Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Szybki Paraliż Po Zbudzeniu Się I Chwili Bezruchu
HomoViator
post 12.05.2012 - 18:44
Post #1

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 27.10.2011
Skąd: Myszków
Nr użytkownika: 8623




Witam. Przepraszam, jeśli ponawiam temat, ale chciałem zapytać się z jakim skutkiem odbywają się u was próby wyjścia, metodą zbudzenia się i nieporuszania po paru godzinach snu. Nie jestem jednak w ogóle pewien, czy sporo OBEnautów stosuje taką technikę. Już od paru lat fascynuję się zjawiskiem OBE, przeczytałem trylogię Monroe'a i jedną książkę Moena, ale jakiś miesiąc temu doszedłem do wniosku, że należy najpierw nauczyć się chodzić, aby później móc biegać. Dlatego przeczytałem całkiem sporo książek o LD, naczytałem się dyskusji z popularnego forum o świadomym śnie i postanowiłem, że najpierw nauczę się dłużej utrzymywać świadomie w stanie snu, a dopiero potem pomyślę o OBE. Czytając jednak sporo na ten temat z perspektywy oneironautów, zacząłem się zastanawiać czy OBE nie jest świadomym snem typu WILD, choć na dobrą sprawę można odwrócić pytanie i zapytać się czy WILD to nie jest OBE...

Naczytałem się o różnicach i podobieństwach. Moje przekonania nie są do końca ukształtowane, bo mam zamiar wyrobić je poprzez własne doświadczenia, ale wierzę jednak w prawdziwość OBE. Od kilku dni stosuję technikę MILD i WBTB, by osiągnąć świadomy sen. Dziś na dodatek po kilku godzinach snu włączyłem sobie nagranie A. Bytofa "Indukcja LD". Przez kilka ostatnich dni ta technika nie działała za dobrze, ale po wysłuchaniu nagrania i bezproblemowym zapadnięciu w sen, przyśniło mi się, że jestem w supermarkecie, a jeden z moich poprzednich snów, który zapisałem w dzienniku po zbudzeniu się, był do niego bardzo podobny. Dlatego właśnie skojarzyłem tę sytuację ze snem, chciałem zrobić test rzeczywistości, ale nie pamiętam nawet czy go zrobiłem i jaki był jego wynik.

Od momentu podwyższonej uwagi obraz zaczął się rozmazywać, wciąż miałem w pamięci całą sytuację, ale przed oczami widziałem jedynie ciemność i zdałem sobie sprawę, że leżę już we własnym łóżku. Nie otworzyłem jednak oczu i pomyślałem o swoim marzeniu sennym, a po chwili usłyszałem w uszach niesamowicie głośny trzask i zacząłem odpływać...Zdałem sobie sprawę, że wchodzę w paraliż, niestety stchórzyłem i resztkami sił udało mi się poruszyć po paru sekundach i jakoś wyjść z tego stanu. Jednak poczułem, że coś we mnie pękło - kiedy jakiś rok temu złapał mnie jeden paraliż (wcześniej miałem jeszcze ok. 2), obiecywałem sobie, że nigdy więcej nie będę próbował doświadczyć OBE z uwagi na moją strachliwą naturę. Jednak wiem że każdej nocy doświadczam paraliżu nieświadomie i wszystko co słyszę/widzę podczas niego to wytwór mojego umysłu - naczytałem się sporo na ten temat i uznałem, że to w 100% bezpieczne.

Dodatkowo teraz, myśląc przy tym raczej o możliwości wejścia w świadomy sen, a nie OBE, nabrałem do tego dystansu i kiedy już paraliż się skończył, nie obiecywałem sobie, że nigdy więcej do niego nie doprowadzę. Co więcej, praktycznie zawsze gdy się budzę, otwieram oczy i wykonuję kilka ruchów ciałem. Przypuszczam więc, że 100% sytuacji w których zachowałem bezruch (a było ich bardzo niewiele, wynika z tego że 3 lub 4), kończyły się paraliżem. Dlatego właśnie kieruję do was pytanie - czy sądzicie, że brak ruchu po obudzeniu jest dobrym sposobem na paraliż, z którego już tylko krok do OBE/LD? Byłbym wdzięczny za odpowiedź, czy często doświadczacie tego spontanicznego paraliżu lub próbujecie go osiągnąć, czy tylko mnie tak szybko zalewa paraliż po kilku chwilach bezruchu i nieotwierania oczu. Sam nie wiem, czy uda mi się wyeliminować spontaniczny ruch po każdym swym obudzeniu się, ale wydaje mi się, że autosugestia przed snem powinna załatwić sprawę. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź. Pozdrawiam. :)
Profile CardPM
+Quote Post
Akartian
post 12.05.2012 - 19:14
Post #2

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 9
Dołączył: 29.05.2009
Skąd: Koszalin
Nr użytkownika: 7145




Obudzenie się i nieruszanie to jest bardzo skuteczna metoda-tylko trzeba nieco doświadczenia żeby nie obudzić się za bardzo a także nie rozleniwić bo straci się świadomość- budzik raczej odpada. Nie można otworzyć świadomie oczu bo będzie po zabawie. Tą metodą bardzo fajnie wchodzi się w sen.
Profile CardPM
+Quote Post
HomoViator
post 12.05.2012 - 19:21
Post #3

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 27.10.2011
Skąd: Myszków
Nr użytkownika: 8623




Czytałem, że łatwiej jest o to po wybudzeniu się ze świadomego snu. Co prawda, ja tylko przez chwilę zdałem sobie sprawę, że to sen i zacząłem się wybudzać, ale moja świadomość była wyostrzona i dlatego gdy usłyszałem trzask, byłem całkowicie przytomny. Jedynie gdy dopadł mnie strach i próbowałem się poruszyć, czułem takie straszne "przymulenie". Ale umysł działał jak najbardziej sprawnie. Dodam jeszcze, że obudzenie się z tego częściowo świadomego snu nastąpiło jakieś 20 minut po poprzednim zaśnięciu, czyli stosunkowo bardzo niedługo.
Profile CardPM
+Quote Post
Deimond
post 12.05.2012 - 19:43
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460




Tu jest założony temat o podobnej technice.
http://www.oobe.pl/park/Technika-Wielokrot...-Snu-t6613.html
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic