oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Trwaja prace modernizacyjne. Chwilowo nie mozna dodawac postow i brakuje polskich znakow. Przepraszam za utrudnienia. Pracujemy nad tym

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Pocz?tki, Mi?o?? I Zmarli - Prosz? O Rady
Dunadan
post 14.08.2015 - 17:10
Post #1


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



Jako, ?e jest to mój pierwszy post na forum, to witam wszystkich forumowiczów :)

Postanowi?em za?o?y? tutaj konto, poniewa? potrzebuj? rady i odpowiedzi na kilka nurtuj?cych mnie pyta? odno?nie do?wiadcze?, które mia?em mniej wi?cej na przestrzeni ostatnich pó? roku (cho? w?a?ciwie nawet troch? d?u?ej).

Jednak po kolei, mam 18 lat, we wrze?niu id? do trzeciej klasy liceum. Pierwszy raz o OBE us?ysza?em b?d?c chyba w drugiej klasie gimnazjum, zainteresowa?o mnie wtedy LD (wpad?em na pomys? wtedy, ?e taki ?wiadomy sen móg?by by? niez?? wizualizacj? pisanych przeze mnie opowiada?), troch? te? poczyta?em o OBE, jednak jako? specjalnie temat mnie nie wci?gn?? (teraz patrz? na to jak na swój b??d), zreszt? samym LD te? szybko straci?em zainteresowanie.

Przejd?my jednak do sedna. Dodam, ?e to co opisz? b?dzie bardzo osobiste co prawda, ale niestety inaczej nie dam rady tego dobrze opisa?.
Tak wi?c najpierw opisz? co doprowadzi?o do tego, ?e zaj??em si? ponownie tematem OBE.
Pod koniec jesieni zacz??em zauwa?a?, ?e coraz bardziej lubi? w szkole rozmawia? z jedn? z kole?anek z któr? wcze?niej prawie nie rozmawia?em (dodam, ?e ogólnie raczej cichy jestem, najbardziej rozgadany robi? si? gdy rozmawiam z jedn?, dwoma osobami), dodatkowo cz?sto o niej my?la?em w domu. Dodam, ?e nie wyró?nia si? ona jako? specjalnie, jest ?adna jak w?a?ciwie ka?da dziewczyna z mojej klasy (dodam, ?e ogólnie wyra?am pogl?d, ?e ka?da kobieta jest na swój sposób ?adna, z wy??czeniem alkoholiczek, narkomanek itp.). Nasza znajomo?? rozkr?ci?a si?, gdy w szkole obieca?em jej podes?a? par? fajnych utworów (mamy podobny gust) i przypomnia?em sobie o tym po chyba dwóch tygodniach :P No, ale od tamtego momentu zacz?li?my du?o ze sob? gada?, okaza?o si?, ?e mamy wiele cech wspólnych (mi?dzy innymi niestety spore problemy psychiczne, w jej przypadku spowodowane mi?dzy innymi tym, ?e straci?a ojca w wieku pi?ciu lat i dosy? nieszcz??liwym poprzednim zwi?zkiem, w którym by?a cz?sto zdradzana), no i mówi?c krótko zakocha?em si? (cho? jak bardzo przekona?em si? dopiero pó?niej).
W tamtym okresie wydarzy?y si? dwie ciekawe rzeczy, ona pewnego razu wyzna?a mi, ?e ?ni?em jej si? na kilka dni przed tym jak zacz?li?my gada? ze sob? du?o, czyli wtedy, gdy sporo o niej my?la?em, wzi??em to wtedy za przypadek, ale teraz nie jestem ju? pewny.
Drug? ciekaw? rzecz? by?o to, ?e pewnej nocy jak przed snem za?yczy?em sobie by mi si? ona przy?ni?a (po prostu powtarza?em to w my?lach przed snem), a zamiast niej przy?ni?o mi si?, ?e stoj? przed lustrem, a w lustrze zamiast mnie jest jaki? ch?opak, mniej wi?cej w moim wieku (mo?e troch? starszy) tylko, ?e z krótkimi i raczej jasnymi w?osami (ja za? mam d?ugie, br?zowe w?osy). Nie jestem ju? pewien, czy on co? mówi? do mnie czy nie, wydaje mi si?, ?e tak, ale nie mam poj?cia co takiego. Pocz?tkowo te? zignorowa?em ten sen i zaintrygowa? mnie dopiero niedawno.
Ale w ka?dym razie, pó?niej jednak nasz, mo?na powiedzie?, zwi?zek si? rozpad?, zerwa?a i nie chcia?a powiedzie? o co chodzi. Cech? wspóln? nasz? jest te? to, ?e oboje jeste?my jednakowo uparci, wi?c ona zapar?a si? nic mi nie mówi?, a ja zapar?em si? dowiedzie? o co chodzi.

Jednocze?nie u mnie w domu zacz??a si? robi? dosy? napi?ta sytuacja (ot, konflikt pokole? po prostu, tylko bardzo ostry), a mnie zacz??y dr?czy? notorycznie fa?szywe przebudzenia. Potrafi? mi si? jaki? dzie? ?ni? kilkakrotnie nawet przed prawdziwym przebudzeniem. By?o to o tyle m?cz?ce, ?e we ?nie mia?em zazwyczaj te same spory w domu i t? sam? samotno?? w szkole. Zacz??em szuka? informacji o takich snach w internecie no i jednocze?nie ponownie trafi?em na OBE. Tym razem postanowi?em zg??bi? temat, maj?c mi?dzy innymi nadziej? na pozbycie si? tych m?cz?cych snów, a dodatkowo pomy?la?em, ?e mo?e uda mi si? z ni? spotka? poza cia?em i dowiedzie? si? czy ona jednak mnie kocha czy nie. Poza tym, chcia?em si? przekona? czy ja sam rzeczywi?cie j? kocham. Wielokrotnie my?l?c o niej (no i prawd? mówi?c nie tylko o niej) samo zadowala?em si?. Z jednej strony nie potrafi?em si? powstrzyma?, a z drugiej napawa?o mnie to obrzydzeniem do siebie, bo wed?ug mnie seks, mo?e i jest przyjemny, ale mi?o?? to zupe?nie co innego. Tak wi?c chcia?em si? przekona? czy rzeczywi?cie j? kocham, czy mo?e po prostu chc? uprawia? z ni? seks (czego jeszcze nie robi?em dodam), ale je?li by chodzi?o o to drugie, to po co w?a?ciwie si? staram, skoro jest wiele innych kobiet?

W ka?dym razie, zacz??em zg??bia? temat OBE, wzi??em si? za lektur? ksi??ek Monroe'a i jednocze?nie zacz??em trenowa? wychodzenie. Pierwsze próby polega?y na staraniu si? zachowania ?wiadomo?ci umys?u przy u?pieniu cia?a (metoda opisana w pierwszej ksi??ce Monroe'a), co ko?czy?o si? po prostu u?ni?ciem. Druga metoda to by?o ?yczenie sobie przed snem bym spotka? si? z ni?, co pocz?tkowo te? efektów nie przynosi?o.

Pierwszym sukcesem by?o, gdy pewnej nocy przy?ni?a mi si? co prawda nie ona, ale jej przyjació?ka. Z tym, ?e nie ?ni? mi si? jej wygl?d, a bardziej hmm odczuwa?em jej ?wiadomo?? (nie potrafi? inaczej tego chyba okre?li?), dodatkowo w tym ?nie czu?em du?? ilo?? szcz??cia, rado?ci. Nic wi?cej z tego nie zapami?ta?em. Pó?niej zapyta?em si? tej przyjació?ki co jej si? ?ni?o, po d?u?szej chwili uda?o mi si? z niej wyci?gn??, ?e ?ni?a jej si? randka (na szcz??cie nie ze mn?, wskaza?em jednak kilku kandydatów i przyzna?a, ?e to jeden z nich, ufam jej), co by wyja?nia?o poczucie szcz??cia i rado?ci.

Drugi sukces by? tamtego ranka, gdy si? obudzi?em, zauwa?y?em, ?e nie czuje swojego cia?a. Pomy?la?em, ?e to parali? senny, albo co? w tym stylu i ?e zaraz powinno przej??, ale po chwili zorientowa?em si?, ?e mog? si? rozgl?da? po pokoju, bez poruszania g?ow?. Okaza?o si?, ?e wisz? tu? nad swoim cia?em (jak spojrza?em w bok to widzia?em fragment g?owy). Zrozumia?em wtedy, ?e jestem ci?gle poza swoim cia?em, niestety nim zd??y?em to wykorzysta?, to us?ysza?em kroki mojej mamy i chwil? pó?niej zobaczy?em jak wchodzi do pokoju, a zaraz potem mnie obudzi?a.

Jaki? czas pó?niej wydarzy?a si? kolejna ciekawa sprawa, ?ni?a mi si? k?ótnia z moim ojcem, który po tym pojecha? do pracy, a ja tymczasem zacz??em rozmawia? z jak?? nieznan? mi osob?. Wygl?du tej osoby nie potrafi? opisa?, mia?a chyba normalne cia?o (r?ce, nogi, g?ow? itd.), ale nie mia?a ?adnych cech hmm wygl?du. ?adnych rysów twarzy, które mo?na by opisa?, blizn, umi??nienia (by?a chyba naga), a dodatkowo by?a niesamowicie jasna (powiedzie?, ?e by?a blada jak Voldemort to za ma?o). Rozmowa zacz??a si? od tego, ?e tamta istota powiedzia?a co? w stylu "Dwóch cierpi?cych, nierozumiej?cych si? ludzi walczy ze sob?" (komentarz prawdopodobnie odno?nie moich sprzeczek z ojcem). Pó?niej za? zacz?li?my rozmawia?, tylko, ?e rozmowa przebiega?a w dosy? interesuj?cy sposób. Jedno z nas trzyma?o w r?ku ekran, na którym by?a rozmowa nasza zapisana, a my tylko komentowali?my to co by?o napisane. Niewiele zapami?ta?em z tego co tam by?o, ale wi?kszo?? rozmowy dotyczy?a bólu, cierpienia, mi?o?ci itd. Gdy dotarli?my do tematu mi?o?ci powiedzia?em co? w stylu "Mi?o?ci nie ma, nie dla mnie" tamta istota popatrzy?a wtedy na mnie i rzuci?a "A ona?". Wtedy ja odczu?em mieszanin? emocji, które najlepiej chyba opisz? s?owa "Wiesz co? o czym nie wiem?", nie dosta?em jednak odpowiedzi bo sen si? urwa?.

Pó?niej jeszcze u?y?em kilka razy d?wi?ków Hemi Sync, przy pierwszym u?yciu efekt by? niesamowity, wi?kszy ni? si? spodziewa?em. Przede wszystkim uda?o mi si? by nikt mi nie przeszkadza? (rzadko spotykana sytuacja), moje cia?o w?a?ciwie si? wy??czy?o, cho? rejestrowa?em wszystkie d?wi?ki wokó?, a ja sam odczuwa?em bardzo silne wibracje. Pó?niej zapyta?em si? mamy, która ca?y czas siedzia?a przy komputerze obok, czy si? porusza?em w mi?dzy czasie, a ona stwierdzi?a, ?e le?a?em jak zabity i zaczyna?a si? zastanawia? czy rzeczywi?cie nie umar?em.

To moje do?wiadczenia z oko?o pó?tora miesi?ca, pó?niej mia?em jakie? dwa miesi?ce przerwy, by?em zm?czony ci?gle, silna depresja, rozdra?nienie itd. nie pozwala?o mi si? to skupi? na niczym. Ponowne próby podj??em dopiero z ko?cem roku szkolnego, sko?czy?em czyta? ksi??ki Monroe'a (które przerwa?em na pocz?tku drugiej ksi??ki).

Na pocz?tku lipca mia?em kolejn? ciekaw? sytuacj?. Jakie? pi?? tygodni temu w nocy z ?rody na czwartek za?yczy?em sobie przed snem, ?e chc? si? dosta? si? do niej (próbowa?em w?a?ciwie ka?dej nocy tego).
Najpierw ?ni?o mi si?, ?e jestem na jakim? statku wokó? jest morze, a kto? obok mnie uczy mnie jak dostawa? si? tam, gdzie chc? si? dosta?, lekcja trwa?a d?u?sz? chwil?, ale nie zapami?ta?em jej dok?adnie. Pó?niej za? wyl?dowa?em w czym? co wygl?da?o jak korytarz szkolny, w sali obok której sta?em odbywa?a si? jaka? uroczysto??. Wtedy pojawi?a si? ona, na pocz?tku nie by?em chyba ?wiadomy, ?e to nie jest rzeczywisty ?wiat, bo bez nadziei powiedzia?em w my?lach "Kocham ci?". W tym momencie zala?a mnie fala uczu? od niej, przede wszystkim mi?o??, ale masa innych. W?a?ciwie to nie wygl?da?a na specjalnie sprawn? pod wzgl?dem psychicznym. Dodam, ?e podobnie jak w przypadku, gdy ?ni?a mi si? jej przyjació?ka, to nie widzia?em jej wygl?du, a bardziej czu?em j?, jej my?li, to jak? osob? jest itd. Zacz?li?my wymienia? si? my?lami. Dodatkowo towarzyszy?y nam dwie osoby, jedna by?a ch?opakiem mniej wi?cej z naszym wieku, drug? za? by? starzec (raczej z tych bardziej ?wawych staruszków). Ten ch?opak by? dosy? rozgadany, starzec g?ównie milcza?. Dodatkowo z tego co mówi? ch?opak sporo nawet zapami?ta?em, za? s?ów starca w ogóle nie pami?tam. Ch?opak te? zachowywa? si? jakby by? bliskim przyjacielem jej, wida? by?o, ?e chce j? wspiera?. Do mnie te? odnosi? si? przyja?nie. Gdy ona pod wp?ywem emocji "zamkn??a si?" w sobie na chwil?, to on mnie uspokoi? mówi?c, ?e zaraz jej przejdzie. Ona za? wyra?nie by?a mu wdzi?czna za wsparcie. Spotkanie powoli dobiega?o ko?ca, nagle wszystko si? rozmy?o i trafi?em do jakiego? innego miejsca, nie rozgl?da?em si? wokó? (jednak wra?enie by?o takie jakbym powróci? do dobrze znanego mi miejsca), bo chcia?em wróci? do niej, co te? po chwili si? sta?o. Okaza?o si? jednak, ?e spotkanie musi ju? si? ko?czy?, zacz??em odczuwa? sygna?y do powrotu, tak wi?c po?egnali?my si?, przyobiecuj?c sobie jednocze?nie rych?e spotkanie. Chwil? pó?niej by?em ju? w swoim ?ó?ku, okaza?o si?, ?e zdr?twia?a mi r?ka i prawdopodobnie to mnie obudzi?o.
Po obudzeniu, a potem przez nast?pne pi?? tygodni rozmy?la?em nad tym wydarzeniem. Nie bardzo wiem jak teraz napisa? sensownie moje wnioski. Hmm dobra, po kolei:
Od tamtego czasu nie mia?em ju? kolejnego takiego spotkania, usta?y te? fa?szywe obudzenia i kilka innych dr?cz?cych mnie snów, znów mia?em zwyk?e sny, jak np. walka z P?acz?cymi Anio?ami z Doctora Who, albo, ?e ucz? si? w Hogwarcie :P ?adne próby oobe nic nie dawa?y wi?c chwilowo da?em sobie z tym spokój, ale ostatnio wieczorami zaczynam odczuwa? wibracje na ca?ym ciele.
Dosta?em te? to czego chcia?em i jestem ju? pewny, ?e ona dalej mnie kocha, swoje uczucia te? przy tym potwierdzi?em, od tamtego czasu nie zaspokajam si? ju?, cho? dalej mam cz?sto ch??, ale umys? jakby panuje nad cia?em w miar?. Po prostu jestem pewny, ?e j? kocham, a seksualno?? nie ma tu nic do rzeczy.
Zastanawiaj? mnie te postacie, które by?y przy naszym spotkaniu, chyba kilka dni po tym wydarzeniu u?wiadomi?em sobie sk?d kojarz? tego ch?opaka w naszym wieku. Wygl?da? dok?adnie jak ten, którego widzia?em ponad pó? roku temu w lustrze we ?nie. G?owi?em si? kim on mo?e by? i jedyne co mi sensownego przychodzi do g?owy, to to, ?e jest on jej ojcem. Dlatego przy niej trwa i stara si? j? wspiera?, dodatkowo prawdopodobnie przy?ni? si? mi wtedy, bo móg? sprawdza?, czy jestem odpowiedni? dla niej. osob?. Gdy opowiedzia?em o tamtym spotkaniu przyjacielowi, to doszed? do tego samego wniosku co ja. Nie mam za to najmniejszego poj?cia kim móg? by? ten starzec.
Odnosz? wra?enie, ?e najlepiej by?oby gdybym z ni? o tym porozmawia?, jednak ona dalej nie chce nawi?za? ?adnego kontaktu. Rozmawia?em za to z jej przyjació?k? o tym i dowiedzia?em si?, ?e w tamtym czasie, gdy ja si? spotka?em poza cia?em z ni?, ona sporo mówi?a w?a?nie o swoim ojcu. Co jej si? nawet cz?sto zdarza, bo gdy byli?my razem, te? mia?a okresy, ?e cz?sto o nim mówi?a.
I teraz si? zastanawiam, czy to rzeczywi?cie jest jej ojciec? Czy je?li to on, to czy dobrze jest i dla niej i dla niego, ?e ci?gle przy niej trwa? Czy to mo?e by? kto? inny, kto mo?liwe, ?e podszywa si? pod jej ojca? Nie wiem, nie wiem te? jak j? przekona? do rozmowy, za? mój przyjaciel (który jest te? jej przyjacielem nawiasem mówi?c) stwierdzi?, ?e on nie ma odwagi by z ni? porozmawia? o tym, za? jej przyjació?ka, z jednej strony mówi, ?e mo?e pogada? z ni?, ale z drugiej strony nie wie jak to zrobi?. Ja tymczasem jestem w sumie coraz bardziej zaniepokojony.

Uff si? rozpisa?em, jak mówi?em, dosy? to wszystko osobiste, niestety nie znam ?adnej osoby praktykuj?cej wychodzenie z cia?a u której móg?bym zasi?gn?? rady. Mam nadziej?, ?e kto? z forum b?dzie móg? mi po cz??ci pomóc. Przede wszystkim martwi mnie w?a?nie ten jej ojciec, o ile to on oczywi?cie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Dunadan za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
ldkiler
post 15.08.2015 - 21:36
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 48

Notatnik


Chyba raczej szukasz porady w sprawie sercowej, a nie odmiennych stanów ?wiadomo?ci. Cho? to drugie niesamowicie wp?yn?? mo?e na pierwsze, czego sam zreszt? do?wiadczy?e?.

Skoro cz?sto mówi?a z tob? o ojcu, to mo?e faktycznie odegra? on tak? rol? w twoich snach.

Ale nie mam poj?cia jakie w?a?ciwie masz pytanie. Skoro nie jeste?cie ze sob? blisko to w sumie obawia?bym si? rozmowy z ni? na ten temat, chocia? raz piszesz ?e jest przyjació?k?, a raz ?e z tob? nie rozmawia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki ldkiler za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
Dunadan
post 18.08.2015 - 17:35
Post #3


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



Porady sercowe, to ostatnie czego potrzebuj? :P

Ani razu nie mówi?em, ?e obecnie mam z ni? jakikolwiek kontakt. Prawda, mówi?a cz?sto o ojcu, ale to w sumie by?o ponad pó? roku temu, wi?c nie rozumiem, czemu nagle tak si? pojawi? w sumie, podczas gdy ona sama pojawia?a si? w snach wiele razy, z tym, ?e bez hmm... tych uczu? wszystkich. A potem si? dowiedzia?em, ?e w tym czasie, gdy ja widzia?em jej ojca, ona znów du?o o nim gada?a.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ldkiler
post 18.08.2015 - 19:42
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 48

Notatnik


To nie jest przypadkiem tak, ?e ona ca?y czas du?o o nim mówi?

Tak mi si? zdaje, ?e po prostu widzisz to co chcesz widzie?, na ka?d? tez?, jak? tylko chcesz, znajdziesz dowodów na p?czki, co nie znaczy, ?e jest ona prawdziwa.

Dalej nie rozumiem o jakie rady rozchodzi?o Ci si? w tytule tematu ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dunadan
post 19.08.2015 - 16:55
Post #5


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



Z tego co wiem, nie, nie jest tak.

Ca?kiem mo?liwe, ?e tak w?a?nie jest, z tym, ?e dowodów nie mam akurat na p?czki :P

Có?, niestety jedn? z moich wad jest to, ?e cz?sto nie potrafi? wyt?umaczy? o co mi chodzi, có?, w takim razie chyba niewa?ne ju?, bo si? nie dogadamy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dunadan
post 20.08.2015 - 08:47
Post #6


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



Dobra, spróbuj? jeszcze raz powiedzie? o co mi chodzi.

Niepokoi mnie po prostu ten jej ojciec. Na forum zdanie odno?nie zmar?ych, ich dusz itd. s? podzielone z tego co widzia?em. Gdy podczas tamtego powiedzmy spotkania z ni? i prawdopodobnie jej ojcem, to niezbyt si? tym przej??em. Pó?niej skojarzy?em, ?e kto? taki ju? mi si? kiedy? ?ni?, wtedy, w zim?. Wysun??a si? moja teoria wtedy, ?e to mo?e by?, nie wiem, dusza, albo co? jej ojca, który nie chce jej zostawi? samej.
Dodam, ?e gdy byli?my razem, to o swoim ojcu w ogóle pocz?tkowo prawie nie mówi?a, dopiero pó?niej co? j? dopad?o i zacz??a cz??ciej o nim mówi?.
Kontynuuj?c, gdy w ostatnich dniach spotka?em si? w ko?cu z jej przyjació?k? i dowiedzia?em si?, ?e w tamtym czasie du?o ona gada?a o swoim ojcu, to zacz??em si? niepokoi? jeszcze bardziej.

A i jeszcze nie napisa?em chyba wcze?niej, widzia?em kiedy? jej ojca na zdj?ciu, ta osoba któr? spotka?em wygl?da?a du?o m?odziej ni? ta ze zdj?cia. Jak mówi?em, by?a mniej wi?cej z naszym wieku.

Moje pytanie, czy dusza, albo co? innego jej ojca mo?e ci?gle przy niej trwa?? Czy mo?e to by? kto?/co? innego co podszywa si? pod jej ojca? To dobrze czy ?le? (ja odnosz? wra?enie, ?e raczej ?le)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavve?
post 20.08.2015 - 08:56
Post #7



*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


A jak mówi?a o swoim tacie, to w pozytywnych barwach czy negatywnych...?

Dlaczego odnosisz wra?enie, ?e ?le?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dunadan
post 20.08.2015 - 09:11
Post #8


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



Có?, trudno powiedzie?, przede wszystkim zdawa?o si?, ?e mia?a prze?wiadczenie, ?e gdyby on ci?gle ?y?, to wszystko potoczy?oby si? o niebo lepiej. No i powiedzia?a co? kiedy? takiego, ?e nie chce by ch?opak zape?nij jej pustk? po ojcu. Nie zna?a go zbyt dobrze, bo zmar? jak ona mia?a z pi?? lat chyba.

To tak, gdyby to rzeczywi?cie by? jej ojciec, to nie powinien on, nie wiem, i?? dalej? Je?li za? to by?o co? innego podszywaj?cego si? za jej ojca, to chyba jeszcze gorzej, bo nie wiadomo jakie to ma zamiary.
Cho? mog? si? myli? i jego obecno?? ma pozytywny wp?yw. Cho? nie, pozytywny na pewno te? ma, bo z tego co widzia?em on robi wszystko by j? wesprze?, tylko, ?e ona raczej tego nie pami?ta.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavve?
post 20.08.2015 - 13:50
Post #9



*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


A wi?c by? mo?e jej pragnienie trzyma jej ojca przy niej.
Skoro nie chce te? wype?nia? tej pustki, tym samym zapomina? o ojcu, znaczy ?e jest on dla niej bardzo wa?ny. Jednak skoro straci?a go w wieku 5 lat uwa?am, ?e nie zna?a go wcale, nie zd??y?a nawet zapami?ta? jak si? przy nim czuje, jego wzoru energetycznego (cho? ten jest zak?ócany ró?nymi czynnikami w?asnymi i zewn?trznymi), nie mówi?c ju? o jego charakterze i usposobieniu (których nie da si? pozna? w jednej chwili, co wi?cej trzeba co? z tego pami?ta?, a w tak m?odym wieku to trudne). St?d bardziej prawdopodobne, ?e t?skni za wizj? posiadania ojca i nadaje ?ycie swoim wyobra?eniom, jednak nie mog?c sprawi? by zamanifestowa?y si? w ?wiecie fizycznym, pozostawia w tym miejscu pust? przestrze?, jak po stracie kogo? bliskiego, kogo si? zna?o, poczu?o. Ale na jedno wychodzi, bo to tak samo wa?ne. Ojciec jest dla niej wa?ny i woli si? karmi? jego wizjami, ni? zast?pywa? je ch?opakami (którzy defacto ojca jej i tak nie zast?pi?; z reszt? nie od tego s? partnerzy).

Tak mo?esz si? zadr?czy?, obawiaj?c si? podszywania i innych niebezpiecze?stw na ni? czyhaj?cych. Nie wiesz czy tak jest, wi?c nie zak?adaj. A je?li si? obawiasz, i uwa?asz ?e Ci wolno, ?e powiniene?, to postaraj si? zrobi? co w Twojej mocy, by si? tego dowiedzie?.
No widzisz, sam sobie odpowiadasz na w?asne w?tpliwo?ci.
Wiele rzeczy si? dzieje wokó? nas, z których nie zdajemy sobie sprawy, których nie dostrzegamy, nie pami?tamy, nie doceniamy... Ale kto? je czyni, musi w ko?cu to kto? by?... ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 20.08.2015 - 15:14
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 1936

Notatnik


przypominasz mi jednego znanego wszystkim forumowicza sagle. wg. mnie problem si? wzi?? z braku wiedzy jak dlaczego z tob? zerwa?a.. ja my?l? ze ci?g?e k?ótnie z ojcem powoduj?, ze taka posta? i szuka dziewczyny, która nie ma ojca. powód rozstania nie dotyczy spraw jej ojca, ani twoich k?ótni rodzinnych, bo ja wiem ze je?eli ja bym kogo? kocha?, to dlaczego co? takiego mia?o by by? dla mnie problemem, je?eli problem ten ju? istnia? przed tym zanim co? si? zacz??o i jaki? czas trwa?o?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki suchowiec za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
Dunadan
post 20.08.2015 - 15:50
Post #11


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



@Po?eracz Chmur
Te? zastanawia?em si? nad tym, czy aby ona sama w?a?nie go nie trzyma przy sobie.
Czyli mówisz, ?e to mo?e by? nie tyle jej ojciec, co jej silne wyobra?enie swojego ojca? Tego nie wzi??em pod uwag? szczerze mówi?c... Co do zast?powania ojca ch?opakami, to w?a?nie tak jej wtedy odpowiedzia?em z tego co pami?tam. ?e ja ojca nie mog? zast?pi? oraz, ?e to nie moja rola zast?powa? ojca, ale za to cz??ci? mojej roli jest j? wspiera?, niezale?nie od tego co si? dzieje.

Nie zak?adam, ?e dzia?a na jej niekorzy??, ale dopuszczam tak? mo?liwo?? po prostu. A moje obawy wynikaj? z tego, ?e jest mi bliska, zw?aszcza po tamtym spotkaniu. Có?, zrobi? co w mojej mocy by si? dowiedzie?, czy mi wolno nie wiem, ale czuj?, ?e powinienem.

@suchowiec
Mo?esz wyja?ni? dok?adnie o co ci chodzi? Bo nie bardzo mog? zrozumie? :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavve?
post 20.08.2015 - 16:09
Post #12



*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Nie to mia?em na my?li, ale kto wie, mo?e jest i tak, jak piszesz...
Mo?e jak si? jej tak zadeklarowa?e?, to si? wystraszy?a i dlatego uciek?a...

A mo?e niepotrzebnie ??czysz te dwie sprawy? Bo mo?e sprawa jej taty ma si? nijak do zerwania z Tob? kontaktu...? Mo?e przez to, ?e cierpisz z powodu rozstania, stwierdzi?e? ?e to z powodu jej ojca, lub jakiego? ducha który si? pod niego podszywa, bo prawda mog?aby bardziej zabole?, bo dotyczy?a by bezpo?rednio Ciebie... :/
I my?l?, ?e o to te? chodzi Suchowcowi - wg niego nie jej ojciec czy jego brak, ani ?adne duchy, nie s? powodem Waszego rozstania, tylko jej stosunek do Ciebie. Bo gdyby Ci? teraz kocha?a, to ?adne problemy by nie by?y przeszkod?, by z Tob? by?. Je?eli si? myl?, popraw mnie Suchowiec.

Zamiast kombinowa? Dunadanie, po prostu z ni? porozmawiaj. Z NI?, nie z jej przyjació?k?. Je?li rzeczywi?cie co? mi?dzy Wami by?o, my?l? ?e zas?ugujesz na tak? rozmow? i wyja?nienie. Je?li nie by?o a? tyle, to mo?esz spróbowa? chocia? z ni? porozmawia? i j? wesprze? s?owem, lub tylko obecno?ci? i ch?ci?/gotowo?ci? wsparcia, o ile takiego potrzebuje. Je?eli Ci? lubi, mo?e b?dzie z tego co? dobrego ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dunadan
post 20.08.2015 - 16:50
Post #13


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



To móg?by? wyja?ni? co mia?e? na my?li? Temat dla mnie jakby nie patrze? nowy w dalszym ci?gu.
Deklaracje tak? z?o?y?em ju? wcze?niej, wtedy w sumie przypomnia?em jedynie jej o tym. Ona ca?y czas si? ba?a, ?e zostawi? j? nagle.

Uff, troch? ?le zrozumieli?cie. Nie ??czy?em sprawy jej ojca z rozstaniem naszym. Co prawda mo?e to tak wygl?da?, po tym jak powiedzia?em o tym jej wype?nianiu pustki ch?opakiem (a raczej ch?ci nie robienia tego), ale akurat o tym przypomnia?em sobie, gdy zapyta?e? mnie jak mówi?a o swoim tacie. Dodatkowo jak mówi?em wcze?niej chyba, ten duch (czy cokolwiek to jest) by?o wobec mnie przyja?nie nastawione. Moje obawy wobec niego s? spowodowane g?ównie nieznajomo?ci? terenu na który si? zapu?ci?em i jak my?l? s?uszn? ostro?no?ci?.
Je?li chodzi o powody zerwania, to tak po prawdzie ju? wszystko wiem, zw?aszcza je?li przyj?? tamto prze?ycie za prawdziwe.

Wiem, ?e najlepszym wyj?ciem jest po prostu porozmawianie z ni? i staram si? do takiej rozmowy doprowadzi?. Jak nie to przeka?? przez jej przyjació?k? co mam do powiedzenia i b?d? liczy?, ?e wys?ucha.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 20.08.2015 - 17:54
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 1936

Notatnik


wcze?niej napisa?e? ze zerwa?a i nie chcia?a powiedzie? o co chodzi, ze zapar?a si? ?eby nic nie mówi?, a ty zapar?e? si? ?eby si? dowiedzie?

to jak mo?esz wiedzie?, skoro nie powiedzia?a? wygl?da na to ?e si? domy?lasz, st?d te sny.

z twoich snów wynika ze jest jaki? nowy ch?opak, któremu musisz spu?ci? wpierdol, aby odzyska? to co twoje. ty interpretujesz tego m?odego ch?opaka jako jej ojca, dlaczego? no dlaczego?
dlaczego w temacie jest mowa o jej ojcu? dlaczego ci? martwi ten jej ojciec.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dunadan
post 20.08.2015 - 18:17
Post #15


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



...

...

Okay...

Pytanie, czy ty uwa?asz, ?e traktuj? dziewczyn? przedmiotowo, czy sam po prostu masz takie podej?cie?

Zapar?em si? by si? dowiedzie? o co chodzi, wi?c obserwowa?em, s?ucha?em oraz analizowa?em to co si? dzia?o przed samym zerwaniem, na podstawie tego domy?lam si? dlaczego zerwa?a.

Ch?opaka nowego nie ma, tyle wiem na pewno. A go?cia ze snu interpretuje jako jej ojca, bo nikt sensowniejszy nie przyszed? mi do g?owy, tu chodzi o relacje jakie by?y mi?dzy nami w tym spotkaniu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 20.08.2015 - 18:54
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 1936

Notatnik


mhm, ju? w to wierz?, pewnie z niejednym flirtuje. dzisiejsza rzeczywisto??, nie zd??? te panny odpisywa? na sms, tak s? oblegane. znalaz? si? kto? ciekawszy, a ty psychicznie sobie g?ow? tym trujesz. Jak co? co jest moja, moja mi?o??, to ja bym nie da? ?eby kto? inny odbiera? mi moj? mi?o??. problem ty, albo nowy kogut

no bo jak, je?eli ty kochasz, a ona flirtuje z innym, to nie jeste? traktowany przedmiotowo? po tym co piszesz ze przesta?e? sobie konia wali? to nie wiem czy traktujesz przedmiotowo, odesz?a to zrozumia?e? ze ?le traktowa?e?, mo?e dlatego odesz?a?

to jak wszystko wiesz, to jakiej odpowiedzi tu szukasz? porady mi?o?ciwe suchowca wymiataj? xd
ja traktuje cz?owieka jak krow? czy tam stonk?, je?eli czytam co pisz? coraz d?u?ej, tu na forum jedynie traktuje ludzi powa?niej, reszta for to byd?o, przedmioty, zachowuj? si? jak przedmioty. wi?c czemu mam traktowa? wszystkich równo? ale co ja zrobi? ze oszukany cz?owiek zachowuje si? jak nie byd?o, a zwyk?y jak cielak
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dunadan
post 20.08.2015 - 19:22
Post #17


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



Có?, albo ?yjemy w innych rzeczywisto?ciach, albo klasa mat-fiz jest bardzo odmienn? grup? spo?eczn?. W ka?dym razie, z tego co wiem nikogo innego nie ma, mo?esz wierzy? w to albo nie, twoja wola. Nawet gdyby, to nikomu wp***dolu dawa? nie zamierzam, primo nie traktuje jej przedmiotowo, secundo nie nadaje si? nawet do tego :P

Dalej, z tym to skomplikowane, nie odesz?a bo ?le traktowa?em, bo tak nie by?o, móg?bym to wyt?umaczy?, ale nie wiem czy akurat t?umaczenie tego tobie ma sens, jak patrz? na to co piszesz.

Nie mówi?, ?e wszystko wiem, domy?lam si?, dodatkowo cz??? z tego co powiedzmy wiem wzi??o si? z tamtego snu. Mi?dzy innymi tym ten sen mnie zaskoczy?, ?e dowiedzia?em si? czego?, czego nie bra?em wcze?niej pod uwag?.

Gratuluj? podej?cia do ludzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 20.08.2015 - 19:39
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 1936

Notatnik


czego ty mi gratulujesz? ze zosta?e? potraktowany jak ?mie?, nie powiedzieli ci dlaczego odeszli? je?eli ja kogo? kocham to mówi? co i jak i dlaczego, a jak mam kogo? za ?miecia to odchodz? i nie chce mi si? ju? utrzymywa? ze ?mieciem kontaktu

nie ma nikogo i siedzi sama, samotna bo mo?e brzydka jak tak, albo rzeczywi?cie pusta jak ceg?a
ja znam ludzi je?eli zadam mu pytanie jakie nie jest traktowanie przedmiotowe to nie potrafi odpowiedzie? ha ha


ale co oznacza ten ojciec w ?nie, to niby on blokuje mi?o??? ty chyba pomyli?e? rzeczywisto?? z kamienii?omem xd
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dunadan
post 20.08.2015 - 19:47
Post #19


Cz?sty Go?? Rodziny
**
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 3



Okay, nie chce mi si? ju? z tob? rozmawia?. Nie do??, ?e nie umiesz czyta? ze zrozumieniem, to pisa? równie? nie potrafisz poprawnie (czy na tym forum moderatorzy cokolwiek przegl?daj? posty?).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 20.08.2015 - 19:58
Post #20


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 6184



Tu nie ma moderacji i dlatego to forum jest spoko.

Suchowiec nie zastanawia Ci?, ?e kolejna osoba dostrzega w Tobie te cechy?

Nie do??, ?e nie umiesz czyta? ze zrozumieniem, to pisa? równie? nie potrafisz poprawnie


Powiniene? si? Suchowiec nad tym zastanowi? i raczej nikomu nic nie radzi? bo sam sobie w ?yciu nie radzisz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
Krukos
post 20.08.2015 - 20:14
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 1936

Notatnik


ale o czym chcesz rozmawia? jeszcze z reszt? forumowiczów? to takie tematy to na dylematy agaty, tam lepiej si? znaj?. ma kto? wymy?le? co oznaczaj? te sny, przecie? nikt tego nie wie, ka?dy b?dzie pisa? co mu przyjdzie na my?l, albo przytakiwa? i pog??bia? twoj? g?upot? w niesko?czono??


przylecia? zielarz ?eby go kolejna kura wspar?a, jak ja sobie zielarz w ?yciu nie radz? jak ?yj?? a ty zielarz nie wiesz co si? dzieje z twoj? ?on?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki suchowiec za ten przydatny wpis:
Szawe?

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park