moje są realne że nie muszę ćpać w normalnym życiu...

A po co mi te stany upojenia? Wolę być trzeźwy.
Gaweł
CYTAT(Pavveł @ 27.03.2014 - 12:28) *
A kto powiedział, że to problem? o.O' Ludzie, próbujecie tłumić coś, co jest naturalne i dobre.... Problemy to powstają właśnie z tłumienia tego i niewyżycia..... Znajdźcie sobie kogoś, kto zechce z Wami pobaraszkować i się wyżyjcie raz czy parę razy, a dobrze, aż się Wam znudzi... Tylko bez gwałtów proszę ^^. A jak trudno o kogoś takiego w danym momencie, to sobie powyobrażajcie, a przy odrobinie większej intensywności takich myśli może się Wam nawet fajna scenka przyśnić ;)

A ja za to słyszałem, że można medytować za dnia, czyli i tu możliwy jest rozwój osobisty ku dobrej dla siebie ścieżki, dasz wiarę? ;)

Ty już znalazłeś dobrą dla siebie ścieżkę - branzlowanie. Głównie powietrza.
Foks
CYTAT(Neurocosmic @ 28.03.2014 - 14:35) *
A po co mi te stany upojenia? Wolę być trzeźwy.

Sory to nie dotyczyło Ciebie;) Jak nie lubisz, to sobie wyeldekuj że nam uprawiasz my zajmiemy się resztą;)
Pavveł
CYTAT(Gaweł @ 28.03.2014 - 19:08) *
Ty już znalazłeś dobrą dla siebie ścieżkę - branzlowanie. Głównie powietrza.

Gawciu, wróciłeś z jednego bana i już prosisz się o kolejnego? Daruj sobie takie chamskie zaczepki, ani sobie, ani nikomu nic dobrego tym nie działasz.
Twisted_Sister
CYTAT(Karamoon @ 27.03.2014 - 00:03) *
Piszemy tutaj prawdę, więc moje pytanie.

Kto z was ćwiczył ld/obe po to aby spełnić swoje seksualne fantazje.

Tylko szczere odpowiedzi, czy było to dla was priorytetem ?

Absolutnie nie. Nawet w realu te sprawy nie za bardzo mnie interesują. Charakteryzuje mnie kult szeroko pojętego wnętrza, tak więc właśnie dlatego zainteresowałam się OOBE i LD.
Karamoon
Chodzi mi o to by potrafić panować nad naturą (wewn.potrz.) uważam że jest to największą sztuką umieć powstrzymać we śnie własne pokusy.

Folgować sobie może każdy, lecz kto ma kontrolę całkowitą potrzebną do pilnowania siebie.

p.s czy aby napewno świadomie śnimy ? pewna część ciebie sni niby świadomie o swoich potrzebach. Jest to pseudo ld.

Pozdrowienia.
chyba udało mi się wreszcie wydusić z siebie o co mi chodziło.

Pavveł
CYTAT(Karamoon @ 04.04.2014 - 07:17) *
Chodzi mi o to by potrafić panować nad naturą (wewn.potrz.) uważam że jest to największą sztuką umieć powstrzymać we śnie własne pokusy.

Folgować sobie może każdy, lecz kto ma kontrolę całkowitą potrzebną do pilnowania siebie.

Folgowanie w danej kwestii nie musi oznaczać braku kontroli, bo możesz po prostu chcieć pofolgować w danej sprawie i doświadczyć ją pełną parą...

Powstrzymywać własne pokusy, to jak zwalczać skutki, pozostawiając przyczyny... na dłuższą metę to do niczego nie zmierza. Albo chcesz czegoś, albo nie. Jeśli czujesz coś inaczej niż umysł myśli, a umysłem próbujesz temu czuciu przeciwdziałać, czujesz wtedy też spięcie, wewnętrzną walkę, a to jest sygnał, że masz jakieś niepoprawne wyobrażenie o rzeczywistości na temat kwestii, którą tak wewnętrznie roztrząsasz.

CYTAT(Karamoon @ 04.04.2014 - 07:17) *
p.s czy aby napewno świadomie śnimy ? pewna część ciebie sni niby świadomie o swoich potrzebach. Jest to pseudo ld.

jak tak podchodzisz do tematu, to zadaj sobie pytanie czy skoro masz potrzeby, to świadomie żyjesz... i czy jest to wtedy pseudo-życie? ^^
Krukos
pokusy to w większości coś wyuczonego, więc jak najbardziej można wyuczyć w sobie na nowo, żeby ich nie mieć
Pavveł
pokusy to produkt uboczny niewłaściwego sposobu życia: myślenia, mówienia lub/i działania... żeby prawdziwie zwalczyć w sobie jakąś pokusę, trzeba uderzyć w środek przyczyny, przejrzeć ją, zrozumieć i następnie po prostu wybrać inny kierunek... inaczej to jest walka z samym sobą, żywienie przeciwstawnego obiektu we własnym umyśle, nie naprawiając/eliminując poprzedniego, przez co powstaje jedynie bezsensowna wewnętrzna walka, gdzie umysł wysiada, powstaje spięcie, cierpienie i dalsze tego skutki... a wówczas cokolwiek by się nie wybrało, to albo umysł, albo dusza będą niezaspokojone... zamiast więc szastać pokusami albo ich zwalczaniem na lewo i prawo, radziłbym zastanowić się głęboko czego się tak naprawdę szczerze pragnie w danej kwestii i dlaczego ^^.
Twisted_Sister
Ja bym za to bardzo chętnie się dowiedziała, jak można zwalczyć pokusę ciągłego kupowania. Zawsze roztrząsam wszystko, co mam, na rzeczy, które mi się podobają i które lubię, ale których nie potrzebuję. Ale to już chyba zbyt duży offtop.
Pavveł
CYTAT(Twisted_Sister @ 05.04.2014 - 00:16) *
Ja bym za to bardzo chętnie się dowiedziała, jak można zwalczyć pokusę ciągłego kupowania. Zawsze roztrząsam wszystko, co mam, na rzeczy, które mi się podobają i które lubię, ale których nie potrzebuję. Ale to już chyba zbyt duży offtop.

Nie taki do końca offtop, skoro traktuje o zwalczaniu pokus ^^.
Zacznij liczyć pieniądze, to Ci przejdzie xP Np. sama na nie zarób, zupełnie inaczej wtedy będziesz je wydawać. A jeśli już sama zarabiasz i nadal tyle wydajesz, wydaj raz wszystko, żebyś potem żałowała, to byłby wtedy taki bodziec do odbicia się w drugą stronę, ale to jedna z metod. Druga to szczere i głębokie zastanowienie się, po co się to robi, co tym chcę osiągnąć, czy wynika to z jakiegoś braku i czy na pewno tym sposobem ten brak zapełnię (widać nie, skoro ciągle kupujesz i to pragnienie nie przemija; więc pytanie brzmi czym poprawnie zapełnić ten brak; albo możliwe, że nawet w ogóle nie trzeba zapełniać, bo czasem trzeba sobie jedynie uświadomić, że ten brak jest wymyślony, np. nam wmówiony, w co głupio uwierzyliśmy i stworzyliśmy sobie jakieś kompleksy). Na pewno pomocne też będą inne punkty odniesienia, jak np. dzieci, które nie mają w życiu takich luksusów: http://www.spiritscienceandmetaphysics.com...their-bedrooms/ ... Kiedy zobaczymy, że tylu ludzi nawet nie marzy o tym, co my mamy i trwonimy, wtedy robi nam się głupio, dostrzegamy wówczas ważniejsze wartości ludzkie, co pomaga nam porzucić bezsensowne przyzwyczajenia, nałogi i opętania tej cywilizacji, a zwrócić się ku humanizmowi i wartościom duchowym ^^.
Gaweł
CYTAT(Pavveł @ 04.04.2014 - 11:12) *
Folgowanie w danej kwestii nie musi oznaczać braku kontroli, bo możesz po prostu chcieć pofolgować w danej sprawie i doświadczyć ją pełną parą...

Powstrzymywać własne pokusy, to jak zwalczać skutki, pozostawiając przyczyny... na dłuższą metę to do niczego nie zmierza. Albo chcesz czegoś, albo nie. Jeśli czujesz coś inaczej niż umysł myśli, a umysłem próbujesz temu czuciu przeciwdziałać, czujesz wtedy też spięcie, wewnętrzną walkę, a to jest sygnał, że masz jakieś niepoprawne wyobrażenie o rzeczywistości na temat kwestii, którą tak wewnętrznie roztrząsasz.

jak tak podchodzisz do tematu, to zadaj sobie pytanie czy skoro masz potrzeby, to świadomie żyjesz... i czy jest to wtedy pseudo-życie? ^^

Jesteś niebezpiecznym frustratem seksualnym. Marzy Ci się się stworzenie sekty, bzykanie jej członkiń i pranie im mózgów pierdzieleniem o miłości i ezoteryce. Twoja stronka fioletbiel to gloryfikowanie pukania zawoalowane wzniosłą ideologią.
Pavveł
Znasz mnie? Nie. Więc wszystko jasne.

Nic nie jest zawoalowane, nie kryję się z moim blogiem na tumblrze, jako że nawet sam zamieściłem do niego linka. Tłumacz sobie jak chcesz. Haters gonna hate.
A jeśli dla Ciebie seks to jakieś tabu, to nie wiem czy jesteś homo czy może niedorośniętym mentalnym dzieckiem, hm?

Pozdrawiam.
Marmistrz
Przez lata byłem zbereźnikiem po drugiej stronie. Doszedłem do takiego momentu, w którym po prostu łaziłem po ulicach i jeśli coś mi się spodobało, wyciągałem w jakąś uliczkę, bramę lub tworzyłem pomieszczenie i heja :P. Na tą chwilę jest tak, że czekam na przyzwolenie drugiej strony. Jeśli go nie ma, powstrzymuję się. A prawdą jest, że sporo chce :0.
Marmistrz
CYTAT(Pavveł @ 04.04.2014 - 18:41) *
pokusy to produkt uboczny niewłaściwego sposobu życia: myślenia, mówienia lub/i działania...


Z popędem byłbym ostrożny, bo to po prostu jeden z mechanizmów ewolucji, który każe nam szukam partera/partnerki, żeby się rozmnażać. ;)
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.