|
|
![]() ![]() |
17.03.2010 - 23:09
Post
#1
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam,
tak się zastanawiam przeszukując forum i widząc wiele kursów i pseudokursów na obe ld itp, że nie ma tu chyba za wiele, lub strasznie porozbijane i nie poukładane, opisy różnych sposobów na poczynania po tej drugiej stronie. Chodzi mi głównie o np sposoby podróżowania, kształtowania tamtej rzeczywistości, przedłużania i dostrajania się co by być bardziej świadomym i wyostrzyć wizję. Myślę, że fajnie by było gdyby Ci bardziej doświadczeni, lub mniej, ale mający jakieś swoje sprawdzone sztuczki na takie różne akcje, podzieliliby się z innymi. Wiem, że każdy jest indywidualny i na jednych pewne metody działają lepiej lub gorzej, dlatego fajnie byłoby spróbować wielu sprawdzonych przez innych by odnaleźć te które działają na nas samych. Czasami bywa też tak, że ktoś może robi coś nie dokładnie, lub pomija jakiś mały szczegół, przez co się nie udaje. Osobiście bardzo mnie nurtuje kwestia podróżowania i wyszukiwania IDentów. Za każdym razem kiedy się tam znajdę i pozwiedzam trochę okolice, zapala mi się lampka, że chcę odwiedzić, któregoś z moich znajomych. Staram się odnaleźć jego IDent, wyłączam wizję, zaczynam się krecić i... wracam do ciała, lub gubię się w pustce :( Ta kwestia na pewno też pomogła by co niektórym na dołączenie do grupowych eksperymentów :) Jak dotąd ja osobiście mogę się podzielić takimi spostrzeżeniami: - DOSTRAJANIE - póki co najbardziej skutecznym sposobem jest zamykanie oczy (odcinanie się od zmysłu wzroku), kręcenie się w kółko z jednoczesnym szoraniem stopami o ziemie czy ręką o pobliską ścianę, lub co bądź oraz krzyczenie/myślenie kilka razy pod rząd: "DOSTRAJAM SIĘ, NABIERAM OSTROŚCI, JESTEM ŚWIADOMY I BĘDĘ PAMIĘTAŁ". Dla mnie dość ważne jest by zauważyć czy kręcę się przebierając nogami czy po prostu nabieram obrotowego impetu, to drugie działa lepiej, choć czasem może mnie gdzieś wyrzucić, lub co gorsza przebudzić. Osobiście próbowałem również dostroić się poprzez regulowanie oddechu (relaksacja, opanowanie emocji), jednak wiąże się to z czynnością fizyczną (oddychanie) i co w moim przypadku kończyło się wybudzeniem. - ZMIANA RZECZYWISTOŚCI - ostatnio wpadłem na pomysł pstrykania palcami, z jednoczesnym stanowczym uświadamianiu sobie, że jest inaczej (tak jak chcę by było). Kończy się to szybką zmianą osób/atrap i otoczenia, stanów emocjonalnych swoich i npc'ów. - LATANIE - latania uczyłem się już jako dziecko. Najskuteczniejszą metodą na wzbicie się w powietrze było i jest kilkakrotne podskakiwanie w powietrze, przy jednoczesnym machaniu rękami. Gdzieś za trzecim razem unoszę się dość wysoko by móc wyciągnąć ręce przed siebie, ułożyć wzdłuż tułowia, czy rozprostować jak ptak/samolot i polecieć z większą prędkością. - WYKRYWANIE ATRAP - najlepszym sposobem jest najzwyklejsze wypytywanie czy osoby z którymi rozmawiamy wiedzą czy śnią, kim są, czy są daną osobą i zapytanie wprost czy są atrapami. Jednak kilkoro znajomych, których spotkałem i którzy mogli by być prawdziwymi osobami, nie pamiętały co im się śniło. Atrapy łatwo zmienić w kogoś innego, lub po prostu wyrzucić za pomocą jednej myśli. - PRZEDŁUŻANIE POBYTU - od sznurka do kłębka. Interesowanie się otaczającymi nas rzeczami, faktami, szukanie dowodów na współzależność ze światem fizycznym, realizacja lub próba realizacja celów nadrzędnych (tych wyznaczonych sobie jeszcze w świecie fizycznym), jest dobrym sposobem dłuższy pobyt poza ciałem. Emocjonalne epizody (zbyt duży strach czy ekscytacja), stany zawieszenie (myśli typu co by teraz zrobić) skutkują zanikaniem dostrojenia, świadomości. - ZMIANA LOKALIZACJI - jak dotąd nie znam jeszcze żadnego skutecznego sposobu. Zamykanie oczu kręcenie się w kółko, wyciąganie rąk w górę i myślenie o danym miejscu osobie, jak dotąd kończyło się powrotem do ciała lub znalezieniem się w tym samym pomieszczeniu lecz w innym troszkę miejscu (np kila metrów dalej lub po drugiej stronie. - Z LD DO OBE CZYLI W POBLIŻE RZECZYWISTOŚCI - jak dla mnie totalna niewiadoma :( - BRAK SIŁ NA UCIECZKĘ W SNACH - póki co najlepszym sposobem jest próba biegu tyłem i lub odbijania się nogami od ścian, drzew, samochodów lub innych przedmiotów (również tyłem, coś jakby pływanie na plecach). Przeważnie taka próba kończy się odzyskaniem świadomości w śnie :) Są to moje uwagi i spostrzeżenia zebrane z mojego niewielkiego doświadczenia. Będę niezmiernie wdzięczny za każde wskazówki, porady i dzieleniem się swoimi doświadczeniami odnośnie nawigacji, szczególnie za wskazówki na skuteczne przemieszczanie się do ustalonych z góry miejsc czy też w miejsca gdzie znajdują się nasi znajomi, czy znane nam osoby trzecie. Jeżeli uda mi się zmasterować jakieś inne czynności, zdolności, z pewnością się nimi podzielę :) |
|
|
|
18.03.2010 - 12:14
Post
#2
|
|
|
instytutnoble.pl Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Nawigacja w poza polega praktycznie na akcie woli. Bariery tkwią w umyśle. Np machając rekami prowokujesz lot niczym ptak. Jeżeli za wzór weźmiesz np supermena będziesz latał jak supermen.
Podam ci kilka sztuczek w poza: Teleportacja: Wyobrażasz sobie miejsce docelowe zamykasz oczy i skaczesz na szczupaka przed siebie. Czasem zaliczysz glebę i się nie uda ale z reguły działa. Przechodzenie przez ścianę: W umyśle tkwi silna bariera przejścia przez obiekt materialny. Najpierw eksperymentuj z oknem. Przejście polega nie na przepychaniu się przez obiekt tylko w momencie gdy zaczynamy przenikać musimy utrzymać w umyśle obraz że już jesteśmy za przeszkodą. Opanowanie tego może nie jest łatwe na początku ale potem działa bezbłędnie. Praktycznie wszystko w poza podlega jednej zasadzie. To silne przekonanie wewnętrzne. Jeżeli je masz możesz robić niesamowite rzeczy. To przekonanie nabywa się jednak tylko poprzez wielokrotne wyjścia. Nie można sobie tego wmówić . Co do lekceważenia "Atrap" byłbym tu ostrożny bo niekoniecznie twory naszego umysłu są tak mało ważne jak sądzi wiele osób. To moga byc osobowości szczątkowe, fragmenty naszych umysłów itp. Nic nie dzieje sie przypadkiem i szacunek do drugiej strony jest najwazniejszy. Pstrykanie palcami ciekawy efekt!:d. Każdy musi dopracować się najlepszych dla siebie metod. |
|
|
|
18.03.2010 - 12:58
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
"Nawigacja w poza polega praktycznie na akcie woli. Bariery tkwią w umyśle. Np machając rekami prowokujesz lot niczym ptak. Jeżeli za wzór weźmiesz np supermena będziesz latał jak supermen."
jak przeczytałem o tym lataniu z machaniem rękami to myślałem że padne :D gościu: jesli chodzi o zmiane scenerii czy tam teleportacje jak wolisz, ja zawsze szukalem drzwi. otwieram je, zamykam oczy i wchodze do srodka z intencja dostania sie gdzies. faktycznie jest wrazenie przemieszczania sie przechodzenie przez sciany- snuj sen. daj myslowe polecenie zeby przejsc przez sciane a bez problemu przejdziesz ;] atrapy: ja oprócz nich rzadko kiedy kogos spotykam. jak gadamy to wychodzi bełkot ;] |
|
|
|
19.03.2010 - 10:32
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Atrapy są odbiciem Twojego umysłu :) jeśli wychodzi bełkot to wniosek nasuwa sie sam ;)
Co do techniki latania jest skuteczna metoda, ale ciężko ją wyjaśnić w słowach. Trzeba samemu poexperymentować. Chodzi o to, aby była tylko myśl o tym, gdzie polecieć z tymże trzeba tą myśl uznać jako już urzeczywistnioną. |
|
|
|
19.03.2010 - 12:34
Post
#5
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tak, zgodzę się z wami wszystkimi, że to kwestia naszej woli. Jednak dobrze też wiecie, że dla takich początkujących jest to troszkę ciężkie do pojęcia (przyzwyczajenia ze świata fizycznego). Faktycznie niektóre porady, czy też "techniki" mogą wydawać się głupie i śmieszne, ale skoro pozwalają naszemu umysłowi wierzyć, że tak jest to czemu nie :)
Tak, że dreamer wiesz... sposób z machaniem rękami przed lotem i podskakiwaniem wymyśliłem jeszcze sobie za dzieciaka jak byłem małym niczego świadom brzdącem :D A jak taki nowicjusz poczyta kilka różnych "sposobów" to uwierzy, że jak nie ten sposób to drugi na pewno poskutkuję i życie po drugiej stronie może stanie się łatwiejsze :P Set.h - czy próbowałeś swojej teleportacji do przemieszczania się do konkretnej osoby? Następnym razem będę musiał sprawdzić Twój sposób ze skokiem na szczupaka i Dreamera z drzwiami. Dam znać jak mi się uda bądź nie ;) Co do atrap, mam takie wrażenie, że są też takie, które mają na celu wprowadzeniu pewnego chaosu, podobnie jak hopnagogi, co by odciągnęły naszą uwagę od bycia świadomym. Jak już wciągną nas w ich gierki to rozstrajamy się i zaczynamy po prostu śnić. Dlatego uważam, że należy raczej wychodzić z inicjatywą do spotykanych osób i pierwszemu inicjować akcję, trzymać dialog pod kontrolą, jak już chcemy rozmawiać i ewentualnie stosować w ich stronę jakieś testy. Ja jak wspomniałem staram się zagadać, kim są, czy wiedzą że śnią, czy są świadomi, czy są atrapami, moimi wytworami i czy mogę je zmienić w co zechcę - po czym zmieniam. Nie stosowałem jak dotąd innych akcji (no chyba że chodzi o napotkane kobiety - facetem być ;)) A wy co np robicie? (tak z ciekawości:)) |
|
|
|
26.03.2010 - 17:01
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Dostrajanie-Najlepiej by było ćwiczyć nie dostrajanie, a osiąganie obe w którym jesteśmy już dostrojeni. Wiąże się to głównie z naszymi emocjami, oraz tym w jakim momencie wychodzimy. Duża cześć początkujących wychodzi wtedy gdy ich ciało się przebudza. Zazwyczaj nasza świadomość jest bardziej ostra, ale czas mamy także ograniczony, ponieważ ciało nie znajduje się w głębokim śnie. Dostrajanie w takim momencie można porównać do zmuszania ciała do snu, podczas gdy go nie potrzebuje. Samo obe też jest wtedy płytkie i mimo że uda nam się wyjść to często borykamy sie z własnymi tworami umysłu. Takie obe praktycznie mozna nazwać świadomym snem. By rozwiązać ten problem, należy nauczyć się relaksować i nie być uzależnionym od tego kiedy ciało zasypia a kiedy sie budzi. Będziemy wtedy mogli także wyjść z ciała w ciągu dnia. Ćwiczenie świadomości własnego ciała także w tym pomaga. Jeśli jednak znajdujemy się już w obe i chcemy się dostroić, to dobrą metodą jest angażowanie wszystkich zmysłow do odbierania świata niefizycznego. Pocieranie dłońmi przedmiotów, wyostrzanie wzroku i słuchu itp. oraz wypowiadanie na głos np. "jestem świadomy, jestem dostrojony, dostrzegam wszystko wyraźnie" :). Pomocne także jest zatrzymanie się na chwile i wczucie w energie swojego ciała.
Wdg. mnie jednak najlepiej dostrajać się nie tylko w obe ale także po obudzeniu. Kierowanie świadomości do wnętrza i wyczucie zmysłami swojego ciała niefizycznego, którym podróżujemy w obe. Po takich ćwiczeniach może sie okazać ze nie będzie sensu dostrajać sie w obe, bo wogole nie będziemy posiadali rąk którymi moglibyśmy cokolwiek dotknąć, lecz będziemy poruszali sie za pomocą umysłu. ZMIANA RZECZYWISTOŚCI- Moim zdaniem powinno zaliczać się to do działu świadomych snów, chyba ze mamy na myśli teleportacje :). Często w ld robiłem tak, że wyobrażałem sobie jakieś osoby/miejsce za moimi plecami a gdy odwracałem się to wtedy się to pojawiało :D. Czasami też wyobrażałem sobie że zza budynku wyjdzie jakaś osoba. Trudno jest coś stworzyć bezpośrednio gdy na to patrzymy, ale jest tez to możliwe i kilka razy mi się to zdarzało. Gdzieś opisywałem motyw z wejściem w obraz... bardzo ciekawie jest doświadczyć wejścia w płaską przestrzeń, która przekształca sie w 3d i odkrywać rzeczy ktore nie są widoczne na obrazie. Zastanawiam się czy są to myślokształty malarza, czy też nasz umysł tworzy ta przestrzeń. Zdarzało mi się wchodzić w pejzaże... ciekawe jakby to było wejsc w portret :D. Raz Kronopio nasunął pomysł z picassem, to jest dopiero hardkor :D.Ogolnie patent z wejściem w obraz zaczęrpnąłem od Roberta Brucea. LATANIE-Tu w obe chyba nie ma z tym problemu, a raczej w większości moich obe wywalało mnie w przestrzeń a poruszanie się myślami było naturalne. Wszystko zależy od tego w jaką faze wejdziemy. Jeżeli nasze obe jest fizyczne to będziemy musieli się poruszać ciałem jak teraz po obudzeniu. Np. machanie rękami jak Crow'u już wspomniał, metoda na żabkę- w której pływamy w powietrzy ;D. Zauważyłem że jeżeli nogi są wyżej niz nasza głowa-zwisamy w dół lub jesteśmy poziomo.. to nie ma szans byśmy upadli na ziemie. Czasami może sie zdarzyć ze wejdziemy w inne obe podczas zmiany sposobu poruszania się. Gdy próbowałem ciałem astralnym opuścić ziemie, to pojawiała sie granica, której nie szło przekroczyć machając tylko rękami. Musiałem za pomocą myśli przedostać się przez tą bariere i wtedy czułem jak opuszcza mnie te ciężkie ciało-astralne, które jest wierną kopią ciała fizycznego. WYKRYWANIE ATRAP-Atrapy spotykałem tylko w obe fizycznym-tym pierwszym w którym projektujemy nasze pragnienia, sposób poruszania sie, funkcjonowania itp.. Miałem często doczynienia z istotami, które nie były atrapami, ale nie były także świadome. Tak jakby były w swoim snie i jednocześnie jakąś swoją częścią nieświadomą znajdowały się w moim obe. Gdy zaczynałem je uświadamiać, wtedy czasami szło nawiązać z nimi kontakt, który potem po obudzeniu można było zweryfikować. Częściej jednak wychodziłem nad ranem i spotykałem osoby które nie były atrapami ale były obudzone. Nie widziałem ich śniącego ciała, lecz fizyczne. Wystarczy spojrzeć w oczy danej osoby, by wiedzieć czy znajduje się w nich świadomość :). PRZEDŁUŻANIE POBYTU-O przedłużeniu pobytu wspomniałem już pisząc o dostrojeniu. Stosując się zresztą do tego, wszystkie wypisane te problemy znikną :) W każdym punkcie można napisać to samo- świadomość siebie. Niezawodną techniką jest wracanie do ciała co jakiś czas. Latamy sobie w obe i gdy choć odrobinę czujemy że opuszcza nas świadomość, to cofamy się do ciała. Wyjście za drugim razem nie powinno sprawiać problemów bo za każdym razem wybudzimy się do paraliżu przysennego. Można porównać to do wchodzenia do zimnej wody. Za pierwszym razem poczujemy różnice temperatur, ale gdy wyjdziemy z wody i wejdziemy do niej ponownie nie odczujemy tak mocno tej różnicy. Polecam więc wracać co jakiś czas by się doładować i można dalej podróżować :). ZMIANA LOKALIZACJI - Skuteczną metodą, którą opracowałem na podstawie prób i błędów jest wypowiedzenie na głos faktu dokonanego. Efekty werbalizacji w obe widać odrazu. Dla przykładu: "znajduję się w miejscu x", "przeteleportowałem się do osoby y". Innym sposobem jest wyobrażenie sobie danego miejsca :). Zachęcam do skorzystania z tych metod i podzieleniem się wrażeniami, jednak nawoływałbym was do tego byście dopasowali pod siebie wygodny sposób. Są rożne rodzaje wyjść i nie wszystko w nich funkcjonuje tak samo. Z LD DO OBE CZYLI W POBLIŻE RZECZYWISTOŚCI/ Sposób na ucieczke -Nazwijmy każdy pobyt poza ciałem obe, tylko że wielopoziomowym. Do 1 poziomu trafiamy zazwyczaj tam, gdzie śnimy. Ulegamy projekcji świata fizycznego. Chodzimy jak w świecie fizycznym, czujemy emocje i pragnienia z ciała fizycznego. Dla humoru podam przykład który jest pokazywany w niektórych filmach. Śni nam się np. kobieta z którą się całujemy, a po obudzeniu okazuje się ze tak naprawde pies nas liże po twarzy :D(btw. istny demot :D). Bodźce z ciała fizycznego przeszły na ciało astralne w obe/śnie. Jak leżymy na ręce i jest cała zdrętwiała, to w obe nie będziemy mogli nią ruszać. Można osiągnąć stan w którym wszelkie bodźce zewnętrzne na nas nie wpłyną, albo ich w ogóle nie będzie co umożliwi nam osiągniecie 2 poziomu. Do tego poziomu prawie zawsze wychodziłem z pomocą wibracji i lądowałem w obe juz dostrojony jako "duszyczka", która latała za pomocą myśli i przenikała wszystkie fizyczne przedmioty. Gdy leżymy w paraliżu przysennym i podnosimy po prostu ciało, to może wiązać się to z tym ze trafimy do poziomu 1.szego. Nie jest to wcale reguła i sposób poruszania sie nie zawsze przesądza o tym w jakim obe sie znajdujemy, ale zaobserwowałem tą zależność. Większy wpływ na rodzaj fazy ma to, jak bardzo jesteśmy świadomi i opanowani. Najlepszym momentem na ćwiczenie obe nie jest samo wyjście, lecz moment w którym jesteśmy obudzeni. Należy sobie uświadomić że podróże poza ciałem, to podróże w głąb siebie i odkrywanie swojego "ja" :). Jeżeli będziemy przywiązani do zewnętrznych aspektów swojej osobowości i będziemy postrzegać nasze fałszywe ja, to w obe także wszystko będzie złudzeniem, lub projekcją naszych pragnień, marzeń i emocji. Można porównać to do struktury cebuli, z której obieramy kolejne warstwy. Większość z nas jest przywiązana jednak do tej pierwszej i krzątamy się, miotamy w obe nie mogąc poradzić z samym sobą, ani dostrzec co znajduje sie we wnętrzu. Tak naprawdę mowie o sobie i nie wiem czy ktoś z was tak miał-moge jedynie snuć domysły. Pierwsze obe miałem wtedy gdy ćwiczyłem nad swoją świadomością, koncentracją i energią. Obe pewnego razu spontanicznie samo przyszło, a w kolejnych podróżach nie wiedziałem że istnieją coś takiego jak atrapy. Gdy zaprzestałem ćwiczeń, to już wiedziałem co to znaczy "OSPUO" i doskonale widziałem różnice między tymi dwoma stanami. Jeżeli wpuścimy do siebie harmonie i spokój to nasze podróże nabiorą innego wymiaru. Żadne metody nie zadziałają jeżeli nie odzyskami kontroli nad sobą. By polepszyć nasze podróże i pozbyć się wytworu naszej wyobraźni, należy dowiedzieć się co podświadomość chce nam przekazać poprzez te atrapy. Możemy uciekać w każdym śnie/obe przed jakimś napastnikiem i nie skończy się to puki nie odczytamy wiadomości "spójrz jak ciągle biegniesz przed życie i uciekasz, zatrzymaj się i uspokój :)". Odwrócimy sie i przytulimy osobę która chce nam zrobić krzywdę i okaże sie to przełomowym momentem w naszych doświadczeniach poza ciałem. Jest wiele rzeczy i sytuacji życiowych które wyparliśmy do podświadomości i nie wiemy o nich na codzien. Gdy jest okazja w obe i mamy dobry kontakt ze soba, to widzimy te wszystkie programy, którymi ulegamy nieświadomie na codzien. Próba pozbycia sie ich jedynie pogarsza sprawę i najlepsze co możemy zrobić w tym momencie to bycie świadomym tego. Nie trzeba zajmować się wszystkimi swoimi problemami by wznieść sie wyżej w doświadczaniu obe. Wystarczy ze na codzien wprowadzimy trochę spokoju do swojego wnętrza, oderwiemy sie od codziennych problemów i skoncentrujemy sie na swoim ciele fizycznym. Często wychodziłem na siłę, nawet nie moglem wyjść za pomocą wibracji tylko desperacko korzystałem z innych metod. Mimo ze bylem w paraliżu przy sennym to trudno było mi sie oderwać od ciałą. I po co to wszystko? By mieć pojęcie o sobie jako o kimś kto wychodzi z ciała? TO jest bez sensu :). Lepiej bym zrobił koncentrując sie na napięciach w moim ciele, które powodowały ten brak formy. Jeżeli zależy nam by to co zobaczymy w obe było wiernym odzwierciedleniem świata fizycznego, musimy być wypoczęci, zrelaksowani i uspokojeni :). Najlepiej jest oderwać sie od ciała za pomocą myśli, wibracji lub np. metody liny. Należy pamiętać przy tym o zachowaniu ciągłej świadomości. Gdy stracimy chociaż na sekundę świadomość i odzyskamy ją poza ciałem, to możemy znaleźć sie w wykreowanym świecie. Raz pomógł mi glos matki który dobiegał z kuchni. Koncentrowałem się na nim w momencie gdy wychodziłem, w obe dalej go słyszałem i kierowałem się do jego źródła. Dzięki temu widziałem to co robi naprawdę. Zawsze poza ciałem widzimy rzeczywistość, tylko może się ona tyczyć różnych rzeczy. Poświęćcie czas dla siebie, wy lepiej wiecie jaki sposób jest dla was dobry. To co opisałem może przyspieszyć niektórym osobom droge do celu. Pozdrawiam. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |