Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Pierwsze Doświadczenia
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Jestem początkujący
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Mich4
Witam!
Jestem "świeży" ale nie tylko na forum (to chyba oczywiste)
Osiągnąć stan OOBE próbuję dopiero 3 dzień, ale nie zlewajcie mnie!
Otóż dzisiejszej nocy zdarzyła się rzecz niebywała a mianowicie: obudziłem się w nocy (nie nie próbowałem 4+1) po prostu obudziłem się w nocy ale byłem okropnie wystraszony i czułem jak całe moje ciało przeszywają bardzo silne hmm jakby to powiedzieć "dreszcze"
W głowie dudnił mi natomiast dziwny dźwięk (jakby silniki statków kosmicznych, co czasami na filmach są)
Jak wspomniałem byłem przerażony trwało to ok. 1 minut, potem się z tego na chwilę "otrząsnąłem" lecz gdy powtórnie zapadałem w sen te "dreszcze" pojawiły się znowu, wtedy to zacząłem sobie w myślach tłumaczyć, iż jeśli myślę o wyjściu z ciała fiz. muszę przezwyciężyć strach (każdy strach --to w książce podaje pan Sugier) poddałem się więc temu i przezwyciężyłem swój (wydaje się - wypływający z podświadomości) strach ale za cenę - te "dreszcze także mnie opuściły
Podczas trwania tych "dreszczy" mogłem się ruszać.
W swoim życiu 2 razy dopadł mnie paraliż senny.
Z tego także wypływa moje pytanie: czy to był "wielki krok" w drodze do osiągnięcia OOBE ?

Opcja "szukaj" - no fakt, nie pomyślałem o tym, jeżeli zaśmieca forum nie mam nic przeciwko usunięciu
michu19931
Od paraliżu nie dużo brakuje do OOBE, ale nie wiem po co zakładasz temat skoro jest xxx podobnych. Polecam nauczyć się korzystać z opcji 'szukaj' Pozdrawiam
MetaPsyche
Jeśli dopiero 3 dzień próbujesz osiągnąć OBE i miałeś już wibracje to gratuluję - powinieneś stosunkowo szybko osiągnąć OBE. Co Ty nazwiesz "wielkim krokiem w drodze do osiągnięcia OBE" zależy od Ciebie, ale ja bym to zjawisko do takowych zaliczył ;] .

Nie przejmuj się reakcją powyżej - to się tutaj często zdarza. Zresztą z tego co zauważyłem wynika, że na większości for o jakiejkolwiek tematyce ludzie najczęściej udzielają odp: użyj szukajki.

Witamy nowego i powodzenia życzę w dalszych próbach.
Jeśli mogę coś doradzić: załóż bloga tutaj lub na jakiejkolwiek inne stronie i opisuj w nim zjawiska jakich doświadczyłeś próbując osiągnąć OBE/LD oraz same OBE/LD. To pomaga w nauce osiągania tego stanu.
Mich4
Dzięki za odpowiedź, z tym blogiem się zastanowie (nie wiem czy będę pamiętał o jego aktualizowaniu)
O >>OOBE<< dużo myślę gdy nie ćwiczę i od dawna marzyło mi się zwiedzanie świata będąc bezpiecznym w swoim łóziu (bo de facto pan Sugier pisze, że poza ciałem jest się nieśmiertelnym) będę się starał ze wszystkich sił osiągnąć tenże stan ;)
ldreamer
ja nie miałem przerażenia podczas swoich pierwszych wibracji ;] bo po lekturce pierwszej książki monroe zrozumiałem, że nic nie jest w stanie mnie uszkodzić.
Wibracjom nie musi towarzyszyć strach a pisk w uszach- jak najbardziej :)
pozdrawiam i powodzenia.
po 3 dniu takie wyniki? :P dobry jesteś :P
Mich4
Witam serdecznie!
Zdam wam relację z moich doznań dzisiejszej nocy.
Ok. 21 zrelaksowany, położyłem się do łóżka i próbowałem wyjść z siebie (:P)
Metoda której użyłem, polegała na wizualizowaniu siebie samego leżącego w łóżku (po prostu wyobrazić sobie siebie takim, jakim byłem w danej chwili)
ok. po 20 minutach doznałem uczucia spadania, trwało ono parę minut, potem ustało a ja-nie wiedzieć czemu- usnąłem.
Obudziłem się późno w nocy i od razu zacząłem tworzyć wizualizację swojego ciała.
Prawie od razu moje ciało zaczęły przechodzić te wibracje, lecz tym razem nie były tak mocne (i dobrze)
Po 2-3 minutach doznałem bardzo wyraźnego uczucia spadania, poddałem się temu.
Gdy tak "spadałem" usłyszałem nagle bardzo wyraźny odgłos szurania rolet okiennych i wystraszyłem się, szybko opanowałem ten strach, ale było za późno - zdekoncentrowałem się za bardzo i dreszcze odeszły.
Nie zdziwię się, jeżeli w to nie uwierzycie - ale to prawda.
OOBE trenuję dopiero piątą noc i myślę, że gdyby nie ten strach wyszedłbym z CF - przynajmniej na 5 sekund- bo potem pewnie za bardzo bym się podniecił :)
A co Wy o tym sądzicie?
Silverka
czemu nie, przed oobe slyszy sie rozne hipnagogi - dzwieki, czy obrazy nasenne, kazdy odbiera to inaczej;) a po snie latwiej jestwyjsc bo jestesmy juz zrelaksowani;)
Mich4
LDreamer dzięki za słowa uznania :)
Wszystkim początkującym (jak ja) - wiedzcie, że 50% sukcesu to podejście do sprawy!
Jeżeli myślicie: "Mi napewno nie wyjdzie, bo mi nic się nie udaje a w ogóle to tylko ludzie z siłami nadprzyrodzonymi mogą wyjść z siebie" - to albo dajcie sobie spokój,albo myślcie: "Co mi ma nie wyjść?! Wyjdzie i to szybciej niż sam przewiduję!! Jestem najlepszy i dam sobie radę!!!" Mówię Wam nic tak nie dodaje pewności siebie jak autosugestia(tym bardziej, że częściowo dotyczy ona podświadomości)
Jeżeli już coś Wam się uda to-proszę- wpiszcie się tutaj.
ldreamer
CYTAT(Mich4 @ 31.10.2008 - 18:24) *
LDreamer dzięki za słowa uznania :)
Wszystkim początkującym (jak ja) - wiedzcie, że 50% sukcesu to podejście do sprawy!
Jeżeli myślicie: "Mi napewno nie wyjdzie, bo mi nic się nie udaje a w ogóle to tylko ludzie z siłami nadprzyrodzonymi mogą wyjść z siebie" - to albo dajcie sobie spokój,albo myślcie: "Co mi ma nie wyjść?! Wyjdzie i to szybciej niż sam przewiduję!! Jestem najlepszy i dam sobie radę!!!" Mówię Wam nic tak nie dodaje pewności siebie jak autosugestia(tym bardziej, że częściowo dotyczy ona podświadomości)
Jeżeli już coś Wam się uda to-proszę- wpiszcie się tutaj.


podejście to 90%. 10% to upór i ambicje ;P
autosugestia w moim przypadku nie działa za to pięknie działa 4+1 ;P
rynio1982
Witam to mój 1 post jaki tutaj piszę, o metodzie obe słyszałem nie raz ponieważ intersuję się snami, może dlatego że nie są do gruntownego zbadania w erze dzisiejszych urządzeń. Dopiero Od 3 dni zacząłem praktykę. Zainteresowałem sie tym tematem ponieważ chyba jak każdy lubi śnić niestety mam ten problem że bardzo ale to bardzo rzadko cos zapamiętam co mnie denerwuje. Myślę że ta metoda pozwoli mi zgłębić pewne tajemnice. Ze 3 lata temu miałem paraliż senny, pamiętam straszny niepokój jaki wtedy czułem, jedyne co pozwoliło mi dłużej wtedy w tym stanie zostać to to że kolega mi o tym opowiadał zdarzało mu sie to często, bez problemu się wybudzałem z tego stanu, i tamtej nocy powtórzyłem to jeszcze 2 razy pod rząd bez problemu. Chciałem więcej ale stwierdziłem że mogłoby to mieć jakieś uboczne skutki.
3 dni temu postanowiłem spróbować obe według niektórych wskazówek które przeczytałem. I o dziwo!!! Troche to trwało bo nie stosowałem żadnych 4+1 tylko po prostu jak kładłem się spać około 00:00. Zamknałem oczy i zazwyczaj widać jakieś refleksy świtlne skupiłem się na jednym z nich. Po jakimś czasie zacząłem tak jakby zasypiać ale nadal skupiałem sie na punkcie nie wiem ile to trwało ale tak jakby oprzytomniałem jak poczułem prądy przechodzące przez ciało to chyba były tzw. wibracje, przez chwile tkwiłem w nich podczas gdy pojawiły się prądy nie miałem już żadnych refleksów świtlnych poprostu ciemność lęku nie miałem ale sie wybudziłem ponieważ chcę stopniowo w to wchodzić.
Wczoraj przyszedłem z pracy zmęczony więc postanowiłem sie położyć i pomyślałem że mogę spróbować zasłoniłem żaluzje i skupiłem się na punkcie światła gdy powoli czułem że zasypiam chciałem zobaczyć jak działa metoda trąby powietrznej z początku nie wierzyłem w nią, ale ona działa!! Miałem całkiem inne uczucie niż poprzedniej nocy a gałki oczne same mi chodziły jakbym w kółko się obracał coraz szybciej i szybciej muiałem uczucie jakby cos miało ze mnie wyjść ale nie mogło ale niestety nie dotrwałem do końca dziś kolejna próba...
dodam jeszcze że myslałem że trwało to chwilę a 1,5 godziny strzeliło
Dragilla
Nie bierz tego za pewnik, bo nie mam doświadczenia, ale z tego co czytałem, to nie należy ruszać oczami, ani w ogóle niczyć podczas podobnych wizualizacji. To ma na celu wywarcie presji na ciało astralne a nie fizyczne.
Spróbuj następnym razem trzymać oczy nieruchomo może :)
Ale niech się wypowie, ktoś kto wie na pewno.
ldreamer
jak dla mnie, to są brednie bo jakiekolwiek hallucynacje wizualne występują w fazie REM. W fazie nie-REM nie bardzo
rynio1982
daleka droga przede mną wczoraj kolejny test i zazwyczaj cos mnie rozpraszało doszedłem do momentu kiedy widziałem co mi sie śni ale przez rozpraszanie działo sie to z przerwami, o jakiej "bredni" mówisz to postaram sie wyjasnić dokładniej. Mam pytanie czy ktoś z was kiedyś nagrał jak sie zachowuje ciało podczas prób udanych.
MetaPsyche
CYTAT(ldreamer @ 09.11.2008 - 05:47) *
jak dla mnie, to są brednie bo jakiekolwiek hallucynacje wizualne występują w fazie REM. W fazie nie-REM nie bardzo


ldreamer a podasz źródło? Bo fizjologią snu i ogólnie snem ineresuję się od półtora roku i nie wiem gdzie to wyczytałeś.
ldreamer
ściągnąłem sobie bardzo fajną książkę o śnieniu, świadomym śnieniu oraz śmierci - tzn konfrontacja nauki i wierzeń tybetańskich duchownych, jak wiadomo oni badają sen już od kilku tysiecy lat :)
książka nazywa się :
"Vareli Francisco J. - Sen, śnienie, umieranie. Zgłębianie świadomości z Dalaj Lamą"
jak wpiszesz sobie nazwę w googlu to prawdopodobnie znajdziesz link do chomika i sobie zassasz :)

to jest książka z 1997 ale z tego co sie dowiadywałem, niewiele się zmieniło od tamtych czasów ;)
książka zajebista, polecam wszystkim ;)

Silverka mówi, że potrafi mieć fazę rem i sny kiedykolwiek chce ;] to neguje wiedzę naukową i nie wiem jak na to patrzeć, swoją drogą...

skoro możemy zrobić oobe w każdej chwili w zasadzie, zapadając w trans i widzimy obrazy to z punktu widzenia nauki to jest właśnie REM...
sprawa trudna dla mnie do zrozumienia.. jak ktoś wyjaśni bede wdzięczny ;)
rynio1982
Chyba mogę się już zaliczyć do osób które przeżyły oobe to była moja szósta próba ale pierwsza 4+1 i w końcu "wyszło to ze mnie"!!!!
Nastawiłem zegarek na 3:30 położyłem się mniej więcej o 00:00, i nie próbowałem nic po prostu poszedłem spać. O 3:30 zadzwonił zegarek nie miałem kłopotu ze wstaniem ponieważ praca mnie do tego przyzwyczaiła, włączyłem kompa pobuszowałem po necie wypiłem sobie miętkę bo lubię :D robiłem wszystko żeby ta godzinka szybko zleciała o 4:24 wyłączyłem kompa zrobiłem sobie jeszcze 30 przysiadów żeby się zmęczyć i bardziej rozbudzić. No i w końcu kładę się na wznak (zawsze zasypiam na brzuchu) zamykam oczy szukam jakiegoś punktu i leżę, leżę i nic, no ale usilnie staram się rozluźnić i nadal sie koncentruje i nic, powoli zaczynam już myśleć to tyle zachodu na nic? Co jakiś czas coś mnie rozprasza a to pies się pcha gdzieś w nogach albo przekręca się żona(ale rym :D) myślę sobie nic z tego. Ale przesuwam się na brzeg łóżka i przekręcam na prawy bok czuje że jest mi wygodniej i znowu rozluźnienie koncentracja na jakimś punkcie no zaczęło się jakieś przebłyski twarze postacie myślę sobie jest dobrze, pierwsze lekkie prądy potem drugie, potem trzecie z pięć albo sześć ich było. Później chyba odpłynąłem na moment bo nie pamiętam co się działo. I nagle poczułem silne prądy tamte przy tym to były prądziki. I od tego momentu zapamiętam to do końca życia. Te silne prądy powodowały rozdzielenie leżałem cały czas na prawym boku i w takiej samej pozycji wychodziłem w bok, czułem się jakbym się klonował, pamiętam to dokładnie, bo w myślach krzyczałem "BOŻE TO JEST CHYBA TO!!!" Prądy ustały po wyjściu, pomyślałem sobie że usiądę na brzegu łóżka, nic nie widziałem miałem powieki zamknięte bałem się że jak otworze zobaczę oczami z ciała, tego że wyszedłem nie bałem się wcale jedyne czego się bałem to zobaczyć siebie leżącego.
Bardzo chciałem coś zobaczyć postanowiłem lekko uchylić powieki patrzyłem z perspektywy siedzącego widziałem telewizor szafkę tak jak naprawdę. Niestety żona coś przez sen zaczęła mamrotać i czułem że powróciłem do ciała, postanowiłem się rozbudzić. Po otworzeniu oczu nie mogłem uwierzyć cały czas powtarzałem Udało mi się , udało mi się, i że musze to zapamiętać, nie mogłem zasnąć po tym, ciarki mam do tej pory...
Mich4
Witam!
Wybaczcie, że nie pisałem prze tyle czasu, ale z moich prób osiągnięcia OOBE nic nie wychodziło.
Wydaje mi się, że stało się tak po części dlatego, że byłem zbyt pewny siebie i"lekko samolubny" i mój Opiekun postanowił mi pokazać, kto tu tak naprawdę rządzi (miał ktoś taką "próbę sił" z Opiekunem ??)
Przez ten tydzień nie wydarzyło się nic poza lekkim mrowieniem i nieznacznym uczuciem lekkości...
...do dzisiejszej nocy, kiedy to poszedłem spać (uprzednio próbując osiągnąć upragniony stan OOBE) już wtedy zauważyłem zmianę- pojawił się dziwny pisk (po usłyszeniu go uświadomiłem sobie, że był jakby "zawsze") i wydawało mi się, że moje nogi są o wiele lżejsze.
Mimo wszystko usnąłem po 1,5g próby.
Obudziłem sie w nocy, trochę to trwało, ale odzyskałem na chwilę świadomość (wybudziłem się) i zacząłem wizualizować siebie leżącego (a może liczyć, nie pamiętam) po 2 minutach poczułem jakbym wylatywał z ciała było to niebotycznie przyjemne uczucie, podnieciłem się tym bardzo.
Podczas tego wylatywania odczuwałem obecność kogoś lub czegoś w moim pokoju, przestraszyłem się lekko i powróciłem do ciała..jeżeli Opiekun a także NP będą mi sprzyjać to mam nadzieję niedługo osiągnąć pełne OOBE.
Mam jeszcze pytanie: jak myślicie- kim było to coś (lub ten ktoś) czego/kogo odczuwałem obecność ??
bobrus9
Witam!To mój pierwszy POST na tej stronce.Ćwiczę OOBE od 3 dni.Pierwsze 2 dni po prostu zasypiałem.Lecz tej nocy nie było tak samo.Po rozbudzeniu które trwało ok 1h poszedłem z powrotem spać.Ułożyłem się odwrotnie niż do spania i wpatrywałem się w ciemność, którą miałem przed oczami(trwało to ok 30min.) Nagle ta ciemność jakby mnie wciągnęła do siebie i nagle bylem w takim jakby żółtym tunelu przez, który dalej mnie wciągał(to wszystko trwało ok 3min).Nagle po prostu zniknął i przed oczami dalej miałem ciemność.Po 1.5h zrezygnowałem i poszedłem spać.Czy to była jakaś faza?Czy następnym razem powinienem temu "wciąganiu" poddać się bardziej i jeszcze więcej wyluzować? Proszę o odpowiedź
Mano
byc moze byl to juz jakis poczatek fazy, bo ktos kiedys pisal, chyba Sugier, ze wciaganie do ciemnosci to jakas oznaka wyjscia.
ale od siebie ci powiem, ze poddaj sie bardziej temu wciaganiu. Nic ci na pewno nie bedzie, a byc moze wlasnie wyjdziesz. U kazdego proces wyjscia pewnie wyglada inaczej, u ciebie wlasnie objawia sie takim czyms jak tunel.
bobrus9
Dzięki bardzo Mano
Mich4
Witam!
Od dwóch dni próbuję metody 4+1 (OOBE próbuję już z 3 tygodnie)
Jak narazie metoda 4+1 nie "pozwoliła" mi osiągnąć OOBE, no ale to 2 raz dopiero ;)
Stąd moje pytanie: po ilu razach najczęściej możliwe jest osiągnięcie tego wymarzonego stanu ? 10? 20? więcej?
Dragilla
QUOTE (Mich4 @ 24.11.2008 - 13:46) *
Witam!
Od dwóch dni próbuję metody 4+1 (OOBE próbuję już z 3 tygodnie)
Jak narazie metoda 4+1 nie "pozwoliła" mi osiągnąć OOBE, no ale to 2 raz dopiero ;)
Stąd moje pytanie: po ilu razach najczęściej możliwe jest osiągnięcie tego wymarzonego stanu ? 10? 20? więcej?

Heh, napisałbym LOL, ale niektórzy uważają to za wyraz głupoty :)
Po pierwsze nie ma reguły - moze Ci się udać za trzecim razem, może się udać za rok, a może też być tak, że za pomocą 4+1 nigdy Ci się nie uda. Poprzeglądaj notatniki innych.
Po drugie próbuj, próbuj i się nie poddawaj :)
Moonlight
witajcie!
dobra, są dreszcze i.. co dalej, żeby wyjść z ciała? -,-
miałam wczoraj swoje pierwsze wibracje, serce biło jak szalone. Zaczęło się od "spadania" w dół (uczucie odczuwalne głównie w głowie), potem dreszcze i.. spanikowałam. ;/ dzisiaj zamierzam znowu praktykować OOBE, ale nie wiem co zrobić aby wyjść podczas wibracji..? zastosowań którąś z metod?
odpiszcie.. dziękuje :)
tom
tak, zastosować którąś z metod. Tematów takich od groma jest poruszonych ;-)
pozdrawiam
golabek1991
[i]jestem całkiem "mietusem" ale kilka dni temu probowałem przejsć w stan OOBE i zacząłem liczyć schody gdy dochodziłem do 495 zacząłem czuć wibracje a podczas mojej koncentracji brat ogladał film i była akcja jak strzelali i zaczęły mi oczy "latać" w rytm strzałów ale wszystko szybko sie skonczyło ponieważ ruszyłem oczami .i mam pytanie czy musze lezec w pozycji północ-południe ??? i neiruszać ani sie i ani oczami ??? odpowie mi ktoś ??? a pozatym wczoraj próbowałem i koncentrowałem sie i zobaczyłem jak moja ręka ściaga bluze z łóżka , czułem ze reka jest lekka ale naprawde reka nie ruszylem a bluza lezala na ziemi . pliska prosze o pomoc :D pozdrawiam all

tom: dbajta o ort bo to sie już nudne robi ;p
tom
Nic nie musisz ;p a pn-pd to już wogóle xD chodzi o to, że mając jakies przekonania, czy wpojone przesądy, warunkuja one Twoje doświadczenie - oczywiście póki istnieją, póki w nie wierzysz :)

aloha
Reolic
Jestem nowy na forum, ale wcześniej korzystałem tylko z poradnika Monroe. No i chyba dośc dużo osiągnąłem z pomocą jego technik. Zacząłem od relaksacji stając na granicy jawy i snu. Udało mi się chyba po czterech dniach. Potem chciałem wejśc w stan wibracji. Jednej nocy próbowałem kilka razy, aż coś poczułem (oczywiście tą "energię"). Codziennie powoli się doskonaliłem, aż stwierdziłem, że czas na nauke jej kontroli. Niewiedziałem jak wibracje ukształtowac mentalnie i nią "przesuwac". Pomyślałem, że będe wiedział kiedy mi się uda. Przecież wchodząc w tamten stan byłem zaskoczony, dlatego spodziewałem się podobnego przeżycia. Dobrze myślałem :] chociaż minęło trochę czasu zanim odkryłem, jak to osiągnąc. Za pierwszym razem potrafiłem "bawic" się wibracjami przez ok. 12 sekund, bo bolał mnie łeb. Teraz mi to dużo lepiej wychodzi, wręcz może niewiele mi brakowac do oddzielenia się od ciała fizycznego. Cwicze kontrolę prawie dwa tygodnie. Trochę mi się udawało "wychodzic", wtedy gdy nadawałem odpowiedni rytm przesuwając wibracje od głowy do palców u stóp. Gdy przestawałem kontrolowac tej "energii" czułem niesamowitą lekkośc, jakby umysł się unosił (co do ciała to byłem zrelaksowany :P). Mało tego! Przedwczoraj poczułem coś swoją niefizyczną dłonią. Opór bardziej skupiał się w koniuszkach palców. Pamiętam z poradnika, że jeżeli się popchnie nimi to ręka przechodzi przez rzecz. Ale tego nie zrobiłem, bo się podjarałem i wróciłem xP. Czasami też mam wrażenie, że widze z zamkniętymi oczami, ale nikle..
nieznana
Witam!
Dzisiaj po raz pierwszy spotkałam się z nazwą OOBE na innym forum i postanowiłam dowiedzieć się co to jest.
Czytając jego opisy zaczełam się zastanawiać, czy pewne sytuacje, które działy się, kiedy chodziłam do 1-2 klasy podstawówki były tym OOBE (wtedy głównie siostra mówiła że mam bujną wyobraźnie)...
W podstawówce nie byłam lubiana, co by się nie stało osoby zklasy zganiały na mnie, nie chciały się ze mną bawić itd. Zawsze siadałam/stawałam w kącie, jak najdalej od nich, starałam się nie patrzeć na nich i nie słuchać co mówią, po prostu na przerwach starałam się od nich jak najdalej odciąć,byłam bardzo wyciszona. Pamiętam, że zdarzało mi się coś takiego, że niby wychodze ze szkoły głównym wyjściem, wchodze bocznym, ide kawałek, wchodze przez jakieś nie istniejące w rzeczywistości drzwi do jakiś podziemi szkoły, chodze po czymś co przypomina mi lochy. Zawsze w żadnym z miejsc nikogo nie spotykam, wyjątkiem była ostatnia 'wyprawa', którą pamiętam: już w 'lochach' widze jakiegoś mężczyzne (chyba po wejściu do jakiegoś pokoju). Zawsze zaczynało się od momentu wyjścia ze szkoły, kończyło gdy zaczynałam chodzić po tych lochach, nie bałam się. szczegółów nie pamiętam, pare lat temu to było...
Czy według was to były OOBE czy zwykłe wymysły małej dziewczynki? Wtedy nikomu o tym nie mówiłam, bo myślałam że mnie wyśmieją; mojego dziwnego zachowania mogli nie zauważyć, bo dzieciaki świetnie się bawiły a dyżurujący zawsze był zajęty nadzorowaniem ich nie zawsze mądrych zabaw.
laelkrol
Szczerze wątpię żeby to było oobe, ewentualnie mógł to być LD (lucid dream - świadomy sen, sen podczas którego świadomie kontrolujesz swoje poczynania), o ile miałaś kontrolę. Jeśli zawsze specjalnie wchodziłaś w te drzwi, będąc ciekawa co cię tam spotka i wiedząc, że możesz iść w inne miejsc to mógł być LD, ale jeśli miałaś tak, że po prostu odpływałaś, byłaś tylko biernym, empatycznym(udzielały ci się uczucia wyśnionego "Ja") obserwatorem, to to był tylko zwykły sen. Często mam tak, że siedzę sobie na lekcji i zastanawiam się w jakim języku nauczyciel wykłada (zwykle mówi po polsku), wtedy do głowy wpada mi inna myśl i zaczyna się kreować historyjka, w którą się pogrążam coraz bardziej, aż budzi mnie dzwonek. Nie sądzę, abyś Ty uciekała od problemów tego świata do OOBE. Możliwe jednak, że twój mózg, w celu odwrócenia od nich uwagi zajmował cię czymś innym. (Czy to nie jest sen na jawie?).

W każdym razie polecam Ci oobe :P.
Pozdro & Poćwicz.



PS jesteś już zarejestrowana? Jaki nick?
buzias
Witam ponownie pisze poniewaz stalo sie cos niezwyklego dla mnie do tej pory . Wczoraj polozylem sie spac bardzo spiacy az usnalem . obudzilem sie ok. 03.00 godz. i nie moglem zasnac , pomyslalem wiec o oobe a wlasciwie o zasadzie 4+1 ale ku mojemu zdziwnieniu wcale sie nie staralem oprzytomniec poprostu zamknelem oczy i zaczelem sie relaksowac niewiem ile to trwalo dla mnie to byl ulamek sekundy i nagle uslyszalem mocne piszczenie w uszach i cos takiego ogluszajacego , przyjemnego cichego jakbym zanurzyl sie w wodzie i bylem tego swiadomy poczulem jakby wlasnie moje cialo astralne zaczelo sie unosic ale glowa nie moglan i nagle wszystko pryslo jak banka otwarlem oczy bylem w lekkim szoku i poszedlem spac. czy to mogl byc poczatek oobe ??
Shinya
Witam .
Ja mialam na poczatku takie wibracje ale sie przestraszylam i otworzylam oczy i przez pol nocy nie spalam. Teraz jak próbuje to nie wychodzi. Tzn. 4+1 i już leze w lozku. I tak czekam. I nic. Ale z tego co widze za szybko sie poddaje, albo zasypiam.
rynio1982
QUOTE (Shinya @ 06.01.2009 - 22:38) *
Witam .
Ja mialam na poczatku takie wibracje ale sie przestraszylam i otworzylam oczy i przez pol nocy nie spalam. Teraz jak próbuje to nie wychodzi. Tzn. 4+1 i już leze w lozku. I tak czekam. I nic. Ale z tego co widze za szybko sie poddaje, albo zasypiam.

No za szybko sie poddajesz u mnie czasem przy 4+1 czekam od 40 minut do nawet 1,5 godziny jak se strzele kawke. Połóż się w pozycji jakiej nie zasypiasz, zamknij oczy i czekaj, a jak będzie ci nie wygodnie staraj się to olac będzie przesrane przez jakiś czas ale potem przejdzie, wiem łatwo mi mówic sam czasami się poddaję.
Pancha
Witam. Nie zamierzam tu opowiadać o swoich doświadczeniach, lecz mojego brata. Od kiedy pamiętam miał zawsze sceptyczne nastawienie co do przeżyć poza ciałem. Wydawało mu się to wręcz głupie, nie możliwe, paranormalne i Bóg wie co jeszcze. Zawsze wyśmiewał się ze mnie iż uwierzyłem tym wszystkim "maniakom" którzy tak naprawdę nic poza zwykłym snem nie doświadczają (po prostu sobie coś na siłę próbują wmówić). Nie miałem pomysłu ani siły na przekonywanie go, chociaż opowiadałem mu iż kilka razy naprawdę udało mi się osiągnąć coś więcej niż zwykły sen, czy nawet świadomy... nie chciał w to uwierzyć i twierdził po prostu że "coś mi się przyśniło i nie potrzebnie się tym podniecam", z lekkim "bananem" pod nosem. Doszedłem do wniosku iż nic go nie jest w stanie przekonać. Kiedy dziś wstałem rano, ku mojemu zdziwieniu brat już nie spał... jeszcze bardziej się zdziwiłem gdy usłyszałem, zaakcentowane lekkim podniecenie słowa: "Miałem OoBE!'. Po usłyszeniu całej historii bardzo byłem podekscytowany i naprawdę mu zazdrościłem. Miał bardzo mocne wibracje, kręcił się wokół własnej osi nad łóżkiem, słyszał piosenki które wcześniej wgrał sobie do telefonu, bardzo wyraźnie - chociaż nie znał tekstu na pamięć. Wkońcu wstał z łóżka i widział że jest ciemno, poszedł do toalety i przewrócił się do wanny. Przestraszony iż kogoś w domu obudzi wstał z zamiarem wrócenia do łóżka, jednak zdziwiło go to iż toaleta wyglądała jakoś inaczej niż normalnie... pomyślał sobie iż braciszek jednak wspominając coś o "jakichś tam doświadczeniach" mógł mieć trochę racji. Przeskoczył przez ściane i.... poleciał do innego miasta. (Zwykle takie sytuacje prowadzą do powrotu). Widział wszystko (w jego przekonaniu) 100% realnie...jednak zamiast wykorzystać to w jakiś sposób, bawił się z kolegą w rzuty do kosza i cieszyło go to iż za każdym razem mógł trafić. Doznał tak realnego doświadczenia, od tak po prostu - od niechcenia. Nic nigdy nic nie praktykował, po prostu nie mógł zasnąć, przewrócił się na drugi bok... próbował o niczym nie myśleć by szybciej mu się udało zasnąć (wiadomo jak jakieś ekscytujące myśli nawiedzają człowieka, podczas odprężania się w łóżku wtedy trudniej jest się uspać). Wkurzyłem się jak usłyszałem że miał takie możliwości, mógł mieć wszystko przez te 15-20 minut, a tak to zmarnował. Niektórzy z desperacji nawet praktykują metodę oddechu holtropowego, próbują przez kilka lat i ewentualnie coś wychodzi... (wiem z własnej autopsji) ale nigdy nie tak realnie i nie tak długo za pierwszym razem. Każdy jest inny... wiadomo, ale jak takiemu nie zazdrościć? Jak nie być na niego wściekłym iż tego nie wykorzystuje?! Ehh.

Pozdrawiam Was drodzy forumowicze:) I życzę miłych podróży i tym którym się jeszcze nie udało - wyjścia z ciała.
grzee
no fakt, nic tylko pozazdrościć chłopakowi tak dobrego dostrojenia ;)
może porozmawiaj z nim na ten temat dogłębniej, a nóż, może zrozumie, że oobe można wykorzystać do bardziej... szczytnych celów i może się tym zainteresuje ;)
Syl Wia
hej! nie mam pojęcia czy to OOBE ... ale wieczorem, przebudziłam się nie mogłam się ruszyć nagle poczułam jak się unoszę ale tylko do połowy wystraszyłam się i opadam pomału z powrotem... lecz cały czas moje ciało leżało na tapczanie.. co to było?
miclis
CYTAT(Syl Wia @ 07.01.2009 - 21:14) *
hej! nie mam pojęcia czy to OOBE ... ale wieczorem, przebudziłam się nie mogłam się ruszyć nagle poczułam jak się unoszę ale tylko do połowy wystraszyłam się i opadam pomału z powrotem... lecz cały czas moje ciało leżało na tapczanie.. co to było?


^^ być może oddzieliłaś się tylko w części?
AlterEgo
Witam.

Zjawiskiem oobe interesowałem sie chyba od zawsze i zawsze chciałem tego doświadczyć, ale nigdy nie trenowalem bo wydawało się to zbyt niemożliwe jak dla mnie. Do czasu gdy pare dni temu, w nocy niemogłem zasnąć miałem tylko krótkie przycinki i zaraz sie budziłem. Jakoś do 3 nad ranem myślałem i podziwiałem ciekawe refleksy swietlne przed oczami, niebawem udało mi sie wreszcie zapaść w sen, nie długi jednak bo zaraz zaczęła wracać mi świdomość ale tym razem było inaczej, czułem ze nie mam wladzy nad ciałem, gdy chciałem sie poruszyć czułem, że sie ruszam, ale ciałem astralnym, po chwili zaczeło mnie wypychać uczucie jakie temu towarzyszyło to jakby moje ciało fizyczne i duchowe były magnesami które sie od siebie odpychają, do tego jeszcze dziwny narastający szum, jakby miliony małych gorących iskier spadających na szklaną podłoge. Odrazu wiedziałem że mam obe, ale opanowal mnie strach dlatego szybko odpuscilem.
Nastepnej nocy bylo dokladnie tak samo, tez spanikowałem :)
Trzeciej nocy spalem jak zabity, mimo wszystko swiadomość obudzila sie i tym razem postanowiłem sobie pomóc nie walcząc z tym. Odkleiłem sie calkiem od ciala, podlecialem pod sufit w dziwnej pozycji i powoli opadlem na podloge obok lóżka, nie wiedzialem kompletnie jak sie poruszac w tym stanie a co najgorsze poczulem ze moje ciało nie moze zlapać oddechu. Z poziomu podłogi zobaczyłem cos niepokojacego, na łóżku nad moim ciałem kleczała i chyba modliła sie jakas kobieta bylo ciemno i niewidzialem jej dobrze ale wygladala jak zakonnica, skojarzylem ja z Matka Boską, raczej nieslusznie bo nie emanowala miłościa, ani złem nie czułem od niej zadnych emocji. Z powodu zaburzonego oddechu musiałem wrócic do ciała. Po powrocie jeszcze pare razy wypychało mnie z ciała, ale miałem juz dość wrazen i postanowilem sie obudzić.
Dzisiejszej nocy niestety lezałem w odwrotnej pozycji niz zawsze i zaczalem wychodzic w tapczan:) a że niepotrafie wychodzic przez plecy to dalem sobie spokój.

Teraz pare pytań do kogoś kto mógłby mi pomóc, wiec czy to normalne ze wychodze bez wlasnej zgody i inicjatywy, czy moze jakas inna siła próbuje mnie wyciągnąc z ciała? To sie dzieje mimowolnie juz czwartą noc z rzedu i wlasciwie z jednej strony mnie to bardzo cieszy zas z drugiej mam pewne obawy. Po drugie dlaczego miałem zaburzony oddech podczas wyjscia? Po 3 dlaczego tak cieżko bylo mi sie poruszac w tamtym swiecie? Po 4 kim lub czym byla ta istota ubrana na czarno jak zakonnica, czy to byl straznik(ca)?
Po 5, czy obe bedzie mi towarzyszyło każdej nocy juz do końca życia, bo jak narazie powtarza sie regularnie co noc, mimo tego że nigdy wcześniej nie miałem takich epizodów?

Przeczytałem juz sporo na tym forum ale nie znalazłem podobnych problemów, wiec bede wdzieczny jeśli ktoś da mi odpowiedź

Pozdro.
Ero Cras
Po prostu masz szczęście, albo masz większą ,,moc'' do oobe niż inni co ćwiczą latami i im to niewychodzi. Jeżeli wychodzi Ci oobe tak często i mimowolnie, to trenuj, a będziesz czuł się bardziej potężniejszy w oobe a tym bardziej bezpieczniejszy. Umysł ma siłę sprawczą. Umysł może tworzyć i niszczyć. A co do tych postaci w czarnych pelerynach to sie ich nieobawiaj, to BOTY, ciekawskie istoty nowych podróżników.

PS Bardzo chciałbym mieć tak często mimowolne oobe jak Ty (jeszcze niemiałem oobe, ale mam częściową wiedze teoretyczną)
Shinya
CYTAT(rynio1982 @ 06.01.2009 - 21:57) *
No za szybko sie poddajesz u mnie czasem przy 4+1 czekam od 40 minut do nawet 1,5 godziny jak se strzele kawke. Połóż się w pozycji jakiej nie zasypiasz, zamknij oczy i czekaj, a jak będzie ci nie wygodnie staraj się to olac będzie przesrane przez jakiś czas ale potem przejdzie, wiem łatwo mi mówic sam czasami się poddaję.

Witam ponownie.
Posluchalam Panskiej rady, i cos, cos juz tam idzie :D. Tzn. Juz minela godzinka i czekam, dość sporo czasu, lekko przysnęłam ale szybko się pobudziłam. Minelo trochę czasu, ale dla mnie była to tylko chwila. Kiedy oprzytomnialam, przewrocilam sie na inna pozycje. W tedy takie jakby uczucie...Spadania? Gdy sie przestraszylam to uczucie minelo. Wydawalo mi sie, ze juz nic wiecej nie wyjdzie z moich prób, wiec sobie odpuscilam i poszlam spac. Hm...Juz za pierwszym razem, kiedy dowiedzialam sie co to OOBE pojawily się tzw. wibracje. Ale najważniejsze, że robię postępy ;). Zastanawiam się jeszcze...Czy kiedy to uczucie spadania minelo, mogło się jeszcze raz powtórzyć?
Syl Wia
CYTAT(miclis @ 08.01.2009 - 15:46) *
^^ być może oddzieliłaś się tylko w części?



Myślałam że to tak było... strasznie ciekawe uczucie=D
szczesio
witam wszystkich po długiej nieobecnoście pewnie większosc z was mnie juz nie pamięta więc znowu się przedstawiam:) to ja szczesioLD

powiem tak rok temu wychodziłem z ciała zaczołem pracowac moje zdolności zanikły 0 treningów itd tydzien temu postanowłem z kumplem sprobowac czegoś z dopalaczy;] nie mowie co zeby nie zachwalac itd jak ktos chcetny to na pw:P

otoż po spozyciu "specyfiku" siedziałem na ławce w parku zamknołem oczy poczułem cos a ze dawno nie wychodziłem to zapomniałem co pomyslałem ze wyskakuje z samolotu a tu co wystrzeliło mnie na siedząco z ciała no i co kumpel czekac nie bedzie wracam i ide do domu;]

przypomniałem sobie o co chodzi w tym wszystkim chociaz ledwo bo na zywo latałem wiec doszedłem do wniosku czemu nie oober;] i ku mojemu zdziwieniu połozyłem sie cicho muzyka odpręzyłem sie w minute mocne wibracje i wyleciałem jak fajerwerkA;D pozdro:D
mid85
Witam
W moim pierwszym temacie chciałem się podzielić pewnym doświadczeniem, które miałem zeszłej nocy.
Mianowicie leżałem w łóżku, jak zwykle przed snem relaksowałem się, wyciszałem i starałem się poczuc wibracje... wpierw skupiałem sie na lekkim pisku w uszach, które nie wiem czy to normalne slysze 24 h .... jak na nich skupiam uwagę, to słyszę je jakby głosniej, ale do rzeczy.... leżę sobie i się rozluźniam i dalej leżę i się rozluźniam... :P i szukałem jakby wibracji i nagle w pokoju obok wybiła godzina na zegarze naściennym ( ten zegar strasznie mocno i głośno bije, pzreszywający dźwięk) i w momencie, kiedy nastąpiło udeżenie skupiłem natychmiastowo uwage na wibracje owego dźwięku.... i jakby skierowałem je na siebie... zostałem jakby opanowany tymi wibracjami :))) mometalnie moje ciało zaczeło się nagrzewać, serce szybciej bić !... i wlasnie dalej nei wiedzialem co robić.... może dokończycie moją "opowieść" co powinienem w takiej sytuacji robić... juz 2krotnie miałem podobne zdażenie, że czułem silne wibracje, ciało zaczyna się strasznie nagzrewać, czuję wręcz gorąc, serce strasznie szybko bije.... generalnie ciekawe uczucie i miłe jak później o nim myśle :) poradźcie gdzie mam kierować swoje myśli będąc w takim stanie ( na wylocie? )

dzięki, że poświęciliście chwilę na moje wywody:P i za wszystkie odpowiedzi / sugestie ! :)
Marishka
Ja na Twoim miejscu próbowałabym jakoś pogłębić koncentracje aby wytrwać w tym stanie...<choć nie jestem pewna czy to dobre rozwiązanie, mam nadzieję że nie zostanę za to zburana>
p.s Tylko czy to nie powinno znaleźć się w notatniku?
Pozdrawiam i życzę wytrwałości:)
Blastard0
Witam wszystkich serdecznie!
Jako, że się nie znamy, powiem coś o sobie:)
Mam na imię Paweł, pochodzę z Mysłowic. Taka mała mieścinka na Śląsku:). Mam siedemnaście lat, rocznikowo pełnoletni ;)
Temat OOBE zaciekawił mnie już daaawno temu (chyba w gimnazjum), kiedy na Polsacie leciał serial "Czarodziejki" :D. Uznałem, rzecz jasna, że to nic innego, jak fikcja i wymysł scenarzysty. Dopiero ósmy odcinek "Strefy tajemnic" nakłonił mnie do przyjrzenia się temu zjawisku.
Przeczytałem książkę Richarda Webstera pt. "Podróże astralne", "Traktat o projekcji astralnej" Roberta Bruce-a, niedługo zabieram się za książki Roberta Monroe. Pooglądałem sobie filmy Darka Sugiera - Spotkanie w Puławach, Autowywiad, Spotkanie autorskie. Do tego trzeba doliczyc parę filmików na youtubie :D .
W nocy 12.01 br. zacząłem próby wyjść z ciała. Początkowo próbowałem metody "4+1", ale straszny ze mnie śpioch... więc niewiele ona dała. Próbowałem też metody "Liny", ale ona też zakończyła się fiaskiem. Po tygodniu udało mi się stworzyć własną metodę. Pozwólcie, że ją opiszę:
Kładę się na łóżku na plecach. Zamykam oczy i zaczynam się relaksować. Najpierw czekam jakąś minutę do dwóch, aż uspokoi się mój oddech. Następnie przechodzę do rozluźniania mięśni. Po kolei naprężam do granic możliwości łydki i rozluźniam je. Potem po kolei uda, brzuch, klatka piersiowa razem z mięśniami ręki. Czasem to powtarzam. Na samym końcu rozluźniam twarz.
Następną część bardzo trudno mi opisać :D . Wyobrażam sobie (a jednocześnie czuję), że obracam moimi oczami astralnymi (obracam nimi kręgi zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jednocześnie jestem absolutnie pewien, że moje fizyczne oczy patrzą w jeden punkt). W miarę jak zataczam nimi kręgi, czuję, jak coraz bardziej pogrążam się w ciemność. Moją głowę zaprzątają różne myśli. Zgodnie z radą Darka Sugiera, odpycham je od swojego umysłu. Następnie mam bardzo dziwne uczucie... Mój umysł otaczają moi przyjaciele z liceum. Mówią różne rzeczy, których wiem, że nigdy nie mówili... po prostu jakby wyobrażam sobie, jak by powiedzieli jakąś kwestię, na przykład jak by moja przyjaciółka zapytała o godzinę, choć nie pamiętam sytuacji, w której mnie ostatnio o nią pytała. Zaczynają mnie coraz bardziej otaczać i ograniczać... a ja ich coraz bardziej odpycham. Jak już przestają mnie otaczać, koncentruję się znowu na zataczaniu kręgów. Zagłębiam się coraz bardziej w ciemność... i doznaję jeszcze jednego dziwnego uczucia - ta czerń zaczyna się jakby zmieniać... Staje się bardziej przestrzenna, kopulasta (Darek Sugier wspominał o tym w spotkaniu w Domu Chemika w Puławach). Po chwili tracę świadomość na od pół do jednej minuty - tak mi się przynajmniej wydaje. I nagle doznaję wstrząsu - albo ruszę bardzo energicznie ręką, albo nogą... teraz już się tego nie boję, ale wiem, że powinienem odbyć podróż astralną, ale coś nie daję rady...
Aaaaale zagmatwałem :D . Najmocniej Was przepraszam, ale prościej tego nie mogę opisać :) .
Powiedzcie mi, co mogę źle robić? Jestem przekonany, że jestem BARDZO, BARDZO BLISKO!
Thanx from the mouintain za odpowiedź i za pomoc! Pozdrawiam serdecznie,
Paweł 'Blastard' :)
Franky
Tak po mojemu to robisz postępy. Oby tak dalej:D
Ale przede wszystkim cierpliwości i uporu! A będzie kiedyś dobrze. Proponuję Ci założyć notatnik:P
Pozdrawiam
Astral%Dreamer
hmm. pierwsze oobe jakiego doswiadczyłem było dość spontaniczne krótkie ale jakże efektywne ; ]. wyglądało to tak że po nocce ułożyłem się w łożu z osho gourishankar.mp3 ( swietna sprawa ) na uszach i po jakims czasie zaczelem czuc szum w głowie i pisk w uszach, chwile potem slyszałem przekrecanie zamku w drzwiach. było za wcześnie rano takze nie uwierzyłem w to ( dużo czytałem na temat oobe zanim zaszlo cokolwiek ) momentalnie glosy kobiet, w dziwnym języku, w szczytowym momencie poczułem reke na swojej dłoni i pozwoliłem poszybować po pokoju, wszystko działo się spontanicznie a ja byłem przerażony, w ktorymś momencie spadłem na łóżko i momentalnie obudziłem się w ś.f. zszokowało mnie to bo akcja trwała może nie całą minute. ale dziwnym trafem nie zniechęciłem się do tej wspaniałej rzeczy jaką jest oobe a wręcz przeciwnie dzisiaj kłade się do łóżka jako wojownik :D co z tego bedzie zobaczymy. pozdrawiam wszystkich gorąco
Mirtrul
Witam serdecznie.

Chciałbym opisać moje doświadczenie sprzed paru dni i dowiedzieć się czy też takie macie/mieliście, ewentualnie coś poradzić aby w koncu mi się udało.

Słuchałem nagrania Wave I - Discovery\Exploration, Sleep, pomijając wcześniejsze próby z lekkością na ciele i prawie wychodzeniem, to ostatnie było niezwykłe. Otóż kiedy pierwszy raz podczas sesji usłyszałem o wychodzeniu jak w wodzie i obrocie to miałem uczucie jakby na ciele - lekkości. Jednak nie udało mi się w pełni, już miałem wracać. Przy kolejnym razie kiedy miałem wychodzić znów miałem to samo uczucie(na ciele-lekkość). Jednak dalej nic. Pozostałem przy tym uczuciu - lektor nic nie mówił już. Po jakimś czasie nie wiadomo skad poczułem szybkie spięcie, jakby ciała (mógłbym to porównać do pstryknięcia palcami), i coś/jakaś siła zaczęła mnie ciągnąć do góry. Jednak nie było to uczucie na ciele ale na czymś innym (przypuszczam że to uczucie tego drugiego ciała). Również nie czułem lekkości każdej części ciała (mimo że to Focus 10 czuję lekkość) tylko tego czegoś drugiego jakby skupionego w jedność. Muzyka ucichła ja pozostałem w tym stanie. Jednak na moje nieszczęście miałęm włączoną playlistę i uruchomił się jakiś inny wave i nic z tego nie wyszło.

Bardzo proszę o jakieś komentazre czy też porady. Dziękuję.
chemiq12
z tego co mi wiadomo to prawdopodobnie byłeś bliski OOBE lub nawet je miałeś . Ale wszystko to działo się bez wibracji czy paraliżu ? Ciekawe .... ciekawe . Niech wypowiedzą się bardziej doświadczeni ode mnie

Pozdrawiam

Ps : Fajne zdjęciu w profilu ;p
Ero Cras
Mam ten sam problem co Mirtrul. Miałem uczucie lekkości, ale bez wstępnego paraliżu czy wibracji. Osiągnełem je naturalnie, bez żadnych wspomagaczy. Gdy już te uczucie mnie ogarneło całego wyobrażałem sobie, że latam po pokoju. Czułem to całym sobą. W ostateczności to uczucie lekkości mineło i normalnie zasnąłem.
chemiq12
jeżeli mogę to poradzę Ci żebyś spróbował się utrzymywać w tym stanie jak najdłużej niech to będzie nawet pół godziny , myślę że prędzej czy później musi się "coś" stać ;p

Pozdrawiam
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.