Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Jestem Początkujący
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Jestem początkujący
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40
pływak
nie wiem czy to rodzaj paraliżu co kilkakrotnie przeżyłem podczas projekcji astralnej (niekoniecznie OBE!), mianowicie nie potrafiłem się przebudzić. Wiedziałem że jestem w LDku, byłem świadom tego co śnię i chciałem się wybudzić, ale coś mnie powstrzymywało z całych sił, jakby chciało mnie tam zatrzymać. Myślałem już, że po mnie, że umarłem, ale poruszyłem najpierw palcem, potem ręką i w końcu otworzyłem oczy, wtedy poczułem ulgę.
qinshy
Przy pierwszej próbie oderwania, gdy wibracje opadły pozostał paraliż. Przypomniałem sobie szybko o terminologii tego zjawiska, odczekałem chwile próbując delikatnie poruszyć dłonią aż zacznę czuć co znajduje się po nią. Pościło ;)

Paraliż to zjawisko gdy ciało zasypia a świadomość jest rozbudzona wiec moim zdaniem jest jeden rodzaj paraliżu...
Krasska
Jeszcze tak sobie przypomniałam coś, ale nie bardzo wiem jak to opisać. Chodzi mi o takie uczucie, że coś jest bardzo małe, albo bardzo duże. Tak w środku takie uczucie wielkości - nie wiem jak to inaczej nazwać. Właśnie przy usypianiu takie coś się pojawia. Może to mieć jakiś związek z oobe?
(hmm chyba jednak mało zrozumiale to napisałam :D)
set.h
CYTAT(Krasska @ 04.03.2010 - 12:30) *
Jeszcze tak sobie przypomniałam coś, ale nie bardzo wiem jak to opisać. Chodzi mi o takie uczucie, że coś jest bardzo małe, albo bardzo duże. Tak w środku takie uczucie wielkości - nie wiem jak to inaczej nazwać. Właśnie przy usypianiu takie coś się pojawia. Może to mieć jakiś związek z oobe?
(hmm chyba jednak mało zrozumiale to napisałam :D)

Nie, dobrze zrozumiałe.:D
Bardzo fajne uczucie pojawiające się podczas koncentracji. Można je czasem wywoływac niemalże na zawołanie w głebokim relaksie. Nie jest jednak w żaden sposób związane z OBE.
Noble
Takie odczucia są typowe dla transu. Małe duże miłe :D
rynio1982
hehehe no to mi przypomnieliście, kiedyś też miałem to co jakiś czas, małe duże, a także traciłem orientacje w pokoju gdzie jest okno, a gdzie ściana.
DearWhoever
Witajcie mam problem. Zjawisko OOBE znam od dawna [ teorię itp. ale tego nie doświadczyłam , chciałam , ale wiedziałam , że za bardzo się boję i nadal się boję;próbowałam wywołać , ale bez skutku, ale na tym mi teraz nie zalezy , doswiadczam czesto paralizu po prostu lezac i nie ruszajac sie to tez mnie troche przeraza]. Zaczęłam dzisiaj czytać książkę darka sugiera - miłość i wolność poza ciałem '' i doczytałam do połowy. Boję się. To co on pisał o lękach w podświadomości. Jestem po prostu przerażona , już nie samym faktem NIEZNANEGO czy coś , tylko moich lęków. Przecież w poza odzwierciedlają się lęki osoby , która wychodzi z ciała.. ostatnio chyba sama siebie napędzam. Boję się cały czas , na to też miał trochę wpływ tak zwany psycho rap [kaliber44 na przykład] , niektóre ich pisoenki bardzo kojarzą mi się ze zjawiskiem oobe [tzn. okreslone teksty z piosenek] , miewam koszmary. Mianowicie Darek S. napisał , że trzeba 'stawić czoła swym lękom' , ale ja muszę to zrobić tutaj w świecie fizycznym. Narazie nie zależy mi na wyjsciu z ciala. Chcialabym sie pozbyc podswiadomych lekow , poznac ich przyczyny,skutek i rozwiazac je raz na zawsze ? Przepraszam za dlugi post mam nadzieje , ze ktos pomoze.
nikt.kto.by.byl.kims
coz z tego co piszesz wynika ze masz jakies leki w podswiadomosci:) to normalne, kazdy z nas sie czegos boi, kiedys balismy sie ciemnosci w pokoju nakrywalismy koldrami zeby nic nie bylo slychac ani widac - ja tak mialem przynajmniej:) a za dlugi post chyba sie nie przeprasza, ja tam nie jestem zawodowym posterem:P ale pisze dlugie posty bo przeciez mysl trzeba jakos wyrazac:) coz wracajac do tych lekow - je trzeba pokonac, prosto sie mowi:) pytanie pozostaje jak, albo zdecydowanie.. albo godzac sie z nimi.. monroe kazda swoja czesc kursu oobe (chyba) zaczyna od slow: i am more than my phisical body.. i tak dalej, ze to Ty a nie nikt inny kontrolujesz swoje mysli i swoje cialo.. to trzeba sobie usmiadomic, ze to nie mysli kontroluja Ciebie, to Ty masz zaczac kontrolowac swoje mysli.. nie wiem to jest moj sposob, po prostu sie przestawic, nie wiem czy tu oobe cos pomoze, ale ja gdy nagle staje przed jakims nowym zjawiskiem - bo troche ich bylo, to mowie sobie: ale to normalne, przeciez to ja, nie mam sie czego bac i uspokajam sie.. czy muzyka ma wplyw na oobe? nie slucham hh, slucham trance'u.. zmien muzyke skoro zle na Ciebie wplywa:)
DearWhoever
tu juz muzyka ma mniejszy wplyw, ale pamietam ze darek sugier pisał , że POZA , żeby pokonać lęki wysyłał miłość do demonów i musiał zaakceptować je , bo one były niczym jak jego własnymi myślo-emocjami , były nim [?] i postanowił je zaakceptować i przekazać im miłość. Ale gdyby na mnie taki demon czyhał w poza to bym nie mogła się ruszyć , zaczęłabym panikować ;/ już mi przeszło , bo zajęłam się czym innym potem i narazie tak się nie boję , więc zamierzam doczytać do końca książkę sugiera tak jak sobie postanowiłam ..
tom
"By osłabić nienawiść i inne niszczycielskie emocje, musisz rozwinąć ich przeciwieństwa: współczucie i życzliwość."
Dalajlama ^^
nikt.kto.by.byl.kims
QUOTE (tom @ 07.03.2010 - 11:47) *
"By osłabić nienawiść i inne niszczycielskie emocje, musisz rozwinąć ich przeciwieństwa: współczucie i życzliwość."
Dalajlama ^^


otoz to;) jesli bedziemy tworzyc pozytywne uczucia, emocje, bedzie wiecej plusow niz minusow (negatywnych emocji). zdaje sie ze jesli jest wiecej minusow to ciezko z jako takim wyjsciem z ciala..
DearWhoever
tylko mi teraz nie aż tak zalezy na wyjściu z ciałą , bo się boję i boję się tego ,że jak na złość nie chcący wyjdę jak będę leżeć wiec mysle o wielu rzeczach , ale ja jestem pokrecona nie ? xD

Doczytałam do końca książkę D.Sugiera i mam pozytywne odczucia na jej temat , teraz się teog mniej boję , jakoś po czytaniu tego wszystkiego o niefizycznych przyjaciołach. Jestem ciekawa jak to jest poczuć tę prawdziwą miłość , ale czuję wielki lęk przed nieznanym , sama się boję , że zwariuję i kiedyś wysla mnie do czubkow z powodu schifofrenii ^^ czesto wlasnie jestem daleko myslami od tego co robie , czyli juz w kawalku jestem gdzie indziej [jak ktos czytal ksiazke to wie o czym mowie] zreszta czesto tak mam.

a co do negatywnych emocji : wlasnie jestem az nadto wspolczujaca . jestem bardzo empatyczna , czyjes 'samopoczucie' na mnie przechodzi , staram sie byc zyczliwa , chociaz gram tez w jedną [kilka] z gier emocjonalno-myslowych 'poczucia się lepszym' czyli wyzywania sie troche na innych ;p

a co do muzyki , bo poruszylam ten temat , podam wam kilka wersów i nie kojarzą wam się one z oobe ?

'Bo w mej głowie otworem stoją wszystkie bramy
Widzę dźwięk, przeznaczenie, wojenne tam-tamy
Moje ciało na innej płaszczyźnie pozostało
Umysłu labirynt, pragnienie mnie wessało czuć wszystko
Nawet najmniejsze gówno, ale gówna tu nie ma
To nie jest ta Ziemia, którą znałem
Schodziłem, zwiedziłem, zasrałem i sprzedałem '

'Poduszek sto, poduszek milion
Zapadam sie powoli, nie chce wracać, bo to boli
I śnie mój sen, sen na jawie
Pozostanę w nim tak długo jak tylko potrafię '

'Bo ja biegam po polach mojej świadomości
I wołam i krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej
'

'Nie chce litości, kompromisu, pieprzenia
Nie możesz pojąć, więc tylko zrozumienia
I pozwól mi widzieć Twoje i wewnętrzne piękno '

To wszystko jest z jednej piosenki kalibra 44-to czyni mnie innym od was wszystkich

to z wolnoscia i miloscia jakos tak przemawia do mnie ^^
ps. nie mam zawistnych emocji , tylko raczej lęki ;p o zjawisku oobe od dawna wiem ale wczesniej tylko przelotne informacje czytalam i to tak za mną chodzi , ze az wariuje ostatnio O.o i temu sie boje ze jak sie poddam moim lękom , to mną zawładną i strace swiadomosc czyli jakiejs psychozy dostane -.- [fragment o kociole z książki sugiera]
Angello
Byłem w podobnej sytuacji do Ciebie. Bałem się tego co moge zobaczyć, spotkać badając inne stany świadomości. Zrezygnowałem z OBE, ale ono nie dało o sobie zapomnieć. Po paru miesiącach ze snu wybudziły mnie dość przerażające wibracje. Próbowałem je przerwać, ale ich moc była tak duża, że wyrzuciło mnie z ciała. Spędziłem poza pare minut po czym wróciłem do ciała. Od tego momentu strach przed wyjściem dość szybko znikał.
Wydaje mi się, że pierwsze wyjście to właśnie kluczowa sprawa. Każde następne będzie coraz łatwiejsze. Oswoisz się z odczuciami towarzyszącymi wyjściu, które nie zawsze są przyjemne. W pewnym momencie stwierdzisz, że tak na prawdę nie ma się czego obawiać... do czasu gdy znowu pojawi się coś nieznanego. ;)

Nie wiem czy Ciebie to pocieszy, ale ja mimo kilkudziesięciu wyjść, LD(dla wielu to pewnie drobna liczb) nigdy nie zetknąłem się z jakimiś demonami, czy jakimikolwiek złymi istotami, więc tu nie można mówić, że od razu wszystkie strachy z podświadomości zaczną wyłazic na wierzch.

Pozdrawiam i ODWAGI. Dasz rade.
DearWhoever
Czyli jeśli podświadomie będę o tym cały czas myśleć , to może mi się to zdarzyć niespodziewanie ? Bo podświadomie chciałabym to zrobić , ale powstrzymuje mnie strach.

ps. dzięki za odpowiedź ;]

a i od razu pytanie z ciekawości bo nigdzie nie znalazłam odpowiedzi : jak wychodzicie z ciała , to o co chodzi w tym dostrajaniu się , i jak otwieracie oczy ? ja nie potrafię zrozumieć w ogóle jak da się wyjść z ciałą wierzę w to ale tak myślę że wtedy wstanę jakby fizycznym ciałęm , a nie niefizycznym to samo z otwieraniem oczu [?]
Majster
CYTAT(DearWhoever @ 08.03.2010 - 07:13) *
Czyli jeśli podświadomie będę o tym cały czas myśleć , to może mi się to zdarzyć niespodziewanie ? Bo podświadomie chciałabym to zrobić , ale powstrzymuje mnie strach.

ps. dzięki za odpowiedź ;]

a i od razu pytanie z ciekawości bo nigdzie nie znalazłam odpowiedzi : jak wychodzicie z ciała


Odp na pierwsze pytanie, tak, możesz wyjść zupełnie niechcący chociaż prawdopodobniejszy scenariusz jest taki, że znajdziesz się w paraliżu z hipnagogami i innymi dodatkami i przestraszysz się tak, że nie wyjdziesz.
Odp na drugie pytanie miała być chamska ale zmieniłem zdanie :(
Przeszukaj dokładnie forum takich tematów są dziesiątki, jeśli nie setki.
DearWhoever
mnie tu raczej chodzilo o odpowiedź jak otwieracie oczy , jak wyjdziecie całkowicie z ciałą czy nie [?] czy jak się otworzy oczy to czy nie będą to te fizyczne. A pytania samego : jak wychodzi się z ciała ' to bym nie zadała , bo jest głupie.
Bernard
Witajcie.
Najlepiej byłoby to opisać w Notatniku, jednakże notatniki są rzadziej czytane, niż ten szacowny temat.
Mianowicie, ostatnio, czyt. wczoraj miałem dosyć dziwne doświadczenie. To było tak.
Jak co noc próbowałem, z tą jednak różnicą, że w dzień próbowałem I-Dosera... Dziwnie mnie rozbujało, nawet jeśli to było tylko złudzenie, czułem się jakbym bujał się na boki, nawet patrzyłem wl ustro bo nie mogłem uwierzyć, że stoję prosto i nieruchomo. Bardzo dziwne uczucie, coś jak to uczucie kiedy w relaksie stosujesz "huśtawkę", choć nigdy nie miałem tego aż tak mocnego.
Wpadłem w podczas słuchania w bardzo głębokie rozluźnienie, bardzo. Podczas gdy miałem zasnąć, w tej "ostatniej chwili" dźwięk mnie rozbudzał. Ale tylko moją świadomość. Odsłuchałem, wszystko fajnie, wstałem i normalnie funkcjonowałem choć przez kilka pierwszych minut wciąż się bujałem...I tak minął dzień.
Położyłem się pół godziny po północy, zmęczony. "Bujanie" powróciło. Skupiłem się na oddechu, ale nagle odkryłem, że zapadam w sen, wiecie jakie to pociągające? Nie wytrzymałem i poddałem się temu. I nagle stało się coś czego się nie spodziewałem. W mojej głowie rozszedł się dźwięk, przeraźliwy, przejmujący. Taki jakby klakson samochodowy w środku mojej głowy. Zdziwiony wróciłem, właściwie nie miałem wyboru, świadomość się rozbudziła.
Ale ciało nie. To było o wiele mocniejsze niż moje poprzednie lekkie paraliże i trwało trwało, a ja czułem, że mam nad tym kontrolę, i trwałem w tym stanie, niedługo, to prawda, ale trwałem. Niestety coś zaczęło mnie swędzieć, ale tak bardzo mocno i to chyba to mnie rozproszyło... zobaczyłem, że to już nie minie i będzie uparcie swędzieć, a nie chciałem przerywać tego stanu, bo zaszedłem już na prawdę w moim mniemaniu daleko. Cóż poradzić - wyszedłem z... skoro jest lekki paraliż, jest całkowity, to to bym nazwał połowicznym. W każdym razie wyszedłem z niego, podrapałem się i poszedłem spać. Ale bardzo się zdziwiłem kiedy znowu wszedłem w ten dziwny stan, może nie tak mocny, ale całkiem silny, nic z tego jednak nie było, bo sen mnie zmorzył.

To pytania:
1. Co to za dziwny dźwięk? Czy ma on coś wspólnego z I-Doserem?
2. Czym mógłby być ten paraliż, bo nie był to całkowity - tyle wiem, bo kiedyś miałem okazję go doświadczyć, był też zdecydowanie zbyt mocny jak na paraliż lekki, a może to był własnie lekki paraliż, a to co miałem dawniej to tylko mocne rozluźnienie?
3. Jak daleko jestem? Czy jestem na początku drogi do wyjścia, w środku, koło mety, czy dopiero nakładam strój?


Pozdrawiam, Bernard
Zbyszek
Szkoda, ze się podrapałeś. Bylem kiedyś u dentysty. W nosie zaczęło swędzieć. Płakałem wtedy, ale wytrzymałem, aż dentysta się prawie załamał.
DearWhoever
Moim zdaniem byłeś blisko , przec ież czytałeś na pewno jak się wywołuje oobe. Te mocne wibracje,dzwieki klaksonu , oznaczają , że byłeś blisko , tylko może jeszcze nie wyszedłeś następnym razem utrzymaj ten stan , bo żeby wyjść z ciała trzeba przecież tak jakby nic nie robić ;)
set.h
Bernard ten dźwięk to typowy hipnagog. Jeżeli go usłyszałeś to zaczynasz być na dobrej drodze ponieważ coraz dłużej utrzymujesz swiadomość.
Darion
Jestem nowy na tym forum więc witam wszystkich bardzo serdecznie. Poczytuje sobie to forum od pewnego czasu. Wpadłem na nie zupełnie przez przypadek ale od razu temat mnie zaciekawił:)

Prawdę mówiąc dla obiektywnego obserwatora, który czyta wasze posty nie mając o OOBE zupełnie bladego pojęcia ich treść może się wydawać chorym wytworem obłąkanego umysłu ;P a szczególnie wywiady audio. Tak właśnie skomentowała je moja siostra (realistka aż do bólu :P)

Ja tak jednak nie uważam, ponieważ zdarzało mi się w przeszłości doświadczać różnych odmiennych stanów świadomości (bynajmniej nie tylko pod wpływem.. :D) ale nie starałem się ich klasyfikować na "OOBE", "LD" (czy może "DOŚĆ, LEPIEJ NIE PALIĆ WIĘCEJ" <-stare dobre czasy ;) od dawna nie pale w ogóle ) itp. bo nie miałem oparcia w postaci wiedzy książkowej, czy też doświadczeń innych ludzi. Do literatury na ten temat też podchodziłem z dystansem. Zawsze kojarzyła mi się z ezoteryczno-astrologiczną paplaniną na temat wpływu wahadełka na ruchy planet... a może na odwrót, nieważne. Tak czy inaczej nie zgłębiałem wiedzy na ten temat aż do niedawna kiedy to wpadłem na to forum.

Wasze relacje podróży poza ciałem tak mnie zafascynowały, że postanowiłem tego doświadczyć ponownie skoro za pomocą opisywanych tu metod jest to możliwe i tak wiele osób odbywa takie podróże regularnie.
Celowo napisałem "ponownie" ponieważ już wcześniej spontanicznie udało mi się doświadczyć tego poczucia pełnej wolności jakie osiąga się po opuszczeniu hardware'u jakim jest fizyczne ciało.

Nie wiem czy to dobre miejsce do opisania tamtego doświadczenia ale co mi tam ;> najwyżej moderator przeniesie mój post w inne miejsce (szacun dla moda i jego ciężkiej pracy przy przenoszeniu postów przeważnie nowych forumowiczów, którzy z uporem wlepiają swoje wypociny w nieodpowiednie miejsca).

A więc było to jakieś 7 lat temu kiedy 3 dni przed maturą wpadłem na genialny pomysł, że jednak warto by się było czegoś pouczyć :P tak się złożyło, że kilka dni wcześniej koleżka pożyczył mi płytę pt.: "Alpha Theta coś tam synchro..." więc włączyłem muzykę i siadłem do nauki. Muzyka ta miała stymulować pracę mózgu czy coś takiego i ponoć łatwiej się po niej miało uczyć. Niespecjalnie w to wierzyłem ale czemu miałbym nie spróbować? Wiec siadłem do nauki ze słuchawkami na uszach ale jakoś nie zauważyłem jako takich efektów jeśli chodzi o naukę a jedynie poczułem się lekko senny i takie dziwne mrowienie na głowie. Pomyślałem wtedy, że do nauki to się to średnio nadaje ale skoro całkiem przyjemnie się słuchało postanowiłem przesłuchać jeszcze raz tym razem nie zajmując się niczym innym... i tu najciekawszy moment.

Siedzę sobie na krześle słucham muzyki i czuję, że zapadam w lekki trans, który z każdą chwilą stawał się głębszy. Nagle poczułem "telepanie" tzn jak by całe moje ciało przeszywały jak by drgawki, nazwałem to sobie później turbulencją, teraz wiem ze określacie to wrażenie mianem wibracji. Gdy tylko ten stan ustał poczułem tak jak by wyrzuciło mnie z ciała pod sufit nawet słyszałem przy tym chyba jakiś dziwny dźwięk, widziałem swoje siedzące w półmroku ciało z góry, z odchylona głową do tyłu, półotwartymi ustami i słuchawkami na uszach. Widziałem je tak dokładnie jak wszystko inne na codzień, nie miałem cienia wątpliwości, że to nie jest sen, że to się dzieje tu i teraz a trwało to nie dłużej jak kilka sekund. Gdybym wtedy miał czas żeby się przestraszyć to chyba umarłbym ze strachu a przynajmniej bym się zesrał (pytanie tylko którym ciałem bo jeśli tym które wisiało pod sufitem centralnie nad otwarta paszczą tego siedzącego na krześle to... wole nie zgłębiać bardziej tej ewentualności :D ) Wracając do tematu to moje zawieszenie pod sufitem trwało na tyle krótko (sekundę może 2 tak myślę), że nie zdążyłem wpaść w panikę i nagle jak by nade mną ktoś włączył wielki odkurzacz który wessał mnie przez sufit z taka prędkością, że trudno to opisać. Czułem tylko jak lecę bardzo szybko w górę jednocześnie twarzą (?) byłem skierowany w dół i w jednej chwili cały obraz jaki widziałem zmniejszył się do rozmiarów kropki przy tym niesamowitym uczuciu prędkości... nie wiem, chyba zamknąłem oczy bo jak je otworzyłem (czy były zamknięte? nie wiem) tzn jak mogłem znowu coś widzieć gdy to uczucie prędkości ustało znalazłem się w jakimś dziwnym miejscu. Miejsce to było w pewnym sensie znajome chodź nigdy go nie widziałem. Pierwsze co zobaczyłem to trawa pode mną, tak soczyście pastelowo zielona jakiej chyba nigdy nie widziałem w RL, po prostu piękna (gdybym był krową to bym chyba zwariował ze szczęścia) no i to poczucie lekkości jak by nie istniała grawitacja. Nie bałem się już zupełnie, czułem się tak dobrze, tak lekko. Postanowiłem się trochę rozejrzeć. Przede mną stało kilka kamiennych kolumn o nieregularnych płaszczyznach ustawionych na bazie okręgu, tak jakby wyrastały z tej trawy. Coś jak by Stonehenge tylko mniejsze i bez tych poziomych "daszków", poza tym jak okiem sięgnąć po horyzont trawa. Niebo takie idealnie błękitne tak pięknie komponowało się z zielenią tej trawy... Polatałem sobie między tymi kolumnami trochę, zauważyłem że na każdej z nich jest jakiś wyryty znak, symbol, na każdej był inny. Nawet je sobie później po wybudzeniu narysowałem ale gdzieś mi się ta karteczka przez lata zapodziała a do tej pory pamiętam tylko jeden z nich przy którym byłem najdłużej. Przypominał trochę dachową antenę telewizyjna składając się z pionowej i poziomych odcinków. Wrażenia dotykowe były takie realne kiedy macałem tą kolumnę, wyraźnie czułem że była chłodniejsza od otoczenia i nagle całe doświadczenie się skończyło. Słyszałem już tylko krzyk stojącej nade mną siostry :P

Siostra wchodząc do mojego pokoju przestraszyła się widząc mnie siedzącego na krześle przy komputerze z głową odchyloną do tyłu poza oparcie krzesła, półotwartymi ustami i oczami wywróconymi do góry tak że było widać lekko białka oczu. Zaczęła krzyczeć i potrząsać mną żebym się obudził. Stwierdziła później, że wyglądałem jak bym nie żył i się przestraszyła:D Tego już nie pamiętam ale podobno pierwsze moje słowa po obudzeniu brzmiały "ale tam było zajebiście". Oczywiście usłyszałem później od niej kilka miłych słów, że zamiast się uczyć do matury to zapewne ćpam jakieś straszne gówno i że powinienem świra leczyć.

Oczywiście nie powiedziałem jej co tam było takiego zajebistego żeby nie pogarszać sytuacji :P Właściwie to nikomu wcześniej o tym nie opowiadałem z wiadomych przyczyn. Fajnie, że jest takie miejsce jak to forum gdzie mogłem się w końcu z kimś podzielić tym przeżyciem po latach i zostać zrozumianym. Pamiętam to wszystko jak by było wczoraj. Próbowałem później to powtórzyć słuchając tej muzyki setki a może i tysiące razy ale niestety nigdy mi się to już nie udało. Dzięki waszemu forum odzyskałem nadzieję na to, że być może niebawem znów uda mi się "rozwinąć skrzydła".

Niech moc będzie z Wami :)
nikt.kto.by.byl.kims
normalnie Wam zazdroszcze, ja siedze w tym juz ponad rok i w zyciu nie mialem ld/oobe nawet.. chce ale nie moge, pewnie musze zlamac jakas bariere.. ale ja nie wiem na razie jaka.. nie potrafie jej znalezc..


edit: przy okazji pytanie: co to jest - po wysluchaniu idoser ld mam dziwny poglos w uszach? jakby wibracje.. co to w ogole co to ze tak powiem?:)
Maaciex
Witajcie
Miałem lekki zastój w Oobe, nie wyszedłem ani razu ale byłem blisko, tak mi sie przynajmniej zadawało.
I mam kilka pytań:
1. Czy jeśli odczuwam ciągnięcie ciała do góry, jakby mnie coś przyciągało magnesem, czy to dobrze, czy może zwykłe napięcie mięśni?
2. Jeżeli tak się dzieje, co powinienem dalej robić? Leżeć, skupiać się?
3. Ostatnio podczas leżenia i skupiania się gałki oczne zaczęły mnie jakoś dziwnie boleć, coś w stylu wciskania w oczodoły.
4. I bardzo ważne, jak ma się oobe i ld do religijności, czytam w internecie ale wszędzie pisze co innego, chciałbym usłyszeć wasze opinie.

Pozdrawiam
Amras84
CYTAT(Maaciex @ 11.03.2010 - 19:58) *
Witajcie
Miałem lekki zastój w Oobe, nie wyszedłem ani razu ale byłem blisko, tak mi sie przynajmniej zadawało.
I mam kilka pytań:
1. Czy jeśli odczuwam ciągnięcie ciała do góry, jakby mnie coś przyciągało magnesem, czy to dobrze, czy może zwykłe napięcie mięśni?
2. Jeżeli tak się dzieje, co powinienem dalej robić? Leżeć, skupiać się?
3. Ostatnio podczas leżenia i skupiania się gałki oczne zaczęły mnie jakoś dziwnie boleć, coś w stylu wciskania w oczodoły.
4. I bardzo ważne, jak ma się oobe i ld do religijności, czytam w internecie ale wszędzie pisze co innego, chciałbym usłyszeć wasze opinie.

Pozdrawiam

1. Ciężko mi to zdiagnozować. Może ktoś bardziej doświadczony coś podpowie.
2. Ja bym starał się obserwować ten stan. Jeśli by się pogłębiał, czekałbym co z tego wyjdzie. Gdyby się nie pogłębiał, próbowałbym się skupić i powoli sam się zagłębić w ten stan. Może coś ciekawego by z tego wyszło.
3. Albo jakieś specyficzne hipnagogi, albo (co bardziej prawdopodobne) nieświadomie kierujesz silnie gałki oczne w niezbyt wygodne pozycje. Spróbuj skupić uwagę na oczach i poczuć w którym kierunku mniej więcej są skierowane i w jakiej pozycji względem siebie. Bardzo łatwo jest np. nieświadomie robić silnego zeza albo patrzeć ostro do góry.
4.W sumie to zależy jaka to religia i jaki jej wyznawca. Jeśli chodzi Ci o religię katolicką to wygląda to mniej więcej tak że w zasadzie nie ma żadnych filozoficznych przeciwwskazań do praktykowania OOBE, jednakże kościół jest do tych praktyk ustosunkowany wyraźnie i jednoznacznie: Są very złe. Inna sprawa że gdy tak naprawdę doświadczysz tych stanów i zrozumiesz pewne jakby to określić... "mechanizmy" jakimi się rządzą, wtedy budowane latami na podstawienie religii wyobrażenia i poglądy, zostaną najpewniej zrujnowane, a już napewno zapanuje w nich wielki chaos.
Bernard
CYTAT(Maaciex @ 11.03.2010 - 19:58) *
Witajcie
Miałem lekki zastój w Oobe, nie wyszedłem ani razu ale byłem blisko, tak mi sie przynajmniej zadawało.
I mam kilka pytań:
1. Czy jeśli odczuwam ciągnięcie ciała do góry, jakby mnie coś przyciągało magnesem, czy to dobrze, czy może zwykłe napięcie mięśni?
2. Jeżeli tak się dzieje, co powinienem dalej robić? Leżeć, skupiać się?
3. Ostatnio podczas leżenia i skupiania się gałki oczne zaczęły mnie jakoś dziwnie boleć, coś w stylu wciskania w oczodoły.
4. I bardzo ważne, jak ma się oobe i ld do religijności, czytam w internecie ale wszędzie pisze co innego, chciałbym usłyszeć wasze opinie.

Pozdrawiam


Witaj,
1. Było, raczej dobrze, ale z tego co mi wiadomo to z OOBE wspólnego za dużo nie ma...
2. A leż, próbuj.
3. Jak rzekł Amras, albo hipnagogi, albo napinanie mięśni. Przy czym to drugie bardziej prawdopodobne (miałem coś takiego kiedyś). Też chyba było.
4. http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...amp;#entry61387 Wystarczyło zjechać w dół strony głównej forum...

Nie żebym się czepiał, bo fakt temat do tego założony, ale zadałeś pytania, na które odpowiedź znajdziesz choćby tu, w Pytaniach Początkujących. Przeszukuj forum.

Pozdrawiam, Bernard
rugwa
CYTAT(Maaciex @ 11.03.2010 - 19:58) *
Witajcie
Miałem lekki zastój w Oobe, nie wyszedłem ani razu ale byłem blisko, tak mi sie przynajmniej zadawało.
I mam kilka pytań:
1. Czy jeśli odczuwam ciągnięcie ciała do góry, jakby mnie coś przyciągało magnesem, czy to dobrze, czy może zwykłe napięcie mięśni?
2. Jeżeli tak się dzieje, co powinienem dalej robić? Leżeć, skupiać się?
3. Ostatnio podczas leżenia i skupiania się gałki oczne zaczęły mnie jakoś dziwnie boleć, coś w stylu wciskania w oczodoły.
4. I bardzo ważne, jak ma się oobe i ld do religijności, czytam w internecie ale wszędzie pisze co innego, chciałbym usłyszeć wasze opinie.

Pozdrawiam



1/2 Ciągnięcie ciała do góry to bardzo dobry znak jeśli chodzi o samo "wychodzenie z ciała". podczas tego ciągnięcia po prostu wyciąga Cię z ciała i jeśli to przetrwasz znajdziesz się w upragnionym innym wymiarze. Doskonale znam to uczucie, bo przez wiele lat moje wyjścia zachodziły właśnie za pomocą takiego astralnego magnesu. Przerażało mnie zawsze to zjawisko, bo nie było to dla mnie niczym przyjemnym. Jednak odkąd przestałam się tego bać i praktykuję oobe w pełni świadomie ciągnięcia i magnesy odeszły jak ręką odjął...W każdym razie...Moja rada: jak Cię ciągnie - poddaj się temu w 100% świadomie, a zobaczysz co będzie :)
3 jeśli skupiasz się zaciskając nieświadomie od wewnątrz oczy, to nie dziwię się, że Cię gałki napieprzają. Spróbuj może skupienia poprzez rozluźnianie wszystkiego - również oczu. Czasami bywa tak, ze myślimy, ze napinając oczy dodamy sobie mocy lub koncentracji, ale to chyba nie działa :D
4 Stary - jak poczujesz Boga w sercu, wszechogarniającą miłość, przepływającą przez wszystko, co żyje to sam poznasz odpowiedź na to pytanie. A do tego czasu, myślę, że żadna odpowiedź nie będzie dla Ciebie satysfakcjonująca.

pozdro rugwiane
Maaciex
Dzięki wszystkim za odpowiedzi, już wiem przynajmniej co mam robić, jeśli chodzi o religię, coś czuje że moje nastawienie się nie zmieni, zobaczymy jak to wszystko odbiorę jak wyjdę, jednak sądzę że wciąż będę wyznawał Boga.
Jeszcze raz dziękuje wszystkim
Maaciex
Bernard
CYTAT(rugwa @ 12.03.2010 - 13:49) *
1/2 Ciągnięcie ciała do góry to bardzo dobry znak jeśli chodzi o samo "wychodzenie z ciała". podczas tego ciągnięcia po prostu wyciąga Cię z ciała i jeśli to przetrwasz znajdziesz się w upragnionym innym wymiarze. Doskonale znam to uczucie, bo przez wiele lat moje wyjścia zachodziły właśnie za pomocą takiego astralnego magnesu.



A nie jest to tak, że to tylko złudzenie lub hipnagog? Oczywiście mogę się mylić, ale tak czytałem.

Pozdrawiam, Bernard
braciakmatrix
Dokładnie jest tak jak napisała Rugwa ten "magnes" to znak ,że się zaraz znajdziesz w innym wymiarze czy śnie :P jak kto tam woli:) . Chociaż wieloma podróżami nie mogę się pochwalić ( mało ćwiczę:P) to takie doświadczenie mam za sobą , nawet chyba kiedyś o tym pisałem na forum. pozdr
Maaciex
Zaszedłem dzisiaj aż do wibracji, nie jest chyba źle. Czułem mrowienie całego ciała, i to takie większe, to wibracje?
I jeszcze jedno, czy po pierwszym wyjściu z ciała, kolejne razy już będą łatwiejsze?
Pozdrawiam
Freddy K
CYTAT(braciakmatrix @ 13.03.2010 - 08:54) *
Dokładnie jest tak jak napisała Rugwa ten "magnes" to znak ,że się zaraz znajdziesz w innym wymiarze czy śnie :P jak kto tam woli:)

Nie nazwałbym tego do końca snem, a tym bardziej innym wymiarem. Chodzi o to, że jest to stan bardziej przypominający hipnagoga. OBE jak i hipangogi są jednym z wielu zaburzeń snu, tzw. parasomnią.

Pamiętajcie: "Prawda was wyzwoli" (J 8,32)
rugwa
CYTAT(Bernard @ 12.03.2010 - 17:41) *
A nie jest to tak, że to tylko złudzenie lub hipnagog? Oczywiście mogę się mylić, ale tak czytałem.

Pozdrawiam, Bernard



Nie wątpię w to, że gdzieś to przeczytałeś. Nie wątpię też, że według kogoś, kto to napisał te zjawiska są hipnagogami. Wiem, co przeżyłam i w moim przypadku nie ma mowy o żadnych złudzeniach. Opieram się na swoich osobistych doświadczeniach i opisuję je swoimi słowami, więc niektórzy mnie zrozumieją, a inni nie - nie dbam o to.

Freddy, nie zrozum mnie źle, ale mam wrażenie, że męczysz się sam ze sobą i tą swoja, a raczej cudzą książkową wiedzą. Współczuję Ci i życzę Ci żebyś zaczął doświadczać siebie i świata, nie zasłaniając się pustymi definicjami. Chcesz chyba, żeby w końcu ktoś Ci udowodnił, że oobe istnieje, bo w głębi duszy wiesz, że to prawda. Ale nikt nie jest w stanie Ci udowodnić niczego, jeśli nie przyjmiesz tego do swojego serca. Więc przestań odgrywać rolę starego i przemądrzałego dziada i daj się lubić takim, jakim jesteś ;)

pozdro fur alle
Zbyszek
na stan dzisiejszy,-myślę, ze dałoby się już udowodnić to niefizyczne, tyle, ze trochę to trwałoby, to dowodzenie
Bernard
CYTAT(rugwa @ 13.03.2010 - 22:24) *
Nie wątpię też, że według kogoś, kto to napisał te zjawiska są hipnagogami. Wiem, co przeżyłam i w moim przypadku nie ma mowy o żadnych złudzeniach.



No tak, ale ja już kilka razy hipnagogi miałem i według mnie one są bardzo rzeczywiste, przynajmniej moje nie były do odróżnienia od rzeczywistości. Uczucia: unoszenia, szarpnięcia, pociągnięcia też były i teraz już nie wiem czy było to coś związanego z OOBE czy raczej hipnagog... chociaż hipnagogi są w końcu z OOBE związane...

Pozdrawiam, Bernard
Bℓυє Bєяяy
Hej wszystkim :)
Od razu sorka, wiem że to forum o OOBE, ale jesteście doświadczeni i może mi pomożecie :)
Mam małe pytanie, jestem początkująca i kiedyś na forum ktoś mi napisał że jeśli lepiej jeśli najpierw opanuje LD a potem OOBE, bo będzie mi łatwiej, więc ja ćwiczyłam to i to i wczoraj w nocy, Miałam sen. Byłam w sklepie i chodziłam między półkami, nagle poczułam jakbym czegoś zapomniałam. Stanęłam i zaczęłam mówić do siebie 'Kurcze, ja mam sen, i wiem że śnie! Mogę polatać!' i zaczęłam się cieszyć jak głupia. Teraz ominę niepotrzebną część, Zaczęłam latać po sklepie ale uderzyłam się głową o sufit, wyleciałam na zewnątrz. Ale to było dziwne, Jakby jakaś siła pchała mnie w górę do gwiazd, nie mogłam złapać równowagi... Czułam że na 1oo% mam LD ale mogłam też śnić że mam LD co nie?
No więc, Jak można rozpoznać czy mam LD czy sen o tym?
Mieliście tak?
tom
tak tak ;) to częste. Świadomość, jej przejście jest bardzo płynne. Można śnić o świadomości w śnie, można mieć świadomość śnienia ale nie móc nic zrobić, być jakby przymulonym, można wiedzieć ze sie śni ale nic nie pamiętać z rzeczywistości fizycznej, a i ostatecznie można być w pełni świadomym, a nawet bardziej i bardziej... i bardziej :))
Nie nazywaj, nie szufladkuj. Ciesz sie doświadczeniem i rób kolejne kroki w nieustającym tu i teraz

aloha
Angello
CYTAT(Bℓυє Bє&# @ 17.03.2010 - 17:09) *
Czułam że na 1oo% mam LD ale mogłam też śnić że mam LD co nie?
No więc, Jak można rozpoznać czy mam LD czy sen o tym?
Mieliście tak?
Według mojego rankingu trudność związanych z OBE/LD ten problem zajmuje 3. miejsce. :)
Pierwsze to oczywiście samo wyjście. Drugie, utrzymanie fazy. Trzecia natomiast jest właśnie weryfikacja przeżyć. Bardzo często zdaża mi się, że nie mam pewności, czy to czego doświadczyłem było OBE/LD, czy tylko snem o tych zjawiskach.
Sposobu na rozpoznawanie tego niestety nie wypracowałem i obawiam się, że 100% pewności nigdy nie będziesz mieć.


Ps. nauka LD niekoniecznie musi być łatwiejsza od OBE. Każdy powinien sam ocenić, co mu łatwiej przychodzi.
Darion
Powoli nabieram doświadczenia i pierwsze świadome wyjścia za mną, na razie tylko do OSPUO ale mam w związku z tym pytanie do bardziej doświadczonych w temacie ode mnie. Być może już ktoś kiedyś pytał o to ale nie znalazłem odp albo jestem leniwy i nie chciało mi się porządnie szukać :P

Do rzeczy: Czy zdarzało wam się widzieć kiedyś po wyjściu swoje ciało w jakiejś nienaturalnej pozycji? tzn chodzi mi o to, czy tego typu obserwacje własnego ciała (pozycja całkowicie uniemożliwiająca spanie) często się zdarzają?

Przyznam się, że trochę mnie ten widok zdziwił (jak na razie wszystko mnie tam zadziwia więc to chyba nie najlepsze określenie :P), zaniepokoił a nawet przestraszył mimo to nie wróciłem od razu musiałem się najpierw dobrze przyjrzeć wystrojowi mojego pokoju ponieważ od dawna zabieram się do remontu i zabrać się za to nie mogę a w OSPUO mój pokój wyglądał.. hmm... chyba właśnie tak jak chciałbym aby wyglądał :D

Zastanawiam się też czy każdy podczas pierwszych wyjść trafia do ospuo?

Być może mielibyście jakieś przydatne rady dla mnie w tej początkowej fazie otwierania oczu na świat. To chyba normalne na początku ale czuję się jeszcze trochę zagubiony i samotny więc każda pomoc w postaci dobrej rady będzie dla mnie bardzo przydatna. Tak więc z góry dzięki :)

Analizując swoje spostrzeżenia odnoszę wrażenie, że nie każdy jest w stanie udźwignąć zbyt wielkiej ilości doświadczeń z tamtej strony. Uważam, że na wszelki wypadek należy raczej zachowywać pewien umiar i rozwagę podczas eksploracji. Próba zjedzenia całego tortu na raz może się przyjemnie nie skończyć. Cóż wygląda na to, że latanie jako hobby wymaga naprawdę mocnej psychiki od pilota żeby się nie rozbić w końcu o ułomność własnego ciała fizycznego.

PS. Znalazłem całkiem ciekawy reportaż, o ile ktoś go jeszcze nie widział "Pod podszewką snu"

Pozdrawiam :)
set.h
CYTAT(Darion @ 18.03.2010 - 03:50) *
Do rzeczy: Czy zdarzało wam się widzieć kiedyś po wyjściu swoje ciało w jakiejś nienaturalnej pozycji? tzn chodzi mi o to, czy tego typu obserwacje własnego ciała (pozycja całkowicie uniemożliwiająca spanie) często się zdarzają?

Ciało czasem jest, czasem go niema. Jeśli jest to bywa ze widzimy się leżących na plecach a faktycznie leżymy na boku. Zdarza się także że ciało się porusza, macha ręką jakby nas widziało, czasem głupio się uśmiecha. Bardzo dziwny jest dotyk ciała. Bo zachodzi tu niesamowite zjawisko. Dotykając leżącego ciała zaczynamy odczuwać ten dotyk na sobie jakby ktoś obcy nas dotykał. Jeżeli przetrwasz cofkę przy zbliżaniu się do ciała (bardzo często na początku się zdarza) to możesz kiedyś sprawdzić :D
Angello
CYTAT(Darion @ 18.03.2010 - 03:50) *
PS. Znalazłem całkiem ciekawy reportaż, o ile ktoś go jeszcze nie widział "Pod podszewką snu"

Spora część osób z tego dokumentu udzielała się na tym forum. :)

Moje ciało przy pierwszym wyjściu wyglądało jakbym miał z 50 lat więcej niż w rzeczywistości. Później rzadko je widywałem.
braciakmatrix
Po tym reportażu zajebiście się zajarałem na OBE:D
Kimkolwiek
Witam!
Jestem nowy i totalnie zielony jeśli chodzi o OOBE i próbuje osiągnąć ten stan od paru dni, ale udało mi się dopiero dojść do stanu wibracji... no i wszystko dalej poszło by gładko gdyby nie STRACH! Gdy nadeszły wibracje poczułem ogromny niepokój, wydawało mi się, że ze mnie wychodzą iskry które strasznie głośno trzaskały, już nie wspomnę o doznaniach wzrokowych... Wpadłem w panikę więc wyrwałem się ze snu. No i to spowodowało, że prawie nie zbudziłem się z kupą w pidżamach. Ma ktoś jakąś radę jak pokonać ten paniczny strach, bo wydaje mi się, że nie będzie to takie proste jak przewidywałem. Proszę o pomoc. Pozdrawiam!
Luciusz
jesteś zielony jak to sam powiedziałeś i twój strach to rzecz naturalna, obe jest dla Ciebie nowych doświadczeniem, a jak wiadomo rzeczy których nie znamy trochę nas przerażają.
Twoje doznania wzrokowe to Hipnagogi, jest to też dość częste więc nie ma co się bać.
Raczej rady jak pokonać strach nic Ci nie dadzą bo sam musisz sobie z tym poradzić. Z czasem będziesz bał się coraz mniej.
ćwicz dalej i próbuj oponować swój strach
Kimkolwiek
Sorry, że jestem taki dociekliwy, ale mam jeszcze jedno małe pytanie: Czy jak raz wywołałem te wibracje to za każdym razem będzie mi łatwiej je wywołać? Bo czytałem gdzieś, że jak wywoła się wibrację to potem one same zaczną następować, ale to dotyczyło przypadków gdy ktoś zapanował nad nimi... Jednak mimo wszystko ja nie zapanowałem nad tymi wibracjami i dlatego kieruje do was powyższe pytanie.
Luciusz
czy za każdym razem będzie Ci je łatwiej przywołać hmm.. być może, ale nie wiem napewno . Pamiętam, że jak ja miałem pierwsze wibracje to następne przychodziły może trochę łatwiej i częściej. Na początku nie umiałem nam nimi zapanować ale i tak je miałem często i gęsto xd
Lepiej nie wypowie się ktoś inny a nie ja o tych wibracjach
Silverka
bedzie latwiej bo sie je zapamieta to jest uczucie, ktorego latwo sie nie zapomina i mozna je wmiare latwo potem zwizualizowac "przywolać" wiec owszem jest prosciej.Polecam mimo wszystko jak wszystkim poczaktujacym roberta monroe, badz inne ksiazki o eksterioryzacji badz po prostu czytanie opisow innych poczatkujacych. To pomaga. pozdr
Gray
W moim przypadku gdy pierwszy raz zaznałem wibracji później nie było już problemu. Wystarczyło tak jakby użyć "telepatycznego" przywołania. Zanim dobrze o tym pomyślałem wajbrejszony już działały :)
Problem jednak w większości tkwi w nas samych, ponieważ niepotrzebnymi szufladkowaniami i dociekaniami grodzimy sobie drogę. Przyznam, że sam nie jestem wolny od tego, ale naturze pozwala się po prostu być. Wywołać wibracje, a panować nad nimi to 2 różne elementy. To czy umiesz je wywołać lub nie raczej powiązania z panowaniem nie ma, przynajmniej w moim przypadku. Wszystko zależy od osoby, próbuj, działaj :)
Bℓυє Bєяяy
Hej. ;)
Mam takie małe pytanko dotyczące oobe... Nie wiem czy wiecie, ale czy to prawda że w stanie oobe można sprawdzić kim się było w poprzednim życiu...?
Czytałam gdzieś, że doświadczeni w oobe mogą wtedy cofnąć się jakby w przeszłość i sprawdzić kim byli w poprzednim wcieleniu...
Czy to możliwe? Jakie jest wasze zdanie o tym?
Silverka
tak to prawda. Polecam przeczytac R.a monroe;) pozdr
Bernard
Kim, to wymaga ćwiczenia, jednym jest łatwiej, a innym trudniej. Ja pierwsze LD miałem po 2 tygodniach. Błędem było, że porzuciłem nad nim pracę "bo już umiem i miałem", bo może osiągnąłbym OOBE przez LD właśnie.
Ja ćwiczę rok, są osoby, które ćwiczyły 5-7 lat i im nie wychodziło... po kilku dniach niczego nie oczekuj, ale bądź na to gotowy. Co dziwne, ja czuję się gotowy, ale jakoś nie mogę.

Blue Berry, tak słyszałem/czytałem.


Aha, taki news z życia. Byłem u spowiedzi (silniejsze ode mnie) i chciałem powiedzieć księdzu o eksterioryzacji (z czego zrezygnowałem, bo strasznie nerwowy był co przejawiało się jego głośnym mówieniem, bardzo głośnym jak na spowiednika) tak więc zrezygnowałem i nazwałem to "parapsychologią". O dziwo ten nieokrzesany kaznodzieja wiedział czym jest parapsychologia. Usłyszałem, że chcę być mądrzejszy od Boga i nie da się tego z religią pogodzić. Później burknął coś (na cały Kościół) o tym, że chrześcijanin tak nie postępuje, że to jest zakazane pod karą "pójścia do piekła". Powiedział jeszcze "To nie jest ani dla dorosłych, ani dla dzieci..." " (z czym Wam to się kojarzy? bo ludziom stojącym najbliżej konfesjonału skojarzyło się zapewne...) No to ja powiedziałem, że to dla mnie jest ciekawe, a ja chcę ciekawość zaspokoić. On na to "Zaspokajanie siebie często bywa grzechem..." (zobaczyłem spojrzenia ludzi na mnie). Postanowiłem już nic nie mówić. Litania do Matki Bożej (tylko?, to chyba to kazanie, które mi wygłosił i wstyd jaki mi przyniósł było większą częścią tejże pokuty).


Pozdrawiam, Bernard
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.