oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Trwaja prace modernizacyjne. Chwilowo nie mozna dodawac postow i brakuje polskich znakow. Przepraszam za utrudnienia. Pracujemy nad tym

> Proces Oddzielenia (Napisał: Robert A. Monroe)
Rating V
post Dodał: 15.05.2008 - 16:02 | Napisał: Robert A. Monroe | Obejrzeń 430 | 5 | Druk | Word
Po osi?gni?ciu kontroli nad stanami relaksacji i wibracji, b?dzie ci potrzebna pewna dodatkowa umiej?tno??. Mo?liwe, i? zdoby?e? j? ju? w trakcie robienia poprzednich ?wicze?, jednak nie od rzeczy b?dzie tu wspomnie? o niej jeszcze raz.

Umiej?tno?? ta, to kontrola my?li. W stanie wibracji jeste? niezwykle podatny na wszelkie my?li, zarówno zale?ne od twojej woli jak i zupe?nie przypadkowe, które pojawiaj? si? w umy?le. Dlatego te? niezmiernie wa?n? rzecz? jest osi?gni?cie stanu "bez my?li" lub przynajmniej koncentracji tylko na "jednej my?li". Wystarczy, ?e przez twoj? g?ow? przemknie jedna zab??kana my?l a reagujesz na ni? natychmiast, w dodatku cz?sto w niepo??dany sposób. Obawiam si? jednak, ?e nikt nie jest ca?kowicie wolny od tego rodzaju my?li. Przynajmniej ja nie jestem, czym zapewne t?umaczy? mo?na wiele nieprzewidzianych podró?y do miejsc i ludzi, których nie znam. By? mo?e jest to powodowane istnieniem nieznanych mi my?li, które do tej pory tkwi?y w pod?wiadomo?ci.

Maj?c to na uwadze, pierwsze oddzielenie si? od fizycznego cia?a nale?y ograniczy? zarówno w czasie, jak i zakresie. Poni?sze wskazówki pomy?lane zosta?y jako techniki orientacyjne i adaptacyjne umo?liwiaj?ce oddzielenie si? od cia?a bez niepotrzebnych l?ków i obaw.

Wyd?u?anie ko?czyn. Zadaniem tej techniki jest zapozna? ci? ze specyfik? Drugiego Cia?a, jednak?e bez pe?nego oddzielenia. Po osi?gni?ciu stanu relaksu i wibracji zacznij ?wiczy? r?ce. Jest to bardzo wa?ne do?wiadczenie, gdy? stanowi? b?dzie pierwsze potwierdzenie istnienia Drugiego Cia?a. Wyci?gnij jedn? r?k? w kierunku jakiego? przedmiotu, który jest poza jej zasi?giem. Si?gnij po ten przedmiot nie poruszaj?c r?k? ani w gór? ani w dó?, nie unosz?c jej ani nie opuszczaj?c. Innym wariantem tej techniki jest wyci?ganie d?oni i ramienia w taki sam sposób, ale nie w kierunku przedmiotu, lecz po prostu przed siebie.

Kiedy wyci?gasz r?k? w ten sposób i nic nie czujesz, wysuwaj d?o? dalej, zupe?nie jakby? rozci?ga? rami?, dopóki nie natkniesz si? na jaki? przedmiot. Je?eli si? tak stanie, zbadaj dok?adnie d?oni? kszta?t tego przedmiotu. Znajd? wszystkie p?kni?cia, za?amania i inne charakterystyczne szczegó?y, tak aby? pó?niej móg? je zidentyfikowa? i skonfrontowa? z rzeczywisto?ci?. W tym momencie nie b?dziesz doznawa? ?adnych nadzwyczajnych uczu?. Zmys?y b?d? reagowa? tak, jakby dotyka?a tego przedmiotu twoja fizyczna d?o?.

To pierwszy test. Po zapoznaniu si? z badanym przedmiotem wyprostuj d?o? i naci?nij go ko?cami palców. Pocz?tkowo wyczujesz opór. Pchnij palcami odrobin? mocniej i ?agodnie staraj si? przezwyci??a? opór jaki wyczuwasz. Po chwili twoja d?o? b?dzie si? wydawa?a przenika? przez przedmiot. Naciskaj dalej, a? do momentu kiedy d?o? przejdzie przez przedmiot na wylot i napotka nast?pny. Zidentyfikuj ten drugi dotykiem. Potem ostro?nie wycofuj d?o? a? poczujesz, ?e znalaz?a si? na "swoim" miejscu.

Zako?czywszy ?wiczenie zmniejsz wibracje. Najlepszym sposobem na to jest próba delikatnego poruszenia cia?em fizycznym. Pomy?l o ciele i otwórz oczy. Nast?pnie przywró? do ?ycia poszczególne zmys?y.

Kiedy wibracje znikn? ca?kowicie, pole? jeszcze przez kilka minut nieruchomo. Potem wsta? i porównaj to co odbiera?e? dotykiem, z tym na co skierowana by?a twoja r?ka kiedy le?a?e?. Sprawd? szczegó?y zarówno pierwszego, jak i drugiego badanego przez siebie przedmiotu. Specjaln? uwag? zwró? na szczegó?y, których nie mog?e? widzie? z daleka. Dotknij przedmiotu i porównaj obecne doznania z poprzednimi.

Zbadaj drugi przedmiot w podobny sposób. W trakcie ?wiczenia mog?e? nie by? ?wiadomy, w jakiej pozycji w stosunku do wyci?gni?tej r?ki znajdowa? si? ten drugi przedmiot. Sprawd? go teraz. To bardzo wa?ne. Czy pomi?dzy wyci?gni?t? r?k? i pierwszym a drugim przedmiotem mo?na przeprowadzi? lini? prost?'? Czy pierwsza rzecz, której dotyka?e? znajduje si? w takiej odleg?o?ci, ?e absolutnie nie mog?e? jej dosi?gn?? bez zmiany pozycji cia?a? Czy wszystkie detale - szczególnie te drobne - zgadzaj? si?? Porównaj w ten sam sposób drugi przedmiot.

Je?li wszystkie szczegó?y zgadzaj? si?, oznacza to, i? odnios?e? swój pierwszy sukces. Je?li nie, powtórz ?wiczenie jeszcze raz. Je?eli potrafisz kontrolowa? stan wibracji, to w ko?cu musi ci si? uda?.

Istnieje jednak?e ?wiczenie o mniejszej skali trudno?ci. Po?ó? si? na plecach i trzymaj?c r?ce wzd?u? cia?a lub za?o?one na piersiach, wytwórz stan wibracji. Nast?pnie unie? r?ce powoli do góry i nie patrz?c na nie, zetknij razem palce d?oni. Zrób to w sposób zupe?nie niewymuszony, abstrakcyjny niejako, lecz pami?taj o wra?eniach zmys?owych dotyku. Kiedy z??czy?e? ju? d?onie nad klatk? piersiow?, spróbuj je zobaczy? nie otwieraj?c oczu. Je?eli podnios?e? je stosunkowo ?atwo, to zobaczysz zarówno r?ce rzeczywiste, jak i te nale??ce do Cia?a Drugiego. Pierwsze b?d? le?a?y wzd?u? cia?a lub za?o?one na piersiach, natomiast doznania zmys?owe p?yn?? b?d? z twoich niefizycznych r?k uniesionych nad rzeczywistym cia?em. Powtarzaj to ?wiczenie wielokrotnie, a? do momentu, w którym b?dziesz ca?kowicie pewny, ?e poruszasz nie r?kami fizycznymi, ale czym? innym.

To wa?ne, aby twoje "inne" r?ce powróci?y na swoje miejsce zanim sko?czy si? stan wibracji. Wprawdzie niespe?nienie tego warunku nie grozi jakimi? powa?niejszymi konsekwencjami, niemniej jednak lepiej ?eby? na pocz?tkowym etapie eksperymentów nie podejmowa? ?adnego ryzyka.

Techniki oddzielania. Najprostsz? metod? oddzielenia od cia?a fizycznego jest sposób, polegaj?cy na "wywindowaniu" si? z niego. Celem nie s? tu podró?e do odleg?ych miejsc, lecz stopniowa adaptacja do nowych warunków. Dzi?ki niej sprawdzisz jak czujesz si? w Drugim Ciele oraz w jaki sposób odbierasz w tym stanie najbli?sze otoczenie, np. w?asny pokój. Twoim pierwszym, prawdziwym do?wiadczeniem b?dzie zidentyfikowanie i zbadanie nowych, nieznanych ci do tej pory punktów odniesienia.

Lepiej aby twoja pierwsza próba zupe?nego oddzielenia si? od cia?a przebiega?a w ?wietle dnia. Zastanów si? przy jakim o?wietleniu pokoju b?dziesz czu? si? najpewniej i stwórz sobie takie warunki. Postaraj si? jednak, o ile to mo?liwe, nie u?ywa? ?wiat?a elektrycznego.

Przyst?puj?c do ?wiczenia wprowad? si? w stan wibracji a nast?pnie utrzymuj ca?kowit? kontrol? nad swoim procesem my?lowym. Jaka? niepo??dana my?l mo?e zaprowadzi? ci? poza obszar pokoju, a na razie powiniene? w nim pozosta?. My?l o tym, ?e stajesz si? coraz l?ejszy, ?e p?yniesz ku górze, i o tym jak bardzo przyjemnie by?oby tak p?yn??. Ca?y czas my?l, ?e takie unoszenie si? jest niezwykle przyjemne - to bardzo wa?ne. Je?eli uda ci si? utrzyma? tylko ten rodzaj my?li, wówczas oddzielisz si? od cia?a i ?agodnie uniesiesz w gór?. By? mo?e nie uda ci si? to za pierwszym czy drugim razem. Jest jednak ca?kowicie pewne, ?e o ile wykona?e? wszystkie poprzednie ?wiczenia to musi ci si? uda?.

Inn? metod? jest technika "rotacji", o której wspominam we wcze?niejszych rozdzia?ach tej ksi??ki. W okoliczno?ciach podobnych do poprzednich staraj si? powoli obróci?, zupe?nie tak samo jak robisz to przed za?ni?ciem. Nie pomagaj sobie r?kami czy nogami. Zacznij od obrotu górnej cz??ci cia?a - g?owy i ramion. Staraj si? robi? to jak najwolniej, ?agodnie ale stale napieraj?c. Je?eli b?dziesz to robi? zbyt gwa?townie, mo?esz si? pogubi? i poczujesz si? jak belka, która kr?ci si? w wodzie doko?a swej osi. Zjawisko mog?oby wywo?a? lekki niepokój, bowiem mo?e si? zdarzy?, i? stracisz wszelkie punkty orientacyjne. Wró? wtedy do cia?a fizycznego przez nakazanie ruchu w przeciwnym kierunku.

?atwo?? z jak? zaczniesz si? przekr?ca? nie czuj?c oporu ani ci??aru b?dzie dla ciebie sygna?em, ?e zacz??e? si? od??cza?. Przekr?caj si? powoli dalej, dopóki nie poczujesz, ?e przekr?ci?e? si? o 180° (tzn. jeste? teraz twarz? w twarz ze swoim cia?em fizycznym). To do?? niesamowita pozycja. Obrót o 180° to po prostu dwa obroty po 90°, jest to wi?c do?? ?atwe do osi?gni?cia.

Kiedy znalaz?e? si? ju? w pozycji odwrotnej, zatrzymaj dalszy ruch rotacyjny po prostu my?l?c o tym. Potem bez wahania pomy?l o pop?yni?ciu ku górze oddalaj?c si? w ten sposób od cia?a fizycznego. Je?eli uda?o ci si? uzyska? przedtem stan wibracji, sukces jest pewny.

Z obu wymienionych technik pierwsza powinna by? stosowana przed drug?. Kiedy sprawdzisz ju? obie, wybierz t?, która bardziej ci odpowiada.

Oswajanie si? z najbli?szym otoczeniem. Gdy odnios?e? ju? sukces w oddzieleniu, bardzo wa?ne dla dalszych ?wicze? jest zachowanie pe?nej kontroli, któr? wydaje si? zapewnia? jedynie bezpo?rednia blisko?? cia?a fizycznego. Niezale?nie od tego co my?lisz i czujesz, trzymaj si? w jego pobli?u.

Ostrze?enie to nie wi??e si? z ?adnym znanym niebezpiecze?stwem. Chodzi po prostu oto aby? krok po kroku oswaja? si? z nowymi warunkami, dzi?ki czemu b?dziesz w stanie dostrzega? co si? wokó? ciebie dzieje. Niekontrolowane podró?e mog? na tym etapie wywo?a? poczucie zagro?enia, co spowoduje, ?e b?dziesz musia? zaczyna? wszystko od pocz?tku. Proces aklimatyzacji psychicznej przebiega? b?dzie w zupe?nie inny sposób ni? wszystkie twoje dotychczasowe do?wiadczenia ?yciowe. Stopniowa adaptacja przyniesie ci spokój umys?u i zapewni poczucie bezpiecze?stwa.

Na tym etapie najwa?niejszym ?wiczeniem staje si? powrót. Po oddzieleniu utrzymaj dystans oko?o jednego metra od cia?a i uno? si? ?agodnie nad nim. Nie próbuj wtedy porusza? si? w bok lub dalej w gór?. A sk?d masz wiedzie? jak daleko znalaz?e? si? od cia?a? Otó?, znowu sam to wyczujesz. Twoje widzenie jest w tej chwili równe zeru. Nauczy?e? si? nie otwiera? oczu i niech tak na razie zostanie. Pozostawaj blisko cia?a fizycznego - sama my?l o nim utrzymywa? ci? b?dzie we w?a?ciwej odleg?o?ci.

W ci?gu nast?pnych trzech lub czterech prób nie rób niczego wi?cej, poza ?wiczeniem "wyj?cia" i "powrotu" do cia?a fizycznego. Aby powróci?, wystarczy o tym pomy?le?. Je?eli zastosowa?e? pierwsz? metod? oddzielenia, powrót b?dzie stosunkowo ?atwy. Kiedy wrócisz, b?dziesz zdolny si? porusza?, zmys?y znów zaczn? dzia?a?. Za ka?dym razem gdy b?dziesz wraca? do cia?a, usi?d? i otwórz oczy, aby upewni? si?, ?e wróci?e? "ca?kowicie", potwierdzi? orientacj? i poczucie bezpiecze?stwa. Dzi?ki temu upewnisz si?, ?e mo?esz wróci? wtedy, gdy sam tego chcesz-jest to bardzo wa?ne, bowiem daje ci poczucie kontaktu ze ?wiatem materialnym, do którego nale?ysz. Mo?esz mi wierzy?, i? zapewnienie takie jest niezb?dne.

Je?eli zastosowa?e? drug? metod?, przysu? si? powoli w stron? cia?a fizycznego ponownie o nim my?l?c, a kiedy poczujesz, ?e zetkn??e? si? z nim ca?kowicie, zacznij si? obraca? o 180°. Kierunek nie jest istotny.

W obu tych technikach momentowi po??czenia towarzyszy zawsze lekkie szarpni?cie i co? na kszta?t d?wi?ku "klik - klak". Dok?adny opis tego doznania jest niezwykle trudny, lecz sam b?dziesz w stanie je rozpozna?. Zawsze odczekaj kilka chwil zanim usi?dziesz - unikniesz w ten sposób uczucia oszo?omienia. Daj sobie troch? czasu na przystosowanie si? do ?rodowiska fizycznego. Czynno?? siadania daje ci niepodwa?alny dowód ci?g?o?ci; b?dziesz wiedzia?, ?e mo?esz z w?asnej woli przeplata? istnienie fizyczne z do?wiadczeniami w ?rodowisku niematerialnym, zachowuj?c przez ca?y ten czas pe?ni? ?wiadomo?ci.

Powiniene? tak d?ugo powtarza? cykl - od??czenie, powrót, przyj?cie pozycji siedz?cej i zapisanie godziny, ponowne od??czenie i ponowny powrót - a? b?dziesz absolutnie pewny, ?e twoja ?wiadomo?? dzia?a bez chwili przerwy. Notowanie godziny kolejnych powrotów powinno u?atwi? ci to zadanie.

Nast?pny krok w przyzwyczajaniu si? do nowych warunków polega na odp?yni?ciu od cia?a na troch? wi?ksz? odleg?o??. Wystarcz? cho?by trzy metry. Staraj si? zawsze koncentrowa? na jednym celu, eliminuj?c przypadkowe my?li - jest to szczególnie wa?ne gdy b?dziesz zwi?ksza? dystans. Kiedy ju? przyzwyczaisz si? do my?li, ?e mo?esz by? poza cia?em, powiedz sobie; ?e mo?esz te? widzie?. Nie my?l jednak o otwieraniu oczu, gdy? w ten sposób mo?esz powróci? do cia?a fizycznego i zmniejszy? stan wibracji. Zamiast tego my?l o zjawisku widzenia; o tym, ?e mo?esz widzie?. Nie uniesiesz powiek, raczej zniknie ciemno??. Pocz?tkowo widzenie mo?e by? nieostre, jakby w przy?mionym ?wietle i o niewyra?nych konturach. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego tak si? dzieje, ale wraz z kolejnymi próbami widzenie b?dzie wraz lepsze.

Gdy po raz pierwszy zobaczysz le??ce poni?ej w?asne cia?o; to o ile zastosowa?e? si? do poprzednich wskazówek, widok ten nie powinien wytr?ci? ci? z równowagi. Przekonawszy si?, ?e to rzeczywi?cie "ty" tam le?ysz, obejrzyj pokój z nowej perspektywy. Poruszaj si? w ró?nych kierunkach, ale powoli i nigdy gwa?townie. Potem poruszaj r?kami i nogami, aby upewni? si?, ?e mo?esz to robi?. Je?eli przyjdzie ci ochota, mo?esz pobryka? sobie odrobin? w tym nowym ?rodowisku, pami?taj jednak o utrzymaniu sta?ej odleg?o?ci wobec cia?a fizycznego. Na tym etapie poczujesz silne emocje i pragnienia, które mog? by? wr?cz przyt?aczaj?ce. B?dzie to najwi?kszy problem na tym etapie. Te pojawiaj?ce si? nieoczekiwanie pragnienia s? wysoce subiektywne i emocjonalne, wi?c z ?atwo?ci? mog? zniweczy? twoj? pozycj? racjonalnego obserwatora.

Najwa?niejsz? rzecz? jest zrozumienie, ?e nie mo?esz klasyfikowa? tych pragnie? jako z?ych czy dobrych. One po prostu istniej?, a ty musisz si? nauczy? radzi? sobie z nimi. G?ówn? zasad? jest nie zaprzeczanie istnieniu tych pragnie?. Uznaj je za g??bok?, integraln? cz??? samego siebie. Dopóki tego nie zrobisz, nie b?dziesz w stanie ich kontrolowa?.

Pragnienia te mog? dotyczy? wolno?ci (w efekcie wyzwolenia z fizycznych ogranicze?, z prawem grawitacji na czele), kontaktów seksualnych (pocz?tkowo z blisk? ci osob?, pó?niej jako zdarze? wy??cznie zmys?owych), ekstazy religijnej (intensywno?? tego pragnienia zale?e? b?dzie od rodzaju wychowania jaki otrzyma?e?) i ca?ego szeregu innych zjawisk charakterystycznych dla danej osoby. Zak?adam tu, i? ka?dy odczuje jakie? subiektywne pragnienia, niezale?nie od tego jak silnie je do tej pory kontrolowa?. To o czym mówi?, znajduje si? g??boko poni?ej poziomu ?wiadomo?ci okre?laj?cej twoje podstawowe cechy charakteru i osobowo?ci. Jak wyja?nia?em wcze?niej, emocje te wyp?ywaj? na powierzchni? poniewa? nie jeste? ju? jedynie ?wiadom? intelektualn? ja?ni?. Teraz jeste?, by? mo?e po raz pierwszy w ?yciu, ca?o?ci?. Masz kontakt z ka?d? cz??ci? samego siebie i zawsze ju? b?dziesz musia? bra? to pod uwag?. Sztuka polega na tym, aby utrzyma? dominacj? ?wiadomego racjonalnego siebie (czyli tego najistotniejszego w ?wiecie fizycznym). Nie jest to ?atwe.

Dlatego mo?esz napotka? wiele problemów je?eli spróbujesz zaprzecza? samemu sobie. Zamiast tego spróbuj zaakceptowa? te czasami zaskakuj?ce pragnienia takimi jakimi s? - to przecie? cz??? ciebie. Nie mo?esz ich wyeliminowa?, ale mo?esz _od?o?y? ich realizacj?. Obiecaj sobie, i? spe?nisz je w przysz?o?ci, a wtedy opór z ich strony zniknie, zw?oka zostanie zaakceptowana - w ko?cu nic innego przez ca?e ?ycie nie robi?e?.

Je?eli ju? uda?o ci si? wielokrotnie poradzi? sobie w nowych sytuacjach oddzielaj?c si? od cia?a, oznacza to, i? jeste? gotów do bardziej odleg?ych i specyficznych podró?y. Zak?adam te?, ?e przezwyci??y?e? ju? wszystkie obawy jakie w tym stadium eksperymentowania mog?y wyst?pi?. Je?eli nie, powtarzaj ?wiczenia tak d?ugo, a? l?ki znikn? bez ?ladu.

Niezawodne sygna?y powrotne. Jak ju? wspomina?em, strach przed niemo?no?ci? powrotu do fizycznego cia?a jest jednym z zasadniczych czynników powstrzymuj?cych nas przed wyj?ciem z niego. W swoich pocz?tkowych próbach bardzo cz?sto spotyka?em si? z tym problemem. Tak si? jednak szcz??liwie sk?ada?o, ?e za ka?dym razem znajdowa?em rozwi?zanie niezale?nie od stopnia problemu. Po dok?adnej analizie wielu prób, uda?o mi si? rozwin?? kilka niezawodnych technik. Jedyn? gwarancj? jak? mog? tu da? jest fakt, i? w moim przypadku sprawdzi?y si? ca?kowicie.

Po pierwsze, je?eli masz z czym? trudno?ci, nie wpadaj w panik?. Przede wszystkim zachowaj racjonalny sposób my?lenia. Przera?enie jedynie pogarsza sytuacj?. Przyswój sobie t? prost? formu?? i zawsze si? do niej stosuj: aby powróci? do cia?a fizycznego, wystarczy o nim pomy?le?. Wyobra? sobie wtedy, ?e poruszasz jak?? cz??ci? swojego cia?a fizycznego np. jednym z palców r?ki b?d? stopy. Zaczerpnij g??boko powietrza. Uaktywnij wszystkie zmys?y lub przynajmniej jeden z nich. Poruszaj szcz?k?. Prze?knij ?lin?, albo porusz j?zykiem. Ka?da czynno??, która wymaga? b?dzie fizycznej reakcji lub energii, przyniesie sukces. Je?eli nie da to natychmiastowego efektu, spróbuj poruszy? jak?? inn? cz??ci? cia?a. Nie ma w?tpliwo?ci, ?e ruch sprowadzi ci? w ko?cu do cia?a fizycznego. Jedyny problem polega na tym, i? sam musisz si? dowiedzie?, jaki ruch w twoim przypadku sprawi to najszybciej.

Je?eli wypracowa?e? ju? w sobie taki najodpowiedniejszy sposób powrotu, z pewno?ci? gdy go zastosujesz powrót nast?pi natychmiast. B?dziesz niczym pocisk samosteruj?cy skierowany do cia?a. Jednak?e metoda natychmiastowego powrotu w ogromnym stopniu zaw??a mo?liwo?? obserwacji i podejmowania decyzji. Gdy proces si? rozpocznie, to nie b?dziesz go ju? móg? zatrzyma?. Wrócisz do cia?a fizycznego nie wiedz?c co si? dzieje ani dlaczego. Stosuj wi?c t? metod? jedynie w sytuacji zagro?enia.

W normalnych warunkach powiniene? zna? i kontrolowa? zarówno kierunek jak i miejsce po?o?enia twojego cia?a fizycznego. Wtedy, w sposób spokojny i bez po?piechu rozpocznij powrót.

Mechanika ruchu. Teraz, gdy posiadasz ju? kontrol? nad ca?ym procesem, ??cznie z sygna?em alarmowym do natychmiastowego powrotu, mo?esz zdoby? si? na wykonanie kroku, który jest najwa?niejszy ze wszystkich - "uda?" si? mianowicie do jakiego? odleg?ego punktu i powróci?. Zdecydowanie nie zalecam tego kroku je?li nie zako?czy?e? pomy?lnie wszystkich poprzednich ?wicze?. Mog?o si? co prawda zdarzy?, ?e niechc?cy dotar?e? ju? w bardziej odleg?e rejony podczas wcze?niejszej fazy przygotowa?. Je?eli tak, to ?atwiej ci b?dzie zrozumie? znaczenie poni?szych zasad.

Po pierwsze, okre?l punkt docelowy. Zapami?taj zasad? g?ówn?: podró?ujesz do osoby, nie do miejsca. Mo?na co prawda osi?gn?? to drugie, o ile jeste? bardzo przywi?zany emocjonalnie do jakiego? miejsca, ale moje pro?by tego typu ko?czy?y si? zazwyczaj do?? mizernie. Cho? by? mo?e jest to sprawa mojej osobowo?ci.

Wybierz osob? (?yj?c?), któr? pragniesz odwiedzi?. Powinien by? to kto?, kogo znasz bardzo dobrze. Osoba taka nie mo?e si? niczym sugerowa?, wi?c nie uprzedzaj jej o swoim zamiarze. Wybierz j? zanim zaczniesz relaksacj? i nim pojawi? si? wibracje.

Po osi?gni?ciu wibracji oddziel si? od cia?a, a nast?pnie odsu? si? od niego na niewielk? odleg?o??, powiedzmy dwóch metrów. Zanim uzyskasz mo?liwo?? widzenia, "pomy?l" o osobie któr? zamierzasz odwiedzi?. Nie staraj si? wyobra?a? sobie jej postaci fizycznej - my?l raczej o jej cechach psychicznych - bowiem to w?a?nie one ci? do niej przyci?gn?.

My?l?c obracaj si? powoli wokó? w?asnej osi. W pewnym momencie "wyczujesz" kierunek, jaki powiniene? przyj??. B?dzie to uczucie zupe?nie intuicyjne; odniesiesz wtedy wra?enie, jakby? by? przyci?gany przez magnes. Ale mo?esz to sprawdzi? jeszcze raz. Obró? si? znów dooko?a a odczujesz to samo. Zatrzymaj si? i ustaw twarz? w tym kierunku. Pomy?l, ?e chcesz widzie? i spójrz.

Aby spowodowa? ruch w stron? punktu docelowego, zastosuj metod? "rozci?gania" jak? ?wiczy?e? z d?oni? i ramieniem we wczesnej fazie eksperymentowania. Naj?atwiejszym sposobem jest umieszczenie swoich "drugich" r?k nad g?ow?, ze z?o?onymi d?o?mi jak u p?ywaka na chwil? przed skokiem do wody. My?l wtedy 0 osobie, któr? chcesz odwiedzi? i wychylaj cia?o w tym kierunku. Mo?esz porusza? si? szybciej lub wolniej, zale?nie od "rozci?gania". Im silniej "rozci?gasz" cia?o - tym szybciej podró?ujesz. W miejscu przeznaczenia rozci?ganie zatrzyma si? automatycznie, bez udzia?u twojej ?wiadomo?ci.

Aby powróci? zastosuj podobn? metod?. Pomy?l o swoim fizycznym ciele i wychyl si? w jego kierunku, a powrót nast?pi automatycznie. Zazwyczaj nie trzeba nic wi?cej. Istniej? pewne spekulacje co do trzymania r?k w pozycji p?ywaka. Pocz?tkowo zak?adano, ?e taka pozycja chroni g?ow?. W ka?dym razie - pomaga, gdy? u?atwia rozci?ganie cia?a - r?ce trzymane po bokach nie daj? takiego efektu.

Podane zasady mog? si? wyda? wr?cz rytualne, lecz nie by?o to zamierzone. Wiem, ?e brzmi? jak ?redniowieczne formu?y. Do tej pory nie istnieje jednak wyt?umaczenie dlaczego techniki te okazuj? si? skuteczne. Mo?e w przysz?o?ci zainteresowanie fizyków, chemików, neurologów i specjalistów z innych dziedzin pozwoli stworzy? teori?, która wyja?ni te zjawiska. Je?li wielu badaczy jednocze?nie zajmie si? tym problemem w sposób naukowy, by? mo?e przyniesie to efekty.

Jednak zanim to nast?pi, mo?esz przekroczy? granice ju? teraz, o ile wyka?esz dostateczn? cierpliwo?? i odwag?. Jedyny sposób na poznanie i zaakceptowanie tej innej rzeczywisto?ci, to do?wiadczy? jej samemu.
Go to the top of the page

> Komentarze
NazwaKomentarze
sporaczek

Dodał: 01.11.2010 - 19:03


:)
Dodaj swój komentarz
Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park