Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Obe I Opętanie
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Forum
morgoth
Witam!
Mam jedno pytanie...
Co się stanie, gdy osoba praktykująca obe jest opętana???
jeżeli wyjdzie się z ciała, w którym znajduje się jakiś byt, czy będzie on miał kontrolę nad ciałem???

magia to moje życie i dlatego jestem ciągle atakowany.
nie wiem, czy dalej siedzieć w obe, bo moze być ciekawie, kiedy wyjdę z ciała i coś mnie opęta.
wiecie coś na ten temat???
pozdrawiam...
MetaPsyche
Opętanie to raczej wymysł kataloków...
6umerang
Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz - jak się parasz czarną magią, to się nie dziw potem, że się budzisz z czarnym fiflem w odbycie...
Nerwuska
;) Ja wierzę w opętanie, nie jest to dla mnie wymysł katolików, ale skoro jak sam mówisz - jesteś podatny i parasz się ,,magią'' to po co w ogóle próbować wyjść z ciała..?
J.J
Jezeli wierzysz, ze Jezus Chrystus to Twoj przyjaciel, Bog, Przewodnik Duchowy i Brat, to musisz zerwac z magia, bo on sie jej brzydzi, gdyz nie pochodzi ona z prawdziwej Milosci, lecz z zadzy wladzy. Jesli nie wierzysz w Chrystusa, to zalecam Ci dzisiaj w ten piekny wigilijny wieczor zawierz mu i jak Szymon Mag stopniowo porzuc swe zabawy, ktore tylko twoja dusze beda Cie kosztowaly.

Jak sam piszesz ze jestes atakowany, to sobie sam kurde odpowiedz, czy to co robisz jest dobre. Bo ja bedac chrzescijaninem jakos nie jestem atakowany, co wiecej, czuje ogromna radosc plynaca z prostego, cudownego zycia.
Nerwuska
Wreszcie ktoś rozsądny. Ciekawe czy przemówi do rozsądku morgotha.
Ja też jestem katoliczką,ale nie czuję wszechogarniającej miłości,cóż,może i na to przyjdzie czas.

Alex
hm :)
to co mówisz J.J, swiadczy o sile twojej wiary.. :)
Jednak nie wydaje mi się, by magia była tak zła, jak chcesz ją przedstawić :)
Magia to pragnienia i komunitaty rzucane w astral. Jak wiadomo "zależny od naszej WOLI"
Jeśli, więc kolega "czuje się atakowany" to być może spotka w OOBE "COŚ".Wszyscy wiedzą, ze jeśli człowiek czegoś się bardzo boi to istnieje duża szansa, ze tak się stanie :).

morgoth
Zastanów sie nad swoją karmą, nad tym, czy to co robisz jest .. hmm szkodliwe, czy nieszkodliwe.. i jaki jest cel ?
I co własciwie uważasz za "magię".
To szerokie pojęcie. o którym conieco wiem :)

pozdrawiam
Alex

btw, nigdy nie wpadłam na to, żeby wyjśc z ciała prosżac o pomoc Chrystusa.. ;D
a to mogłoby być dobre :)
Parowczak
Myślę że w astralu nic nikomu nie może się stać - Ty jesteś panem swojego losu. Jeżeli wyjdziesz do astrala to przez cały czas jesteś połączony z ciałem - jeżeli dzieje się coś nie dobrego z ciałem fizycznym, lub za chwilę może się coś stać, to automatycznie zostaniesz ściągnięty do swojego cielska :) Nie zależnie czy to będzie się odbywało na poziomie mentalnym czy fizycznym.

Czytałem ostatnio ciekawą notkę o bezpieczeństwie podczas OBE: http://www.druga-strona.pl/ (1) wpis
Aldarel
Jeżeli jesteś katolikiem polecam przeczytać: http://egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?op...5&Itemid=52

"Wiara czyni cuda, ale to ludzie wierzą"
Rachab
fajna dyskusja. Też się tego bałam. I tu błąd, bo jak to wytłumaczysz, że jak byłam katolikiem zagorzałym i spowiadałam się i nic zlego nie chciałam robić to mnie się czepiały niskie byty? Jak wytłumaczysz spotkania z demonami we śnie i z innymi duchami. Nieważne, czy jesteś katolem czy nie. Jak się Ciebie ma coś czepić to i tak się czepi.

Co mogę powiedzieć? Wielka miłość jest odpowiedzią na wszystko. Nie trzeba być katolikiem, bo jakieś 15% z nich jedynie wie co to bezgraniczna i bezwarunkowa miłość. Strach jest tym czego nie powinno być w takich przypadkach.

Jak ja prosiłam Boga o pomoc i ochrone jak wyszłam to mnie zawsze cofało xD
APOGENUM
w bardzo prosty sposob mozna wytlumaczyc dlaczego , jesli jestes zagorzala katoliczka, niskie byty tym mocniej cie sie czepiaja i coraz czesciej odczowasz ich obecnosc ale to zbyt dlugi temat abym sie rozpisywal;)
dreamer_the_one
CYTAT(APOGENUM @ 11.06.2009 - 10:30) *
w bardzo prosty sposob mozna wytlumaczyc dlaczego , jesli jestes zagorzala katoliczka, niskie byty tym mocniej cie sie czepiaja i coraz czesciej odczowasz ich obecnosc ale to zbyt dlugi temat abym sie rozpisywal;)

słyszałem kiedyś gadkę o tym, że niskie wibracje(demony/złe duchy) mogą opętać osobę tylko wtedy, kiedy ciałka tego człowieka są równie niskie i słabe co ciałka demona.
Tzn każdy kto jest bardziej rozwinięty duchowo jest raczej bezpieczny :) taką opinię słyszałem.

Czy opętanie naprawdę istnieje? to jest ciekawe pytanie, niby za dużo o nim słyszymy jak na fikcję, ale też trudno uwierzyć że jakieś gówno potrafi tak zaingerować w umysł czlowieka(może zwykła schiza?).

pozdro ;)
Rachab
hmmmm. No mnie też to nurtuje. Zwłaszcza jako jeszcze zagorzałej katoliczki bardzo mnie zastanawiało, a nawet przerażał mnie przykład Anneliese Michael i jej przypadku. Po tym miałam koszmary i spać nie mogłam i moja wyobraźnia tak na maxa na mnie działała, że byle trzeszczenie w domu, a leciałam do różańca... to nie było fajne, bo u mnie chałupa trzeszczy co jakieś 7 minut, bo mieszkam obok linii tramwajowej xD a w nocy to był koszmar.
Ja sobie myślę, że faktycznie niektróre to mogą być opętania, ale niektóre to może być tez tylko zbyt wybujała wyobraźnia, ale kto wie...
tom
Opętania, wybujała wyobraźnia - a dokładniej to pewien brak kontroli i świadomości co do niej- jak i choroby psychiczne... myśle że nie ma tu zbytniego zróżnicowania, na jedno by to wyszło :) Moim zdaniem

aloha ;p
Dagon
Co do opętań. Mój kolega kiedyś parał się czarną magią, jest osobą twardo stąpającą po ziemi, ale pewnego razu obudził się leżąc na brzuchu, a na plecach poczuł 60kg żywej wagi astralnej ;> był sam w pokoju. Od tamtej pory rzucił okultyzm.
A wiecie, że nie słyszałem nigdy o przypadku opętania ateisty? Może to działa tylko na chrześcijan ;)
Dzyeson
CYTAT(Dagon @ 11.06.2009 - 18:39) *
Co do opętań. Mój kolega kiedyś parał się czarną magią, jest osobą twardo stąpającą po ziemi, ale pewnego razu obudził się leżąc na brzuchu, a na plecach poczuł 60kg żywej wagi astralnej ;> był sam w pokoju. Od tamtej pory rzucił okultyzm.
A wiecie, że nie słyszałem nigdy o przypadku opętania ateisty? Może to działa tylko na chrześcijan ;)

przy paralizu jest takie uczucie czesto jakby ktos an ciebie siadal
Zbyszek
Mnie tak skurczyło na łydkach jak by mi czołgi po nich jeździły. Czasami już myślałem, ze mnie pod Belinem zostawili gdzieś na drodze. A jak się naczytałem jak to wyciągają te duchy energie z nóg, przy wychodzeniu, to dopiero sie zaczęło, jeszcze bardziej mnie skurczalo.Zrobiłem sobie wtedy rózgę w wyobraźni i pacłem na wszelki wypadek nią, niby te duchy , jak by tam były.
Pomagało. Potem wielokrotnie skręcało mnie na wiele sposobów, aż się nauczyłem rozgrzewać równocześnie na całej powierzchni.
Rachab
Dobry sposób. Ja zawsze wyobrażałam sobie, że siedze w kokonie i nie mogą mnie dosięgnąć i, że się boją tego kokonu. Też trochę pomagało
SORROW
Ja na codzien bez wyraznego powodu w chwilach relaxu przebywam w mentalnej piramidzie ( niewielka , ale prądy w niej szaleją , a i relax bardziej intensywny ).
Rachab
Niezły pomysł Sorrow. Muszę wypróbować. Podobno z tymi piramidami to świetna sprawa. Moja znajoma nawet ze szkła sobie sprawiła i tam wszystkie ezo rzeczy trzyma xD

A co do tej piramidki do medytacji to mi się kiedyś sama przed oczami pojawiła, ale tylko raz :D

Ale wyobrażasz sobie, że jesteś w piramidzie, czy masz ją w sercu, czy pod nią, czy jak?
warmine
CYTAT(dreamer_the_one @ 11.06.2009 - 11:53) *
słyszałem kiedyś gadkę o tym, że niskie wibracje(demony/złe duchy) mogą opętać osobę tylko wtedy, kiedy ciałka tego człowieka są równie niskie i słabe co ciałka demona.
Tzn każdy kto jest bardziej rozwinięty duchowo jest raczej bezpieczny :) taką opinię słyszałem.

Czy opętanie naprawdę istnieje? to jest ciekawe pytanie, niby za dużo o nim słyszymy jak na fikcję, ale też trudno uwierzyć że jakieś gówno potrafi tak zaingerować w umysł czlowieka(może zwykła schiza?).

pozdro ;)


Człowiek ma to do siebie, że próbuje wyrzucić z umysłu możliwość istnienia rzeczy, których się boi. Kiedy mówimy sobie, że to nie może być prawda, coś takiego nie istnieje to automatycznie czujemy się bezpieczniejsi.
Złe duchy, demony jednak istnieją. Tak jak powiedziałeś, one są niskimi wibracjami i również odbierają niskie wibracje. To jest ich karma. Miałam do czynienia z nimi w świecie fizycznym jak i astralnym, ale powiem jedną ważną rzecz, którą zaobserwowałam. One nie mają do nas żadnego dostępu póki my nie przejdziemy na niskie wibracje. Więc wszystko zależy od Ciebie. Demony są sprytne i starają się ludzi przekupić. Czyli czekają na Twoją zgodę. Wtedy biorą się do dzieła. Także agresja, złość powoduje, że jesteś narażony na spotkanie z nimi.
Wulfen
CYTAT(Dagon @ 11.06.2009 - 18:39) *
Co do opętań. Mój kolega kiedyś parał się czarną magią, jest osobą twardo stąpającą po ziemi, ale pewnego razu obudził się leżąc na brzuchu, a na plecach poczuł 60kg żywej wagi astralnej ;> był sam w pokoju. Od tamtej pory rzucił okultyzm.
A wiecie, że nie słyszałem nigdy o przypadku opętania ateisty? Może to działa tylko na chrześcijan ;)

ee z tym ze poczul cos na sobie to mogl byc paraliz.
a jesli chodzi o opetania to moim zdaniem sa one spowodowane
1. gleboka wiare
2. strachem przed demonami(a to przez rozne filmy, opowiesci ksiezy itp)
mysle ze wlasnie to najczesciej powoduje opetania. a wlasciwie to psychoze(psychiatra nie jestem ale chyba tak to sie nazywa:P), ktora ksieza nazywaja opetaniem. z tego co pamietam to np. Anneliese Michel byla bardzo gleboko wierzaca osoba, chciala nawet w przyszlosci zostac katechetka. zawsze to spotyka osoby mocno wierzace. sam kiedys bylem bardzo wierzacym katolikiem bojacym sie szatana/zla/diabala. i co sie dzialo. a no to ze pojawialy sie czesto koszmary, strach przed ciemnoscia, wrazenie obserwowania mnie kiedy klade sie spac itd. pamietam ze kiedy zobaczylem film egzorcyzmy emily rose to co pare dni budzilem sie dokladnie o 3 w nocy(o tej godzinie wlasnie szatan opetal emily) z wrazeniem ze ktos mnie obserwuje:|- nie bylo to nic przyjemnego. czasami poza zwyklym budzeniem zdarzalo sie ze zaczynala mi nawet leciec krew z nosa:|-masakra niewiele mi juz brakowalo do opetania. na szczescie powoli zaczalem tracic wiare z co za tym idzie pojawiao sie coraz mniej koszmarow. coraz mniej roznych schiz. az w koncu stalem sie szczesliwym ateista:) bez zadnych juz lekow, omamow, koszmarow.
ehhh kto wie co by bylo gdybym dalej wierzyl w to scierwo.
CYTAT
Tzn każdy kto jest bardziej rozwinięty duchowo jest raczej bezpieczny :) taką opinię słyszałem.
eee tam ja tam jestm ateista czyli pusty duchowo(czasem mi to ludzie mowia:)) i jestem na nie odporny. wazne po prostu zeby sobie tym nie zawracac za bardzo glowy/niewierzyc
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.