deiw's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V  < 1 2 3 4 > » 
entry 31.10.2012 - 22:49
1. Jestem w POZA, przechodzę do dużego pokoju. Wyrażam pewną intencję i po chwili już lecę kierowany przez pewną siłę. W trakcie lotu starałem się utrzymać świadomość i wylądowałem w jakimś mieście. Kiedy tam trafiłem wiedziałem, że już w nim byłem tylko nie pamiętam kiedy i w jakich okolicznościach. Skierowałem się w stronę urządzenia (nie urządzenia) kuli, która zna odpowiedź na każde pytanie. Kula była wytworem innej cywilizacji (nawet nie wiem skąd to wiedziałem, po prostu tam to czułem). Zadałem 3 pytania na temat ojca (nie pamiętam już nawet jakie to były pytania i jakie odpowiedzi uzyskałem). Spytałem się czy dostanę się do AMW (Akademia Marynarki Wojennej) i uzyskałem odpowiedź, że nie. Spytałem się gdzie w takim razie pójdę na studia. Kula odpowiedziała, że na wydział informatyki. Potem to już traciłem świadomość i trochę polatałem po tym mieście. Nie wiem nawet czy to można nazwać miastem bo było bardzo małe.
Po obudzeniu się w głowie przez cały dzień miałem kilka słów z piosenki ,,Wszystko czego pragnę będzie mi dane, bo wierzę w to". Jak dla mnie przekaz oczywisty a pewnie takie odpowiedzi zostały podane specjalnie.

2. Trzecie odbicie, dostrojenie niezbyt dobre. Przyklęknąłem w pokoju na podłodze i spojrzałem się na lewą rękę. Przez chwilę jej nie zobaczyłem ale po momencie dostrzegłem białe, przezroczyste kontury. Pomyśłałem o wyczytanej w książce Darka metodznie na dostrajanie. Zacząłem więc pocierać dłonią o udo. Poczułem ciepło i zobaczyłem jak ciało z przezroczystego białego staje się przezroczysto niebieskie. Pokrywało się tak jak części układanki, jakby komplementowało się.

entry 26.08.2012 - 12:16
Tej nocy 2 wyjscia, ale krótkie. W pierwszym doszedłem do balkonu i mnie cofnęło po chwili. Drugie trochę dłuższe. Wyszedłem na balkon, poprosiłem w myślach o lepsze dostrojenie (zadziałało), wzbiłem się w powietrze. Poprosiłem o coś Niefizycznych Przyjaciół (albo o zabranie do PARKU albo o pokierowanie eksterioryzacją; zdaje mi się, że to pierwsze). Po chwili zacząłem spadać, zaufałem Im i będąc tuż przy ziemi siła mnie zatrzymała i zaczęła mną obracać. Rozluźniłem się, poczułem się bardzo zrelaksowany, wręcz sparaliżowany. Po chwili nie wytrzymałem i mnie cofnęło.

Entry Gra

entry 24.08.2012 - 23:27
Odzyskałem świadomość we śnie. Przeszedłem z ld do obe. Pierwszy raz towarzyszyło mi przy tym uczucie spadania. Wyszedłem, skierowałem się w stronę balkonu po czym wyleciałem na zewnątrz. Poprosiłem o zabranie mnie do parku. Poczułem wiaterek i po chwili leciałem z dużą prędkością. Zobaczyłem zamek, który już kiedyś mi pokazano. Następnie z jeszcze większą, ogromną prędkością przelatywałem przez jakieś bramy. Znalazłem się na polanie i zobaczyłem żywy szkielet z mieczem. Świadomość w drodze musiała mi już uciec. Poszedłem dalej, zobaczyłem potwory jak z gry. Był tam boss, którego zacząłem bić. Prawie go pokonawszy zaliczyłem cofkę. Śmiech na sali... Chyba za dużo gram...

entry 21.08.2012 - 11:06
Początkowo przy wyjściu dostrojenie było okropne, ale po chwili udało się dostroić. Jak zwykle wycieczka na balkon. Tym razem chciałem sobie polatać. Było słonecznie, wyleciałem w górę. Otoczenie było mocno zmienione ale piękne. Wzniosłem się wyżej, byłem bardzo szczęśliwy. Patrzyłem na chmury, były puszyste i białe, formowały się z nich kształty zwierząt, które się poruszały i śmiały. Trochę dziwaczne ale cóż... Wpadłem na pomysł, żeby spróbować dostroić się do Niefizycznych. Zaufałem, poczułem się szczęśliwy i po chwili gdzieś już leciałem w obłokach, kierowany przez jakąś siłę. Znalazłem się w jakimś pomieszczeniu, w którym wisiał obraz. Nie pamiętam co przedstawiał. Niefizyczny chyba coś mówił do mnie. Pokazywał mi w myślach obrazy. Pamiętam, że przemknął mi obraz zamku, do którego kiedyś Niefizyczny mnie zabrał i pokazał jego konstrukcję. Tracąc dostrojenie i czując, że zaraz mnie cofnie poprosiłem Go, żeby mi pomógł. Złapał mnie za ręce i zaczął przekazywać energię, czułem wibracje w dłoniach. Potem wyleciałem z budynku, gdzieś w górę. Spojrzałem na krajobraz, był zajebisty. Po prawej morze, a po lewej ,,latające" ogromne skały (takie jak w Awatarze). Podleciałem do jednej ze skał i zacząłem lecieć w górę. Po chwili cofka.
Ehh, wiem, że bardzo chaotycznie napisane ale jakoś nie wiem jak to inaczej opisać.

entry 16.08.2012 - 23:02
Długo już czasu nie pisałem, ale teraz jakoś zachciało mi się coś napisać. Może wrócę do regularnego pisania, zobaczymy... Od tamtego czasu miałem dość sporo obe i ld, wszystko zapisywałem jednak na papierze.
Tak myślę, że opiszę 3 niedawne, ciekawsze wyjścia. Ostatnio zauważyłem również subtelne, niewerbalne rady niefizycznych. Oczywiście również zagadkowe...

1. Jestem we śnie, przechodzę do obe przez gibnięcie się na plecy. Jestem w POZA, dostrojenie okropne ale po chwili jest juz dobrze. Zostaje w pokoju, rozluźniam się, próbuję wejść myślami w głąb siebie. Każdej próbie towarzyszą wibrację. Robię tak kilka razy. Za każdym razem tworzą się części, które ostatecznie tworzą kulkę. Na końcu, gdy już jest skończona oglądam ją. Jest mała, mieści się w dłoni, kolorowa i siatkowana, bardzo delikatna. Chyba nawet zrobiłem niechcacy dziurę. Zastanawiam się co to może być (może energia), próbuję powiększyć - nic. Po tym albo ją wyrzuciłem albo zjadłem, nie pamiętam już. Po tym nic ciekawego już nie robiłem.

Nie wiem co to za kulka, którą stworzyłem ani po co ona. Może została stworzona z części mnie. Wkońcu jej części tworzyły się po zgłębianiu się do siebie.


2. Udało się wyjść. Dostrojenie było słabe, nie miałem obrazu, miałem zamknięte oczy. Czułem, że jak je otworzę to otworzę te fizyczne. Każde doświadczenie jest ważne więc pomyślałem, że coś zrobię. Po omacku poszedłem do dużego pokoju. Postanowiłem medytować w Astralu. Usiadłem i wyciszyłem się. Po chwili zamiast czerni przed oczami pojawiło się światło. Zalało mnie ono. Widziałem tylko światło i jakiegoś starszego mężczyznę. Tłumaczył mi coś. Pamiętam, że jednym z tematów byli ludzie. Cholernie żałuję, że nie pamiętam dokładnie co mówił. To mogła być lekcja od Niefizycznych Kumpli.


3. Najciekawsze zostawiłem na koniec. Z tego doświadczenia jestem jednocześnie szczęśliwy i nie. Niemniej jednak było na pewno ważne. Zacytuje z mojego astralnego dziennika.

Wyszedłem i jak zwykle skierowałem się w stronę balkonu. Dostrojenie było dobre. Zleciałem na dół i poszedłem w lewą stronę. Spotkałem atrapę i kazałem się jej wynosić, posłuchał. Pomyślałem, że spróbuję pomedytować jednak po chwili zrezygnowałem, ponieważ nie mogłem wygodnie usiąść (subtelna siła, która nakierowuje na coś innego). Poszedłem w stronę sklepu na rogu. Wpadłem na kolejny pomysł żeby spróbować skierować fazę do środka. Włożyłem wyprostowaną dłoń w mostek ale zrezygnowałem czując ból. Wtedy instynktownie położyłem się na ziemii i zacząłem ,,wchodzić" w siebie. Poczułem wibracje i po chwili wstałem. Otoczenie się nie zmieniło ale zobaczyłem dużą Kulę Światła (jak ktoś czytał książkę Darka to wie o czym piszę). Cholernie się ucieszyłem, mówiłem do Kuli, że jest moim przyjacielem, skakałem z radości. Kula się nie odezwała tylko pokierowała w stronę hotelu. Stał tam Gigant (tak jak z książki Darka). Miał z 10 czy 15 metrów i cały otoczony był światłem, jego ciało je emitowało. Dostałem od niego 2 testy (niewerbalny komunikat, wiedziałem instynktownie). W pierwszym miałem małym kubeczekiem przelewać wodę z nalewaka do pustej butelki. Nalewak aktywował sie tylko przy małym kubeczku. Początkowo właśnie tak przelewałem ale potem podkładałem tylko mały kubeczek żeby woda zaczynała lecieć, a następnie podsuwałem większy zbiornik. Pomagała mi przy tym dziewczyna (pewnie atrapa) znana mi z reala. Skończyłem to zadanie. Znalazłem się na jakiejś drodze. Gigant nią szedł a koło mnie na poboczu siedziała dziewczyna też znana mi z reala. Niestety nie potrafiłem się powstrzymać i uwagę skupiłem na niej. Gigant przeszedł obok nas i oddalił się. Ja po chwili straciłem świadomość i zapadłem w sen. 2. zadanie nie zaliczone.

Ego już się najadło więc mogę skończyć.

masa, to ostanie doświadczenie, o którym chciałem Ci opowiedzieć. Pozdrawiam Cię serdecznie Przyjacielu :)

9 Stron V  < 1 2 3 4 > »