|
Autohipnozą/hipnozą można zrobić wiele ciekawych rzeczy. Mam wiele pomysłów ale nic mi z tego skoro nie mogę się wprowadził w odpowiednio głęboki trans. Pisałem już kiedyś ze pewnej nocy przed zaśnięciem coś zrobiłem, nie wiem co pomyślałem ale nagle rozbłysło bardzo jasne światło, mimo że w pokoju było wyłączone światło, była noc a ja miałem zamknięte oczy. To światło wydzielało ciepło. można powiedzieć że było tak jakbym zamknął oczy a ktoś przyłożył mi żarówkę przed twarz, tak że widziałem światło przez powieki i czułem ciepło na twarzy. Tamtej nocy przestraszyłem się bo w tym samym czasie bardzo podskoczył mi puls. Extremalne tempo. Otworzyłem oczy, wstałem i podszedłem do okna, wciąż miałem mega szybki puls. Zamknąłem oczy na chwilkę i dalej widziałem jasne światło. Od tamtej pory nie udało mi sie tego powtórzyć. I właśnie zastanawiam się.... dlaczego? :( Próbowałem sugestie, odliczanie od 10 do 0, wyobrażanie sobie schodów i tego wszystkiego co trzeba. miałem no najwyżej, mrugające powieki, wrażenie lekkiego kołysania i słabo widoczne fale światła pod powiekami, nic więcej. Pojechałem nawet do Kaczorowskiego (you know - ten hipnoterapeuta z Wrocławia) miał mnie wprowadzić w trans, a potem przemycić sugestię dzięki której sam będę mógł się wprowadzać w trans ale to nie pomogło, było tak samo jak przy autohipnozie, fale światła i kołysanie, nic więcej, nie widziałem żadnych obrazów ani nie słyszałem dźwięków.
Bardzo przydałaby mi sie umiejętność wprowadzania siebie w trans. Tylko jak to zrobić? Nie wiem co jest źle, że teraz nie wychodzi. Czy to przez to że cierpię na bezsenność i w dzień raczej nie zasnę? Wiem że hipnoza to nie 100% sen ale ja nie umiem zasnąć nawet w 20%.
może ktoś mi da jakieś rady, co robić? pozdr
|