oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Trwaja prace modernizacyjne. Chwilowo nie mozna dodawac postow i brakuje polskich znakow. Przepraszam za utrudnienia. Pracujemy nad tym

9 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Odmienne Stany Swiadomosci
Zbyszek
post 20.06.2008 - 09:37
Post #1


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Wyciszanie si? i zag??bianie w stanach swiadomosci , jest wspania?a zabawa. Jest postrzeganiem naszego wn?trza wype?nionym dzia?aniem. Cia?ka stanowi? rodzaj za?adowanej naczepy, dostarczaj?cej nam zaj?cia. Rozbudzaj? nas i gromadz? w sobie pami?? ?ycia. Zawarta w nich wspomnienia s? podstawa naszego my?leniu, charakteru i ?ród?em intuicji.Przedstawiam ma?y zestaw odczu? jaki osi?gamy w naszej wielocz?onowej konstrukcji nie wnikaj?c czym s? lub czym chcia? bym by by?y..
Stany te osi?ga?em w najdalszych podró?ach jak i przez wyciszenie w sobie wszelkiego ruchu.. Jest to o tyle interesuj?ce ,ze te same doznania wyst?puj? przy 2 ro?nych oddalonych od siebie miejscach sytuacjach i , wskazuj?c wyra?nie ich wspólne pochodzenie ..........Wnioski prosz? samemu z tego wyciagnac.


ATMA-CIA?O DUCHOWE.
Zamieraj?c w stanie czystego ducha, tracimy nasze przywary i stajemy si? wolni od naszych trosk. Nie zazdro?cimy s?siadowi nowego auta ani kole?ance drogich ciuchów. Jeste?my od tej ?yciowej tre?ci wolni. Hm,- jest to wolno?? kastrata.
Poza trwaniem i hipnotyzowaniem nie znalaz?em jakiego? sensownego zastosowania tego stanu swiadomosci bo jest to stan pozbawiony celu. Jest wewn?trznym rodzajem schowka przed ?yciem, wrotami w niepami?? i stanem bezmy?lnej bezczynno?ci. Gdy staje si? nam strasznie przykro i ból rozrywa nasze serce , to wpadamy cz?sto w niego. Jest on stanem nie bycia w ?wiecie trosk i ucieczk? przed obowi?zkiem. Moze by? odczuty jako brak czegokolwiek z utrata czasu i przestrzeni albo jako p?czniej?ce odczucie siebie ,staj?ce si? jedyna p?aszczyzna postrzegania. Gdy p?cznieje, to wzrastaj?ce odczucie siebie jest zaspokojeniem wszelkich potrzeb, d??e?, czy wytyczeniem sobie celów.
Zaw??aj?c swoja p?aszczyzn? duch mo?e przesta? trwa?, mo?e nie by? , staja? si? chwilowo zgubionym :))) .Ta jego w?a?ciwo?? jest postrzegana w przypadku wielu chorób. Cz?sto osoby trac? wszelki kontakt , gubi?c si? w nietrwaniu. Wywo?uje to chyba w nas najwi?ksza panik?, utrzymuj?c w niepewno?ci. Gdzie jeste?my gdy nas nie ma? Gdzie podzia?a si? nasza wieczna istota? Czy mo?e istnie? co? czego mo?e nie by??

CIA?O PRZYCZYNOWE
Nie mog?c si? przedrze? w wy?sze cz??ci poza ducha , przygl?da?em si? odzyskiwaniu procesów umys?owych, ca?ej mojej struktury osobowej. Pojawia?y si? one we mnie skokowo. Z tego niezwyk?ego stanu duchowego , cuci?o mnie wzrastaj?ce ?ycie we mnie. Jako pierwsze odzyskiwa?em rodzaj wewn?trznego ruchu i zdania sobie sprawy ze istnieje i ju? jestem. Zmys?y fizyczne zast?pione by?y jedna wielka pulsuj?ca przestrzeni? a ruch my?li by? odczuwalny jako stalowy ucisk , staj?cy si? wyra?nie postrzegalny, b?d?c moim jedynym wyp?enieniem. Z tej perspektywy nie bylem w stanie odczuwa? zainteresowania tre?ci? mojego ?ycia, gdy? nie mia?em do dyspozycji , ?adnych konkretnych o nim informacji. Cala pami?? mojego indywidualnego trwania, znajdowa?a si? gdzie? po za mn?, pozwalaj?c mi si? p?awic w uczuciu wype?niaj?cej mnie samowiedzy.Rodz?ce si? chcenie by?o ju? ukszta?towane ale jeszcze nie zdecydowane, pojawiaj?c si? bez osobistych ?yczenio-korzysci . W kolejnym ciele mentalnym, dostawa?em po?ywk?-pami?? , mog?c ju? co? konkretnego osi?gn?? i potrafi?c postrzec swoje indywidualne cele i sposoby ich realizacji.

CIA?O MENTALNE
Cuc?c si? z tego stanu, odczuwa?em aktywowanie si? dodatkowej zdolno?ci. Mog?c si? delikatnie rusza? przestrzennie postrzega?em ,ze wzrastaj?ca we mnie wola, z ?atwo?ci? ukierunkowuje uwag? w ro?ne strony a jej ruchowi towarzyszy wyra?ne rozpoznawanie kierunków. Zainteresowanie bie??cymi sprawami wyra?nie si? poprawia?o i moglem ju? swobodnie zaj?c si? rozmy?laniem dotycz?cym moich ?yciowych problemów. Brak zaanga?owania emocjonalnego umo?liwia?o mi beztrosko wnioskowanie bez uczuciowego obci??enia my?li.
Bez towarzystwa uczu? , moglem wyszukiwa? nowe rozwi?zania i zale?no?ci miedzy frapuj?cymi mnie zjawiskami. Operacje my?lowe, ci??kie na codzien do przeprowadzenia, stawa?y si? dziecinnie ?atwe, nie zak?ócane ci??arem obj?cia wszystkich danych w pami?ci.
Towarzysz?ce temu uczucie lekko?ci zachwyca?o mnie latami. Gra na instrumentach czy malowanie stawa?o si? proste . Rec? same prowadzi?y bez zbytniego zastanowienia , podsuwaj?c genialne rozwi?zania. Cia?o fizyczne dawa?o si? doskonale koordynowa? , wyczuwaj?c moje najmniejsze intencje.
Wykonywane ruchy by?y szybkie i pewne. Ich precyzja nie wymaga?a zbytniej mojej ?wiadomej kontroli a pomimo tego osi?ga?em w u?amku sekundy zamierzony cel. Jedyne co dawa?o si? wyra?nie odczuwa? to by?o uczucie zadowolenia , rodzaj euforii, jakiego? rozchodz?cego si? ciep?a na ca?ej mojej postrzegalnej powierzchni. Oczy mia?em wtedy utkwione w nierzeczywistej przestrzeni , nie odczuwaj?c ich fizycznego braku. Tre?? jaka si? zajmowa?em nie potrzebowa?a ich otwarcia. Nie potrzebowa?em równie? s?uchu ani pozosta?ych zmys?ów. By?y mi zb?dne wszelkie zmys?y , odci?gaj?ce jedynie moja uwag? a mo?e raczej niedost?pne dla mnie ,tak jak by ?wiadomo?? ich istnienia by?a mi odebrana.
By?a to dla mnie oaza twórczo?ci.

CIA?O ASTRALNE
Gdy stara?em si? dog??bnie zrozumie? jakie? przesz?e wydarzenia to moim my?lom towarzyszy?y intensywne wspomnienia. O?ywa?y , otoczone ca?ym wachlarzem dozna?. Moglem wtedy prze?ywa? je w pe?ni, przypominaj?c sobie okoliczno?ci w jakich zachodzi?y. Dostrzega?em wtedy u?miech na twarzy i napi?cia jakie towarzyszy?y moim rozmówcom, ich emocjonalne nastawienie. My?l?c o przykrych sprawach odczuwa?em ból lub rodzaj rozlewaj?cego si? wspó?czucia. Te doznania mog?y zast?pi? wystarczaj?co rozmy?lania, staja? si? wy??cznie postrzegaln? prze ze mnie tre?ci?. Tak jak by rozmy?lanie nie dotrzyma?o w atrakcyjno?ci z uczuciom.
Spotkanie z kochanymi lud?mi stawa?o si? wielka uciecha a z wrogami wstrz?saj?cymi spi?ciami. Pojawiaj?ce si? wyra?ne uczucie cia?a dawa?o mi mo?liwo?? przemieszczania si? w trójwymiarowej przestrzeni. Rozpoznawaj w niej strony ?wiata moglem w nich realizowa? swoje zamierzenia. Stawa?y si? one cz?sto jednocze?nie ruchem, tak jak by pomy?lenie o jakiej? czynno?ci by?o jej jednoczesnym wykonaniem. Mog?c ju? korzysta? selektywnie z cia? wy?szych od astralnego ,przesuwa?em ?wiadomo?? w 3 rozpoznawalne mi stany bycia, prze?ywaj?c razem lub ka?de z osobna przenikaj?ce si? ich funkcje

CIA?O ETERYCZNE
Gdy moje zaanga?owanie w nap?ywaj?cych we mnie emocjach wzrasta?o i dawa?em si? im unosi? to mi?o?? wybucha?a p?omieniami a nienawi?? rozrywa?a mnie w gwa?townej eksplozji na strz?py. Nabieraj?c dystansu do emocji moglem je odczuwa? osobno i osobno my?le?. My?l stawa?a si? niezale?na od jej natychmiastowej realizacji. Za to gdy towarzysz?ce mi emocje stawa?y si? wystarczaj?co intensywne , zostawa?y natychmiast realizowane w ciele eterycznym. Ch?? u?ci?ni?cia bli?niego stawa?a si? tym u?ci?ni?ciem. Chc?c kogo? przytulic wychyla?em si? w przestrzeni natychmiast to wykonuj?c. Intensywno?? doznania przekracza?a przezywanie tego w ciele astralnym.

CIA?O FIZYCZNE
Otwieraj?c fizyczne oczy, chwyta?em ?apczywie za papierosa. ?ykaj?c k??by dymu, milk?em przygaszony, nie wiedz?c gdzie si? te wszelkie wspanialosci podzia?y. Zaj?ty codziennym zaj?ciami, nie postrzega?em obezw?adniaj?cych mnie ich wp?ywów. Stawa?y si? one moimi przemiennymi stanami swiadomosci, wype?niaj?cymi mi tre?? ?ycia. Otacza?y mnie przemiennie a ich zmienno?? umyka?a mej uwadze , gdy? ka?dy z tych stanów by? samo wystarczaj?cym dla mnie stanem bycia.

7 cia? niefizycznych, umo?liwia nam przezywanie kilkadziesi?t stanów swiadomosci. Mog? by? aktywne w nas pojedynczo, w grupach lub wszystkie razem jednocze?nie.


UZUPE?NIENIE:
Trafi?em na stonk? o cia?kach w necie. Autor doszuka? si? ich o wiele wi?cej. Jednym s?owem a? 10 cia?ek. :
http://swiatducha.wordpress.com/tag/ciala-subtelne/

Cia?o anupadaka
8 grudzie? 2008 ? ?wiat ducha

Jednak?e jest to do?? trudne, poniewa? jest to wysoko umieszczone cia?o subtelne i troch? trudno jest tu dok?adnie co? powiedzie?. Wpierw przypomnijmy klasyfikacj? cia? i z grubsza ich funkcje:

Cia?o fizyczne ? cenny pojazd w którym ?yjemy

Cia?o eteryczne ? cia?o w?asnej energi subtelnej [chi, prana], zdrowie cia?a

Cia?o astralne [cz??? ni?sza] ? cia?o emocji w?asnych i w?asnych porusze?

Cia?o astralne [cz??? wy?sza] ? cia?o emocji i po??cze? energetycznych pomi?dzy lud?mi

Cia?o mentalne ? ni?sze my?lenie: nazywanie, klasyfikowanie, porównywanie

Cia?o przyczynowe ? poznawanie ci?gów przyczyna ? skutek i dzia?anie na tej podstawie

Cia?o buddialne ? dzia?anie zgodnie z warto?ciami, bardziej pragmatycznie ni? idee

Cia?o atmaniczne ? obiekty idealne [pi?kno, prawda, idee Plato?skie], dzia?anie zgodnie z ide?, idealizm ró?nej ma?ci

Cia?o anupadaka ? dzia?anie z poziomu wolnej woli, wolnego wyboru

Cia?o adi ? nadawanie, przypisywanie znacze? obiektom, wydarzeniom

Dla malej uciechy podaje koj kanal youtuba z 40 filmikami o malowaniu
http://www.youtube.com/user/kunstarena

Njaciekawsze filmik o mojej pracy tworczej:

https://www.youtube.com/watch?v=4SvlXXQk4S0
http://youtu.be/Dzt0GjXGuWM
http://youtu.be/Dzt0GjXGuWM
http://youtu.be/_dqi4rFymZg?list=UUG69E1Mco4OaYI2_8NjlsPg
http://www.youtube.com/watch?v=LOp-7vOBU64...o4OaYI2_8NjlsPg
http://youtu.be/_dqi4rFymZg
http://youtu.be/iGMJAbFwzLw
http://youtu.be/cSpXl9DqBVw
http://youtu.be/8lj_2Y48VSA
http://youtu.be/NDN83qUpOV0
http://www.youtube.com/watch?v=Uk1UyMHLTjM...p;feature=share
http://youtu.be/_dqi4rFymZg?list=UUG69E1Mco4OaYI2_8NjlsPg

http://youtu.be/JxuuwdQ4wI8
http://youtu.be/VpkHty9K-PQ
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
dreamer_the_one, Stranger
Mikulew
post 20.06.2008 - 17:07
Post #2


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1



Czyta?e? Arthur'a Powell'a? Pisze w?a?nie o tych cia?ach dok?adnie, mam ksi??ki i zamierzam przeczyta?.
My?la?em ,?e cia?o duchowe = cia?o przyczynowe
mo?e si? pomyli?em.
Pi?kny artyku? jak narazie pare rzeczy dla mnie niezrozumia?ych ale jak zawsze w przysz?o?ci stan? si? zrozumia?e.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 28.10.2008 - 16:53
Post #3


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


SWIADOMOSC DRZEWA

Siedz?c na starym pniaku, pacn??em ga??zi? w potoku. Rozpryskuj?ca si? woda, chlapa?a pociesznie na boki. Wysun??em astralne stopy ,zanurzaj?c je w zimnej wodzie. Leniwie p?yn?ca woda, dawa?a si? odczu? rw?cym ch?odem. Doznanie by?o zbli?one do fizycznego, cho? odbywa?o si? w niefizycznym planie. Zanurzy?em r?ce w potoku, wskoczy?em ca?y w niego. Unios?em si? jak balon na jego powierzchni, kr?c?c jak rozta?czone li?cie na wietrze. Zamieraj?c w bezruchu, mam skupione oczy w jednym punkcie, ale przesuwam postrzegaj?ca uwag? w miejsce, w którym unosi si? na wodzie moje cia?o astralne. Nie widz? go, ale doskonale czuje jego pozycje i ruch w jaki zosta? wprawiony p?yn?c?, ch?odn? woda. Znikaj?ce za zakr?tem potoku wyobra?ona cze?? mnie, wprawia mnie w panik?. Gdzie jestem, nic ju? nie widz?, ruch , kr?cenie i zimna woda. Zaniepokojony wpadam na chwilk? ?wiadomo?ci? w to miejsce, ale niczego nie potrafi? rozpozna?. Jakie? rozedrgane zamazane plany i bezszelestna pustka. Powrót do cia?a.
Siadam wygodnie na pniaku, rozlu?niam si? i obserwuje ruch zielonkawej wody, zagraconej po brzegi mchem .
Czy mo?na widzie? z zamkni?tymi oczyma?
Kieruje g?ow? do tylu, staraj?c si? wywo?a? pod powiekami obraz otoczenia. Dwie szare , bezkszta?tne linie, pojawiaj? si? mi nagle przed oczyma, wprawiaj?c w zdumienie. Otwar?em je szybko, chc?c sprawdzi?, co si? tam znajduje. Dwa wielkie drzewa stoj? dok?adnie w tym miejscu. Rozbawiony, sprawdzam ponownie, tym razem spogl?daj?c w przeciwna stron?. Pod powiekami pojawiaj? si? mi tym razem trzy szare , rozmazane pnie,- rozpoznaje ich proporcje. Dwa razem i jedno pochylone z lewej strona. Sprawdzam, znowu trafienie. Robi? to wielokrotnie. Drzewo przy strumyku ma z?amanie na wysoko?ci 2 dwóch metro, widz? je dok?adnie, schylone korzeniami w wod?. Sprawdzam,- kolejne trafienie. ?mieje si? do rozpuku, poniewa? tak si? nie da. Nie mo?na przecie? widzie? z zamkni?tymi oczyma.

Oczywi?cie, przygl?da?em si? drzewom i gdzie? w pami?ci siedzi ich obraz. Przywo?uje go teraz i wydaje mi si?, ze je widz?. Ha ha, nie nabior? si?.
CO NIE WIERZYSZ- weso?y g?os narratora. Nie dostrzegam go , przej?ty sytuacja.
Je?li to dzia?a to przejd? si? po lesie, przeskakuj?c strumyk z pniami z zamkni?tymi oczami. Wydawa? mi si? troch? szeroki, pe?no dziur, mo?na z?ama? nog?, -pojawia si? ostrze?enie.
NIE ROBI?BYM TEGO- teraz u?wiadamiam sobie obecno?? niefizycznego towarzysza.
Ha ,ha ,?miejemy si? z??czeni w jednym.
TRZEBA W INNYM MIEJSCU SPRÓBOWA?, podszeptuje, ALE TYM RAZEM NIE ROZGL?DAJ SI? PO OKOLICY.
A jak mo?na by? drzewem, ziemia , ptakiem? Czyta?em, ze ludzie uto?samiaj? si? z przyroda , wyczuwaj?c ich ?wiadomo??, ruch, ich energie.
Podchodz? do gigantycznego drzewa i staram si? do niego przytulic. Nie idzie mi to zbyt dobrze. Czuje gruba kor? jak papier ?cierny na d?oniach, b?oto pod stopami i wilgo?. Cos wci?ga mnie pod obrzydliwa ziemie, zapadam si? nikn?c w ciemno?ci. Brr ,brr, paskudne doznania.
Eh to jaka? lipa, z tym byciem drzewem. Chcia?em z tym drzewem porozmawia?, jak ros?o, jak pada? deszcz i otula? je zimny ?nieg a wci?gn??o mnie jak pokarm w korzenie. W odpowiedzi ?ci?ga mi oczy na rosn?ce drzewko, rosn?ce niedbale w cieniu wielkiego olbrzyma. Jest kar?owate i z?ó?kni?te.
DLATEGO.
Przedzieram si? przez las a? znajduje polank? z wyci?tymi drzewami. O jak pi?knie. Mo?na usi??? wygodnie na powycinanych pniach i si? powygrzewa? jak kocur na s?o?cu. Siadam na pó?metrowym , podci?tym przy ziemi olbrzymie.
Sprawdzam widzenie z zamkni?tymi oczami. Tym razem widz? wszystko odwrotnie. W miejscach gdzie postrzegam grube pnie, rosn? same kije a w miejscu widzianych poszarpanych patyków rosn? pot??ne drzewa. Dziesi?? prób , wszystkie chybione.
TEZ DZIWNE.
Ach to ty to robisz. Nie pozna?em, zagapi?em si?.Ha ha ha.
Spogl?dam na wprost z zamkni?tymi powiekami. Pojawia mi si? obraz rozmazany, obraz dwóch, cienkich, zro?ni?tych drzewek. Spogl?dam w tym kierunku, nie postrzegaj?c niczego co by je przypomina?o. Gdy to sobie u?wiadamiam, moja uwaga zostaje przeci?gni?ta o 30 stopni w prawo. Widze je, dwa bli?niaczo zro?ni?te drzewka, tak jak sobie je wyobrazi?em
A TERAZ JE WIDZISZ ?,- ach to ty to robisz ☺)) Nie rozpoznaje twojego g?osu, jego d?wi?czna barwa wydaje mi si? anonimowa,- kim jeste??
STAN NA PNIU,- wstaje z niego pos?usznie i wskakuje zab?oconymi buciorami.
JESTE? DRZEWEM- wypowiadamy wspólnie. Natychmiast jak na rozkaz , unosz? astralne r?ce do góry i ruszam nimi, staraj?c sobie wyobrazi? jak z nich wyrastaj? ma?e ga??zie. Ko?ysze si? na boki, wewn?trznym nakazem, rozci?gam r?ce, mam ci?gle dwie, rosn?ce wielkie balony o nieokre?lonym kszta?cie.
Trace poczucie mojej formy, nie odczuwaj?c ju? fizycznego cia?a. Jakas pustka wn?trza , staje si? moim kszta?tem. Jestem rura, balonem, wyplenionym szaro?ci?, bez wn?trzno?ci. Wyczuwam wyra?nie moja granice, jak?? otoczk? udzielaj?c? mnie od zewn?trznego ?wiata. Jestem ?lepa ?wiadomo?ci? Zbyszka w stanie atmy, bez woli. Odczuwam siebie jako monolit z jedna dolna cz??ci?, to moja noga, gruba i pot??na.
Czy ono ma ducha? Gdzie si? on znajduje. Wyczyta?em, ze ka?da istota, w??cznie z ro?linami go posiada, w??cznie z minera?ami. On ma by? zal??kiem ?ycia, przyczyna istnienia nap?dzaj?ca swoja energia wzrost ro?lin , zwierz?t i cz?owieka.
W odpowiedzi unosz? si? na par? metrów i spogl?dam pod swoja mocarn? stop?. Z wysoko?ci, dostrzegam otoczenie na 360 stopni. Jest rozmazane ale da si? z tego obrazu wyciagnac jakie? spostrze?enia. Jedna wielka powierzchnia z zarysowanymi i ledwo widocznymi ma?ymi kszta?tami.
Rozpoznaje w sobie percepcje duchowa. Obserwator, postrzegaj?cy ca?ym polem widzenia, bez zdolno?ci koncentracji uwagi na fragmencie widzianego obrazu.Tak ma drzewo? On tak ma?
Stawiam pytania, co zmienia moje postrzeganie, trac? pozycje ?wiadka, biernego obserwatora, staja? si? sob?, porównuj?c? i my?l?ca istota. Czy zapami?tam- wpadam w panik?. Dlaczego si? wyrwa?em, chc?c zapami?ta?, zgubi?em stan odczucia si? drzewem. Nie wiem teraz jak odczuwa si? wole drzewa, zmiesza?em ja z moja, moja jest inna , wartka i samodzielna. Masa pyta? ci?nie mi si? na usta.
Gdzie jeste??

Stoj?c na pniu porz?dkuje my?li. Odczuwam szelest z prawej strony,- id?, zatrwo?enie. Odwracam spontanicznie g?ow? z szeroko otwartymi oczami, kierowany impulsem, konieczno?ci?, wychwytuje wzrokiem spaceruj?cych w oddali. Sto metrów, to za daleko, by us?ysze? cichutkich po sze??dziesi?tce spacerowiczów, trzymaj?cych si? za r?k?. Zamykam oczy, skupiam si? na wra?eniach, s?ysz? jak id?. Ach jak g?upio, stoj? jak lampa na pniaku, co tez oni sobie o mnie pomy?leli.
Uff , jak dobrze, ze nie wida? przyro?ni?tych do mnie ga??zi:)))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
4 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
klucznik, Rachab, SORROW, Stranger
Zbyszek
post 18.04.2009 - 20:27
Post #4


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Sprawdzaj?c cia?ka, zlokalizowa?em siebie w ciele atmicznym. Bylem tam ja?ni?, odczuwaj?cym si? podmiotem , zamar?ym w bezruchu, pozbawionym w?adz umys?owych. Wch?aniaj?c w siebie cia?o mentalne( przyczynowe z mentalnym ni?szym) uzyskiwa?em w tym samo?wiadomym bezruchu wole i zdolno?? do my?lenia, rozumowania. Pojawia?a si? ona we mnie ?wiadoma siebie Ja?ni,- zachodzi?o to pod wp?ywem obecnosci we mnie cia?a ment. Odrzucaj?c z cia?a mentalnego p?aszczyk z pami?ci?, traci?em pami?? siebie, Zbyszka ze swoimi do?wiadczeniami. Trac?c wtedy ego , zapomina?em o sobie Zbyszku , tak jak by zawarta pami?? w p?aszczu mentalnym , umo?liwia?a mi u?wiadomienie sobie mojego indywidualnego trwania, z wypracowanymi prze ze mnie wnioskami w tym ?yciu.
Nie wielka to ró?nica ale umo?liwia?a mi wyra?a? si? s?owem, nadaj?c moim my?lom konkretna, ?atwo wyra?alna tre?? my?l?., oreslajac mój charakter.
Wch?aniaj?c cia?o astralne, od?ywa?em w 3D przestrzeni, mog?c odczuwa? w niej emocjonalne uzupe?nienie my?li, odczuwa? powstaj?cy we mnie ?adunek uczucia.
Nabiera?em wyra?nie odczu? cia?a, bardzo lekkiego i z ?atwo?ci? wytwarza?em formy swoich my?li w otaczaj?cej mnie modelinie astralnej, otaczaj?cej mnie przestrzeni.
Wch?aniaj?c cia?o eteryczne, postrzega?em wzrost ci??aru cia?a i towarzyszy?y mi zbli?one doznania jak w ci??kim ciele fizycznym. Moglem przezywa? bardzo silne emocje i silne przep?ywy energii. Traci?em elastyczno?? i odczucie lekko?ci. Odczucie cia?a atmicznego- JAZNI przykryte zosta?o wype?niaj?ca go tre?ci? my?li.
W ciele fizycznym, utraci?em swobod? , trac?c wgl?d w zakryte dla mnie wy?sze plany. Moje decyzje ograniczone zosta?y twardymi ramami fizycznymi, wymuszaj?c odpowiedzialno?? za my?li staj?ce si? czynem i czu?em si? , ze spacer po lesie miedzy drzewami, zamieni? si? w jazd? rowerem lesna dró?k?, pe?na piachu.

Fragment:


ROZBICI MO?EMY WI?CEJ DO?WIADCZE? ZEBRA? ALE JESTE?MY ROZSYPANYM PIASKIEM NA KTÓREGO POWIERZCHNI NIE UTRZYMA SI? NASZ WSPÓLNY ?WIADEK

Równie? konstrukcja WJ jest mi nieznana, Jak zgromadzona jest w dysku szczegó?owa pami?? cykli reinkarnacyjnych, ka?dego z jego elementów?

Czy MTJ- INSPEKTOR ,istota scalona ze swoich elementów, które uko?czy?y cykle, stanowi form? tego nadzoru, b?d?c samemu malutka cz?stka jeszcze wy?szej cz??ci?

Atma bez ruchu, jak si? po??czy z innymi, to stanowi wykonawcza cze?? W.J,j nie bior?c? udzia?u w cyklach, tej rozbitej ,indywidualnie przezywaj?cej ?wiat,

Rozbite cz??ci okre?li? by mo?na poszukuj?cymi aspektami W.J.:))

O talencie rozbitych elementów ?wiadczy? dorobek ca?ej grupy, co uda?o mi si? wielokrotnie do?wiadczy? na w?asnej skórze, wykorzystuj?c te umiej?tno?ci w ro?nych momentach mojego ?ycia.

MOCARNY INSPEK TO GRUBY INSPEKTOR, maj?cy sporo wch?oni?tych drobin z zako?czonym cyklem.
Staja? si? oddzielona cz?steczk? od W.J, tracimy jej w?adz? umys?owe. odzyskuj?c zast?pcze i aktywuj?ce si? wnikni?ciem w wielowymiarowy ?wiat.
Energia poziomów dostarcza nam co? w zamian, co tracimy, odcinaj?c si? od ?ród?a. Stajemy si? kropelka kondensacji swiadomosci wyszczególnionej z wszech -przenikaj?cego zbiornika substancji duchowej. B?d?c maciupka cz?stka duchowego ?rodowiska ,mamy zawsze mo?liwo?? si? z nim po??czy? w jedno i to szczególnie w niezwyk?ych chwilach naszego ?ycia.
Ma?y otworek sznura, przytwierdzony na czubka g?owy lub ramionach, otwiera wrota, sugeruje nam kierunek podro?y w g??b siebie.

Stan atmicznego bezruchu, nie powinni?my bra? jako ostatni z dost?pnych nam stanów naszego bytu. Jest on jedynie ostatnim stanem z mo?liwych do wyszczególnienia w naszym jednostkowym trwaniu, przed wywróceniem podszewki jestestwa na odwrotna stron?. Cze?? znajduj?ca si? poza stanem atmicznym jest rdzeniem naszej JA?NI, filarem jego drzemi?cej istoty.

W jego byciu bez tre?ci trwania , zatracone zostaje wyobra?enie naszej indywidualnej przestrzeni, która staje si? na tym poziomie ledwo postrzegalnym punktem, ostatnim tchnieniem przed zlaniem si? w jedno. Nie k?opoczmy si? wiec, ?e jest bez czegokolwiek, gdy? nawet ona jest z?udzeniem, reprezentantem czego?, co si? skrywa gdzies indziej i wygl?da jeszcze inaczej, ni? nam si? daje rozpozna? przed z??czeniem ze ?ród?em.
Pe?niejsze opisy atmy,-
JAKO KOLEJN? ILUZJE,-PUNKT ZWROTNY Z NIEWYRA?ALNA ZAWARTO?CI? , stan? si? tre?ci? nast?pnych moich artyku?ów.

Mo?na przypuszcza? ?e za s?owami” MÓJ SYNU” kryje si? ?ród?o, zwracaj?ce na nas swoja uwag? , Poprzez nasza W.J. Bóg b?d?cy matka i ojcem rozsypanych swoich cz??ci, dogl?da nas a my o tym nie wiedz?c, zaliczamy w drodze do NIEGO coraz wi?ksze supe?ki, na wypuszczonym ze ?ród?a strumieniu naszej ja?ni.

Calosc :
http://cialka.net/wspolna-jazn-podsumowani...ej_234.html/pl/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
4 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
klucznik, Rachab, SORROW, Stranger
Stranger
post 18.04.2009 - 20:48
Post #5


Go?? Rodziny
*
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 6

Notatnik


Zbychu post super tyle ze znowu zabardzo zagmatwales momentami nie gupie trop i nie wiem o czym piszesz.
Skoro jestesmy czasami rozwaleni na czasteczki i zawarci w bezruchu nie odczuwamy niczego w kolo gdyz jestesmy nieczuli, to przeciez ktos powinien nas ruszyc mocnym bodzcem zebysmy stali sie wrazliwi na delikatne dzialanie cialek i ich postrzeganie? Zbyt wiele mamy zajec zeby ograniczyc sie do leniuchowania i poglebiania tak delikatnych uczuc ale czasami moze warto by bylo....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 18.04.2009 - 21:46
Post #6


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


To tylko fragment z niespisanej jeszcze ca?o?ci- musisz jeszcze teoche zaczeka? na sk?adny tekst
Ruszaj? nas ca?y czas, nie bój.

Ten bezruch jest jedynie chwilowym luzem, przydatnym przy zmianie biegów. O niego jest ca?y wrzask na ?wiecie.


a tutaj pi?kny tekst o ?wiadomym ?nieniu;
http://zenforest.wordpress.com/2009/03/25/...ces-ewolucyjny/

i naszych mysloksztaltach:
http://zenforest.wordpress.com/2009/04/07/...yslowe-w-aurze/

http://zenforest.wordpress.com/2008/10/14/...-mysloksztalty/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
klucznik, Rachab, SORROW
Stranger
post 20.04.2009 - 11:35
Post #7


Go?? Rodziny
*
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 6

Notatnik


Artykuly bardzo fajne przynajmniej wiadomo o czym autor pisze ;)

Kto powiedzial ze ja sie czegos boje eee?

http://zenforest.wordpress.com/2008/05/07/aura/


Moze przytocz cos z tego co napisales "o niego jest caly wrzask na swiecie", bo nigdzie wrzasku nie zauwazylem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 20.04.2009 - 14:14
Post #8


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Dzisiaj wsta?em prawa noga i tez jako? ju? nie s?ysz?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
6umerang
post 25.04.2009 - 00:39
Post #9


Dziadek do o?ehuf
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 84

Notatnik


CYTAT(Zbyszek @ 18.04.2009 - 21:27) *
pozbawionym w?adz umys?owych



Wyj?tkowo wierz? w twe s?owa Zbychu :p ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 25.04.2009 - 09:28
Post #10


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Fragment: Kiedy wizualizacja staje si? niebezpieczna?

W ci?gu ostatnich kilkunastu lat rozwin??em w sobie zdolno?? postrzegania cia? niefizycznych w ?wiecie fizycznym. Zatrwa?aj?ca wydala mi si? zdolno?? wytwarzania cz?ekokszta?tnych myslokszta?tów, wyra?aj?cych z?o?ona forma tre?? moich pragnie?. Przygl?daj?c si? ludziom jak i zwierz?tom, dostrzeg?em w nich naturalna ?atwo?? z jaka oni równie? je wytwarzali. Wyra?ali przy ich pomocy swoje pragnienia w ro?nych postaciach, od mentalnych poprzez astralne do eterycznych tworów, pot??nych w swym oddzia?ywaniu na otoczenie. Jedna z ich form s? nasze cia?a subtelne, bedace sie ?ród?em dozna?.
Bez swiadomosci ich istnienia, informujemy si? o naszych pragnieniach, my?lach jak i fobiach. Szczególnie te ostatnie, fobie, s? bardzo niebezpieczne. Wytwarzane z obawy , nasze, spontanicznie ,cz?ekokszta?tne, eteryczne i astralne formy my?lowe, s? w stanie wywo?a? szkody, przewraca? dzieci z rowerów a nawet wywo?a? powa?ne kontuzje, gdy bez szacunku kto? z naszych bliskich profanuje, miejsca dla nas szczególnie wa?ne. Wyra?amy wtedy niemy protest, który mo?e zamanifestowa? si? uszkodzeniem czyjego? cia?a.
?wiczenia eksploracji z ograniczona ?wiadomo?ci?, rozwijaj? w nas niebezpieczne dla otoczenia zdolno?? wyra?ania swoich my?li poza cia?em fizycznym. Znaczy to, ze my?limy sobie co? w duchu znajduj?cym si? w ciele fizycznym, gdy tymczasem, nasze osobowe cz??ci,- cia?a subtelne, realizuj? tre?? my?li w warstwach niefizycznych. Ta zdolno?? ?ywego cz?owieka do kreacji poza cia?em, umo?liwia mu szybki sukces, staja? si? jednocze?nie przyczyna wielu nieszcz???.
Zjawisko to jest szczególnie niebezpieczne, gdy nie mamy jeszcze rozwini?tej w pe?ni kontroli nad naszymi nie?wiadomymi reakcjami.
Najlepsi z nas, ok?adaj? pi??ciami niefizycznymi partnera rozmowy, gdy nas zbyt d?ugo zanudza. Zdejmuj? mu za?o?ona przez niego czapk? z g?owy, gdy na dworze ?wieci s?o?ce. Poprawiamy mu ubranie, gdy wystaje mu koszula, lub czeszemy rozczochrane w?osy na bujnej czuprynie, gdy nie we?mie z rana do reki grzebienia.
Najcz??ciej takie uwagi maja miejsce w planie mentalnym i s? jedynie niewinna my?l?, naszym spostrze?eniem. Gdy te spostrze?enia uaktywnia nasz system obronny to wyra?amy je cia?em astralnym. Uwagi takie staja si? wtedy ?atwo postrzegalne osobom na których skupiamy nasza uwag?. Odnosz? one wtedy cz?sto wra?enie dotyku w miejscach na swoim ciele , w których j?trzy si? jaki? problem, lub wydaje im si?, ze kto? zwróci? na co? w nich uwag?, jaka? cech? lub przywar?.

W rzadkich wypadkach, udaje si? nam wyra?a? je nawet w ciele eterycznym, co staje si? szczególnie niebezpieczne.
Gumociasto- cia?o eteryczne, wnika w materie z oporem, mog?c wywo?a? zaburzenia energetyczne jak i skaleczenia w czyim? ciele fizycznym.

Gdy jeste?my ?wiadkiem wypadków, obserwuj?c kogo? bliskiego, cz?sto sami jeste?my jego sprawcami. Jako przyk?ad pos?u?? si? przygoda na schodach. Joa?ka, chc?c zapali? papierosa, wybieg?a tylko my?l? w wyobra?ni, przemykaj?c obok mnie. Niby tak niewinna sprawka a uda?o jej si? mnie potraci? gnaj?cym po schodach cia?em astralnym. W momencie wyobra?ania sobie siebie w palarni, rozkoszuj?c przysz?ym paleniem, wymkn??a nie?wiadomie cia?em astralnym i przebiegaj?c obok mnie, spowodowa?a we mnie zaburzenie równowagi. Malo znacz?ca przygoda umo?liwi?a jej postrzec spontaniczno?? tego zjawiska. W momencie, gdy nasze pragnienia fobie s? symulowane w ciele astralnym to jeszcze pól biedy. Gorzej jest, gdy kto? z do?wiadczeniem w eksploracjach ma ?atwo?? w osi?ganiu zmiennych stanów swiadomosci, ?atwo?? wyobra?ania sobie nawet w ciele eterycznym. Wyobra?anym my?lom towarzyszy niepostrze?enie wykonanie ruchu cia?em niefizycznym na którym jeste?my skoncentrowani, czy do niego chwilowo dostrojeni. W przypadku urzeczywistnienia my?li w ciele eterycznej, wywo?ujemy nawet zmiany fizyczne w ciele obserwowanych osób. Zjawisko jest niepostrzegalne nawet dla najbardziej wprawionych i utalentowanych podró?ników, czego dowodem jest brak dost?pnych tekstów poruszaj?cych zagadnienie.
Przyk?ady: podawanie reki astralnej przy hamowaniu spontanicznych emocji gdy spotkamy kogo? bliskiego, nawyki zawodowe- wykonywania mechanicznych ruchów cia?em astralnym , bicie pi??ciami z w?ciek?o?ci partnera rozmowy, erotyczne dotyki podgl?danych osób, ponaglanie- przepychanie osób stoj?cych w przej?ciu , upominanie, rzucanie si? komu? na szyje z rado?ci.
Przyk?ady te obrazuj? tylko cz??ciowo z?o?ono?? zjawiska, ukazuj?c ich zwi?zek z przezywanymi spontanicznie emocjami.

KIEDY STAJE SI? TO NIEBEZPIECZNE?
Nie b?d?c ?wiadomym ruchów cia?ek poza naszym cia?em fizycznym, stajemy si? gro?ni szczególnie, gdy gnani poczuciem sprawiedliwo?ci pragniemy wymierzy? komu? kare. Zdarzy? si? wtedy mo?e , ze nasi podopieczni dostana rozstrojenia wn?trzno?ci, cz?sto mdlej?c a nawet l?duj?c w szpitalu z utrata swiadomosci , z diagnoza lekarska,- HISTERIA.
Jedynym ratunkiem przed tym nie?wiadomym wymierzaniem sprawiedliwo?ci jest wyciszenie w nas gwa?townych emocji, nadgorliwej ch?ci pomocy, o?wiecania bezrozumnych, czy przekonywania do czego? kogo? na sile.
We wszystkich wy?ej poruszanych przypadkach, stajemy si? wkrótce sami ofiarami, gdy skaleczona osoba zada zemsty w nieswiadomym planie i zmy?la dla nas przysz?e katusze, zastanawiaj?c si? jedynie co si? sta?o, ze tak bola?o.
Szukanie przyczyny tych dolegliwo?ci jest przyzwoleniem naszym pod?wiadomym planom osobowym do szukania sprawcy naszych dolegliwo?ci i gdy nadarzy si? sprzyjaj?ca okazja to ruszymy na niego jak rozsierdzony nosoro?ec. Sprawca naszych tarapatów nie domy?la si? oczywi?cie w tym swojej roli i jedynie strasznie biadoli.
Gdy przegapimy wymierzanie kary, zaj?ci obowi?zkami, to wielokrotnie na sama my?l o naszym nieszcz??ciu ??czymy si? ze sprawca, opró?niaj?c go z jego ?yciodajnej energii. Przelana cz??ciowo w nasza baterie, wzmacnia nas, co odczuwamy satysfakcji.
Gdy wykryjemy ten mechanizm do?adowania si? niemymi pogró?kami, to ju? po nas. Mo?emy zapomnie? szcz??cie osi?gane w?asna praca,- czeka nas NERWICA.


Rozmawiaj?c z dziesi?tkami wspania?ych podró?ników astralnych, zda?em sobie spraw? , ze te zakulisowe mechanizmy wymierzani sprawiedliwo?ci s? uto?samiane z serwitorami, elementalami planów niefizycznych, czy bezpostaciowym przep?ywem energii.
Dla wi?kszo?ci jedyna p?aszczyzna postrzeganego zjawiska jest odbierany przez nich niesprawiedliwy ból,- jako konsekwencja.

Z braku znajomo?ci tych zjawisk, sk?onni jeste?my do przeceniania naszej szlachetno?ci i przypisywania innym nikczemnych w?a?ciwo?ci. Nasza energia jest bezpowrotnie trwoniona a wydumane mechanizmy samoobrony nas wtedy zwodz?,- Pojawia si? w nas pal?cy niepokój,- NIE WYTRZYMAM WI?CEJ.

A wiec gdy chcesz by? szcz??liwy nie blu?nij, nie wyzywaj, nie na?miewaj, bo spieprzysz sobie ?ycie .!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
6 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
danEG, dreamer_the_one, ICE, klucznik, landryna210, Rachab
Zbyszek
post 01.10.2009 - 12:17
Post #11


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Gdy potrzebna jest pomoc!
Wszech?wiat nie jest wsz?dzie jednakowy.
Przenikaj?ce si? sfery, si?gaj? coraz wy?ej w stron? emitera, i s? coraz bardziej rozpr??one. Pomimo tego, ze fizyczny ?wiat pcha si? na wszystkie strony, wzd?u? i wszerz, nie maj?c ko?ca, to kolejne jego sfery, zmieniaj?c wektor, pchaj? si? w g??b siebie i wykraczaj? poza jego powierzchnie. Si?gaj? wy?ej i wy?ej. Ka?da kolejna sfera , ko?cz?c si? tam gdzie fizyczna zaczyna, gna w gór?, by w ko?cu ta najrzadsza dosi?g?a nieba.
Ja?? oderwana od ?ród?a nie zawiera w sobie tych samych w?a?ciwo?ci , które w nim posiada?a. Staja? si? ma?? cz?steczka, trac?c? przymioty swiadomosci, zast?pi?a je innymi, wnikaj?c w wielodymensyjny ?wiat. To on odrodzi? w niej swoja energia, zast?pcze w?adze umys?owe, umo?liwiaj?c samodzielne my?lenie.
To on wytworzy? w niej jej ro?ne sfery psychiczne od woli do rozumu, umo?liwiaj?c przyjecie wykszta?conego w mozole charakteru.
Wnikaj?c w te sferyczne ?wiaty ja??, ma mo?liwo?? wybiorczego ich przezywania.
Mo?e odcina? si? do woli od pozosta?ych, ograniczaj?c w ten sposób ilo?? szumów. Starcza jej wtedy uwagi, by skoncentrowa? si? ja ka?dej z nich osobno , lub parami, unikaj?c dozna?, przypisanych tym odrzuconym. Czuje wtedy ro?ne stany swiadomosci, przesuwaj?c si? po ulubionych kombinacjach aktywnych cia? niefizycznych, b?d?cych przedstawicielem ka?dej ze sfer ?wiata w przestrzeni, która przysz?a z jeszcze wy?szej sfery.
Ja?? mogac my?le?, czu? i chcie?, nie musi by? zawsze m?dra.
Mo?e si? ponie?? wyobra?ni i przezywa? w“ umy?le“ wspomnienia, odcinaj?c si? od autorefleksji. Mo?e snu? bez wysi?ku watki snu, jak w kinie, przezywaj?c mnóstwo emocji. Wytwarza przy tym widoczne dla pozosta?ych postacio- obrazy.
Ka?dy z nas wytwarza ich mnóstwo, gdy tylko tego zapragnie. Odzyskiwa? tak powsta?e twory jest ?apaniem fruwaj?cych mydlanych baniek, gdy ich twórca wydmuchuje je na prawo i lewo. Co nale?y wiec zrobi? i gdzie dotrze?, gdy takie twory zawieraj? w sobie widoczne symptomy bolesnych zaburze?, lub s? wo?aniem o pomoc?
*
W czasie pisania tekstu na forum, przylecia?a do mnie pewna osóbka i przytuli?a. Czuj?c ch?odek, wytworzy?em sobie zbroje, tak jako? spontanicznie, bez zastanowienia, Us?ysza?em wewn?trzny g?os, – NIE TAK. Czuje jak si? rozsuwam na par? metrów w gore , robi?c z siebie jab?o?. Idea rodzi si? spontanicznie, bez mojej intencji, przychodz?c z zewnatrz a jednak z mojego ?rodka. Gdzie ona jest?
TAM.
Fazuje si? natychmiast postrzegaj?c zamglona posta? dziewczyny, przygl?daj?cej mi si? ostro?nie. Nad jej g?ow? zawis?o jab?ku Adama. Tymy razem sam je kszta?tuj? , rozumiej?c intencje.
*
W czasie wielu wspólnych ?wicze? z przyjació?mi, dostrzegli?my, ze pojawiaj?ce si? widoczne postacie s? jedynie astralnym lub mentalnym tworem, dryfuj?cej w przestrzeni Ja?ni. Spogl?daj?c przez w?skie okienko na otaczaj?c? ja przestrze?, puszcza?a mydlane banki z ci?gn?c? si? za ni? rurka..
Twory te oddawa?y charakter my?li, ?ni?cej sobie smacznie w ?ó?ku ?yj?cej osoby, lub zmar?ego, przebywaj?cego gdzie? tam, w przestrzeni kosmicznej.
Dawa?y si? z ?atwo?ci? przywo?a? jak i mo?na by?o do nich bez wysi?ku dotrze?.
Rozmowa z nimi by?a rodzajem komunikacji z podmiotem, zaj?tym jeszcze wieloma takimi rozes?anymi my?lo -szperaczami w przestrzeni kosmicznej. Mia? ich tyle , ze ich nie rejestrowa? ju? uwaga ?wiadomie, cz?sto o nich nawet zapominaj?c. Gdy tym czasem, one zachowuj?c z nim kontakt, borowa?y w jego imieniu jakie? zagadnienie, szukaj?c na nie rozwi?zania.
Taki jest astral z modeliny astralnej, umo?liwiaj?cy Ja?ni przyjmowanie wiele widocznych dla innych form, b?d?cych zwizualizowanym pytaniem.
Co nale?ny wiec zrobi?, gdy krwawi nam serce od wspó?czucia lub ?alu po utraconej osobie?
Zrozumie? ile si? da i przekazywa? ta wiedz? dalej.
Zrozumieniem jest dla mnie u?wiadomienie sobie osobowych planów w?asnej JA?NI i umiej?tne przemieszczania si? miedzy jej poziomami.
A czym jest przekazanie?
Gdy to pierwsze mamy w ma?ym paluszku, to jego dotkniecie jak czarodziejska ró?d?ka budzi ?pi?ca ?wiadomo?? zmar?ego jak i ?ywego, u?wiadamiaj?c mu z?o?ono?? i konsekwencje w?asnych my?li.
Czy s? gro?ne demony, egregory, op?tania? Tak s?, ale tak naprawd? to ich nie ma.

Odpowiedz na pytanie XX
Pisz?c ja?? mam na my?li naszego ducha -samo?wiadomo??, snajpera jeszcze wi?kszego ?wiadomego elementu -W.J.
Dusza okre?lam jego psychik?. Pojecie ?ci?gni?te ze s?ownika.

"Psychika (gr. ψυχή, psyche - dusza), termin odnosz?cy si? do ca?okszta?tu procesów oraz dyspozycji niematerialnych, psychicznych cz?owieka."

"Demon (δαίμων daimon - dos?ownie ten, który co? rozdziela lub ten, który co? przydziela,

Op?taniem okre?lam wredna ingerencje w zarz?dzaniu ja?ni we w?asnej lub czyje? duszy..
Nie potrzeba wielkiej mocy ?wiadomej istocie dostrojonej do innej g?sto?ci, by zaw?adn?? czyja? wola, czyni?c z niego marionetk?, gdy ?yje ona i tkwi z przytroczona ?wiadomo?ci? do cia?a fizycznego.
Przypisywana moc tej istocie jest wywo?ana nasza bezradno?ci i ilo?ci? strat jaki ona nam mo?e wywo?a?.
?wiadome istoty rz?du Wy?szej Ja?ni, s? wolne od takich podchodów i nie uczestnicz? w takich gierkach, Wyklucza to istnienie demonów o takich parametrach duchowych, w planie gdzie si? s?yszy i czuje wspólnie.
Galaktyki ?wiata fizycznego nie ci?gn? si? w niesko?czono??. Znikaj? poza sfera eteryczna, staja? si? pustym polem w przestrzeni kosmicznej, zape?nionej tworami kolejnych sfer.
Nie ma wiec gdzie? daleko obcych nam istot z odleg?ych systemów gwiezdnych w innej g?sto?ci, nie b?d?cych jednocze?nie blisko nas. Wnikaj?ce w nas Jaznie staj? si? cz?stk? swiadomosci , wspólnie przezywaj?c te same doznania.
Sam ?yje jako dwie wspó?pracuj?ce ze sob? ja?nie. Z pomoc? tej drugiej, udaje mi si? przetacza? przez sfery , w których jeden nie wystarcza, gdy? zabraknie uwagi na karko?omnie przeskoki i trwanie w wielu planach jednocze?nie.
Gorzej si? mamy, gdy Ja?? wkracza w kogo? ze swoim indywidualnym baga?em do?wiadcze?, z w?asnymi cia?ami subtelnymi, zawieraj?cymi w sobie jego historie rozwoju.
W?a?ciciel zepchni?ty mo?e by? wtedy w ciemnice, w swoje jedynie chwilowo aktywne na codzien, nie?wiadome cz??ci, odcinaj?c si? od tych, wspó?tworz?cych z Ja?ni? rozumowanie. Mo?e si? wtedy drze? nieswojo jak zwierze, szczerzyc z?by i gry?? jak op?taniec. Jest jednak zawsze tym samym podmiotem, pozbawiony jedynie pe?ni umys?u.
Nie planuje w najbli?szym czasie dok?adniejszych wyja?nie?, gdy? mam mnóstwo planów, poch?aniaj?cych mi wiele czasu..
O wzbogaceniu stosowanych ju? metod odzyskiwa?, b?d? oczywi?cie pami?ta? i gdy zbior? ca?o?? do kupy, to podziel? si? ch?tnie wnioskami na forum.
Jedyne co bym ka?demu poleci? to wi?cej wspólnych ?wicze?.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 19.09.2010 - 08:55
Post #12


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Wreszcie si? co? ruszy?o:))
http://infra.org.pl/fenomen-ufo/ufo-fenome...eczywisto-i-lsd
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
dreamer_the_one
Majster
post 19.09.2010 - 10:33
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 322



CYTAT(Zbyszek @ 19.09.2010 - 09:55) *


?e niby co?

Artyku? fajny ale co z tego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Majster za ten przydatny wpis:
dreamer_the_one
Zbyszek
post 19.09.2010 - 19:07
Post #14


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Spodoba?o mi si? to, ze relacje z ufoli zahaczaj? powoli o stany swiadomosci, a to ju? krok od spontanicznych obe:)))
Sporo jest zacnych ufologów, multi?wiatowców, mo?e si? kiedy po??cza te dwie dyscypliny
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 19.09.2010 - 19:20
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


CYTAT(Zbyszek @ 19.09.2010 - 20:07) *
Spodoba?o mi si? to, ze relacje z ufoli zahaczaj? powoli o stany swiadomosci, a to ju? krok od spontanicznych obe:)))
Sporo jest zacnych ufologów, multi?wiatowców, mo?e si? kiedy po??cza te dwie dyscypliny

trzeba by? idiot? ( czyt. wyj?tkowym wizjonerem ) ?eby wierzy?, ?e UFO porywaj? ludzi z cia?ami :-)

Terence Mckenna, i nie tylko on, swoim do?wiadczeniem dowodzi, ?e fenomen UFO to nic innego, jak jaka? forma niefizycznej aktywno?ci, albo inteligencji, ingeruj?cej w nasz? cywilizacj? :-) a by? mo?e psychoza naszej globalnej ?wiadomo?ci
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 19.09.2010 - 19:49
Post #16


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


fragment tego artyku?u ,twojego Mckenna z tego w?tku , ty mondralo,

http://infra.org.pl/fenomen-ufo/ufo-fenome...eczywisto-i-lsd

McKenna otwarcie mówi? o tym, ?e wierzy w mo?liwo?? docierania do innych rzeczywisto?ci poprzez ?zmian?? postrzegania naszej. Twierdzi?, ?e po spo?yciu halucynogennych grzybów wyst?puj? ?omamy?, jednak majaki i zwidy ?opisa? mo?na jako samotransformuj?ce si? maszynowe cuda. S? oni mieszka?cami innej planety lub innego wymiaru. Istnieje hiperprzestrzenny wszech?wiat pe?en ró?nego rodzaju inteligencji, do którego mo?na wej?? spo?ywaj?c niektóre ro?liny lub substancje chemiczne.?

McKenna mówi?, ?e nic ?nie jest w stanie przygotowa? nas na elektroniczn?, hiperprzestrzenn?, mi?dzygwiezdn?, pozaziemsk? i fantastyczn? jako??. To rozwini?ta przestrze? wype?niona po?yskuj?cymi powierzchniami, maszynami zdolnymi do geometrycznych transformacji i my?lami g?stymi tak, jak widoczne obiekty materialne?. Dodawa?, ?e obiekty UFO s? w stanie w jaki? sposób mie? skutki i posta? tak samo technologiczno-mechanistyczn?, jak i metafizyczn?, wzbudzaj?c w ludziach szereg niekiedy zupe?nie niespodziewanych zachowa?. Ich rzeczywisto?? jest zbyt trudna, aby?my j? poj?li lub nawet opisali, a jedn? z przyczyn jest zbyt ubogi j?zyk.

Wed?ug MacKenny nasza przysz?o?? jest tak samo niewyobra?alna, jak przysz?o?? naszych cia?, które wymaga? b?d? transformacji towarzysz?cych opuszczaniu planety. Trzeba b?dzie zmieni? tak?e ?wiadomo??. Jak mówi?: ?Nie b?dziemy, jak ludzie sprzed kilku dekad, naszym zadaniem jest transformacja naszych umys?ów, której nale?y dokona? przed opuszczeniem naszej planety. Ide? podró?y w kosmos i opuszczenia Ziemi nale?y przyswoi? sobie tak, jak prawo zwi?zane z opuszczaniem przez dzieci rodzinnego gniazda.? Aby zrobi? krok ku gwiazdom, nale?y zatem spojrze? w inny sposób na przestrze? i czas. Same statki nie wystarcz?.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 19.09.2010 - 20:02
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


widzia?em Zbyszku :-)

jednak musia?by? zna? twórczo?? tego cz?owieka ?eby móc os?dzi? o jego zdaniu. to tylko artyku? na podstawie jego ogólnych hipotez.

prawd? mówi?c Mckenna twierdzi? ?e RZECZYWISTO?? sk?ada si? ze s?ów :-) wi?c tak samo istnieje, jak i nie istnieje i mo?na z ni? zrobi? wszystko :-)))

moja odpowied? wynika?a st?d, ?e wci?? mam przestarza?e oprogramowanie, ale pracuje nad tym ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 19.09.2010 - 20:10
Post #18


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


O kuchenka, Wolfgnag tez ci?gle co? mówi o niezwyk?o?ci s?ów, mo?e go wreszcie spytam co w nich znalaz? tak szczególnego, mo?e tajemnica takich wyja?nie? si? skrywa w jakim? niezwyk?ym podmiocie, który te s?owa wypowiada, to wtedy to nie by?yby zwykle s?owa , którymi si? pos?ugujemy, mo?e nawet jest to co?, co jest nawet czym? innym, , hm
:)))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 19.09.2010 - 20:20
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


"Na pocz?tku by?o S?owo,
a S?owo by?o u Boga,
i Bogiem by?o S?owo.
Ono by?o na pocz?tku u Boga.
Wszystko przez Nie si? sta?o"

Jan 1,1-18
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 19.09.2010 - 21:12
Post #20


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


poddaje sie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
leon
post 20.09.2010 - 14:33
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 183

Notatnik


Zbyszku te s?owa to abra kadabra/tak ?artem/,niemniej ka?de s?owo ma moc -oprócz tre?ci jako takiej niesie moc która mo?e wywo?a? batrdzo okre?lone skutki fizyczne niekoniecznie odzwierciedlaj?ce tre??.Aczkolwiek spotka?em si? z bezpo?rednim prze?o?eniem tre?ci na skutki-?ona do m??a mówi;a?eby ci? po?ama?o i m?? spada ze schodów.Innymi s?owy rzuci?a na niego kl?tw?.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki leon za ten przydatny wpis:
dreamer_the_one, wyspiarz

9 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park