oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Nauka Wizualizowania
rab
post 12.09.2013 - 13:58
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



W zasadzie nie umiem wizualizować (a jestem wzrokowcem! :D). Mam jakiś krótki przebłysk obrazu i nie potrafię go nawet utrzymać.
Znacie jakieś bardzo skuteczne metody(najlepiej wypróbowane), żeby się tego nauczyć? Pamiętam, że kiedyś próbowałem np wizualizować płomień świecy, ale bez większych rezultatów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki rab za ten przydatny wpis:
Pavveł
Vesanya
post 12.09.2013 - 14:15
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 910



Tylko praktyka powoduje, że wizualizacja staje się coraz bardziej żywa , realistyczna i utrzymująca się. Ja wizualizowałam zawsze po wyciszeniu. Zamknięte powieki, wzrok do góry (ten kąt widzenia przyspiesza fale alfa) , liczę od jakiejś tam liczby do zera, oddychając równomiernie razem z liczeniem. Gdy dochodzę do zera, to już zazwyczaj czuję i słyszę szum w głowie i powieki drgają, to stan transu. W tym stanie o wiele łatwiej wizualizować i dostrajać sie do astrala. Najlepiej wizualizować sobie zawsze to samo miejsce - takie powodujące fajne skojarzenia, np plaża, morze itp. Z każdym dniem ta wizualizacja będzie coraz bardziej szczegółowa i żywa, tak własnie umysł ćwiczy się :). Robisz z tego trójwymiar, obracasz sie dookoła itp , sam zobaczysz, ze po jakimś czasie to będzie obraz jak w kinie. I dopiero po tym wprowadzeniu, takiej rozgrzewce , którą powtarza sie codziennie, warto przejść do innych wizualizacji jeśli jest taka potrzeba. Z czasem - zobaczysz, że pojawią się tzw wizje. Czyli niekontrolowane obrazy, które będą się przesuwac przed oczami i które będą mieć swój sens..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
8 Dzięki Vesanya za ten przydatny wpis:
diaboliq, Jago, Moeritherium, Negai1, Nużek, Pavveł, rab, victoria
rab
post 12.09.2013 - 15:08
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



Problem jest jednak taki, że zamknę oczy i nie pojawia się żaden obraz...

Przypomniałem sobie, że kiedyś czytałem lucidology 101, czy 102 i tam coś było o tym gdzie sobie wyobrażać obraz. O ile dobrze pamiętam chyba nie przed sobą, muszę tego poszukać. Vesanya a jak to jest u Ciebie?


Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki rab za ten przydatny wpis:
iumi, Pavveł
Vesanya
post 12.09.2013 - 15:32
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 910



Bo musisz go najpierw wywołać :) zacznij od wyobrażania sobie jakiejś fajnego miejsca, jak napisałam, codziennie pogłębiasz tą wizualizację, trzeba rozćwiczyć leniwy umysł ;) z czasem, obrazy będą same się pojawiać. No i najlepiej to robić w stanie tego wyciszenia/transu, który też opisałam.

Nie wiem ja wiele książek na ten temat nie czytałam szczerze mówiąc, dzielę się techniką, którą przekazał mi jeden szaman i tyle, okazala się skuteczna. Obraz wyobrażam sobie normalnie przed sobą, a później w niego wchodzę.

Wielu ludzi gdy zaczyna naukę wizualizacji ma początek masakryczny, nie udaje się , rozmywa itd, są zniechęceni ale praktyka naprawdę daje efekty z czasem tylko trzeba cały czas ten sam obraz ćwiczyć, aż osiągniemy wprawę w kreowaniu szczegółow i wchodzenia w ten obraz. Im bardziej ćwiczymy, tym umysł otwiera się na odbiór wizualny jaźni (astrala) sny będą fajniejsze, pojawią się wizje na jawie, symbole itp wszystko z czasem się pootwiera.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Vesanya za ten przydatny wpis:
Koko1718, Negai1, Pavveł
Sagle
post 12.09.2013 - 17:13
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 246

Notatnik


Ciekawe :). I ja spróbuję.
Sam próbowałem kiedyś wpatrywać się w jakiś ciekawy obrazek, fajny widok wydrukowany na kartce i wyobrażać sobie, że tam jestem. Ale to było w formie medytacji, takie uspokojenie i relask :D.
Na zewnątrz ponuro, zimno, śnieg, zamieć (w domu też automatycznie się czuje zimno przez taką pogodę), a ja patrzę się na zdjęcia z lata i sobie wyobrażałem, że tak jest i już od razu jakby cieplej ;P.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 12.09.2013 - 20:11
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


TEż nie umiem sobie czegos wyobrazic przed oczami, moze tez pocwicze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 12.09.2013 - 20:48
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1037

Notatnik


CYTAT(Vesanya @ 12.09.2013 - 14:15) *
Tylko praktyka powoduje, że wizualizacja staje się coraz bardziej żywa , realistyczna i utrzymująca się. Ja wizualizowałam zawsze po wyciszeniu. Zamknięte powieki, wzrok do góry (ten kąt widzenia przyspiesza fale alfa) , liczę od jakiejś tam liczby do zera, oddychając równomiernie razem z liczeniem. Gdy dochodzę do zera, to już zazwyczaj czuję i słyszę szum w głowie i powieki drgają, to stan transu. W tym stanie o wiele łatwiej wizualizować i dostrajać sie do astrala. Najlepiej wizualizować sobie zawsze to samo miejsce - takie powodujące fajne skojarzenia, np plaża, morze itp. Z każdym dniem ta wizualizacja będzie coraz bardziej szczegółowa i żywa, tak własnie umysł ćwiczy się :). Robisz z tego trójwymiar, obracasz sie dookoła itp , sam zobaczysz, ze po jakimś czasie to będzie obraz jak w kinie. I dopiero po tym wprowadzeniu, takiej rozgrzewce , którą powtarza sie codziennie, warto przejść do innych wizualizacji jeśli jest taka potrzeba. Z czasem - zobaczysz, że pojawią się tzw wizje. Czyli niekontrolowane obrazy, które będą się przesuwac przed oczami i które będą mieć swój sens..


Czyż astral twoim zdaniem to nie świat stworzony naszym umysłem, czyli najbardziej realna wizualizacja jaką możemy osiągnąć, najbardziej realna zachodzi w astralu, po co więc uczyć się wizualizacji? Po co ćwiczyć umysł, czy nie lepiej akceptować go takim jakim jest?Te nie kontolowane obrazy nazwane są Hipnogagami ale co to właściwie jest?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
PurpleCat
post 12.09.2013 - 21:10
Post #8


Administrator
*******
Grupa: Root Admin
Punkty prestiżu: 97

Notatnik


Najważniejsze to wyluzować z całą to wizualizacją, z nastawieniem "zobaczmy co może się stać".
To mogą być obrazy albo odczucia albo jeszcze inne doznania nawet jeśli jesteś mega wzrokowcem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 12.09.2013 - 21:20
Post #9


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



Najlepszy do nauki wizualizacji dla facetów jest browar a dla kobiet torebka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Nużek
rab
post 12.09.2013 - 22:51
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



CYTAT(masa @ 12.09.2013 - 21:48) *
Czyż astral twoim zdaniem to nie świat stworzony naszym umysłem, czyli najbardziej realna wizualizacja jaką możemy osiągnąć, najbardziej realna zachodzi w astralu, po co więc uczyć się wizualizacji? Po co ćwiczyć umysł, czy nie lepiej akceptować go takim jakim jest?Te nie kontolowane obrazy nazwane są Hipnogagami ale co to właściwie jest?


A jak chce coś wizualizować np 3 razy dziennie... nie ma bata, żebym 3 razy dziennie był w astralu:D.

Czekam na jakąś konkretną metodę... Może jednak ktoś coś wie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 12.09.2013 - 23:37
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1037

Notatnik


Szczerze do oobe nie potrzebna wizualizacja (mnie pewnie wciągnęła by w kolejny sen nie świadomych myśli) do osiągnięcia sukcesu tak, ale sukces to też frustracja i napięcie.. Musisz wiedzieć choć trochę czego chcesz, życie bez pragnień i celów nie uczyni z ciebie buddy. Wszystko wiec zależy od twych priorytetów, Masz problem w wizualizacją, myśl sobie, koncentruj się na tym, że przez miesiąc: wszyscy cie lubią, kochają, i pamiętaj że to tylko wizualizacja, może wizualizacja jednak działa. . Tak poważnie, choć to wcześniej też na poważnie było to się naucz najpierw Koncentracji. To taka kontrola nad myślami, bez koncentracji wizualizując sobie jabłko po które sięgasz, ktoś przychodzi w twej wizji i upierdala Ci rękę I wcale nie przesadzam ale to nic strasznego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki masa za ten przydatny wpis:
Pavveł
rab
post 12.09.2013 - 23:49
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



CYTAT(masa @ 13.09.2013 - 00:37) *
Szczerze do oobe nie potrzebna wizualizacja (mnie pewnie wciągnęła by w kolejny sen nie świadomych myśli) do osiągnięcia sukcesu tak, ale sukces to też frustracja i napięcie.. Musisz wiedzieć choć trochę czego chcesz, życie bez pragnień i celów nie uczyni z ciebie buddy. Wszystko wiec zależy od twych priorytetów, Masz problem w wizualizacją, myśl sobie, koncentruj się na tym, że przez miesiąc: wszyscy cie lubią, kochają, i pamiętaj że to tylko wizualizacja, może wizualizacja jednak działa. . Tak poważnie, choć to wcześniej też na poważnie było to się naucz najpierw Koncentracji. To taka kontrola nad myślami, bez koncentracji wizualizując sobie jabłko ktoś przychodzi w twej wizji i upierdala Ci rękę I wcale nie przesadzam ale to nic strasznego.

koncentracje mam. Wizualizacja celów wzmacnia motywacje do ich urzeczywistniania. A o to mi chodzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 13.09.2013 - 08:20
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


rab,

Nie wiem, czy to ci pomoze, ale wczoraj sobie poprobowalam, tej wizualizacji. Tez nie mam zadnej scenerii, zni niczego wizuwalnego po zamknieciu oczu, zwyczajne byle co, albo ciemno i tyle. Za to wczoraj, przypomnialam sobie ten ryzuneczek, no i wiem, ze ktorys tam sie przy mnie kreci (opiekun) zawsze, wiec mowie do niego w tych slowach "no to jak z tym?" troche zniesmaczona ze musze czegokolwiek sie uczyc ;p I dal mi odpowiedz, jak zwykle troche bardizej w tym jak to robic, od razu mnie kierowal (nie mysli ze mna kierowal, a zreszta kazdy sie doszuka czego chce ;)). No toudno, opisze jak umiem najlepiej wieksza iloscia slow ;p

Obrazek, kory sobie przypomialam i cos mi nad nim tlumaczyl, czego nie za bardz zrozumialam, dopoki nie pokazal roznicy przed moimi oczami... Nie ma oczywiscie nic, bez koncentracji, jakby to mozna bardzo ogolnie powiedziec, a bardziej konkretnie, bez waznosci, na to co sie mysli. Pomyslalam o ... i moze przy postrzeganiu fizycznym, to jest wszsytko jedno, co sie dzieje potem. Przy postrzeganiu (ktore sobie mozna wycwiczyc) bardziej uwazniejszym na mysli, nie jes to wszsytko to samo. Jest mnostwo opcji, a ta o ktora nam chodzi, to siegniecie nie do swojej pamieci, a siegniecie jakby poza obreb siebie do informacji. Tego siegniecia poza siebie tez jest rodzajow jak mrowkow, ale nie o tym chcialam. Wystarczy informacja, ze to co jest przedstawiona na rysunku da sie odroznic tym, ze siegniecie do pamieci jest jakby "plaskie". Nie przynosi ze soba zadnych dodatkowych informacji i czuc, ze sa odtwarzane.

Siegniecie poza siebie przynosi nowe informacje. Tworzy sie nakladka na to co sie widzi oczami fizycznymi (to co nnormalnie nna codzien). U mnie przy tym to co mialam przed oczami stracilo ostrosc. Przed tym obrazem fizycznym, pojawil sie obraz przestrzenny. Z glebia, nie plaski, jak poprzedni z pamieci, ale taki gleboki, jakbym tam byla, zmieniala sie perspektywa (rzeczy zmienialy wielkosc w zaleznosci od mojego punktu obserwacji).

A tak wlasciwie, to nie wiem, co sadzic o wczorajszym doswiadczeniu... Bo jak juz sobie zaczelam "cwiczyc" te wyobrazanie sobie, takie mentalne przeniesienie gdzies, owo sieganie poza siebie (wiem, ze niektroe okreslenia nie sa precyzyjne, ale przyblizajace, co uwazam za wystarczajace :p). Zapytal mnie ktos, kto sie pojawil obok opiekuna, gdize czy chcialabym odwiedzic... i jakos mi sie tak nie uslyszalo co. No ale pewnie ze chce. Czemu nie. Mentalnie, nic sie nie stanie, nawet jakbym pieklo zwiedzala, jakby istnialo ;p

Znalazlam sie przed czyms, co przypominalo cos mocnego, jakas konstrukcja, jak spytalam, oczywiscie wszystko w myslach, co to, otrzymalam odpowiedz (przyszlo mi na mysl), ze to statek. Dziwny, ale ok. Ze statkami w ogole trzeba sie mentalnie gdizes poryszac skoro mozna wszedize... ale to moze dla przyjemnosci, albo tylko zeby poglebic moje wizualne... chociaz mowia mi ze nie ;p To nie wiem, nie bede spekulowac ;] Jakos dostalam sie na statek, to co widzialam, to lekki zarys tegoz wlasnie tylko z mojej strony, potem, mialam obraz (z tlem mojego pokoju zpelnie rozmazanego, a ten obraz mentalny bardziej ostry, ale popprzezroczysty). Jakbym byla w jakims tunelu, chociaz nie mial scian. Migalo cos, mialo glebie, wiedzialam, ze nie jest to plaskie i moglabym sie tam znalezc kiedys jakos, poza tym "tunelem". Moze to predkosc, bo cos ktos wspomnial o predkosci, ze po prostu szybko lecimy i ten obraz odzwierciedla predkosc poruszania sie... czy jakos podobnie. Ale czuc bylo ze to jest. I sama tego sobie nie stworzylam, nie myslalam wczesniej otym, zeby cos takiego mialo sie znalezc, nie czulam, zeby to sie tworzylo. To juz bylo, a ja tam sie znalazlam i to ogladalam, bylam tam mentalnie, takie mialam poczucie. Bedac jednoczesnie w swoim pokoju. Realnosci tego zdarzenia moze nie bede brala pod dyskuscje, niech bedzie, ze bylo prawdziwe. Bo... ale moze nie tutaj. (w notatniku)

rab, mam nadizeje ze opowiesz o swoich doswiadczeniach jak pocwiczysz :)

Moje trwalo krotko, chociaz czas jest wzgledny, juz dluzej mi zajelo jego opisywanie, ale co tam, chyba warto :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki MadziaKK za ten przydatny wpis:
Pavveł, Vesanya
Vesanya
post 13.09.2013 - 09:06
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 910



No to jest właśnie podróż mentalna, z czasem będzie ona coraz bardziej "fajna". Jest to chyba najprostsza, najszybsza metoda wejscia w astral, popularna wśród szamanów, terapeutów, jasnowidzów i innych nawiedzonych, którzy czasu nie mają na oobe ;) która na dodatek przy wprawie uruchamia w umyśle wizje i jasnowidzenie, bardzo przydatne, jak sie pracuje z ludźmi i energiami, bo wtedy wystarczy zamknąć oczy i już "widzi" w czym problem i jak go rozwiązać.

Oczywiśćie pamiętajmy, że mental prowadzi nas do trochę innego odbioru astrala, nie jest to tak realistyczne jak przy oobe, astral inaczej też wygląda bo inny jest jego odbiór, ale za to możemy łatwiej wejść w wyższe rejony naszej jaźni, czyli w astral mentalny, co poznamy po tym, że mogą się pojawić ważne symbole i postacie, liczby, słowa, fantastyczne scenergie i tego typu historie, jak w tych niezwykłych snach, które mamy zwyczaj pamiętać. I wtedy mamy szansę aktywnie komunikować się ze swoją jaźnią, bo symbole które zobaczymy powiedzą nam bardzo dużo o nas samych. Jarek Bzoma sporo się zresztą na temat tego poziomu napisał.

Z tego co pamiętam, to i Darek Sugier na którymś ze swoich filmików wrzucił podróż mentalną, oobe, wizje, LD do jednego worka z napisem : odbiór astrala, czy tam faza. Sam powiedział, ze te techniki różnią się stopniem dostrojenia, ale wszystkie są odbiorem świata niefizycznego, czyli astrala. Warto o tym pamiętać, bo niektórzy myślą, że astrala zwiedzać można tylko przez wyjście z ciała, a wizja to już halucynacja :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Vesanya za ten przydatny wpis:
Pavveł
Pavveł
post 13.09.2013 - 14:31
Post #15



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1965

Notatnik


Scenergia, fajne słowo :) że też wcześniej na nie nie wpadłem, a tak fajnie opisuje jakby wzór energii danej chwili/sytuacji/sceny :) Dzięks ;) :P

Vesanya, o co chodzi z planami astralnymi, mentalnymi, przyczynowymi itepe? Czym one się różnią? Bo wielu wiele razy się posługuje tymi określeniami, a nie wiem co tym samym opisują, o co im chodzi:/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Pavveł za ten przydatny wpis:
Vesanya
rab
post 13.09.2013 - 15:27
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



MadziaKK miałaś podróż mentalną, a to mnie w ogóle nie interesuje:). Mi chodzi o to, żebym po zamknięciu oczu widział dokładnie to co ja chce i to zajebiście dokładnie. Ponoć można się nauczyć do tego stopnia, że można wizualizować nawet w otwartymi oczami. Na razie nie mam progresu...
Temat co prawda założyłem w tym dziale, ale w sumie może powinienem gdzie indziej. Bo chyba podróż mentalna =/= wizualizacja. Jak chcecie pisać o mentalce to pls gdzieś w innym wątku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 13.09.2013 - 19:01
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 910



Rab,
Nie ma lepszej metody na wizualizację niż... wizualizować, wizualizowac, wizualizować!
Wizualizacja nie musi przecież kończyć się podróżą mentalną, sam o tym decydujesz przecież bo zachowujesz kontrolę i świadomość tego co się dzieje.

Jeśli masz problem z wyobrażeniem sobie czegoś, to bierzesz jakiś obrazek, np róża, i ćwiczysz, rysujesz ją od nowa w wyobraźni aż osiągniesz perfekcję. Nie ma innego sposobu niż żmudne ćwiczenia i pratyka. Długie i częste wpatrywanie się w obrazek też powoduje jego utrwalenie w pamięci i pomaga wizualizować to później samodzielnie.

Pavveł, to są sztuczne podziały, bo tak naprawdę wszystkie poziomy astrala są jednością, ale rózni sie poziom odbioru. Dlatego dzieli się astral, żeby wiedzieć jak głęboko się wlazło w jaźń swoją czy zbiorową.
Tak w mega skrócie - poziom "najniższy" odpowiada podświadomości, jej projekcjom, wzorcom itp, funkcjonują tutaj wyobrażenia, emocje, myślokształty, nasze toksyczne wzorce przybierają formy i obrazy, nasz cień jawi sie jako demony, cheć poczucia bezpieczeńśtwa sprawi, że będziemy widzieć istoty duchowe jako opiekuńcze bóstwa (projekcja rodziców) itd

Wyżej masz poziomy mentalne - przyczyny poziomu niższego, przyczyny Twoich projekcji, a także idee, które grupują zawartość niższego poziomu. Odpowiednik ego, który to samo robi ze swoim umysłem i światem - mianowicie go grupuje. To poziom wielowymiarowych symboli, abstrakcji, myślenia duchowego, czyli opartego na paradoksach. To też poziom matematyki, geometrii, idei. Np Idea wolności.

Wyżej masz plany duchowe - boskie. To już jest umysł uwolniony od projekcji, podswiadomość jest przeczyszczona, widzimy rzeczywistość w sposób czysty, nie ma tutaj przyczyny i skutku. Na tym poziomie funkcjonuje dusza i najpełniej odbieramy Wyższe Ja, które jest w łączności z Bogiem. Na tym poziomie jaźnie są zintegrowane i stanowią jedność. To poziom gdzie odczuwa sie tą słynną miłość i wyjście z wszelkich dualizmów. Ten najwyższy poziom odbioru odpowiada najgłębszym poziomom swojej podświadomości i jaźni. zazwyczaj wiąże się z tym, że najpełniej odczuwamy esencję życia, dlatego wracamy na ziemię by smakowac każdą chwilę. Dodatkowo na tym poziomie istnieje coś takiego jak bezczas. W odbiciu ziemskim to jest to słynne Tu i Teraz.

To tak naprawdę w mega skrócie ;)

Są też inne bardziej szczegółowe podziały - niektórzy dzielą na 11 poziomów, na 7 itd, ja wolę ten powyższy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
4 Dzięki Vesanya za ten przydatny wpis:
diaboliq, I L'OBE YOU, Negai1, Pavveł
Negai1
post 13.09.2013 - 20:59
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 177

Notatnik


Zaciekawiła mnie ta wizualizacja :)
Mam pytanie, dzisiaj się obudziłam tak o 6 i postanowiłam spróbować usnąć świadomie. Miałam ,,sen" choć ciężko go nazwać właśnie tak. Był to raczej obraz przed oczyma, z pierwszej osoby, nie poruszałam się tam wykonując ruchy tylko bardziej myślą. Po chwili się z tego przebudziłam, ale to było dziwne. To była wizualizacja czy coś innego? Obraz który widziałam był trochę inny niż w śnie, mniej trójwymiarowy.

Kolejna sprawa- jeśli chce wizualizować, to od ilu powinnam zacząć liczyć na dobry początek? A żeby potem wyobrazić sobie ten obraz i wgl?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 14.09.2013 - 07:54
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(rab @ 13.09.2013 - 16:27) *
MadziaKK miałaś podróż mentalną, a to mnie w ogóle nie interesuje:). Mi chodzi o to, żebym po zamknięciu oczu widział dokładnie to co ja chce i to zajebiście dokładnie. Ponoć można się nauczyć do tego stopnia, że można wizualizować nawet w otwartymi oczami. Na razie nie mam progresu...
Temat co prawda założyłem w tym dziale, ale w sumie może powinienem gdzie indziej. Bo chyba podróż mentalna =/= wizualizacja. Jak chcecie pisać o mentalce to pls gdzieś w innym wątku.


Hym, n oto mielam nie pierwsza podroz mentalna, jesli to tak nazywacie, tylko pierwsza z takim trojwymiarowym obrazem.

A to w sumie nie wiem, o co ci chodzi, chociaz chcialabym. Przypomnialo mi sie za to, ze kiedys, ktos o nicku halley (chyba nie bedzie mi mial tego za zle, ze to pisze na jakims forum), wizualizowal sobie z kolega jabłko na stole. Oczywiscie z otwartymi oczami, w sumie nie wiem, czemu cwiczysz z zamknietymi, bo to wg mnie bez roznicy, licza sie odczucia inne niz to co zobaczysz, a to co zobaczysz to juz tylko tego efekt.

A... nie skonczylam o koledze, z kolega i ich jabłku... opowiadal ze siedzieli przy stole jakis czas, po czym do pomieszczenia wszedl ktos inny, i powiedzial im, zeby juz wyszli, przy okazji mowiac, zeby zabrali ze soba jablko. ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki MadziaKK za ten przydatny wpis:
Pavveł
pigsonwings
post 14.09.2013 - 08:03
Post #20


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 877

Notatnik


Vesanya widze że kabała już wszystko ładnie opisała wszystkie poziomy. Mistrzowie Kabały jak Bardon uważali się za doskonałych "magów" hermetyzmu, członków "Bractwa Światła" (nie wiem co to jest do końca) ich wysoki poziom polegał na tym że nie rozpuściwszy swojej indywidualności osiagneli wysoki poziom wtajemniczenia ;) Bardon hitlerowców przeżył, sowieci go zabili ;). Książek jego nie zgłębiałem ale są praktyczne i zrozumiałe. Wszystkie są na tej stronie za darmo, widze że w swojej wiedzy i poglądach czerpiesz dużo z kabały, Bardon bardzo dobrze opisuje niektóre zjawiska. W pewnym momencie człowiek może zaczyna rozumieć zalążek nieznanego, i funkcjonowanie tych zjawisk, odmiennych stanów od stanu percpecji zwykłego przeciętnego człowieka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki PigsOnTheWings za ten przydatny wpis:
Pavveł
Bilu
post 14.09.2013 - 08:30
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 349

Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 12.09.2013 - 22:20) *
Najlepszy do nauki wizualizacji dla facetów jest browar a dla kobiet torebka.


To miało być śmieszne, czy co?
Nie wiem na jakiej podstawie uważasz, że dla facetó browar jest najlepszy do nauki wizualizacji, a torebka najlepsza do wizualizacji dla kobiet.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Bilu za ten przydatny wpis:
Pavveł

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park