oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V  < 1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
> Prawo Przyciągania
Pavveł
post 24.09.2015 - 18:09
Post #22



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


CYTAT(Lisk @ 24.09.2015 - 17:04) *
Dla mnie jakoś te wszystkie wymienione księgi mówią o tej samej historii, wszędzie przewija się to samo, upadek 1/3 świadomości, "bogowie" którzy zeszli z niebios, wojny bogów, potop i wiele wiele innych rzeczy.

Napisałem przecież: "każda mówi mniej lub bardziej co innego, nieraz przecząc sobie nawzajem...".
Parę z nich częściowo się pokrywa, bo Koran korzystał z Biblii, a Biblia z Tory. Metoda Copy'ego Paste'a.
Jednak każda z nich znacząco się różni w swoich różnicach. A im więcej ksiąg wziąć pod uwagę, tym bardziej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 25.09.2015 - 15:28
Post #23


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


CYTAT(Pożeracz Chmur @ 24.09.2015 - 19:09) *
Napisałem przecież: "każda mówi mniej lub bardziej co innego, nieraz przecząc sobie nawzajem...".
Parę z nich częściowo się pokrywa, bo Koran korzystał z Biblii, a Biblia z Tory. Metoda Copy'ego Paste'a.
Jednak każda z nich znacząco się różni w swoich różnicach. A im więcej ksiąg wziąć pod uwagę, tym bardziej.

Zle mi sie przeczytalo :P To opowieść o tym samym, a wiele z tych niezgodności to przeinaczenia, poza tym każdy tą samą historie opowie inaczej, nie których rzeczy też nie będzie np. w wedach nie znajdziesz nic o Jezusie bo go jeszcze nie było. No i przekazy pochodzą z różnych źródeł, od różnych "bogów" (wojny bogów) w samej biblii było ich 3 jak nie więcej Jahwe, Elohim, i ten od Dżizusa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Szaweł
Pavveł
post 25.09.2015 - 15:35
Post #24



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


No widzisz, i każda księga ma swoje własne oryginalne rewelacje, które twierdzi, że są prawdą objawioną i jedyną słuszną i właściwą.
Piszeszteż teraz o księgach religijnych, a ja pisałem nie tylko o takich, ale też o filozoficznych, wizjonerskich, o różnych systemach magicznych, itepe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 25.09.2015 - 15:43
Post #25


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


W tych "niereligijnych" będzie jeszcze mniej przeinaczeń, a w szczególności w tych magicznych
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Szaweł
Pavveł
post 25.09.2015 - 15:46
Post #26



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Oj nie zgodzę się. Wiele systemów i teorii magicznych mówi o zupełnie czymś innym i nieraz sobie przeczy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 25.09.2015 - 15:57
Post #27


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


Każda magia opiera się o te same prawa hermetyczne
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
g00rmik, Majin, Szaweł
Pavveł
post 25.09.2015 - 18:07
Post #28



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


B Z D U R A .
Po pierwsze jest jedna magia, a ludzie maja jej rozne interpretacje, mapy, itp., na podstawie ktorych opieraja swoje "magiczne" wynalazki.
Po drugie ile ludzi, tyle systemów magicznych.
Po trzecie z tych grupowych, usystematyzowqnych i oficjalnych systemów interpretacji nie wszystkie opieraja sie na hermetyzmie, chociazby dlatego ze hermetyzm sam opiera sie nq czymś i nie ma monopolu na prawde. Co wiecej nawet z tych wspolczesnie popularnych systemow, np. magia chaosu jest sprzeczna z hermetycznym podejsciem do sprawy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Pożeracz Chmur za ten przydatny wpis:
g00rmik
Lisk
post 25.09.2015 - 20:48
Post #29


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


No i tą jedną magie opisuje hermetyzm, magia chaosu nie jest z nim sprzeczna bo magia chaosu to jedna z nowych szkół hermetycznych.
Nie wiem czy hermetyzm ma monopol na prawdę, ale na magię to na pewno :P

http://pl.shadowrun.wikia.com/wiki/Hermetic_Magic
http://shadowrun.wikia.com/wiki/Chaos_Magic
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Szaweł
Pavveł
post 25.09.2015 - 23:20
Post #30



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Chyba na swoja wizje magii tylko.
Zreszta, podobnie jak dzisiejsza oficjalna nauka uzurpuje sobie prawo na monopol na jedyna sluszna prawde...

Kiedys na pewnym forum klocilem sie z pewnym magiem, gdzie on prezentowal tradycyjny poglad hermetyczny (a dokladniej system enochianski), a ja wowczas chaocki.
To sa dwie inne rzeczy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 27.09.2015 - 00:21
Post #31


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


CYTAT(Pożeracz Chmur @ 26.09.2015 - 00:20) *
Chyba na swoja wizje magii tylko.
Zreszta, podobnie jak dzisiejsza oficjalna nauka uzurpuje sobie prawo na monopol na jedyna sluszna prawde...

Kiedys na pewnym forum klocilem sie z pewnym magiem, gdzie on prezentowal tradycyjny poglad hermetyczny (a dokladniej system enochianski), a ja wowczas chaocki.
To sa dwie inne rzeczy.

Swoją, czyli jaką konkretnie? Hermetyzm zawiera różne wizje magii, są różne szkoły, wszystko zależy od tego co chce się robić

Tradycyjny hermetyzm to ten z przed tysięcy lat, a nie magia enochiańska, ona powstała w XVIw

No i co że to dwie różne rzeczy, jak i tak opierają się o te same prawa hermetyczne. Tak samo teorie naukowe, też mogą być różne, a opierają się o te same prawa

"Wszystko ma swoje bieguny, podobne i niepodobne są tym samym, przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze lecz różne w stopniu, wszystkie prawdy są jedynie półprawdami, wszystkie paradoksy da się pogodzić"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Szaweł
Pavveł
post 27.09.2015 - 11:17
Post #32



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Swoją, czyli jaką konkretnie?
Czyli taką, jaką opisuje.

Hermetyzm zawiera różne wizje magii, są różne szkoły, wszystko zależy od tego co chce się robić
Różne, ale bazują na tej samej podstawie.

Tradycyjny hermetyzm to ten z przed tysięcy lat, a nie magia enochiańska, ona powstała w XVIw
Cóż z tego, że powstała później, skoro bazuje na podstawie hermetycznej.

No i co że to dwie różne rzeczy, jak i tak opierają się o te same prawa hermetyczne. Tak samo teorie naukowe, też mogą być różne, a opierają się o te same prawa
Po pierwsze różne teorie naukowe nie muszą opierać się o te same prawa i nieraz się nie opierają.
Po drugie, pokaż mi gdzie magia chaosu opiera się o prawa hermetyczne.

"Wszystko ma swoje bieguny,
Nie wszystko, np. kula nie ma. I nie tylko kula. Przestrzeń też nie ma... Na pewno więc więcej rzeczy nie ma, zgodnie z zasadą fraktalności świata.

podobne i niepodobne są tym samym,
xD

przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze lecz różne w stopniu,
Światło ma taką samą naturę jak ciemność? Nie bardzo. Światło ma fotony i energię, ciemność nie. Światło jest różnokolorowe, ciemność nie. Światło bezpośrednio niesie różne informacje, ciemność nie.
Czy ciepło jest takie samo jak zimno? Niby ciepło i zimno to ruch cząsteczek, wolniejszy lub szybszy, więc wydawałoby się, że mają taką samą naturę, lecz różny stopień, jednak zimno wywiera inne skutki, a ciepło inne. Co więcej istnieje coś takiego, jak zero absolutne, gdzie cząsteczki przestają się wgl. ruszać przy temp. 0 stopni Kelwina. Czy jest taki odpowiednik dla ciepła? - nie.
Czy dobrze wykonana robota ma taką samą naturę jak spartaczona robota? Albo skuteczność i błędy? Wiedza i niewiedza.
A co jest przeciwieństwem miłości, gniew czy obojętność?
Przeciwieństwa owszem mają podobieństwa, ale powstrzymałbym się od twierdzenia, że mają taką samą naturę.

wszystkie prawdy są jedynie półprawdami
Gdyby istniały jedynie półprawdy, wówczas nic by nie istniało.
Półprawda może istnieć jedynie jako częściowo właściwy model interpretacji prawdy.
Np. w przestrzeni wisi walec i jedna osoba patrzy na niego wzdłuż osi, a druga prostopadle. Pierwsza widzi koło, a druga prostokąt. Obie są półprawdami, ale nie wykluczają istnienia prawdy, że to tak naprawdę walec.

wszystkie paradoksy da się pogodzić"
Owszem, patrząc odpowiednio kompleksowo i świadomie, dopiero od pewnego poziomu. Tak jak w przypadku powyższego przykładu z walcem. Ale patrząc z punktu widzenia dwuwymiarowości (czy ogólnie za małej ilości danych), będą tam widniały jedynie elipsy, prostokąty i równoległoboki z zaokrąglonymi dwoma przeciwległymi bokami :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 28.09.2015 - 00:12
Post #33


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


Różne, ale bazują na tej samej podstawie.
Przecież o tym pisałem "każda magia opiera się o te same prawa hermetyczne" - ma tą samą podstawę

Po pierwsze różne teorie naukowe nie muszą opierać się o te same prawa i nieraz się nie opierają.
Po drugie, pokaż mi gdzie magia chaosu opiera się o prawa hermetyczne.

Muszą, to "prawo" zwie się metoda naukowa :P
Jak magia chaosu to zlepek różnych systemów hermetycznych.

Nie wszystko, np. kula nie ma. I nie tylko kula. Przestrzeń też nie ma... Na pewno więc więcej rzeczy nie ma, zgodnie z zasadą fraktalności świata.
Tu raczej chodzi o energie i takie tam, a nie o kule :D Ale kula też ma bieguny, jak ją zakulasz :P
"Bieguny" przestrzeni to ekspansja i grawitacja, dwa przeciwieństwa.

Światło ma taką samą naturę jak ciemność? Nie bardzo. Światło ma fotony i energię, ciemność nie. Światło jest różnokolorowe, ciemność nie. Światło bezpośrednio niesie różne informacje, ciemność nie.
Światło widzialne to tylko maleńka część fali elektromagnetycznej, reszty nie postrzegamy, widzimy tylko ciemność, ale tą ciemność dalej wypełniają te same fale elektromagnetyczne tyle, że o innej długości.

Czy ciepło jest takie samo jak zimno? Niby ciepło i zimno to ruch cząsteczek, wolniejszy lub szybszy, więc wydawałoby się, że mają taką samą naturę, lecz różny stopień, jednak zimno wywiera inne skutki, a ciepło inne. Co więcej istnieje coś takiego, jak zero absolutne, gdzie cząsteczki przestają się wgl. ruszać przy temp. 0 stopni Kelwina. Czy jest taki odpowiednik dla ciepła? - nie.
Nie wydawałoby się, tylko mają tą samą naturę. Inne skutki? Skutek jest ten sam - wymiana cieplna.
Nie ma odpowiednika? Jak nie jak tak, temperatura plancka 1.4x10^32 Kelwinów :P

Gdyby istniały jedynie półprawdy, wówczas nic by nie istniało.
Półprawda może istnieć jedynie jako częściowo właściwy model interpretacji prawdy...

Tu po prostu chodzi o dualizm, prawda, kłamstwo i tyle :P a ty dorabiasz do tego całą filozofię.
"Prawo biegunowości - Wszystko jest podwójne (dualizm), wszystko ma swoje bieguny, wszystko tworzy parę ze swoim przeciwieństwem, podobne i niepodobne są tym samym, przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze lecz różne w stopniu, skrajności się spotykają, wszystkie prawdy są jedynie półprawdami, wszystkie paradoksy da się pogodzić.
To prawo mówi, że istnieją dwie strony wszystkiego. Rzeczy, które wydają się sobie przeciwne są w rzeczywistości dwoma skrajnościami tej samej rzeczy. Na przykład ciepło i zimno na pierwszy rzut oka wydają się sobie przeciwne ale prawdą jest, że są różniącymi się stopniem przejawem tej samej rzeczy. To samo odnosi się do miłości i nienawiści, wojny i pokoju, zła i dobra, światła i ciemności, energii i materii. Można przejść od nienawiści do miłości, od strachu do odwagi poprzez świadome podniesienie własnych wibracji, starożytne hermetyczne nauki nazywają to sztuką polaryzacji".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Majin, Szaweł
g00rmik
post 28.09.2015 - 10:07
Post #34


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 271

Notatnik


Wiele osób traktuje prawo przyciągania, jako lek na każde życiowe zło czy nieszczęście, które go spotyka. Mam tu na myśli osoby, które aktywnie i świadomie je stosują, w każej możliwej formie. Bo jak Pożeracz napisał, co człowiek to system magiczny. Po prostu tak jesteśmy różni, że każdy robi to po swojemu.
Jednak jest jedna myśl, od której nie potrafię się opędzić przy tym temacie. W moim odczuciu aktywne korzystanie z prawa przyciągania zmienia naszą karmę. Nie wiem jak bardzo i w jakich granicach pragnień zawiera się ta negatywna zmiana, ale czuję że coś takiego jest. Wydaje mi się, że wszelkie działanie przeciw Planowi, który dusza wybrała sobie przed wcieleniem, powoduje zmiany tak w samym Planie jak i przyszłości samej duszy. Ale to tylko moje dywagacje w odczuciach... bo nie wiem jak jest i się pewnie nie dowiem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 28.09.2015 - 11:20
Post #35



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Przecież o tym pisałem "każda magia opiera się o te same prawa hermetyczne" - ma tą samą podstawę
I pisałeś też, że się różnią. Chyba się zaplątaliśmy :P

Muszą, to "prawo" zwie się metoda naukowa :P
Jak magia chaosu to zlepek różnych systemów hermetycznych.

No jednak nie. Metody naukowe się różnią w zależności od badanego zjawiska i od objętej metody. Przykładowo fizyka teoretyczna i doświadczalna stosują inne metody.
Także nie wszystkie istniejące rzeczy da się zbadać metodą naukową, przynajmniej dzisiaj, i jest to choćby metafizyka, duchowość, czy jak je nazwać...
Poza tym pewien wspólny mianownik dla współczesnych badań nie wydaje mi się dobrym porównaniem dla hermetyzmu, bo nie obejmuje on wszelkich systemów magicznych, np. magii chaosu. To magia chaosu obejmuje hermetyzm i coś ponad to.
A zlepek różnych systemów hermetycznych, takich samych u podstawy (bo hermetyczne), to inaczej po prostu hermetyzm. Zaś magia chaosu to coś innego. Może korzystać z hermetyzmu, ale nie musi.

Tu raczej chodzi o energie i takie tam, a nie o kule :D Ale kula też ma bieguny, jak ją zakulasz :P
"Bieguny" przestrzeni to ekspansja i grawitacja, dwa przeciwieństwa.

Napisałeś, że "wszystko", to ja zdementowałem, że nie wszystko. A jeśli jest i to, to jest prawdopodobieństwo, że jest tego więcej. W kwestiach energii również.
Kula nie ma biegunów. Elipsa owszem, ale nie kula. Ziemia ma bieguny magnetyczne, ale to co innego. Geometrycznie kula nie ma biegunów, albo ma ich nieskończoność, zależy jak na to spojrzeć.
Przestrzeń to przestrzeń, ekspansja i grawitacja to już ruch w przestrzeni, a nie przestrzeń. Co więcej, gdy coś się do jednego zbliża, od drugiego może się oddalać, więc nie ma ekspansji i grawitacji, jako dualne skrajne pojęcia, ale przestrzeń jest usiana wielowymiarową siatką przyciągania i odpychania, stąd biegunów musiałoby być mnogość. Chyba, że traktować ekspansję i grawitację, jako dwa przeciwieństwa. Ale to także nie pasuje, bo grawitacja działa ku ciału, w kierunku jego centrum, a ekspansja może być różna, w różnym kierunku, z różnych powodów, niezwiązanych z grawitacją. To, że ekspansja przeciwdziała grawitacji, nie znaczy to, że jest jej przeciwległym biegunem.

Światło widzialne to tylko maleńka część fali elektromagnetycznej, reszty nie postrzegamy, widzimy tylko ciemność, ale tą ciemność dalej wypełniają te same fale elektromagnetyczne tyle, że o innej długości.
Zgadza się, że widzimy tylko małą część całego spektrum światła. Jednak nie oznacza to, że gdy go nie dostrzegamy, to że tam tego światła nie ma. W obiektywnej ciemności nie ma żadnego światła. Nie myl widzianej ciemności od faktycznej ciemności.

Nie wydawałoby się, tylko mają tą samą naturę. Inne skutki? Skutek jest ten sam - wymiana cieplna.
Nie ma odpowiednika? Jak nie jak tak, temperatura plancka 1.4x10^32 Kelwinów :P

Podobno prędkość światła w próżni można pokonać :P
Absolutne zero i temperatura Plancka mają inną naturę. Tu jest ograniczenie, że nie można się ruszać wolniej, niż się nie ruszać, a tu że nie można ruszać się szybciej, niż światełko w próżni. Chociaż zgodnie z teorią względności, to ta sama natura. Ale ciekawe, bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić cząsteczek wibrujących wolniej, niż niewibrujących wcale, za to potrafię sobie wyobrazić szybko wibrujące cząsteczki i jeszcze szybciej i jeszcze szybciej i jeszcze...
Chociaż w sumie ujemna prędkość też jest do wyobrażenia, ale musiałaby odbywać się w innym wymiarze przestrzennym i wówczas trzeba by nadać takiej cząstce znów przeciwny do jej aktualnego kierunek, by ją spowolnić do zera i znów przyspieszyć na plus :P Ale wówczas zero absolutne byłoby punktem przejściowym, a nie jednym z biegunów. Ciekawe :)
Dałeś mi zagwozdkę :)

Tu po prostu chodzi o dualizm, prawda, kłamstwo i tyle :P a ty dorabiasz do tego całą filozofię.
"Prawo biegunowości - Wszystko jest podwójne (dualizm), wszystko ma swoje bieguny, wszystko tworzy parę ze swoim przeciwieństwem, podobne i niepodobne są tym samym, przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze lecz różne w stopniu, skrajności się spotykają, wszystkie prawdy są jedynie półprawdami, wszystkie paradoksy da się pogodzić.
To prawo mówi, że istnieją dwie strony wszystkiego. Rzeczy, które wydają się sobie przeciwne są w rzeczywistości dwoma skrajnościami tej samej rzeczy. Na przykład ciepło i zimno na pierwszy rzut oka wydają się sobie przeciwne ale prawdą jest, że są różniącymi się stopniem przejawem tej samej rzeczy. To samo odnosi się do miłości i nienawiści, wojny i pokoju, zła i dobra, światła i ciemności, energii i materii. Można przejść od nienawiści do miłości, od strachu do odwagi poprzez świadome podniesienie własnych wibracji, starożytne hermetyczne nauki nazywają to sztuką polaryzacji".

Coś może być częściowo prawdą, albo częściowo kłamstwem. Świat nie jest dualny. Dualizm to iluzja. Wschód i zachód - działają na pewnej płaszczyźnie percepcji, jak wschodzące i zachodzące słońce. Ale gdzie na globie zaczyna się wschód, a gdzie zachód? Zachód do Ameryki, a Wschód to Chiny? xP Z kosmosu nie ma wschodu i zachodu, nie ma północy i południa, nie ma góry i dołu, lewej i prawej, jest przestrzeń. Jeśli weźmiesz siebie za punkt odniesienia, to kierunki będą się zmieniały z każdym Twoim ruchem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 28.09.2015 - 11:25
Post #36



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


CYTAT(g00rmik @ 28.09.2015 - 11:07) *
Wiele osób traktuje prawo przyciągania, jako lek na każde życiowe zło czy nieszczęście, które go spotyka. Mam tu na myśli osoby, które aktywnie i świadomie je stosują, w każej możliwej formie. Bo jak Pożeracz napisał, co człowiek to system magiczny. Po prostu tak jesteśmy różni, że każdy robi to po swojemu.
Jednak jest jedna myśl, od której nie potrafię się opędzić przy tym temacie. W moim odczuciu aktywne korzystanie z prawa przyciągania zmienia naszą karmę. Nie wiem jak bardzo i w jakich granicach pragnień zawiera się ta negatywna zmiana, ale czuję że coś takiego jest. Wydaje mi się, że wszelkie działanie przeciw Planowi, który dusza wybrała sobie przed wcieleniem, powoduje zmiany tak w samym Planie jak i przyszłości samej duszy. Ale to tylko moje dywagacje w odczuciach... bo nie wiem jak jest i się pewnie nie dowiem.

A co jeśli wg. owego Planu, ktoś miał świadomie korzystać z prawa przyciągania (zakładając, że istnieje w takiej formie, w jakiej się uważa)? A co to jest Plan, nie ma wolnej woli? A jak nie ma, to cokolwiek byśmy nie zrobili, znaczy że i tak musiało to się odbyć wg. tego Planu, nie?
A jeśli mamy wolny wybór czy iść wg tego Planu, to najpierw musielibyśmy go znać, czy nie tak? Chyba, że go w jakiś sposób czujemy...
A czym jest karma? Jeśli zaczynamy interesować się czymś, to badamy to, uczymy się tego, to jest nasza karma. Interesujemy się czymś, popełniamy w tym błędy i zbieramy tego konsekwencje i nasza wiedza w tym rośnie. Co w tym złego? Mamy więc niczym się nie interesować, żeby nie naruszać karmy? Nie da się przecież od razu wszystkiego robić bezbłędnie. Jeśli ktoś nie popełnia błędów, znaczy że nie próbuje czegoś nowego. A w ogóle niepróbowanie niczego nowego, nieraz to błąd (bo jedno, że zamykamy się na resztę rzeczywistości, a drugie że nie raz stajemy się bezbłędnymi mistrzami w robieniu czegoś błędnego). Czasem trzeba spróbować czegoś nowego, a czasem zostać przy starym, równowaga.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 28.09.2015 - 20:57
Post #37


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 271

Notatnik


Tak... rozumiem Cię, jestem rozdarty. Plan, czy jak się tego nie nazwie, dalej dla części mnie brzmi jak herezja. Ale inna część, ta intuicyjna jakoś już się tak nie burzy. Jest to przyczynkiem dużej ilości straconego na przemyślenia czasu. Choć może nie straconego, jeśli efektem będzie jakiś wniosek :)
A co jeśli wolną wolę zdefiniujemy inaczej, nie jako możliwość wyboru... a złudzenie możliwości wyboru, jako efekt odcięcia od Planu. To również brzmi dziwnie, ale w tej formie dla mnie jest bardziej zjadliwe do dalszej analizy. Wiem, że przekracza to moje rozumienie, a jednak wiele wydaje się rozwiniętych duchowo osób, w pewnym momencie dostrzega tak istnienie Planu, jak powiązania z kronikami akaszy. Nie wiem, na razie myślę... ale następny wniosek jest taki, że samo dążenie wydające się stagnacją jest również jakąś drogą, która ma sens.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki g00rmik za ten przydatny wpis:
Pożeracz Chmur
Lisk
post 29.09.2015 - 01:34
Post #38


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


I pisałeś też, że się różnią. Chyba się zaplątaliśmy :P
Są identyczne w swojej naturze lecz różne w stopniu :)

No jednak nie. Metody naukowe się różnią w zależności od badanego zjawiska i od objętej metody. Przykładowo fizyka teoretyczna i doświadczalna stosują inne metody.
I tak potem fizycy teoretycy swoje teorie muszą poddać falsyfikacji, zgodnie z metodą naukową.

To magia chaosu obejmuje hermetyzm i coś ponad to. A zlepek różnych systemów hermetycznych, takich samych u podstawy (bo hermetyczne), to inaczej po prostu hermetyzm. Zaś magia chaosu to coś innego. Może korzystać z hermetyzmu, ale nie musi.
Korzysta na nieświadomce :P Legendy mówią że Hermes napisał ponad 30000 ksiąg. Magia chaosu to odgrzewany kotlet.

Napisałeś, że "wszystko", to ja zdementowałem, że nie wszystko. A jeśli jest i to, to jest prawdopodobieństwo, że jest tego więcej. W kwestiach energii również.
Wszystko i energia też, równoważność masy i energii E=mc^2

Kula nie ma biegunów. Elipsa owszem, ale nie kula. Ziemia ma bieguny magnetyczne, ale to co innego. Geometrycznie kula nie ma biegunów, albo ma ich nieskończoność, zależy jak na to spojrzeć.
Przestrzeń to przestrzeń, ekspansja i grawitacja to już ruch w przestrzeni, a nie przestrzeń.

Zakręć kulą to zobaczysz jej bieguny, ale tu nie chodzi o takie "bieguny", tylko o dualizm.
Nie bardzo, ekspansja i grawitacja to nie ruch w przestrzeni, to przestrzeń się rozszerza, ekspanduje, a grawitacja to zakrzywienie w przestrzeni.

Zgadza się, że widzimy tylko małą część całego spektrum światła. Jednak nie oznacza to, że gdy go nie dostrzegamy, to że tam tego światła nie ma. W obiektywnej ciemności nie ma żadnego światła. Nie myl widzianej ciemności od faktycznej ciemności.
"Faktyczna" ciemność nie istnieje, ciemność to tylko to czego nie widzimy.

Podobno prędkość światła w próżni można pokonać :P
Absolutne zero i temperatura Plancka mają inną naturę. Tu jest ograniczenie, że nie można się ruszać wolniej, niż się nie ruszać, a tu że nie można ruszać się szybciej, niż światełko w próżni.

Są identyczne w swojej naturze lecz różne w stopniu, to dwa bieguny tego samego, temperatury.
I tu nie chodzi o prędkość światła, bardziej o przekazywanie energii wewnętrznej.

Coś może być częściowo prawdą, albo częściowo kłamstwem. Świat nie jest dualny. Dualizm to iluzja
Świat w którym teraz żyjemy to "iluzja", i jest dualny :P
"Zasada dwoistości może wydawać się prawdziwa w naszym fizycznym i mentalnym świecie. Jednak na płaszczyźnie duchowej wszystko jest jednością”.

Z kosmosu nie ma wschodu i zachodu, nie ma północy i południa, nie ma góry i dołu, lewej i prawej, jest przestrzeń. Jeśli weźmiesz siebie za punkt odniesienia, to kierunki będą się zmieniały z każdym Twoim ruchem.
Istnieje uniwersalny punkt odniesienia - promieniowanie tła :)
"Po odkryciu przez A.A. Penziasa i R.W. Wilsona promieniowania reliktowego powstała nowa możliwość ustalenia uniwersalnego inercjalnego układu odniesienia. Okazało się bowiem, że promieniowanie to wykazuje bardzo wysoki stopień jednorodności. I tak mierząc przesunięcie ku czerwieni (a w przeciwnym kierunku przesunięcie ku fioletowi) tego promieniowania udało się wyznaczyć prędkość naszej galaktyki w ruchu wokół jej centrum. Można zatem zdefiniować uniwersalny inercjalny układ odniesienia jako taki, w którym promieniowanie reliktowe nie jest przesunięte ku czerwieni w żadnym kierunku".

Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Szaweł
Pavveł
post 29.09.2015 - 11:40
Post #39



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


I tak potem fizycy teoretycy swoje teorie muszą poddać falsyfikacji, zgodnie z metodą naukową.
Metoda naukowa rości sobie monopol na wszelkie poznanie, a niesłusznie. Pomijając już fakt, że nauka nie akceptuje groma rzeczy, które istnieją, i ich nie rozumie... Życie ludzkie obfituje w wiele doświadczeń, doznań, które stanowią podstawę do subiektywnego rozumienia, co sprawdza się i istnieje w obiektywnym świecie, a co nauka nawet nie zbliża się do wyjaśnienia tego, tak jak mapa nigdy nie będzie terenem.
Podobnie hermetyzm nie ma prawa rościć sobie wyłączności na prawdę.

Korzysta na nieświadomce :P Legendy mówią że Hermes napisał ponad 30000 ksiąg. Magia chaosu to odgrzewany kotlet.
Jeśli korzysta, to bardzo świadomie, ale się od tego nie uzależnia, bo jest ponad/poza tym.
Haha, legendy, no tak :)
Chyba hermetyzm to odgrzewany kotlet, bo stary, ale próbuje się go wskrzesić na siłę, co skutkuje nieraz śmiesznymi wierzeniami.
Magia chaosu zaś to modernistyczne podejście do magii, które łączy całą dotychczas zdobytą przez ludzkość wiedzę, przynajmniej taki ma zamiar/założenie. Nie jest zacofana, a wręcz przeciwnie, jest najwyższym stopniem do jakiego ewoluowało ludzkie zrozumienie. W pewnym sensie tylko, bo nie do końca zgadzam się ze wszystkim w magii chaosu, aczkolwiek ma ciekawe, warte przyjrzenia się, poglądy. I dla tych, którzy pragną się z nią zapoznać, dam radę, by używać inteligencji bardziej, niż zwykle, bo jak chyba prawie w każdym systemie, są ludzie, którzy go przeinaczają i psują jego dobre imię. Podobnie tutaj, wiele książek jakie przeczytacie o magii chaosu, przeczy samym zasadom magii chaosu, sprawiając wrażenie kolejnego systemu hermetycznego, powstałego z połączenia kilku różnych. Nie wszystko, co napiszą, że jest magią chaosu, jest magią chaosu w istocie. Panuje tu niestety pewna dezinformacja. Ale cóż, bywa.

Wszystko i energia też, równoważność masy i energii E=mc^2
xD No i jaka tu rozmowa.
Wykazałem przed chwilą, że kula nie ma biegunów, a Ty nadal, że wszystko x)))))

I jak podany przez Ciebie wzór odnosi się do biegunowości? Że masa bez energii to przeciwieństwo energii bez masy? Na pewnej płaszczyźnie materia i energia są od siebie zależne, ale powiedzenie, że mają taką samą naturę we wszystkich płaszczyznach, to nadużycie. Wiązka światła to nie to samo, co kamień, inaczej oddziałują z otoczeniem, mają inną naturę. Ale oba można rozczepić na pojedyncze cząstki, więc w tym sensie mają jednakową. Zależy jak na to spojrzeć. Ale nie mają jednakowej bezwzględnie, w całości.

Zakręć kulą to zobaczysz jej bieguny, ale tu nie chodzi o takie "bieguny", tylko o dualizm.
Nie bardzo, ekspansja i grawitacja to nie ruch w przestrzeni, to przestrzeń się rozszerza, ekspanduje, a grawitacja to zakrzywienie w przestrzeni.

Ja nie mówię o kręcącej się kuli, tylko nieruchomej. No o dualiźmie cały czas mówimy, dualizm ma bieguny.
Jest taka teoria, że grawitacja to zakrzywienie przestrzeni, owszem. Ale ekspansja nie jest przeciwieństwem grawitacji, lecz antygrawitacja.
I przestrzeń, która się rozszerza, musi gdzieś się znajdować, prawda? W jakiejś innej, nieruchomej względem niej, przestrzeni. W jakimś układzie współrzędnych, czy w jakiejś pojemności. To, co nazywasz przestrzenią, to tylko w pewnym sensie "droga", w porównaniu do całego "pola".

"Faktyczna" ciemność nie istnieje, ciemność to tylko to czego nie widzimy.
To, że nie widzisz swojego tyłka, nie znaczy że jest skąpany w ciemności.
No ale ok. Rzeczywiście trudno znaleźć faktyczną ciemność, bo prawie wszędzie coś jest, ale teoretycznie nominalnie jest taki twór, po prostu brak energii, lecz rzeczywiście w praktyce raczej go nie uświadczymy.

Świat w którym teraz żyjemy to "iluzja", i jest dualny :P
"Zasada dwoistości może wydawać się prawdziwa w naszym fizycznym i mentalnym świecie. Jednak na płaszczyźnie duchowej wszystko jest jednością”.

Zdaje mi się, że teraz sam sobie zaprzeczyłeś :)

Istnieje uniwersalny punkt odniesienia - promieniowanie tła :)
"Po odkryciu przez A.A. Penziasa i R.W. Wilsona promieniowania reliktowego powstała nowa możliwość ustalenia uniwersalnego inercjalnego układu odniesienia. Okazało się bowiem, że promieniowanie to wykazuje bardzo wysoki stopień jednorodności. I tak mierząc przesunięcie ku czerwieni (a w przeciwnym kierunku przesunięcie ku fioletowi) tego promieniowania udało się wyznaczyć prędkość naszej galaktyki w ruchu wokół jej centrum. Można zatem zdefiniować uniwersalny inercjalny układ odniesienia jako taki, w którym promieniowanie reliktowe nie jest przesunięte ku czerwieni w żadnym kierunku".

I tu potwierdziłeś to, co napisałem, dziękuję :D

Pozdro ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 30.09.2015 - 06:04
Post #40


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


Metoda naukowa rości sobie monopol na wszelkie poznanie, a niesłusznie. Podobnie hermetyzm nie ma prawa rościć sobie wyłączności na prawdę.
Niesłuszny to jest pogląd, że nauka rości sobie monopol na wszelkie poznanie :/



Hermetyzm też nie ma monopolu na prawdę, pisałem tylko, że każda magia opiera się o te same prawa które już dawno temu opisał hermetyzm :) Czy ja pisałem, że hermetyzm jest lepszy od magi chaosu? nie, kto co woli... ale ja tam nie preferuje systemów stworzonych przez illuminati, ani technik opartych o masturbacje XD

wiele książek jakie przeczytacie o magii chaosu, przeczy samym zasadom magii chaosu
A hermetyzm jakoś niema z tym problemu (prawo biegunowości), magia chaosu jeszcze do tego nie doszła? :D I to jest ten "najwyższy stopień do jakiego wyewoluowało ludzkie zrozumienie"? no to nieźle...

No i jaka tu rozmowa. Wykazałem przed chwilą, że kula nie ma biegunów, a Ty nadal, że wszystko x))))) Ja nie mówię o kręcącej się kuli, tylko nieruchomej. No o dualiźmie cały czas mówimy, dualizm ma bieguny.
Już pisałem, że tu nie chodzi o takie "bieguny" tylko, plus i minus, przeciwieństwa...
Brzeg kuli jest inny z zewnątrz niż z wewnątrz, jest na opak :P

I jak podany przez Ciebie wzór odnosi się do biegunowości? Że masa bez energii to przeciwieństwo energii bez masy? Na pewnej płaszczyźnie materia i energia są od siebie zależne, ale powiedzenie, że mają taką samą naturę we wszystkich płaszczyznach, to nadużycie. Wiązka światła to nie to samo, co kamień, inaczej oddziałują z otoczeniem, mają inną naturę. Ale oba można rozczepić na pojedyncze cząstki, więc w tym sensie mają jednakową. Zależy jak na to spojrzeć. Ale nie mają jednakowej bezwzględnie, w całości.
Tak że masa i energia są tym samym, to dwie skrajności, "są identyczne w swojej naturze lecz różne w stopniu". A niby dlaczego kamień i światło ma reagować tak samo? to raczej nie jest dualizm :P I co to są te "płaszczyzny"?

Jest taka teoria, że grawitacja to zakrzywienie przestrzeni, owszem. Ale ekspansja nie jest przeciwieństwem grawitacji, lecz antygrawitacja. I przestrzeń, która się rozszerza, musi gdzieś się znajdować, prawda? W jakiejś innej, nieruchomej względem niej, przestrzeni. W jakimś układzie współrzędnych, czy w jakiejś pojemności.
A jest jakaś inna? :)
Antygrawitacja jest analogiczna, podobna do grawitacji, ale nie jest jej przeciwieństwem, chociaż sama nazwa to sugeruje. Antygrawitacja tak jak grawitacja jest zależna od rozkłasu energi w przestrzeni, zaś ekspansja nie, tu rozszerza się sama przestrzeń.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Antygrawitacja
I nie, nie musi bo zakrzywienie i ekspansja to "wewnętrzna" cecha przestrzeni. Nie musi, ale i tak prawdopodobnie znajduje się w 5wymiarowej przestrzeni.

Zdaje mi się, że teraz sam sobie zaprzeczyłeś :)
No to ci się zdaje :D Dualizm w najwyższym zrozumieniu nie istnieje, co nie zmienia faktu, że nasz świat jest dualny :)
"Zasada dwoistości może wydawać się prawdziwa w naszym fizycznym, astralnym i mentalnym świecie. Jednak na płaszczyźnie duchowej wszystko jest jednością".

I tu potwierdziłeś to, co napisałem, dziękuję :D
Noo, że kierunki jako takie nie istnieją, ale dualizm jest dalej, absolutny układ odniesienia (promieniowanie tła) i ty :D
https://pl.wikipedia.org/wiki/Absolutny_uk%...2ad_odniesienia
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Szaweł
Pavveł
post 30.09.2015 - 08:17
Post #41



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Niesłuszny to jest pogląd, że nauka rości sobie monopol na wszelkie poznanie :/
No jak to nie? Podobnie jak kościół rości sobie monopol na wiarę, wszystko co jest inaczej niż kościół mówi, to dzieło szatana x) Podobnie wszystko, co nie jest badane metodą naukową, to dla naukowców herezja. Ba, nawet badane metodą naukową rzeczy nieraz są dla pozostałych naukowców herezją x)
Haha, gość w filmiku mówiać, że są rzeczy, których nauka nigdy nie będzie w stanie zbadać, mówi jednocześnie, że albo coś się da poznać nauką, albo wcale xDD No świetnie.
A prawo nieoznaczoności nie musi do końca być bezwzględnie prawdziwe.
Nieraz się okazywało, gdy wszyscy myśleli tak, a znalazł się ktoś kto myślał inaczej i to on miał rację. Nieraz okazywało się, że wszyscy myśleli, że coś jest niemożliwe, ale był ktoś, kto o tym nie wiedział i on tego dokonywał ;)

Hermetyzm też nie ma monopolu na prawdę, pisałem tylko, że każda magia opiera się o te same prawa które już dawno temu opisał hermetyzm :) Czy ja pisałem, że hermetyzm jest lepszy od magi chaosu? nie, kto co woli... ale ja tam nie preferuje systemów stworzonych przez illuminati, ani technik opartych o masturbacje XD
Czyli przeczysz sam sobie. Bo mówiąc monopol na prawdę chodziło mi o tożsame pojęcie z monopolem na magię. I mówię Ci, że nie każda magia opiera się o te same prawa, choćby magia chaosu, a pewnie i jeszcze niejedna, która nie została usystematyzowana. Pisałeś też, że hermetyzm jest lepszy od magii chaosu, bo hermetyzm ją zawiera i jest jej podstawą, a to nieprawda totalna.
Ja też nie preferuję bezkrytycznego łykania całego wora poglądów, ale uważam że paru punktom tego systemu warto się przyjrzeć. Albo sobie żartujesz z tą masturbacją, albo nie znasz dobrze tego systemu, bo tu chodzi o wywołanie gnozy, pod którą może podchodzić także orgazm, ale nie musi. Co więcej to z gnozą, to też w sumie wierzenie w jakiś system, więc wg magii chaosu powinno móc zostać pominięte w działaniu magicznym przez odpowiednio wprawnego maga, ale uważam że nasze struktury myślenia zostały tak już ukształtowane, że byłoby to trudne i niebezpieczne, bo mogłoby rozwalić normalne myślenie xP i prowadzić do niekontrolowanej mocnej manifestacji.

A hermetyzm jakoś niema z tym problemu (prawo biegunowości), magia chaosu jeszcze do tego nie doszła? :D I to jest ten "najwyższy stopień do jakiego wyewoluowało ludzkie zrozumienie"? no to nieźle...
Hermetyzm ma z tym olbrzymi problem. Albo nie ma go, bo zezwala na szajs i szarlataństwo. Jest mnóstwo naiwności i nierzetelności w systemach, które powołują się na podstawy hermetyczne, a które są bardziej zabawą w przebierańców, niż praktykowaniem prawdziwej magii.
Na pewno w pewnych aspektach wyższy, niż hermetyzm, bo zdaje sobie sprawę z faktycznego wpływu świadomości na kształt rzeczywistości, a także włącza dorobek nauki, czyniąc to wszystko bardziej sensownym, skutecznym i szybszym i obdartym z nieraz bezsensownych dodatków, które do dziś funkcjonują nieraz w systemach opartych na hermetyzmie.

Już pisałem, że tu nie chodzi o takie "bieguny" tylko, plus i minus, przeciwieństwa...
Brzeg kuli jest inny z zewnątrz niż z wewnątrz, jest na opak :P

O no racja, nieźle :P O tym nie pomyślałem.
Ok, ale co w takim razie z wypełnioną sferą? :)

Tak że masa i energia są tym samym, to dwie skrajności, "są identyczne w swojej naturze lecz różne w stopniu". A niby dlaczego kamień i światło ma reagować tak samo? to raczej nie jest dualizm :P I co to są te "płaszczyzny"?
Przy czym stopień zmienia ich naturę, no ciekawe. Tak jak woda w różnej temperaturze ma różne stany i zachowuje się różnie. Dualizm mówi o dwóch stanach, a nie o różnych.
Kolory też nie są tylko czarne i białe i nawet nie tylko odcienie szarości pomiędzy nimi, ale mają różne kolory, a w dodatku różne właściwości świetlne, jak luminescencja, itp. itd. Nie wszystko jest dualistyczne.
Płaszczyzny to takie "nienaukowe", inne określenie na różne aspekty, kąty widzenia, poziomy percepcji, coś w tym stylu.

A jest jakaś inna? :)
Antygrawitacja jest analogiczna, podobna do grawitacji, ale nie jest jej przeciwieństwem, chociaż sama nazwa to sugeruje. Antygrawitacja tak jak grawitacja jest zależna od rozkłasu energi w przestrzeni, zaś ekspansja nie, tu rozszerza się sama przestrzeń.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Antygrawitacja
I nie, nie musi bo zakrzywienie i ekspansja to "wewnętrzna" cecha przestrzeni. Nie musi, ale i tak prawdopodobnie znajduje się w 5wymiarowej przestrzeni.

Oprócz tych, które nie znamy, owszem.
To chyba wikipedia jest nielogiczna, albo/i niedouczona.
Po pierwsze antygrawitacja była badana i użyta przez Niemców w czasach około IIWŚ.
Po drugie sam sobie przeczysz, skoro grawitacja jest zależna od rozkładu energii w przestrzeni, zaś ekspansja nie, to nie mają tej samej natury, a różnego stopnia.
Ta cała ekspansja przestrzeni to tylko teoria.

No to ci się zdaje :D Dualizm w najwyższym zrozumieniu nie istnieje, co nie zmienia faktu, że nasz świat jest dualny :)
"Zasada dwoistości może wydawać się prawdziwa w naszym fizycznym, astralnym i mentalnym świecie. Jednak na płaszczyźnie duchowej wszystko jest jednością".

No więc nie wszystko ma bieguny :D I wracamy do punktu wyjścia...
I niekoniecznie tylko w najwyższym. Dzień i noc funkcjonuje na globie, ale w już w kosmosie coś takiego nie istnieje.

Noo, że kierunki jako takie nie istnieją, ale dualizm jest dalej, absolutny układ odniesienia (promieniowanie tła) i ty :D
Ale to już inny układ - ja i promieniowanie tła, a ja i przestrzeń wokół mnie w kosmosie, a jeszcze ja i przestrzeń wokół mnie na Ziemi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 01.10.2015 - 08:55
Post #42


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


No jak to nie? Podobnie jak kościół rości sobie monopol na wiarę, wszystko co jest inaczej niż kościół mówi, to dzieło szatana x) Podobnie wszystko, co nie jest badane metodą naukową, to dla naukowców herezja.
No nie, bo nauka może się zmienić jeśli zajdzie taka potrzeba.
"Paradygmat naukowy nie jest do końca "święty" – zawsze można próbować go "podgryzać", jeśli zaś wymyśli się lepszy i bardziej kreatywny niż poprzedni, to stary ulega zmianie. Odróżnia to wyraźnie poprawny paradygmat nauki od np. wierzeń religijnych".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_naukowa

Haha, gość w filmiku mówiać, że są rzeczy, których nauka nigdy nie będzie w stanie zbadać, mówi jednocześnie, że albo coś się da poznać nauką, albo wcale xDD No świetnie.
No to chyba źle zrozumiałeś :/ Są rzeczy, których nauka nigdy nie będzie w stanie zbadać, ale to co jest do zbadania da się poznać za pomocą nauki, proste i logiczne.

A prawo nieoznaczoności nie musi do końca być bezwzględnie prawdziwe.
Nieraz się okazywało, gdy wszyscy myśleli tak, a znalazł się ktoś kto myślał inaczej i to on miał rację.

W materialnym świecie jest bezwzględna, zasada nieoznaczoności wynika z samej natury rzeczywistości.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_nieoznaczono%C5%9Bci

Czyli przeczysz sam sobie. Bo mówiąc monopol na prawdę chodziło mi o tożsame pojęcie z monopolem na magię. I mówię Ci, że nie każda magia opiera się o te same prawa, choćby magia chaosu, a pewnie i jeszcze niejedna, która nie została usystematyzowana. Pisałeś też, że hermetyzm jest lepszy od magii chaosu, bo hermetyzm ją zawiera i jest jej podstawą, a to nieprawda totalna.
Nie pisałem, że jej podstawą jest hermetyzm, tylko prawa hermetyczne tzw. prawa uniwersalne. Magia może być różna, ale rządzą nią te same prawa.

Albo sobie żartujesz z tą masturbacją, albo nie znasz dobrze tego systemu, bo tu chodzi o wywołanie gnozy, pod którą może podchodzić także orgazm, ale nie musi.
A tam gnozy, chodzi o ominięcie świadomego umysłu, można to zrobić medytując, ale większość zwoleników magi chaosu woli jednak pompować budyń :D

Hermetyzm ma z tym olbrzymi problem. Albo nie ma go, bo zezwala na szajs i szarlataństwo. Jest mnóstwo naiwności i nierzetelności w systemach, które powołują się na podstawy hermetyczne, a które są bardziej zabawą w przebierańców, niż praktykowaniem prawdziwej magii.
Na szajs i szarlataństwo to zezwala magia chaosu, jak najpopularniejsze sposoby na aktywacje sigila to masturbacja, szczanie i wyobrażanie sobie śmierci wroga, normalnie peace and love... XD
No a sigile to przecież centralny element magii chaosu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sigil

no racja, nieźle :P O tym nie pomyślałem.
Ok, ale co w takim razie z wypełnioną sferą? :)

Kulą :) Bryłą, zbiorem punktów przestrzeni.

Przy czym stopień zmienia ich naturę, no ciekawe. Tak jak woda w różnej temperaturze ma różne stany i zachowuje się różnie. Dualizm mówi o dwóch stanach, a nie o różnych.
Kolory też nie są tylko czarne i białe i nawet nie tylko odcienie szarości pomiędzy nimi, ale mają różne kolory, a w dodatku różne właściwości świetlne, jak luminescencja, itp. itd. Nie wszystko jest dualistyczne.

Ich natura się nie zmienia, zmienię się tylko stopień - energia lub masa. Tak się zaczynam zastanawiać czy wgl czytasz co pisze? :/ Biegunowość mówi o dwóch stanach, ale ich stopień może być różny - "Przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze lecz różne w stopniu", np czarny i biały, a odcienie szarość to stopnie, natężenie tych dwóch stanów.
Przecież każdy kolory ma swoje przeciwieństwo.
Luminescencja to właściwość świetlna kolorów? Że niby co?
W materialnym świecie wszystko jest dualistyczne nawet materia, tylko jedna rzecz nie jest - nasze prawdziwe "ja"

sam sobie przeczysz, skoro grawitacja jest zależna od rozkładu energii w przestrzeni, zaś ekspansja nie, to nie mają tej samej natury, a różnego stopnia.
Ta cała ekspansja przestrzeni to tylko teoria.

Grawitacja jest zależna od rozkładu energii, zaś energia ekspansji od rozkładu przestrzeni :)
Tylko teoria, teoria naukowa to nie to samo co "teoria" w powszechnym mniemaniu.
"Kluczowe znaczenie dla rozróżnienia czy dana teoria jest teorią naukową, czy nie, ma obecnie kryterium falsyfikowalności. Pojęcie to zostało wprowadzone przez Karla Poppera w dziele "Logika odkrycia naukowego" i stanowi podstawę metody naukowej".
http://wiedzoholik.pl/to-tylko-teoria-oto-...naukowych-slow/

Ale to już inny układ - ja i promieniowanie tła, a ja i przestrzeń wokół mnie w kosmosie, a jeszcze ja i przestrzeń wokół mnie na Ziemi.
To tak jak z tymi kolorami, biały (ty) i czarny (absolutny układ odniesienia), a cała reszta to odcienie szarości :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Szaweł

3 Stron V  < 1 2 3 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park