oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Przewlekła Bezsenność, Mam z tym problem
Lexaxxion
post 31.08.2014 - 13:09
Post #1


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1



Hello, world! To mój pierwszy post. Witam serdecznie, użytkownicy. OOBE jako takim średnio się interesuję jako że to wkracza bardziej w dziedzinę ezoteryki a no i secundo za dobrze nie znam tematu... Bliższe mojemu sercu są raczej sposoby na efektywne wysypianie się (mam z tym ogromne problemy - przewlekła bezsenność i inne zaburzenia snu) oraz wpływ muzyki na uczenie się i zapamiętywanie. Niemniej jednak myślę, że to są w pewien sposób powiązane ze sobą tematy i nie zjecie mnie na początku ;P

Wczoraj przed snem przeglądałam spotifaja w poszukiwaniu różowego szumu i rezonansu Schumanna i natknęłam się na utwór z czystymi falami sinusowymi o częstotliwości 3 Hz. Pomyślałam, że spróbuję ich posłuchać przed snem - może łatwiej zasnę? Zrobiłam sobie 20 minutową playlistę. I co? I spałam nadzwyczaj dobrze. Niestety też nadzwyczaj długo - ok 11 h. Śniły mi się same cudne i ciekawe rzeczy, które całkiem nieźle zapamiętałam! Zastanawiam się na ile to zasługa przypadku a na ile muzyki, której słuchałam przed snem. Czy ktoś z Was miał może podobne doświadczenia?

O rany, chyba coś sknociłam, chciałam odpisać w temacie dla początkujących a wsyszło mi zupełnie gdzieś indziej niż chciałam. Ktoś wie jak to naprawić? :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 31.08.2014 - 13:34
Post #2



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Moderator może tylko to naprawić. Zostaw sprawę, jak mu będzie przeszkadzać, to sam się tym zajmie :) :p
Jeśli chcesz się dowiedzieć czy to nie zasługa przypadku, po prostu zrób więcej doświadczeń. Jeśli efekt będzie się powtarzał, to będziesz mogła wykluczyć przypadek.
Jeśli chcesz się dobrze wysypiać, oto moje rady: chodź spać i wstawaj o tych samych porach (najlepiej ponoć 22:00 - 6:00), odżywiaj się zdrowo, zażywaj ruchu, mniej stresu, zaopatrz się w brakujące organizmowi pierwiastki, jeśli takie masz, np. magnez, żelazo, wapń, itp. Nie pijaj zbytnio kawy, a już w ogóle ostaw resztę używek, jeśli takowych zażywasz... Praktykuj medytację i zdrowe, pozytywne myślenie (poznasz je po wewnętrznym spokoju, poczuciu bycia ciągle ukontentowanym)... Nie wymusisz tego łatwo, ale możesz się przyglądać sobie i gdy czujesz się źle, to dociekać, rozkminiać, rozkładać wszystko to na czynniki pierwsze, by dojść jaka jest tego przyczyna, a następnie tą barierę usunąć/zmienić... Wtedy się uzdrawiasz z negatywnych bezwarunkowo wyuczonych schematów myślowych, a skutek obserwujesz, m.in. właśnie w poczuciu ukontentowania ^^. Śpisz potem jak dziecko :3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 31.08.2014 - 17:20
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 885

Notatnik


Czyli raz uda ci się zasnąć normalnie, a raz śpisz źle? Droga Lexxaxion...
Od jak dawna to trwa??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lexaxxion
post 31.08.2014 - 22:07
Post #4


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1



Hej. Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Oczywiście postaram się powtórzyć eksperyment, żeby sprawdzić czy tak dobry sen zdarzy mi się po raz drugi. Jutro rano napiszę jak mi poszło ^^ Myślałam po prostu, że jako bardziej doświadczeni ode mnie, będziecie wiedzieć na ten temat trochę więcej :P

@Pavveł: Te wszystkie dobre rady, o których mówisz, staram się konsekwentnie wdrażać w życie. Tzn po używki prawie w ogóle nie sięgam lub bardzo rzadko, odżywiam zdrowo (zwracam dużą uwagę na to co jem, poza tym lubię gotować), 3 x w tygodniu chodzę pobiegać, itd. Medytacji nie próbowałam no a z chodzeniem spać regularnie mam trochę problem bo zajęcia na uczelni mam tak że raz zaczynam o 7:30, a innym razem kończę 20:30, zanim wrócę do domu to nie ma szans żebym jakoś spała o regularnych porach.

@lordini: Mam wrażenie, że od zawsze. Oczywiście jak już przestałam być dzieckiem i weszłam w okres dojrzewania to było coraz bardziej uciążliwe :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 31.08.2014 - 23:23
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 1936

Notatnik


ja proponuję takie nagrania jak podałem poniżej, ja zasypiałem w trakcie słuchania, nagrania dostępne na chomiku czy tam w google trzeba poszukać

•Dobranoc – nagranie hipnotyczne ułatwiające zasypianie, generujące wspaniałe marzenia senne, zapewniające dobre nastawienie do kolejnego dnia.
•Magiczny ogród – nagranie transowe Michała Jankowiaka
•Relaksujący trans – nagranie transowe Michała Jankowiaka
•Udany dzień- nagranie transowe Michała Jankowiaka

Obecnie słucham sobie czasami callan method na przyspieszonej dwukrotnej prędkości i obojętnie czy bym się wyspał 12 godzin, to po odsłuchaniu godziny callan method oczy mi się zamykają
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 31.08.2014 - 23:30
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 246

Notatnik


Może za dużo myślisz przed snem, stresujesz się, coś analizujesz(?) Brak regularności też ma zapewne znaczenie. Uspokój umysł, medytuj, zrelaksuj się, odpręż się, nie myśl a zaśniesz ;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Sagle za ten przydatny wpis:
Pavveł
Lexaxxion
post 31.08.2014 - 23:46
Post #7


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1



@suchowiec: Dzięki, jutro poszukam :)

@Sagle: Raczej nie. Po prostu taką mam urodę i jestem wrażliwa tzn budzi mnie najmniejszy hałas. Stąd te zaburzenia. Jakość snu wpływa ogólnie również na jakość życia. Interesuję się trochę neuronauką, a studiuję elektronikę. Myślałam o tym czy by nie skonstruować urządzenia ułatwiającego zasypianie i budzenie w odpowiednim momencie <na własny użytek ofc>, ale to pomysł trochę na później :P

Poza tym - tak się zastanawiałam, może ktoś z Was zna odpowiedź - Jakim cudem udaje mi się usłyszeć dźwięk o częstotliwości 3Hz na słuchawkach oraz kiedy trochę podgłośnie również i na głośnikach? Przecież to z zakresu infradźwięków. Zakres słyszalności ludzkiego ucha to teoretycznie 16Hz - 20kHz. Czy może chodzi o to że wówczas fale dźwiękowe są wystarczająco blisko, aby wprawić błonę bębęnkową w drgania? Mam teraz niezły minfuck przed spaniem :<
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lexaxxion za ten przydatny wpis:
Pavveł
Foks
post 01.09.2014 - 09:13
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 781

Notatnik


CYTAT(Lexaxxion @ 01.09.2014 - 01:03) *
Poza tym - tak się zastanawiałam, może ktoś z Was zna odpowiedź - Jakim cudem udaje mi się usłyszeć dźwięk o częstotliwości 3Hz na słuchawkach oraz kiedy trochę podgłośnie również i na głośnikach? Przecież to z zakresu infradźwięków. Zakres słyszalności ludzkiego ucha to teoretycznie 16Hz - 20kHz. Czy może chodzi o to że wówczas fale dźwiękowe są wystarczająco blisko, aby wprawić błonę bębęnkową w drgania? Mam teraz niezły minfuck przed spaniem :<

Jeden Hertz oznacza jeden cykl zmian na sekundę, w przypadku gitary oznacza jeden cykl drgań struny na sekundę.

,,Jest wszakże jeszcze jedno (cóż z tego, że również nigdy przez nikogo nie widziane?), o ileż bardziej tym razem realne, niebezpieczeństwo. Groźna jego, choć niezbyt powszechnie znana nazwa brzmi: poddźwięki. Już sama ona dostatecznie wyjaśnia, dlaczego nikt tego zjawiska nigdy nie widział. Ale jak wytłumaczyć fakt, że nikt go również nigdy... nie słyszał?

A jednak to prawda. Ucho nasze wcale nie jest najdoskonalszym detektorem: spośród olbrzymiego zakresu fal dźwiękowych, bez przerwy krzyżujących się we wszystkich ośrodkach naszego świata, słyszymy zaledwie wąskie, ściśle ograniczone ich pasmo. Dziś znamy i potrafimy wytwarzać dźwięki, które wywołują drgania ośrodka od kilku herców (1 Hz oznacza jedno drgnięcie na sekundę) do 200 milionów herców! A ileż z tego odbieramy naszym uchem jako słyszalne dźwięki? Zaledwie w granicach gdzieś od 16 do 16000 Hz. Wszystko co jest powyżej (naddźwięki) albo poniżej (poddźwięki) tych granic, dla ludzkiego ucha jest już ciszą.

A przecież mimo to niesłyszalne te drgania istnieją, rozchodzą się, wzajemnie się zwalczają (interferują) bądź wspierają (rezonansują), a przede wszystkim gęsto wypełniają sobą całe nasze otoczenie, wywołując często niezwykłe, bo niemożliwe do przewidzenia dla nas, skutki.

Już samo rozchodzenie się fal dźwiękowych zawiera w sobie wiele niespodzianek. To nieprawda, że prędkość głosu wynosi 333 m/s. To jest tylko prędkość jego w powietrzu przy temperaturze 0oC. Wystarczy obniżyć tę temperaturę do -20oC, by prędkość spadła do 319 m/s, zaś przy temperaturze +20oC wzrasta do 343 m/s. Ale np. w dwutlenku węgla wynosi ona zaledwie 260 m/s, podczas gdy w wodorze – aż 1270 m/s. Jeszcze większe prędkości osiąga fala dźwiękowa w ośrodkach płynnych (w wodzie np. ponad 1400 m/s), a już największe w ośrodkach stałych (w szkle do 5200 m/s).''

,,Poddźwięki więc – jak żaden inny zakres fal dźwiękowych – są chyba najbardziej wszechobecne w całym naszym otoczeniu. Rozchodzą się one równie łatwo i równie daleko w powietrzu, wodzie czy ziemi i nie są od nich wolne nawet statki kosmiczne, które zarówno do ostatniej chwili wzlotu przez coraz bardziej rozrzedzającą się atmosferę, jak i od pierwszej chwili ponownego z nią zetknięcia się przy lądowaniu podlegają poważnej wibracji niskiej częstotliwości.''

Dam Ci linka: http://www.interklasa.pl/portal/index/stro...p;page_id=13812

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 01.09.2014 - 17:43
Post #9



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Foks, akurat wkleiłeś najmniej ciekawą część artykułu, który zapodałeś chyba ;9

CYTAT(Lexaxxion @ 31.08.2014 - 23:07) *
@Pavveł: Te wszystkie dobre rady, o których mówisz, staram się konsekwentnie wdrażać w życie. Tzn po używki prawie w ogóle nie sięgam lub bardzo rzadko, odżywiam zdrowo (zwracam dużą uwagę na to co jem, poza tym lubię gotować), 3 x w tygodniu chodzę pobiegać, itd. Medytacji nie próbowałam no a z chodzeniem spać regularnie mam trochę problem bo zajęcia na uczelni mam tak że raz zaczynam o 7:30, a innym razem kończę 20:30, zanim wrócę do domu to nie ma szans żebym jakoś spała o regularnych porach.

@lordini: Mam wrażenie, że od zawsze. Oczywiście jak już przestałam być dzieckiem i weszłam w okres dojrzewania to było coraz bardziej uciążliwe :P

Bardzo rzadko używki też dają stały wkład w działanie organizmu, w tym mózgu.
W takim razie skoro spełniasz resztę warunków (ten powód więc można wykluczyć), polecam medytację :3 Nie powinna zaszkodzić, a może z dużym prawdopodobieństwem pomóc.
Z chodzeniem spać, w takim razie chociaż staraj się mniej więcej trzymać stałą porę z różnicą nie większą niż parę godzin (im mniej, tym lepiej). Chodź spać najlepiej nie dalej niż o północy. Oprócz systematycznej, stałej pory, ważne też jest, by być aktywnym jak najbardziej wtedy, gdy jest jasno i spać, gdy jest ciemno. Jest to związane z tym, że jak jest ciemno, to organizm wytwarza melatoninę, a jak jasno, dopaminę. Melatonina pomaga spać, dopamina przeszkadza, zaś uaktywnia. Jeśli chodzisz spać o 3 czy 4 np. i śpisz do 12, to potem robi się nieciekawie...

Skoro masz to od zawsze, może poszukaj przyczyny w jakiś starych motywach w swoim umyśle... Wszelkie stresy, bariery, kompleksy, strachy, gniewy, złości, beznadzieje, itp. w jakiś sposób przyczyniają się do niespokojnego snu.
Ale to i medytacja, to takie rady bardziej mentalne. Oprócz tego, myślę że dobrze by było sobie zrobić badania krwi i sprawdzić czy nie brakuje Ci jakiś pierwiastków.

CYTAT(Lexaxxion @ 01.09.2014 - 00:46) *
Myślałam o tym czy by nie skonstruować urządzenia ułatwiającego zasypianie i budzenie w odpowiednim momencie <na własny użytek ofc>, ale to pomysł trochę na później :P

Na jakiej zasadzie to urządzenie miałoby działać?

CYTAT(Lexaxxion @ 01.09.2014 - 01:03) *
Poza tym - tak się zastanawiałam, może ktoś z Was zna odpowiedź - Jakim cudem udaje mi się usłyszeć dźwięk o częstotliwości 3Hz na słuchawkach oraz kiedy trochę podgłośnie również i na głośnikach? Przecież to z zakresu infradźwięków. Zakres słyszalności ludzkiego ucha to teoretycznie 16Hz - 20kHz. Czy może chodzi o to że wówczas fale dźwiękowe są wystarczająco blisko, aby wprawić błonę bębęnkową w drgania? Mam teraz niezły minfuck przed spaniem :<

Nie masz wątpliwości, że to 3Hz? Pomijając możliwość, że jesteś wyjątkiem natury ;9 to niskie dźwięki, o ile mają dość mocną amplitudę, po prostu czuć je, co się w pewien sposób przekłada na słuch.
Chyba, że słyszysz je naprawdę mocno i wyraźnie, nawet przy cichych dźwiękach...

Co do nagrań, moim zdaniem, czasem można się wystymulować do pewnych określonych efektów, ale zawsze będzie to "zakłócenie" względem układu autoregulacji, jakim jest organizm, w sensie wybicie go z równowagi. Naturalnym jego stanem jest cisza i jeśli chcesz przywrócić w sobie harmonię i ze spokojem zasypiać i funkcjonować, wtedy uważam trzeba by pokontemplować nieco ciszę. Możesz też udać się do dzikiego lasu, żeby się "zresetować", także na basen, do sauny (ale z umiarem)... Gdy masz odpowiednio dużo ciszy w sobie, wtedy harmonijne dźwięki stają się muzyką, grą, która sprawia przyjemność. Gdy jednak zaczyna być ich za dużo, układ wytrąca się z równowagi i skutkiem jest cierpienie na różnych polach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 01.09.2014 - 17:51
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 246

Notatnik


CYTAT(Lexaxxion @ 01.09.2014 - 00:46) *
@Sagle: Raczej nie. Po prostu taką mam urodę i jestem wrażliwa tzn budzi mnie najmniejszy hałas. Stąd te zaburzenia. Jakość snu wpływa ogólnie również na jakość życia.

Rozumiem doskonale. Sam miałem, czasami wciąż mam problem tego typu, ale chyba coraz rzadziej. Też mnie budzi "najmniejszy" hałas, np przejazd ciężarówki na ulicy, czy uderzenie pioruna co notabene "stawia na nogi" nie jedną osobę. Przed zaśnięciem irytowało mnie tykanie zegarka do tego stopnia, że już nie mam zegarka :D. Ja robiłem tak, że włączałem sobie właśnie muzykę, ulubioną, tak długo że aż mnie wybudzała, albo do padnięcia baterii. O dziwo usypiają mnie dubstepy xD. Ostatnio śpię w miarę normalnie, zdarzają się przebudzenia w nocy, ale zaraz zasypiam. Kładę się też spać dopiero wtedy kiedy jestem śpiący. Jeszcze są wakacje i nie ma za dużo obowiązków więc można sobie pospać ;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 01.09.2014 - 18:43
Post #11



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Jesteś śpiący wtedy, kiedy się do tego przyzwyczaisz. Bycie śpiącym to nie najlepszy wzór biofeedbacku, bo nie osamotniony, w oddzieleniu od reszty kwestii.
A do hałasów da się przyzwyczaić. Ludzie, którzy mieszkają w pobliżu torów kolejowych po pewnym czasie przestają słyszeć jeżdżące pociągi, bo ich mózg filtruje te dźwięki, uważając je za zbędne, niepotrzebne, nie stwarzające zagrożenia, ani istotnego wkładu w sens czegokolwiek. Podobnie z innymi rzeczami - więcej tolerancji, skupienie się na wnętrzu bardziej, niż zewnętrzu i będzie sen.
Jeszcze można postarać się, by nie zwapniać sobie szyszynki, oraz by ją odwapnić w miarę możliwości.
Pozdr.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lexaxxion
post 01.09.2014 - 20:31
Post #12


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1



Hej, dzisiaj spałam całkiem dobrze mimo że tylko trzy godziny. Ale może to dlatego, że 3 jest wielokrotnością 1,5 :P Oczywiście słuchałam tego samego utworu co przedwczoraj przed spaniem. Zagadkę ze słyszeniem 3Hz rozwiązałam, kiedy doczytałam o tzw. dudnieniu różnicowowym. Cóż, codziennie uczymy się czegoś nowego :P

@Pavveł: Dzięki za rady. Gdzie mogę znaleźć coś na temat medytacji dla zupełnie początkujących? Należę raczej do niecierpliwych osób, nie wiem czy jestem stworzona do tego żeby medytować :P No ale spróbuję, a nusz. Odnośnie tego urządzenia o którym mówiłam - ja to widze tak: prosty miernik z odpowiednimi wzmocnieniami, filtrami i przetwornikami C/A (coś podobnego do elektrod w EEG) za pomocą którego będzie można monitorować aktywność mózgu tzn. długość fal na jakich nadajemy. Do tego timer do liczenia cyklów 1,5 h (chociaż w sumie niekoniecznie) i słuchawki śpiochałki (coś a la SleepPhones), które primo nas obudzą dowolnie wybranym utworem, a secundo przed spaniem będziemy mogli sobie włączyć jakiś fajny rezonans czy inną muzykę relaksacyjną (czo kto lubi). Do tego jakiś mały mikroprocek z oprogramowaniem albo aplikacja na PC, która również będzie rejestrować przebiegi z naszego mózgu w czasie tak żebyśmy mieli możliwość również przeanalizowania sobie ich na własną rękę jeśli zajdzie taka potrzeba. Wiem, że podobne urządzenia są już na rynku, ale są nie dość, że drogie (299$ preorder, no sorry memory) to jeszcze na smartfona :P Poza tym chciałabym wykorzystać to swoje _urządzenie_ również do paru innych niecnych celów. To tak w skrócie, tylko idea.

@Sage: Właśnie z tego samego powodu ja też nie mam już zegarka w domu. Wcześniej słuchałam kołysanek z youtube dla dzieci typu Pachelbell czy Beethoven, polecam ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sign
post 01.09.2014 - 20:47
Post #13


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 29

Notatnik


Nie ma nic lepszego na sen niz kilka godzin przy lopacie :D
Co do dzwieku poaciagu w nocy to mnie on osobiscie rozluznia :D
Tak na serio to wydaje mi sie ze sama sie za bardzo nakrecasz na to, ze idzie noc i nie bedziesz znow spac. Jesli sobie wmowisz od samego rana, ze dzisaij wieczorem pierwszy raz od paru dni w koncu sie wyspisz i bedziesz to sobie caly dzien powatarzac, to zobaczysz, ze pyknie :D
Slyszlaem tez, ze dobrze jest jesli oddzielisz miejsce gdzie spisz od miejsca w ktorym nie spisz. Osobna sypialnia podobno pomaga. Moze lezysz caly dzien z lapkiem w lozku i twoj mozg pozniej nie widzi roznicy kiedy kaldziesz sie do lozka spac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 01.09.2014 - 20:59
Post #14


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



http://allegro.pl/kozlek-lekarski-korzen-s...4535588575.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Pavveł
Sign
post 01.09.2014 - 21:08
Post #15


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 29

Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 01.09.2014 - 21:59) *


Ty na wszystko masz krzaczki?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 01.09.2014 - 21:15
Post #16


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184





Książka zawiera wiele unikalnych i skutecznych receptur z babki lancetowatej, bzu czarnego, czosnku pospolitego, cebuli jadalnej, chrzanu pospolitego, dziewanny, goździkowca korzennego, jeżówki purpurowej, lebiodki pospolitej, lipy drobnolistnej, macierzanki piaskowej, maliny właściwej, miodu pszczelego, nagietka lekarskiego, olejku z drzewa herbacianego, propolisu, sosny pospolitej, szałwii lekarskiej, tymianku pospolitego.

Proponowane środki przyniosą nam pomoc w leczeniu takich chorób i dolegliwości, jak astma, afty i pleśniawki, czyraki i ropnie, bóle głowy, mięśni i kręgosłupa, angina, zapalenie i nieżyt gardła, grypa, gruźlica płuc, grzybica, katar, kaszel, odleżyny, odmrożenia, opryszczka, owrzodzenie żołądka, przeziębienie, półpasiec, poparzenia, ropień wątroby, trądzik, torbiele macicy, zakażenia dróg moczowych, zatrucia pokarmowe, zakażenia ran, zapalenia migdałków, zatok, oskrzeli, płuc i ucha oraz żylaki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Pavveł
Sign
post 01.09.2014 - 21:22
Post #17


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 29

Notatnik


Czyli cos na egzeme skrona tez sie znajdzie? :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 01.09.2014 - 21:29
Post #18


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



Na początek zalecałbym odtrucie organizmu:

Ostropest plamisty - roślina silnie detoksykująca organizm, łagodzi stany zapalne skóry.

http://ostropest-plamisty.blogspot.com/

Nie czułem jakiś spektakularnych zmian w funkcjonowaniu mojego organizmu, ale w kontekście problemów dermatologicznych był to przełom - zniknęły wszystkie wypryski z czoła, karku i pleców - teraz mam tylko problem z delikatnymi bliznami, ale podobno czas je usunie.

Do tego zalecałbym pierzgę:

w chorobach skóry (egzema, łuszczyca)


http://allegro.pl/pierzga-super-swieza-zbi...4533143490.html

Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Pavveł
Pavveł
post 01.09.2014 - 22:08
Post #19



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


CYTAT(Lexaxxion @ 01.09.2014 - 21:31) *
Hej, dzisiaj spałam całkiem dobrze mimo że tylko trzy godziny. Ale może to dlatego, że 3 jest wielokrotnością 1,5 :P Oczywiście słuchałam tego samego utworu co przedwczoraj przed spaniem. Zagadkę ze słyszeniem 3Hz rozwiązałam, kiedy doczytałam o tzw. dudnieniu różnicowowym. Cóż, codziennie uczymy się czegoś nowego :P

@Pavveł: Dzięki za rady. Gdzie mogę znaleźć coś na temat medytacji dla zupełnie początkujących? Należę raczej do niecierpliwych osób, nie wiem czy jestem stworzona do tego żeby medytować :P No ale spróbuję, a nusz. Odnośnie tego urządzenia o którym mówiłam - ja to widze tak: prosty miernik z odpowiednimi wzmocnieniami, filtrami i przetwornikami C/A (coś podobnego do elektrod w EEG) za pomocą którego będzie można monitorować aktywność mózgu tzn. długość fal na jakich nadajemy. Do tego timer do liczenia cyklów 1,5 h (chociaż w sumie niekoniecznie) i słuchawki śpiochałki (coś a la SleepPhones), które primo nas obudzą dowolnie wybranym utworem, a secundo przed spaniem będziemy mogli sobie włączyć jakiś fajny rezonans czy inną muzykę relaksacyjną (czo kto lubi). Do tego jakiś mały mikroprocek z oprogramowaniem albo aplikacja na PC, która również będzie rejestrować przebiegi z naszego mózgu w czasie tak żebyśmy mieli możliwość również przeanalizowania sobie ich na własną rękę jeśli zajdzie taka potrzeba. Wiem, że podobne urządzenia są już na rynku, ale są nie dość, że drogie (299$ preorder, no sorry memory) to jeszcze na smartfona :P Poza tym chciałabym wykorzystać to swoje _urządzenie_ również do paru innych niecnych celów. To tak w skrócie, tylko idea.

@Sage: Właśnie z tego samego powodu ja też nie mam już zegarka w domu. Wcześniej słuchałam kołysanek z youtube dla dzieci typu Pachelbell czy Beethoven, polecam ^^

No to po półgodzinnych seansach sennych to się nie dziw, że potem dobrze nie funkcjonujesz : /
Ogólnie powinno się spać codziennie przynajmniej 7h w większości przypadków chyba. Tak 7 do 8 myślę.
Z początku trudno może się przestawić, ale jak już się wfazujesz, to powinno być ok i wszystko wracać do normy... Sam niedawno byłem mocno rozstrojony, a dziś jak nie nastawię budzika, to potrafię się obudzić nawet między 5 a 6 x)
To było mówić, że słuchasz hemisynca, a nie że puszczasz sobie 3 Hz i go słyszysz x)

Gdzie możesz znaleźć coś na temat medytacji? Nigdzie. Wszystkie porady możesz już wyrzucić do kosza. Medytację możesz odkryć tylko w sobie. Usiądź i postaraj się wytrzymać z sobą samą w ciszy jak najdłużej tak, aby było Ci dobrze. Jeśli coś jest nie tak, to znaczy że z Tobą jest coś nie tak, wtedy znajdź to i zmień. To daje Ci medytacja - wgląd, to jedno... oraz jak już zdobędziesz trochę w niej praktyki i przefiltrujesz swoją jaźń, wyzwalając się z wielu barier i błędnych schematów, wtedy uzyskasz odpoczynek i błogość ^^. :)

Polecam też ten filmik :3


Skoro uważasz, że nie jesteś stworzona do medytacji, to tym bardziej jej potrzebujesz ;9
Każdy jest stworzony do medytacji, a im ciężej mu medytować, tym bardziej powinien być to dla niego alarm, że już nie potrafi chwili wytrzymać z własnymi myślami (wskazuje to na to jakie te myśli są...), albo też bez nich.
Medytacja to naturalny stan, każde jego wymuszanie kończy się jakąś parodią medytacji i fiaskiem.
Tak jak nie można udawać zachowania się naturalnego, tylko trzeba być naturalnym by się tak zachować, podobnie z medytacją. To jak odpoczywać po męczącym dniu pracy ^^. Stan czystej relaksacji :3 Każdy to naturalnie potrafi ^^.
A im częściej i dłużej ją się praktykuje, tym odkrywa przed nami nowe niezwykłe karty...
Na początku może być trudno, ale to jak z niejedną rzeczą na początku. Zmienić kierunek jest ciężej niż potem go kontynuować... Z bieganiem np. jest podobnie - na początku strasznie się męczymy i zniechęcamy, tym bardziej że następuje właśnie wzmożone wydalanie toksyn z organizmu, ale po paru razach kondycha rośnie mocno i śmigamy jak pędziwiatr mniej się męcząc, czujemy się zdrowiej, bo już mamy wydalone sporo toksyn, mamy dotleniony i dopicowywany organizm... :3 Podobnie jest z medytacją, tylko na płaszczyźnie mentalnej/emocjonalnej/energetycznej/duchowej ^^.

Medytacja to trochę jak defragmentacja dysku xD To jak odcięcie pasma zakłóceń i pozostawienie składowej harmonicznej :P

Żeby zczytywać cały sygnał EEG z mózgu musiałabyś mieć sieć elektrod, zgolić włosy, kupić żel dobrze przewodzący, zrobić stelaż na te elektrody, umieścić je we właściwe miejsca, skombinować odpowiednie wzmacniacze biologiczne o sporym wzmocnieniu, bo zwykłe do innych zastosowań mogą nie wystarczyć (sygnały biologiczne mają bardzo małe natężenie i ich wzmocnienie wymaga specjalnych zabiegów, by nie wyszedł nam sam szum z zakłóceń) i jeszcze pewnie parę rzeczy...
Chyba że chcesz samą aktywność, wtedy nie wiem w jakim miejscu i ile tego trzeba by przyłożyć...
Czemu akurat 1,5h?
Słuchawki przeszkadzają w śnie, są niewygodne :P
Jak chcesz podłączać układ do PC, to licz się, że w nocy możesz wyrwać kabel jednym mimowolnym ruchem... ogólnie kable i wszelka stercząca elektronika i plastik w postaci słuchawek utrudniają ułożenie się do snu : /
Nie dziw się, że na smartfona, ma sporą moc obliczeniową i zasilanie w jednym, a tak będziesz musiała to uwzględnić w swoim układzie osobno... Wzmacniacze biologiczne też raczej do tanich nie należą.
Ale mogę się w tym wszystkim mylić :3
PS: Są, już chyba na rynku nawet, takie maski na twarz z wbudowanymi diodami, które migają o określonym czasie, kiedy szacuje się, że powinniśmy mieć fazę snu REM, wtedy rzekomo mają budzić nasz umysł trochę, ale nie na tyle, by nas obudzić, czego skutkiem mamy uzyskiwać świadomość we śnie. Nie wiem, nie sprawdzałem... Ale ciekawie brzmi :)

Pozdro ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 01.09.2014 - 23:17
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1486

Notatnik


Nie ma czegoś takiego jak "wzmacniacze biologiczne" Panie fachofcu od siedmiu boleści. To są zwykłe wzmacniacze operacyjne o dużej czułości i małych zakłóceniach skrośnych i niskim poziomie szumów jak i niskim CMRR do zastosowań medycznych.

Wogóle jak Cię czytam to wszystko to sam wymyślasz czy z ezo lektur to bierzesz?

Sygnały EEG odbirane nie mają natężenia a jedynie niski poziom napięcia. Tak więc potrzebny jest czujnik i przetwornik o wysokiej impedancji a jednocześnie niskich szumach własnych(co wzajemnie się wyklucza - i co jest największym problemem).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 02.09.2014 - 05:00
Post #21


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



Deimond myślę, że Twój post bardzo przyczynił się do lepszego zasypiania i wysypiania koleżanki:) Tobie też polecam kozłka lekarskiego bo widzę ponoszą Cię często emocje a to przecież nie jest wojna tylko forum:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Pavveł

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park