oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Cofka W Czasie...
Foks
post 02.05.2014 - 19:18
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 780

Notatnik


Eksepryment udany, czuję się lekko nei swojo ale cóż króliczkiem jestem nie pleyboya lecz tym eksperymentującym. Do czego zmierzam zapodałem substancje psychoaktywną po wczesniejszym wypiciu alkoholu byłem bnlady, jak ściana...Paraliż senny uzyskuję poprzez nie ruszanie sie i wpatrywanie w pustke...Powiem jedno byłem tak porobiony że nei wiedziałem czy będe wymiotował, czy robił kupe;) poszedłem do toalety by nikt mnie nie oglądał powiem wam że małe ,,cele'' pomieszczenia wpływają na osiąganie paraliżu czy transu hipno... Dobra opowiem jaka jazda była cofnąłem się w czasie do momemtów z życia siedziałem na sofie i rozmawiałem z bliską mi osobą... Doświadczenie zostało przerwane jak ktoś wszedł do kibla i powiedział mi jak ty wyglądasz....Powiem jedno jest możliwe przesuniecie czasu by obejrzec wspomnienia w 3d jak tu i teraz w tym momecie kiedy to czytacie...

Dobra niejedni powiedzą ...Naćpał się...
Pozdro Szamani ;)!!Piszcie jak mieliscie keidys takie fazy ... Nie koniecznie po urzywkach, bo tylko na trzeźwo potrafie wychodzić ale ta bania mimo wymiotów była na medal!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Foks za ten przydatny wpis:
Lotnik, Midas, Sagle
Sagle
post 02.05.2014 - 20:48
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 246

Notatnik


Przy mieszankach thc + % niejednokrotnie miałem poczucie wydłużenia się czasu, co jednak jest częstym zjawiskiem u osób, które tak mieszają i/lub palą zielone rzadko lub po raz pierwszy. Zjawisko polegało na tym, że chwilę po zapaleniu, kiedy thc uderzyła do już zakręconej głowy to minuta wydawała się godziną, a szybkie machnięcie ręką, powolnym sunięciem. Zjawisko to jak się okazało nie występowało tylko u mnie, ale również u znajomych, którzy również stosowali takie mieszanki.
Co więcej dochodziło niekiedy do odwrotnej sytuacji, zwłaszcza przy powrocie, ale do tego czasem wystarczy tylko alkohol tzn chodzi o to ze np godzina powrotu pieszo wydawała się minutą.
Inne doświadczenia, już chyba bardziej specyficzne i indywidualne, jakie przeżyłem również po mieszance thc+% to nie tylko wydłużenie się czasu do dużo większych proporcji, ale również wystąpienie różnych jakby poziomów, czy płaszczyzn (nie wiem jak to nazwać) świadomości. Chodzi oto, że mój umysł wytworzył 5 różnych alternatyw świadomości bycia w jednym miejscu.
1. sytuacja to znudzenie, złudne poczucie późnej godziny, chęć powrotu do domu;
2. sytuacja dotyczyła mojego rozmyślania o obe i w ogóle zaduma nad sobą i swoim życiem, istnieniem siebie i innych ludzi, takie tam filozofowanie w myślach;
3. sytuacja dotyczyła śmiechu bez powodu, poczucie głodu, ciągłe jedzenie (gastro), ogólna radość.
4. sytuacja to strach, poczucie, że coś jest nie tak, że każdy się na mnie dziwnie patrzy i wszyscy o mnie mówią, ja nie wiem o co chodzi i co się dzieje, ogólne przerażenie;
5. sytuacja była świadomością osadzoną w tu i teraz i tą prawdziwą, tzn taką jakbym był normalnie trzeźwy, nic nie pił, ani nie palił, najbardziej optymalna.
Wszystkie te sytuacje mieszały się i tasowały niezależnie. Każda wydawała się tak samo realna i fizyczna.
Huśtawka tych stanów wpadała ze skrajności w skrajność i od czasu do czasu do 'normalnego' stanu z pkt 5. w którym to najbardziej chciałem zostać, osiąść, ale nie miałem nad tym kontroli. Kiedy powoli zaczynało mnie puszczać to tylko czas wrócił do normalności, ale ja co minutę byłem jakby inną osobą, jakby ciąg alternatyw mojej świadomości, a ja miałbym wybrać tę przy której chcę zostać.
Dopiero rano w łóżku, kiedy leżałem kilka godzin udało mi się wrócić na stałe do 5.
Z perspektywy czasu wydaje mi się to nadal dziwne, ale i interesujące, jednak emocje i poczucie siebie jakie wtedy mi towarzyszyły zniechęcają mnie to kolejnych takich prób.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Woytas74
post 02.05.2014 - 21:02
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 439



Nie jestem przeciwnikiem ani alkoholu, ani substancji psychoaktywnych, ale nie polecam mieszanek tych dwóch rzeczy. Przekonałem się 15 lat temu jak bardzo niedobra jest mieszanka alkoholu, LSD i haszyszu oraz kiepskiego setupu, która dała mi mega mocnego bad tripa oraz odbiła się na moim zdrowiu (ataki paniki)
Dodam jeszcze, że na moim tripie czas się zatrzymywał i ruszał albo się zapętlał, to co widziałem mi się zapętlało itd.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lotnik
post 02.05.2014 - 22:25
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 61

Notatnik


po bibułkach jonowymiennych :D zawsze czuć To coś foks rozumiem. Cofanie w czasie to błachostka
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 03.05.2014 - 16:36
Post #5


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 877

Notatnik


zawsze miałem takie same wrażenia jak jest opisane poniżej.

"Tylko dwie rzeczy mogą zaszkodzić Ciału Astralnemu: narkotyki i
drgania wywołane przez pewne rodzaje hałasu. Biorąc pod uwagę tylko
narkotyki należy rozumieć, że wywierają one wpływ, który jest absolutnie
przeciwko Naturze. 'Przenoszą' one Ciało Astralne do innej sfery, gdzie się
nie powinno znajdować. Ciało Astralne powinno być albo w ciele
fizycznym albo u swojej Wyższej Jaźni, której jest częścią. Gdy człowiek jest pod wpływem narkotyku,
jego Ciało Astralne jak gdyby 'śpi',
doświadczając sztucznych wrażeń, które kompletnie zniekształcają jego
zdolność oceny sytuacji. Znajduje się ono w podobnej sytuacji jak ciało
fizyczne podczas poważnej operacji chirurgicznej. Jeśli wolisz, jest ono jak
narzędzie, które krzywimy lub psujemy, jeśli używamy go niewłaściwie, lub
do celów, do których nie było przeznaczone.
‘W zależności od długości czasu podczas którego człowiek jest pod
wpływem narkotyków, jego Ciało Astralne ulega degeneracji lub mówiąc
ściślej, nasyca się fałszywą informacją. 'Regeneracja' Ciała Astralnego może
zająć kilka egzystencji w ciałach fizycznych - kilka żyć: z tego powodu,
Michel, powinno się unikać narkotyków za wszelką cenę."


Michel Desmarquet - Misja
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Moeritherium
post 03.05.2014 - 17:23
Post #6


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 54



To ja się boję jaka jest kara dla żuli i alkoholików, rozpadają się pośmiertnie w niebycie? Czy wracają jako stawonogi czy o czym tam mówi ta 'Misja'?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Foks
post 03.05.2014 - 19:07
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 780

Notatnik


CYTAT(Moeritherium @ 03.05.2014 - 18:23) *
To ja się boję jaka jest kara dla żuli i alkoholików, rozpadają się pośmiertnie w niebycie? Czy wracają jako stawonogi czy o czym tam mówi ta 'Misja'?

O tym o czym chcesz wiedzieć i w co chcesz wierzyć....Misja Martyna... Misja wyłowienia tytanika olania środków szamanów a wkręcenie w to szitowate badziewie co jest w TV itp....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shagy
post 03.05.2014 - 20:50
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 360



Jo rzadko piję, mam w astralu nieprzyjemne akcje po nim, przyciągam dziwne sytuacje, boję się co by było po jakiś większych używkach :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 03.05.2014 - 21:16
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(Foks @ 02.05.2014 - 20:18) *
Eksepryment udany, czuję się lekko nei swojo ale cóż króliczkiem jestem nie pleyboya lecz tym eksperymentującym. Do czego zmierzam zapodałem substancje psychoaktywną po wczesniejszym wypiciu alkoholu byłem bnlady, jak ściana...Paraliż senny uzyskuję poprzez nie ruszanie sie i wpatrywanie w pustke...Powiem jedno byłem tak porobiony że nei wiedziałem czy będe wymiotował, czy robił kupe;) poszedłem do toalety by nikt mnie nie oglądał powiem wam że małe ,,cele'' pomieszczenia wpływają na osiąganie paraliżu czy transu hipno... Dobra opowiem jaka jazda była cofnąłem się w czasie do momemtów z życia siedziałem na sofie i rozmawiałem z bliską mi osobą... Doświadczenie zostało przerwane jak ktoś wszedł do kibla i powiedział mi jak ty wyglądasz....Powiem jedno jest możliwe przesuniecie czasu by obejrzec wspomnienia w 3d jak tu i teraz w tym momecie kiedy to czytacie...

Dobra niejedni powiedzą ...Naćpał się...
Pozdro Szamani ;)!!Piszcie jak mieliscie keidys takie fazy ... Nie koniecznie po urzywkach, bo tylko na trzeźwo potrafie wychodzić ale ta bania mimo wymiotów była na medal!


Jestem pod wrazeniem, chociaz wiadomo, ze uzycie dodatkowych srodkow moze miec dziwne i niezbyt przyjene skutki... Chyba. A tak wlasnie, wiedziales ze to byly wspomnienia juz jak miales ten moment (ladny moment... cala rozmowe) z przeszlosci? Znaczy ktora sie jzu odbyla? Bo nie zupelnie ogarniam co przezyles...


CYTAT(PigsOnTheWings @ 03.05.2014 - 17:36) *
zawsze miałem takie same wrażenia jak jest opisane poniżej.

"Tylko dwie rzeczy mogą zaszkodzić Ciału Astralnemu: narkotyki i
drgania wywołane przez pewne rodzaje hałasu. Biorąc pod uwagę tylko
narkotyki należy rozumieć, że wywierają one wpływ, który jest absolutnie
przeciwko Naturze. 'Przenoszą' one Ciało Astralne do innej sfery, gdzie się
nie powinno znajdować. Ciało Astralne powinno być albo w ciele
fizycznym albo u swojej Wyższej Jaźni, której jest częścią. Gdy człowiek jest pod wpływem narkotyku,
jego Ciało Astralne jak gdyby 'śpi',
doświadczając sztucznych wrażeń, które kompletnie zniekształcają jego
zdolność oceny sytuacji. Znajduje się ono w podobnej sytuacji jak ciało
fizyczne podczas poważnej operacji chirurgicznej. Jeśli wolisz, jest ono jak
narzędzie, które krzywimy lub psujemy, jeśli używamy go niewłaściwie, lub
do celów, do których nie było przeznaczone.
‘W zależności od długości czasu podczas którego człowiek jest pod
wpływem narkotyków, jego Ciało Astralne ulega degeneracji lub mówiąc
ściślej, nasyca się fałszywą informacją. 'Regeneracja' Ciała Astralnego może
zająć kilka egzystencji w ciałach fizycznych - kilka żyć: z tego powodu,
Michel, powinno się unikać narkotyków za wszelką cenę."


Michel Desmarquet - Misja


Fajna ksiazka, tez polecam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 05.05.2014 - 10:31
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 508



CYTAT(MadziaKK @ 03.05.2014 - 21:16) *
Jestem pod wrazeniem, chociaz wiadomo, ze uzycie dodatkowych srodkow moze miec dziwne i niezbyt przyjene skutki... Chyba. A tak wlasnie, wiedziales ze to byly wspomnienia juz jak miales ten moment (ladny moment... cala rozmowe) z przeszlosci? Znaczy ktora sie jzu odbyla? Bo nie zupelnie ogarniam co przezyles...




Fajna ksiazka, tez polecam :)



Czy ta książka to o tym, jak kosmici uprowadzili pewnego gostka w Australii spod jego domu na swoją planetę ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nużek
post 05.05.2014 - 11:40
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 163



CYTAT(Tulsi @ 05.05.2014 - 11:31) *
Czy ta książka to o tym, jak kosmici uprowadzili pewnego gostka w Australii spod jego domu na swoją planetę ?

Nie wiem czy w Australii, nie pamiętam. Ale tak, zaprosili go na swoją planetę na okres 9 dni, chyba. Książka bardzo ciekawa i wartościowa, ale do wszystkiego potrzebny zdrowy dystans. Polecam. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Nużek za ten przydatny wpis:
Tulsi
Tulsi
post 05.05.2014 - 13:36
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 508



CYTAT(Nużek @ 05.05.2014 - 11:40) *
Nie wiem czy w Australii, nie pamiętam. Ale tak, zaprosili go na swoją planetę na okres 9 dni, chyba. Książka bardzo ciekawa i wartościowa, ale do wszystkiego potrzebny zdrowy dystans. Polecam. :)


Czytałam ją w 2009 roku, ale chyba wrócę do niej, bo pamiętam tylko zarysy, a najważniejsze są przecież szczegóły :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nużek
post 05.05.2014 - 14:06
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 163



CYTAT(Tulsi @ 05.05.2014 - 14:36) *
Czytałam ją w 2009 roku, ale chyba wrócę do niej, bo pamiętam tylko zarysy, a najważniejsze są przecież szczegóły :)

Ja czytałem za 2-3 razy, by wyłapać wartościowe dla mnie rzeczy, gdy mnie natchnęło. Teraz wracam po raz kolejny w swoim życiu do "Diuny", którą uważam za jedną z najaważnieszych pozycji. Rzuca bardzo szerokim światłem na świadomość i różnego rodzaju zależności z życia i sensowności istnienia wynikające.

A co do głównego wątku, by nie siać off topu niepotrzebnie. Jeśli dragi wszelkiego rodzaju są używane w określonym celu, tzn jeśli osoba przyjmująca je ma jakiś większy plan ponad odczucie fazy i działa z głową, co więcej, chcę i stara się wyciągać wnioski, w oparciu o ciągły dystans i analize swoich doświadczeń, to można z nich korzystać. Cofki w czasie, skok w przyszłość, skok w bok :P, wszystko tkwi w nas i do wszystkiego możemy mieć dostęp. Zatem Foksiku, doświadczaj jeśli taka Twoja wola i ciągnij z tego jak najawięcej. Każdy z nas ma własną drogę do przebycia. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diaboliq
post 07.05.2014 - 08:49
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 104



Przyznam że też trochę piję i czasem zdarza mi się przesadzić z alkoholem jednak nie polecam łączyć go z psychotropami a już na pewno nie z narkotykami. To bardziej może zaszkodzić niż pomóc. Nawet gdy uda nam się wyjść z ciała możemy mieć bardzo nie przyjemne wizje i może to zniechęcić do dalszych prób szczególnie mało doświadczonych podróżników. Jak dla mnie trzeźwość umysłu przed wyjściem to podstawa!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shagy
post 07.05.2014 - 20:47
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 360



Misja genialna książka, nie sądziłem że przeczytam jeszcze jakąś książkę, która tak mnie wciągnie i 'wyjaśni' parę spraw :D

Zna ktoś jeszcze książki w podobnym klimacie ? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park