Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Paraliż Fizyczno-astralny
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Forum
pieczywo
Przez weekend chodziłem niewyspany wiedziełem, że najblizszej nocy moze coś ciekawego się wydażyć. Stało się to, czego się (wczesniej) bałem zamin dowiedziałem się, ze to nalezy do OBE. Leże sobie i nagle czuje silne cisnienie... opadam powoli w dół. Zarówno dźwieki jak i ciśnienie napiera na mnie ze wszystkich stron. Nie moge się ruszyć, a właściwie ruchy są mocno spowolnione. Kiedyś bałem się tego panicznie... najnormalniejszym wytlumaczeniem z nienormalnych bylo to, że opanowuje mnie jakiś demon. Teraz przygladam się temu spokojnie, bo co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Wracam do reala. Otwieram szybko oczy, widze hipnagogie na tle pokoju! Mrugam kilka razy... znikają. Ponownie samoistnie opadam. CIŚNIENIE OGROMNE! Zauwazam, że oddech fizyczny mam spowolniony. Przyzwyczajenie do szybszego tempa oddychania może spowodowac uczucie duszenia się. Sytuacja opanowana... badam całą reszte. Chwila! Moze to jakies zageszczenie czasowe: spowolnione ruchy poza ciałem, spowolniony oddech, wszystko w zwolnionym tempie, oprocz mysli. Szkoda, że nie pomyslalem o przesunieciu świadomosci w drugie ciało.
Mieliście takie coś?
silverek84
Bardzo ciekawe doświadczenie Pieczywo. Niestety nie spotkałem się z czymś takim a szkoda bo może było by ciekawie.

Pozdr )
Draq
Często jeżeli wybudzi mnie jakiś niefizyczny czynnik, to po obudzeniu spostrzegam fizyczno mentalnie. Widzę (a raczej spostrzegam) byty, których w rzeczywistości nie ma. Tak jakbym śnił i sie obudził równocześnie i spostrzegał te 2 światy. Może to jest coś podobnego? :)
pieczywo
Co do tych hipnagogii na jawie to tak, Draq to na pewno to samo.
Przypominalem sobie, że niekiedy (wczesniejsze takie doswiadczenia) moglem poruszac sie troche szybciej, lecz i tak bardzo wolno. Czuje się ciśnienie, ktore nie pozwala się ruszyć. Jednak kilka razy udało mi sie oderwać od ciała i okazalo sie, ze po utracie kontaktu stykowego z cialem fizycznym cisnienie znikalo. Jednak do tego potrzebowalem iscie nadludzkich sił.
Wojownik
Dzisaj w nocy miałem coś takiego, najpierw sen ... jade w samochodzie na tylnym siedzeniu, widze swoja twarz i tu chwila zastanowienia (dlaczego widzę siebie z perspektywy kogo innego), potem myśl ... jak juz sie widzę to spójrzmy sobie w oczy, wlatuje prosto w jedno moje oko i nagle czuje że leże w łóżku, dziwnei sie czułem jakby jakies skurcze przechodziły od stóp do klatki piersiowej, dziwnie mi sie oddychało jakby jakos ciężej ale leże bo stan juz skądś znany poza tymi skurczami. Mysle sobie najwyzej cos mi sie stanie ale leze dalej i nagale zaczynam sie odlepiać, co ciekawe wychodzilem z ciala zawsze lezac na plecach a tym razem lezałem na brzuchu. Oddzieliłem sie i uniosłem sie ku sufitowi patrzac na siebei lezacego w łóżku, obraz był bardzo niewyraźny jak przez szybe po ktorej spływa woda. Niestety nadal boję sie odleciec troche dalej wiec zazwyczaj wracam szybko do ciała. Po przebudzeniu czułem jeszcze przez jakąś chwile ogromne emocje a pozniej spokojnie zamknołem oczy i poszedlem spać. To chyba normalne takie rózne niewygodne odczucia przy wychodzeniu. Nieraz wychodziłem całkiem spokojnie od tak cyk i juz a czasem tak jak dzisiaj w nocy cięzko było sie odłączyc.
...
Tak, miałam podobnie. Kiedy całkowicie i ciągle byłam świadoma, relaksując ciało dawniej i leżąc, próbując oobe (miałam naście lat) - miewałam uczucie spadania w ogromną przepaść...nic przyjemnego (podświadomie chciało się czegoś złapać), musiało dużo minąć bym przywykła. Potem gubiłam kierunki, lewy, prawy.... A paraliże miewałam kiedyś często, nawet po parę razy w nocy i te halucynacje hipnagogiczne także. Realne jak diabli.
Pozdrawiam serdecznie :)
daywalker
U mnie w zasadzie takie zjawisko to norma. Często się tak czuję. Możliwe że chodzi tutaj właśnie o niedospanie? Brak regularnego snu... Nieraz się bałem ponieważ w tym stanie wydawało mi się że coś mnie trzyma bądź posuwa się jeszcze dalej.. Parę dni temu w końcu się zorientowałem o co w tym naprawdę chodzi. Istotą która mnie trzymała, podduszała byłem ja sam, zauważyłem to po przejściu świadomości z jednego ciała do drugiego.. Nie powiem czy to było eter-astral, ale coś w ten deseń. Po jakimś czasie czuję się już luźno i bez większych problemów, i obaw oddzielam się całkowicie.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.