Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Samouleczanie
Forum OOBE > Park im. Roberta Monroe > Forum
paciorek
Postanowiłem napisać mały artykuł/poradnik jak pozbyć się uciążliwego bólu jakże mocno przeszkadzającego nam w naszych codziennych praktykach takich jak relaksacja, wchodzenie w trans.

Wszyscy wiemy jak irytujące bywają sytuacje w których chcemy się zrelaksować, ale z powodu np. bolącego brzucha nie możemy.

Siedzę troche w pracy z energią i samouleczaniu dlatego postanowiłem napisać artykuł jak sobie radzić z takimi naszymi małymi codziennymi dolegliwościami.

Do niedawna miałem problem. Leczyłem się, ale efekt tego zabiegu był krótko terminowy i po jakiejś godzince musiałem go powtarzać. Ostatnio będąc w szkole dostałem mocnego bólu brzucha. Własciwie nie wiem czym spowodowanego, a przedemną była kartkówka z fizyki. Wszyscy wiemy, że potrzeba matką wynalazków.
Błyskawicznie zacząłem myśleć co robić i wymyśliłem!

Zanim jednak przejdziemy do samego leczenia musicie opanować podstawy pracy z energią.

Ćwiczenie 1

Usiadź wygonie na łóżku, fotelu, krześle - niewazne, wazne aby było ci wygodnie.
Skup sie troche, zrelaksuj, zacznij myslec o energi.
Złoż rece (tak jak przy modlitwie) skup sie na nich, zwizualizuj sobie, ze energia z nog wplywa do twojego osrodka sercowego i rozplywa sie na znak litery Y do twoich dloni, powoli zacznij rozsuwac dlonie i wizualizuj sobie, ze energia kumuluje sie pomiedzy twymi dlonimi. Gdy twoje rece beda w odleglosci 10cm od siebie sproboj powoli zblizyc je do siebie. Jesli poczules opor na drodze dloni znaczy to, ze udalo ci sie wykonac cwiczenie, jesli nie - cwicz dalej...

W pracy z energia moga pojawic sie mrowienia w stopach albo w dloniach - moga, ale nie musza...

Jesli udaje Ci się bez problemu wykonac cwiczenie nr 1 mozesz przejsc do cwiczenia oznaczonego nr 2.

Cwiczenie nr 2

Usiadz wygonie, skup sie troche, zrelaksuj, oczysc umysl ze zbednych informacji...
Oprzyj swoje rece o nogi i rozłoz je tak aby dlonie byly w odleglosci 10cm od siebie. Zacznij wizualizowac, ze energia plynie od stop do twojego osrodka sercowego i przeplywa do dloni. Jesli poczujesz miedzy dlonmi opor zacznij wizualizowac jak coraz wiecej energi wplywa miedzy twoje dlonie. Gdy poczujesz, że wystarczająco energi zebrałeś spróbuj zwizualizować sobie, że energia między twoimi dłońmi jest ogniem i ogrzewa twoje palce. Jeśli poczujesz ciepło na opuszkach palców wykonałeś ćwiczenie.

*Pisząc wizualizacje nie mam na myśli dokładnego ujżenia tego zjawiska. Chodzi mi tutaj o wyobrażenie sobie tego na tyle dobrze, że nie dość, że będziemy to widzieć oczyma wyobraźni to jeszcze będziemy to czuć na sobie.


Jeśli dajesz już sobie bezproblemowo radę z tymi dwoma ćwiczeniami możesz zacząć próbwać leczyć się energią.

Oto sposób jak się uleczyć tak aby za godzine nie trzeba było całej operacji powtarzać.

Możecie to robić jedną dłonią, albo obydwiema wszystko zależy od waszej inwencji.

Ja dam przykład z jedną ręką.

Ułóżcie ręce wzdłóż tłowia, prawą rękę zegnijcie w łokciu i ustawcie ją tak jakbyście chcieli coś komuś dać.
Zacznijcie ściągać energie do tej dłoni, poczujcie jak do niej wpływa. Zacznijcie wyobrażać sobie, że energia wypływa z dłoni i osiada na jej wierzchu w postaci zielonej kulki. Pozwolcie kulce rosnąć.
Gdy poczujecie, że zapakowaliście w kulkę już wystarczająco dużo energi delikatnie przeniescie ją (razem z ręką) do miejsca które was boli np. brzuch. Przyłóżcie rękę do brzucha i wyobraźcie sobie jak kulka z ręki przepływa przez brzuch i usadawia się w miejscu bólu.

(Tutaj w tym momencie zazwyczaj kończyłem operacje i to był mój błąd.)

Następny krok który trzeba wykonać, aby leczenie było długoterminowe - musimy wyobrazić sobie jak kulka z energią zawisa w miejscu bólu. Pozwolcie jej tak chwile powisiec w bezruchu. Pozwólcie jej się ustatkować. Gdy poczujecie, że energia jest już odpowiednio usadowiona wyobraźcie sobie jak delikatnie rozbłyskuje światłem i zaczyna nim oświetlać całe wasze wnętrze. Gdy poczujecie, że i to wyobrażenie odpowiednio unormowaliście możecie zakończyć całą operacje.

Oczywiscie istnieje wiele innych o wiele skuteczniejszych profesjonalnych technik, ale każda z nich każe nam wierzyć w czakry itd. To jest metoda prostsza do niczego nie zmuszająca.

Mam nadzieje, że się przyda.
Miłych prób i nauki.
wert
moja metoda (tez sam wymyslilem) polega bardziej na sciaganiu zlego i zamianie tego na dobro(na brak bolu)

przykladem bedzie bolaca glowa

1.przyloz cale dlonie do glowy(zlap sie za nia)
2.wyobraz sobie jej ksztalt, cala wypelniona jest ciemnym kolorem a miejsce glownego bolu jeszcze ciemniejszym
3.wyobraz sobie ze twoje rece zamieniaja ciemne kolory na bialy,w momencie kiedy cala glowa bedzie czysta wyobraz sobie ze kontur glowy otacza obwodka(zeby zamknac energie)

jezeli dobrze to zwizualizowales glowa powinna przestac bolec.
Pyrokar1990
Moj sposob (a w zasadzie nie moj, bo jest to jedna z leczniczych technik Huny) jest taki:

Proces nazywa sie Kahi.
Nalezy sobie uzmyslowic wszystkie punkty energetyczne ciala:
-2x stopa
-2x dlon
-pepek
-kosc ogonowa
-splot sloneczny
-czubek glowy
-2x bark
-2x biodro
-gardlo
- (nie pamietam dokladnie) ktorys krag w kregoslupie w karku (latwo wyczuwalny przez skore)

Mozna ta technike wykorzystywac przy udziale rak, badz samej wizualizacji.
Kladziemy jedna reke na bolacym miejscu, druga zas na miejscu energetycznym zdrowym, srednio oddalonym od miejsca bolu.
Koncentrujemy sie na miejscach dotykanych dlonmi - i tyle. Nie wymuszamy przeplywu energii, a jedynie wizualizujemy iz jest on spokojny i harmonijny w obu miejscach.
Dla wzmocnienia efektu mozna powtarzac afirmacje np.:
Be aware, Be free, Be focused, Be here, Be loved, Be strong, Be healed.
Przechodzi w zaleznosci od wprawy uzdrawiacza od minuty do 5 po rozpoczeciu procesu - i to na dlugo. W zasadzie nigdy nie uskarzalem sie na powrot bolu.

Ta technike mozna tez wykorzystac do uzdrawiania innych.
paciorek
To jest dobry sposób Pyrokar. Znam go. Chodziło mi jednak o to, aby sposób był łatwy, niewymagający dużego wkładu pracy oraz dużego skupienia.

Chciałem żeby było szybko łatwo i przyjmnie oraz aby ten sposób nie zmuszał nas do wiary w żadne czakry czy punkty energetyczne.
Ketrab
Na ból głowy najlepsze jest masowanie włosów,na bóle kości różnorakie maście, a na ból zęba tabletka (: ,są to sposoby nie wymagające znajomości pracy czakr ani żadnych punktów energetycznych
p.s
odebrać post z przymróżeniem oka(:
Aslan
A na próchnice pasta do zębów...
Posta odbierzcie z zamkniętymi oczami q;
Aslan
Trzeba się zebrać i napisać konkretnego posta bo temat stracił na wartości przez ostatnich parę postów, a jest naprawdę interesujący. Brawa dla paciorka za pomysł i sorry za poprzedniego posta, ale musiałem....

Pierwszy sposób stanowi prostszą odmianę kahi:
jedną rękę kładziesz na chorym/bolącym organie a drugą na zdrowym punkcie ciała. Następnie zamykasz oczy i wyobrażasz sobie tęcze. Przepływ energii niweluje ból.

Druga metoda jest trochę trudniejsza, ale myślę, że nie będzie problemów. Nie służy ona stricto do usuwania bólu, a do oczyszczania ciała. Stajesz i zamykasz oczy. Wyobrażasz sobie przepływ energii z Ziemi. Białe Światło płynie w góre od stóp. "Przepycha" ono ciemne plamy(ból/schorzenia) do góry. Czerń koncentruje się w miejscu czakry korony(czubek głowy) i zagęszcza się tam. W tym momencie ty zbierasz energie pod czernią. Ostatnim etapem jest pukniecie czy pufnięcie. Wtedy Czerń wydostaje się z twojej głowy po tym właśnie cichym pyknięciu w postaci czarnego dymu. po oczyszczeniu powinna przyjść ulga. Najważniejsze w tej metodzie jest pobieranie energii z Ziemi. Bardzo polecam wykonywać w lesie, parku i miejscach bliskich naturze.


Trzecia metoda jest dla mnie najtrudniejasza i to tak zwane Światło Miłości. Przywołujesz Miłość (myślisz o osobie która kochasz, wyobrażasz sobie coś pięknego) i wyobrażasz sobie jak dookoła twojego ciała tworzy się poświata (coś ala aura) tworzy się większa i większa, aż w końcu pochłania również osobę której chcesz pomóc. Koncentrujesz Światło na danym punkcie i...otwierasz oczy. Ulga powinna przyjść.

Tak z grubsza opisałem:) myślę Paciorku, że jak znasz trudniejsze metody to możesz je napisać. W najgorszym wypadku będą pełniły funkcje "motywatora";)

Pozdrawiam
Pyrokar1990
Metody podane przez Aslana sa rzeczywiscie skuteczne i proste.

Metoda zwana Światłem Miłości jest dla mnie dosc prosta, ale jest to jednak tylko odmiana calej techniki.

LA 'A KEA - Święte Światło Miłości. Tak jak opisał Aslan, wiec nie bede powtarzal.

Białe światło ochrony - podobne do poprzedniego, ale zamiast uczucia miłości wywołuje poczucie bezppieczeństwa. Sposob taki jak przy świetle miłości.

Oprocz tego sa jeszcze inne swiatla:
Kolor biały/bezbarwne światło - „Oświeć!" (używany w uzdrawianiu do poszerzania wiedzy wewnętrznej i łączenia się z Wyższą Jaźnią, a także w przypadkach, kiedy czujemy, że żaden inny kolor nie jest odpowiedni).
Kolor czerwony/różowy - „Oczyść!" (używany do usuwania napięć mentalnych i fizycznych oraz wszelkich ograniczeń; dobry jest w przypadku chęci poprawienia wzajemnego porozumienia między członkami jakiejś grupy).
Kolor pomarańczowy/brzoskwiniowy - „Skoncentruj!" (pomaga skupiać uwagę i energię).
Kolor żółty - „Zmobilizuj!" (pomocny w uwalnianiu się od zmartwień, urazy i poczucia winy; pomaga usunąć ociąganie się, stymuluje cieszenie się chwilą obecną).
Kolor zielony - „Pobłogosław!" (pomaga pogłębić pewność siebie, wzmocnić stosunki przyjacielskie, miłość i szczęście). Kolor niebieski - „Wzmocnij!" (pomaga zwiększyć siłę duchową i fizyczną, wiarę we własne siły i wewnętrzną dyscyplinę) Kolor fioletowy - „Wspomagaj!" (pomaga tworzyć harmonię duchową i fizyczną, dostrajać się do celu i dobrobytu, łączyć się z innymi, by osiągać wspólne cele).

I na koniec taka porada:
1. Zacznij każdy dzień od zwrócenia się do Światła Miłości i rozprzestrzenienia go na całe swoje otoczenie. Porozmawiaj ze Światłem (wszystko żyje, ma świadomość i reaguje) i wydaj mu polecenie -głośno lub mentalnie - by zharmonizowało miejsce, w którym się znajdujesz.
2. W analogiczny sposób stosuj Światło Miłości przez cały dzień w odniesieniu do różnych ludzi, miejsc i sytuacji.
3. Zawsze, kiedy odczujesz fizyczne lub emocjonalne wyczerpanie, zwróć się do Światła Miłości i powiedz: „Zharmonizuj energie wokół mnie".
4. Jeżeli Twój związek z kimś jest trudny, rozszerz Światło Miłości tak, by objęło również tę osobę, niezależnie od tego, gdzie się znajduje w danej chwili, i powiedz: „Zharmonizuj energie między nami" lub „Zharmonizuj nasze pola energetyczne".
5. Jeżeli chcesz ochronić swoją rodzinę i przyjaciół (czy swój majątek), wyobraź sobie, że Twoi bliscy (Twój dobytek) otoczeni są Światłem Miłości i powiedz: „Otocz tę osobę (miejsce lub rzecz) aurą pokoju i harmonii".
6. Jeżeli chcesz użyć tej techniki do uzdrawiania na odległość, ćwicz otaczanie się Światłem Miłości w różnych barwach (lub w postaci symboli barw), stosując do każdego inne polecenie. Jeżeli masz już własny system kolorów, który lubisz, używaj go.

Tutaj dodam jedynie iz do wymienionych wczesniej swiatel dodalem taki fajny i swietnie dzialajacy miks. Świete Białe Światlo Ochronnej Milosci - wykorzystuje tutaj takze Duchowych pomocnikow - zwierzeta opiekuncze: Lwa (symbol skupienia) i Białego Konia (symbol ochronnej miłości). Dalej procedura jak przy innych swiatłach, tyle ze wizualizuje energie gromadzaca sie w postaciach tych zwierzat. Zawsze dziala. Szczególnie wskazane gdy pragniesz zapewnic szczescie i bezpieczenstwo ukochanej osobie, nawet gdy ta o tym nie wie. A jak wie, to tym lepiej.

Aslana tutaj prosze by nie komentowal mojego lenistwa i brania materialow prosto z ksiazki :D. Po dalsze informacje odsylam do Serge Kahili Kinga.


O Matko, ale duży post mi wyszedł. A właśnie mi siem przypomniały kolejne dwie techniki :D.

1) Grokking ( Aslan jest w tym o wiele lepszy niż ja) -> polega na duchowym połączeniu się lekarza z pacjentem i następnie usunięcie choroby/bólu poprzez samouleczenie (jesli jest sie odpowiednio zespolonym, to twoje cialo bedzie uwazalo cialo pacjenta za swoja czesc i zacznie je leczyc, a korzystajac z technik samouleczenia na sobie, bedzie sie tez pomagalo drugiej osobie. Nalezy jednak zaznaczyc ze jest to bardzo trudna technika.

2) Haipula (i znów Aslan jest w tym lepszy :D) -> polega mniej wiecej na tym samym co oczyszczajaca energia z ziemi wspomniana przez niego, tyle ze tu energia wyplywa z nas samych, jej zrodlo okreslamy koncentrujac sie na nim, a sposob przeplywu modulujemy na dwa sposoby :
-sila woli
-dla tych o slabej woli lub mniejszej koncentracji mozna sobie pomoc ruchami rak tak jakby sie gladzilo swoja aure.
Po 5 - 10 min. nalezy proces przerwac, wstac, zrobic kilka podskokow, "zstrzasnac z siebie i rak zla energie" i zrelaksowac i rozluznic miesnie.

To jest juz latwiejsze, ale dosc czasochlonne i wymagajace koncentracji, wiec nie polecane jak ktos chce sie uleczyc z migreny.
Aslan
CYTAT
Chciałem żeby było szybko łatwo i przyjmnie oraz aby ten sposób nie zmuszał nas do wiary w żadne czakry czy punkty energetyczne.


Z rozpędu wymieniono nawet te trudne sposoby.Tak więc łatwo i przyjemnie nie będzie, ale przynajmniej w czakry nie trzeba wierzyć;)

Wszystko co napisał jest prawdą, ale mały bałagan się zrobił. Usystematyzuje. Mam nadzieję, że Pyrokar nie będzie zły..^^

1. Białe Światło służy do ochrony nie do leczenia/uzdrawiania.

2. Zastosowanie kolorów przy precyzowaniu wysyłanej energii również bardzo proste i skuteczne.

3.Zastosowanie Światła Miłości!(Dobrze opisane)

4. Pyrokar wspomniał o afirmacjach. Przy samoleczeniu najpopularniejsza jest Bezwzględnego Wybaczania:

"Niezależnie z czym związane jest to uczucie , wybaczam mu całkowicie i nie ma ono już dla mnie znaczenia."

Niby nic a siła jest potężna...

5. Duchowi pomocnicy, pyrokarowi chodziło zapewne o myślokształty naszych niefizycznych mentorów. Leczenie myślokształtami też jest skuteczne aczkolwiek chyba najtrudniejsze(bo w FŚ ich nie widać^^ i ciężko jest skorygować wadliwy myślokształt)

6.Grokking nie jest metodą uleczania, a jedynie procesem stwarzającym lepsze warunki. Łatwiej jest harmonizować przepływ energii u siebie jak wiesz co cię boli, niż u kogoś kto ci pokazuje palcem miejsce bólu.

7. Haipule-długotrwałe i regularne koncentrowanie się na danej części ciała która jest trwale uszkodzona(gdyż jest to metoda o sile długoterminowej). Do uleczenia dochodzi po przez formę wizualizacji(nietrudne a skuteczne tylko trzeba regularnie powtarzać).

No to miłego testowania i udoskonalania:D:D

Healerem być...^^
paciorek
CYTAT
Pierwszy sposób stanowi prostszą odmianę kahi:
jedną rękę kładziesz na chorym/bolącym organie a drugą na zdrowym punkcie ciała. Następnie zamykasz oczy i wyobrażasz sobie tęcze. Przepływ energii niweluje ból.


Cały czas myślałem, że przy tej technice nie trzeba nic wizualizowac.
Hmmm... Małe zastrzezenie.
Rękę kładziemy na chorym punkcie ciała oraz na zdrowym miejscu energetycznym. Z tego co wiem nie trzeba nic wizualizować bo energia sama wie co ma robić.

Co do świętego światła miłości jest to coś jak byt astralny. Poprzez prośby kierowane do niego, rozmowy z nim światło zaczyna naprawdę istnieć i pomagać.
Widzę, że jest tutaj więcej miłośników Huny.


Najlepszym sposobem na leczenie jest leczenie astralne.
Jeśli chodzi o Hunę to lądujemy w naszym ogrodzie. Tam nic właściwie nie trzeba robić, wszytko odrazu przechodzi.

Dobra teraz nowy sposób.

Metoda leczenia przy pomocy techniki sigilizacyjnej z Magii Chaosu. Tej metody używam przy poważniejszych sprawach niż ból głowy czy brzucha.

Co potrzebujemy:

- Szklanke wody
- Złotą kartkę
- Umiejętność tworzenia i energetyzacji sigili.

Tworzymy sigil zdrowia. Najlepiej ze zdania "Jestem zdrowy". Gdy już stworzyliśmy sigil odkładamy go na pułeczkę, bądź gdziekolwiek chcemy. Nalewamy do szklanki wody i stawiamy ją na złotej kartce. Po czym idziemy spać. Gdy wstajemy jesteśmy pełni zdrowej energi. Bierzemy wcześniej stworzonego sigila i energetyzujemy go tą dobrą poranną energią. Kładziemy go na wcześniej postawionej szklance na złotej kartce i czekamy do wieczora. Wieczorem wypijamy szklanke wody, kłądziemy się spać, a rano wstajemy zdrowi.

Teraz nie chce mi się pisać więc jak usiąde wieczorkiem to coś jeszcze dopisze.
Pyrokar1990
Aslanowi dziekuje za sprostowania i do powiedzenia :D. Nie obrażam sie oczywiscie ^^.

Poza tym mowilem ze jesli cos, to on to lepiej umie, wiec to nawet lepiej ze sam sie wypowiedzial w sprawie tych technik.

Tylko jedna uwaga - biale swiatlo ochrony rowniez mozna uzywac do leczenia Aslanie :PP.
Mozliwe ze sam tego nie robisz, ale ono rzeczywiscie dziala. A co do mysloksztaltow - to nie o to mi chodzilo, ale leczenie nimi rowniez jest jedna z technik (zapomnialem o niej wspomniec), chodzilo mi raczej o tzw. Zwierzeta Mocy, bedace symbolami odpowiednich emocji i zdolnosci i ktore dzialaja w pewien sposob jak 7 archaniolow (zwierzat tez jest 7), czy innych przewodnikow astralnych.

Tak na marginesie: Zwierzeta Mocy pomagaja tez przy Oobe :D. Szczegolnie jesli sa to opiekunowie nie siebie a kogos innego. Aslan powinien wiedziec o co chodzi, i moze skomentuje to jak bedzie mu sie chcialo.

A co do paciorka, to powiem tylko tyle:

Zgadzam sie z tym ze nie trzeba przy Kahi niczego wizualizowac, ale ta tecza o ktorej mowil Aslan czasami pomaga. Aloha!
NoPeK
Siema jestem tu nowy i pierwsza zecz jaka zrobilem to 1 cwiczenie "paciorka" wyszlo mi za pierwszym razem ale tylko na jakies 3 cm pozniej mi nie chcialo wyjsc znaczy 2 razem za 3 razem mi znowy wyszlo ale tylko na jakies 5 moze 7 cm i znow energia mji gdzies uciekla 4 raz znow mi nie chcialo wyjsc i 5 tez ale za 6 razem energie utrzymalem w odleglosci tj jakies 15 do 20 cm poniewarz chcialem zobaczyc ile dam rady niestety nie moge opalic sobie koncowek palcow moze jakos pomozecie czy za wczesnie probuje to zrobic?? i czy jest to dziwne ze wyszlo mi odrazu za pierwszym razem skumulowanie energi malej ale wyszlo
Pyrokar1990
Nie ma czegos takiego jak za wczesnie czy za pozno. Moment zawsze jest odpowiedni (jedna z zasad Huny - Moment Mocy jest teraz). Parafrazujac Mistrza Gandalfa (a wiec i J.R.R. Tolkiena): "Moc nigdy sie nie spoznia, ani nie przybywa zbyt wczesnie. Zawsze zjawia sie dokladnie wtedy kiedy zamierza".

Skoro przeszedles cwiczenie 1 paciorka, to sprobuj cwiczenie 2. ;]
NoPeK
dzisiaj chyba mi wyszlo raz na w-f ale kolega mnie rostraszyl i nici z tego nom ale smiesznie bo wychodzi mi co 2 raz :( czego to tak
Aslan
Koncentracja....Wola.....Wiara...
Pyrokar1990
i nie zapominaj o Milośći i Świadomości Aslanie...
effree
Wtam :)
Mówiąc o samouleczniu, polecila bym zacząć od usuwania przyczyn bólów czy chorób a następnie zająć się technikami samouleczania...
uważam ze warto jest zacząć od rozwijania i zapoznania się z własnym ciałem energetycznym... ponieważ zakłócenia przepływu energii w organizmie są jedną z najczęstszych przyczyn chorób i bólów... polecam przerobić książkę Nowe Drogi Energii (NEW Energy Ways) Roberta Bruce’a, opisuje ona szczegółowo krok po kroku rozwijanie i tworzenie kanałów energetycznych, zawiera bardzo pomocne ćwiczenia i informacje dotyczące krążenia energii w organizmie... osobiście jestem zwolenniczkom zabiegów bioterapeutycznych, tak wiec każdy kto ma ochotę powymieniać się doświadczeniami czy informacjami niech da znać :P
Pozdrawiam :)
Selena
Witam,
jestem nowa na forum. Temat samouleczania bardzo mnie zainteresował i dlatego mam do Was pytanie. Czy samouleczanie dotyczy tylko bólów i chorób tymczasowych, takich jak ból brzucha, gardła itp? Czy jest sposób na poprawę nabytej wady wzroku albo słuchu? Czy alergię albo choroby psychiczne da się w ten sposób wyleczyć i jeśli tak to w jaki sposób? Mam na myśli te prostsze sposoby.
W książce Bruce'a Moena przeczytałam, jak usuwał on chorobę pewnej kobiety przez jej ciało astralne. Otoczone było ciemną substancją, która parzyła przy dotyku. Jego przewodniczka usunęła tą substancję za pomocą wibrujących ruchów rąk. W tym przypadku okazało się to pomocne. Czy ktoś może wytłumaczyć mi lepiej to zjawisko? Z góry dzięki za odpowiedź:)
Pyrokar1990
Seleno - wszystko jest możliwe do wyleczenia - pytanie brzmi czy dostatecznie mocno wierzysz ze mozesz to zrobic. Do kazdego schorzenia mozna stosowac kazda z podanych technik - w zaleznosci od tego ktora jest dla wykonawcy latwiejsza, ale efekt zalezy jedynie od twojej wiary.

Co do pytania o choroby - zainteresowala mnie ta wada wzroku...
Od paru tygodni regularnie stosuje pewna bardzo prosta technike, ale wymagajaca ogromny naklad wiary aby uleczyc wade wzroku przyjaciela (najsmieszniejsze jest to ze on o tym nie wie:P ). Wierze mocno ze zadziala, tym bardziej ze co chwila pojawiaja sie zaskakujace "zbiegi okolicznosci" ktore podtrzymuja moja wiare (np jak sie zastanawialem nad tym jak sie modlic do Boga o ta poprawe, to nagle na mszy św. byla mowa o potedze modlitwy i jak sie modlic...)

Kiedy ta metoda zadziala (jest dosyc czasochlonna) to dam wam znac...
szalona
to calkiem madre i sensowne.:D
ja sie poprostu skupiam na tym zeby bol zniknal
najczesciej znika..
ale potrafie(co niektorych zadziwia mnie tez) innym odebrac bol.
nie caly ale troche.
nawet dostalam ksywe wiedzma..ale moze cos w tym jest.
mam zdolnosci do takich nadprzyrodzonych rzeczy mysle.
Drag0n
Świetny poradnik, bardzo pomaga i działa. Dzięki. :)
Zbyszek
By jeszcze lepiej leczyc niz na wierzaco , dobrze by bylo przypatrzyc sie doznaniom w czasie modlitwy.Co sie robi i kiedy na sercu robi sie cieplutko.Rozpoznac sie w tym i z wiedzeniem leczyc dalej.
Freelancer
Z leczeniem energia mam dosc spora stycznosc poniewaz moj tata jest bioenergoterapeuta. Ja sie tym zaczalem interesowac w sumie od bardzo niedawna, a wlasciwie odkad zaczalem praktykowac OOBE i zwiedzac to forum.
Przejdzmy do rzeczy, nawiazujac do tematu uzdrawiania pare razy pojawilo sie uleczanie drugiej osoby na odleglosc. Widze ze jest tu sporo doswiadczonych osob w tym temacie wiec prosilbym o napisaniu czegos wiecej, jakis technik sluzacych bezposrednio do uzdrawiania innych(oczywiscie na odlelosc) w tym temacie albo stworzyc nowy temat.
Z gory dziekuje wszystkim podroznikom :)
Gabr
Ja znam bardzo prostą technikę na usuwanie bulu.
Twoim zadaniem jest zwizualizować bul jako gwuźdź i najzwyczajniej w świecie go wyciągnąć. Teraz trzeba załatać dziórę skupiając w tym miejscu trichę energi i wizualizując, że świeci na niebiesko. To tyle.
starr
Czy znacie sposoby na leczenie chorob chronicznych , mieliscie już jakies efekty? Od dłuższego czasu mam ze stawami problem :/ co mi przeszkadza w sporcie. Do lekarzy mam uraz bo wydałem sporo pieniędzy na leki przez które tylko żołądek mnie bolał a rezultatów: zeeeroo ! Te ich porady i wnioski mnie zawsze na łopatki rozkładały. Jeden lekarz mówił, że wysoki wzrost jest przyczyną tych problemów. Gdy rozmawiałem z innym o porade co do treningów- czego unikac itd to powiedział mi "A najlepiej rzuuć pan to żelastwo w cholereee"

...

Lekarzu lecz się sam
Viris
Freelancer- w książce Potęga świadomości (J. Murphy) jest dużo wiadomości o leczeniu. Tu masz ten fragment o leczeniu na odległość ;)

Istota i skutki leczenia na odleglość

Załóżmy, że dowiadujesz się o ciężkiej chorobie twojej matki, która mieszka w innym mieście. Natychmiastowa fizyczna pomoc jest w tym przypadku wykluczona, możesz jednak wspierać matkę modlitwą. "Albowiem Ojciec, który żyje w Tobie, niesie radę i pomoc".

Twórcze prawo umysłu zawsze i wszędzie działa dla ciebie. Ponieważ podświadomość reaguje całkiem automatycznie, leczenie na odległość polega po prostu na tym, że przywołujesz wizję harmonii i szczęścia. Istnieje tylko jedna, wspólna dla wszystkich twórcza podświadomość – a zatem wyobrażenie, jakie przekażesz jej w swoim umyśle, podziała na podświadomość matki. Dzięki medium, jakim jest uniwersalna podświadomość, twoje myśli o witalności i zdrowiu przenoszą się dalej, wyzwalając zwykły proces, który uleczy organizm twojej matki.

Zasada ta nie zna ani czasowych, ani przestrzennych ograniczeń, przez co miejsce pobytu twojej matki nie gra roli. Dzięki wszechobecności uniwersalnego umysłu nie można tu w ogóle mówić o leczeniu na odległość w odróżnieniu od terapii osobiście prowadzonej na miejscu. Nie chodzi też o to, abyś był myślami gdzieś daleko przy matce; leczenie polega raczej na dynamice żywych wyobrażeń zdrowia, dobrego samopoczucia i odprężenia, które przenosząc się na podświadomość matki, odpowiednio zadziałają.

Typowym przykładem tak zwanego leczenia na odległość jest poniższy przypadek: mieszkająca w Los Angeles słuchaczka moich audycji radiowych tak modliła się za swoją zamieszkałą w Nowym Jorku matkę, która cierpiała na ciężki zakrzep: "Duchowa moc uzdrowicielska jest wszechobecna i otacza także tam, daleko, moją matkę. Jej fzyczna dolegliwość to wierne odbiciejej myśli i wyobrażeń. Umysł rzuca swoje obrazy na ciało, jakby było ekranem filmowym. Żeby zmienić bieg wydarzeń, muszę więc założyć inny film. Mój umysł będzie więc projektorem, a ja wyświetlę swoje wyobrażenia, w których matka cieszy się pełnym zdrowiem. Ta sama nieskończona moc, która stworzyła ciało matki i wszystkie jego narządy, przenika odtąd i leczy każdy atom jej istoty; każdą komórkę jej organizmu przepełnia spokój i harmonia. Bóg natchnie prowadzących ją lekarzy, i każda ręka, jaka dotknie matki, nieść będzie dobro i zdrowie. Wiem, że w rzeczywistości żadna choroba nie istnieje, inaczej bowiem nikt nie mógłby wyzdrowieć. Łączę się odtąd z nieskończoną zasadą miłości i życia; wiem, że te myśli przyniosą matce spokój, harmonię i zdrowie, i chcę tego."

Powtarzała tę modlitwę kilka razy dziennie, aż po paru dniach, ku wielkiemu zaskoczeniu leczącego jej matkę specjalisty, nastąpiła przedziwna poprawa. Lekarz był pełen podziwu, jak mocno matka wierzyła w boską wszechmoc. Wyobrażenia córki ożywiły duchowo-twórczą zasadę, która objawiła się w ciele matki pełnią zdrowia i harmonii. Uzdrowienie, które córka z góry zakładała, stało się wkrótce faktem.
DreamMinder
Temat leczenia jest naprawdę fascynujący. To bardzo szczytny sposób wykorzystywania energii. Ja zacząłem się za to brać mając 7 lat. Nie miałem pojęcia o żadnych czakrach, ale cierpiałem na reumatyzm, i dalej posiadam tą dolegliwość (wierzcie, lub nie ale można mieć reumatyzm w tak młodym wieku). Nic mi wówczas nie pomagało i dowiedziałem się od babci o energoterapeutach. Zacząłem sam się zastanawiać jak można używać energii, miałem też okazję rozmawiać z wieloma osobami na drodze życia i wzbogaciłem się o parę doświadczeń, którymi z chęcią się podziele.
Zaczęło się od tego, że mając siedem lat potrafiłem intuicyjnie wyczuć czakry. Nie wiedziałem oczywiście że tak się to nazywa, ale wiedziałem że przez te miejsca można po prostu wyczuć przepływ energii. Gdy miałem jakieś 10 lat oglądałem dragon ball, zafascynował mnie goku tworzący kamehame oraz technika zwana działem qui gong. Poszukałem nieco informacji na ten temat i wtedy też zaczęła się moja zabawa z kontrolą przepływu energii przez czakry, czyli punkty energetyczne naszego ciała. Była wtedy zima i nauczyłem się ogrzewania swoich dłoni właśnie poprzez gromadzenie energii. Później poznałem kolegę, który też był tym wszystkim zainteresowany. Właśnie z nim doszedłem do wielu ciekawych wniosków. Obecnie obaj mamy 17 lat i dalej się znamy. W wieku 14 lat nauczyłem się zwalczania prostych przypadłości jak czkawka, czy ból ucha za pomocą medytacji i całkowitego skupienia na bolącym punkcie. Nie przykładałem dłoni. Po prostu pozwalałem powędrować swojej świadomości do bolącego miejsca. Absorbowało one całą moją uwagę. Następnie wyobrażałem sobie że ból z niego odchodzi, że to miejsce płonie a ból ulatnia się niczym gesty dym. Potem nauczyłem się też wczuwać w rodzaj bólu. Gdy był to np pulsujący ból, to wyobrażałem sobie że każde jego ukłucie nastąpi coraz później, aż całkowicie znikał. Tak samo z czkawką. Mając 15 lat nauczyłem sobie nieco radzić z reumatyzmem. Wyobrażałem sobie że wszystko ze mnie wypływa na zewnątrz pozostawiając po sobie ciepło i głęboką czerń (nie wiem dlaczego ale nasuwa mi się tu skojarzenie z reklamą burna :)).
Mam nadzieję że to opowiadanie w czymś wam pomoże. Dla mnie najważniejsze jest skupienie na czakrach i głęboka koncentracja.
Wkrótce napisze o leczeniu innych, ale to w weekend, bo pisałem tego posta z telefonu i nie mam już siły :)
DreamMinder
Aha, gdyby był ktoś chętny do dyskusji na priv to mam na telefonie gg. Z chęcią porozmawiam o tym i owym :) gg:3767627
leon
CYTAT(DreamMinder @ 03.04.2008 - 17:36) *
Aha, gdyby był ktoś chętny do dyskusji na priv to mam na telefonie gg. Z chęcią porozmawiam o tym i owym :) gg:3767627

Z twojego tekstu wynika że i owszem opanowałeś przepływy energetyczne i w jakis sposób doznajesz ulgi ,ale wcale nie znaczy że się wyleczyłes,zwłaszcza dotyczy to reumatyzmu.Jeśli chcesz radykalnie poprawić stan twojego organizmu powinieneś zapoznać się z moim tematem
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...amp;#entry39054
DreamMinder
Fajny pomysł z tym eksperymentem, jednak na reumatyzm na pewno nie pomoże :) mimo wszystko dzięki. Napisz ewentualnie na gg. Jutro zamieszcze posta o leczeniu na odległość.
Herbina
Swiatlo jest nosnikiem informacji, mowia o tym mistycy i zaczynaja mowic naukowcy.
Przyklad- swiatlo przechodzace przez lampe solna przenosi informacje z lampy solnej ,czyli soli majacej iles tam milionow lat na zywy organizm znajdujacy sie w odleglosci do 2 m ( w tej odl. najlepiej mierzyc, co nie znaczy, ze wplyw nie siega na dalsza odleglosc), wyniki - roznice daje sie juz zmierzyc, na podstawie badania osoby przed i po dzialaniu swiatla lampy solnej (jest lekarz, ktory od lat wykonuje z tym eksperymenty).
Dlatego wiekszosc sposobow leczenia duchowego odbywa sie na zasadzie wysylania do organu chorego lub do calego cala swiatla ,ale glownie chodzi o info zawarta w swietle. Dlatego o swiatlo, ktore sie wizualizuje nalezy prosic Boga lub istoty duchowe bedace na wysokim szczeblu rozwoju duchowego, ktore kieruja sie miloscia. Nalezy miec swiadomosc, ze informacja znajdujaca sie w swietle dociera do kazdej komorki ciala i powoduje, ze komorki sie regeneruja i na koniec dzialaja optymalnie. Dlatego mozna poprosic o swiatlo i mowic sobie przy tym np. "energia w postaci swiatla zawierajaca informacje o tym, ze jestem zdrowa dociera do kazdej komorki mojego ciala. Kazda komorka mojego ciala zostaje wypelniona swiatlem zawierajacym te informacje, komorki wymagajce regeneracji regeneruja sie. Wszystkie komorki mojego ciala sa wypelnione info o tym, ze jestem zdrowa. Przy tym trzeba sobie wyobrazic stan zdrowia i szczescia. Na koniec podziekowac.
Nie zapominajcie jednak, ze bol czy jakiekolwiek schorzenie jest juz samo w sobie informacja. O tym czesto sie zapomina i przystepuje do uzdrawiania. Efekt jest taki, ze czlowiek ulecza sie z bolu czy jakiejs innej dolegliwosci ale problem pozostaje i za jakis czas odnawia sie w tej samej lub nowej postaci.
Cialo z nami rozmawia za pomoca tego, co w nim czujemy. Dlatego warto sie zastanowic, co cialo chce powiedziec. Zapytac siebie, o co chodzi, co zrobilam nie tak, czego mam sie nauczyc, gdzie tkwi przyczyna, co moge zrobic aby to naprawic. Nie badzmy glusi na mowe ciala. Ono i tak kiedys nam wykrzyczy to, czego dzis nie chcemy sluchac. Poza tym jest wiele zrodel, ksiazek, ktore sa pomocne w tlumaczeniu tego gdzie tkwi problem w takim czy innym schorzeniu, jednak wlasna rozmowa z cialem jest najwazniejsza.Dopiero po wysluchaniu ciala, po wsluchaniu sie w siebie warto przystapic do dzialania dalszego - leczenia w taki czy inny sposob. Ta kolejnosc w samoleczeniu jest bardzo wazna, tylko ja zachowujac mozna mowic o samoleczeniu...

Musze jeszcze cos dodac. Otoz mowi sie , ze wyobraznia jest pismem do Wyzszej Jazni a milosc jest znaczkiem. Dlatego o znaczku nie mozna zapomniec jesli sie chce otrzymac efekt.
Aby sie samemu uleczyc trzeba swoje cialo kochac, ono jest swiatynia, nie tylko walicha dla Ducha, Duch wybral takie cialo i nalezy miec dla niego szacunek. Maly przyklad kontaku z cialem : sa miejsca na ciele , ktore nie otrzymuja szacunku ani milosci, bez zartow teraz.
Chcecie tego doswiadczyc jak wyglada kontakt z cialem to zrobcie eksperyment: Wejdz w relaks. teraz pomysl o tym, ze Twoje cialo sluzylo jak moglo Twoim wymaganiom, jest wspanialym sposobem wyrazenia sie przez Twoja Dusze.
Teraz poglaszcz bardzo powoli miejsce pod prawym kolanem,chodzi o miejsce po drugiej stronie kolana, to zgiecie od wewnatrz. Teraz zrob to samo na lewej nodze. Czujesz co mowi cialo? Czujesz te jednosc, wdziecznosc, milosc?


Im czesciej czuje sie te jednosc tym bardziej sie czlowiek zmienia, nie obzera sie jak glupi, nie przesila ciala nad jego wytrzymalosc, potrafi dokonywac niesamowitych rzeczy za zgoda ciala, co nie powoduje schorzen ani urazow. Kazda komorka ciala to nie czesc budowli , to cos, co zawiera swiadomosc, cala Twoja swiadomosc.
leon
Nie zamierzam się z nikim sprzeczać ,ale nie zgadzam się z waszym podejściem do leczenia na odległosć i co do traktowania ducha jako całości bez rozróżniania jego ciemnej strony,czyli po prostu obecności w organiźmie niepożądanych istot astralnych/można nazwać je duchowymi/.Ja sam mam, mogę powiedzieć doskonałe osiągnięcia bazujące na moich odkryciach,co nieco o tym może powiedzieć Aerledka i parę innych osób.Dzięki moim metodom ,osiągnąłem stan zdrowia ,którego wielu z was może mi pozazdrościć ,chociaż jestem w wieku waszych rodziców a może i dziadków.
Herbina
Moje zdanie, z ktorym nie kazdy musi sie zgadzac jest takie:
W samej glebi swojej istoty czlowiek jest miloscia. Jest ona w kazdej komorce ciala, kontakt z wlasnym cialem nie jest niczym innym jak kontaktem z ta wlasnie podstawa istnienia.
Na plydszych poziomach zawieramy w sobie wszystko, a wiec nasza osobowosc ma tez swoja ciemna strone. Czlowiek nie musi a nawet czasem nie powinien rezygnowac z pomocy z zewnatrz.
Mozna tu sobie przypomniec historie o czlowieku podczas powodzi, ktory wszedl na dach i modlil sie do Boga o pomoc a kiedy przybyla pomoc w postaci lodzi to jej nie przyjal, tak samo stalo sie z pomoca w postaci helikoptera, zarzucal Bogu, ze mu nie pomogl choc kilka razy ten przyslal mu pomoc.
Tym chce powiedziec, ze nie nalezy odrzucac sposobow leczenia, czy to bedzie magnetoterapia, czy cos innego (nawet lekarstwa) moze byc wlasnie ta pomoca. Natomiast stosowanie czegokolwiek bez porozumienia z cialem, bez sluchania tego, skad wziela sie przyczyna jest po prostu dzialaniem doczesnym i lekkomyslnym, bo cialo mowi a niesluchanie go przypomina mi pilke plazowa wpychana pod wode, co sie dzieje z taka pilka - wiadomo- i tak wyplynie, chyba ze sie ja zniszczy to przestanie byc pilka.
Oczywiscie wiele chorob jest spowodowane wplywem z zewnatrz, czy to nazwiemy innymi energiami czy juz forma pasozytow, ktore sa urzeczywistnieniem powyzszych .
Ale dlaczego takie wplywy nastepuja, dlaczego ludzie, ktorzy maja dobry kontakt z wlasnym cialem, wiedza co , kiedy i dlaczego powstalo, co dzieki tej informacji moga w sobie zmienic i kiedy to robia zostaja uzdrowieni? Dlaczego u takich wlasnie ludzi system immunologiczny staje sie tak mocny, ze sam jest w stanie niszczyc obce wplywy podczas gdy inni potrzebuja ciaglej pomocy z zewnatrz?
Nie neguje zadnych metod leczenia, ktore sa skuteczne, ale najwazniejszy jest kontakt w wlasnym wnetrzem a potem wybor wlasciwej metody jako pomocnej, moje cialo jak i ja jako czlowiek nie jestem sobie wrogiem,czyms, czego mam sie obawiac, bo jest w tym ciemna strona, jezeli jest (a na pewno jest ale nie jest to podstawa mojego istnienia) to powinnam dazyc do tego, aby ja poznac a nie traktowac jako cos obcego , czego nie chce poznawac tylko traktowac odpowiednimi narzedziami.
Obawiajac sie samego siebie(a kto jest nam w koncu blizszy?) powoduje sie ciagly strach a to jest podstawa do dopuszczenia do siebie niskich wibracji z zewnatrz , a czym sa niskie wibracje, w koncu pasozyty na nich dzialaja...
Podobne przyciaga podobne- stara zasada.
Wczoraj ogladalam program, w ktorym pewien uzdrowiciel pokazywal swoje umiejetnosci, wzial z sali ochotniczke, kazal jej przywolac pozytywyna emocje, potem negatywna, ktora od lat w niej jest.
Za pomoca kilku ruchow reka jak powiedzial zerwal kontakt jej mysli z ta emocja, przez co ta osoba za kazdym razem jak chciala te emocje znow przywolac to juz jej nie czula. Taka cudowna sztuczka, super pomoc choc nikt go o to nie prosil, dziewczyna idac na srodek nawet nie wiedziala, co bedzie robione, byly pokazywane wczesniej inne sztuczki. Czy to byla pomoc czy okradzenie tej osoby z kontaktu z wlasnym Ja, czy ta emocja byla tylko balastem czy czyms, co sie dobijalo do swiadomosci , do tego, aby ta osoba cos w sobie zmienila, cos zrozumiala? Jako istoty duchowo cielesne odkrywamy w sobie swoja duchowosc a na tej drodze nie powinno sie pomijac tego, co najwazniejsze - kontaktu z soba i wlasnym cialem - Swiatynia Ducha. To wszystko co na ten temat chcialam powiedziec. Sorry za obszernosc wypowiedzi.
Pavveł
brawo za tego posta Herbina! ;)
PS: dlaczego przepraszasz za obszernosc wypowiedzi? Jest Ol Korekt :P
michu19931
Witam, od niedawna zacząłem próbować wizualizować sobię energię, która idzie od stóp do kolan następnie do bioder, potem do serca i do rąk. Zauważyłem, że najtrudniej energia "przechodzi" przez mój brzuch, jakby znikało uczucie tej energii i musze zacząć od nowa. Czy ktoś z Was wie dlaczego tak sie dzieje?
izabelagr93
CYTAT(leon @ 04.04.2008 - 08:33) *
Nie zamierzam się z nikim sprzeczać ,ale nie zgadzam się z waszym podejściem do leczenia na odległosć i co do traktowania ducha jako całości bez rozróżniania jego ciemnej strony,czyli po prostu obecności w organiźmie niepożądanych istot astralnych/można nazwać je duchowymi/.Ja sam mam, mogę powiedzieć doskonałe osiągnięcia bazujące na moich odkryciach,co nieco o tym może powiedzieć Aerledka i parę innych osób.Dzięki moim metodom ,osiągnąłem stan zdrowia ,którego wielu z was może mi pozazdrościć ,chociaż jestem w wieku waszych rodziców a może i dziadków.


Tak trochę nie na temat, ale wspominasz na swoim profilu o fizyce kwantowej.
Czytałam kiedyś coś o tym że fizyka kwantowa wskazuje na to że możemy myślami wpływać na rzeczywistośc, a materia jest również pewną formą energi.
TyHu
Pavveł i krótszy post od pracy magisterskiej do tego napisany w 2008 roku gdzie mi się wydawało że zarejstrował się 2010 i głowe bym sobie dał uciąć że widziałem to na jego profilu

co to jestem w jakimś wszechwświecie równoległym?

a propo fizyki kwantowej właśnie wyjaśnia istnienie takich światów równległych i można w pewien sposób między nimi się przestrajać właśnie zmieniając światopogląd , inaczej patrzeć na świat czyli inaczej myśleć. Ale to wszystko dzieje się z pomocą świadomości , te nowe myśli muszą trafić do świadomości , być zobaczone , a nie wymyślone.


Taki przykład z mojego życia wielokrotnie naćpanym albo po medytacji doświadczałem zmiany zachowania innych ludzi nawet 0 180 stopni nie tylko w stosunku do mnie ale do innych a przecież to ja byłem na haju to ja się powinnem zmienić.
izabelagr93
CYTAT(TyHu @ 19.06.2014 - 13:46) *
Pavveł i krótszy post od pracy magisterskiej do tego napisany w 2008 roku gdzie mi się wydawało że zarejstrował się 2010 i głowe bym sobie dał uciąć że widziałem to na jego profilu

co to jestem w jakimś wszechwświecie równoległym?

a propo fizyki kwantowej właśnie wyjaśnia istnienie takich światów równległych i można w pewien sposób między nimi się przestrajać właśnie zmieniając światopogląd , inaczej patrzeć na świat czyli inaczej myśleć. Ale to wszystko dzieje się z pomocą świadomości , te nowe myśli muszą trafić do świadomości , być zobaczone , a nie wymyślone.


Taki przykład z mojego życia wielokrotnie naćpanym albo po medytacji doświadczałem zmiany zachowania innych ludzi nawet 0 180 stopni nie tylko w stosunku do mnie ale do innych a przecież to ja byłem na haju to ja się powinnem zmienić.


Rzeczywiście znalazłam coś na ten temat u Pavveł. Bardzo mnie interesuje to zagadnienie, bo oznacza że już nawet fizyka udowadnia istnienie czegoś wiecej.
Marmistrz
Czytałem o negach i ich wpływ na zdrowie, często w OBE nasza podświadomość ostrzega nas, że coś będzie się znami działo, więc w OBE można sobie też dobrze radzić z chorobami. Opiszę Wam jeden z przypadków w OBE, jaki miałem jakiś czas temu. W noc zaraz po tym, jak na astraldynamic przeczytałem o negach :).

Wyszedłem z ciała, szybka migawka i już nie jestem w swoim pokoju, tylko w pomieszczeniu bez ścian i sufitu, ale wiem że to pomieszczenie. Moja mama podchodzi do mnie i mówi: odejdę za 3 lata. Przed tą nocą była na badaniu piersi i ma jakiegoś włókniania, podobno niegroźne zupełnie, ale się przejąłem. Pokazała mi miejsce, w którym on jest. Wyciągnąłem rękę i krawędzie guza dotknąłem palcami. Zaczęło się dymić, skwierczeć, guz zaczął maleć. Kiedy skończyłem prawie już nic nie było widać, ale pod naciskiem wyczuwałem jeszcze pod skórą, że jest. cisnąłem więc palce w ciało i wyrwałem go, potem trzymają w lewej ręce wziąłem głęboki wdech i dmuchnąłe na niego ognistym podmuchem (jak smok). Zajął się ogniem, częściowo spalił. Dmuchnałem drugi raz i zmienił się w takie spopielone drobinki. Chciałem jeszcze je spalić, żeby nic nie zostało, ale energia mi się skończyła i czułem, jak moje fizyczne ciało bierze wdech i już po prostu zwyczajnie chucha. Pomruczałem jeszcze w głowie, mentalnie nakładając pieczęć na resztki, odnosząc się intencjami do światłości i wywaliło mnie na tychmiast. nie wiem, jakie były rezultaty, dowiem się za pół roku albo za rok.

mieliście jakieś banie z próbami leczenia w OBE, jakie były rezultaty ?
Zielarz Gajowy
Odświeżam...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.