|
|
![]() ![]() |
29.03.2010 - 17:10
Post
#1
|
|
![]() Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 106 Notatnik |
Zaczęłam czytać stronkę o holonach (http://www.mu6.com/kabbalah.html) i trafiłam na bardzo ciekawe treści. Zdaje się, że owa teoria jest w stanie wyjaśnić dosłownie wszystko.
Przykładowo, na podstawie pelastracji (czyli przenikania) pojedynczego holonu, wyjaśniono powstanie drzewa życia, na którym opiera się kabała, tarot i wiele innych. Podobnie z trójcą, yin-yang czy genezą wszechświata, której holonistyczna interpretacja w swej prostocie już zdążyła mnie mocno zainteresować. Ale nie o tym chciałam pisać. Połączyło się parę ciekawostek naukowych, które są następujące, a mogą stanowić podstawę mechaniki antygrawitacji: 1. Dotarłam w pewnym momencie czytania strony o holonach do fragmentu tekstu, cyt. “How is it possible to construct heavy objects out of objects that weigh nothing" (Dlaczego możliwa jest konstrukcja ciężkich obiektów, z obiektów które nic nie ważą) i odpowiedź "Only by creating mass out of pure energy” (Tylko przez utworzenie masy z czystej energii). Jest to cytat noblisty, fizyka o imieniu Frank Wilczek. 2. Teoria holonów opiera się na przenikających się wzajemnie warstwach pojedynczej membrany stanowiącej nieprzerywalną jedność, w wyniku tego powstają holony a energia się zagęszcza, ostatecznie tworząc masę 3. Kiedyś czytałam na temat (chyba) rosyjskiego naukowca Wiktora Grebiennikowa (więcej o nim na stronce http://members.multimania.co.uk/sondyufo/W...ebiennikow.html ), który przez przypadek odkrył pole antygrawitacyjne (jeśli ktoś nie jest zbyt sceptyczny...). W skrócie: był biologiem, badał owady, odkrył że w pobliżu gniazda pewnego gatunku pszczół, pole grawitacyjne jest zaburzone. Dalej odkrył, że to pole tworzone jest na bazie interakcji warstw ułożonych wobec siebie w specyficznym geometrycznym układzie. Zaczął ekspetymentować z tworzeniem sztucznych struktur tego typu z różnych materiałów. Poniekąd stworzył przyrząd (nie wiem czy na bazie naturalnej czy sztucznej struktury), dzięki któremu mógł unosić się w powietrzu, czytaj - obejść ziemskie pole grawitacyjne. I tutaj powyższe 3 punkty łączą się w jedno. Idąc dalej tym tropem myślowym, można założyć, że przy wynalazku Grebiennikowa pkt 3, zgodnie z teorią holonów pkt 2 (warstwy) i założeniem holonistycznym pkt 1 (energia+energia = masa), poprzez strukturę wartsw skomasowanych w jednym miejscu, jesteśmy w stanie wytworzyć własną masę (pkt 1), mającą własne pole grawitacyjne, a więc odginające pole grawitacyjne Ziemii. To oczywiście na razie tylko przemyślenia, złożenie paru faktów, może to rozumowanie ma sens, może nie. W każdym razie coś w tym może być. Ciekawa jestem przemyśleń innych osób, które także napotkały się z powyższymi teoriami. Rezultaty mogą być bardzo interesujące. |
|
|
|
31.03.2010 - 00:51
Post
#2
|
|
![]() Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 49 |
To oczywiście na razie tylko przemyślenia, złożenie paru faktów, może to rozumowanie ma sens, może nie. ... nie ma sensu. gdyby jakiś przedmiot na ziemi nawet miał tak wielką masę, to po pierwsze Grebiennikow by go nie podniósł, a więc nie mógłby z tym nic zrobić :] a po drugie to coś tak by przyciągało inne przedmioty że znajdując się wiele kilometrów od tego przedmiotu, po prostu frunęlibyśmy w jego kierunku... dam Ci radę Asha... jeżeli Cię interesują takie rzeczy, weź się za prawdziwą fizykę... najpierw poznaj jej podstawy, aby móc zrozumieć te trudniejsze sprawy... fizyka ma sporo wiedzy na swoim koncie, ale niestety ludzie nie chcąc się jej uczyć, idą na łatwiznę, na około... a skutek tego taki, że powstają dziurawe, kiepsko uzasadnione teorie... (to że masa jest z energii to nie nowość w fizyce ;D ) |
|
|
|
31.03.2010 - 01:16
Post
#3
|
|
|
cialka.net Grupa: Astralni Podróżnicy Punkty prestiżu: 269 Notatnik |
samemu jajku warto się przyjrzeć, jak rośnie od środka:) Trochę się w nim dopatrzyłem,- znanych mi poziomów, mnóstwo mi jednak umyka. Fizyka nie jest w przypadku tej animacji taka ważna. Chodzi tutaj o coś większego, o jajo wszechczasów:). Znajomek doszukał się po dwóch dniach paru błędów.
http://translate.google.de/translate?hl=de...mated_tree.html |
|
|
|
31.03.2010 - 01:59
Post
#4
|
|
![]() Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 106 Notatnik |
... nie ma sensu. gdyby jakiś przedmiot na ziemi nawet miał tak wielką masę, to po pierwsze Grebiennikow by go nie podniósł, a więc nie mógłby z tym nic zrobić :] a po drugie to coś tak by przyciągało inne przedmioty że znajdując się wiele kilometrów od tego przedmiotu, po prostu frunęlibyśmy w jego kierunku... dam Ci radę Asha... jeżeli Cię interesują takie rzeczy, weź się za prawdziwą fizykę... najpierw poznaj jej podstawy, aby móc zrozumieć te trudniejsze sprawy... fizyka ma sporo wiedzy na swoim koncie, ale niestety ludzie nie chcąc się jej uczyć, idą na łatwiznę, na około... a skutek tego taki, że powstają dziurawe, kiepsko uzasadnione teorie... (to że masa jest z energii to nie nowość w fizyce ;D ) Myślę że tutaj mogą działać pewne zasady, o których współczesna fizyka jeszcze nie wie. Grebiennikow opisywał to, że oddziaływanie owego urządzenia uzależnione było od pochylenia poszczególnych wartsw względem siebie. Czy to urządzenie wytwarzało własne pole grawitacyjne, czy tylko odginało ziemskie, nie wiem. Więc można na to spojrzeć z innej perspektywy, jako na przedmiot który tylko przekierowuje pole grawitacyjne. Można tu rozważać na różne sposoby i różnie też tłumaczyć. Co do kwestii opanowania podstaw fizyki, zgodzę się i nie zgodzę. Najwięcej odkryć pojawiało się tam, gdzie ktoś nie wiedział, że czegoś nie da się zrobić, inaczej mówiąc: "think outside the box", myślenie nieliniowe, poza wytyczonym obszarem. Czasem za dużo wiedzy na dany temat po prostu przeszkadza. Bardziej kieruję się w stronę poznania intuicyjnego, które obchodzi wszelkie kłody typu ludzka mowa czy empiryzm naukowy. Poza tym to nie jest tylko teoria, to raczej próba wytłumaczenia zjawiska które badał Grebiennikow. |
|
|
|
31.03.2010 - 02:02
Post
#5
|
|
![]() Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 106 Notatnik |
samemu jajku warto się przyjrzeć, jak rośnie od środka:) Trochę się w nim dopatrzyłem,- znanych mi poziomów, mnóstwo mi jednak umyka. Fizyka nie jest w przypadku tej animacji taka ważna. Chodzi tutaj o coś większego, o jajo wszechczasów:). Znajomek doszukał się po dwóch dniach paru błędów. http://translate.google.de/translate?hl=de...mated_tree.html Jakie błędy??? Napisz koniecznie :) Jeszcze nie przyglądnęłam się jaju zbytnio. Aha, ale znalazłam nieścisłość numerów 7 i 8, w kabalistycznym drzewie są na odwrót jeśli zestawi się je z kolejnością, po jakiej idzie wąż membran. |
|
|
|
31.03.2010 - 09:35
Post
#6
|
|
![]() Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 49 |
Myślę że tutaj mogą działać pewne zasady, o których współczesna fizyka jeszcze nie wie. Grebiennikow opisywał to, że oddziaływanie owego urządzenia uzależnione było od pochylenia poszczególnych wartsw względem siebie. Czy to urządzenie wytwarzało własne pole grawitacyjne, czy tylko odginało ziemskie, nie wiem. Więc można na to spojrzeć z innej perspektywy, jako na przedmiot który tylko przekierowuje pole grawitacyjne. Można tu rozważać na różne sposoby i różnie też tłumaczyć. Co do kwestii opanowania podstaw fizyki, zgodzę się i nie zgodzę. Najwięcej odkryć pojawiało się tam, gdzie ktoś nie wiedział, że czegoś nie da się zrobić, inaczej mówiąc: "think outside the box", myślenie nieliniowe, poza wytyczonym obszarem. Czasem za dużo wiedzy na dany temat po prostu przeszkadza. Bardziej kieruję się w stronę poznania intuicyjnego, które obchodzi wszelkie kłody typu ludzka mowa czy empiryzm naukowy. Poza tym to nie jest tylko teoria, to raczej próba wytłumaczenia zjawiska które badał Grebiennikow. ha, czyli teoria :D ... mniejsza z tym... powiem Ci coś Asha... parę lat temu jak byłem w liceum myślałem podobnie jak Ty, jeśli chodzi o te sprawy... jednak teraz, kiedy mam więcej wspólnego z nauką, lepiej niż kiedyś wiem co to jest fizyka... prawda jest taka, że każdy kto nie miał kontaktu z matmą i fizyką po okresie liceum nie wie dużo o tych dziedzinach nauki... nie wyobrażasz sobie jak wygląda prawdziwa fizyka... jest ona ch******e trudna, ale jako argument za sobą ma MATEMATYKĘ, a trudno jest taki argument podważyć... haha, standardowa śpiewka o zasadach, o których nauka jeszcze nie wie... prawda jest taka, że większość ludzi nie wie jakie zasady odkryli fizycy i jak one działają... a potem wymyślają teorie, które nie dość że często podważają już udowodnione zasady, to jeszcze polegają one jedynie na spekulacjach, na niczym nie podpartych wymysłach... nie jestem całkiem sprzeczny tłumaczeniu po swojemu różnych zjawisk, to dobra sprawa i można w ten sposób wiele zrozumieć, ale przestrzegam po prostu przed zwykłą naiwnością... nie wierzcie we wszystko co piszą w internecie :) jeśli chce się obalać albo upgreadować naukę to najpierw warto dowiedzieć się co ta nauka ma już do zaoferowania, nie sądzisz? inaczej jest to wyważanie otwartych drzwi... poza tym skąd wiesz, że historia z Grebiennikowem jest prawdziwa? ;| |
|
|
|
1 Dzięki Pavveł za ten przydatny wpis: Wulfen | |
31.03.2010 - 10:33
Post
#7
|
|
|
cialka.net Grupa: Astralni Podróżnicy Punkty prestiżu: 269 Notatnik |
Jasne, Pavel, ze Asha będzie patrzeć na naukę i ma niezłą fantazje. Posłucha się, po twoim ostrzeżeniu, zobaczysz:)
Skoncentruj się na tym jajku, co o nim sadzisz?. Wolfgang podglądał kolesia co przesuwa monety na stoliku w mojej pracowni. Przesuwała się, patrzył i patrzył, gały wycierał o blat stołu a ona się i tak przesuwała. Jest jeszcze jeden gości, tez znajomek , ba wytatuowany, w węze na plecach, co mu nawet filiżanki uciekają ze stołu. Sam kopnąłem raz w eterycznym babkę w buta. Podskoczyła wystraszona. Przyznam się , ze nie wiem jak my to robiliśmy te cuda, ale się dało jakoś je zrobić. Moj znajomek, zrobił z zacnymi naukowcami sobie raz ufo, z papieru. Pisał skrycie. Wisi mi teraz w garażu i nie spadnie, pod samym sufitem. Byl projektantem, opracował jedynie wygląd pojazdu dla kogoś mądrego. Prawdziwe wiszące ufo z papieru pod sufitem. Jajko na rysunku jest próbą , odważna wizualizacja struktury wszechświata. Wielka membrana jaźni wszechświata w która wnika sam jaźń, rozbita z nudów na cząsteczki, którymi my jesteśmy. Ludzie starają się ogarnąć jak ona to robi, ze mamy tyle przenikających się płaszczyzn. Określeniem ich relacji zajmują się również naukowcy. Przecież wiemy my ezoterycy, ze jest fizyk, astral, mental. Jaka jest miedzy nimi związek ? To jest giga pytanie, na które ludzie szukają odpowiedzi. Dołącz się:) |
|
|
|
31.03.2010 - 14:09
Post
#8
|
|
![]() Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 106 Notatnik |
prawda jest taka, że większość ludzi nie wie jakie zasady odkryli fizycy i jak one działają... a potem wymyślają teorie, które nie dość że często podważają już udowodnione zasady, to jeszcze polegają one jedynie na spekulacjach, na niczym nie podpartych wymysłach... nie jestem całkiem sprzeczny tłumaczeniu po swojemu różnych zjawisk, to dobra sprawa i można w ten sposób wiele zrozumieć, ale przestrzegam po prostu przed zwykłą naiwnością... nie wierzcie we wszystko co piszą w internecie :) jeśli chce się obalać albo upgreadować naukę to najpierw warto dowiedzieć się co ta nauka ma już do zaoferowania, nie sądzisz? inaczej jest to wyważanie otwartych drzwi... poza tym skąd wiesz, że historia z Grebiennikowem jest prawdziwa? ;| Według mnie, to co zostało ruszone przez fizykę czy matematykę (przynajmniej oficjalnie) to dopiero pikuś. Hmm ja wychodzę z założenia, że mimo że jednak żyjemy w świecie tzw. fizycznym, to przenikają się przez niego najprzeróżniejsze plany, powstają niewytłumaczalne zjawiska, np. mnisi tybetańscy na których schną ręczniki podczas gdy siedzą na śniegach w mroźnych himalajach, jogini którzy lewitują, telepatyczny intuicyjny kontakt, przekaz energii, potęga przyciągania umysłu. Kiedyś śmiano się na pomysł lotu na księżyc, dziś to akceptowane zjawisko. Co chcę przez to powiedzieć, że jeszcze bardzo dużo nie wiemy, a coś mi podpowiada że i tak wszelkie zasady które wturują naszemu fizycznemu światu, można przy odpowiednim treningu nagiąć, odgiąć lub lokalnie anulować. Wszystko drzemie w umyśle, którego pole akceptacji i przekonań rzeźbi rzeczywistość. Dla tych, którzy nie wierzą w obe, spontaniczne wyjście z ciała rzadko zajdzie a jak już to zapewne się go wyprą. Powiedziałabym, że to bardziej sztuka szkolenia umysłu, a dopiero później następują wszelkie prawa fizyki, matematyki etc. A co do historii Grebiennikowa, to nie mam pojęcia czy jest prawdziwa :) ale jak z wszystkim innym, nie odrzucam jej tylko dlatego że nie kłania się temu co dzisiejsza nauka akceptuje, porywa mnie natomiast jej piękno i prostota, i fakt że skłania mnie do myślenia i inspiruje. |
|
|
|
01.04.2010 - 00:36
Post
#9
|
|
![]() Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 49 |
Według mnie, to co zostało ruszone przez fizykę czy matematykę (przynajmniej oficjalnie) to dopiero pikuś. Hmm ja wychodzę z założenia, że mimo że jednak żyjemy w świecie tzw. fizycznym, to przenikają się przez niego najprzeróżniejsze plany, powstają niewytłumaczalne zjawiska, np. mnisi tybetańscy na których schną ręczniki podczas gdy siedzą na śniegach w mroźnych himalajach, jogini którzy lewitują, telepatyczny intuicyjny kontakt, przekaz energii, potęga przyciągania umysłu. Kiedyś śmiano się na pomysł lotu na księżyc, dziś to akceptowane zjawisko. Co chcę przez to powiedzieć, że jeszcze bardzo dużo nie wiemy, a coś mi podpowiada że i tak wszelkie zasady które wturują naszemu fizycznemu światu, można przy odpowiednim treningu nagiąć, odgiąć lub lokalnie anulować. Wszystko drzemie w umyśle, którego pole akceptacji i przekonań rzeźbi rzeczywistość. Dla tych, którzy nie wierzą w obe, spontaniczne wyjście z ciała rzadko zajdzie a jak już to zapewne się go wyprą. Powiedziałabym, że to bardziej sztuka szkolenia umysłu, a dopiero później następują wszelkie prawa fizyki, matematyki etc. A co do historii Grebiennikowa, to nie mam pojęcia czy jest prawdziwa :) ale jak z wszystkim innym, nie odrzucam jej tylko dlatego że nie kłania się temu co dzisiejsza nauka akceptuje, porywa mnie natomiast jej piękno i prostota, i fakt że skłania mnie do myślenia i inspiruje. ustalmy coś proszę... tak naprawdę nie wiesz co "zostało ruszone" przez fizykę czy matematykę, prawda? nie chcę tu Cię atakować, chodzi o spójność wypowiedzi... rozumiem Cię, bo w Twoich poglądach widzę siebie sprzed paru lat :] ... wierz mi, nie zgłupiałem przez ten czas, a nauczyłem się sporo ciekawych rzeczy :) matematyka opisuje rzeczy, o których sobie nawet nie wyobrażasz moja droga... to nie ta matma co się jej uczysz w szkole średniej... fajnie, że zgłębiasz tajemnice i możliwości umysłu... ja też ;) ... jedynie Cię przestrzegam, miej zdrowy rozsądek... zanim coś przyjmiesz, spróbuj rozpatrzeć za i przeciw... nie wszystko złoto co się świeci, tak nie każda teoria jest prawdziwa, nawet jeśli wydaje się ciekawa... takich teorii jest na pęki w necie... dam Ci radę... owszem, jeśli chcesz to czytaj sobie takie teorie, nie zaszkodzi jeśli zdrowo do tego będziesz podchodzić, ale przede wszystkim polegaj na sobie a w drugiej kolejności na nauce :] ... i jeszcze się odniosę do tej matmy czy fizyki... dziwne czemu uważasz (i nie tylko Ty) że współcześnie te dziedziny nauki są cokolwiek "niewystarczające" aby opisać pewne zjawiska, a potem próbujesz za ich pomocą uzasadnić swoje teorie :] ale wiedz, że kombinując za bardzo nauką, nie mając o niej za bardzo pojęcia, łatwo możesz wtedy strzelić sobie samobója... pozdrawiam ciepło : ))) |
|
|
|
1 Dzięki Pavveł za ten przydatny wpis: Wulfen | |
01.04.2010 - 00:50
Post
#10
|
|
![]() Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 49 |
Jasne, Pavel, ze Asha będzie patrzeć na naukę i ma niezłą fantazje. Posłucha się, po twoim ostrzeżeniu, zobaczysz:) Skoncentruj się na tym jajku, co o nim sadzisz?. Wolfgang podglądał kolesia co przesuwa monety na stoliku w mojej pracowni. Przesuwała się, patrzył i patrzył, gały wycierał o blat stołu a ona się i tak przesuwała. Jest jeszcze jeden gości, tez znajomek , ba wytatuowany, w węze na plecach, co mu nawet filiżanki uciekają ze stołu. Sam kopnąłem raz w eterycznym babkę w buta. Podskoczyła wystraszona. Przyznam się , ze nie wiem jak my to robiliśmy te cuda, ale się dało jakoś je zrobić. Moj znajomek, zrobił z zacnymi naukowcami sobie raz ufo, z papieru. Pisał skrycie. Wisi mi teraz w garażu i nie spadnie, pod samym sufitem. Byl projektantem, opracował jedynie wygląd pojazdu dla kogoś mądrego. Prawdziwe wiszące ufo z papieru pod sufitem. Jajko na rysunku jest próbą , odważna wizualizacja struktury wszechświata. Wielka membrana jaźni wszechświata w która wnika sam jaźń, rozbita z nudów na cząsteczki, którymi my jesteśmy. Ludzie starają się ogarnąć jak ona to robi, ze mamy tyle przenikających się płaszczyzn. Określeniem ich relacji zajmują się również naukowcy. Przecież wiemy my ezoterycy, ze jest fizyk, astral, mental. Jaka jest miedzy nimi związek ? To jest giga pytanie, na które ludzie szukają odpowiedzi. Dołącz się:) a można trochę jaśniej? nic z tego jaja nie rozumiem... ... mogę się dołączyć, ale skąd mam pewność że nie zostanę wykpiony jak już nie raz to się działo? w wielu sprawach mam odmienne zdanie, a wielu niechętnie się z takim spotyka... chcesz mojego zdania? proszę Cię bardzo: moim zdaniem fizyk, astral, mental - to tylko nazwy... nic poprzez nie się nie rozumie... trzeba ich opisu, wiedzieć z czym to się je, z czym je można powiązać, jak użyć... wtedy człowiek tworzy sobie w umyśle powiązania do nazw... często padają te 3 nazwy... ale nich ktoś mi powie, co pod nimi widzi? a przechodząc do sedna... co sądzę o tych trzech? bardzo długo by pisać... dlatego ograniczę się na razie tylko do metafory... system komputerowy (nie koniecznie windows czy macintosh :D )... dowiedz się jak to działa, jak działa przekaz informacji cyfrowej, jak działają sztuczne sieci neuronowe itd. a dowiesz się ciekawych rzeczy o naturze myśli i budowy wszechświata... nie będzie to co prawda uznawana prawda, ale własne przemyślenia, równie albo może nawet bardziej cenne... prawdziwą wiedzę zdobywa się kształcąc swój umysł we wszystkich kierunkach, nie tylko jednym bądź w kilku... tak jak naukowcy czynią sobie krzywdę ignorując metafizykę, tak metafizycy czynią sobie krzywdę ignorując naukę... bowiem ani jedni ani drudzy nie zrozumieją właściwie istoty rzeczy, póki nie połączą własnych sił, lub nie zaczną patrzeć na te same rzeczy pod różnymi kątami, pozdro |
|
|
|
01.04.2010 - 02:03
Post
#11
|
|
![]() Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 61 Notatnik |
Bardzo ciekawa odpowiedź i muszę przyznać, że w wielu kwestiach się z Tobą zgadzam. Szczególnie ciekawe jest Twoje podejście do matematyki i metafora w której porównujesz wszechświat do systemu komputerowego. Zupełnie jak byś to wyciągnął z mojej głowy :D
Jeśli będziesz miał czas to napisz coś więcej, bardzo fajnie się czyta Twoje posty. Pozdrawiam. |
|
|
|
01.04.2010 - 09:38
Post
#12
|
|
|
cialka.net Grupa: Astralni Podróżnicy Punkty prestiżu: 269 Notatnik |
Cenna rada. Sporo ludzi tak robi jak zaleca Pavvel. Po świecie krąży wiele takich holo opracowań. Sa w necie książki na tysiące stron, w rożnych językach i czytają je ludzie gdy maja trochę czasu:) Potem lecą po bułki do sklepu i wylatuje im wszystko z głowy. Dobrze pamiętają za to co czuja i co im się robi, tak jak by woleli jakaś łatwiejszą drogę z aniolami na świetlistych rumakach:)
|
|
|
|
01.04.2010 - 12:54
Post
#13
|
|
![]() Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 106 Notatnik |
ustalmy coś proszę... tak naprawdę nie wiesz co "zostało ruszone" przez fizykę czy matematykę, prawda? nie chcę tu Cię atakować, chodzi o spójność wypowiedzi... rozumiem Cię, bo w Twoich poglądach widzę siebie sprzed paru lat :] ... wierz mi, nie zgłupiałem przez ten czas, a nauczyłem się sporo ciekawych rzeczy :) matematyka opisuje rzeczy, o których sobie nawet nie wyobrażasz moja droga... to nie ta matma co się jej uczysz w szkole średniej... fajnie, że zgłębiasz tajemnice i możliwości umysłu... ja też ;) ... jedynie Cię przestrzegam, miej zdrowy rozsądek... zanim coś przyjmiesz, spróbuj rozpatrzeć za i przeciw... nie wszystko złoto co się świeci, tak nie każda teoria jest prawdziwa, nawet jeśli wydaje się ciekawa... takich teorii jest na pęki w necie... dam Ci radę... owszem, jeśli chcesz to czytaj sobie takie teorie, nie zaszkodzi jeśli zdrowo do tego będziesz podchodzić, ale przede wszystkim polegaj na sobie a w drugiej kolejności na nauce :] ... i jeszcze się odniosę do tej matmy czy fizyki... dziwne czemu uważasz (i nie tylko Ty) że współcześnie te dziedziny nauki są cokolwiek "niewystarczające" aby opisać pewne zjawiska, a potem próbujesz za ich pomocą uzasadnić swoje teorie :] ale wiedz, że kombinując za bardzo nauką, nie mając o niej za bardzo pojęcia, łatwo możesz wtedy strzelić sobie samobója... pozdrawiam ciepło : ))) Równie dobrze można powiedzieć, że i ty nie wiesz co ja wiem :) Takie są minusy kontaktu werbalnego. W swojej wypowiedzi przypominasz mi reakcje Edisona na wynalazek Tesli. Spróbuj wpierw rozpatrzeć za i przeciw owego tematu, jak sam o tym napisałeś. Jestem pewna że przyniesie to coś ciekawego tej rozmowie. Podobnie nie wiesz na czym opieram swoje poznanie, podobnie nie wiesz czy historia Grebiennikowa jest prawdziwa ani tez czy powiazanie jej z teoria holonow ma prawosc bycia. Cechuje cie dokladnie to samo, co domniemywasz u mnie samej - niewiedza. Zachęcam zamiast domniemywania kto co lepiej wie a kto wie mniej od drugiego skupic sie na glownym temacie i wyjsc z kontr/argumentami opartymi na logice/doświadczeniach/nauce. Tylko o to w tym wszystkim chodzi. Co do poznania dwóch stron medalu, odnośnie łączenia nauki z metafizyką, zgodzę się z tobą, jednak nie do końca. W historii świata jaki obserwujemy, poznanie intuicyjne szamanów czy podróżników zachodzi znacznie dalej niż nauka jest w stanie dzisiaj dojść (chyba ze znow o czyms nie ucza w szkole). Wiec po raz kolejny zgodze sie z toba ze najpierw nalezy polegac na swoim własnym poznaniu, niz na nauce. Tym bardziej, że własne poznanie nie potrzebuje słów żeby coś opisywać ani udowadniać. To się wie. Dlaczego nie wybierzesz sie w mentalu/astralu tam i odszukasz, na ile te postulaty mają rację bytu, lub znając bardzo dobrze arkana matematyki i fizyki jak sam twierdzisz, nie podasz argumentów, które konkretnie ukierunkują powyższy temat? CYTAT moim zdaniem fizyk, astral, mental - to tylko nazwy... nic poprzez nie się nie rozumie... trzeba ich opisu, wiedzieć z czym to się je, z czym je można powiązać, jak użyć... wtedy człowiek tworzy sobie w umyśle powiązania do nazw... często padają te 3 nazwy... ale nich ktoś mi powie, co pod nimi widzi? To jest zadanie dla umysłu. Rozprawka filozoficzna, rajd po suchych danych, chyba że ktoś sam doświadczył, bo inaczej to opisywanie kolorowego obrazu ślepemu. Hmm osobiście stawiam na własne poznanie, niż na opisy, nazwy i niedoskonałość leksykalną. Prawa półkula mózgowa ponad lewą. Doświadczenie ponad zawierzeniem. Świadomość prawdy, nad niedoskonałą logiką umysłu. Ciekawość nad wątpliwość. Możliwe nad niemożliwym, i takie tam. |
|
|
|
01.04.2010 - 13:44
Post
#14
|
|
![]() Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 106 Notatnik |
Niezła riposta, proszę kontynuujcie :D Eee Darion, ale przecież nie o to chodzi :) Hmm a wracając do tematu, na którejś stronie Grebiennikowa jest gdzieś opis, jak można z papieru zrobić urządzenie które potrafi oddziaływać pewną siłą, na wyizolowane obiekty. Jak dobrze pamiętam, było to zgrupowanie rurek papieru (?). Kiedyś się za to zabrałam, ale taka robota to dziubanie i na tym się skończyło. Jakby ktoś z tym eksperymentował to dajcie znać :) Na stronie też piszą, jak owe pszczele struktury mają dobry wpływ na organizm i są stosowane w rosyjskich szpitalach. Niestety, cała książka G. nie jest dostępna w sieci (przynajmniej mnie nie udało się znaleźć), a ta dostępna, najbardziej obszerna jest po rosyjsku. |
|
|
|
02.04.2010 - 02:14
Post
#15
|
|
![]() Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 49 |
"Równie dobrze można powiedzieć, że i ty nie wiesz co ja wiem :) Takie są minusy kontaktu werbalnego."
nie wiem dokładnie co wiesz, ale mogę się domyślać i niebezpodstawnie... trochę psychologii, więcej własnego doświadczenia i po tym co piszesz i w jaki sposób to robisz można wywnioskować wiele rzeczy ;) niepotrzebna do tego jest telepatia tylko trochę inteligencji i doświadczenie... używając więc swojej mózgownicy wnioskuję co wiesz, a czego nie i sądzę że całkiem trafnie :) ... za dużo by pisać co wiesz, więc tego nie zrobię :P ... a to czego nie wiesz, wypomnę Ci (choć nie wszystko), ale nie po to żeby Cię atakować, o nie! jednak zrobię to dla Twojego dobra :] "W swojej wypowiedzi przypominasz mi reakcje Edisona na wynalazek Tesli. Spróbuj wpierw rozpatrzeć za i przeciw owego tematu, jak sam o tym napisałeś. Jestem pewna że przyniesie to coś ciekawego tej rozmowie." nie wiem jak Edison zareagował na wynalazek Tesli... a poza tym nie myśl że traktuję lekko to co piszesz.. rozpatruję i za nie martw się ;) ale o za przecież już wiesz, to po co mam o tym pisać, piszę więc przeciw... jasna sprawa :D "Podobnie nie wiesz na czym opieram swoje poznanie, podobnie nie wiesz czy historia Grebiennikowa jest prawdziwa ani tez czy powiazanie jej z teoria holonow ma prawosc bycia. Cechuje cie dokladnie to samo, co domniemywasz u mnie samej - niewiedza." nie wiem czy historia Grebiennikowa jest prawdziwa i nie wiem także tego drugiego... i Ty sama tego też nie wiesz ;] (wiem za to że argumenty świadczące o ich prawdziwości są nieprawdziwe) ..."domniemywam u Ciebie niewiedzę", nie - ja domniemywam u Ciebie łatwowierność, brak pewnego zakresu wiedzy (tu - tej naukowej), brak pewnego doświadczenia... nie przejmuj się, to normalne i każdy tak ma, łącznie ze mną... z tym, że na różnym poziomie... ja już mam jakby za sobą etap łatwowierności po tym jak kiedyś chłonąłem masę informacji i teorii z internetu ;P teraz wiekszosc z nich trzymam w glowie jako ciekawostki, poszlaki, fifty-fifty fings, czy jak to nazwac :D może i któreś są prawdziwe, ale nijak to udowodnić, a po drugie nie mają one tak na prawdę priorytetowego znaczenia... jeśli zaś chodzi o ten zakres wiedzy... eh, już mówiłem, powtarzać nie będę... brak pewnego doświadczenia? już mówię co to znaczy - jeszcze nie zdążyłaś całkiem oswoić się ze swoją wiedzą, dopiero co niedawno w Twoim życiu nastąpił przełom, w którym Twój światopogląd drastycznie się zmienił... będzie się zmieniał dalej, uwierz... nie myśl że na tym koniec, nawet jak wydaje Ci sie że już coś wiesz, za jakiś czas będziesz widziała że to nie było wszystko i że jest jeszcze więcej do zgłębienia... tak wywnioskowałem, jeśli źle, proszę popraw mnie... "Zachęcam zamiast domniemywania kto co lepiej wie a kto wie mniej od drugiego skupic sie na glownym temacie i wyjsc z kontr/argumentami opartymi na logice/doświadczeniach/nauce. Tylko o to w tym wszystkim chodzi." dobrze, jak sobie życzysz... już mówię... to, co próbowałaś wytłumaczyć za pomocą nauki - nie udało Ci się... trzeba mieć więcej podstaw wiedzy naukowej, aby móc kombinować inne teorie... problem leży, że tak naprawdę mało kto w społeczeństwie wie, na jakim poziomie naukowym stoi dzisiejsza cywilizacja... to wykształcenie ścisłe jakie otrzymuje przeciętny obywatel, który nie kontynuuje nauki w tym kierunku na uczelniach wyższych (i jeżeli sam takiej wiedzy nie zgłębia), to jest pikuś w porównaniu z wszystkimi osiągnięciami współczesnej nauki... ludzie np. korzystają z zaawansowanej technologii np. z komputerów, ale nie wiedzą nawet w małej części jak to działa... i co z tego, że potrafią to obsługiwać... nie oszukujmy się, większość ludzi jest technicznie i naukowo zacofana... jeden mniej drugi bardziej, ale jest to niestety częste i powszechne zjawisko... i nie mylcie tej wypowiedzi z jakimiś atakami z mojej strony... ja także jeszcze wielu rzeczy nie wiem, o wielu nawet nie mam pojęcia, ale jeśli chodzi o naukę, to wiedza którądotychczas posiadłem pozwala mi przynajmniej m.in. docenić wiedzę naukowców... uwierz mi Asha, oni nie są głupi... jeśli by coś było tak banalnie wykombinować z polem grawitacyjnym, oni już by to zrobili... wielu mając dużo większy zasób wiedzy niż Ty i ja, nie wie jak wytłumaczyć niektóre zjawiska... nie popadajmy w pychę sądząc, że w takim razie my możemy je wytłumaczyć za pomocą jakiś spekulacji pseudonaukowych... ... i tu znowu pewnie powiesz o wiedzy pozanaukowej, o umyśle itp. ...wiem, tak rozumiem Cię... ale to co powyżej napisałem dotyczy akurat podejścia naukowego, nie tego "metafizycznego" (eh, nie lubię tych utartych określeń, ale nie wiem jak to inaczej nazwać, aby było jasne :/ )... jeśli chodzi zaś o to wewnętrzne rozumienie... nie przekażesz go słowami, ani Ty ani ja, bo słowa jedynie zniekształcą znaczenie tej wiedzy... ale ona też nie jest stała i ewoluuje, pamiętaj... dziś może Ci się coś wydawać pewne jak chmury na niebie, a jutro może takie nie być... "Co do poznania dwóch stron medalu, odnośnie łączenia nauki z metafizyką, zgodzę się z tobą, jednak nie do końca. W historii świata jaki obserwujemy, poznanie intuicyjne szamanów czy podróżników zachodzi znacznie dalej niż nauka jest w stanie dzisiaj dojść (chyba ze znow o czyms nie ucza w szkole). Wiec po raz kolejny zgodze sie z toba ze najpierw nalezy polegac na swoim własnym poznaniu, niz na nauce. Tym bardziej, że własne poznanie nie potrzebuje słów żeby coś opisywać ani udowadniać. To się wie. Dlaczego nie wybierzesz sie w mentalu/astralu tam i odszukasz, na ile te postulaty mają rację bytu, lub znając bardzo dobrze arkana matematyki i fizyki jak sam twierdzisz, nie podasz argumentów, które konkretnie ukierunkują powyższy temat?" nie znam bardzo dobrze tych arkanów, ale studiuję coś z nimi związanego więc coś o nich wiem... ... nie muszę podawać argumentów, gdyż przyjąłem jak zauważyłaś postawę kontrargumentowania :P... nie podałaś praktycznie żadnych konstruktywnych argumentów za tym co jest w temacie... holony!... co to takiego, hę? jak na razie zauważam same założenia... zero co to takiego, z czym to się je, jak to się ma do tego co już wiemy, jak można doświadczalnie udowodnić że istnieją i działają jak to zostały opisane itp... ... szamanów mniej, bardziej czarowników ;) ale i tutaj zależy których i w jakim stopniu czy zakresie... z drugiej strony intuicyją też nie zrozumiesz pewnych rzeczy, które zrozumiesz za pomocą nauki... rozum i intuicja powinny się wspierać... co do szkoły, o jakiej Ty szkole mówisz? już mówiłem, że w szkołach poniżej szkół wyższych wyspecjalizowanych w danej dziedzinie, uczą względnie tak niewiele, że spojrzenie na naukę z Twojego punktu widzenia jest zupełnie inne niż byłoby gdybyś studiowała pewne dziedziny nauki ścisłej... nic dziwnego więc, że nie doceniasz wagi nauki, gdyż nie masz pełnego pojęcia co ta nauka dźwiga... teraz Twoje pytanie dlaczego... a dlaczego Ty tego nie zrobisz?... ja się nie wybiorę bo jak na razie nie potrafię "To jest zadanie dla umysłu. Rozprawka filozoficzna, rajd po suchych danych, chyba że ktoś sam doświadczył, bo inaczej to opisywanie kolorowego obrazu ślepemu. Hmm osobiście stawiam na własne poznanie, niż na opisy, nazwy i niedoskonałość leksykalną. Prawa półkula mózgowa ponad lewą. Doświadczenie ponad zawierzeniem. Świadomość prawdy, nad niedoskonałą logiką umysłu. Ciekawość nad wątpliwość. Możliwe nad niemożliwym, i takie tam." fajnie powiedziane :) poza tą "niedoskonałą logiką umysłu"... gdzie Ty tą niedoskonałość widzisz, powiedz mi ?? :| ...doświadczenie ponad zawierzeniem, hmm coś chyba przeczysz sobie - bo doświadczyłaś holonów czy sprawdziłaś działanie antygrawitacji, czy po prostu zawierzyłaś w jakiś artykuł z internetu? i tak na koniec tego posta... Asha, widać że masz niemały poziom świadomości :) ale jak już mówiłem, dla Twojego dobra, chcę Cię przestrzec, gdyż może Ci się wydawać że już pewne tematy masz już za sobą, zamknęłaś je i schowałaś klucze, ale przyjdzie czas gdy będziesz musiała znów do nich zajrzeć... nie czekać długo jak pojawią się przed Tobą nowe pytania i wyzwania, chwile oświecenia i chwile deprechy... nie oszukujmy się, nie wiemy wszystkiego, a nie żyjemy w raju, tylko w cholernie trudnej szkole "Ziemia" i będziemy mieli jeszcze nie raz do czynienia ze zwątpieniem i niewiedzą... dzisiaj może czujesz się znacznie "pozytywniej", ale to po to aby przygotować Cię do "zanurzenia w odmęty niewiedzy", dać Ci siłę do tego... po okresie zwątpienia przychodzi znów megapozytyw i znów... takie kółko, raz na wozie raz pod wozem :P ... nie, to nie żadne prawo... to po prostu taki system nauczania... w moim przypadku to tak działa, nie jestem pewien czy w Twoim też tak będzie, ale zastanów się nad tym... i moja ostateczna rada - jeśli kiedykolwiek zabłądzisz, zwątpisz, stracisz siły, jest coś co stanowi "punkt odniesienia", jakby deska ratunku, kierunkowskaz... to "coś" to miłość :D ... jeżeli miałbym całą moją mądrość zawrzeć w jednym zdaniu, to byłoby to właśnie kieruj się miłością... nie powiem więcej, bo to leży właśnie w postrzeganiu wewnętrznym... mogę mieć jedynie nadzieję, że to zrozumiesz :] ... to ostatnie szczególnie trochę nie na temat ;P mam nadzieję, że mi wybaczysz... i moje mędrkowanie też... po prostu jak już pisałem, po tym jak i co piszesz, widzę w Tobie mnie parę lat temu :] czy mam prawo pisać takie rzeczy? kiedyś myślałem, że tak... robiłem to chętnie, bo myślałem że pomagam w ten sposób ludziom zrozumieć rzeczy... teraz wiem, jak w niektórych sprawach się myliłem... w niektórych mało, w niektórych dużo... oprócz dobrych skutków bywało, że spotkałem się z niezrozumieniem, czasem z pogardą... czasem obawiam się tych złych skutków... już rzadko wdaję się w bardziej skomplikowane dyskusje, bo wiem mniej więcej jak działa proces myślowy człowieka, jak on się uczy i wiem, że człowiek musi dojść do pewnych rzeczy samemu we własnym tempie, w odpowiedniej kolejności... nie da się wyrazić w słowach dobrze własnego punktu widzenia, a jeśli się nie da to po co pisać? może chociaż spróbować, a jakaś część tego coś komuś da? ...lecz jakim prawem ja to robię? skoro sam nie wiem wielu rzeczy? może się mylę w danym temacie? może... chcę dobrze, ale czy tak wychodzi? dlaczego więc? czy mogę? czy powinienem? nie wiem... mogę? Asha... pozdrawiam :) heh, już późno :D |
|
|
|
1 Dzięki Pavveł za ten przydatny wpis: Wulfen | |
02.04.2010 - 07:31
Post
#16
|
|
![]() Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 106 Notatnik |
Pavvel, nie jest moją intencją pogłębiać wątku w tą stronę. Obawiam się że myślimy trochę różnymi kategoriami i patrzymy z progu różnych doświadczeń. Doceniam Twoją troskę wobec drugiego człowieka oraz wysiłek włożony w napisanie tak długiego posta.
Jednak nie pochwalam wnioskowania odnośnie wiedzy i doświadczenia kogoś kogo nie widziało się na oczy a kojarzy jedynie na podstawie paru luźnych zdań (tym bardziej opisywania szczegółowo jakie etapy się przeszło etc, co jest już w ogóle przesadą). Dobry psycholog nie połasiłby się na to, bo ryzyko pomyłki jest bardzo duże, no chyba że jego postrzeganie pozazmysłowe czy intuicyjne byłoby tak dobre. Także z mojej perspektywy temat zszedł na pole ego i niepotrzebne brnięcie w deliberacje bez końca, odchodząc znacznie od głównego wątku. Moim celem w tym temacie jest zachęta do przypatrzenia się zjawiskom które nie są jeszcze powszechnie znane, czy wykonanie eksperymentów które dopiero mogłyby dać jakieś miarodajne wnioski. Lub także, zapoznanie się z teorią holonów która obejmuje wiele dziedzin, także a nawet bardzo, pola matematyki i fizyki. |
|
|
|
02.04.2010 - 15:19
Post
#17
|
|
![]() Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 49 |
Pavvel, nie jest moją intencją pogłębiać wątku w tą stronę. Obawiam się że myślimy trochę różnymi kategoriami i patrzymy z progu różnych doświadczeń. Doceniam Twoją troskę wobec drugiego człowieka oraz wysiłek włożony w napisanie tak długiego posta. Jednak nie pochwalam wnioskowania odnośnie wiedzy i doświadczenia kogoś kogo nie widziało się na oczy a kojarzy jedynie na podstawie paru luźnych zdań (tym bardziej opisywania szczegółowo jakie etapy się przeszło etc, co jest już w ogóle przesadą). Dobry psycholog nie połasiłby się na to, bo ryzyko pomyłki jest bardzo duże, no chyba że jego postrzeganie pozazmysłowe czy intuicyjne byłoby tak dobre. Także z mojej perspektywy temat zszedł na pole ego i niepotrzebne brnięcie w deliberacje bez końca, odchodząc znacznie od głównego wątku. Moim celem w tym temacie jest zachęta do przypatrzenia się zjawiskom które nie są jeszcze powszechnie znane, czy wykonanie eksperymentów które dopiero mogłyby dać jakieś miarodajne wnioski. Lub także, zapoznanie się z teorią holonów która obejmuje wiele dziedzin, także a nawet bardzo, pola matematyki i fizyki. może się zagalopowałem, przepraszam... ale na pewno nie miało to nic wspólnego z ego, zapewniam Cię że nic co napisałem nie wynikało z żadnej pychy czy wywyższania się, nic z tych rzeczy... dobra, temat zszedł z początkowego toru... w takim razie jak znajdę na to czas, to najpierw przeczytam więcej o tych holonach, a potem się wypowiem konkretnie na temat... jak na razie przeczytałem o tych holonach parę zdań i już mi się chce śmiać z "matematycznego" języka jaki tam został zawarty :D no, ale zobaczymy... :P |
|
|
|
02.04.2010 - 15:52
Post
#18
|
|
|
cialka.net Grupa: Astralni Podróżnicy Punkty prestiżu: 269 Notatnik |
Cala kabało to wielkie liczydło i stoi na niejednym stoliku.
Gościu od holonow jest fizykiem kwantowym:) Ten co się śmieje z kabały, to musi być niezły kozak:) Pracowałem kiedyś dla jednego naukowca. Mówił, ze grawitacja to nie przyciąganie a pchanie. Za konia robi wiatr słoneczny.i coś jeszcze:) |
|
|
|
02.04.2010 - 22:21
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 20 Notatnik |
Pewnie widzieliście film "Pi" ? Jak nie to ....
Proszę nie deliberować , tylko tłumaczyć dalej temat! Asha pracuje , my czytamy ,Pawulon ma włączony płomień śmierci na jedynce.Parzy ale nie zabija. Tak? |
|
|
|
03.04.2010 - 01:05
Post
#20
|
|
![]() Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 106 Notatnik |
Spoko luz, kontynuujemy temat.
Poza slowami na których można sobie połamać mózg, sama idea zdaje się być prosta. Tak sobie myślę nad holonami i dziś np. wykorzystałam tę teorię nakładając ją na sytuację w życiu na gorąco. Spróbowałam spojrzeć na siebie i inne postacie z perspektywy warstw holonów i sposobu w jaki się mieszają (tzw. pelastracja), a sposób ten można nałożyć na każdą interakcję, więc między ludźmi też. I powiem, że już się przydało. Patrzenie przez tę perspektywę ułatwiło odpalenie procesu o pożądanym rezultacie. Hmm może Castaneda widział właśnie holony, membranę, kiedy ocknął się jak jest opisane w jego ostatniej książce? A właśnie znalazłam info że także Ken Wilber pisał o holonach. Ten gość to też megamózg, (poniekad podlaczony do aparatury zatzymal swoje fale mozgowe =] heh), bardzo ciekawa teoria integralności, polecam jego książki. Cenię zwłaszcza za teorię rozróżnienia rozwojów osobistych. Z tego co widzę na pierwszy rzut oka, Wilber postrzega holony jednak inaczej. Np rozroznia ze grupa ludzi to juz nie holon. Jednak bardzo ciekawe, ze uzyl teorii holonow na ktorej oparl duza cześć swojej filozofii. Czyli znow u podstaw wyrastaja holonki. Hmm tym bardziej logiczne jest wytlumaczenie prawa przyciagania na holonach. Zbyszek, co ty o tym ostatnim myslisz? A może zagwostkę list napiszemy do tego gościa? |
|
|
|
03.04.2010 - 22:33
Post
#21
|
|
![]() Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Punkty prestiżu: 49 |
o rety, zabierzcie to ode mnie! :D trochę poczytałem o tych całych holonach i aż coś mi się ciśnie na gardło :P
oto, co czytałem: http://neur.am.put.poznan.pl/is_2/R3.pdf i doszedłem do ok. 6 strony co oznacza, że jestem hardkorem :D proszę, powiedz mi Asha co Ty w tych holonach widzisz sensownego, a co więcej, dlaczego uważasz że holony mają tłumaczyć prawie wszystko? yyy, bo dla mnie raczej holony potrzebują wytłumaczenia i argumentacji, zanim one cokolwiek będą mogły tłumaczyć i argumentować, co raczej w moim mniemaniu nie nastąpi... :/ |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Park |