Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Spotkanie Z Przyjaciółmi. [miłość, Miłość, Miłość]
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Forum
silverek84
Więc tak. Na wstępie napiszę że jest to moje pierwsze OOBE po kilkumiesięcznej przerwie. Nie wiem co się stało ale jakoś tak wyszło że przez pewien czas nie byłem w stanie wychodzić. Może to lenistwo albo brak wiary. Po woli wątpiłem w to że już nigdy więcej nie wyjdę. Ale to nie ważne. Dzisiejszej nocy nastawiłem się na to że wyjdę, baaa wiedziałem że wyjdę. Nad ranem poprosiłem przyjaciół o to czy dzisiaj mogli by okazać mi swoje uczucie, miłość, dotyk. Dodam że wiele razy prosiłem ich o to ale to co okazywali mi nie było tak oczywiste jak dziś. Więc tak położyłem się tradycyjnie koło 23:30. Wstałem o 3:30 (4+1). Poświęciłem troszkę czasu na to by dojść do siebie, rozbudzić się. Po ok. 40 min. Położyłem się. Leżałem na plecach przez ok. godzinę lecz niestety nic się nie działo. Powoli zaczynałem wątpić ale mówię sobie – nie poddam się !!! Zmieniłem pozycję na prawy bok ( w tej pozycji najczęściej wychodziłem). Po kilku minutach mówię jest !!! Wychodzę !!! Wyszedłem, widok był nie najlepszy. Próbowałem się dostroić. Z czasem było lepiej lecz nie było idealnie ale to nie najważniejsze. Tak sobie latałem po pokoju. Momentami zmieniał się on w jakieś znane mi miejsca. Domniemam że był to mój stary umeblowany pokój. Po chwili zassało mnie do ciała fizycznego ale postanowiłem wyjść jeszcze raz. Nie minęła chwila znów byłem poza ciałem. Ponownie latałem po pokoju. W tle było słychać muzykę. Była to stara polska piosenka o radości…Nie wiem skąd się tam wzięła ale pasowała idealnie. Postanowiłem wylecieć przez okno. Gdy udawałem się w jego kierunku nagle poczułem silny wiatr, siłę która ciągnie mnie w przeciwnym kierunku. Leciałem z ogromną siłą przez jakieś miejsca, czasoprzestrzenie. Ciężko zdefiniować co to były za miejsca. Były zupełnie mi obce. Wyglądało to dokładnie jak z opowieści Darka Sugiera. Gdy tak leciałem z ogromną siłą poczułem jak kobiece delikatne rączki chwytają mnie za nadgarstki. Był to najpiękniejszy kobiecy dotyk jaki kiedykolwiek doświadczyłem. Był tak ciepły, miękki, delikatny. Po prostu miłość. Najprawdziwsza miłość. Następnie dołączyła druga para rączek. Męska która trzymała mnie za nogi. Był już nieco mocniejszy a zarazem delikatny. Dało się odczuć że jest to męski dotyk. Również był bardzo przyjemny. Bez wątpienia byli to moi przyjaciele. I tak leciałem z wiatrem mając przy sobie oboje przyjaciół. Mało tego. Kobiecy dotyk się podwoił. Trzymał mnie za nadgarstki oraz za stopy. Baaa zaczął się ze mną bawić. Zaczął mnie kilać, dotykać a następnie masować. Tak, masował mi stopy. Być może była to jakiegoś rodzaju zabawa. Dotyk którym mnie obdarowano był tak Boski że szczęścia się popłakałem. Wzruszyłem się jak cholera. Po prostu płacz a zarazem big smile na twarzy. Trwało to dłuższą chwilę. W czasie tego wszystkiego poprosiłem jeszcze kobietę o to czy mogła by mi szepnąć coś miłego do uszka swoim aksamitnym głosem. Lecz nic się nie działo. Po chwili poczułem jak wiatr słabnie a ja zmierzam powoli do ciała fizycznego. Ale doszedł jeszcze do mnie sygnał którego na początku nie rozszyfrowałem. Dopiero po powrocie do ciała fizycznego uzmysłowiłem sobie że brzmiał on – „Marcin już czas” To był właśnie ten kobiecy głos.

Po powrocie do ciała fizycznego na mojej twarzy długo gościł uśmiech. Nawet teraz jest gdy to piszę. Byłem i jestem pod tak dużym wrażeniem że nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z przyjaciółmi. Ciężko to wszystko jest opisać. Trzeba tego po prostu doświadczyć.

Na zakończenie chciałbym podziękować ci Darku za to co robisz, co mi przekazałeś. Twoja książka, nauka to co robisz naprawdę dużo mi daje.

Dziękuję. :)

PS. Wybaczcie że opisuję to tu a nie w notatniku ale chciałem się tym ze wszystkimi podzielić.

Pozdrawiam. :)
noizz
No gratuluje :)) Takiego spotkania Ci zazdroszczę! Chociaż dzisiaj rano też miałem całkiem niezłe wyjście (dla zainteresowanych, opis w moim notatniku).
Discoverer
Świetne doświadczenie to już wiesz a nie wierzysz ze NP istnieją „to już czas”, na co? na dalszy rozwój, na dalsze poszerzanie świadomości będąc w POZA:)

CYTAT
Po chwili zassało mnie do ciała fizycznego ale postanowiłem wyjść jeszcze raz. Nie minęła chwila znów była poza ciałem.

Dziś tak 6krotnie miałem cofkę do CF i tez tyle razy udało mi się z powrotem wrócić, warto pamiętać ze jak jest cofka to wtedy jest się zazwyczaj na pograniczu przejścia wówczas wystarczy chwile spokojnie pooddychać nie ruszać się (rada DS się sprawdza) i jest wielkie prawdopodobieństwo ze się ponownie wyjdzie z CF u mnie sprawdza sie to gdzies w 90%
daywalker
Hehe pozazdroscic:). Szczere gratulacje, domyslam sie ze towarzyszylo ci uczucie niezdefiniowanie, wielkiej milosci:). Ja pewnie przy tak czulym dotyku, swojego niefiz. przyjaciela, odplynal bym z radosci;). Chociaz dziwnie bym sie czul w kontakcie z mezczyzna:D. Chcialbym sie pochwalic, rownie ciekawym wyjsciem, ale narazie stawiam na ilosc, a nie na jakosc, heh pewnie dziwnie to zabrzmialo... Ale sprawdzam skutecznosc swojego miniobemaniakowego sposobu. Jezeli osiagnie przynajmniej 80 procent skutecznosci, bedzie mozna zastanowic sie, nad jego opisaniem i opublikowaniem. Narazie od poniedzialku codziennie jest faza;p. Pozdrawiam.
Noble
daywalker nie patrz na skutecznosc tylko opisuj ten sposob :) moze wspolnymi silami go jakos perfekcyjnie zmodyfikujemy :D
noizz
Daywalker, dajesz dajesz. Napisz co i jak robisz. Ja wylazlem 2 dni z rzedu, ale dzisiaj juz sie nie udalo, chyba za malo snu przed nocnym przebudzeniem. Bardzo jestem ciekaw Twojego sposobu ;)
daywalker
Hehe, nie jest to nic rewolucyjnego ;). Wpadlem na to przez przypadek? A moze mi sie tylko tak wydaje, i stoi za tym jakas wieksza sila?;) Tak czy owak, postaram sie to jakos tresciwie sformulowac, i dam edit. Pozdro :].
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.