oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Ken Kesey, kwasowe i ponadkwasowe praktyki duchowe
dreamer_the_one
post 31.10.2009 - 14:51
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


Ken Kesey w Próbie Kwasu w Elektrycznej Oranżadzie Toma Wolfe`a


Próba Kwasu w Elektrycznej Oranżadzie to kronika działalności Kena Keseya i jego grupy- Prankstersów. Najtrudniejsze są początki, więc pozwólcie, że ułatwię sobie zadanie i zacznę cytatem.



(…)Sufit się rusza - nie wiruje jak szalony, ale płynie po własnych płaszczyznach, własnych płaszczyznach światła, cienia i powierzchni wcale nie takiej ładnej i gładkiej, jaką zamierzył tynkarz, Pan Supergips, wspomagany niezawodnym bąbelkiem w rurce poziomnicy z mętnym miodowym syropem Karo, niestety nie tak niezawodnym, jak ci się wydawało, kolego. Tam trochę grudek, tu fałdek, kolego, i kreski, kreski jak kolce na grzbietach fal białego piasku filmowej pustyni, każda z hollywoodzkim, cieniowanym ujęciem złowieszczego Araba nadciągającego w dalekim planie zza najbliższej wydmy, jako że tylko ten ponury Saracen zna drogę, i wcale nie wiedziałeś, ile tam zostawiłeś podrzędnych wątków, Panie Gips, kiedy starałeś się wygładzić to do końca, do końca, swoim bąbelkiem w miodowej rurce poziomnicy, abyśmy wszyscy tu na dole patrzyli w górę i widzieli tylko sufit, bo wiadomo co to sufit, bo tak się nazywa, sufit, a więc to tylko sufit - nie ma miejsca dla Arabów tam na górze w Krainie Poziomu, co, Panie Gips?(…)


Wstęp Próby Kwasu to opowieść o kiełkującym talencie Kena Kesey`a. Sama historia powstania słynnego Lotu Nad Kukułczym Gniazdem jest fascynująca. Lata sześćdziesiąte- kwasowa, lizergowa mania; psychiatrzy pędzą, by zbadać oddziaływanie na ludzką świadomość legendarnego środka, odkrytego przez Alberta Hoffmana. Płacono chętnym za bycie królikami doświadczalnymi, więc Kesey nie pogardził taką możliwością zarobienia. Dotąd był zapaśnikiem i jego dobytkiem pisarskim były kilka opowiadań. Pod inspiracją sesji psychodelicznych z LSD, Ken napisał Lot nad Kukułczym Gniazdem. Książka przyniosła autorowi sławę i rzesze fanów. Obiecujący pisarz rozpoczynał swój trip.

(…)- Oto co, mam nadzieję, wydarzy się na tej wyprawie - mówi. - Co, mam nadzieję, będzie się dalej wydarzać, bo już się zaczęło. Wszyscy zaczynamy robić swoje i tak będzie nadal, zupełnie otwarcie i nikt nie będzie sprzeciwiał się temu, co robi ktoś inny.
- Gówno prawda - mówi Jane Burton.
Keseya zatkało na chwilę, ale sobie poradził.
- Oto cała Jane - mówi. - I właśnie robi swoje. Gówno prawda. To jest jej i ona to robi (…)


Opowieść Toma Wolfe`a, to opis trwającego kilka lat, pobytu w autobusie. Wyprawa Kena Kesey`a i jego grupy, w głąb Ameryki, była podróżą poszukiwania sensu. Autobus, wymalowany barwami Day Glo, z napisem Daalej, pełen sprzętów do nagrywania wideo, dźwiękowych i muzycznych, przeobraził się w symbol bycia Prankstersem. Książka obfituje w metafory i skróty myślowe i mam nadzieję, że zrozumiałem chociaż połowę z nich. Życie w drodze nie było bynajmniej nowością w tamtych latach. Pomysł Kesey`a nie był naśladowaniem mistrzów przeszłości(Jack Keroyac); raczej próbą nagrania własnego filmu, zsynchronizowania się i lotu w kwas i ponad kwas.

(…)Następnie do Boise w Idaho i wszędzie Kesey i Babbs na dachu autobusu, z fletami, bezlitośnie trylują amerykański naród, który tłoczy się wokół autobusu i nawet się w tym powoli wyrabia. To tu, to tam grymas na twarzy, gdy jakaś przestraszona muszla z populacji ujarzmionej trzeszczącymi, czarnymi, błyszczącymi butami orientuje się, na sto procent, że to właśnie jego wybrali - oni grają moją piosenkę, rozpaczliwą ścieżkę dźwiękową z mojego filmu - a Kesey i Babbs zbierają punkt za punktem, jak legendarni łucznicy Zen, bo już nie grają do ludzi, ale w nich, w środku. Grają w ich środku, o bezlitosny nurcie(…)

To, co różniło Kena Kesey`a od Tima Larry`ego, to otwarte awanturnictwo, bez przykrywek pseudo duchowych i poszukiwania nirwany w klasztornym zamknięciu i ciszy; jak to miało miejsce w zakonie Learitów. Jego numery, jak i numery wykręcane przez jego grupę, porażają swoją bezkompromisowością i prowokatorstwem. Co jednak warto przyznać, zieje to potężnego, motywującego ducha psychodelii. Motyw grania we własnym filmie często się pojawia w książce Toma Wolfe`a. Wyraża skrajny relatywizm i pełne odrzucenie wiary w jedyną prawdziwą rzeczywistość, jak i granice między normalnością a obłędem.


(…)No właśnie! Doświadczenie - to było to słowo!, i wszystko zaczynało pasować. W istocie żadna z wielkich religii(…), nie zaczęła się od zrębów filozofii, czy nawet od jakiejś centralnej idei. Wszystkie zaczynały się od zapierającego dech w piersiach nowego doświadczenia, które Joachim Wach nazwał "doświadczeniem bóstwa", a Max Weber, "boskim nawiedzeniem," poczucia, że jest się naczyniem boskim, naczyniem Wszystkojednego. Pamiętam, że pierwszy raz czytając o tych sprawach nie rozumiałem właściwie, o co im chodziło. Po prostu trzymałem ich za solidne niemieckie słowo. Jezus, Mani, Zaratustra, Gautama Budda - na samym początku przywódcy nie oferowali kręgowi swych zwolenników lepszego statusu potem, czy wyższego ładu społecznego, ani żadnej nagrody innej niż pewien "psychologiczny stan tu i teraz", jak określa to Weber. Nie pojmowałem, obawiam się, że miał na myśli faktyczne doświadczenie mentalne, przez które oni wszyscy przechodzili, krótko mówiąc, ekstazę(…)


Czy ruch pranksterski i fala LSD szybko rozchodząca się po Ameryce i reszcie świata miała w sobie coś głębszego od narkotyku? Czy istnieje coś głębszego od ekstazy? Myślę, że drugie pytanie jest tym właściwym. Doza duchowości w Autobusie jest dość widoczna; jak inaczej można nazwać nastrój zupełnej jedności, której według Toma Wolfe`a doświadczali momentami, albo czasami bolesną, lecz wszechobecną akceptację?
Platońskie chrześcijaństwo wyewoluowało w filozofię antyekstatyczną. Ekstaza została poświęcona na ołtarzu ideału i idei Platona, a rzeczywistość duchowa zupełnie oderwana od ludzkiego doświadczenia. Twardo wierzymy w rzeczywistość, jako cywilizacja mocno trzymamy się tego słowa, jednak gdzie jest prawda? W technologii niosącej śmierć roślinności i życiu na ziemi, czy w kosmiczno-gajańskim Autobusie tu i teraz?

(…)Avalon robił to tak samo, ze szczegółami takimi, jak stroboskopy i sekcje sali, gdzie można było bawić się farbami Day-Glo pod ultrafioletową lampą. Wszystko z wyjątkiem tego... czwartego wymiaru... tego Cosmo... tego syndromu trzeciej nad ranem... tego doświadczenia, tego kairos... Wiedzą, gdzie to jest, ale nie wiedzą, co to takiego... W każdym razie, te tańce były jak wielkie zaproszenie i frontowe drzwi... do Życia(…)

Próba Kwasu W Elektrycznej Oranżadzie dostarcza wielu pytań, lecz gdzie odpowiedzi? Prankstersi mówią: w doświadczeniu. Książka zachęca do sięgnięcia głębiej i namacania po ciemku granicy, nici dzielącej normę od obłędu; tylko kto jest dość odważny lub romantyczny, by podjąć się tego wyzwania?

www.obeart.blogspot.com
Go to the top of the page
 
+Quote Post
5 Dzięki dreamer_the_one za ten przydatny wpis:
Aloha, chemiq12, Dzyeson, Majster, SORROW
3 Stron V   1 2 3 >  
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
chemiq12
post 01.11.2009 - 21:27
Post #2


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 20

Notatnik


dobry tekst
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 02.11.2009 - 01:18
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 322



Właśnie dlatego muszę zjeść kwasa!! :)

Dobry tekst.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aloha
post 02.11.2009 - 18:02
Post #4


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 116

Notatnik


Poczátek artykulu z wyborczej o Hofmanie i jego "niesfornym dziecku":

http://wyborcza.pl/1,76842,5293121,Psychod...3&startsz=x

A tutaj dobre prognozy zza loceanu:

http://www.hotmoney.pl/artykul/usa-tylnymi...marihuane-10133
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post 04.11.2009 - 11:36
Post #5


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 32

Notatnik


Świetne artykuły Aloha. A dzisiaj ide do bilioteki po książke Wolfa piszącego o Kesey'u tym ĆPUNIE i DEWIANCIE :P dreamer, znalazłem w Twoim notatniku link do róznych "skaz" ze znanych postaci, twórca Alicji w krainie czarów miażdzy :D

A co do marychy:
http://wiadomosci.onet.pl/135758,21,0,pokaz.html

Moze i u nas tak bedzie jak nasze dzieci dojdą do władzy ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 04.11.2009 - 21:35
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


CYTAT(GdaJan @ 04.11.2009 - 11:36) *
Świetne artykuły Aloha.

a mnie to szmato nie pochwalisz? ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki dreamer_the_one za ten przydatny wpis:
SORROW
qwerrty
post 04.11.2009 - 21:57
Post #7


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 7



CYTAT(dreamer_the_one @ 04.11.2009 - 21:35) *
a mnie to szmato nie pochwalisz? ;/


Ja Cię pochwalam :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki qwerrty za ten przydatny wpis:
SORROW
Guest_SORROW_*
post 05.11.2009 - 06:55
Post #8




Guests
Punkty prestiżu:



A mnie się wydaje, ze zachecacie młodzież do brania narkotyków ;)
chyba trzeba będzie dla Dreamera i jego ' wrzutek' otworzyć osobny dział 18+ , ale nie wiem, czy warto bo on sam ma 16 ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki SORROW za ten przydatny wpis:
doloreska, twistoid
Kronopio
post 05.11.2009 - 12:20
Post #9


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 210

Notatnik


CYTAT(SORROW @ 05.11.2009 - 06:55) *
A mnie się wydaje, ze zachecacie młodzież do brania narkotyków ;)
chyba trzeba będzie dla Dreamera i jego ' wrzutek' otworzyć osobny dział 18+ , ale nie wiem, czy warto bo on sam ma 16 ...


hej sorrow powiało ironią mimo twojej uśmiechniętej czachy.
Sam kiedyś miałeś opis "amator mocnego piwa"
no ale alkohol to nie narkotyk...


http://pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_psychoaktywna

alkohol jest po prawej ( w tej samej cwiartce co hera)

pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Kronopio za ten przydatny wpis:
SORROW
Mano
post 05.11.2009 - 12:50
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 105

Notatnik


To samo z moimi znajomymi. Palenie trawki to narkomanstwo, zas picie alkoholu juz nie. Tak rzad potrafi manipulowac ludzmi przez lata.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Mano za ten przydatny wpis:
SORROW
Dzyeson
post 05.11.2009 - 13:49
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 63

Notatnik


twoi znajomi mowia ze to narkomanstwo? moi wrecz przeciwnie. u nas to juz kazdy chyba pali a za narkomanow to nas uwaza rzad i starsi .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Dzyeson za ten przydatny wpis:
SORROW
Majster
post 05.11.2009 - 14:05
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 322



CYTAT(Dzyeson @ 05.11.2009 - 14:49) *
twoi znajomi mowia ze to narkomanstwo? moi wrecz przeciwnie. u nas to juz kazdy chyba pali a za narkomanow to nas uwaza rzad i starsi .


No to masz szczęście. Wbrew pozorom dużo młodych ludzi uważa, że nawet trawka to zuo i mrok i skończysz na peronie ze strzykawką w ręku. Zuważyłem, że takie nastawienie charakteryzuję znaczną część młodziezy wiejskiej, religijnej. Jest conajmniej dziwne słuchać ich wywodów o tym jak to narkotyki (trawa) to samo zuo i widzieć ten ich wzrok pełen pogardy i politowania, po czym widzieć jak co sobotę zajebują się do nieprzytomności, wszczynając awantury i ogólnie odpierdalają maniane. Strange indeed. No cóż natura ludzka i tyle.

Tak czy inaczej wszyscy daliście piękne linki za co wam dziękuję :)
Pocieszam się faktem, że gdy będziemy już starzy i spróchniali to rządzić nami będą ludzie z innego pokolenia więc może siedząc na bujanym fotelu czekając na śmierć zapalimy sobie jointa... albo dwa :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Majster za ten przydatny wpis:
SORROW
Dzyeson
post 05.11.2009 - 14:22
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 63

Notatnik


znaczy u mnie tez w sumie duzo znajomych twierdzi ze to szatan , raz mi nawet jedna znajoma mowila ze od tego nie staje i ze za pol roku mozna miec halucynacje , nawet jak sie nie pali przez ten czas. no ale u mnie na osiedlu to juz komuna hipisowska wlasciwie jest. coraz wiecej osob sie do tego przekonuje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Dzyeson za ten przydatny wpis:
SORROW
dreamer_the_one
post 05.11.2009 - 15:24
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


CYTAT(SORROW @ 05.11.2009 - 06:55) *
A mnie się wydaje, ze zachecacie młodzież do brania narkotyków ;)
chyba trzeba będzie dla Dreamera i jego ' wrzutek' otworzyć osobny dział 18+ , ale nie wiem, czy warto bo on sam ma 16 ...

17.
i nikogo nie zachęcam :P
to tekst o książce a nie o dragach :-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki dreamer_the_one za ten przydatny wpis:
SORROW
GdaJan
post 05.11.2009 - 15:53
Post #15


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 32

Notatnik


Myślałem, że fakt iż poszedłem do biblioteki po przeczytaniu "Twojego"?(bo to chyba Ty napisałeś) artykułu i wypożyczyłem książkę, wydawał mi się wystarczającym podziękowaniem :)
A punktów prestiżu nie dam, i tak masz za dużo :P

A właśnie jeszcze "Edyta" dla SORROW, gdzie tam propagowanie narkotyków? Od czytania powieści amerykańskiej która przedstawia tamte ciekawe czasy? A linki może sobie każdy obejrzeć na onet.pl ;) W takim bądź razie dlaczego dzieci muszą codziennie oglądać papierosy w sklepach i alkohol na półkach? Powinno to być schowane w piwnicy. No i Lecha Kaczyńskiego czy Tuska też bym im nie pozwalał oglądać po co mają sobie główki bzdurami napełnić?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki GdaJan za ten przydatny wpis:
SORROW
Guest_SORROW_*
post 06.11.2009 - 19:07
Post #16




Guests
Punkty prestiżu:



CYTAT(Kronopio @ 05.11.2009 - 12:20) *
Sam kiedyś miałeś opis "amator mocnego piwa"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_psychoaktywna

alkohol jest po prawej ( w tej samej cwiartce co hera)

pozdro

hehe, dzisiaj nieświadomie w innym temacie zapodałem ten sam LINK , co Ty :) Kronopio-Konopio .
Prawda jest taka ,że bez alko (a w szczególności browara) bym nie przeżył . Gen alkoholika, czy coś takiego (jeżeli istnieje) pomaga mi w egzystencji w obecnym ciele fizycznym .
Innych substancji od lat nie ruszam, nawet fajkami gardzę .Niestety biernie palę - czasami wydaje mi się ,że wypady do baru są bardziej w celu wdychania smogu , niż wychylenia kilku kufli na przemian z pięćdziesiątkami (jedno i drugie mi służy).
Nie wrzxucał bym jednak do jednego wora prochówi substancji podobnie działających z alkoholem.To dwie zupełnie inne bajki .

CYTAT(GdaJan @ 05.11.2009 - 15:53) *
A właśnie jeszcze "Edyta" dla SORROW, gdzie tam propagowanie narkotyków?

Ano ,jest . Przykłady tam zawarte pokazują ,że ... wbrew pozorom może być fajnie .

CYTAT(dreamer_the_one @ 05.11.2009 - 15:24) *
17.
i nikogo nie zachęcam :P
to tekst o książce a nie o dragach :-)

Nie licytuj się :) z licznych rozmów w Tobą na Forum i PW wnioskuję,że jesteś dużo dojrzalszy, niż Twoja fizyczna powłoka liczy wiosen :):):)
A text dobry .Mocny .
THX !!!!!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
6umerang
post 06.11.2009 - 20:22
Post #17


Dziadek do ożehuf
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 84

Notatnik


wszystko co daje natura jest dobre - czy to surowe, czy ugotowane, czy uwarzone - natura wie lepiej i już. A z nadmiarem wiadomo - i pyry śmiertelne...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 06.11.2009 - 21:33
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


CYTAT(SORROW @ 06.11.2009 - 19:07) *
Nie licytuj się :) z licznych rozmów w Tobą na Forum i PW wnioskuję,że jesteś dużo dojrzalszy, niż Twoja fizyczna powłoka liczy wiosen :):):)
A text dobry .Mocny .
THX !!!!!!!

no dziękuję pięknie, normalnie sie zarumienie.
Bumi ma racje!! :-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 07.11.2009 - 00:22
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 322



CYTAT(6umerang @ 06.11.2009 - 21:22) *
wszystko co daje natura jest dobre - czy to surowe, czy ugotowane, czy uwarzone - natura wie lepiej i już.

Czyli LSD odpada.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_SORROW_*
post 07.11.2009 - 00:38
Post #20




Guests
Punkty prestiżu:



CYTAT(6umerang @ 06.11.2009 - 20:22) *
A z nadmiarem wiadomo - i pyry śmiertelne...

Tu pojechałeś . Każde dziecko wie, że od nadmiaru pyrów jedynie brzusio rośnie i będzie dzidziuś ...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 07.11.2009 - 14:14
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


CYTAT(Majster @ 07.11.2009 - 00:22) *
Czyli LSD odpada.

tutaj troche masz racje, chociaż kwas to nie hera. niema sie czego bać :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

3 Stron V   1 2 3 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park