Sancho's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 29.01.2018 - 01:46
Przeglądałem stare głupoty i przypomniała mi się sytuacja.. Jechałem na pogrzeb wuja do Stargardu Szczecińskiego i po drodze nocowałem w byłym już domu dziadków. Nie mogłem usnąć, leżałem na starym łóżku ojca. Było jakoś dziwnie, cała atmosfera, te dziwne poczucie jakiejś obecności w mroku. I nie był to sen, nawet żaden paraliż, leżąc na boku usłyszałem szept, męski. "Sanael. Ludzkość odrodzi się w.."(i tu zapomniałem, do tej pory żałuję że nei zapisalem sobie calej wypowiedzi, w każdym razie to było o odrodzeniu świata/ludzi). Zrobiłem wielkie gały, zerknałem na tel- godz 3:33. Ta owiana taką złą sławą. Leżałem tak oslupiały próbując ogarnąć sens słów. Zapisałem sobie samo imię. Nazajutrz sprawdziłem sobie imię w google i włosy mi stanęły dęba. Samego imienia nigdy nie słyszałem. Nawet źle zapisalem- miało być m zamiast n. Było to 26 września ale jako że przypomniała mi się ta historia zapisuję ją tutaj. Screen notatnika na dowód.

https://zapodaj.net/80809e0296a94.png.html

 
« Następny starszy · Sancho's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz