Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Rozmowy O Rzeczywistości.
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Forum
Stron: 1, 2, 3
twistoid
Rozwój duchowy to interpretacja pewnych nieokreślonych sensacji w ciele bądź w świadomości jako te "dobre" "pozytywne". Nie rozumiem dlaczego rozwój duchowy kojarzony jest z czymś dobrym i z czymś dzięki czemu stajemy się lepsi, wzniośli itd. to bzdura, rozwój duchowy to regres interpretacji zjawisk i opinii , mylnych bo stworzonych przez ludzi do funkcjonowania w społeczeństwie jako Sztefan Kowalski magister inżynier bohater.Coś co jest zbyt dobre, albo zbyt wzniosłe jest doświadczeniem narkotycznym, powoduje że trzeba to powtarzać, a jak jest z narkotykami-ślisko.
Zielarz Gajowy
Twist co Ty masz jakąś korbę z tymi interpretacjami. Rozwój duchowy to powrót do naturalnego stanu umysłu. To budzenie serca i "myślenie" sercem. To używanie umysłu i koniec używania nas przez umysł. Co w tym złego? jaki to regres? Chyba regres w sensie powrotu do korzeni i pierwotnego źródła istnienia. Bywaj w pokoju.

Ten, który nie je Chrystusa.

twistoid
Trudno powiedzieć czy jest tylko dusza czy tylko ciało dlatego że ciało i dusza to etykietki gdzie one są jednym w sensie nie ma ich pochodzą z jednego a zostały oddzielone poprzez słowa-jest to podział na użytek społeczeństwa-twórcy języka i linearnego pojmowania, które jak wszystko jest tylko interpretacją.Stąd zastanowiłbym się wpierw czy istnieje coś takiego jak ciało i dusza.
twistoid
Dajmy na to że istnieje tylko ciało bez duszy skąd w takim razie oobe? Co to jest obe? Czym jest ciało w takim razie ? Jedną wielką tajemnicą i nie ma już znaczenia czy dusza istnieje ciało przejęło jej "funkcje"ciało staje się taką samą tajemnicą jak dusza. Spór o to czy istnieje dusza jest jałowy powieważ nawet jak nie istnieje ciało ma jej "funkcje"(pewne przymioty które zostały określone jako funkcje duszy, wszystko co zostało sklasyfikowane jako inne, nieokreślone-tym dla ludzi jest dusza, rozwijanie duchowe, które równie dobrze można nazwać rozwijaniem cielesnym).Spor jest o to kto wyznaje pojęcie duszy a kto wyznaje pojęcie ciała, co w gruncie rzeczy jest ograniczonym wyborem, bo i ciało i dusza to sztuczne nazwy na potrzeby społeczeństwa.W ogóle czym jest rozwój-niby zawsze czymś lepszym, byciem lepszym itd, ale nikt nie zauważył że to bycie lepszym to bycie lepszym w granicach społeczeństwa jego norm i zasad, nazw i wartości które wirtualnie przyjął za warte wyznawania, stąd rozwijanie duchowe to w ujęciu człowieka wpasowywanie się w schemat zachowania człowieka który jest lepszy.
saddhu
@Polybius masz prawo

dla mnie pojecie oobe jest nierozerwalnie zwiazane z zyciem pozagrobowym, smiercia
pigsonwings
a śmierć to tylko stan umysłu, coś czego ludzie nie potrafia racjonalnie sklasyfikować swoim ograniczonym językiem.
sogliv
CYTAT(Polybius @ 18.05.2013 - 16:53) *
Śmiech to zdrowie. I wielokropek na końcu zdania ma trzy kropki.

Masz dowód na istnienie czegoś takiego jak dusza? Potrafisz wyjść z ciała i poprawnie odczytać serię numerów w kopercie która jest schowana w normalnie niedostępnym dla Ciebie miejscu?
http://www.randi.org/site/index.php/1m-cha...pplication.html
zapraszam, darmowy 1 milion dolarów dla każdego kto udowodni "zjawisko paranormalne"


Czy potrafie poprawnie odczytac serie numerów w schowanej kopercie to kwestia prosby ale nie wiem czy zostanie uwzgledniona.Od siebie moge dodac,ze takie sprawdzanie jest bez sensu,bo zawsze sie jakis mondry nałkowiec znajdzie ,ze udowodni moje niejakie oszustwo.
Ten wielokropek to MÓJ wielokropek.

Ja napisze krótko: ten kto twierdzi i ma jakies niejasne zdanie co do duszy to wg mnie nigdy nie wyszedl swiadomie z ciała.Napisze wiecej,sa ludzie,ktorzy nigdy nie wyszli swiadomie z ciala,a sa przekonani na 100% ze ciało jest tylko pojazdem dla ich JA.

Przestancie gmatwac proste rzeczy.

Sa tylko dwie siły: MIŁOŚĆ i STRACH.
Wiadomo kto do jakiej nalezy.Od razu to widac.
twistoid
Nie ma czegoś takiego jak śmierć to tylko interpretacja.A skoro w oobe rzeczy są linearne polegają pojęciom są przewidywalne, stąd obe, podlega nazwom i prawom umysłu, jego wytworom-iluzji.Nie ma miłości nie ma starchu to również tylko interpretacje, to że są one odpowiedzialne za coś to tylko opinia-forma projekcji, to tak samo jakby powiedzieć że Bóg jest za coś odpowiedzialny, jest to zwalanie odpowiedzialności, na pewne siły które zostały zdefiniowane.
sogliv
CYTAT(twistoid @ 18.05.2013 - 17:45) *
Nie ma czegoś takiego jak śmierć to tylko interpretacja.A skoro w oobe rzeczy są linearne polegają pojęciom są przewidywalne, stąd obe, podlega nazwom i prawom umysłu, jego wytworom-iluzji.Nie ma miłości nie ma starchu to również tylko interpretacje, to że są one odpowiedzialne za coś to tylko opinia-forma projekcji, to tak samo jakby powiedzieć że Bóg jest za coś odpowiedzialny, jest to zwalanie odpowiedzialności, na pewne siły które zostały zdefiniowane.


Czysta (a raczej brudna) bzdura.
Polybius
CYTAT(sogliv @ 18.05.2013 - 16:39) *
Czy potrafie poprawnie odczytac serie numerów w schowanej kopercie to kwestia prosby ale nie wiem czy zostanie uwzgledniona.Od siebie moge dodac,ze takie sprawdzanie jest bez sensu,bo zawsze sie jakis mondry nałkowiec znajdzie ,ze udowodni moje niejakie oszustwo.
Ten wielokropek to MÓJ wielokropek.

Ja napisze krótko: ten kto twierdzi i ma jakies niejasne zdanie co do duszy to wg mnie nigdy nie wyszedl swiadomie z ciała.Napisze wiecej,sa ludzie,ktorzy nigdy nie wyszli swiadomie z ciala,a sa przekonani na 100% ze ciało jest tylko pojazdem dla ich JA.

Przestancie gmatwac proste rzeczy.

Sa tylko dwie siły: MIŁOŚĆ i STRACH.
Wiadomo kto do jakiej nalezy.Od razu to widac.


Oczywiście, źli naukowcy powstrzymują rozwój ludzkości, luddysta się znalazł.
Sprawdzanie nie jest bez sensu, jest to jedyny sposób na potwierdzenie realności zjawiska. Miałem wiele doświadczeń oobe i wciąż uważam że nie ma w tym nic "paranormalnego", co nie zmienia faktu że zjawisko to posiada wielki potencjał.
twistoid
CYTAT(sogliv @ 18.05.2013 - 17:58) *
Czysta (a raczej brudna) bzdura.


Co to jest miłość, co to jest strach? Pokaż je czym są, cokolwiek o nich napiszesz ktoś inny będzie miał na ich temat inne zdanie. Sami sobie stwarzamy miłość i strach.
sogliv
CYTAT(twistoid @ 18.05.2013 - 18:02) *
Co to jest miłość, co to jest strach? Pokaż je czym są, cokolwiek o nich napiszesz ktoś inny będzie miał na ich temat inne zdanie. Sami sobie stwarzamy miłość i strach.


Tak? No to dawac te inne zdania..

Czym jest MIŁOŚĆ?

MIŁOŚĆ jest spontanicznym, bezinteresownym czynieniem miłości, tak, jak słońce jest spontanicznym, bezinteresownym promieniowaniem słoneczności.Słońce jest słońcem w świecie jasności, MIŁOŚĆ jest słońcem w świecie ciemności.

Czym jest STRACH?

STRACH jest swiatem ciemnosci bez słonca.
Zielarz Gajowy
Twist piszesz ostatnio to czego nie ma i wychodzi, że nie ma nic i jest tylko pustka. Czy pustki też nie ma bo to interpretacja? Zatem co wg Ciebie jest i co nie jest interpretacją?

Czy Ty jesteś czy Ciebie nie ma. Jesteś interpretacją iluzji? Czy iluzja to też interpretacja? Co jest prawdziwe bo raczej nie Ty i nie ja. Zatem co? Jajco?:)
twistoid
Nie ma pustki nie ma miłości i strachu to tylko interpretacje pewnych sensacji cielesnych, percepcji. Percepcje należy oczyścić z pojęć.
Zielarz Gajowy
To Twoi rodzice kim, czym są dla Ciebie? Rodzicami? Nie bo to interpretacja. Kim Ty jesteś? Poco żyjesz?
twistoid
Czy to zmienia prawdę? Dlatego to jest bolesne uświadamianie sobie tego.
serafis
@twistoid w Twoich tekstach wyczuwam wpływ The Work, Byron Katie. Takie kwestionowanie wszystkiego. Te działanie doprowadziło ww. osobę do... pewnego stanu. Przesiedziała 2h z herbatą w ręku, nawet nie wiedziała kiedy te godziny minęły. Taki błogostan, kochanie wszystkiego, uważanie, że wszystko jest przyjacielem, wszystko dzieje się we właściwym miejscu i we właściwym czasie itd. Twoje jednak jest lekko bardziej ekstremalne, podchodzące pod sceptycyzm. Jednak niesamowite, że ogarnąłeś, że słowa to tylko zniekształcenia. Prawda kryje się głębiej, w innym świecie. (w innym niz ego funkcjonuje)
pigsonwings
twistoid brniesz w jakies błędne koło, co daje ci uświadamianie sobie tego i pisanie o tym skoro tego nie realizujesz, mówiłem ci idź gdzies w kont, nie wbijaj juz na neta i kontempluj nad bezsensem wszystkiego.
saddhu
zabawy w chowanego

ciekawe jak to jest z tymi po smierci co "zyja po staremu" dopoki im "cial" nie skompresuja calkiem - czy dla nich smierc nie zaistniala, czy uwierzyli w zycie po smierci - doslownie...
twistoid
Pigs twoja opinia jest projekcją twoich lęków i oczekiwań na moją osobę-zawsze niezgodna ze stanem faktycznym.Ludzie żyją ze sobą na zasadzie projekcji siebie na innych ze wzajemnością.Bezsens co to jest bezsens i dlaczego on ma określać pewne zachowanie?
pigsonwings
CYTAT(twistoid @ 18.05.2013 - 19:39) *
Pigs twoja opinia jest projekcją twoich lęków i oczekiwań na moją osobę-zawsze niezgodna ze stanem faktycznym.Ludzie żyją ze sobą na zasadzie projekcji siebie na innych ze wzajemnością.Bezsens co to jest bezsens i dlaczego on ma określać pewne zachowanie?


niestety musze sie nie zgodzić, moja opinia to projekcja irytacji wobec twojej walki z wiatrakami
serafis

Twistoid pisze rzeczy, których nie rozumieją. ^^. Jednak oddziela się od przekonań i wiary w myśli.

PS Niechcący dałem "dzięki" dla pigs...
Zielarz Gajowy
Pisze czyli interpretuje. Zatem poco pisać interpretacje?
serafis
Żeby rozumieli przekaz. Nie znam osoby, która komunikuje się obrazami ^^. Poza tym, odseparowując się od przekonań i od wiary w myśli można przekazać informacje w bardzo sensowny, zrozumiały i trafny przekaz. Wierząc w myśli i kierując się przekonaniami przekaz jest zniekształcony
saddhu
no to cos mu nie idzie
serafis
CYTAT(saddhu @ 18.05.2013 - 20:24) *
no to cos mu nie idzie

? Wiesz jak wygląda przekaz osoby w stanie flow? Jak w ogóle wygląda jej postępowanie?
saddhu
CYTAT(serafis @ 18.05.2013 - 20:26) *
? Wiesz jak wygląda przekaz osoby w stanie flow? Jak w ogóle wygląda jej postępowanie?


zapewne potrzebuje pomocnika
serafis
^^. No. Nawet dwóch.
masa
I CHUJ.

pS. Strach co niektórych obleciał. Niezła iluzjia nie?, z tego strachu.

Edit: To niesamowite że człowiek który miał tyle razy satori tak szybko zapomina jego smak.
Zielarz Gajowy
serafis
Tutaj masz 2 równoważne wersje obrazka. Jedna, jak i druga wersja jest prawdziwa.

Z myślami jest trochę inaczej. Tutaj nie ma równoważnych wersji. Jedna zawiera się w drugiej, jednak ta druga obejmuje większy obszar. Myśli są prawdą, ale w świecie ego. W tym świecie co jest prawdą? Stany emocjonalne? Nie wiem, nie doszedłem do tego. Jednak wiem, że w tym świecie, myśli są błędne. Przykład (generalizacji): nikt mnie nie kocha. Nikt to też ktoś. Trzeba wymyślić kogoś jako nikt, by móc go porównać do reszty osób, by wiedzieć, przez porównanie, kto to jest. Spróbuj tego nikt, zwizualizować. Mi pojawia się jako humanoidalna osoba, która jest cała w czerni i tło jest lekko jaśniejsze.

Jest założenie, że nikt to nikt, a nie ktoś. Więc całe zdanie się sypie.

Itd.
diaboliq
CYTAT(Zyga @ 18.05.2013 - 05:58) *
Coś mnie natchnęło, więc muszę to napisać.
Daras, o ile sobie przypominam Bóg miał do Ciebie żal o Twoje postępowanie Poza. Miał na myśli Twoją porywczość i mściwość. Może to Bóg mnie teraz natchnął, bym Tobie to przypomniał.
Jeszcze jedno. Wsłuchuj się w podpowiedzi. Jesteśmy nieustannie wystawieni na próby. Zawsze słyszymy dwie podpowiedzi - złą (głośna) i dobrą (cicha). Jeśli Bóg jest dobrem, to nie może od Niego pochodzić zło. Daras, pamiętaj, jesteś - jak my wszyscy - tylko człowiekiem. Moja rada - usuń pierwszy film. Nie rób z Darskiego satanistycznego męczennika. Poza tym ten film może Ci narobić dużo kłopotów w życiu osobistym.



Jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga czyli wynika z tego że posiadamy dokładnie te same cechy co on. A więc Bóg potrafi kochać być litościwym jednak potrafi też nienawidzić i być okrutnym dla swoich wrogów. Z Biblijnego opisu raju Adam i Ewa po zjedzeniu owocu z zakazanego drzewa poznali dobro i zło czyli stali się tacy jak Bogowie. Dlatego twierdzenie że zło nie pochodzi od Boga nie ma sensu.
Co do Darka to napisze to co już pisałem to wcześniej. To jego zdanie co myśli o Nergalu i wyraził to pół żartem, jeśli komuś to przeszkadza to już jego sprawa. Nie rozumiem skąd takie oburzenie!? Sam Nergal się o to prosił bo jeśli ktoś obraża uczucie religijne innych osób to niech sam przygotuje się na ostrą krytykę.
Zielarz Gajowy
Jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga? To bóg to obojnak, dualizm? Raczej nie:) Bóg, który nienawidzi? Wkurza się bo Bogini nie uprała mu skarpetek albo zupa była za słona?

Diaboliqu inspiracji do światopoglądu jest wiele, ale kurde czasem warto krytycznie podejść do pewnych inspiracji bo później wychodzą takie kakofonie światopoglądowe. Skoro jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga i umieramy to Bóg też umiera? Skoro mamy ciało fizyczne to on też?

Jak rozumiesz to podobieństwo?
Vesanya
CYTAT(diaboliq @ 19.05.2013 - 10:55) *
Jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga czyli wynika z tego że posiadamy dokładnie te same cechy co on. A więc Bóg potrafi kochać być litościwym jednak potrafi też nienawidzić i być okrutnym dla swoich wrogów. Z Biblijnego opisu raju Adam i Ewa po zjedzeniu owocu z zakazanego drzewa poznali dobro i zło czyli stali się tacy jak Bogowie. Dlatego twierdzenie że zło nie pochodzi od Boga nie ma sensu.
Co do Darka to napisze to co już pisałem to wcześniej. To jego zdanie co myśli o Nergalu i wyraził to pół żartem, jeśli komuś to przeszkadza to już jego sprawa. Nie rozumiem skąd takie oburzenie!? Sam Nergal się o to prosił bo jeśli ktoś obraża uczucie religijne innych osób to niech sam przygotuje się na ostrą krytykę.


Podobieństwo nie oznacza, że mamy dokładnie takie same cechy co On :) Jeśli już posługujesz sie argumentami z biblii, to przeczytaj ją jeszcze dokładniej - masz tam wiele informacji i metafor na temat natury Boga, który kompletnie odbiera od tego czym jest człowiek i wszelkie inne istoty duchowe. Adam i Ewa stali się tacy jak Bogowie, dokładnie jak Synowie Boży, Synowie Boży to nie Bóg.

Nergal zasłużył na Darkowy "stos" ponieważ podarł biblię na koncercie? A co w takim razie z reżyserami satanistycznych horrorów? również zasługują na stos? Odróżnij proszę sztukę obojętnie jak prymitywną i skandaliczną od realnego życia ok? Nergal poza koncertami jest świadomym siebie ateistą a na koncercie może robić co chce bo to performance, tak jak Gaga czy Madonna, która nie raz obraziła na koncertach uczucia religijne wielu ludzi. Oczywiście krytykować można, ale na poziomie, na który dane wydarzenie zasługuje. Wydanie wyroku piekła oraz "ujebanego" ucha nie można nazwać krytyką tylko fanatyzmem religijnym i może wskazywać na problemy z równowagą psychiczną oraz duchową tego, który próbuje być wysłannikiem samego Boga. Nie mówiąc o tym, że Nergal nic w poza nie odpierdala, ale jest bezpiecznym celem dla Darka, bo nie ma jak tego zweryfikować. Kiedyś Darek próbował kilku osobom tutaj na forum wmówić rzeczy dotyczące tego co robią w poza, ale mu nie wyszło, więc wziął się za cel, który jest bardzo daleko. Typowe mechanizmy manipulacyjne.

CYTAT(serafis @ 19.05.2013 - 08:55) *
Tutaj masz 2 równoważne wersje obrazka. Jedna, jak i druga wersja jest prawdziwa.

Z myślami jest trochę inaczej. Tutaj nie ma równoważnych wersji. Jedna zawiera się w drugiej, jednak ta druga obejmuje większy obszar. Myśli są prawdą, ale w świecie ego. W tym świecie co jest prawdą? Stany emocjonalne? Nie wiem, nie doszedłem do tego. Jednak wiem, że w tym świecie, myśli są błędne. Przykład (generalizacji): nikt mnie nie kocha. Nikt to też ktoś. Trzeba wymyślić kogoś jako nikt, by móc go porównać do reszty osób, by wiedzieć, przez porównanie, kto to jest. Spróbuj tego nikt, zwizualizować. Mi pojawia się jako humanoidalna osoba, która jest cała w czerni i tło jest lekko jaśniejsze.

Jest założenie, że nikt to nikt, a nie ktoś. Więc całe zdanie się sypie.

Itd.


Myśli ego zawierają moim zdaniem prawdę, tylko, że jest to widzenie tej prawdy na bardzo ograniczonym poziomie, cząstkowym, bo nie uwzględnia paradoksu całości. Ego obraca się przecież w świecie dualizmu.. Użyję metafory: Ego niezgrabnie uderza w klawisze pianina, każdy dźwięk jest prawdziwy, ale dźwięki ze sobą nie współgrają tylko wykluczają. Natomiast Wyższe Ja / dusza itp potrafi na tym pianinie zagrać piękną melodię, gdzie wszystkie te "prawdy" czyli dźwięki stanowią harmonię i są częścią większej prawdy.

Ego myśli w sposób uproszczony i liniowy , operuje językiem danej kultury. Takie jest ego - ograniczone.

Myśl w świecie duchowym jest o wiele bardziej "rozwinięta" ponieważ operuje paradoksami, asbtrakcjami a przede wszystkim myśl, jaką posługuje się dusza, czy tam Wyższe Ja, obojętnie, jest wielowymiarowa. Jedno zdanie może zawierać w sobie odpowiedzi na 10 dylematów ego. Myślenie duchowe może być symboliczne. Jedno słowo , jeden obraz zawierać może w sobie wiele interpretacji i paradoks będzie polegał na tym, ze każda z tych interpretacji będzie prawdziwa. Takich sztuczek ego nie potrafi bo myślenie ego jest wykluczające się. Ale im bardziej ego się wycisza - otwiera się na szersze pole, tym bardziej w umyśle zakotwicza się myślenie duchowe, abstrakcyjne. Dlatego czasem mamy wrażenie, że nauki mistrzów duchowych zawierają w sobie samo zaprzeczenia. To jest wynik tego paradoksu - ze prawda inaczej troszkę wygląda w zależności od "punktu siedzenia". Ale cały czas jest to ta sama prawda, czego ego nie rozumie.

Zależność między myślą i prawdą przypomina problem z czasem. Ego odbiera czas jako liniowy czyli jak linię prostą, Dusza widzi czas jako koło. I tu i tu czas jest, tylko inaczej odbierany, do czego innego używany. Podobnie z prawdą i myślą. Zależność polega na tym, że myśl jest narzędziem do odbioru prawdy. Ego i Dusza odbierają prawdę inaczej. Ego prymitywnie i cząstkowo, Dusza abstrakcyjnie i całościowo.
maolo
Zło i dobro to tylko definicje, gdyby nadać im przeciwne znaczenia znaczyłyby co innego.
Istotnym pytaniem jest, o jakim bogu w kontekście tego co mówi Sugier jest mowa? Czy o bogu zawierającym się w całości istnienia, przejawiającym się w istotach spolaryzowanych negatywnie i pozytywnie, czyli przedstawiającym tzw. dobro i zło, czy o konkretnym bardzo rozwiniętym bycie duchowym "Jahwe" spolaryzowanym według ogólnych definicji jako dobroć, którego teoretycznie środowiskiem istnienia jest energia pozytywna/miłości? Osobiście rozróżniam Jahwe, jako jedną z wielu części składowych "master boga" który zamyka się w całym istnieniu, czyli wszystkich parametrach dobra i zła. W kontekście Sugiera być może z własnego wyboru polaryzuje, lub chciałby polaryzować z energią która reprezentuje znanego nam boga Jahwe. Darek w świecie fizycznym jest takim samym człowiekiem jak inni, dlatego ulega ludzkim emocjom frustracji, irytacji, zdenerwowaniu... Dlatego mnie osobiście nie dziwi jego podejście wobec osoby Nergala na podstawie, której przykładu rozpatrywany jest ten konkretny przypadek. Zarówno Nergal, jak i inni w poza mogą być zupełnie nieświadomi tego co robią na wyższych i innych planach. Istnieje możliwość że po opuszczeniu ciała ich świadomość jest przejmowana i sterowana przez o wiele silniejszy byt, bez fizycznej świadomości tej osoby w fizyku. To samo może tyczyć się Darka, który niejednokrotnie prosił wyższe byty o pokierowanie jego eksterioryzacją. Dlatego to co mówi Darek może być w jego subiektywnej ocenie prawdą.

Moim zdaniem każda jednostka (ludzka) tworzy własny wielowymiarowy wszechświat oparty na własnych założeniach, prawach i definicjach. (choć być może we wszechświecie są cywilizacje, które żyją kolektywnie jako jeden organizm, a ich rozwój ściśle zależy od całej grupy) Jednak z drugiej strony istniejąc jako jednoosobowy wszechświat, nie są jej potrzebne żadne definicje, aby w tych stworzonych przez siebie prawach egzystować. Potrzeba określania i nazywania jakiegoś stanu, rodzi się w chwili chęci/konieczności próby porównania danego stanu/zjawiska w odmiennych środowiskach, także gdy jednostka wchodzi w interakcje z innymi jednostkami. W celu komunikacji potrzebne są pewne narzędzia pozwalające przedstawiać zjawiska i zdarzenia, uczucia. Przez obrazy, dźwięki, słowa, myśli, przekazy energii... Te narzędzia to sposoby komunikacji; dobieranie właściwych środków tę komunikację może ułatwić, co nie znaczy, że dane zagadnienie zostanie przestawione i odebrane w stu procentach obiektywnie... Przynajmniej na poziomie ludzkim, gdzie ego w znacznym stopniu wpływa na wnioski, szczególnie w przypadkach gdy danego zjawiska nie można sprawdzić empirycznie. Zakładając, że wszystko dąży do rozwoju, generalnie potrzebne są jakieś punkty odniesienia określające czy ten rozwój postępuje. Tylko czym jest ten rozwój? Koniecznością, grą/zabawą w istnienie?
Dagon
CYTAT
Sami satanisci na forum. Satanisci bo nasladuja szatana - w jego pysze i odrzuceniu Boga.


Głupiś

CYTAT
Trojce Swieta mozna odnalezc rowniez w hinduizmie


jak but

CYTAT
Buddyzm (ten jawny, zbadany, spisany) wlasciwie zatrzymuje sie na oobe


u lewej nogi.

A wracając do tematu. Kto minusuje filmiki Darka?! Przyznać się 8s
pigsonwings
gęba Schopenhauer'a jest bezcenna haha




twistoid
Każdy człowiek tworzy swoje własne percepcje oparte o słowa im większa inwestycja w słowa tym większe oddziaływanie, np strach nie pojawia się od razu potrzebne jest najpierw uwierzyć w strach inaczej jest on jedynie funkcją ciała i jest używany kiedy pojawia się zagrożenie dla ciała, inaczej jest on wirtualny.Pojawia się wtedy kiedy jest wirtualne zagrożenie(zmyślone).Wszystko czym się posługujecie w waszych przemyśleniach nie jest wasze począwszy od słów kończywszy na pojęciach i wnioskach.Jesteście służbą w podtrzymywaniu świata pojęciowego które kreuje błędną rzeczywistość poprzez percepcje i emocje, będziecie ich bronić bo struktura jaką jesteście nie chce zniknąć(słowa, pojęcia, wnioski,opinie, doznania).
twistoid
Jak w temacie.
Dagon
Opieramy się na słowach bo jesteśmy tylko ludźmi :> Korzystamy z nich aby nasz nieoświecony umysł mógł pojąć podstawy czegoś czego nie da się dokładnie opisać, a jest w nas od samego (braku) początku.
Vesanya
CYTAT(twistoid @ 19.05.2013 - 15:39) *
Każdy człowiek tworzy swoje własne percepcje oparte o słowa im większa inwestycja w słowa tym większe oddziaływanie, np strach nie pojawia się od razu potrzebne jest najpierw uwierzyć w strach inaczej jest on jedynie funkcją ciała i jest używany kiedy pojawia się zagrożenie dla ciała, inaczej jest on wirtualny.Pojawia się wtedy kiedy jest wirtualne zagrożenie(zmyślone).Wszystko czym się posługujecie w waszych przemyśleniach nie jest wasze począwszy od słów kończywszy na pojęciach i wnioskach.Jesteście służbą w podtrzymywaniu świata pojęciowego które kreuje błędną rzeczywistość poprzez percepcje i emocje, będziecie ich bronić bo struktura jaką jesteście nie chce zniknąć(słowa, pojęcia, wnioski,opinie, doznania).


Ludzie, którzy nie mieli do czynienia ze światem pojęciowym ludzkim, który negujesz - dzieci wychowane przez zwięrzęta, albo dzieci z którymi rodzice wogóle nie rozmawiali i np wychowali się z psami, wykazują upośledzenie umysłowe. Wcale nie wyglądają na przebudzone i szczęśliwe tylko na pełne lęku i zwierzęcej drapieżności istoty ludzkie, które już do końca swoich dni pozostały takimi jakimi ich odnaleziono.
Z tego naukowcy wysnuli słuszny wniosek, że świat pojęciowy ludzki, który jest zdecydowanie czymś bardziej abstrakcyjnym w stosunku do języka zwierząt, jest niezbędny do rozwoju życia umysłowego człowieka, na poziomie wyższym niż zwierzęta. NIe za bardzo rozumiem więc, dlaczego odrzucać coś, co czyni nas ludźmi ? Na podstawie przypadków tych biednych dzieci wychowanych wśród zwierząt wiemy, że to własnie świat pojęciowy pomaga rozwijać bogactwo wewnętrzne człowieka. Im uboższy świat pojęciowy, tym większe ubóśtwo umysłowe oraz emocjonalne.
To nie problem w świecie pojęciowym ludzkim, bo on jest NIEZBĘDNY do funkcjonowania umysłu a więc i jaźni, tylko problem w tym, żeby umieć nieustannie wychodzić poza ograniczenia świata pojęciowego, który dotychczas istnieje i który nas zawsze będzie ograniczał jeśli zatrzymamy się na poziomie ego. Rozwój duchowy dąży do poszerzonych perspektyw i wielowymiarowości wyższych warstw umysłu i jaźni, ale świat pojęciowy jest mimo wszystko podstawą, trampoliną do skoku.
twistoid
Nie chodzi o to żeby go zniszczyć chodzi o to żeby pozbawić go poczucia rzeczywistości wtedy życie w jego obrębie staje się proste, bo znikają percepcje poczucia rzeczywistości w stosunku do niego-tego że to ostateczna rzeczywistość.
Vesanya
Ok, czyli chodzi Ci o wyjście poza ograniczenia świata pojęciowego. Ale wydaje mi się, że sporo ludzi wie o tym, że język ich ogranicza. Każdy, kto przeżył jakiejś doświadczenie duchowe zaczyna chyba zdawać sobie z tego sprawę, że pewnych rzeczy nei da się opisać, to jest własnie ta poszerzona perspektywa za którą świat pojęciowy nie nadąża.
twistoid
Nie ma czegoś takiego jak doświadczenie w świetle tego co napisałaś.Skoro nie da się tego opisać nie jest to też doświadczenie.Dlatego świat pojęciowy nie ma rzeczywistości, jest martwy.
Vesanya
A co to jest jeśli nie doświadczenie? Masz doświadczenie które możesz opisać, i doswiadczenie którego nie możesz opisać. To, ze nie da sie opisać doświadczenia, nie oznacza, że to nie jest doswiadczenie. To nadal jest doswiadczenie, tyle, że nie da sie opisać, z powodu braku adekwatnych słów bo np język pojęciowy masz ograniczony. Być może ktoś inny będzie w stanie opisać. Dlatego język pojęciowy nie jest martwy, bo nieustannie sie rozwija wraz z człowiekiem, ma swoją rzeczywistość - mentalną. Oczywiście możesz zanegować wszystko, czego nie możesz dotknąć fizycznymi rękoma, ale czy napewno o to chodzi?

EDIT polecam zapoznanie się z teorią MEMÓW.
twistoid
Nie interesują mnie teorie i doświadczenia, wszystko co przemija jest tymczasową ekspresją do której człowiek przykuwa uwagę i chce to powtarzać dając temu uczucie istotności, gdzie to ograniczenie.
bielik110
CYTAT(twistoid @ 18.05.2013 - 06:05) *
Rozwój duchowy to interpretacja pewnych nieokreślonych sensacji w ciele bądź w świadomości jako te "dobre" "pozytywne". Nie rozumiem dlaczego rozwój duchowy kojarzony jest z czymś dobrym i z czymś dzięki czemu stajemy się lepsi, wzniośli itd. to bzdura, rozwój duchowy to regres interpretacji zjawisk i opinii , mylnych bo stworzonych przez ludzi do funkcjonowania w społeczeństwie jako Sztefan Kowalski magister inżynier bohater.Coś co jest zbyt dobre, albo zbyt wzniosłe jest doświadczeniem narkotycznym, powoduje że trzeba to powtarzać, a jak jest z narkotykami-ślisko.


:)))))))))))
Vesanya
CYTAT(twistoid @ 19.05.2013 - 16:46) *
Nie interesują mnie teorie i doświadczenia, wszystko co przemija jest tymczasową ekspresją do której człowiek przykuwa uwagę i chce to powtarzać dając temu uczucie istotności, gdzie to ograniczenie.


NIe interesują Cię doświadczenia? a czym jest Twoja obecność na forum i dyskusja jak własnie nie doświadczeniem, które powtarzasz codziennie? Próbuję Ciebie zrozumieć, bo na pierwszą część mojego postu nie odpowiedziałeś.
twistoid
Dla Ciebie jest to czym innym niż dla mnie.Dla Ciebie może być nawet doświadczeniem.Czym jest stan nie doświadczenia? Nie wiem. Ty na pewno wiesz.
Vesanya
CYTAT(twistoid @ 19.05.2013 - 17:07) *
Dla Ciebie jest to czym innym niż dla mnie.Dla Ciebie może być nawet doświadczeniem.Czym jest stan nie doświadczenia? Nie wiem. Ty na pewno wiesz.


Aha. Skąd założenie, że wiem czym jest stan nie doświadczenia?

Cały czas mówisz o tym, by uwolnić się od założeń a sam to robisz w stosunku do innych.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.