Fantastyczny swiat Suwaczka


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )


entry 06.11.2007 - 23:58
Jest 23:46. Niedawno przeprowadzilem probe wyjscia metoda liny, czy czegos podobnego. Chcialem znowu sprobowac metode Roberta Bruce'a. Najpierw wprowadzilem sie w stan jakiego-takiego transu. Potem wyobrazalem sobie, ze wspinam sie po linie albo po metalowych szczeblach drabiny. Pomagalo. Jesli dobrze sie na tym skupilem to czulem ze z kazda chwila wspinaczki poglebiam ten stan. Wreszcie doszedlem do stanu w ktorym coraz mniej czuje cialo a coraz bardziej cos dziwnego zaczyna sie dziac. Niestety wtedy tez pojawial sie lek i ogolne rozproszenie, ktore bardzo utrudnialo skupienie sie na wspinaczce. Kilka razy dochodzilem do tego momentu ale wyjsc sie nie udalo. Czulem jednak, ze jestem bliziutko. Jestem pewien ze w przyszlosci stan ten uda mi sie opanowac i nie bedzie on az tak przeszkadzal. A w konsekwencji... WYJDE Z CIALA :)

Dodatkowo zaczalem cwiczyc czakry (metoda R. Bruce'a + "pedzelkowanie" i ogolne skupianie sie na czakrach). Zaczalem lekko czuc niektore czakry, co jest wg. mnie skukcesem. Oczywiscie pomijajac czakre 3 oka, ktora czuje praktycznie caly czas :P

Nie mam teraz czasu na 4+1 (szkola) ale w pierwsza wolna noc bede probowal. Wazna rzecza staje sie dla mnie tzw. "swiadomosc swiadka", czyli doswiadczanie rzeczywistosci tu-i-teraz. Sadze, ze pomaga to w szeroko pojetym rozwoju duchowym i w konsekwencji rowniez w OOBE. Postaram sie praktykowac to czesciej. :)

Na dzis to tyle, czas spac.

entry 05.11.2007 - 00:05
Witaj suwaku, nie mam czasu bo jest juz 23:55 i jutro leze do szkoly a jeszcze po drodze chcialbym przeprowadzic 4+1 i inne takie wiec BEDE SIE STRESZCZAL.

Nastawilem budzik na 5:30, o dziwo sam obudzilem sie o 3:59. Nie mam pojecia jak to sie stalo, w kazdym razie wstalem i zaczalem sie rozbudzac. Nastepnie leglem na lozu i utrzymywalem swiadomosc. Lezalem tak dopoki ta pozycja nie zaczela mi przeszkadzac. Po drodze co chwile jakies mysli psuly moja nieskazitelna swiadomosc. Gdy przewrocilem sie na bok czas mojej swiadomosci stal sie policzony. Stalo sie - usnalem. Podejrzewam ze to przez te bladzace mysli, bo dopoki utrzymywalem plomyk swiadomosci jakos dawalem rade. Potem nagle buch i budze sie o 10:30.

Nic to, trzeba probowac dalej. Dzisiaj tez jak szczescie dopisze :) Oprocz tego planuje probowac tez wieczorem metoda liny + jakies cwiczenia czakr, chociaz tego nie za bardzo chce mi sie praktykowac.

I jeszcze cos krzepiacego na koniec: DO BOJU !!!!

entry 03.11.2007 - 12:24
To moj perwszy wpis (co nie znaczy, ze pierwsza proba). Zaczne moze od tego, ze nigdy swiadomie nie udalo mi sie opuscic ciala. Pomyslalem, ze moje (nieudolne) proby bede spisywal. Ot tak, zeby bylo smieszniej :) Wiec zaczynajmy...

Dzisiaj mialem przeprowadzic udana probe wyjscia z ciala. Metoda? "4+1" oczywiscie. Skonczylo sie na samym pomysle, bo chyba bylem zbyt "zjebany" zeby swiadomie wylaczyc budzik a potem jeszcze wstac z lozka(!!!). Wylaczenie budzika odbylo sie poza moja swiadomoscia i pamiecia. Zaczynam podejrzewac, ze budzik jest w zmowie przeciwko mnie i sam ukradkiem sie wylacza, lub wcale nie dzwoni. Zobaczymy co przyniesie jutro... Trzeba bedzie cos kurde zrobic z tym budzikiem... Sam przebieg wyjscia w zamysle mial byc taki jak u Noble'a (jest tez opisany na jego blogu).

Na czacie pare osob deklarowalo sie ze o 4 tez sprobuje ale w logach nie zanotowalem nikogo o 4. To daje mi podstawy zeby sadzic, ze nie bylem sam w swojej porazce :) Nic to...

- Jestes twardy suwak!
- Tak. Jestem.
- Jutro, pojutrze, czy za tydzien - nie wazne. Wiem, ze Ci sie uda!
- MUSI kurde, musi! OOBE to drobiazg. Tylu pieknych ludzi tego doswiadcza, czemu nie mialbym byc kolejnym pieknym ludziem? :)

Do nastepnego razu!

PS. "Boję się tylko jednego, że nie uda mi się nigdy ten pierwszy raz (...)" - Cytat z Justynkowego notatnika, utozsamiam sie z nim :>