oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Pierwszy Krok do OOBE - Posłuchaj Tutaj
4 Stron V  « < 2 3 4  
Reply to this topicStart new topic
> Obe Dla Opornych, Prosty i skuteczny sposób na OBE
Tulsi
post 11.03.2013 - 19:57
Post #64


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 508



Czy ktoś może mnie oświecić na czym polega metoda 4+1 ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 11.03.2013 - 21:01
Post #65


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6183



http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksterioryzacja
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 12.03.2013 - 12:18
Post #66


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 508



Dziękuję Zielarzu, jestem bogatsza o następny szczegół :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 12.03.2013 - 12:21
Post #67


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 508



Noszę się z zamiarem kupna dobrych słuchawek stereo. Czy jest sens robić taki wydatek ? Liznęłam tylko część wpisów z forum bo jestem tu od wczoraj dopiero. W kilku przypadkach przeczytałam, że słuchanie Hemi-sync nie ma większego sensu. Prosze o poradę, czy mam inwestować w te słuchawki czy raczej sobie odpuścić ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post 12.03.2013 - 15:34
Post #68


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



CYTAT(Tulsi @ 12.03.2013 - 12:21) *
Noszę się z zamiarem kupna dobrych słuchawek stereo. Czy jest sens robić taki wydatek ? Liznęłam tylko część wpisów z forum bo jestem tu od wczoraj dopiero. W kilku przypadkach przeczytałam, że słuchanie Hemi-sync nie ma większego sensu. Prosze o poradę, czy mam inwestować w te słuchawki czy raczej sobie odpuścić ?

Kiedyś sporo słuchałem przeróżnych presetów Brain Wave Generator i nigdy nie miałem OOBE. Nie sądzę, żeby słuchanie Hemi-sync wywołało wyjście z ciała(ale to tylko moje przeświadczenie). Zresztą do słuchania wystarczą według mnie zwykłe słuchawki, nie trzeba kupować jakiś drogich.
Chcesz mieć OOBE to sie nie op...dalaj, tylko zastosuj wspomnianą metode 4+1. Kluczowa według w tej metodzie jest wytrwałość utrzymania raz obranej pozycji ciała, oraz utrzymanie świadomości oczywiście. Wybierasz najwygodniejszą pozycję jaką się da, prawdopodobnie po jakimś czasie coś może swędzieć itp ale musisz to zignorować;). Każdy ruch(nawet ruch gałek ocznych) przeszkadza w osiągnięciu oobe.
Początkowo miałem wibracje przed wyjściem - teraz już nie(nie potrzebuje ich już, żeby wiedzieć kiedy wyjść-intuicyjnie wyczuwam ten moment). Ale z tego co zauważyłem to najlepiej nie robić tak jak opisują ludzie, że po wibracjach próbować poruszyć ciałem astralnym,np. wizualizować line i próbować ją złapać. Po prostu oczekuj, że lina tam już jest i ją złap podciągnij się. Moja metoda polega na tym, że pewnie, zdecydowanie wstaję(nie zastanawiam się czy robię to ciałem astralnym) i już!.JUST DO IT.
Pozdro.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 12.03.2013 - 15:44
Post #69


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 508



Dziękuję drogi rab za cenne podpowiedzi.
Faktycznie, zamiast czytać godzinami o wyczynach Moen'a, to trzeba się wziąć do roboty i przestać szukać wymówek.
Opier......lanie wcale nie jest zdrowe ani pożyteczne, masz rację :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
velocitypeak
post 23.06.2013 - 19:57
Post #70


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy



rab, jeśli jeszcze w ten wątek zaglądniesz, albo ktokolwiek inny:

a propo tego momentu, nazwijmy to momentem kiedy "wizualizujesz linę, ruch huśtawki" cokolwiek (w przypadku tego co mówił rab, bez wizualizacji, oczekiwanie że to już tam jest), chodzi mi generalnie o chwilę kiedy wiemy, że to TA chwila i chcemy wyjść - próbujemy wyjść, technikami podanymi powyżej, czy też innymi, typu wypchnięcie rękami, zwykłe podniesienie się - tak? - i tu wchodzą konkretne pytania- a sama próba otwarcia oczu wszystko przekreśli? no bo jak to wygląda dalej? jeśli zacznę wychodzić jakimkolwiek z tych sposobów, to w pewnym momencie muszę otworzyć oczy, zobaczyć siebie obok (strefa czasu rzeczywistego, bądź astral), cokolwiek, wszystko - musze zobaczyć. kiedy zaczynacie "widzieć"? no i idąc tym tropem - jeśli w końcu otwieram oczy - dlaczego samo wyjście nie może nastąpić przez otwarcie oczu (zakładając, że już jestem pewien, że jestem w stanie otworzyć oczy ciała astralnego), a potem przez podniesienie ciała astralnego.

mam nadzieje, że łapiecie co mam w głowie i o co pytam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post 24.06.2013 - 01:19
Post #71


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



CYTAT(velocitypeak @ 23.06.2013 - 20:57) *
rab, jeśli jeszcze w ten wątek zaglądniesz, albo ktokolwiek inny:

a propo tego momentu, nazwijmy to momentem kiedy "wizualizujesz linę, ruch huśtawki" cokolwiek (w przypadku tego co mówił rab, bez wizualizacji, oczekiwanie że to już tam jest), chodzi mi generalnie o chwilę kiedy wiemy, że to TA chwila i chcemy wyjść - próbujemy wyjść, technikami podanymi powyżej, czy też innymi, typu wypchnięcie rękami, zwykłe podniesienie się - tak? - i tu wchodzą konkretne pytania- a sama próba otwarcia oczu wszystko przekreśli? no bo jak to wygląda dalej? jeśli zacznę wychodzić jakimkolwiek z tych sposobów, to w pewnym momencie muszę otworzyć oczy, zobaczyć siebie obok (strefa czasu rzeczywistego, bądź astral), cokolwiek, wszystko - musze zobaczyć. kiedy zaczynacie "widzieć"? no i idąc tym tropem - jeśli w końcu otwieram oczy - dlaczego samo wyjście nie może nastąpić przez otwarcie oczu (zakładając, że już jestem pewien, że jestem w stanie otworzyć oczy ciała astralnego), a potem przez podniesienie ciała astralnego.

mam nadzieje, że łapiecie co mam w głowie i o co pytam :)

Dlaczego zakładasz, że nie może?. Pewnie się da... Ja najpierw wstaje, potem otwieram oczy, bo tak mi jest łatwiej, zresztą nie zawsze od razu widzę:P.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post 24.06.2013 - 12:26
Post #72


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 523

Notatnik


velocitypeak galopujesz myślę za daleko. Kombinujesz co i jak ale pewnie nie zrobiłeś dotąd nawet 1 kroku. Rozpatrywanie technik i zastanawianie się jest kompletnie bez sensu.
Praktykuj z otwartym umysłem i tyle.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki set.h za ten przydatny wpis:
wyspiarz
moonelfka
post 23.11.2013 - 13:53
Post #73


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 80

Notatnik


Witam,

Właściwie to mam pytanie do bardziej doświadczonych podróżników astralnych. Świadomie osiągana eksterioryzacja i inne stany świadomości towarzyszą mi czynnie od około trzech lat, doświadczyłam wielu różnych abstrakcyjnych sytuacji, o których nigdy nie opowiedziabym publicznie ze względu na mojego przyjaciela, który za wprost ekshibicjonistyczną otwartość i próbę oświecania ogółu znalazł się w szpitalu psychiatrycznym, ale co by nie abstrahować od treści moich wątpliwości, wymienię niektóre z moich doświadczeń w poza, które potrafię zaklasyfikować: wyciągałam z ciała moich znajomych, uprawiałam seks w astralu, byłam atakowana mentalnie i brutalnie wyciągana z ciała przez istoty głodne mojej emanacji, miałam wczepiane roty energetyczne, tworzyłam myślokształty i i kreowałam otoczenie wokół siebie za pomocą myśli, broniłam się przed larwami astralnymi ect, a obecnie miewam wizje przyszłości w astralu, które notabene są bardzo wyraźne i nie pozostawiające wątpliwości oraz dzieje się ze mną coś czego nie umiem zidentyfikować: kiedy zapadam w sen okazuje się, że bez zarejestrowania momentu wyjścia z ciała wracam nagle do mojej formy fizycznej i gwałtownie się budzę zdumiona, że nie zarejestrowałam momentu wyjścia i czuję czasem cielesne znużenie jak po kilku godzinach przebywania w poza, nawet gdy wyciszam umysł i proszę moja duchową protekcję o spokój z doświadczeniami w poza. Czy ktoś mógłby spróbować uzmysłowić mi dlaczego nie jestem w stanie dostrzec momentu wyjścia z ciała skoro nie raz wychodziłam świadomie? Dodam, że w znaczny sposób zdystansowałam się od astralnego empiryzmu na rzecz prozy życia, ale też żadne z tych zarówno budzących trwogę jak i euforię doświadczeń nie było mnie w stanie odstręczyć od wychodzenia w astral.
Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki moonelfka za ten przydatny wpis:
Madlene26, wyspiarz
wyspiarz
post 24.11.2013 - 16:43
Post #74


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 370

Notatnik


;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 24.11.2013 - 18:12
Post #75


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 617

Notatnik


Do psychiatryka nie zamyka się za samo gadanie. Muszą być do tego podstawy żeby stwierdzić niepoczytalność. Nie ma tak dobrze.

Po prostu musiałby coś zrobić za co normalnie mógłby być wzięty do odpowiedzialności karnej albo stwarzać zagrożenie np. byłby agresywny

Moojina za jego satsangi już dawno by zamkli.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki TyHu za ten przydatny wpis:
wyspiarz
moonelfka
post 24.11.2013 - 20:28
Post #76


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 80

Notatnik


Odnalazłam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Etap przez który przechodzę to już nie astralna rekreacja, ale introspekcja nad którą nie mam kontroli, ale jestem jej obserwatorem. Wgląd we własną podświadomość z punktu widzenia widza, który weryfikuje, analizuje i wyciąga wnioski.

Kolega trafił do psychiatryka, gdyż stał się ofiarą astralnej manipulacji. Zaczął żyć swoim rzekomym przeszłym wcieleniem, nie zaś doczesnością, ale nie chcę rozwijać tego wątku.

Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze za rozwianie moich wątpliwości. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki moonelfka za ten przydatny wpis:
rafal13-50, wyspiarz
Marmistrz
post 11.07.2014 - 10:40
Post #77


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 61



Super artykuł, dodam od siebie, że pierwszych podstawowym krokiem jest często niedoceniany i pomijany etap fizycznej relaksacji, czyli świadomego rozluźniania wszytkich grup mięśni, od stóp do głowy. Szczególnie mięśnie szyi i twarzy są bardzo wrażliwe i często intensywna koncentracja powoduje, że nieświadomie dochodzi do naprężeń właśnie tam ;). Zaletą fizycznego rozluźniania jest też spory przypływ koncentracji, co eliminuje efekt "gonitwy myśli".

Wychodziłem już w fazie snu głębokiego, zaczęło się od tego, że moją świadomość budziło własne, donośne chrapanie ;). Na początku stany takie trwały kilka chwil, potem wybudzało mnie drapanie i drganie gardła. Najczęściej przechodzę z głębokiego snu w OBE, pomijając fazę REM.

Faza REM nie jest potrzebna do OBE, natomiast do Lucidów tak. To też odróżnia od siebie te dwa stany, Lucidy na wykresie aktywności mózgu to faza REM, w przypadku OBE jest to wykres jak żaden inny.

Mówi się, że OBE nie można zmieniać rzeczywistości i to odróżnia OBE od Lucida. Hmm...czy tak jest na prawdę ? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 11.07.2014 - 10:47
Post #78


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 61



CYTAT(moonelfka @ 24.11.2013 - 21:28) *
Odnalazłam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Etap przez który przechodzę to już nie astralna rekreacja, ale introspekcja nad którą nie mam kontroli, ale jestem jej obserwatorem.


Czy miałaś już Lucidy badź OBE, w którym byłaś jednocześnie uczestnikiem, i jednocześnie obserwatorem siebie samej w tych wydarzeniach ? Taki obserwator samego siebie jest jak ruchoma, latająca kamera, pozbawiona ciała, odporna na wszelkie bariery czy ataki- czysta jaźń. W tym stanie nie ma żadnych emocji, tylko obserwacja (nawet jeśli obserwuje się samego siebie, ginącego w spektakularny sposób). Można też dynamicznie zmieniać miejsca, wysokość bez żadnego wysiłku, wystarczy jedynie intencja zmiany.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 11.07.2014 - 11:14
Post #79


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 61



CYTAT(Jack :) @ 27.08.2009 - 22:57) *
Chodzi o to że jak piszę że "próbowałem wszystkich metod" to to jest lekka przenośnia :) Każdy jest inny i powinien modyfikować metody, na jednych działa 4+1, na innych 5 +1 itd.

Na mnie to nigdy nie działało, zaraz po przebudzenia momentalnie zaczynam procedurę wychodzenia, zaletą jest brak potrzeby relaksacji i wchodzenia w trans, bo już jesteśmy na krawędzi tego właściwego stanu. Oszczędza sporo wysiłku, ale fakt, że niektórzy muszą połazić, bo..od razu zasypiają :).

Go to the top of the page
 
+Quote Post
ma_sny
post 15.07.2014 - 02:00
Post #80


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 72



CYTAT(Marmistrz @ 11.07.2014 - 12:14) *
Na mnie to nigdy nie działało, zaraz po przebudzenia momentalnie zaczynam procedurę wychodzenia, zaletą jest brak potrzeby relaksacji i wchodzenia w trans, bo już jesteśmy na krawędzi tego właściwego stanu. Oszczędza sporo wysiłku, ale fakt, że niektórzy muszą połazić, bo..od razu zasypiają :).


Ja muszę się pożądanie rozbudzić inaczej klapa ale stosuje również tą metodę jak Ty ale dopiero w późniejszym etapie już po procesie rozbudzenia i kiedy nie uda mi się bezpośrednio wyjść a się przebudzę , dopiero wtedy dobrze działa. W zasadzie to w bardzo podobny sposób wychodzę jak Seth, dla mnie metodyka taka daję duże prawdopodobieństwo, nieraz i 100% prób przez jakiś okres dni ale kiedy właśnie zaniedbam z lenistwa jakiś etap dla mnie ważny często taka próba kończy się porażką.

Ps. Z gumo ciastem i starą stronką Darka napisałem troszkę nie na temat ale bardziej z nadzieją że może w tych artykułach znajdziesz coś co może Ci się przyda, choć z drugiej strony jestem przeciwny żeby sugerować się czyimś doświadczeniem i łapać przez to jakieś nie potrzebne sugestie i programy. Najlepiej porzucić wiedzę z zewnątrz i skupić się na własnym doświadczeniu nawet trudne czy straszne własne doświadczenie spływa po nas jak po kaczce ale program z zewnątrz może tak utrudniać i blokować np. strachem że później trudno się go pozbyć dlatego uważam żeby ostrożnie podchodzić do wiedzy z zewnątrz a z niej ewentualnie czerpać inspiracje i motywacje.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 15.07.2014 - 09:59
Post #81


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 61



CYTAT(ma_sny @ 15.07.2014 - 03:00) *
Ps. Z gumo ciastem i starą stronką Darka napisałem troszkę nie na temat ale bardziej z nadzieją że może w tych artykułach znajdziesz coś co może Ci się przyda, choć z drugiej strony jestem przeciwny żeby sugerować się czyimś doświadczeniem.
Pozdrawiam


Link był fajny, dzięki ! :). Mam teraz więcej siły w sobie, żeby starać się dalej, bo ostatnio poczułem się już zmęczony tym wszystkim...dziwną blokadą, która nagle ucięła mi długie OBE na rzecz na prawdę dziwnych, niespotykanych do tej pory snów, walką z własnym ciałem o każe wyjście XD...Cały czas buszuję po forum, żeby szukać czegoś, co mnie zainspiruje. Z reguły robię tak, kiedy czytam o nowych rzeczach, że mówię sobie przed snem: "zrób z tym coś, co Ci się przyda, wykorzystaj to na swój sposób. Sprawdź, jak to może się przydać itd " i ta mantra towarzyszy mi przez cały czas. Nie staram się kopiować, ale poczuć to i przeżyć na swój własny sposób.

Zgadzam sie w pełni z Tobą, że trzeba szukać. Miałem okres, w którym próbowałem kopiować, ale OBE to nie matma, gdzie stosuje się wzór i podstawa wartości ;). Skupianie się na dobrym odtwarzaniu technik jest ważne, ale nie ważniejsze niż czucie, przeżywanie, czyli nasze emocje i szczera, silna intencja zrobienia tego, czysta radość, miłość, nawet strach. To one wyciągają nas z ciała. Coś, od czego dostajemy ciar na całym ciele z pewnością jest rzeczą, która pomoże nam wyjść :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post

4 Stron V  « < 2 3 4
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park